Kategoria domyślna

Jak być dobrym dziennikarzem obywatelskim?

Jeśli jesteś blogerem, masz swoją stronę internetową, bądź czynnie udzielasz się na forach czy na portalach społecznościowych – ten tekst jest dla Ciebie! Dowiesz się jak skutecznie, za darmo wypromować bloga / stroną w google, jakich błędów nie popełniać przy pisaniu uświadamiających tekstów. M.in. jak pisać, jak przekonywać nieuświadomionych ludzi, by nie uznali Cię za „spiskowego oszołoma”.

Ten artykuł opracowałem na bazie kilkuletnich doświadczeń, obserwacji, pisania i uczestnictwa w wojnach informacyjnych, samodzielnego pozycjonowania / promowania blogów w google i czytania artykułów specjalistów.

Blogowanie jest dla mnie pewnego rodzaju misją społeczną – można się z tego śmiać, ale ja wierze w ideały i w to, że ludzkość się przebudzi w porę. Blogowanie i działanie na rozmaitych portalach to dla mnie też rodzaj prywatnej wojny – wypowiedzianej mafii medycznej za zrujnowanie mojego zdrowia w dzieciństwie. Zdrowia nikt mi nie przywróci, nawet medycyna naturalna. O jakimkolwiek odszkodowaniu też nie ma mowy, bo ci przestępcy są ponad wszelkim prawem, są bezkarni. Ale można zrobić jedną pozytywną rzecz: można uderzyć tych zwyrodnialców tam, gdzie ich najbardziej boli, czyli odebrać im dochód. Każde kolejne 100.000 czytelników miesięcznie na blogu kefir 2010 i podobna lub większa liczba na innych portalach (np demotywatory) to ogromne straty finansowe dla gangów medyczno-farmaceutycznych, dla skorumpowanych lekarzy i ekspertów, i w końcu – dla nielegalnie działającego tworu prawnego o nazwie „III Rzeczpospolita”. Ja przez lata uczestnictwa w wojnach informacyjnych i obserwacji silnika google (mam typowo autystyczny, matematyczny umysł) wypracowałem wiele pożytecznych mechanizmów. Chcę, by osoby uczestniczące w info-wojnie po stronie ludzkości poznały to, co udało mi się wypracować na drodze kilkuletniego doświadczenia. Poniższe porady adresuję do blogerów, aktywnych forumowiczów, webmasterów, członków stowarzyszeń i fundacji. Oto te porady:

1. bardzo ważny, a nawet – najważniejszy, jest język jakim piszesz tekst o szkodliwości szczepień czy jakiegokolwiek innego „zakazanego” tematu. Co z tego, że napiszesz tekst zawierający same fakty, jak będzie on zawierał frazy takie jak „spiski rządów i korporacji”, „szczepionkowe ludobójstwo” czy jeśli tekst będzie pisany chaotycznie i pod wpływem emocji. Lub nie daj Boże – z błędami ortograficznymi, gramatycznymi itp.

2. przyswój sobie profesjonalnie „system słów zakazanych” czy też ośmieszonych. Są to słowa-klucze, które zostały wprowadzone przez media i polityków. Na te słowa społeczeństwo ma wyćwiczoną reakcję – zupełnie jak przy tresurze zwierząt cyrkowych – u ludzi nazywa się to „odruch psa Pawłowa” – poczytaj o tym zanim napiszesz cokolwiek! Typowy Kowalski czy Nowak, zmęczony robotą i marudzeniem teściowej, reaguje na takie „słowa zakazane” w prosty sposób – całkowicie je odrzuca, neguje idee z nimi związane, nawet jeśli są logicznie zwięzłe i szokująco oczywiste. Mechanizmy socjotechniki (inżynierii społecznej, PR) i ślepego posłuszeństwa „autorytetom” są tak silne, że typowy Kowalski gotów byłby cię zabić z zimną krwią, jeśli tylko nakaże mu to autorytet, np lekarz. Nie wierzysz? Zapoznaj się z przerażającym eksperymentem Milgrama badającym ślepe posłuszeństwo wobec autorytetów. Uzależnienie od autorytetów i ślepe posłuszeństwo wobec nich są tak ekstremalnie silne, że podejrzewam, że podczas decyzji takiego Kowalskiego wyłączeniu ulegają duże obszary mózgu – np tzw „kompas moralności” odpowiedzialny za decyzje moralne. Dziś dysponujemy kosmiczną technologią umożliwiającą badanie tych procesów – takich jak rezonans magnetyczny czy pozytonowa tomografia emisyjna. Użycie tych ultranowoczesnych metod badania mózgu byłoby wspaniałym uzupełnieniem eksperymentu Milgrama i na pewno dałoby jeszcze bardziej przerażające wnioski.

Wróćmy do tematu głównego. Te „słowa zakazane” to oczywiście:
-globalizm, syjonizm, żydzi, żydowskie korporacje, żyd;
-NWO, new world order, nowy porządek świata, nowy ład światowy;
-masoneria, rotarianie, illuminati, sekty, scjentologia, satanizm, okultyzm;
-chemtrails, frazy typu: „zobaczcie, celowo zatruwają szczepionki!”, new age, apokalipsa, koniec świata, przepowiednie;
-i mnóstwo tego typu słów, zresztą sam wiesz jakich..
Jeśli będziesz używał tych słów / fraz w swoich tekstach, nieobeznany z tematem czytelnik zwyczajnie Cię wyśmieje, zignoruje, uzna za wariata i pójdzie na facebooka wstawić najnowsze foteczki z wakacji w Tunezji.

3. istnieją też ideologie skompromitowane medialnie. Tymi ideologiami są: fanatyzm religijny, poglądy pro-life (są słuszne ale typowy zjadacz chleba je wyśmieje), partyjniactwo – obojętnie jaka partia polityczna, antyglobalizm (nie możemy się na niego powoływać w tekstach o szczepionkach, trzeba to zrobić inaczej), czy też ochrona przyrody. Zakazane są także poglądy socjalne typu: trzeba pomagać najsłabszym, kapitalizm nie jest idealny, korporacje są złe, światem rządzi pieniądz, czy też: socjal jest potrzebny. Wtedy czytelnik zaczytany w Gazecie Wyborczej czy Rzeczpospolitej, bądź innych szmatławcach nazwie Cię „roszczeniowym socjalistą” i pójdzie liczyć swoje procenciki na „atrakcyjnej lokacie” 4% (mniej niż inflacja…). Taki naczyta się pseudo-ekonomicznych bredni Balcerowicza i innych „ekspertów”, których jedyną specjalnością jest komplikowanie bardzo prostych praw ekonomii, by umożliwić „swojakom” przekręty w bilionach dolarów. Tak jak w medycynie akademickiej, pojęcia pseudo ekonomii Keyensa to czysto wirtualne regułki z dupy wzięte, nie mające żadnego potwierdzenia w świecie REALNYM. W tak trudnym środowisku przyszło nam walczyć. Nasi przeciwnicy i mechanizmy cyrkowej tresury i kontroli społeczeństwa wydają się być potężne i nie do ruszenia, jednak jest to kolos na glinianych nogach. Gdyż jest to kolos zbudowany na kłamstwie, oszustwie i zbrodni. W latach 90-tych XX wieku nikt nie mówił np o syjonizmie, a jak mówił, to często lądował w psychiatryku i futrowano go megadawkami psychojebów. Wielki plan elit tego świata, polegających na zepchnięciu nas do katakumb, korytarzy szpitali psychiatrycznych i więzień się nie udał, dzięki wolnemu internetowi. Dziś nasze idee i argumenty są zawzięcie i radykalnie dyskutowane na wszelkie sposoby na każdym forum dyskusyjnym, nawet wędkarskim i poetyckim. Czas działania w katakumbach jak chrześcijanie – skończył się, teraz wojna jest realna. Gra idzie o ogromną stawkę, być może największą w historii Ziemi – biliony dolarów zysków mafii medyczno-farmaceutycznej, zdrowie wszystkich ludzi na Ziemi, a także, co najsmutniejsze – biologiczne przeżycie setek milionów ludzi, ginących co roku na całym świecie w wyniku działania akademickiej medycyny. Ich życie można uratować.. W latach 90-tych przeczytałem w jakimś piśmie zdanie, które zapamiętałem na całe życie. Były to, jak się okazało – prorocze słowa: „wojny przyszłości będą toczone za pomocą nowoczesnych technologii i nie będą w ogóle widoczne dla przeciętnego zjadacza chleba – jedyną ich oznaką będzie coraz większa ilość grobów”.
Pytanie: skąd sie bierze tak wielka uległość społeczeństw świata wobec „autorytetów” mających prawie zawsze tzw „głębokie kieszenie” i będących „otwartymi na propozycje”? Myślę, że przez dwie wielkie Wojny światowe, śmierć setek milionów ludzi, eksterminację całych narodów i totalną dehumanizację aparatu władzy – przetrącono ludzkości kręgosłup. Staliśmy się tak zastraszeni i potulni, że dziś aktem wielkiej odwagi, wręcz bohaterstwa, jest przyznanie się, że nie znosisz bezmózgiej sieki puszczanej w MTV, radio Eska czy RMF, itp. Nasi dziadkowie i pradziadkowie przekazali strach następnym generacjom, w genach (poczytaj o polu morfogenetycznym i hipotezie Stephena Hawkinga, że dorobek cywilizacyjny modyfikuje nasze DNA szybciej niż ewolucja). Ludzkość wraz nabyciem strachu i zatraceniem instynktów samozachowawczych, utraciła też coś jeszcze. Została zdehumanizowana i pozbawiona podmiotowości. Za pomocą różnych zabiegów („pro choice”, okultyzm w mediach, eugenika, homoseksualizm i tzw „miękka pedofilia” zaakceptowana już przez APA) zmniejszono znacznie wartość ludzkiego życia i szacunek wobec niego. To zjawisko widać szczególnie u nastolatków i u młodych dorosłych, szczególnie tych „wykształconych” – tam każda odmienność jest brutalnie eksterminowana już w sposób jawny i otwarty. Przecież tam możesz stracić życie za powiedzenie: „heavy metal to antymuzyczny jazgot rażący moja estetykę” – zarobisz plombę w ryj a w mniej sprzyjających okolicznościach – szef gangu motocyklowego czy jakikolwiek inny pojeb zasadzi Ci kosę pod żebro i się wykrwawisz. 😉 Porównajcie sobie np erotykę. Przed wojną była to sztuka często z przekazem ideowym, i wyglądała np tak, jak dziś pokazy modelek nie będących dziwkami (tu: Kate Upton). Erotyka dziś jest to odhumanizowana i zwyczajnie obrzydliwa lekcja anatomii – lepszy jest wykład na krytykowanych przeze mnie Akademiach Medycznych. Przedwojenny dżentelmen gdyby zobaczył dzisiejszą erotykę – zapewne zwymiotowałby ostatni posiłek.

4. przypadkowość. Jak myślisz, skąd się biorą czytelnicy na Twojej stronie internetowej, blogu, forum? Czy są to osoby świadome, szukające materiałów, aby się nimi dzielić z innymi, drukować itp? Nie! Większość, ba – zdecydowana większość czytelników Twoich demaskatorskich materiałów w internecie to zwykli,nieuświadomieni Kowalscy. Trafili na Twoją witrynę internetową PRZEZ PRZYPADEK – z google, jakiegoś linku z forum o tematyce tak ważnej, jak make-up, itp. I Ty musisz zadbać o to, by tak napisać tekst by: a.) przyciągnąć uwagę czytelnika szatą graficzną – liczy się syntetyczna prostota i może jedna, dwie ciekawe grafiki, nie więcej. Ważne jest to, aby archiwum bloga było dostępne od ręki – zrób listę np 50 najważniejszych tekstów i umieść do nich linki na boku. Podziel te linki na czytelne kategorie tematyczne. b.) zainteresować czytelnika ideą tekstu – tekst musi być napisany tak, by przeciętny, nieuświadomiony czytelnik go „strawił” – by go nie odrzucił. Musisz wiedzieć, że podświadomość każdego człowieka ma potężne mechanizmy obronne, blokady. Na przykład każdy człowiek, nawet nieświadomie – chce wierzyć innym, chce wierzyć, że są na tym świecie ludzie, którzy „dbają o jego dobro” – i tu, zamiast pokładać te chęci / nadzieje w rodzinie, partnerze – człowiek na chama woli słuchać nie ludzi, ale INSTYTUCJI. To kolejny przejaw dehumanizacji – czyli technokracja i technokratyczny bełkot, pokładanie większego zaufania w instytucjach niż w człowieku, czy choćby własnej, ludzkiej intuicji. Te instytucje które nas zniewoliły i zdehumanizowały, to m.in.: media, fanatyzmy religijne i wypaczenia religii, system edukacyjny, urzędy, władze, „eksperci” już od wszystkiego (idiociejemy coraz bardziej, niedługo do wkręcenia żarówki będziemy wpisywać hasło w google), czy medycyna, lekarze. Zbaczając zupełnie od tematu – dzięki tym instytucjom cierpią sami ludzie – większość rodzin skrywa tragedie i tajemnice, na przykład: pod płaszczykiem wzorowych katolików, którzy po cichu sponsorują ciężarnej córce aborcję.

Wracając do tematu psychoanalizy: człowiek chce też wierzyć, nawet wbrew oczywistym faktom – że świat jest „z zasady dobry”, że: „owszem, politycy kręcą sobie lody a lekarze mają głębokie kieszenie, ale przecież krzywda nam się nie dzieje, jest demokracja i kolejnej wielkiej wojny nigdy nie będzie”. Kogo przecież obchodzi to, że w Afryce testują modyfikowana genetycznie żywność zamiast hodować naturalne odmiany roślin odporne na suszę. Kogo obchodzą wojny „gdzieś na końcu świata”. Kiepskie dowcipy-suchary o arabach-bin Ladenach i murzynach biegających boso z kałaszami powstają właśnie po to, by oswoić ten bardzo pierwotny lęk – kolejny mechanizm zabezpieczający podświadomości. „Nie, bądźcie spokojni, na razie tylko żydów biorą do gazu, MY możemy spać spokojnie”.
Wielkim, jeśli nie największym – lękiem ludzkości jest lęk przed społecznym ostracyzmem, przed odrzuceniem. Lęki te w niezwykle profesjonalny sposób wykorzystują władze, w/w instytucje, spece od reklamy, mediów i naciągacze. Gdyby nie ten lęk, to praktycznie 90% poczynań władz, kościołów i twórców reklam nie miałoby racji bytu! Widzieliście chyba najbardziej debilną reklamę M-banku z morałem: „nie znasz naszej oferty, nie ubezpieczasz auta u nas = jesteś kompletnym kosmitą, a w podprogowej sugestii – nawet aspołecznym idiotą! Uważam, że tym powinna się zając Rada Etyki Mediów. Lęk dotyczący ostracyzmu dotyczy także szczepionek – konowały i skorumpowani eksperci, politycy, powtarzają mity o „odporności zbiorowej”. Mit ten zakłada, że nawet jak się zadłużysz w M banku (bo przecież nie chcesz być „totalnym kosmitą” w oczach sąsiadów, nie?) i wykupisz dla dziecka wszystkie szczepionki dostępne na rynku, to i tak nie będzie ono bezpieczne. Lekarz albo nasz dyżurny Mengele – Paweł Grzesiowski – argumentuje: „jakaś eko-debilka nie chce szczepić swoich dzieci, wierzy w jakieś „oszołomskie teorie spiskowe” – więc nie ma w społeczeństwie odporności zbiorowej, więc Twoje dziecko dalej jest zagrożone, pomimo tego, że wydałaś 10.000 złotych na szczepionki”. Prawda, że genialny przykład manipulacji, nie? Takiej matce-racjonalistce, która przecież „jest ‚wyksztaucona’ i nie wierzy w oszołomstwo” bardziej szkoda tych 10.000 zeta wydanych na szczepionki, niż zdrowia dziecka.. Bo przecież żadna normalna matka nie zgodziłaby się na procedurę medyczną gdyby byłą zapoznana z wszystkimi argumentami za tym, że to procedura zupełnie niepotrzebna i bardzo niebezpieczna (vide: szczepienia). A fanatyczki szczepień? Są zimne, wyrachowane, psychopatyczne, i oczywiście do bólu asertywne. Także wyemancypowane (w konwencji modnego ostatnio „porno-feminizmu”) i nie wykazujące ludzkich odruchów. Wystarczy poczytać ich wpisy na forach, blogach, facebooku itp itd – czytałem ich dziesiątki tysięcy jeśli nie więcej, i mam doskonale przeanalizowany ten „typ” człowieka – racjonalistycznego ateisty. Takie posty zawsze przyprawiają mnie o rozpacz – choć widziałem już chyba wszystko, nigdy nie przestane tak reagować. Postawa promowania szczepień jest związana z tzw „racjonalizmem” i fanatycznym ateizmem – wręcz okultyzmem.

Filozofując – czym byłby człowiek, gdyby nie istniały żadne uniwersalne prawa, gdyby nie było duszy i świata pozamaterialnego, gdyby panował powszechny utylitaryzm i materializm? Mnie bardzo ciekawi, jak fanatyczni racjonaliści tłumaczą takie ludzkie i uduchowione uczucia, jak miłość do swojego partnera. Przecież oni odrzucają jakąkolwiek duchowość – więc uważają swojego partnera za „zbiór cząstek chemicznych”, a uczucie – „za reakcje neurochemiczne”? Swoją drogą, uważam, że samo filozofowanie, filozofia, jest bardzo niebezpieczna. W rękach ogłupionego przez media amatora-nihilisty, zapewne słuchacza heavy metalu i dopiero co po zerwaniu związku, filozofia jest groźniejsza niż naładowana ostrą amunicją i odbezpieczona Beretta przystawiona do skroni. Nie wiem, cholera, na filozofie powinny być jakieś rządowe koncesje, tak, jak np na broń palną czy na latanie samolotem – przecież to jest wielkie zagrożenie! Moja koleżanka z liceum, po pójściu na studia filozoficzne zaczęła głosić faszystowskie i eugeniczne poglądy Petera Singera, że rodzice maja prawo dokonać eutanazji dziecka do lat trzech, gdyż nie ma ono jeszcze rozwiniętego układu nerwowego. Swoją drogą – jakbym dorwał tego gnojka Singera, to sam bym gruntownie przebadał jego „wypustki cytoplazmatyczne” w miejscu, gdzie normalny człowiek ma mózg – rezonansem magnetycznym. I oczywiście, zadecydował – „czy ma dostatecznie rozwinięty układ nerwowy”. Mega żałosne i jednocześnie przerażające..

Wracając do tematu pierwotnego: większość Twoich czytelników to osoby przypadkowe i nieuświadomione, stali czytelnicy to zawsze mniejszość jeśli chodzi o nasze strony. Czytelnicy najczęściej poszukują informacji w google o cenie szczepionki HPV, o tym kiedy szczepić na rotawirusy, jakie szczepienia są zalecane, co sądzą eksperci, lekarze itp. Bo na onecie czy innym typowo reklamowym medium przeczytali reklamę, jaka to szczepionka jest wspaniała i że jeśli kochasz swoje dziecko, to musisz koniecznie wydać te 1500 złotych i ją kupić. Bo jak nie, to przecież wyrodną matką jesteś. I na takie frazy typu: „szczepionka na HPV cena” trzeba stawiać, ale o tym poczytasz w następnych podpunktach.

5. pozycjonowanie long – pozycjonowanie strony / bloga w google to inaczej znajomość zasad działania silnika wyszukiwarki internetowej i jego umiejętne oszukiwanie. Google o tym doskonale wie i dlatego ciągle udoskonala swoje mechanizmy, dlatego o pozycjonowanie bloga / strony należy dbać non stop, w każdym artykule. Nie wolno zaniechać dbania o pozycjonowanie własnego bloga, witryny – nigdy!
Są bardzo zaawansowane i niezwykle drogie systemy pozycjonowania – katalogi seo, pressele, artykuły sponsorowane, google ad sense itp. Z tego korzysta mafia farmaceutyczna, rządy, władze, agendy rządowe, i na to wydają setki tysięcy dolarów, jeśli nie więcej. Kwoty w internecie anglojęzycznym są jeszcze wyższe. Korporacje farmaceutyczne pozycjonują na „krótkie słowo” – czyli frazy „ogólne”, krótkie, łatwe do zapamiętania i wklepania w google. Takie jak: „HPV”, „szczepionka HPV” czy: „kalendarz szczepień”. My tutaj nie mamy szans, gdyż oni mają wsparcie olbrzymich środków finansowych i nieformalne przesterowanie silnika google przez adminów tej wyszukiwarki, by pierwsze wyświetlane były ich strony. Ale jest sposób na to, by przejąć sporą część ruchu internetowego tej zorganizowanej mafii. Trzeba znać tajniki pozycjonowania i zasad działania silnika google. Ja taką wiedzę posiadam i ciągle, każdego dnia ją uzupełniam, weryfikuję.

Pierwszą zasadą pozycjonowania jest pisanie jak najwięcej rzetelnych artykułów, najlepiej 3, 4 dziennie. Możesz kopiować artykuły z ciekawych i mało znanych witryn, możesz też dodawać krótszy lub dłuższy komentarz własny do takiego skopiowanego tekstu, możesz kopiować kilka tekstów naraz. Ale najlepiej byłoby, gdyby jak najwięcej publikowanych przez Ciebie tekstów było autorskimi. Czyli takimi, które pojawiły się w internecie pierwszy raz, których roboty google jeszcze nie znają, np z innych witryn. Silnik google uważa takie autorskie, unikalne treści za najbardziej wartościowe i pozycjonuje je wyżej. Także pisz jak najwięcej od siebie – dodawaj trafne obserwacje z życia codziennego, anegdoty, zapamiętaną wiedzę itp. Ale uwaga! Tylko pod warunkiem, że masz bardzo rozległą wiedzę na temat np szkodliwości szczepień, z rzetelnych źródeł (o tym poniżej), udokumentowaną badaniami naukowymi niezależnych, znanych naukowców. Musisz non stop poszerzać wiedzę, nigdy nie możesz spocząć na laurach, inaczej przegrasz sprawę totalnie.
Druga zasada pozycjonowania naszych tekstów – to umiejętny dobór fraz pozycjonowania. Frazy pozycjonowania „long”, czyli „na długie słowo” dzielą się na dwie kategorie. Pierwsza kategoria to zakładka „tagów” – tagi. W systemie wordpressa można dodać je do każdego tekstu. Drugi rodzaj fraz pozycjonujących „long” – bardzo ważnych – to frazy pogrubione, pisane większą czcionką (najlepiej wybrać dość duży rozmiar czcionki nawet jeśli Ci się to niezbyt podoba) wewnątrz tekstu, co jeden lub co dwa akapity. Frazy long, naturalnie, mają dotyczyć pisanego tekstu. Składać się mają z minimum dwóch, maksymalnie sześciu, siedmiu słów. Jednak aby odnieść sukces w pozycjonowaniu „long”, należy umiejętnie dobierać te frazy, czyli de facto.. podkradać je korporacjom i stale obserwować trendy w google. Czyli: ile jest rezultatów wyszukiwania na mniej popularną, ale obiecującą frazę, jakie kombinacje słów podpowiada wyszukiwarka jak zaczniesz wpisywać pierwsze słowo. O podkradaniu słów korporacjom i rządom, czyli sabotażu i przejęciu ich ruchu internetowego, przeczytasz w podpunkcie 6.

6. podkradanie tagów i fraz, dobór. Należy umiejętnie dobierać słowa do tagów i do fraz pisanych bardzo dużą czcionką co jeden-dwa akapity wewnątrz tekstu właściwego. Jeśli piszesz tekst o szkodliwości szczepień, musisz wczuć się w rolę rodzica lub potencjalnego rodzica dziecka, które właśnie przeczytało w onecie o tym, jakie to szczepienia są „cudowne” I teraz taki rodzic wklepuje w google różne frazy, aby poszukać np. cenę takiej szczepionki, czy jest refundowana, w jakim wieku należy szczepić, ile dawek, jaką nazwę ma ta szczepionka w aptece. Trochę bardziej świadomi rodzice, ale też nie do końca uświadomieni – wpiszą w wyszukiwarkę, czy dana szczepionka ma rtęć, co sądzą lekarze na temat przeciwwskazań itp – ale i tak jest to mniejszość!
Podsumowując – podam kilkanaście przykładów fraz, jakie ja stosuję, pozycjonując ten blog „long”:
-„szczepionka HPV cena 2012”, „szczepienie na raka szyjki macicy”, „wirus brodawczaka ludzkiego szczepienie”, „HPV opinie ekspertów” lub: „lekarze o szczepieniu na HPV” (bardzo ważne frazy);
-„rotrawirusy szczepienie”, „szczepionka na pneumokoki refundacja”, „czy szczepionka na pneumokoki Prevenar jest refundowana”, „cena szczepionki przeciwko pneumokokom”, „kiedy szczepić na rotawirusy”, „nazwa szczepionki na pneumokoki” itp;
-jeśli piszesz ogólnie o szczepionkach, kalendarzu szczepień, albo np o wadach samej idei szczepień, powikłaniach, szkodliwości – stosuj frazy bardziej „ogólne” – kradnij je korporacjom i agendom rządowym. Ale uwaga! Także w tym wypadku pozycjonuj „long”, czyli „na długi ogon”. Przykład fraz: „kalendarz szczepień 2012”, „zmiany w kalendarzu szczepień obowiązkowych”, „szczepienia zalecane dla dzieci”, „szczepienia ochronne”, „czy szczepionki są bezpieczne”, „jakie szczepionki wybrać”, „na co szczepić dziecko” itp itd – obserwuj trendy w google, staraj się być z tą wyszukiwarką za pan brat.

Tutaj musimy „podkradać” frazy / słowa kluczowe opanowane dotąd przez korporacje, mainstreamowe (oficjalne) media, agendy rządowe (sanepid itp), rządy. Jest to całkowicie legalne i nie grożą za to żadne sankcje, ba! Tak robią teraz wszyscy lub prawie wszyscy, co mają jakiekolwiek pojęcie o pozycjonowaniu / promowaniu witryn internetowych.
Dodam, że słowa kluczowe typu: „szkodliwość szczepień”, „szczepionkowe ludobójstwo”, „nie szczepimy dzieci” – przyciągną mało osób, i będą to osoby już uświadomione. Nie twierdzę jednak, że nie należy dbać o stałych i uświadomionych czytelników – to właśnie oni będą Ci podsyłać linki, ciekawe materiały, komentować Twoje materiały, wdawać się w dyskusje itp – to tacy czytelnicy będą Cię bronić przed atakami zwolenników szczepień. Dbaj o obie grupy czytelników jednakowo. Jeśli założyłeś nowego bloga, stronę, lub jeśli masz witrynę od jakiegoś czasu – działaj grupowo. Komentuj inne blogi i strony, dawaj tam linki i teksty do swojego bloga. Korzystaj aktywnie z facebooka – najlepiej nie podając tam żadnych rzeczywistych danych. Na facebooku są tysiące różnych grup dyskusyjnych i miliony profili – uczestnicz w różnych grupach, zapraszaj do znajomości osoby działające aktywnie, nawet tych, których nie znasz osobiście. Umieszczaj linki do co ciekawszych swoich tekstów na grupach dyskusyjnych na FB i na niektórych profilach zaangażowanych osób. Jednak uważaj, żeby nie umieszczać linków na profilach osób, które sobie tego nie życzą. Podobną rolę spełniają takie portale jak: twitter, nasza-klasa, demotywatory, komixxy, kwejk.pl, chamsko.pl i inne.

7. anonimowość i bezpieczeństwo. Dbaj o swoją anonimowość – korzystaj z serwerów proxy – link (jeśli publikujesz kontrowersyjny materiał na stronie, gdzie serwer stoi w Polsce). Najlepiej korzystaj z proxy zawsze, ale to jest dodatkowe utrudnienie – wolniejszy transfer, żmudne wyszukiwanie poprawnie działających serwerów itp. Alternatywą dla serwerów proxy, zapewniającą nam anonimowość, jest sieć TOR i specjalnie zmodyfikowany silnik mozilli pod kątem TOR. Tu też są utrudnienia – trochę wolniejszy transfer, konieczność samodzielnego instalowania javy i flasha, i konieczność każdorazowego logowania się do wszystkich platform internetowych (poczta, blog, FB itp) za każdorazowym uruchomieniem TORa.
Jeśli zakładasz bloga, koniecznie załóż go na serwerze, który stoi poza granicami Polski, a najlepiej – poza UE, polecam: www.wordpress.com. Ochroni Cię to przed polskojęzycznym gestapo internetowym. Jeśli masz bloga w domenie, której serwer stoi na terenie Polski (np. salon24, nowy ekran, blog.pl, onet.pl, bloog.pl, blox.pl, republika.pl, w polityce, newsweek.pl itp itd) to unikaj publikowania treści niezgodnych z polskim prawem, a jeśli umieszczasz kontrowersyjne treści, lub treści co do których masz wątpliwości – zawsze korzystaj z TORa lub serwera proxy spoza Polski.

8. jeśli chcesz być całkowicie anonimowy – przeczytaj to:
-posiadanie laptopa, a najlepiej kilku laptopów, kupionych za gotówkę, najlepiej np na bazarze.
-odrębne łącze do tzw „siedzenia” w necie, odrębne do pisania niepoprawnych politycznie tekstów. Do siedzenia w necie i przeglądania demotywatorów może być łącze stałe, zarejestrowane na imię i nazwisko. Do wrzucania niepoprawnych politycznie tekstów:
-telefon 3G jako modem, nie kupiony na nazwisko, kupiony na allegro, na bazarze, w lombardzie bądź najlepiej z zagranicy, za gotówkę;
-karta „internet pre paid”, najlepiej Orange bądź Plus. Karty „internet pre paid” Play nie obsługują częstotliwości GPRS (mniejsze miejscowości), zaś karty T mobile wychodzą zbyt drogo; trzeba się pospieszyć z kupnem np 10 – 20 takich kart pre paid „na zaś”, bo niedługo będą one rejestrowane na nazwisko, tak, jak we Włoszech;
-w miarę możliwości, zmienianie lokalizacji (czyli stacji bazowych telefonii GSM) laptopa, z którego piszesz niepoprawne politycznie posty. W miarę możliwości unikanie małych wsi, gdzie jest jedna stacja bazowa i mało mieszkańców  (łatwość namierzenia), unikanie monitoringu miejskiego i monitoringu w centrach handlowych itp.
-nie korzystanie z maili podczas anonimowego surfowania; maile wyłapuje system szpiegowski echelon. Jeśli musisz wysłać maila, np do innych niezależnych, lub by ostrzec bliskich – umówcie się wcześniej i zainstalujcie na Waszych kompach systemy szyfrujące maile.
-pisanie bloga na zagranicznych serwerach – USA (wordpress.com), Ekwador, Indonezja, Japonia itp itd. Unikanie blogowania w polskich domenach, gdzie serwery stoją na terytorium Polski.
-jeśli piszesz komentarz na polskim serwerze, używaj serwerów proxy high anonymous / anonymous, bramek proxy bądź sieci TOR.
-najlepiej używaj przez cały czas sieci TOR bądź nakładki TOR na firefoxa.
-pod żadnym pozorem, nigdy nie podawaj jakichkolwiek danych osobowych i innych wrażliwych danych:
imię i nazwisko;
adres zamieszkania, miasto województwo, kraj;
zdjęcia, jakiekolwiek fotografie;
status materialny, społeczny, zawodowy;
posiadane bogactwa, nałogi, słabości, wrażliwe tajemnice, choroby swoje, rodziny, przyjaciół;
i wiele wiele innych.
-stale poszerzaj swoją wiedzę informatyczną. Naucz się obsługi programów: combo fix, WWDC, zapór ogniowych.

9. porady prawne jak pisać teksty na polskich serwerach, by uniknąć pozwu sądowego.
-unikaj jak ognia pisania w pierwszej osobie. Nie pisz: “Ja uważam, że…”. Narażasz się w ten sposób na pozew sądowy. Pisz powołując się na osobę trzecią, np: “W opinii Ani z forum.wp.pl w III rp tworzona jest judeopolonia, czyli drugie państwo żydowskie”. Jeśli chcesz wkleić jakiś skrajnie kontrowersyjny tekst, najlepiej powołaj się na opinię jakiegoś bloga, np. stopsyjonizmowi.wordpress.com, portal niezalezna.pl czy na jakiegoś patriotę który tę opinię wygłosił, a jest znany z imienia i nazwiska;
-nie używaj wulgaryzmów, nie obrażaj osób publicznych ani prywatnych, unikaj używania tekstów, które mogą zostać uznane przez aparat represji jako “kłamliwe” – patrz punkt nr 1, w przypadku takiego tekstu powołaj się choćby na Anię z forum Onetu, choć wiadomo, że na tamtym forum co najmniej 10 tysięcy osób podpisuje się nickiem “Ania”. Ale mniejsza z tym, ważne żeby od strony prawnej się zgadzało.
-publikując fotografię, np z Onetu czy szczególnie mniejszego portalu, musisz pod fotografią podać agencję która to zdjęcie zrobiła, autora zdjęcia i źródło. Np: “Fot. Agencja AFP, źródło Onet.pl.
-możesz swobodnie wykorzystywać zdjęcia z portali społecznościowych, np demotywatory, nasza-klasa, facebook. Jednak unikaj wstawek tekstowych typu: “oto zdjęcie tego zbira, zna ktoś jego adres i inne dane? ” – bo to podchodzi pod paragraf, choć teoretycznie nie powinno. Możesz za to wkleić zdjęcie z portalu społecznościowego z komentarzem: “oto zdjęcie tego <człowieka>jak wykrzykiwał sprzeczne z normami społecznymi hasła na demonstracji. Niezależne media spod znaku <tu wpisz nazwę medium, choćby wymyślonego i podaj adres www, choćby zmyślony> poszukują jego danych”. Mi się udało namierzyć w ten sposób dwóch nasłanych prowokatorów spod Krzyża smoleńskiego w zeszłym roku – bezmyślnie kpili ze starszych ludzi, dlatego zareagowaliśmy. Zmuszeni byli w panice usuwać swoje konta z serwisów, tacy z nich “bohaterzy”.
-jeśli publikujesz tekst naprawdę niepoprawny politycznie, ale taki ciężkiego kalibru, unikaj argumentów ad personam typu: “Radek Sikorski jest żydowskim agentem”, bo to informacja nieoficjalna i narażasz się na zarzuty. Patrz punkt 1. Przygotuj sobie też back – doora typu wpis na koniec: “nie jestem antysemitą, jestem antysyjonistą. Nie walczę z Żydami, ale z elitami politycznymi Izraela i ich polityką”.
-zawsze podawaj źródło cytowanego przez Ciebie tekstu, szczególnie jeśli tekst ten jest kontrowersyjny. Podawaj źródło, czyli działający odnośnik (link) i wstawkę, że tekst pochodzi z tego źródła. Podaj też autora, albo nick albo imię i nazwisko, jeśli jest widoczne.
-pisząc coś na forum, unikaj flame – war, czyli wojen z użytkownikami. Wtedy ludzi porywają emocje i łatwo o złamanie prawa argumentem ad personam i in. Unikaj wpisów hasbary i wpisów obrażających Ciebie. Po prostu dyskutuj rzeczowo z ludźmi myślącymi podobnie jak Ty, bądź z ludźmi odmiennego zdania, ale kulturalnymi. Czy to tak wiele? Polskojęzyczny internet jest największym na świecie skupiskiem bluzg, obelg, pomówień, gróźb, argumentów ad personam i innych wpisów ludzi złej woli. Daj dobry przykład i dyskutuj na forum kulturalnie i merytorycznie! Nawet z adwersarzem o odmiennych poglądach.
-najlepiej, jeśli z jakiegoś powodu musisz naruszyć w/w punkty, stosuj serwery proxy typu high anonumous proxy bądź anonymous proxy. Wpisz w google: “hide mu ass proxy list” – to najbardziej praktyczna lista proxy na świecie. Unikaj proxy typu Planet Lab / CoDeen i z portami kończącymi się na 3124, 3127, 3128, chyba, że są to serwery z Brazylii. Wtedy nie patrz na port. Testuj wiele serwerów proxy zanim znajdziesz ten właściwy, czyli nie obciążony ograniczeniami i szybki. Niestety, ale to zajęcie wymaga trochę czasu.
-w razie wizyty milicji czy ABW czy innego gestapo o 6 rano, nie przyznawaj się do tego, że ten a ten laptop z którego wysłano kontrowersyjny tekst, należy do Ciebie. Przecież możesz przechowywać w domu laptopa kolegi, prawda? A gdzie jest kolega? A, właśnie wyjechał do Korei. A jak się nazywa? “Nie pamiętam nazwiska, ale chyba Grzegorz Brzęczyszczykiewicz” – buhahaha. I co Ci zrobią? Nie przyznawaj się DO NICZEGO przed rozmową najlepiej z profesjonalnym prawnikiem (adwokatem) lub obrońcą z urzędu chociaż. W ogóle nie przyznawaj się do niczego. Nie przyznawaj się, że jesteś autorem tego a tego bloga, dopóty, dopóki biegli informatycy Ci tego nie udowodnią przed sądem. A jeśli blog, strona leży na serwerze poza granicami Polski – nie zrobią tego!
-na sali rozpraw, jeśli oskarżą Cię np o antysemityzm – powołuj się na obszerne publikacje Piotra Beina, on ma bardzo wiarygodne dane. Znajdź jego blogi w sieci – ma dwa, w tym jeden: grypa666 (pomimo nazwy, nie związany w ogóle z satanizmem, ale walczący z nim!). NIGDY nie powołuj się na żółte papiery – w szpitalnym oddziale o zaostrzonym rygorze, po wyroku, zrobią z Ciebie warzywo lekarstwami starej generacji. Poza tym, w normalnym trybie skazaliby Cię np na 2 lata w zawiasach, zaś w sądowym psychiatryku przesiedzisz nawet 5 lat i wyjdziesz jako kaleka, okaleczony lekarstwami starej generacji. Znam takie przypadki z internetu i z reala.

10. powoływanie się na niezależnych ekspertów. Pisząc teksty o szczepieniach należy powoływać się na niezależne badania naukowe i na niezależnych ekspertów, naukowców. W Polsce takimi naukowcami są: prof. Dorota Majewska, dr Jerzy Jaśkowski. Za granicą jest ich jeszcze więcej. Powołuj się także na tych naukowców, którzy pracowali w korporacjach przy produkcji szczepionek, ale po latach wykazali ludzką skruchę i przeszli na naszą stronę. Zawsze pisz tytuł naukowy (prof, dr, lek. med, dr hab. n. med itp itd), podawaj wykształcenie i zaznaczaj, że tę opinię, przeciwną szczepieniom, wypowiadała osoba wykształcona. Listę naukowców Polskich i zagranicznych, którzy krytykują szczepienia, znajdziesz na stronie www.stopnop.pl. W kwestii badań nad szczepionkami: powołuj się na niezależne badania, które często były ukrywane przez instytucje takie jak CDC, APA itp, choć później je upubliczniono. Zadawaj otwarcie pytania odnośnie metodologii i zgodności z ścisłymi zasadami tych badań, które są uznawane przez rządy przy promocji szczepień. Musisz pamiętać, że KAŻDE badanie kliniczne szczepionek, akceptowane przez korporacje farmaceutyczne i agendy rządowe, ma nieścisłą metodologię, rażące błędy naukowe. Ba, wiele badań klinicznych nad szczepionkami, sponsorowanych przez korporacje farmaceutyczne i rządy, zostało ordynarnie sfałszowane, a fałszerstwa te zostały napiętnowane przez prawomocne wyroki sądowe w USA i UE. „Eksperci” popierający masowe szczepienia, tacy jak Paweł Grzesiowski, często powołują się na te sfałszowane badania, które zostały zakwestionowane przez sądy.
Jednak, aby zadawać powyższe pytania – uzupełnij wiedzę na temat metodologii i ścisłości badań naukowych, gdyż owa metodologia to ulubiony argument fanatycznych zwolenników szczepień i ich skorumpowanych „ekspertów”. Używaj tej broni w walce ze zwolennikami i propagatorami szczepień.

11. używanie języka symulującego nowomowę „ekspertów” typu Paweł Grzesiowski. Teksty należy pisać tak, by symulować nowomowę typową dla świata medycznego. Oczywiście, należy napisać wszystkie argumenty przeciwko szczepieniom, jednak pisać typowym eksperckim językiem. Owszem, Twój tekst krytykujący szczepienia straci na efektowności, ale będzie bardziej wiarygodny w opinii nieuświadomionego czytelnika. Należy unikać porywów emocjonalnych, jeśli zawieracie w tekście emocje – dawkujcie je umiejętnie, tak, by nie zaszufladkowano Was jako „fanatyków – oszołomów”. Czytaj różne artykuły zarówno proszczepionkowe, jak i antyszczepionkowe. Wysnuwaj wnioski, obserwuj argumenty, dobór słów i dawkowanie emocji w tych artykułach. Używaj takiego języka, jakiego używają dziennikarze – choć nie do końca. Spróbuj stworzyć swój niepowtarzalny styl, tak, by Twoje artykuły były przekonujące i wiarygodne. Unikaj histerycznego tonu i wszelkich wypowiedzi, które uwzględniłem w poprzednich podpunktach (tzw. system słów zakazanych). Przy pisaniu tekstu włącz sobie „emulator” nowomowy i używaj jej umiejętnie tak, by zdemaskować ciemne strony medycyny i szczepień. To oczywiście są umiejętności wyższej rangi i staraj je sobie wypracować. Pamiętaj, że tekst zawierający mnóstwo potwierdzonych faktów, ale napisany amatorskim i histerycznym językiem, raczej odstraszy czytelników niż zachęci ich do zdobywania dalszej wiedzy.

12. ciągłe zdobywanie wiedzy. Jeśli chcesz pisać rzetelne artykuły, musisz non stop czytać różne teksty, poznawać argumenty WSZYSTKICH stron konfliktu, analizować te argumenty i poznawać kontrargumenty. Zacznij np. od wikipedii, czytaj także różne niezależne blogi i strony. Poznawaj nowe hipotezy – np tą, że za chorobami psychiki stoi zaburzona gospodarka melatoniny, a nie serotoniny (depresja) czy dopaminy (schizofrenia). Uzupełniaj wiedzę o dziedziny pokrewne, np neurobiologię kognitywną, psychologię ewolucyjną, behawioryzm i psychoanalizę – Freuda, Junga i ich następców. Ważna jest w tym wszystkim także wiara – czytaj artykuły o symbolice, genezie prawdziwego chrześcijaństwa, błędach i wypaczeniach różnych oficjalnych religii. My, walcząc z NWO, ze szczepionkami, z korporacjami – w zdecydowanej większości wierzymy w czynniki duchowe.

13. szperanie w zakamarkach sieci. Aby być skutecznym, musisz czynnie poszukiwać informacji. Źródłem informacji o szkodliwości szczepionek są wymienione wyżej strony – stop nop, szczepienie.org.pl, a także:
-baza danych VAERS (rząd USA, federalna) – o skutkach ubocznych szczepionek;
-clinicaltrials (clinical trials) baza danych o testach klinicznych na całym świecie, w tym tych nielegalnych (rząd USA, federalna baza danych);
-NCBI pub med – federalna baza danych rządu USA;
-Główny Inspektorat Farmaceutyczny (baza danych rządu III RP, np o wycofywanych w tajemnicy szkodliwych szczepionkach i lekach);
-Główna Inspekcja Sanitarna (rząd III RP);
-PZH (komunikaty odnośnie szczepień itp, rząd III RP);
-SANEPID (w tym lokalne, komunikaty odnośnie szczepień, rząd III RP);
-i wiele innych.
Musisz cały czas przeszukiwać internet pod kątem przydatnych informacji. Wiele z tych informacji jest ukrytych w rządowych / federalnych bazach danych. Ale kto z typowych Kowalskich zagląda np na strony Inspektoratu Farmaceutycznego? Odpowiedź: NIKT! Większość ludzi patrzy na onet, wp.pl, gazeta.pl, e-dziecko.pl, dla-rodzica.pl i szczerze wierzy, że informacje tam podawane są prawdziwe, a szczepionki są cudem medycyny. Do nas należy informowanie o tym, że tak jednak nie jest..

14. cyber-terroryzm, łamanie prawa – według prawa USA i standardów FBI jesteśmy terrorystami. Zamiast kartą płacimy gotówką, kupujemy ekologiczną żywność, korzystamy z medycyny naturalnej i suplementów diety. Odmawiamy szczepień, antybiotyków i psychotropów. A to już wystarczy, żeby zakwalifikować nas jako terrorystów i wpisać na amerykańską listę „no fly list” – czyli listę osób, które nie mogą wsiąść na pokład samolotu w USA. Także przygotuj się na to, że zostaniesz „terrorystą” tylko dlatego, że kupujesz ekologiczne (bez chemii) jabłka od babci straganowej i odmawiasz szczepień.
Warto, byś miał dostęp do baz danych „tylko dla lekarzy”. Takich jak: mp.pl czy pharmindex.pl. W tych bazach danych jest zawarte dużo więcej działań niepożądanych szczepionek i farmaceutyków, niż na oficjalnych ulotkach dołączonych do opakowań. Żeby zarejestrować się w tych bazach danych, musisz złamać prawo. Tj. wpisać w rubryce „numer prawa wykonywania zawodu lekarza” dowolny ciąg siedmiu cyfr. Możesz przepisać te cyfry z recepty którą dostałeś, są one zawarte w pieczątce lekarskiej. Jest to siedmiocyfrowy numer. Choć tego nie polecam, wymyśl zmyślony ciąg siedmiu cyfr.

12 odpowiedzi »

  1. czytam cię już od 2-3 lat, i kurwa szkoda mi będzie jak cię zgarną jacyś faceci w czerni. Cóż, taka jest cena za walkę o ideały, pozdrawiam 🙂

  2. Kiedys nas pozamykaja, wiem ze sie nami inteteresuja,. …ale z drugiej strony, jestesmy im potrzebni, … Agendzie zalezy na bieglych umyslach. To my wykrywamy luki ich ulomnego systemu, a jest dziurawy jak ser szwajcarski. HWDP DARPA. Nas jest wiecej a was mniej, wojna …. Info wojna jest wygrana, to oni maja problem, bo sie caly czas musza zabezpieczac. Nie my…. , bo nie mamy czego zabezpieczac, my sie nie boimy… To oni sie boja nas, bo jestesmy inteligetniejsi od nich.

    Ich ekonomia leci na lepetyne, … Maja wielki problem, ich system ktory stoi na glinisnych nogach sie wali.

    GAME OVER … duzy % populacji sie zorientowalo

  3. “wojny przyszłości będą toczone za pomocą nowoczesnych technologii i nie będą w ogóle widoczne dla przeciętnego zjadacza chleba – jedyną ich oznaką będzie coraz większa ilość grobów”

    w sumie taką wizję rozwijał w swojej książce sf „pokój na ziemi” stanisław lem – rezygnacja z klasycznych środków niszczenia, wojny za pomocą manipulacji pogodą, zjawiskami naturalnymi, sterylizacja narodów za pomoca substancji w jedzeniu.

  4. „Daj dobry przykład i dyskutuj na forum kulturalnie i merytorycznie! Nawet z adwersarzem o odmiennych poglądach.”

    No kefir, to powinieneś sam sobie wziąźć do serca. Kilka razy widziałem jak kazałeś dyskutantom po prostu spierdalać czy wyzywałeś od kurew 🙂

  5. Wystarczy objerzeć „JFK”, a nie zawracać sobie głowę (dziesięć lat już walę głową o mur i do śmierci pozostanie mi już „katarynka”). No, trzymajcie się!:)

  6. gdyby kefir nie mial oznak ze go maja na oku to by nie pisal czegos a’la testament, roznica miedzy paranoja a adekwatna wnikliwoscia jest taka jak miedzy wiara a glupota, czyli plynna. ktos kiedys powiedzial „bojazliwy/paranoik opiera sie na imaginacjach,ostrozny na informacjach”

  7. nie jest za ciekawie sytem chce nas zniewolic lub zniszczyc ja nie naleze do niego i widze co sie dzieje w tym pierdolniku

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.