Ciekawe

Tajemnice medycyny: zboża doprowadzają ludzki organizm do ruiny

Tajemnice medycyny: zboża doprowadzają ludzki organizm do ruiny

Poniżej wklejam dla Was artykuł z „Poczty Zdrowia”. Autor porusza znaną Czytelnikom mojej strony kwestie. A mianowicie to, że wiedza, którą się prezentuje na stronach takich jak moja, nie jest wiedzą dla wszystkich. Tak jest już skonstruowany ten świat i koniec.

Ja zauważyłem to odnośnie sfery „wiedzy tajemnej”. Gdyby ujawniono ją na poziomie państwowym, lub gdyby to zrobiła agenda taka jak ONZ – cywilizacja przestałaby istnieć. Chaos, anarchia, „tumiwisizm”, samobójstwa, depresje.. To tylko wierzchołek góry lodowej.

Okazuje się, że podobny schemat ma zastosowanie co do zdrowego odżywiania. Owszem, nieliczni mogą sobie pozwolić na rygor diety bez mięsa, zbóż i mleka. Ale by cywilizacja istniała, lud musi mieć swoją „paszę”, którą można produkować przemysłowo, czyli tanio. Ty, Czytelniku, możesz wykorzystać tę wiedzę, w swoim zakresie, ew w zakresie swojej rodziny. Choć już tu będzie trudniej, bo np do diety Twojego dziecka będą się wtrącać: teściowie, wujki, ciotki, szkoła, koleżanki i koledzy, personel w przychodni i masa innych tzw. „życzliwych”.

Ale patrząc na to w skali makro – taka transformacja byłaby już znacznie trudniejsza. Upadłoby wiele dziedzin gospodarki, przez lata tłumiony potencjał ludzki (gluten ze zbóż to neurotoksyna uszkadzająca i blokująca mózg) nagle zostałby uwolniony.

Jednak Ty, Czytelniku mojej strony, możesz to zrobić już teraz.

Polecam, jak zawsze, wszystkim Wam podjąć wyzwanie – odstawienie wszystkich produktów ze zbóż z diety na 4, 6 tygodni. Czy poczujecie różnicę? Na pewno. Jako pierwszy zacznie się odbudowywać przewód pokarmowy. Potem zacznie przemijać przewlekłe zmęczenie, bezsenność, rozdrażnienie. Potem będą jeszcze inne, ciekawe efekty.. Na całość trzeba będzie poczekać nawet 3 lata, bo tyle się regeneruje organizm po odstawieniu toksyn zbożowych.

Jarek Kefir


Czy ludzkość mogłaby przetrwać bez zbóż?

Cytuję: „Niedawno otrzymałem następujący list, którego fragment przytaczam: (…) Mam wrażenie, że jest Pan zdecydowanie przeciwny spożywaniu chleba, makaronu, wypieków i ogólnie wszystkiego, co zawiera węglowodany. A jest to przecież paliwo dla organizmu, niezbędne do właściwej pracy mięśni i mózgu (…).

Wiele stuleci ewolucji człowieka sprawiło, że w pewnym momencie musiał on porzucić myśliwsko-zbieracki tryb życia. Do wyżywienia wielkich mas ludzi potrzebne było inne rozwiązanie. Takim rozwiązaniem stała się uprawa zbóż (…).

Zrezygnowanie z chleba wiązałoby się ze skazaniem na śmierć głodową 2 – 3 miliardów ludzi. Kogo tak naprawdę stać na luksus minimum pięciu porcji warzyw i owoców, pokropionych olejem z orzechów włoskich albo oliwą z oliwek, czy na ucztę z norweskiego łososia?

Jesteśmy ciekawi, jakie ma Pan rozwiązanie tego problemu.

Będziemy wdzięczni, jeśli przeznaczy Pan chwilę na przemyślenie tej kwestii.” koniec cytatu.

Ten list przypomina jeszcze kilka innych e-maili, które niedawno dostałem i na które tutaj odpowiadam.

Niestety, to prawda, że luksusem stało się pozwolenie sobie na pięć lub więcej porcji warzyw i owoców z upraw bio, pokropionych olejem z orzechów włoskich albo oliwą z oliwek extra virgin.

Ale czy jest to nieuchronne zrządzenie losu czy świadomy wybór społeczeństwa?

Nowoczesna uprawa zbóż – zyski nie do przebicia

W krajach uprzemysłowionych pojedynczy rolnik może dziś uprawiać 100 hektarów zbóż, a czasem jeszcze więcej.

Niewielu umie sobie wyobrazić, ile to jest 100 hektarów.

Mając 100 ha pszenicy można wyprodukować 2,5 miliona bagietek albo 90 milionów herbatników! Jeśliby na tym obszarze zasiać kukurydzę, można z tego mieć 50 milionów paczek popcornu po 100 g każda.

Takie plony zwyczajnie nie mieszczą się w głowie. Skutkiem wysokich plonów jest bardzo niska cena produktów zbożowych. Właśnie dlatego piekarnię znajdziemy niemal na każdym rogu. Marże na pieczywo i wyroby cukiernicze mogą być znaczne, bo surowiec pierwotny kosztuje tyle co nic. To pozwala sprostać ogromnym obciążeniom związanym z działalnością handlową (lokal, pensje, składki, podatki). Skoro zboża są tanie, stoiska z produktami zbożowymi w dużych sklepach są zawsze dobrze eksponowane, a zboża dodaje się do większości masowych produktów żywnościowych (więcej o tym – poniżej).

Owoce i warzywa: drogie i złej jakości

Kto natomiast chce jeść warzywa, ten ma coraz większy problem. Świeże warzywa nie są już na każdą kieszeń: kilogram pomidorów to wydatek co najmniej 6 złotych, nawet w środku sezonu, a i tak smakują jak rzepa.

Brzoskwinie i nektarynki dostępne w sklepach są przeważnie twarde jak drewno, truskawki – mdłe, a sałata – przesiąknięta wodą. Ceny zaś nie przestają rosnąć.

Czy wobec tego, aby przeżyć, będziemy musieli poprzestać na chlebie i makaronie?

W dzisiejszych czasach właśnie to próbuje się nam wmówić. Ale nikt nie pamięta, że – jak mawiali nasi przodkowie – owoc się nie pleni szlachetny tam, gdzie chwastem zaszło pole (D. Alighieri).

Zapomniana wydajność ogródków warzywnych

Z uwagi na to, że wielu z nas mieszka w miastach, już nie pamiętamy, że zwykły ogródek może nam dać całkiem sporo świeżych i uprawianych biologicznie warzyw i owoców.

Prostokąt o wymiarach 25 na 20 m (500 m²) zapewnia owoce i warzywa na cały rok dla 4-osobowej rodziny. W dobrze zadbanym ogródku doczekamy się plonów takich jak na przykład:

  • pomidor, bakłażan, papryka, cukinia, melon, dynia;
  • kapusta, brokuł, rzepa, kalafior, sałata, szpinak, burak liściowy, seler;
  • marchew, burak, rzodkiew, por, cebula, szalotka, czosnek;
  • groch, fasola, soczewica, bób;
  • drzewa owocowe (jabłoń, grusza, śliwa), różne gatunki owoców czarnych i czerwonych, orzechy włoskie i laskowe.

Czy to nierealistyczna wizja?

Oczywiście, można na to odpowiedzieć, że uprawa takich ogródków jest niewykonalna, bo wymaga zbyt wiele pracy. Uprawa warzyw i owoców nie jest tak prosta jak całych hektarów pszenicy lub kukurydzy. Nie wszystko da się zrobić traktorem i kombajnem.

Ale weźmy pod uwagę, że tylko w krajach strefy euro mieszka 20 milionów bezrobotnych1.

Ta liczba nie uwzględnia jeszcze osób, których nie ma już na liście bezrobotnych, bo nie mają prawa do zasiłku albo zrezygnowały z poszukiwania pracy.

W sumie mamy do czynienia z potencjalną siłą roboczą – około 30 milionów osób. Do uprawy ogródków warzywnych wystarczyłaby z tego co dziesiąta osoba, a w Europie szybko zaczęto by produkować olbrzymie ilości dobrych jakościowo owoców i warzyw z upraw bio! 10% bezrobotnych to już trzy miliony osób! Jeśli dodać do tego nowoczesne metody produkcji rolnej (glebogryzarki, systemy nawadniające, transport, przechowywanie), to wyniki mogłyby zakrawać na cud.

Zdaję sobie sprawę, że taka reforma nie dojdzie do skutku, bo obecny system ma zbyt duży wpływ na kształt świata. Głównym powodem, dla którego ludzie nie uprawiają już ogrodów warzywnych, nie jest jednak brak ziemi czy rąk do pracy, ale nasze szczególne upodobanie do… iPhonów, iPadów, gier komputerowych i centrów handlowych.

Mam świadomość, że sam tego wszystkiego nie zmienię. Mimo to moim zdaniem przesadza się, mówiąc, że aktualna metoda masowej uprawy zbóż to jedyny możliwy sposób produkowania żywności.

Śledź kolejne newslettery Poczty Zdrowia, bo niedługo znajdziesz zbiór porad o tym, jak samemu założyć dobrze prosperujący ogródek warzywny.

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

Przypis 1: Zone euro: le nombre de chômeurs diminue légèrement, http://www.latribune.fr/actualites/economie/union-europeenne/20130731trib000778370/zone-euro-le-nombre-de-chomeurs-diminue-legerement-.html

Źródło polskie: https://www.pocztazdrowia.pl/czy-ludzkosc-moglaby-przetrwac-bez-zboz/
.

jarek kefir

Czy wiesz, że możesz wspomóc finansowo moje inicjatywy uświadamiające? Jest to forma wdzięczności za moją pracę i treści, które były dla Ciebie pozytywne i coś dobrego Ci dały. 🙂 Wsparcie umożliwia też zachowanie niezależności mojej strony.

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy

7 odpowiedzi »

  1. Zboża kiedyś to były bardzo modne.

    Dlatego strajkowali w Poznaniu w 1956 r – i żądali pracy i chleba!

    Dziś przez zboża z GMO trzeba uważać.

    Polecam chleb żytni – który samemu można upiec.

    Otwiera nam umysł na wiele rzeczy….

  2. ciekawy artykuł, jednak słowo „zboża” wprowadza w błąd, bo chodzi o pszenicę i gluten, a zboża to też ryż, amarantus, jęczmień, sorgo, żyto itd, i nie wszystkie mają gluten.

  3. Mało tego ,zboża glutenowe jak i bezglutenowe są przyczyną alergii na pyłki traw .Wystarczy odstawić całe to badziewie i alergia przestaje istnieć, ale oczywiście alergolodzy Wam tego nie powiedzą.Sprawdzone na sobie .

    • Dziękuję Kalia. Ja cały czas kicham i oczy przecieram. Bo wszyscy trawy koszą… Oszaleć można! Szczepienia nic nie dały. I ta franca alergolog nigdy mi nic nie powiedział o odstawieniu zbóż. Naprawdę sprawdziłaś na sobie?

      • Tak sprawdziłam . Od 20 lat jestem alergiczką ,w sezonie pylenia traw bez kropli do oczu ,nosa i tabletek nie mogłam egzystować.
        Powiem Ci ,że też jestem w szoku że mi przeszło. i z początku nie dawałam wiary,
        a zboża nie są wcale do życia potrzebne. Ja oprócz traw mam uczulenie na kurz ,a żeby wyleczyć się z kurzu należy odstawić produkty mleczne.
        Przesyłam link naprawdę warty obejrzenia . Gdybyś spróbował to daj znać czy Ci przeszło. Trzymam kciuki i pozdrawiam.

        http://porozmawiajmy.tv/dieta-dobrych-produktow-czesc-1-ewa-bednarczyk-witoszek/

  4. W zasadzie nie jestem uczulona na gluten, za to mój mąż tak. Musiałam więc przestawić się na kuchnię bezglutenową. Z racji tego że już nie chce mi się gotować dla dwóch osób oddzielnie sama jestem na diecie bezglutenowej. Muszę powiedzieć, że od tego czasu lepiej się czuję, bardziej lekka, zniknęły „rewolucje żołądkowe, lepiej sypiam.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.