Banki i tajna władza

Potężny krach finansowy lada chwila? „2008 rok przy tym to pestka..”

Potężny krach finansowy lada chwila? „2008 rok to będzie przy tym pestka..”

kryzys gospodarczyArtykuł z portalu Independent Trader opisuje trudną sytuację na rynkach finansowych na całym świecie.

Jest to część procesu, o którym mówi się już od jakiegoś czasu. Wszystkie obecne systemy – ekonomiczne, polityczne, religijne, moralne – są straszliwie niewydolne i w wielkich bólach zbliżają się do kolapsu. Są to rezultaty całych dekad zaniedbań, hamowania rozwoju technologii i ogólnie, hamowania wznoszenia się ludzkości.

Rządzący psychopaci i tyrani, chowający się za złudnym parawanem demokracji, praw człowieka, neoliberalnej ideologii – dostaną swoją zapłatę ze zwielokrotnioną siłą. Pójdą oni na samo dno, i niestety, pociągną za sobą całą ludzkość. Dochodzi bowiem do takiej sytuacji, gdy dalsze trwanie tego systemu nastawionemu na nieustanne zwiększanie PKB, produkcji, zaludnienia – zagraża istnieniu całej ziemskiej biosfery.

Paradoksalnie im mniej posiadasz, tym lepsza będzie Twoja sytuacja. Bogacz z Wall Street gdy straci swoje miliony, popełni samobójstwo. Krezus z polskiej korporacji wpadnie w rozpacz i spiralę długów, lądując pod mostem. Murzyn z Afryki, po kryzysie, gdy przykładowo wyłączą elektrownię – popuka ręką w nie działający telewizor i wróci do codziennych, zwyczajowych zajęć. Czyli np do ręcznego wysiewania nasion, czy orania pola za pomocą konnego pługa.

Ogólnie, wszelkie „kryzysy gospodarcze” to zaplanowane z zimną precyzją działania, mające na celu transfer kapitału od biedniejszych warstw społecznych, w kierunku tych bogatszych. Tym razem jednak, żądni władzy i pieniędzy kapitaliści, przedobrzyli, postawili w 2008 roku za dużo na jedną kartę. Obecnie planują to jakoś odkręcić, co ujawnia poniższy artykuł.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

System bankowy w Europie powoli się rozpada

Cytuję: „Międzynarodowy Fundusz Walutowy już dwa lata temu ostrzegał, iż odpisy z tytułu niespłacalnych długów w europejskim systemie bankowym sięgną 2 bln USD. Realne straty zapewne są większe, lecz zasady księgowości stworzone w 2008 roku pozwalają bankom księgować aktywa wg ceny nominalnej nawet jeżeli ich cena rynkowa jest znacznie niższa. W ostatnich dwóch miesiącach problemy banków zakamuflowane przez ostatnie lata wydają się coraz bardziej uwidaczniać i to w miejscach, w których najmniej bym się tego spodziewał.

Bułgaria.

Wszystko zaczęło się na początku czerwca w Bułgarii, gdzie czwarty największy bank KTB na skutek problemów z płynnością zawiesił działalność.

Po ponad miesięcznym śledztwie wychodzą na jaw coraz to ciekawsze informacje odnośnie wywożenia gotówki czy niszczenia dokumentów. Rzeczywistą skalę strat jest trudno oszacować, jednak na dzień dzisiejszy wiadomo, iż bank został pozbawiony licencji i najprawdopodobniej zostanie ogłoszona jego upadłość.
Nie wiadomo jeszcze co się stanie z depozytami ulokowanymi w KTB, które w większości pochodziły od osób fizycznych. Oficjalnie mówi się, że wkłady do 100 tys. euro mają być wypłacone z rezerw banku centralnego jak i odpowiednika BFG. Póki co przed oddziałami banków ustawiają się kolejki w nadziei na odzyskanie wkładów. Łączna wartość zamrożonych depozytów sięga 3,7 mld Euro i najprawdopodobniej do 20 września ich właściciele nie będą mieli dostępu do środków zdeponowanych na kontach.

Problemy zapoczątkowane przez KTB już przełożyły się na kolejny bank – Pierwszy Bank Inwestycyjny, będący trzecią największą instytucją finansową w Bułgarii.  Bank po przerwie spowodowanej brakiem płynności na chwilę zawiesił działalność, po czym w trybie pilnym został zasilony kwotą 1,7 mld Euro z EBC.

Portugalia.

Problemy sektora bankowego także poważnie dotknęły Portugalię.  W grudniu zeszłego roku opublikowano raport mówiący, iż grupa finansowa Espirito Santo International jest nadmiernie zalewarowana i zbyt zależna od sprzedaży instrumentów dłużnych. Co więcej, aktywa banku są znacznie zawyżone w stosunku do realnej wartości.

Mija pół roku i mamy efekt. W zeszłym tygodniu największy bank Portugalii Espirito Santo należący do wyżej wspomnianej grupy ogłosił, iż nie jest w stanie wykupić na czas własnych obligacji. Giełdy zareagowały błyskawicznie. W trakcie jednego dnia akcje spółki spadły o 17%, po czym zawieszono notowania.
Przez kolejnych kilka dni próbowano ratować sytuację, po czym głównemu wierzycielowi odsprzedano 4,99% akcji banku, aby ratować się przed bezpośrednim bankructwem. Problemów to nie rozwiązało. Japońska grupa finansowa domaga się natychmiastowej spłaty 100 mln Euro pożyczki udzielonej Grupie Finansowej Santo na wykup akcji banku.

Efekt problemów z płynnością szybko się rozprzestrzenia. Kolejna firma należąca do grupy Espirito (Rioforte) ma problem ze spłatą 850 mln Euro dla Portugal Telecom. Na szybko Rioforte próbuje pozyskać kapitał wyprzedając różne aktywa, lecz jak zawsze w takich przypadkach możliwości są bardzo ograniczone. Na razie firma wystąpiła do sądu o ochronę przed wierzycielami.

Austria.

Złych wiadomości nie koniec. Problemy dotknęły także austriacki Erste Bank , który ogłosił, że źle skalkulował straty z tytułu złych kredytów. Wg najnowszej prognozy straty są o 40% wyższe niż pierwotnie przewidywano i wynoszą 2,2 mld USD. Mimo strat kapitalizacja banku jest dobra, lecz moim zdaniem, rewizja strat nie jest ostatnią. Problemy banków w Europie doskonale odwzorowuje zachowanie indeksu reprezentującego europejskie banki, który spadł o 11% od początku czerwca.

Powiązania sektora bankowego.

Dzieje się tak, gdyż problemy banków z jednego kraju natychmiast przekładają się na inne kraje. Obecnie mamy system bankowy wzajemnie powiązany jak nigdy dotąd. Inwestorzy doskonale zdają sobie z tego sprawę, lecz media za każdym razem powtarzają, że mamy do czynienia z odosobnionym przypadkiem.
W obecnym świecie nie ma czegoś takiego jak odosobniony przypadek. Zobrazuję to na poniższym przykładzie.

Portugalski bank emituje obligacje aby pozyskać kapitał. Aby uwiarygodnić się w oczach kupców obligacji, ubezpiecza w banku z Francji. Obligacje w całości wykupuje instytucja finansowa z Niemiec. Nagle bank Portugalski ogłasza, że nie jest w stanie wykupić owych obligacji. Depozytariusze natychmiast wycofują środki. Inne instytucje finansowe odmawiają finansowania. Bank nie mając wyjścia zawiesza działalność, przechodząc na tzw. survival mode. Od tego momentu zablokowane zostają jakiekolwiek wypłaty depozytów a politycy razem z przedstawicielami banku centralnego zastanawiają się jak rozwiązać problem.

Posiadacze obligacji (firma z Niemiec) kieruje wniosek do banku z Francji o wykup obligacji, gdyż instytucja ta je ubezpieczała. Bank z Francji odmawia, gdyż bank z Portugalii formalnie nie upadł. Politycy z Niemiec, Francji oraz Portugalii zaczynają rozmowy jak rozwiązać kryzys.

W międzyczasie kłopoty ogłasza instytucja z Holandii, która poprzez kontrakty terminowe grała na wzrost ceny obligacji, podczas gdy ich ceny dramatycznie spadły. Lewar 1:40 okazał się zabójczy zarówno dla instytucji jak i jej wierzycieli.

Nikt nie wie jaki będzie los czterech instytucji finansowych. Banku z Portugalii, który ma problemy z wykupem obligacji, Banku z Francji, który ubezpieczył owe obligacje, jak i banku z Niemiec, który nie wie, czy i kiedy odzyska zainwestowane środki. Bank z Holandii także poprosił o ochronę przed wierzycielami.

Zaprezentowany przykład jest ekstremalnym uproszczeniem. W rzeczywistości powiązania między bankami są dużo bardziej skomplikowane. Problemy jednego banku zazwyczaj przekładają się na inne banki i mamy reakcję łańcuchową.

Podsumowanie.

W obecnej sytuacji niemożliwym jest przewidzenie skutków eskalacji problemów Banco Espirito czy  Erste Banku. Z jednej strony, możemy mieć nacjonalizację i wykup złych długów, jak w przypadku Dexii. Z drugiej strony, problemy mogą być chwilowo zażegnane (ukryte), jak zrobiono z Deutche Bankiem. Równie dobrze jednak mały bank może zainicjować kaskadę bankructw, jak stało się to z Lehman Brothers i AIG sześć lat temu.

W obecnej sytuacji najlepiej unikać trzymania większych środków w bankach, szczególnie tych powiązanych z Portugalią. Szczegóły znajdziecie w artykule |”Czy banki w Polsce są bezpieczne?”. Co do instrumentów finansowych to bezwzględnie odradzam akcje oraz obligacje banków, jak i  instytucji finansowych, w tym ubezpieczycieli.

Autor: Trader21

Źródło: Independent Trader.pl

Link: http://independenttrader.pl/250,system_bankowy_w_europie_powoli_sie_rozpada.html

__________________________________________________________

Czyżby tydzień dzielił nas od krachu na giełdzie?

Cytuję: „Bank Rozrachunków Międzynarodowych jest najważniejszą instytucją finansową na świecie. Mimo iż mało osób kiedykolwiek słyszało o BIS jest to tzw. bank centralny dla banków centralnych. Jak wiadomo krajowe banki centralne jak FED, BOJ czy NBP są niezależne od rządów lecz każdy z nich jest członkiem BIS i realizuje politykę nakreśloną w Bazylei.

Na spotkaniach odbywających się co 2 miesiące prezesi poszczególnych banków centralnych omawiają przyszłość systemu bankowego aby w skoordynowany sposób prowadzić globalną politykę finansową.

Spora część publikacji BIS jest dostępna dla inwestorów z prostej przyczyny. Mało kto się nimi interesuje gdyż uwaga mediów przekierowywana jest na to co akurat powiedziała Pani Yellen czy Mario Draghi. Z mojego doświadczenia wiem, że mimo iż najważniejsze decyzje podejmowane na spotkaniach w Bazylei są niedostępne dla osób postronnych to oficjalnych publikacji BIS nie należy ignorować.

Z ostatniego raportu BIS dostępnego na stronie

http://www.bis.org/publ/arpdf/ar2014e.pdf możemy  wyciągnąć kilka bardzo wartościowych informacji:

1. Gospodarki na całym świecie przez ostatnie kilka lat były sztucznie podtrzymywane dodrukiem walut. Jedynym efektem pompowania pieniędzy do gospodarki jest przyrost długu oraz powstanie ogromnych baniek spekulacyjnych.

źródło: Bank Rozrachunków Międzynarodowych

źródło: Bank Rozrachunków Międzynarodowych

2. Rynek obligacji rządowych podtrzymywany był poprzez zakupy realizowane przez banki centralne. W ciągu 7 lat ilość obligacji w rękach banków centralnych wzrosła z 8 bln w 2007 roku do 21 bln obecnie. Wzrost o 161%

kryzys ekonomiczny

3. W ciągu najbliższych kilku lat odsetek dochodów podatkowych przeznaczanych na spłatę długu rządowego wzrośnie z 20% obecnie do ok 25%.

4. Mimo iż przez ostatnie lata wzrost gospodarczy był znacznie mniejszy niż oczekiwano narosły wokół niego bańki spekulacyjne, które powinny być natychmiast przekłute. Przez bańki rozumiemy cały rynek długu (obligacji) oraz instrumenty na nim oparte jak i cały rynek akcji.

kryzys gospodarczy 1Najważniejsze w całym raporcie jest przesłanie. Lepiej przebić bańki spekulacyjne obecnie doprowadzając do kontrolowanego krachu, niż czekać aż skala wypaczeń się zwiększy i dojdzie do rozpadu systemu, nad którym łatwo utracić kontrolę.

W całej sytuacji najbardziej ironiczne jest to, że BIS jest zaniepokojony bańkami spekulacyjnymi, do których doprowadziła jego polityka, przy okazji przyczyniając się do znacznego wzbogacenia 1% już najbogatszej części społeczeństwa.

Poza sygnałami z BIS, wg. których wkrótce może rozpocząć się poważna bessa moją uwagę przykuło także wystąpienie Cristine Lagarde – prezes MFW ze stycznia tego roku.

Dla postronnej osoby jest to bełkot jakiejś Pani na wysokim stanowisku i nic więcej. Osobiście jednak uważam, że jest to konkretne przesłanie do osób, które potrafią je prawidłowo odczytać. Załączony link może zawierać dużą dozę nadinterpretacji jednak wskazanie daty 20 lipca 2014 roku potwierdziły także 2 inne osoby. W pewnych kręgach na szczytach władzy jedną z podstawowych zasad jest konieczność upublicznienia pewnych działań nim zostaną one wprowadzone w życie.

Niezależnie od tego co było celem przemówienia pani Lagarde niezaprzeczalny jest fakt, że przez ostatnie kilka lat narósł nam znacznie dług i sytuację coraz trudniej jest kontrolować.

Nawet zawężając się do błahych zjawisk jakimi jest hossa czy bessa na rynkach akcji to musimy zwrócić uwagę, że obecnie za nami najdłuższy od ponad 70 lat okres wzrostów kursów akcji.

Ceny obligacji rządowych natomiast są sztucznie utrzymywane zakupami przez banki centralne przy pomocy nowo kreowanej waluty jak i przy pomocy derywatów na stopy procentowe. Gdyby nie dodruk pustego pieniądza ceny akcji czy obligacji byłyby dziś na poziomach z początku 2009 roku, o ile nie niżej.

Jak interpretować takie informacje?

Z mojego punktu widzenia, najważniejsze w inwestowaniu jest zdrowo rozsądkowe spojrzenie na całość. Ogromnym zagrożeniem dla systemu monetarnego jest przytłaczający dług. Jednocześnie system jest podtrzymywany przyrostem długu. W pewnym momencie możemy dość do sytuacji, w której albo nastąpi samoczynne zainicjujowanie poważnych problemów albo grupy wokół banków centralnych same rozpoczną kaskadę wydarzeń prowadzących do resetu.

Można się oczywiście zastanawiać czemu ktoś miałby doprowadzać do sytuacji,  w której jego akcje będą mniej warte. Jest to myślenie charakteryzujące każdego z nas. Posiadając jednak aktywa przekraczające pewien poziom pieniądze nie ogrywają najważniejszej roli.. Liczy się tylko władza, jej utrzymanie bądź powiększanie.

Dwa lata temu w artykule Globalna struktura własności. Wyniki 4-letnich badań przedstawiłem wyniki badań potwierdzające ogromną koncentrację majątku skupioną wokół korporacji finansowych.

Musimy zrozumieć, że na pewnym etapie bardziej rozsądnie jest powiedzieć stop. Wycofać się nieznacznie niż z każdym krokiem walczyć o powiększenie majątku czy wpływów.

Obecnie jesteśmy na takim poziomie rozwarstwienia społecznego, że do rewolucji dużo nie brakuje. Osoby zasiadające na czele BIS czy banków centralnych doskonale zdają sobie z tego sprawę. Być może celem przesłania płynącego z raportu jest przekaz, przekłujmy bańki póki możemy jeszcze kontrolować cały proces gdyż za 2 czy 3 lata możemy już takiej kontroli nie mieć.

Co dalej?

Jeżeli krach zostanie wkrótce zainicjowany to w pierwszej kolejności pojawia się problem z płynnością w sektorze bankowym. Szukając gotówki banki z reguły wyprzedają posiadane aktywa jak akcje czy obligacje. Zamykają także pozycje na surowcach obawiając się czy druga strona kontraktu będzie wypłacalna.

Może zatem dojść do sytuacji, w której spadają ceny akcji, surowców, obligacji (rośnie ich rentowność). Sytuacja w metalach szlachetnych jest bardziej skomplikowana. Aby utrzymać kontrolę nad cenami złota kartel może próbować przejść na stronę long. Oznaczać to będzie nagły wzrost ceny złota i srebra.

Możemy mieć także sytuację odwrotną. Ceny kontraktów terminowych na złoto i srebro mogą spaść podobnie jak pozostałe surowce. Dojdzie jednak do braków metalu fizycznego na rynku. Po krótkim czasie albo ceny kontraktów na złoto / srebro ponownie wzrosną albo będziemy mieli dwie ceny: jedną dla papierowej derywaty oraz drugą dla metalu fizycznego. Oznaczać to będzie koniec manipulacji cenami złota i srebra, czego wszystkim posiadaczom metalu życzę.

W takiej sytuacji cena kontraktów, za którymi nie stoi metal, będzie dążyć do zera i commercial (największe banki) po raz kolejny zarobią krocie kosztem large speculators (osoby, które inwestują w złoto poprzez fundusze niezabezpieczone metalem).

Najbliższe 2 tygodnie pokażą czy za 20-tym lipca rzeczywiście stoją jakieś plany czy może od styczniowego wystąpienia plany te zostały już zmodyfikowane.

PS Ja tymczasem chwilowo wstrzymam się z zakupami gazu naturalnego mimo, iż przy obecnych cenach wygląda on bardzo atrakcyjnie.

Autor: Trader21

Źródło: Independent Trader.pl

Link: http://independenttrader.pl/248,czyzby_tydzien_dzielil_nas_od_krachu_na_gieldzie.html

4 odpowiedzi »

  1. Nie znam sie na bankowosci.Czy konta bankowe sa zagrozone?.Ja nie mam czego sie
    obawiac ale ci co maja powinni?.

  2. Dlatego są naciski, żeby pieniądze zastąpić całkowicie plastykowymi kartami płatniczymi. To pozwoliłoby ukryć wszelkie oszustwa. Mam nadzieję, że nie zdążą wprowadzić systemu, w którym zamiast pieniędzy będziemy posługiwali się tylko elektronicznymi zapisami, bo wówczas Oni spadną na cztery łapy, a My zostaniemy do końca spacyfikowani.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.