Felietony i artykuły autorskie

Zdradzę Wam sekret: przebudzenie i oświecenie nie istnieje..

Zdradzę Wam sekret: przebudzenie i oświecenie nie istnieje..

przebudzenieWklejam fragment książki Colin P. Sisson „Wewnętrzne przebudzenie„. Nie jest to publikacja odkrywcza ani dająca jakieś praktyczne wskazówki. Jednak we fragmencie tym jest kilka ważnych kwestii. M.in. taka, że żadna książka ani koncepcja nie sprawi że poczujesz się lepiej sam ze sobą. Co więc sprawi? Bo tak czekać na zrozumienie, przebudzenie czy „oświecenie„, którego nikt tak naprawdę nigdy nie widział, można całe życie, do usranej śmierci.

Lata mijają, lęki, depresje, traumy ciągle są obecne i ciągle się pogłębiają pomimo czytania coraz to nowych poradników i koncepcji dziwnej treści. Tych mistrzów new age, książek, koncepcji, i tych całych coachingów jest coraz więcej i więcej. W pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że całe to oświecenie i przebudzenie jest jednym wielkim mitem i kłamstwem – jednym z większych jakie zna ludzkość. Stajesz przed murem, a raczej przed przepaścią. Za którą nie ma upragnionego oświecenia – bo ono nie istnieje i nigdy nie istniało. Jest tam ściana, przepaść, próżnia, otchłań – dobrze charakteryzuje ten stan angielskie słowo Oblivion.

Co można więc zrobić? Ten akapit jest najważniejszy.. Przede wszystkim odciąć się od destrukcyjnych programów, żądań i oczekiwań społeczeństwa, ideologii, religii, newsów, informacji, celebrytów, sportu (kibicowania) itp itd. Docenić codzienne małe radości i nie wyolbrzymiać smutków. Nauczyć się tworzyć i wzmagać szczęśliwe myśli zamiast tych przygnębiających czy przerażających. Poznać i realizować swoje hobby, pasje, prawdziwe cele naszej istoty – właściwe tylko nam. Docenić żart i humor, gdyż humor obok pasji (hobby) jest czymś co jest potężne. Nie realizować celów cudzych i niszczących (np narzucanych przez religie, społeczeństwo, innych). Możesz nauczyć się bronić przed wampiryzmem energetycznym otoczenia bliższego i dalszego. Jak i poznać inne tajniki praw wszechświata.

Powyższy akapit to w zasadzie większość, jeśli chodzi o pracę nad sobą. Im szybciej zdasz sobie sprawę że żadne przebudzenie ani oświecenie nie istnieje, tym szybciej się podniesiesz z kolan. To miraż, fatamorgana, za którą bezskutecznie goniłeś latami. Możesz zrobić to, co przedstawiłem w akapicie powyżej a o czym napisałem kilkadziesiąt artykułów. Przedstawiłem w nich nawet nazwiska mistrzów i ich książek. Próżno szukać w tych książkach czegokolwiek o oświeceniu, raczej są tam praktyczne rady i sposoby, krok po kroku. Nie ma tam zbyt wielu górnolotnych i pięknie brzmiących sentencji i cytatów. Wszak: „nie ma nic gorszego od pięknych słów które kłamią.

I właśnie dlatego te książki zawierające praktyczne sposoby są tak prawdziwe. Nie chodzi o to by gonić za mirażem oświecenia, który jest tak naprawdę kolejnym złudzeniem.. umysłu i ego. Chodzi o to, by zaakceptować się, przepracować swoje lęki, kompleksy i traumy, i poczuć się dobrze sam ze sobą. Właśnie wtedy uzyskasz ogromną ilość spokoju, stabilności, energii i mocy, których wcześniej nie miałeś. Nie ma w tym żadnego górnolotnego oświecenia, ani też żadnej tajemnej wiedzy. Cały klucz tkwi w prostocie i w potencjale, który masz od dawna – bo z nim się urodziłeś. Nie w oświeceniu którego nikt nigdy nie widział, ani nie w tajemnych rytuałach.

Druga ważna kwestia w poniższym fragmencie, to fakt, że powinieneś zacząć poznawać sercem. Co to w praktyce oznacza? Mamy dwa ośrodki decyzyjne: umysł logiczny i jego ego, jak i duszę (nadświadomość) która wg niektórych jest tym samym co podświadomość. Mamy stan permanentnego rozszczepienia, czyli schizofrenii duszy i umysłu. Nie ma w nas jedności tych sfer decyzyjnych a to generuje potężne, cywilizacyjne problemy. To tak jakby były w nas samych dwie całkowicie sprzeczne i skłócone osobowości.

Dobrze się poczujesz sam ze sobą, jeśli osiągniesz stan porozumienia między duszą a umysłem. Obecnie mamy prymat doktryny kartezjańsko-newtonowsiej zwanej też materializmem, racjonalizmem, ateizmem. Jest to triumf umysłu logicznego i ego. Dusza została zapędzona do narożnika, zboksowana przez wrzeszczący umysł i zapomniana. Umysł bez porozumienia z duszą nie osiągnie zbyt wiele. Umysł bez porozumienia z duszą tworzy swoje potworki (ideologie, religie, politykę, rywalizację, hierarchię itp itd) czyli wszystko to, co przynosi zło.

Umysł logiczny ma wiele wad. M.in. nie jest w stanie stworzyć nic nowego – wszystko co nowe (w sztuce, muzyce, ale nawet.. nauce) pochodzi z pracy duszy. Ma też ekstremalnie małą moc obliczeniową w porównaniu z duszą. Ktoś proponował porównanie – kilka kilobajtów dla umysłu i tryliony gigabajtów dla duszy. Umysł powinien być złączony z duszą, powinien być jej żaglem. Jednak od dzieciństwa jesteśmy uczeni tego, by to umysł sam decydował. A on nie jest w stanie tego robić tak by było to konstruktywne, więc mamy to, co mamy.

Nie wiem kto tworzył w ten sposób istotę człowieka i w jakim celu. Ale to nie tak powinno być. A może odwrotnie? Może to dokładnie tak powinno być? Dzięki temu ta planeta jest bardzo trudną szkołą życia. Może więc musi taką być jeszcze eony eonów czasu? Jeszcze polecam poniższy obrazek:

przebudzenie (2)Nie zmądrzeją.. Bo nawet gdy przychodzi mądrość, to człowiek ma 80 lat. I ciągle przychodzą nowe i nowe pokolenia, które muszą popełnić dokładnie te same błędy co wszystkie pokolenia od zarania dziejów. A młodzi nie chcą słuchać. Młode rozgorączkowane głowy mają swój świat, swój bardzo głęboki sen na jawie i myślą że akurat u nich będzie inaczej. Ten sen na jawie towarzyszący głupiej młodości jest ciekawym i nieco szokującym zjawiskiem, towarzyszy mu kilka ciekawych aspektów.

Możesz jednak nie popełniać tych błędów, możesz wyciągnąć twórcze wnioski już teraz. Wolność jest wtedy gdy zdajesz sobie sprawę że nie musisz spełniać oczekiwań kogokolwiek i nie musisz nic. Nie musisz sadzić drzewa, nie musisz budować domu, nie musisz płodzić syna. Możesz, o ile chcesz. I właśnie o to w tym chodzi. Nie potrzebujesz czekać, pragnąć i pożądać oświecenia cy przebudzenia. Ale życzę Ci, byś też miał świadomość tego, ŻE NIC, ABSOLUTNIE NIC NIE MUSISZ 🙂

Wszyscy tworzymy społeczeństwo, które jest głęboko chore. Oparte jest nie na tych wartościach co trzeba. Wszystko jest odwrócone w sposób lustrzany – dokładnie o 180 stopni. Zamiast współpracy – rywalizacja. Zamiast brania od życia tego, co nasze, uczy się nas szarpania z życiem. Zamiast słuchania intuicji, duszy – mamy prymat rozumu racjonalnego, logicznego, który jest kaleki i niewydolny z definicji. Tak można wymieniać dalej, ale nie ma sensu. Sztuką jest nauczyć się żyć w tym świecie, poznać te zasady i prawa, których nikt nas nie uczył.

Są nasze wybory i ich logiczne konsekwencje. Jeśli postąpimy niezgodnie z prawami wszechświata – dostaniemy rózgą po łapkach, niczym od srogiego nauczyciela w szkole. Kłopot jest w zasadzie tylko jeden – gdzieś przez tysiąclecia zgubiliśmy „instrukcję obsługi” ludzkiej istoty i całego świata. Na dobrą sprawę nie wiemy nawet jak powinien odżywiać się człowiek. Wraz z instrukcją obsługi, coraz bardziej utraciliśmy połączenie, jedność duszy i umysłu. Odzyskajmy je, w tym tkwi cały klucz tego, co zwolennicy cukierkowych iluzji nazywają „oświeceniem„.

Co mogę dodać jeszcze na koniec? Zakwestionuj autorytety, stereotypy, powszechnie przyjmowane osądy, to, co zwykło się nazywać „zasadami” jak i „prawami„.. Nie tylko te społeczne, mainstremowe i matrixowe, ale przede wszystkim te „antysystemowe” jak i „duchowe„.. A otworzysz drzwi do miejsc, gdzie nie byli ludzie wierzący w autorytety, stereotypy, osądy, zasady i prawa. Otworzysz drzwi do cudu.

A tu link do fragmentu omawianej książki. „Ludzkość jest zahipnotyzowana. Jest to forma psychicznego uśpienia

Cytuję: „Jest ono tak głębokie, że większość ludzi w ogóle nie zdaje sobie z niego sprawy. Niektórzy nawet twierdzą, że są nie tylko całkowicie przebudzeni, ale także „wolni”. A jednak tych samych ludzi ogarnia strach, kiedy im coś zagraża; tracą równowagę, gdy się nimi manipuluje, i spokój, kiedy ich ktoś krytykuje. Nie potrafią nawet panować nad swymi uczuciami. Upierają się, że złe postępowanie innych jest przyczyną ich problemów. To tak, jakby ktoś twierdził, że aby być wolnym, trzeba na to uzyskać czyjeś pozwolenie. Ludzie spędzają życie na staraniach o karierę, zabieganiu o dobro swej rodziny, budowaniu różnych gałęzi przemysłu, wymyślaniu praw, rządzeniu państwami, edukowaniu innych, tworzeniu teorii naukowych – a wszystko to dzieje się w stanie hipnotycznego uśpienia. […] Co wskazuje na to, że jesteśmy uśpieni, i jak się możemy przebudzić?
(…)

Autor: Colin P. Sisson – „Wewnętrzne Przebudzenie
CAŁOŚĆ TEGO FRAGMENTU PRZECZYTASZ TUTAJ: https://zenforest.wordpress.com/2007/11/17/zahipnotyzowana-spiaca-ludzkosc/

Poniżej lista nowych wpisów z kategorii: „Świadomość, wiedza ukrywana, tajniki psychologii, relacje i emocje oraz rozwój osobisty i duchowy„. Są to najnowsze wpisy, opisuję w nich prawa wszechświata i moją przygodę z ich poznawaniem i stosowaniem::)
https://jarek-kefir.com/strony-linki/swiadomosc-nowe/

Autor: Jarek Kefir

Popierasz ideę mojej strony? Podobają Ci się moje artykuły, wklejane linki, informacje, filmy, obrazki? Dołącz do grona twórców i pomóż moim niezależnym kanałom informacji!:) Blog istnieje dzięki darowiznom, ten system zapewnia niezależność od różnych opcji ideologicznych i wszelkich „reklamodawców„.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://jarek-kefir.com/wsparcie/

 

40 odpowiedzi »

  1. „Nie wiem kto tworzył w ten sposób istotę człowieka i w jakim celu. Ale to nie tak powinno być. A może odwrotnie? Może to dokładnie tak powinno być? Dzięki temu ta planeta jest bardzo trudną szkołą życia. Może więc musi taką być jeszcze eony eonów czasu?”

    Jarek pewnie już widziałeś ten filmik, ale kto nie widział, to śmiało oglądać… jest w nim odpowiedź na powyższe pytania !!

    A tak poza tym świetny artykuł 🙂

    • Tak ? To w takim razie powiedz co ja myślę o kobietach skoro już postawiłeś na mnie krzyżyk. Słucham

    • O widzę że cenzor działa rodem z gazety wyborczej. Nie ma to jak wyciągnąć słowa kontekstu i postawić na kimś krzyżyk. A pozostałe wpisy blokować. Dalej nie usłyszałem odpowiedzi na moje pytanie. CO w takim razie myślę o kobietach. Nie ma to jak postawić na kimś krzyżyk nie znając go.

        • Hmm szkoda że nie dostaję odpowiedzi z argumentami oraz szkoda że nie zrozumieliście mojego wpisu.

          • Ja szanuję kobiety ale widzę że nadal nie usłyszałem argumentów co ja dokładnie myślę o kobietach. Ty z Jarkiem mnie pomówiłaś i upokorzyłaś. I kto tu kogo nie rozumie. I bardziej szanuję kobiety niż ty mnie.

      • A może tak coś od siebie. NO czekam na odpowiedź co ja dokładnie myślę o kobietach słucham ? Najlepiej komuś przypiąć łatkę szowinisty i kanalii. Ale o argumenty o to się człowiek nigdy nie doczeka.

        • Roni i inni piszący w tym stylu – dokonujecie projekcji, wy podświadomie byście chcieli to robić z kobietami. Poza tym to jest tzw prorocze programowanie, skrajnie negatywne. Dlatego usuwam te wasze chore brednie. :/

  2. Ja tak mianuje kobiety, które kochają Naturę i ją na swój sposób czczą, a Agnieszka „Nera” bardzo jest w tej kwestii uduchowiona 😛

  3. Hej 😉 Wiesz co? Poważny to ja będę przy jednej jedynej okazji.. Na swoim pogrzebie xD 😀 Niech gadają, strona nic nie traci przez to, wręcz przeciwnie.

    • ,, I po co ta spina w tych komentarzach, Krysia?”

      Chyba wczoraj wieczorem jakaś ,,smętna” kometa przelatywała blisko Ziemi …
      A już po niebie nad moim domem na pewno… WIDZIAŁAM!!!
      No, bywa człowiek durny i co poradzić? …

      Nie przejmuj się Jarku. Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą …
      Tylko tam jest wszystko piękne, śliczne, ułożone, czyściutkie i błyszczące, gdzie nic się nie dzieje.

      Mnie to ten ,,Hans” wkurwił 🙂 wzięłam go na poważnie, no i wyszła spina. 🙂
      Boże, przecież tylko ludźmi jesteśmy, nasz blog to nie strona popularno naukowa, albo szkółka niedzielna, albo muzeum monotematyczne z eksponatami za szkłem…
      Tu się ,,ciężko” pracuje, dyskutuje, krótko mówiąc odwala kawał dobrej roboty. Dupa Maryni służy dla odpoczynku scalaków we łbie 🙂 🙂
      Kiedy ktoś(nowy) tu wpada właśnie w takim momencie, to próbuje oceniać całość, nie wiedząc, że patrzy przez dziurkę od klucza.

      Każdy bywa agrafką – a jak mu duszno, to może się rozpiąć 🙂 🙂 , a nie spinać się jak Krysia! No…

      Serdecznie pozdrawiam

      • Roni, no co ty? Jakie żegnam? Nie masz żadnego bana.
        Jarek może wyciął kilka twoich wpisów po części przeze mnie, bo czepiałam się go jak minoga do dupy, był zdenerwowany i wiesz jak to jest, ,,podlazłeś” mu pod rękę i nie potrafił spokojnie zareagować. Ale na szczęście to było chwilowe, bo jesteś i są twoje wpisy. W przeciwnym razie nie darowałabym sobie, chyba zebrałabym nas wszystkich i pojechalibyśmy pod dom Jarka z petycją i prośbą.
        Wszyscy mamy słabe chwile, które są tylko chwilami w stosunku do naszej ,,listownej” znajomości.
        Roni, jeśli mogę ci doradzić, to nie brałabym tak na poważnie, głęboko do siebie tego co ludzie piszą( ostatnio Jarek też zalecał mi luz, z resztą słusznie i coś zrozumiałam)
        Zrozumiałam, że
        To są tylko litery, słowa, zdania napisane przez nieznanych dla siebie ludzi.
        Stanowimy plejadę różnych charakterów, wywodzimy się z różnych środowisk, jesteśmy bardzo zróżnicowani pod względem wieku, zawodów, zainteresowań, naszego miejsca i pozycji w rodzinach, mamy różne poglądy polityczne, wyznaniowe i wreszcie każdy z nas jest inaczej uwrażliwiony, inaczej przeżywa, odczuwa i widzi otaczającą nas rzeczywistość.

        I zobacz, Roni. O tym wszystkim musimy zapomnieć, prawie całkiem odrzucić dla jednej, jedynej rzeczy. Pisząc tu chcemy pogadać o tym, o czym nie możemy porozmawiać z ludźmi z naszego realnego świata. Może z jednym, dwojgiem, ale nie z tyloma, dla których wiedza i rozmowa choćby o rozwoju duchowym jest naturalna i potrzebna jak sz .., yyy, jak powietrze.

        Tyle odstawić dla jednej rzeczy – to bywa trudne i np. ja łapię się na tym, że pisząc mówię do kogoś, że go znam, że go widzę, że wiem kiedy żartuje, kiedy mówi z przekąsem, z ironią, z pobłażliwością, że go czuję – a to gówno prawda. A dołożywszy do tego jeszcze lepsze i gorsze dni, z którymi nie zawsze umiemy się ukryć, to mamy całą paletę NIEWIADOMYCH.

        I stąd właśnie robimy oczy jak stare pięć złotych, że ktoś nas w ogóle nie zaczaił, albo za coś zjechał, a my podobnie mamy problem z wejściem na tę samą falę.

        Czasem z tego powodu dochodzi do spin, a potem przepraszamy sie jak głupki, tłumaczymy, no bo nic o sobie nie wiemy i dlatego tak łatwo trafić w nasz czuły punkt, o którym inni niby skąd mają wiedzieć. A Że zależy nam na naszych ,,znajomościach”, to ,,wyczyszczamy” atmosferkę i idziemy do przodu!

        To tak może tyle, drogi Roni.

        Zawsze, kiedy staję przed problemem ( z greckiego problem to zadanie), kiedy coś mnie ma zamiar zdenerwować, zaabsorbować sobą, a w ekstremalnym wypadku wkurwić, wtedy zawsze pytam siebie:
        ,, Czy ten obecny problem będzie miał znaczenie za pięć lat?”

        Kiedy odpowiem sobie na to pytanie, okazuje się, że połowa problemów znika, przestaję siebie nakręcać, a do reszty staram się podejść bez emocji. Staram, a że czasem …

        Serdecznie pozdrawiam.

      • Roni7 po co przejmujesz się opinią Jarka i Rudej ?Głupio prawie nigdy nie pisałeś :D.Kurde zamiast się jednoczyć oddzielamy się grubym ceglanym murem mamy to chyba zakodowane w naszej polskiej kulturze.Z coraz mniejszą liczbą osób na ulicy idzie porozmawiać bo twarze skierowane są w telefony.

  4. A to ciekawe!
    Nie mamy byc zadowoleni z tego co robimy. Nie mamy zajmować sie tym co nas interesuje. Mamy zajmowac sie tym co KOMUŚ się podoba!
    Czyli – mamy wyzbyć się swojej wolności w imię czego? właśnie czego?
    Coś Ci kubusiu nie pasuje – znajdź swoja piaskownicę!
    Jeśli jesteś ciekawy – to osobiście szukaj odpowiedzi! – Nie oczekuj jej od nas

    • Czytam Wasze wpisy i nie chce mi się nawet ich komentować,z bardzo fajnej na wysokim poziomie, dyskusyjnej Jarkowej kafejki zrobiła się zwyczajna Polska dziecinna PIASKOWNICA,gdzie króluje walka o to czyje wiaderko jest ładniejsze i kto jest w piaskownicy ważniejszy.

      Życie to chwila,raz piękna ,raz nie,ale zawsze chwila ,która suma
      sumarum tworzy nasze życie po co więc samemu go uprzykrzać
      wiecznym niezadowoleniem i czarnymi wizjami.

      Nie myślmy o wczoraj,nie myślmy o jutrze.myślmy o dzisiaj,i tak każde jutro będzie „dzisiaj”,kochajmy ŻYCIE bo tak szybko mija.

      Miłości i pięknej muzyki z ogrodowej przyrody przesyłam Wam moc.

  5. Tak. To moze byc fałszywa flaga, ale tez rozpoznanie w walce, lub wprowadzenie terroru.
    Sprawdzaja jak szybko reaguja i kto działa, oraz co robia. to daje możliwośc ułozenia skutecznego planu. Moze to byc tez nastawione na to ze przekazywanie tych informacji wprowadzi strach w społeczeństwie.
    Dni młodzieży sie zblizają i wyczuwam ze cos sie stanie

    • ,, Dni młodzieży sie zblizają i wyczuwam ze cos sie stanie”

      I tu człowiek nie wie, czy to ,,czyste” przeczucie, czy skażone informacjami z zewnątrz.
      Jedno jest pewne, przestrzeń jest naginana.
      Dziś ćwiczebne ewakuacje w Polsce to coś strasznego.
      Kiedyś ewakuacje szkół, urzędów, zakładów pracy, schodzenie do schronów, czy przystosowanych do tego piwnic było na porządku dziennym( w LO przynajmniej raz na dwa miesiące)
      Wszyscy uważali to za normalną rzecz i nikt nie panikował z tego powodu.
      Były dwa rodzaje alarmów: pożarowy i na wypadek wybuchu … bomby atomowej (!).
      Cwiczyliśmy ewakuacje po niespodziewanych dźwiękach syren alarmowych, nakładaliśmy maski, udzielaliśmy pomocy ,,rannym” itp.
      I pomimo tego, że ,,psor” od PO(przysposobienie obronne) ciągle powtarzał ,,Chcesz mnie pokój, szykuj się do wojny”, nikt nie srał w gacie i nie myślał, że za tydzień rozpocznie się wojna.
      Dziś raz w roku, albo raz na dwa lata zrobią w szkole alarm pepoż i wielka sensacja.

      W Japonii takie alarmy i ćwiczenia ( trzęsienie ziemi, tsunami, skażenie środowiska) są na porządku dziennym, począwszy od przedszkoli, a skończywszy na zakładach pracy i ludności cywilnej. To zapobiega niepotrzebnej panice.

      Dlaczego nie ma u nas przysposobienia obronnego, z którego człowiek wyniósł chociażby rozróżnianie dźwięków alarmowych, umiejętność doraźnej pierwszej pomocy itp.?

      Pozdrawiam.

      • Jeszcze złośliwie wtracę o Dniach Młodzieży
        Słyszę ze są ćwiczenia grup antyterrorystycznych
        Słyszę ze trwaja przygotowania i wojsko buduje jakieś mosty
        Słyszę ze wszystko bedzie zapięte na ostatni guzik
        Ale ze jestem czasami złosliwa bestia zadam proste pytania
        Kto jest organizatorem? Kto zaprasza tę całą [młodzież]? Kto płaci za wszystkie prace organizacyjne? Kto płaci za zabezpieczenie całej tej imprezy?
        Mnie wychodzi tak. Organizuje KK, ale prace prowadzone sa na zlecenie budżetu państwa – czyli za nasze pieniadze. KK nie starcza pieniedzy z konkordatu i z nauczania religii w szkolach. Wyłudzają wiec pomimo ogromnego długu publicznego. Co za to otrzymamy? Ewidętne zagrozenie zamachami terrorystycznymi i [prestiż] – czyli Bóg zapłać.
        Kto zyska? KK – bo przyciągnie do siebie nastepną grupę bezmózgich – utrzymujacych ich.
        Tak więc reasumujac – Zastaw się – a Postaw się

  6. Oczywiście na oświecenie czy przebudzenie można czekać i to nigdy nie nadejdzie, dlatego że nie zostały stworzone warunki dla zadziałania fizyki z tym związanej. To nie jest tak, że tego nie ma, ale samo oświecenie i przbudzenie można różnie rozumieć. Ja to rozumiem jako przebudzenie dna (nieskończoną kompresję w złotym podziale, torus), grala we krwi co powoduje oświecenie naszej duszy,sprawia że ona promieniuje.jest w stanie osiągnąć to niebo i przetrwać śmierć.
    Takie struktury jak stonehenge, Machu Picchu czy katedry Templariuszy itd. powodują skupienie energii życiowej, sprzyjają powstawaniu czarnych dziur w naszym dna, implozyjnej siły centrujacej, tym samym rozświetlenie naszej aury, duszy. Nauka związana z tym jak dna tworzy czarne dziury to Alchemia. Pod pojęciem nieba kryje się nic innego jak latający ładunek naszej duszy, którego fale nieskończenie dodają się i mnożą w złotym podziale, jest to perfekcyjna dystrybucja ładunku tworząca nakładajace się na siebie torusy.
    Jest to siła która tworzy gwiazdy, dlatego też nasze dna jest niszczone, ponieważ zagraża istnieniu mechanicznego imperium borgów. Tak samo wsadzono tu metalowy księzyc po to aby zaburzyć fraktalność układu slonecznego w postaci pasów Van Allena, które utrudniają migrację naszych dusz a do której potrzebne jest fraktalne pole. Dodatkowo teraz starają się jeszcze bardziej zniszczyć energię kobiecą.
    Oczywiście w/w struktury są tylko przykładem, ale niezbędne jest przebywanie blisko natury, ale nie z metalowymi rzeczami dookoła. Jakość myśli też musi być odpowiednia, bo sfrustrowana dusza czekająca na oświecenie nigdy go nie dostąpi. Tak samo żywa woda, jedzenie też są niezbędne itd.
    Pozdrawiam

  7. Mam nadzieję, ze artykół to haos wieku dziecięcego i neoficka grafomiwnia a nie świadome wprowadzanie zamieszania. Straszne pomieszanie z poplątaniem. Poeodzenia na ścieżce

  8. To że ty nie wiesz co to oświecenie czy przebudzenie nie znaczy że tego nie ma. Jeżeli masz w sobie chęć poznania prawdy o sobie to wcześniej czy później wejdziesz na drogę prawdy o sobie co można nazwać różnie oświeceniem przebudzeniem albo tym co jest w odniesieniu to każdej istoty. Na początek przemyśl fakt że każdy człowiek ma możliwość wierzenia w cokolwiek. Możesz wierzyć że jesteś mądry, niesamowicie inteligentny itd ale czy to naprawdę jesteś ty czy twoja wiara ? itd

  9. Oswiecenie to przede wszystkim naturalny stan. Świadomość świadomość i jeszcze raz świadomość. Gdy obserwujesz swoje myśli. Wiesz że nie jesteś swoim umyslem. Pisze dobrze o tym osho budda mówił czy sam jezus. New age chce to zaciemnic.

  10. Mylisz się, oświecenie , przebudzenie istnieje. Zbierasz wiedzę, komplikujesz starając się uporządkować, i widzisz coraz większy bałagan w szufladkach swoich myśli. Lecz czasem zdarza się, że nagle one(te szufladki) wszystkie spadają a potem układają się same tam gdzie trzeba, wskakują na miejsce aż człowiek nie może uwierzyć, że to wszystko było tak proste, jest zdziwiony, zaskoczony i w lekkim szoku. I to właśnie jest TEN moment, i ty o tym wiesz, bo po treści artykułu widać, że to przeżyłeś. Zrozumiałeś jakie to wszystkie poste. Tylko jednej rzeczy nie zrozumiałaś, Ze to jest właśnie TO – przebudzenie, oświecenie 🙂 pozdrawiam, Jolka

  11. Hm, ja rozumiem, lekko przerażający, trochę przytłaczający, ale potem- otwarcie na nowe horyzonty, dalsze niż widzą inni, wyjście poza granice rozumienia materialnego, szersze spojrzenie na społeczne układy, powiedz że nie przynosi ci to satysfakcji, że nie poprawia samooceny, że nie czujesz się przez to bardziej wolny( od wdruków)., że przez to nie czujesz się lepiej z samym sobą, że lepiej rozumiesz otaczającą cię „rzeczywistość”, że lepiej rozumiesz czym jest ta „rzeczywistość”, że nie dostrzegasz że większość ludzi prowadzi spory o coś co dla ciebie tak oczywiste itd, itp. Powiedz że nie rozumiesz dlaczego inni chcieliby osiągnąć ten stan, że nie rozumiesz dlaczego do tego dążą. A co by było gdyby co najmniej połowa do tego doszła, nie chciałbyś?

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.