Felietony i artykuły autorskie

CZY MASZ PRAWO DO NIENAWIŚCI I INNYCH ZŁYCH EMOCJI?

Czy mamy prawo do nienawiści i złych wibracji?

Dziś w pracy naszły mnie chwilowo złe emocje i myśli. Tyrania elit, demiurgiczny system i tak dalej. Pojawiła się nienawiść – ale taka naprawdę mocna, i jednocześnie bardzo hmm, „czysta.” Zastanawiałem się, czy mam do tych uczuć prawo? Czy mogą one się pojawiać, obok tego, że w końcu uczę się doceniać życie, jak i cieszyć małymi, codziennymi chwilami?

Np wspólnym gotowaniem grzybów, które zbieraliśmy też razem? Tak, serio cieszyło mnie zbieranie, obieranie i gotowanie opieniek miodowych, w poczuciu ciepłego otulenia aurą jesieni jak i domowym grzejnikiem, ciepłą herbatą i równie ciepłym winem. Tak, jak na poniższej galerii zdjęć:

 

Prawo do złych emocji a przebaczenie

Uważam, że tak. Mamy do nich prawo. Gdy te uczucia wypieramy i negujemy, często na siłę, to pojawia się zjawisko jungowskiego cienia. Gdyż wtedy te uczucia, stale obecne, schodzą do głębin podświadomości. Nie są one wtedy wyrażane, więc znajdują ujście gdzie indziej. Np spotykamy takie osoby i takie sytuacje, które wręcz wymuszają na nas wyrażenie tych emocji. Lub inaczej: ujawniamy je w specyficznych okolicznościach. Wszyscy znamy różnych duchowych guru, którzy nienawidzą każdego, kto się z nimi ośmieli nie zgodzić. Lub wegan zajadliwie atakujących nawet wegetarian, bo ośmielili się jeść jajka od kur.

Więc niech nasz gniew będzie szlachetny i święty. Niech nasza nienawiść będzie bezlitosna i sroga. Ty też masz te uczucia w sobie – do złodziei, niegodziwców, oprawców, wyzyskiwaczy, psychopatów. Są one częścią każdego z nas, Ciebie także, jakkolwiek pokojowy i uduchowiony byś nie był. To część Ciebie, mnie, nas, wszystkich. Integralna część. Chęć ich wyzbycia się to przypomina wycięcie kawałka mózgu podczas lobotomii, po której faktycznie nie odczuwa się negatywnych emocji, łącznie z tymi pozytywnymi.

To multum emocji i uczuć. Nie ukrywaj ich obłudnie. Daj sobie do nich prawo. Nienawidź. Gardź. Gniewaj się. Najszczerzej i najmocniej, jak tylko potrafisz, o ile masz do czynienia z ewidentnym złem. I przede wszystkim – sprzeciwiaj się temu złu. Mówienie o czystej bezwarunkowej nienawiści jest tak samo szlachetne, jak mówienie o czystej bezwarunkowej miłości. Mówienie o pogardzie i gniewie jest tak samo ważne, jak mówienie o pokoju i jedności ludzi.

Nie chodzi w tym też o to, by w kółko mielić te negatywne emocje i myśli, bo to rzeczywiście wypala. Cóż, jak zwykle balansujemy tutaj na cienkiej linie pomiędzy jedną skrajnością (wypieranie negatywnych emocji) a drugą (ciągłe ich okazywanie, ciągłe mielenie negatywnych myśli). Jeżeli ktoś rzeczywiście ma problem z nadmiarem tych złych odczuć (ta druga skrajność), to rzeczywiście powinien zacząć coś z tym zrobić, zanim skończy się to chorobą psychiczną lub czymś jeszcze gorszym.

.

A co z przebaczeniem?

Przebaczenie wyzwala duszę. Musisz przebaczyć, by pójść dalej, ale niech anioł sprawiedliwości zadziała. Odpowiadaj dobrem na dobro, ale też złem na zło. Przebaczasz na poziomie emocji i duszy, danemu oprawcy lub niegodziwcowi. W pewnym momencie przestajesz czuć jakiekolwiek złe uczucia wobec niego, puszczasz to wolno. A nawet jeśli są, to dajesz sobie do nich pełne prawo, dzięki czemu znikają równie szybko, jak się pojawiły.

Jednak na poziomie fizycznym nie przebaczasz, ale aktywnie działasz. Zapamiętaj te słowa: na poziomie fizycznym przebaczenie nie istnieje. Istnieje tam tylko przyzwolenie na zło lub brak takiego przyzwolenia. Tutaj ma działać: policja, prokuratura, prawo, Twoja asertywność, Twój sprzeciw i prawo do obrony, Twój aktywizm obywatelski. Mogą Pomóc tutaj: dziennikarze, media, fundacje dobroczynne, inni ludzie i tak dalej.

Nie urodziłeś się po to, by cierpieć i nie urodziłeś się po to, byś mówił że deszcz pada, gdy na Ciebie plują.

Autor: Jarek Kefir

Czy zależy Ci na tym, by wartościowe informacje i demaskatorska wiedza były przekazywane dalej? Ty też możesz pomóc!

A wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej utrzymanie darowizną finansową? Jeśli cenisz moje publikacje, możesz to zmienić i wspomóc uświadamianie i docieranie z wiedzą do większej liczby ludzi! Poniżej masz informację, jak to zrobić. Dziękuję!

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy

5 odpowiedzi »

  1. W takich sytuacjach najlepiej sobie posłuchać mocnego metalowego pierdolnięcia. Ta cała „relaksująca” muzyka daje czasami efekt odwrotny to zamierzonego.

  2. Jeśli w podświadomości jest coś niezdrowego, to wyjdzie czy to na spacerze, czy przy słuchaniu spokojnej muzyki. Grunt to nauczyć się to puszczać, rozpuszczać. Nie chamować, nie zakrywać i nie dawać temu sobą zawładnąć.
    O przebaczeniu już pisałem dużo, w sąsiednim pokoju, ale tam gospodarz zamknął mi drzwi.
    Jest ono dla mnie kluczem do przebudzenia. Kluczem który otwiera drzwi, nie wisi na ścianie.

    • @Ram-Zes, nie wiem czemu Twoje wpisy wpadły do kolejki moderacyjnej. Teraz już wszystkie są na swoim miejscu. Czasami tak się zdarza, gdy np zmieniasz mail lub adres IP przy swoim nicku. Wtedy automat wyłapuje to i kieruje do moderacji, czyli ręcznego zatwierdzania.

    • Jarek, pisząc o zamkniętych drzwiach, nie o Twoim forum myślałem jakby co.
      Tak wiem, zmieniłem maila. Trochę się dziwię że mnie zatwierdziłeś „w ciemno” po kilku komentarzach.
      Na innym forum nie miałem za dobrego kontaktu z ludźmi. Nie wiem, może się wymądrzam a może ludzie nie chcą słyszeć prawdy gdy śpią. Światło razi śpiących i potrzeba wyczucia by je zapalać. Czasem lepiej milczeć ale jak się w realu nie ma z kim pogadać to człowiek chyba chce tu nadrobić.
      A już na pewno nikt nie lubi być osądzany i prawdę mówiąc robić tego nie chcę, ale mając wiele swoich wirusów, zanim je pousuwałem i pousuwam, czasami robi się to i tak nieświadomie.
      Miewałem ochotę wycofać się całkowicie z aktywności w sieci i kiedy zostawiam prowadzenie Górze, wtedy często orientuję się w połowie jakiegoś komentarza że znów piszę.
      Tak jakby to jednak było komuś potrzebne. Może czytającemu, może mnie.
      Nie pasuję jeszcze do świata aniołków, aureola mi o rogi zawadza, a w wariatkowie czuję się równie obco. I tak sobie wędruję jakem wędrowiec po snach.

  3. Piękne opieńki. Ja w tym roku przegapiłem i chociaż w okolicach był wysyp grzybów, u nas susza i ich było mało. Barszcz na opieńkach, pychota.

Odpowiedz na „Ram-ZesAnuluj pisanie odpowiedzi

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.