Kategoria domyślna

CZY POMOŻESZ UTRZYMAĆ STRONĘ I SZERZYĆ ŚWIADOMOŚĆ W MARCU?

Jestem z Tobą już dziewięć lat, od kwietnia 2011 roku

Wcześniej przez dwa lata publikowałem niezależne materiały na innej stronie. Jest to więc mój jedenasty rok publikacji, i wiele przez ten czas się zmieniło. Widzę to bardzo wyraźnie, i mam nadzieję, że Ty też to widzisz. Z jednej strony zauważam ogromny wzrost świadomości, a z drugiej strony – gorączkowe próby utrzymania konającego systemu przez elity, między innymi działaniami cenzorskimi wymierzonymi nie tylko w niezależnych autorów takich jak ja, ale w cały internet.

Potężne korporacje takie jak Facebook, Alphabet (Google, YouTube) i Twitter od początku 2018 roku ograniczają zasięg, czyli widoczność niezależnych materiałów. Do tego dochodzą bany (blokady kont), jak i demonetyzacja, czyli uniemożliwienie utrzymywania stron z reklam.

Mnie dotknęły wszystkie z tych represji

Podczas gdy niektóre alternatywne (głównie prawicowe) strony świętują 100.000 fanów (polubień na Facebooku), to na mojej stronie na Facebooku od początku 2020 roku zasięg, czyli widoczność moich wpisów wśród Czytelników, spadła z 5.000 – 50.000 na jeden wpis, do 500 – 2.500 na jeden wpis. Jest to już zasięg marginalny.

Dodatkowo, od wielu miesięcy moja strona nie notuje wzrostu ilości fanów (polubień). Licznik zatrzymał się na 39.200 i od długiego już czasu nie może przekroczyć nawet granicy 39.500 polubień. O symbolicznej granicy 40.000 polubień mogę chyba zapomnieć. Dostaję informację o tym, że nawet u aktywnych fanów Facebook, poprzez swój cenzorski mechanizm, automatycznie cofa polubienia mojej strony. Zostałem więc „uziemiony.” Wiem, że represje dotykają różnych autorów, szczególnie tych niezależnych, ale mnie „załatwili” na całej linii. Sytuacja jest więc ciężka.

Czy wiesz, że od lutego 2020 roku ta strona utrzymuje się wyłącznie z darowizn czytelników?

Wpływy z reklam były tak marginalnie niskie, że musiałem z nich zrezygnować, ponieważ cenzorskie Google obniżyło mi stawki do najniższych. Nie organizuję szemranych warsztatów, nie mówię o jakichś czarach-marach, cudach niewidach i nie każę Wam za to płacić. Wolę walić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi. Prawdę często niepopularną i „brzydką”, prawdę, która czasami jest niechciana. Od darowizn co roku odprowadzam podatki. Myślę, że jest to uczciwe, bo nie jestem zawodowym, złotoustym sprzedawcą złudzeń, nie tracę czasu na różne chore „opowieści dziwnej treści” i nie unikam opodatkowania.

Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego w Polsce i na świecie. Nie wprowadzam żadnych płatnych treści. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego, nawet dla biednych osób. Jeśli cenisz moją pracę i jeśli moje publikacje wniosły coś dobrego do Twojego życia, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo. Cenię każdą wpłatę i za każdą dziękuję, choćby to była złotówka. Każda darowizna jest ważna w czasach, gdy twórcy stron internetowych mają problemy z ich utrzymaniem na serwerach. Nawet ta mikro-darowizna.

W tym wpisie chciałbym serdecznie podziękować osobom, które wspomogły moją stronę w lutym 2020 roku. Dzięki Wam strona jarek-kefir.com istnieje i to dzięki Wam mam motywację do pisania, nawet pomimo okresowych „kryzysów twórczych”, które zdarzają się każdemu autorowi. W końcu wena jest jak kot lub jak kobieta – przychodzi wtedy, kiedy ona sama zechce. 🙂 Jestem bardzo wdzięczny za to, że rozumiecie mnie i staracie się pomóc, pomimo ciężkiej sytuacji ekonomicznej na świecie, szczególnie w Polsce.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

Kategorie: Kategoria domyślna

2 odpowiedzi »

  1. Aby pomóc Jarkowi, bo po prostu na to zasługuje, zróbcie tak, jak ja: wprowadziłem mianowicie stałą dyspozycję wpłaty na Jego konto dwóch złotych, co miesiąc. Że to śmieszna suma? To niech mi ktoś powie, ile razy jest większa od tego, który nie płaci NIC? Po drugie: gdyby każdy z nas zapłacił te głupie, nieistotne dla naszego budżetu 2 złote, to na koncie Jarka pojawiłoby się ich kilka tysięcy; po trzecie: te dwa złote sprawiają, ze czytając Jego artykuły czuję się w miarę komfortowo, bo wiem, że nie czytam na krzywy ryj – tanim kosztem zyskuję czyste sumienie, czego i Wam życzę 🙂

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.