Afery

CZY GOSPODARKA EUROPY UPADNIE PRZEZ KORONAWIRUSA!?

Od około półtorej tygodnia mamy gigantyczne spadki na giełdach. Są to spadki, których nie było nawet w pamiętnym 2008 roku, gdy rozszalał się kryzys gospodarczy, który trwa de facto do dziś. Przez te lata nic nie zrobiono, by powstrzymać destrukcyjne i spekulacyjne mechanizmy, które za ten kryzys odpowiadały. Ba, poczyniono jeszcze gorsze rozwiązania, jak i pilnowano, by system nie zawalił.

Teraz jednak ten system zaczął się walić.

Epidemia koronawirusa sprawiła, że teraz bankierzy, miliarderzy i korporacje (czyli nasi najwięksi oprawcy i cięmiężyciele), zwalą na tego wirusa winę za swoje złe decyzje. W oczach społeczeństw znowu unikną napiętnowania i przede wszystkim kary. A kara za zniszczenie planety powinna być bardzo surowa – najwyższa z najwyższych – i mam szczerą nadzieję, że ci zbrodniarze zostaną za to rozliczeni, jeszcze za mojego życia. Użyłem mocnego słowa – zbrodniarze – ale jest ono w pełni uzasadnione. Wystarczy wiedzieć o ekonomii trochę więcej niż przeciętny zjadacz chleba, by poprzeć takie nazewnictwo w stosunku do nich.

Banki centralne rozpoczęły emisję waluty, czyli krótko mówiąc, dodruk pustego pieniądza. Sprawi to lawinowy wzrost cen, ale da im jeszcze trochę czasu. Choć jest to tylko przedłużanie nieuniknionej agonii. To tak, jak reanimacja tak zwanych „zwłok z bijącym sercem”, czyli człowieka po śmierci całego mózgu. W takim stanie jest gospodarka, i szczerze dziwię się, że spadki na giełdach nie były jeszcze większe z powodu koronawirusa.

„Wszystko, każde działanie bankierów, jesteś teraz w stanie uzasadnić koniecznością walki z koronawirusem.”

Te słowa wypowiedział na videokonferencji Trade21, autor legendarnej strony Independent Trader News. Jest on niezależnym inwestorem, zna od podszewki wiele oszukańczych, giełdowych mechanizmów, i udostępnia swoją wiedzę Polakom. Jego strona to obowiązkowa pozycja dla tych, którzy chcą na poważnie zająć się wiedzą ekonomiczną. Jest dostępna TUTAJ [LINK].

Poniżej zapis videokonferencji Tradera21 na kanale YouTube ComparicTV:

.

Koronawirus i gospodarka: upadek łańcuchów dostaw

Dr David Korowicz w swoim opracowaniu „Studium globalnego upadku systemowego” podejmuje bardzo ciekawy w kontekście epidemii koronawirusa temat. To zagadnienie jest obecnie stosunkowo rzadko poruszane, więc zapraszam Cię na ciekawą jak i mrożącą krew w żyłach lekturę.

Rzecz tyczy się łańcuchów dostaw towarów i usług z Chin. Są to bardzo delikatne i podatne na zranienia struktury globalne. Zapaść w jednym sektorze może spowodować globalną kaskadę. I tak się dzieje teraz. Chiny dopiero zaczęły wznawiać pracę różnych firm i zakładów produkcyjnych. Silnik przemysłowy świata, czyli Chiny, jeszcze stoi, a to ma wpływ na łańcuchy zaopatrzenia i dostaw.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, czytaj dalej w linku poniżej:
Czy system ekonomiczny upadnie z powodu koronawirusa?

Poniżej masz inne ważne materiały o epidemii koronawirusa

Przeczytaj je koniecznie, jest tam dużo cennych danych, nie zawartych w tym artykule!

Jak groźny jest koronawirus? Tu masz odpowiedź!
Koronawirus: jak sie chronić? Sprawdzone metody!
Nowe dane o groźności koronawirusa
Jak poznać czy jesteś chory na koronawirusa?
Jak odróżnić koronawirusa od zwykłej grypy?

Autor: Jarek Kefir

Witaj. 🙂 Moja strona utrzymuje się z darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach niewidach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę walić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi. Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam żadnych płatnych treści. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego, nawet dla biednych osób. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

10 odpowiedzi »

  1. Zauważyliście, że to, co się dzieje na rynkach walutowych to istna egzekucja na złotówce? Złoty mocno traci nie tylko w stosunku do dolara, którego kurs mocno poszybował w górę, ale i euro czy franka szwajcarskiego. Nie wygląda to dobrze. 🙁

    • O dziwo dolar też spada. Zawsze w kryzysach się umacniał, a teraz spada jak wszystkie. Dziwne. Czyżby zapowiadało to całkowity upadek gospodarki?

      • Z tego, co dziś widziałam, dolar wcześniej spadał, a teraz się umacnia. W stosunku do euro też.

        • Każdy kraj, który nie wprowadza tzw odporności stadnej, będzie tracił. Hiszpania zorganizowała marsz feministek, Francja przeprowadziła wybory, Niemcy nie reagowali przez kilkanaście tysięcy przypadków, Wielka Brytania przekonała swoich obywateli że każdy musi to odchorować, Holandia, Belgia, Portugalia podobnie żadnych środków zapobiegania dopóki zachorowań na 1 milion nie było już dużo. Ale media nie wprowadzają tam paniki, więc życie trwa dalej. Jak liczba zachorowań im spadnie to otworzą szkoły, jak wzrośnie zbyt dużo, to zamkną. I tak w kółko póki się społeczeństwo nie uodporni, co jest z resztą tylko teorią, bo wirus może zmutować zacząć zabijać też młodszych.

          Tylko kilka krajów wprowadza ostre restrykcje, a to oznacza, że ich gospodarka zwolni, a społeczeństwo będzie podatne na zachorowania w późniejszym okresie.
          Naszym jedynym ratunkiem jest tutaj położenie, co widać na naszej granicy. Albo wrócą inwestorzy przekonani przez zachodnie rządy, albo będziemy blokować im dostawy wschód-zachód.
          Oczywiście każdy kraj pewnie przeprowadza odpowiednie kalkulacje. U nas, stan służby zdrowia nie pozwolił pewnie na środki inne niż panują obecnie. Na zachodzie pozwolili sobie na olanie sprawy, aby biznes się odbywał as usual i to pomimo wielu protestów ekspertów i lekarzy z ich krajów. Gospodarka > ludzie. Dokładnie tak samo było sto lat temu podczas epidemii hiszpanki. Politycy i wielki kapitał podejmowali decyzję o zabijaniu dziesiątek tysięcy ludzi, aby potem powstawała „odporność stadna”…

      • Szacuje się, Ze koronawirus może nam pożreć ze 120 mld zł. Wtedy deficyt byłby rzędu 6,5%. To niewiele mniej, niż w latach największego kryzysu.

        • Sry ale każdy kto obecnie bawi się w %-towe lub liczbowe szacunki – to debil. Nikt nie wie ile czasu to potrwa i jakie skutki będą mieć działania rządów zachodnich, gdzie choruje dużo więcej ludzi. Do tego nie wiadomo, co z wirusem stanie się na wakacje oraz w przyszłym roku. Nie wiemy zbyt wiele o mutacjach, a do tego bardziej interesują nas leki, niż szczepionki.
          Szacunki to obecnie wróżenie z fusów, co tydzień, ta sama agencja ratingowa, ten sam bank lub inna instytucja będzie te szacunki zmieniać. Sytuacja jest po prostu dynamiczna i władze wszystkich krajów obecnie zastanawiają się pewnie nad puszczeniem wirusa w populację i zbieraniu ciał po nocach. W ten sposób umrze tyle ile ma umrzeć ale hajs będzie się zgadzać.
          Oczywiście szczebel menadżerski, politycy, biurwy itd będą pracować zdalnie. Zdychać będzie plebs, robotnicy, starzy ludzie itd.

          • Nie przeczę, ekonomistka ze mnie żadna. Ale nawet taki laik jak ja dostrzega, że to, co się dzieje, może doprowadzić do dużej inflacji, przez co mocno dostaniemy po dupie, a światowa finansjera, której koronawirus spadł z nieba (cokolwiek by to miało znaczyć) jeszcze mocniej będzie nas trzymać za jaja.

            • Inflacja występuje gdy jest duży popyt, a mała podaż. Jak wszyscy będą mieć do spłacenia pożyczki, stracą pracę i będą im upadać biznesy, to nie będzie popytu, bo nie będzie hajsu na wydatki. Więc inflacja będzie spadać.
              Widać to obecnie na cenach ropy. Jest małe zapotrzebowanie na ropę, więc ropa tanieje. Co wydaje się nielogiczne ale właśnie tak się dzieje.
              Podstawa ekonomii, gdy dużo kupują – zwiększaj cenę. Tak się dzieje obecnie z żywnością w sklepach. Tanieć będą meble, sprzęt agd, samochody, nieruchomości itd. Wszystko gdzie spada popyt, a tym samym płynność. Bo najważniejsza jest właśnie płynność w sprzedaży i produkcji.

            • Zgadza się, tak jest w normalnych krajach, które mają swój przemysł. Nie bardzo umiem sobie wyobrazić, jak to może wyglądać u nas. Obecnie niewiele produkujemy. Surowce oddajemy za bezcen, a za gotowe produkty musimy płacić w dolarach czy euro, których wartość rośnie (przynajmniej w tej chwili) w stosunku do złotego. Ceny sprzętu AGD, RTV, czy samochodów mogą przez jakiś czas spadać, ale to do wyczerpania starych zapasów zalegających w magazynach. Te nowo sprowadzone raczej nie będą sprzedawane taniej, bo nikt nie zrezygnuje z zarobku, szczególnie przy mniejszym popycie. A czas życia tych sprzętów jaki jest, każdy wie, więc ludzie nadal będą je kupować nawet na kredyt, szczególnie przy obniżonych stopach procentowych. Albo rodziny będą się składać dla młodych na prezent ślubny. Wielu rodziców nie odmówi swemu dziecku nowego smartfona czy markowego ciucha. Poza tym ludzie prawdopodobnie będą pozbywać się oszczędności, bo oprocentowanie lokat będzie niższe. Jedni w coś zainwestują, inni będą konsumować. I jakby nie patrzeć, bogaci zyskają, a biedni zostaną bez oszczędności i z kredytami. I dupa blada.
              Czarnowidztwo jakieś mnie dziś ogarnęło.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.