Aktualności

NWO, PLAN ELIT, BARDZIEJ ZAAWANSOWANY NIŻ MYŚLISZ!

Szaleństwo lewicy zatacza coraz szersze kręgi. Ostatnio biali ludzie są wręcz masakrowani w biały dzień, bo media podburzają kolorowe mniejszości do protestów i ataków.

Wielu ludzi zastanawia się jaki jest tego cel. Widzą przecież porażający brak jakiejkolwiek logiki w tym szaleństwie feminizmu, antyfaszyzmu, multikulturalizmu, genderyzmu, LGBT+ i tak dalej. Przecież to nie ma ładu ani składu. Można logicznie argumentować, a i tak nic z tego nie będzie.

W artykule, który wklejam poniżej, jest to bardzo dobrze wyjaśnione. Nie chodzi wcale o żadna logikę ani o ochronę mniejszości. Chodzi o zniszczenie naszej cywilizacji białego człowieka. Szykuje się kolejne ludobójstwo, w którym ofiarami mamy być znowu my, biali.

To, co ma miejsce teraz, to tzw neomarksizm. Jest to kontynuacja tego, co robili kiedyś bolszewicy i niemieccy naziści. Prawie sto lat temu elity zwane deep state, czyli miliarderzy, bankierzy, finansiści i ich tajne organizacje, np masoneria, sfinansowali i stworzyli nazizm i bolszewizm. Celem była dekonstrukcja społeczeństw, wymordowanie elit i silnych mężczyzn (samców alfa dających społeczności siłę) i stworzenie całych pokoleń z traumami rodowymi. Celem była też częściowa depopulacja ludzi białych.

Obecnie ta elita deep state finansuje szeroko pojętą lewicę, czyli socjaldemokratów, liberałów, chadeków, neokomunistów, zielonych. Co ciekawe, a co wie naprawdę wielu ludzi, deep state finansuje też skrajną prawicę, po to, by odbierała głosy umiarkowanej prawicy, która jest przeciwna deep state. Bardzo ciekawe jest to, że np w Polsce skrajna prawica nie walczy z naturalnym wrogiem, czyli z lewicą czy z Platformą Obywatelską.

Ale walczy z PiSem, który jest sojusznikiem Donalda Trumpa i który jest także przeciwny agenturze deep state. Po zrealizowaniu celu tej agentury miliarderów skrajna prawica zostanie zniszczona, a jej politycy i zwolennicy zostaną umieszczeni w więzieniach. Mnóstwo antysystemowców z oddaniem wspiera te skrajną prawicę, myśląc, że walczy z NWO. Tymczasem nie wiedzą oni, że wspierają właśnie lewackiego konia trojańskiego.

Celem deep state jest więc zniszczenie naszej łacińskiej cywilizacji i wprowadzenie nowego porządku świata. Czyli Orwellowskiego systemu kontroli totalnej, w której uznawane będą tylko wartości skrajnie lewackie. Nie będzie rodzin, więzów społecznych, miłości. Ludzie będą pozbawieni cech rasowych, płciowych, narodowych, lokalnych, religijnych i wszelkich innych. Więc nie będą mieli wsparcia np ze strony swojej płci czy narodowości. Będzie to bezmózgi motłoch, bez serca, bez mózgu, bez jaj, skłócony i podzielony.

Cywilizacja białego człowieka jest wyżej rozwinięta, niż inne cywilizacje. Wykazuje większy poziom tolerancji i empatii. Nie chce już żyć w kiepskich warunkach. Zaczyna domagać się od zbrodniarzy z deep state np opodatkowania ich korporacji. Nie chcą zarabiać groszy. Chcą w końcu zacząć żyć jak ludzie.

A to nie pasuje tym elitom. Więc ściągają tutaj ludzi z ras niżej rozwiniętych, by po pierwsze były konflikty i przestępczość, po drugie by jakość życia, a więc także wymagania, się obniżyły, a po trzecie, ludzie z ras innych niż biała mają małe wymagania co do życia, więc micha ryżu im wystarczy.

I mamy być takim bezmózgim, skłóconym i zezwierzęconym motłochem, kontrolowanym przez orwellowskie przepisy i technologie. Zapraszam na ten artykuł:


Cytat: „Tolerancja” neomarksistów nie ma nic wspólnego z pierwotnym, etymologicznym znaczeniem tego słowa, które oznacza „znoszenie” (czyli niereagowanie na coś agresją, mimo że mierzi). Nie ma też nic wspólnego z bardziej współczesnym znaczeniem tego słowa – t.j. poszanowanie dla czyjejś odmienności (np. w obszarze przekonań, upodobań, zwyczajów). Neomarksiści stosują tolerancję represywną Herberta Marcuse. To nowomowa rodem z Orwella. To oksymoron. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, w którym torturowano ludzi, nazywało się w powieści „1984” Ministerstwem Miłości, a Ministerstwo (kłamliwej) Propagandy – Ministerstwem Prawdy. Orwell zauważył bowiem marksistowską praktykę manipulowania językiem w celu wykoślawiania u ludzi percepcji rzeczywistości. Jeśli uporczywie będziesz nazywać kupę „dziełem sztuki”, to pod tym mianem wrośnie w aparat pojęciowy ludzi i będzie postrzegana jako mniej odrażająca niż jest w istocie.

Czym jest ten językowy i ideologiczny potworek – „tolerancja represywna”? Oddajmy głos samemu autorowi: „Wyzwalająca tolerancja oznaczałaby zatem nietolerancję wobec prawicy i tolerancję dla ruchów lewicowych. Jeśli chodzi o zakres tej tolerancji i nietolerancji, musiałaby się ona rozciągnąć zarówno na płaszczyznę działania, jak i też dyskusji i propagandy, na słowa i czyny.” Dalej: „Brak tolerancji dla ruchów reakcyjnych, zanim jeszcze staną się one aktywne, nietolerancja skierowana również przeciw myśleniu, poglądom i słowom (przede wszystkim nietolerancja wobec konserwatystów i politycznej prawicy) – te antydemokratyczne wyobrażenia odpowiadają faktycznemu rozwojowi demokratycznego społeczeństwa, które zniszczyło podstawy dla powszechnej tolerancji.”

Co ten bełkot oznacza? Oznacza tyle, co zwalczanie „reakcji” przy użyciu wszelkich możliwych środków oraz gloryfikację wszystkiego, co lewicowe i „postępowe”. Jak zaznacza sam Marcuse, tolerancja represywna jest antydemokratyczna. Ona wynosi na piedestał mniejszości. Po co? Otóż każda mniejszość ma potencjał rewolucyjny – trzeba ją tylko przekonać, że jest uciśniona i potrzebuje wyzwolenia. Że to ona ma rację i powinna narzucać swoją wolę większości. Że z roli ofiary musi wejść w rolę kata – mściciela.

To mesjanizm wzięty z religii ludów koczowniczych, praktykujących plemienną zemstę. No dobrze, ale dalej: po co? Po co szczuć mniejszości na większość, grupy o niższej pozycji społecznej na grupy o wyższej pozycji (kobiety na mężczyzn, ludzi z marginesu na klasę średnią)? Po to, żeby zburzyć społeczny ład. Uderzyć w psychosocjologiczne podstawy cywilizacji. Standardy w cywilizacji wyznaczają grupy o wyższej pozycji społecznej (elity) oraz większość. Jeśli większość nie zaakceptuje standardów wyznaczonych przez elitę, to stanie się ona grupą wyizolowaną i nie zbuduje cywilizacji. Więc elity muszą liczyć się z większością.

Marksizm chce zdetronizować stare elity i ustanowić nowe – własne. Widzieliśmy to od 1945 roku w Polsce. Tu nie było rewolucji – tu pomogły sowieckie bagnety. Kim są nowe elity marksistowskie? To miernoty, degeneraci i łotry. Ludzie, którymi łatwo sterować. A jeśli większość nie chce zaakceptować wyznaczanych przez nie standardów – bombarduje się ją propagandą i zastrasza terrorem. Marksiści stosują zasadę Machiavellego: cel uświęca środki. Celem jest rewolucja, czyli zburzenie cywilizacji i zbudowanie na jej gruzach totalitarnego „raju” = społeczeństwa bezmyślnych i jednakowych robotów. Dlatego śmieszy mnie zdziwienie czy oburzenie normalnych ludzi, kiedy komentują ich działania. Przykłady:

-To co on mówi, to jakiś absurd! Czy on jest chory psychicznie czy głupi?
Ani jedno, ani drugie. Robi to świadomie. Ten absurd powtarzany w kółko ma stać się prawdą w zbiorowej świadomości.

-To hipokryzja, to podwójne standardy!
To jest tolerancja represywna. Świadome działanie. Jednych się gloryfikuje, a drugich gnoi.

-On nie przyjmuje logicznych ani rzeczowych argumentów!
Oczywiście, że nie. Ponieważ jemu nie chodzi o logikę ani o prawdę. Jego bożkiem jest idea i rewolucja, cóż znaczy przy niej logika i prawda. Dlatego dyskusja z nimi nie jest możliwa.

-To jest sprzeczność, jawna niespójność!
Ależ skąd. W marksizmie wszystko jest spójne. Spójrz tylko jego oczami. Przykład: nienawidzimy opresyjnej religii katolickiej, ale promujemy bardziej opresyjny i agresywny islam (który poniża kobiety i penalizuje homoseksualizm). To nie jest żadna sprzeczność. Celem jest zniszczenie cywilizacji łacińskiej, a nie arabskiej. Gdyby chcieli rozwalić cywilizację arabską, zapewne promowaliby na ich ziemiach katolicyzm lub wielobóstwo.

Dlatego jawnie i zgodnie z semantyką postuluję NIETOLERANCJĘ dla marksizmu pod każdą postacią. „Artysta”, który maluje plamy kałem, nie jest artystą i powinien iść do łopaty, a nie wykładać na ASP. Łajdak, który promuje w moim kraju obcą i wrogą religię lub szczuje jedne grupy społeczne na drugie, powinien być deportowany bez prawa powrotu. Jeśli szkoli lub zbroi terrorystyczne bojówki – sąd i więzienie. Jeśli brak mu kultury dyskusji, ignoruje logikę i fakty, wywraca kota ogonem, robi riki tiki z semantyki – ostracyzm, niezapraszanie go do dyskusji. Ze schizofrenikiem paranoidalnym w ostrej psychozie też się nie dyskutuje. Daje mu się neuroleptyki. Szkaluje prawych ludzi, rozpowiada kłamstwa – proces cywilny i domaganie się wysokiego odszkodowania.

Nie dla LGBT, ekoterroryzmu, pseudosztuki, pseudofeminizmu, który ośmiesza kobiety, czarnego rasizmu, promotorów równości, która nie istnieje („inteligentny inaczej”) – bo to wszystko są marksistowskie agendy. Cywilizacja łacińska jest ich znienawidzonym wrogiem dlatego, że najbardziej ze wszystkich umożliwia rozwój. A to jest coś, czego ich patron nienawidzi najbardziej, gdyż ma przydomek Niszczyciel. Jego nienawiść do ludzkości nie wynika stąd, że jesteśmy głupi, źli czy okrutni, jak często twierdzi. Nienawidzi nas dlatego, że mamy potencjał rozwoju. To wielki hipokryta, bo zarzucając nam głupotę i okrucieństwo jednocześnie je promuje, a rozwój blokuje, jak może. Później ma pretekst, żeby w nas uderzać – podobnie jak czynią to prowokatorzy zamieszek.”

Koniec cytatu. Nie znam autora tego artykułu. Jeśli Ty znasz autora, podaj go w komentarzu! 🙂


Ważna informacja: Strona utrzymuje się z dobrowolnych darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę mówić prawdę prosto z mostu, często prawdę niepopularną, niechcianą. Szerzę świadomość i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam płatnych treści. Chcę by moje publikacje były dostępne dla każdego. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc finansowo moje publikacje i utrzymanie strony na serwerze.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

Reklamy

53 odpowiedzi »

  1. Nie zgadzam się z Panem Krzysztofem Karoniem.
    Wszyscy wiemy, jak bardzo inteligentne są szczury, delfiny, psy, koty, świnie i niektóre ptaki.
    Psy posiadają iloraz inteligencji na poziomie trzylatka, a wrony na poziomie siedmiolatka!!!!!!!!!!
    Zwierzęta mają mózg i korzystają z niego. Porównanie tych ludzi do „bezmózgich” zwierząt jest dla tych istot krzywdzące.
    Zwierzęta są wrażliwe i myślące i nie mogą być celem nieustającego ataku. Wystarczająco cierpią obdzierane ze skóry dla futer, i katowane dla smacznego mięsa.
    Zwierzęta mają prawo do szczęśliwego życia, jak każdy z nas.
    To człowiek robi największe spustoszenie na ziemi.
    To afroamerykanie mordują , teraz, białych niewinnych ludzi, nie zwierzęta.

    Jak Niemcy traktowali ludzi w trakcie II wojny światowej, tak obecnie ludzie traktują zwierzęta, za pozwoleniem społeczeństwa i wymiaru sprawiedliwości.

      • Taaaaaa, świetne podsumowanie. Nic , tylko załamać ręce i płakać.
        Zdecydowanie od Pana Karonia oczekiwałam czegoś innego.
        Po tym tekście jestem zniechęcona. Nie będę już słuchać jego wywodów, choć bardzo lubiłam, ale to już czas przeszły.
        Jeśli się nie ma niczego ciekawego do powiedzenia, to lepiej milczeć.

      • GS, co to za linki?
        Ja boję się wchodzić na cokolwiek, ponieważ nie mogę oglądać niczego, co pokazuje krzywdę zwierzęcia.
        Nie wiem, co tam zobaczę, więc nie klikam na to.

          • Nad zwierzętami można znęcać się bez krwi. Tak psychicznie maltretować, że zwierzę, w pewnym momencie, zapragnie śmierci. Nigdy więcej nie chcę oglądać bestialstwa wobec zwierzęcia.

            Ale spoko, jak to nic z tych rzeczy, to oglądam.

          • Tak GS, krzywda zadawana zwierzęciu przez zwierzę przejdzie.
            Zwierzęta muszą przetrwać, lew nie pójdzie do Biedronki po pasztet, a ponieważ jest mięsożercą i smakoszem, musi zabić, by żyć. I się rozmnożyć.
            Drapiezniki nie posiadają sumienia, ale posiadają uczucie miłości, zwierzęcej – czyli przynależności do stada, odpowiedzialności za nie. Mam na myśli lwy, ale i hieny, i wilki, i likaony.
            Poza tym zwierzęta nie znęcają się nad innymi zwierzętami dla zabawy.

            • Znęcają się dla zabawy. Na przykład koty. 😉 Ból to ból, śmierć to śmierć. Człowiek to drapieżnik i zwierzę z dodatkowymi funkcjami umysłowymi, więc też jest uprawniony do zadawania bólu i śmierci, aby przeżyć. Twoja argumentacja i usprawiedliwianie zwierzątek nie trzyma się kupy. Obejrzałaś te filmy? To ja wolę być kurczakem zmielonym żywcem przez ostrza w ułamku sekundy na fermie przemysłowej, niż którymś z tych zwierząt na powyższych filmach.

            • Nie obejrzałam i już nie obejrzę. Napisałam , że nie oglądam przemocy. ŻADNEJ.
              Nie chcę i nie będę Cię przekonywać do swoich racji. Jeśli uważasz, że głodzenie psa, miesiącami, jest w porządku, albo wlewanie do gardła wrzącego oleju, czy wrzącej wody jest ok i nie rozumiesz cierpienia katowanych zwierząt, to ja się wycofuję.

            • Dlaczego atakujesz chochoła? Bardzo słaby chwyt erystyczny. Ja nie piszę o wlewaniu wrzątku do gardła czy też ołowiu, bo ludzie ludziom gorsze rzeczy robili i robią. Boisz się prawdy o tym świecie, jak większość stada żyjąca iluzjami i racjonalizacjami. 😉 Na pierwszym filmie waran pożera żywcem ciężarną antylopę rozrywając jej brzuch, następnie wyrywa w pełni rozwinięte młode i połyka je w całości. Potem zabiera się za mamusię… Drugi filmik to trzy lwy i gnu. Dwa trzymają delikwenta za gardło, ale go nie duszą, tylko jak asystenci chirurga przytrzymują aby trzeci mógł dokonać powolnej kastracji na żywca. Trzeci dobiera się do genitaliów ofiary. Najpierw liże, potem skubie i w końcu odgryza ciągnąc jak krówkę ciągutkę. Oto tajemnica życia na Ziemi. Tej Ziemi. Przed okrutną prawdą nie uciekniesz. Kotki mogły zabić ofiarę dusząc ją, czy łamiąc jej kark, ale nie zrobiły tego z premedytacją. B-) Żyj dalej w iluzji. Zderzenie z rzeczywistością będzie kiedyś bolesne…

            • W takim razie stało się tak dlatego, że lew odgryzający genitalia nie wiedział, że zwierzę nie zostanie uduszone.Czy nie zostało . Lew duszący ma za zadanie udusić ofiarę jednak zdarza się, że szyja ofiary jest za szeroka na szczękę lwa i ten nie może sobie poradzić z uduszeniem. Dlatego lwy zaczynają jeść ofiarę żywą myśląc, że ta nie żyje.
              Hieny, czy likaony zjadają ofiarę od razu, na żywca , co i gdzie kto chwyci .
              Tylko wielkie koty duszą ofiary. Jeśli, ze względu na gabaryty, nie są w stanie tego zrobić , zjadają żywe zwierzę. Tylko wtedy.

            • Obrazki tego typu – zebra w ciąży, której likaon rozpruł brzuch i wytaszczył źrebię widziałam.

            • Potwór? Mizantropia przez Ciebie przemawia. Dobrze, dobrze… 😉 Czyli zgadzasz się, że te potwory trzeba kontrolować i wysterować. Popierasz więc NWO. B-) Nie żebym był przeciwko. Potwory trzeba kontrolować. 😉 Prawda?

            • Utylizacja też jest kosztowna. Infrastruktura do utylizacji masowej: piece, komory, itd. B-) Tylko nie stań się sama potworem… 😉

        • A wracając do kotków. Mogły przegryźć krtań, ale nawet nie próbowały uśmiercać, więc już nie usprawiedliwiaj tych kotków. Ofiara wierzgała, więc trzeci kotek dobrze wiedział, że żyje. Przestań sobie racjonalizować to okrucieństwo i wznosić na piedestał zwierzęta kosztem człowieka. Człowiek to tylko przedłużenie tego syfu. Koty domowe bawią się ofiarami. Męczą, zabijają i nie zjadają. To też pochwalasz, albo udajesz, że nie wiesz o takich zachowaniach? Mali, puszyści i milusi psychopaci… 😉 Bardzo ich lubię, ale nie pochwalam tego co lubią robić słabszym. Miłej nocy. Dobranoc.

          • Patrzysz na kota, jak na człowieka.
            Kot to nie człowiek – sadysta.
            Kot to kot.
            Myśli po kociemu, a człowieka ma w dupie, chyba, że jest to człowiek, który umie zjednać i obłaskawić lwa. Lwy.
            A są tacy ludzie.
            Jednak zwierzę, to zwierzę, nie myśli w ludzkich kategoriach, nie odbiera świata po ludzku, tylko po kociemu, słoniowemu, żubrowemu, hienowemu itd.
            Wyśpij się i przemyśl sprawę.

            • Raczej Ty przemyśl co piszesz na początku, a co chwilę potem:

              „Wszyscy wiemy, jak bardzo inteligentne są szczury, delfiny, psy, koty, świnie i niektóre ptaki. Psy posiadają iloraz inteligencji na poziomie trzylatka, a wrony na poziomie siedmiolatka!!!!!!!!!!
              Zwierzęta mają mózg i korzystają z niego. Porównanie tych ludzi do „bezmózgich” zwierząt jest dla tych istot krzywdzące.”

              „Zwierzęta są wrażliwe i myślące i nie mogą być celem nieustającego ataku.”

              Piękne samozaoranie. Właśnie kompletnie zaprzeczyłaś temu, co napisałaś na początku (cytaty powyżej), byleby bronić swojej śmiesznej tezy o „niewinnych zwierzątkach”, które nie wiedzą co czynią i „złych ludziach potworach”. To myślą, czy nie myślą? 😉 Ja też jestem potworem, ale mam Zasady i trochę szarych komórek, więc nie żyję w iluzji i nic nie muszę sobie racjonalizować jak Ty. Zutylizowałbym brutalnie zarówno atakujące człowieka zwierzę jak i innego człowieka. Nie oznacza to oczywiście poparcia dla znęcania się bez potrzeby, zarówno przez zwierzę jak i człowieka nad innym zwierzęciem, czy człowiekiem. Bez wyjątków. Czysta sprawiedliwość i prawo silniejszego racjonalisty. Nie interesuje mnie, czy zwierzę wie, co robi czy nie. Z tego co napisałaś, mogę wnioskować, że wie (zależnie od poziomu inteligencji). Możemy już zakończyć tą dyskusję. Sama podważyłaś swoje emocjonalne argumenty. B-)

            • Możesz się znęcać nad człowiekiem , albo on nad tobą , ale od zwierząt trzymaj swoje ręce z daleka.

            • Zatłukłbym każdą istotę atakującą mnie, czy kogoś powiązanego ze mną. Proste i logiczne. 🙂 Ty natomiast jesteś zafiksowana na zwierzętach, co jest dla mnie aberracją umysłową, a nie proekologicznym myśleniem człowieka szanującego przyrodę. Już widzę z jakim typem umysłu mam do czynienia. 😉 Słuchałem kiedyś nagrania z Rosji. 19-letnia dziewczyna pożerana w namiocie przez niedźwiedzia i dzwoniąca kilka razy do matki, krzycząca, że bardzo boli. Ostatni telefon – powiedziała matce, że już nie boli, że ją kocha i przeprasza, że muszą się pożegnać. Miłego dnia na Ziemi. Tej Ziemi.

            • A słyszałeś płacz gwałconego dziecka, przez pedofila?
              Albo krzyk gwałconej i mordowanej kobiety?
              A słyszałeś płacz katowanego pieska?
              Kto to wszystko robi? Człowiek. Nie lew, niedźwiedź, czy łabęędź, tylko człowiek – potwór.
              I nie obrażaj mnie. Jeśli brakuje ci argumentów to się wycofaj, a nie oceniaj mojego stanu umysłu.
              O swój stan umysłu się martw, nie o mój.

            • @GS – masz moje pełne poparcie. Nie szukaj w tym logiki, bo logiki w bambinizmie nie ma, a wręcz przeciwnie. To, co jest w ludziach agresywne, drapieżne, biorące rzecz należącą do kogoś innego – to nie jest pierwiastek ludzki, a zwierzęcy. Człowiek ma więc powinność być kimś więcej niż zwierzę. Empatia i współpraca to czynnik ludzki, zaś brutalność i rywalizacja – zwierzęcy.

              To są realia planety piekła. Wszyscy uważają, że piekło to jakieś wydumane miejsce, gdzie diabły kują Cię widłami w dupę, bo za życia bzykałeś się z Zochą bez ślubu. A Tymczasem piekło jest tutaj, na Ziemi, wszędzie. Gdybym rządził, to wydałbym rozkaz w miarę humanitarnego odstrzału drapieżników, które atakują ludzi (wilki, niedźwiedzie, lwy, pantery itp). Bo ludzie są dla mnie ważniejsi niż zwierzęta.

            • Ile lwów, wilków, panter i niedźwiedzi już Cię zaatakowało?
              Ludzi atakują inni ludzie. Ich odstrzel.

            • Nie masz prawa do odstrzału jakiegokolwiek zwierzęcia. To są wolne istoty. Zabijanie zwierząt to zwykły mord.
              Wam się coś popieprzyło w głowach – czujecie się bogami?
              Jakim prawem miałbyś zabić jakiekolwiek żywe stworzenie. One nie są waszą własnością.
              Uzurpujesz sobie prawo do czegoś, co nie jest Twoje.
              Nie dość, że mordercy, to jeszcze złodzieje.
              Strzelić to sobie możesz do siebie – Jesteś panem własnego ciała.
              Jesteś przeciw przymusowi szczepień, a chcesz mordować zwierzęta. Masz na to ich zgodę?

            • @katharos – w matce naturze (czyli w takiej „matce Madzi z Sosnowca”) osobnik silniejszy, sprytniejszy, bezwzględniejszy itp, ma prawo do zabijania, do zjadania czy w końcu w przypadku ludzi do odstrzeliwania osobników słabszych, głupszych itp.

              To jest właśnie wzorzec zwierzęcy wzięty z natury – zwierzę silniejsze torturuje i zjada zwierzę słabsze. Czemu miałbym nie odstrzeliwać drapieżników, które atakują ludzi? Przecież strzelając do nich postępuję zgodnie ze zwierzęcym wzorcem matki natury. Człowiek jest silniejszy i sprytniejszy od wilka, bo ma na tyle rozumu, że wymyślił i skonstruował dubeltówkę, więc zgodnie z prawem „mamy Madzi” zwanej naturą, dubeltuje tego wilka. 🙂

            • Lew ma prawo zabić innego lwa, ponieważ ten jest rywalem i jako rywal stanowi dla niego zagrożenie – może stoczyć z nim walkę, którą wygra, następnie zabić jego dzieci , a na końcu przejąć stado i założyć własną rodzinę. Więc atakujący ma prawo zaatakować, by przejąć stado, a atakowany musi się bronić i wygrać, nawet pozbawiając rywala życia, ;lub przegrać, samemu tracąc życie, lub odejść ze spuszczoną głową.
              Tobie, Jareczku, ani lew, ani wilk, ani niedźwiedź, ani pantera, ani żaden inny drapieżnik nie zagraża, tym bardziej nie jest Twoim rywalem i z tej prostej przyczyny, po prostu, nie masz powodu zabijać tych zwierząt. I oczywiście nie masz do tego prawa. Masz prawo opiekować się zwierzęciem, ale nie masz prawa go krzywdzić, ani zabić.

              Ponawiam pytanie – ile razy, w Twoim życiu, zaatakował Cię lew, niedźwiedź, wilk lub pantera? Ja odpowiem – ZERO.
              W takim razie na jakiej podstawie chciałbyś pozbawić życia drapieżniki atakujące ludzi, skoro te, przez Ciebie wymienione, ludzi nie atakują.
              W ogóle w naszym kraju ich nie ma. Nie udało mi się spotkać lwa biegającego po ulicach polskich miast. Wilka również nie, ani pantery.
              Widziałam natomiast dyrektora parku lwów „Tajgan” w Rosji, który wchodził do woliery z kilkoma lwami, przytulał się do nich, ustawiał po kątach i żaden z tych kotów go nie zaatakował.
              Co innego jest obrona w razie ataku, a co innego strzelanie do bezbronnego, nieświadomego zagrożenia, zwierzęcia.
              Ile pum śnieżnych, które zamieszkują tereny zupełnie niezaludnione, umiera w męczarniach złapane we wnyki, które nastawił kto? Człowiek – potwór.
              Nie wolni Ci nawet myśleć, że jakieś zwierzęta byś odstrzelił. To nie lodówka, czy telewizor, na które masz paragon i możesz, w każdej chwili wywalić przez okno uważając, by nikomu nie spadły na łeb.
              To żywe stworzenia. Żywe.
              Zabicie żywej istoty to morderstwo.
              Ludzie sami sobie dali prawo do mordu, a ja się z tym nie zgadzam.

            • Błąd poznawczy, podstawowy. Zabicie przez lwa dzieci rywala jest takim samym psychopatycznym bestialstwem, jak podobny czyn u człowieka. Ganisz okrucieństwo NIEKTÓRYCH ludzi (i słusznie), ale dokładnie taki sam czyn u zwierząt usprawiedliwiasz i wręcz pochwalasz. Człowiek powinien się od takiego czegoś powstrzymać, i temu służą normy społeczne, kultura, cywilizacja, prawo, religia i tak dalej. Ale ten zwierzęcy rdzeń też w nim drzemie i jest taki sam, bo bierze się z natury. I w przypadku człowieka, i w przypadku zwierzęcia takie czyny są tożsame. Tylko większość z nas się od nich powstrzymuje, bo mamy atrybuty, których zwierzęta nie mają, i dlatego stoimy wyżej od nich. Nie można usprawiedliwiać jednego osobnika (zwierzęcia), a drugiego (człowieka) ganić. Takie są właśnie realia planety piekła, i temu trzeba stawić czoło.

              W Polsce żyją wilki i niedźwiedzie, i tak samo atakują ludzi. Więc ich bym się pozbył. Ich istnienie jest niepotrzebne, bo nadmiar roślinożerców w ekosystemie, powstały w wyniku braku drapieżników, można w miarę humanitarnie odstrzeliwać, a byt drapieżników zagraża ludziom, czyli gatunkowi wyższemu.

            • Żal mi tych zabijanych lwiątek. Nie chcę okrucieństwa w ogóle – ani w wydaniu ludzi, ani zwierząt.
              Jednak sednem sprawy jest nasze CZŁOWIECZEŃSTWO, nie zwierzęcość. To człowieczeństwo odróżnia nas od zwierząt i dlatego lew może bezkarnie zabić, a człowiek nie, ponieważ człowiek jest człowiek z pierwiastkiem zwierzęcym, a zwierzę jest zwierzęciem bez pierwiastka ludzkiego.
              Taka jest różnica.

          • Ja jestem potworem. Zwyrodnialcy mają u mnie przesrane. Możliwe, że jestem gorsza niż wszyscy sadyści razem wzięci. Możliwe.

  2. Masz rację Katharos to bolesne jest kiedy inteligentni ludzie po których można by się
    spodziewać szerszych wglądów w rzeczywistość wygadują jakieś herezje .
    Niedawno słyszałem że ” jako katolik nie przyjmie nigdy czegoś takiego że zwierzęta mają
    Duszę , bo to herezja jest i przeczy naukom kościoła ” to oczytany i inteligentny gość
    powiedział , mianowicie Gadowski .Nie jestem jego fanem ale za prostaka go nie uważałem.
    Teraz wiem że to burak zwykły jest któremu trochę inteligencję podkręcono , ale jeszcze za mało
    do ogarnięcia rzeczywistości w której rośnie . Takiego buraka można zapytać czy ty się katolikiem
    czy człowiekiem urodziłeś i kto będzie umierał ,srając pod siebie ze strachu ,,, katolik czy człowiek??? . Biedne są zwierzęta w rekach tak myślących ludzi . Sam mam pieska którego do
    pracy zabieram , bo mogę , ze mną w łóżku też sypia i niczym od niego się nie zaraziłem .

    • Tak , znam tę autorytarną wypowiedź Pana Witolda. Zastanawia mnie, skąd taka niezachwiana pewność co do braku duszy u zwierząt?
      Pan Gadowski studiował psychologię i teraz manipuluje słuchaczami, nie wiem jednak, dlaczego znowu kosztem zwierząt. Co zwierzęta tym ludziom zrobiły?
      Zachowują się, jak gdyby mieli poważne kompleksy na punkcie tych niewinnych, wrażliwych stworzeń. A może nie potrafią nawiązać głębokiej więzi emocjonalnej ze zwierzakiem i z tego powodu ich nienawidzą? Nie potrafią zyskać ich uczucia, więc wypowiadanie się na ich temat w tak, niby, niewinny sposób to taki rodzaj kryptonienawiści? Zarówno do zwierząt, jak i do ludzi przez zwierzęta kochanych?
      No, warto pomyśleć nad tym w ten sposób.

      Co do Twojego psiaka, Xylotet – nie zaraziłeś się niczym od pieska, ponieważ między Tobą, a psem wytworzyła się tkz. odporność krzyżowa. Twój organizm wytworzył przeciwciała na jego wirusy, a organizm psa przeciwciała na Twoje wirusy, ludzkie. W ten sposób ani Ty nie zarazisz się od niego niczym, ani piesek od Ciebie. Zwierzęta bowiem, również zarażają się od nas, wirusami i bakteriami atakującymi nas.

      • @Katharos
        Mogę wytłumaczyć czemu zwierz nie ma duszy. Bo plan Boga Ojca zakłada prostotę. A nie hybrydyzowanie jakieś, kontinua niepotrzebne, mnożenie królestw bez jednolitego rodzaju.
        Królestwa są uporządkowane. Roślina nie ma psychiki bo kamień też by musiał mieć myśli.
        Zwierzę nie ma przeżyć – bo mu są niepotrzebne.
        Wiatr nie ma woli – bo Duch Święty nie szatkuje się na kwadrylion elementów. Wiatr wieje gdzie chce – Jezus miał tu na myśli utożsamienie czynnika przyrody, żywiuołu, z Duchem Świętym. Duch Święty jest liczbowo (czyli numerycznie) pojedynczą Osobą jako Osoba choć jest w wielu postaciach bezosobowych (zwierz, roślina, maszyna). Bo wszystko to substancja Boża. Jenak jest podział – na byty osobowe i nieosobowe. Osoba to duch w klasycznym rozumieniu katolickim. Zwierzę ma ducha ale nie jest duchem. Człowiek jest duchem, (a to, czy ma ducha to tylko kwestia syntaktyczna, stylistyczna).
        Błędem katolików jest strojenie głupca, np. katechizm że ciało i dusza są jednym a nie połączeniem dwóch różnych natur (czy jakoś podobnie – głupot nie zapamiętuję dobrze).
        Zwierzę jest tzw. substancją (filozoficzną) – masową (tak jak uczymy się angielskiego np. milk mleko, water woda – rzeczowniki w tym języku określane jako tzw. masowe). Zwierzę i roślina są „atomami” jednego żywiołu. Popularnie jest on zwany orgonem Wilhelma Reicha, katolicy nazywać mogli by go (proszę czytać dokładnie i powoli) Ruach – ponieważ Żydzi współcześni o wielu rzeczach nie mówią bez opłat, za opłatą dopiero powiedzą. Gojom („narodom”) nie powiedzą ot tak że Ruach to Wiatr Boży, Duch Boży, Duch Święty. A w Biblii tak mają, no nie? Dlatego nawet sam Jezus tego użył. Wiatr Ducha Świętego wieje gdzie c h c e czyli Jest Osobą!!!). Podobnie jest z duchem ludzkim gdy daje się przez Jednego Ducha pociągnąć. Yahoshua stosował dwa znaczenia przy prawdziwości i poprawności obu znaczeń – gdyż denotocja (desygnat), z praktycznego punktu widzenia jest taka sama. To nie jest żadna alegoria — tak ciężko uwierzyć że natura to Duch Boga? No chyba ktoś próbuje grzeszyć przeciwko Duchowi Świętemu, no nie?! Będziesz zapewne Jezusowi wkładać w usta to, kiedy metaforyzował a kiedy mówił dosłownie? A gdzie Jego Chwała? Będziesz robić analizy literackie podczas gdy Boga Słowo to nie jest taka sobie literatura? Jezus używał też dosłowności „sumacyjnie” jednoznaczeniowej, nie robił w każdej dwuznaczności alegorii — to przyczyna słabo medytującego czytelnika (bo w Ducha chyba już nie wierzy a tylko chrystocentryczny albo najwyżej ojcocentryczny). Wiatr jest wiatrem i Duchem bo Wiatr jest Duchem. Nie chodzi o supozycję semantyczną ( wyrażaną w języku potocznym jako frazesy dyskusyjne i tekstowe że zbiegające się ze stwierdzeniami „ale natura nie jest Duchem Boga bo jest ułomna” bo wiatr masz za oknem a Boga nie masz za oknem a duch jest niewidzialny, nie dostrzegamy go oczami) ale o prawdę!! Tylko tak prostą że aż trudną. Czy to się podoba, czy jest miłe, „klarowne” czy niemiłe i bardzo trudne, mało „sensytywne”.
        Po prostu normalnego bierzmowania brakuje bo ludzie próbowali Ducha Ojca i Syna sobie oswoić i tyle. Nie znęcaj się nad Gołębicą!!!! Która cię stworzyła. Nie zasmucaj Bożego Ducha (ze św Pawła).
        Duch jest widzialny gdy tego chce. Gdy nie chce to pozostaje niewidzialny. Materię uważasz za materię tylko wtedy, gdy Chwały w niej nie widzisz. Ale to, że zwierza uznajesz de facto za ducha (z małej litery!) bo coś odczuwa jest po prostu ambiwalentne – tylko duchy mogą czuć, myśleć, chcieć i pamiętać. Po co jest ciało ludzkie – dla upokorzenia po pierwszym grzechu. Nie po to abyś robiła przesunięcia kategorialne bo Duch ma dawać dar rozumu i jasności. A obowiązkiem stworzenia jest go przyjąć i już a nie dyskutować bo po śmierci na dyskusję może nie być czasu – wiek nastał niepewny, jak ludzie nie umrą od eboli/covida to na zawał psychogenny, nie tylko przy kwa-rantannie. Chyba żeby się zmienili. To wtedy by politycy byli normalni. A tak wypatrywanie psychopatów należy skupiać także na sobie zamiast zwalać wiele na zwyrodnialców, może też np. rządy czy pogodę.
        Kobieta została stworzona na obraz Matki Mądrości (księgi mądrościowe w Biblii) to powinna Ducha Świętego pojąć. Mężczyzna na obraz Boga Ojca stworzony. A tutaj jest do czynienia z jakimś chyba transgenderyzmem. Mężczyzna chyba bardziej subtelny staje się a kobieta to twarda histeria, której nic, nic prawie nie można powiedzieć faktów. A tu nie romantyzm jest potrzebny w wersji ludzkiej ale Bożej. Prawdziwy romantyzm potrzebuje zatem daru Rozumu i Mądrości. A nie samej miłości bo miłość bez pozostałych darów/owoców nas tylko może zaprowadzić do pożądania idei, marzeń i utraty logiki.
        Jeśli pozostała wątpliwość co do rozumności tekstu – to zastanowić się trzeba czy można posiadać pieniądze przy sobie i ich jednocześnie nie posiadać przy sobie w danej sytuacji (czasie, miejscu…). Bo np. jak dwa razy zaprzeczamy to te zaprzeczenia się znoszą. Konkret. Tego czego zlewaczały kościół się już wyzbył wraz z pokrewnymi mu humanistami (np. komisyjnymi etykami).

          • No widzisz, narcyzm (po prostu pycha to się nazywa) wychodzi. Nie można nic uzasadnić logicznie człowiekowi bo jego ego zaczyna wibrować. Mało wiedzy rozdyma. Dużo upokarza dając mądrość. Przypomina się Ferdek z kiepskich co np. „lubi literaturę poczytną”. Ludzie dzielą się na humanistów i ścisłowców i taka jest linia współczesnego podziału. Humanista z pustego uczyni pełne a ścisłowiec powie że pełne jest pełne a puste jest puste. Zimny albo gorący a nie letni.
            No muszą być jakieś standardy intelektu i przeżywania emocjonalnego.
            A humanizm w wersji paradoksalnie animalistycznej naturalizmem (!) to lawirowanie, cykle emocjonalne jakieś chwiejne.
            Jest hierarcha bytów, po co mieć ADHD jako dorosły.
            Zwierzęta szczęścia nie dają. Tak samo jak relacje międzyludzkie się wypalają z czasem. Nie bądźmy niepraktycznymi idealistami. Dopóki nie ma raju to przyroda nam nie da szczęścia, najwyżej rozmach do poszukiwania Boga (a poszukiwanie Boga powinno się zacząć od logicznego myślenia moim zdaniem aby czuć co jest prawdą a co kłamstwem i nie rozumieć więcej niż jest napisane). Myślenie symboliczne zawodzi jako brak wyrazistości rozlicznych metafor. Każdy humanista interpretuje i wytwarza symbole jak chce choć to chyba ogółem dąży tylko do LGBTQ+. Tam mieszanie prawdy kłamstwem sięga zenitu, a naturalizm jest radykalny.
            Jest zło i dobro. Prawda i kłamstwo. Morale i bandytyzm. Wiedza i niewiedza. Ojciec i matka. K i M. – co nadto to upadek. A nie jakieś mniejsze zła, użytecznie wyjaśniające kontinua, kompromisy, „zawsze po środku”, fuzzy logic, nadwolność płciowa. Już wolałbym grizzly logic niż fuzzy logic.

            • Mnie zwierzęta dają szczęście. Przyroda również. I seks.
              Albo inaczej – czynią mnie szczesliwą.

            • Sataniści też twierdzą że mają „szczęście”. Prawie każdy mówi o szczęściu ale nikt z nich nie ma sposobu na pomyślność przy śmierci. Najwyżej tłumaczą niby że nie ma duszy, niespójnie przenaukowieni nie mogą niczego udowodnić – ani że „nie ma duszy”, ani że „jest reinkarnacja”, ani że „moja totalna jaźń” (choćby „nawet” była dualna czy multiamoryczna) nie zawiedzie w obliczu czasu i przestrzeni. Więcej jest dowodów na katolicyzm niż na epikureizm. Nie znam praktycznej teorii szczęścia (od ateistów bez Boga) ale znam praktyczną teorię stworzenia która przekracza śmierć. Z teorii wiemy tylko tyle że człowiek pozostawiony samemu sobie idzie w dziecięctwo — czyli będzie płakał zamiast rozważać te ‚ubóstwiane’ myślokształty rozkoszy bo powróci do poprzedniego sposobu przeżywania impulsów, reagowania i zawał świadomości. I to grozi ludziom po śmierci. J. Tuwim podobno zmarł „czynnie” na prostytutce.
              Mówi się nawet potocznie że śmierć jest snem – zatem zapierdzielać trzeba w duszy aby nie stał się koszmarem.
              Nie o posty, bicze, dietę się rozchodzi ale pokorę.

            • No widzisz, to ja będę miała piękne sny, ponieważ właśnie pokora jest moją „wizytówką”. Jestem pokorna do bólu.
              Jestem pokorna, grzeczna, skromna, szanuję innych ludzi oraz wszelkie boskie stworzenie. Oprócz insektów – tych nie znoszę.
              A może swoimi komentarzami próbujesz przekonać samego siebie do czegoś?
              Co, px02195?

          • „No widzisz, to ja będę miała piękne sny, ponieważ właśnie pokora jest moją „wizytówką”. Jestem pokorna do bólu.
            Jestem pokorna, grzeczna, skromna,

            – jak przyjdą „egregory” (czyli po p r o s t u złe duchy) po śmierci to tylko katolik może się ostać (albo niemal tożsamy z nim Żyd z mesjanistycznych, albo przynajmniej trochę maryjny protestant – zaległe religioznawstwo!?). Wg Pism szatan przybiera postać anioła światłości.
            Poza tym człowiek nie każdego dnia ma ładny sen. Może być też pustka, mierność czy filmowy koszmar. Po śmierci radziłbym uniknąć tej pustki poprzez wyprzedzający zwrot ku tradycyjnym wartościom.
            Marzenia to nie jest pokora ale umniejszenie daje tylko real. Wobec świata duchów jesteśmy zerem. Tajne UFO z USA podobno się przymierza do ataku niebawem. Nic dziwnego skoro pełno jest a’la buddyjskich satanistów, spirytystów. Zamknięcie się w świecie własnej wyobraźni czy po śmierci czy za życia nie jest żadną pokorą.
            Jakieś własne chcice wobec utajniania sfery CIA w Stanach Zjednoczonych. To nie są dla mnie argumenty psychologiczne ale ma być to argumentem dla ludzi którzy nie porządkują logiki z estetyką i etyką w jedną klarowną, uduchowioną całość.
            Ja osobiście nie mam jakiś problemów z Bogiem ale bardziej ze światem który go nie akceptuje bo stał się zbiorowiskiem rozwydrzonych reżyserów samego siebie. Samego wobec demonów które zalewają rynek lewicy myślowej. Nie można być jednocześnie reżyserem, kamerzystą i aktorem/-ami — bo taki schemat tylko sprzedaje współczesna pop-psychologia spirytystyczna, od której twardo się odcinam.
            „grzeczna” – nie. Bóg ludzi nie stworzył by się tak walili — a potem pełno aborcji. Macica cmentarzem.
            „skromna” – j. w.

            • Posłuchaj – zmień słownictwo. Piszesz o boskości, a słownictwo rodem z piekła. Z ust Twoich rynsztok się wylewa. Słowo „walić’ w kontekście prokreacji, czy samego aktu miłosnego, albo całkiem wyeliminuj ze swojego słownika, albo używaj na melinie pijackiej, ok? No.

              Do rzeczy. Kim Jesteś – prorokiem – ewangelistą, czy uświęconym prototypem robota nowej generacji px02195? Z kim się utożsamiasz?

              Grzeczna – źle.
              Skromna – źle.

              To jaka?

            • px02195

              Jednym wątkiem bardzo mnie zaciekawiłeś, chciałbym pociągnąć ten temat na priv, czekam na mail 🙂

            • „– jak przyjdą „egregory” (czyli po p r o s t u złe duchy) po śmierci to tylko katolik może się ostać (albo niemal tożsamy z nim Żyd z mesjanistycznych, albo przynajmniej trochę maryjny protestant – zaległe religioznawstwo!?” Dotknęło mnie to, więc pisze, bo już za bardzo chyba galopujesz w katolstwo. Masz jakiś przepis tam na zbawienie? Czy Twoje własna pycha już nie pozwala Ci na samoograniczania swoich filozoficznych, zarozumiałych wywodów? Piszesz jakimiś jedynie w pełni zrozumiałym tylko dla siebie kodem. Krótkie, luźne, nie związane ze sobą zdania, rodem z Księgi Mądrości Salomona. „multiamoryczna”, „Więcej jest dowodów na katolicyzm niż na epikureizm”?? nie no, super, rozmawiasz sam ze sobą? Zaprawdę powiadam Ci, katolicyzm to koszmarne zwiedzenie i szeroka droga do zatracenia. Dobra rada, otwórz oczy.
              @Kaśka, nie podkładaj się tak z tymi zwierzakami, bo przyglądam się jak się trzepoczesz i chyba trochę przeginasz. Dostajesz baty z każdej strony od innych, aż mi się Ciebie żal zrobiło. Twoja ogromna empatia chyba nie potrzebnie jest całkowicie kierowana do świata zwierząt. Jesteś wrażliwa i masz trudniej na tym świecie. Ja też tak mam. Czy jesteś w stanie zmienić zachowania zwierząt wobec samych siebie? To ewolucja je tak ukształtowała i człowiek, to jedynie sobie może psa sam wychować, ale i tak jak mu odjebie, to go pogryzie. W dzieciństwie miałem psa, czarnego pudla i mam do tej pory pamiątkę na policzku, jak mnie bydle ugryzło. Ale dalej psy lubiłem, potem 13 lat towarzyszył mi spaniel. Znam Twoją miłość do kotów, sam mam teraz trzy, ale żeby aż tak przejmować się losem zwierząt w ich naturze? Akurat rasa kotów jest szczególnie kontrowersyjna. Może po to ta natura ich tak ukształtowała i jest im to potrzebne, żeby ewoluowały do wyższej formy. Dzieją się okropne rzeczy na tym świecie pomiędzy zwierzętami i też pomiędzy ludźmi i zwierzętami. Są ludzie i są bestie. Tego nie zmienisz, więc po co się tak w to emocjonalnie angażować? Energię tylko cenną tracisz. Ostatnio jedna kobieta nawijała mi aż do znudzenia, że znalazła rodzinę małych jeży, zaczęła je karmić, opiekować się, jeździć do weterynarza itd. Druga pojechała z chorym chomikiem na operacje i zostawiła 200zł u weterynarza, za 2 dni chomik padł.. Nie, to nie tak.

            • Nie, nie, nie. Zwierzęta mogą robić, między sobą, co chcą. Nie moja sprawa.
              Niestety, dopóki ktoś, ktokolwiek, próbuje dowieść, że znęcanie się nad zwierzętami, przez człowieka, katowanie ich, głodzenie, bicie jest czymś normalnym, to będę z godnością przyjmować cięgi, leczyć obolałe, posiniaczone ciało i walczyć dalej.

              Nie zgadzam się na katowanie zwierząt. Widziałam umęczone fizycznie i psychiczne psy, zagłodzone konie, okaleczone koty, lwy.

              Nie areckir, nie przestanę, bo inni stoją w opozycji i jest ich więcej.

              Jeśli ktoś chce jeść zwierzęta – bardzo proszę. Psa? Nie ma problemu. Kota? Również nie widzę przeszkód. Ale zwierzę musi być zabite humanitarnie – szybko i bezboleśnie. Tak, by nie cierpiało, lub cierpiało jak najmniej i jak najkrócej.

              Katowanie zwierząt dla zabawy jest czymś najgorszym na świecie. Znęcanie się jest straszne.

              Nie boję się krytyki w tej sprawie.

            • Może dla Twojej koleżanki 200 zł nie jest tak cenne, jak dla Ciebie?
              Pieniądze to nie wszystko.
              Pomogła zwierzątku z dobroci serca i te 200 zł nie miało, w tamtym momencie, dla niej, żadnego znaczenia.

              Zostałam skrytykowana, przez Ciebie, ponieważ jestem inna? Ponieważ nie jestem taka, jak Ty?
              No nie jestem i już nie będę.
              Wrażliwości nie da się na zawołanie pozbyć. To nierealne.
              Jestem , jaka jestem. Wiem, że należę do zdecydowanej mniejszości, ale to nie był mój świadomy wybór.
              Nikt mnie o zdanie nie pytał w tej kwestii.
              Nie możesz ganić mnie za to, że jestem inna.

            • A nawet się takiej reakcji z Twej strony spodziewałem, choć niesłusznie (jakbym słyszał tą od tych jeży :-)) Ale ja Cię Katarzyna wcale przecież nie ganie! W którym miejscu to wyczuwasz? Dobrze, że są takie osoby, choć jak piszesz w zdecydowanej mniejszości, bo nawet jeśli pojedynczo, to wołają o opamiętanie, „humanitarne uśmiercanie” zwierząt, żeby je potem pożreć, ok. Czy nie zauważasz, że na przestrzeni ewolucji, jedliśmy się na wzajem od samego początku? Wszyscy się na kupe jedli, ze stopniową przewagą człowieka, bo ten stawał się coraz sprytniejszy, aż zaczął zwierzęta hodować, by mu jedzeniem nie spieprzało do lasu. Gdyby nasi przodkowie nie napierdalali kamieniami w mamuta, to byśmy teraz ze sobą nie pisali. Fajny to musiał być widok, jak rodzina homo sapiens, skakała ze szczęścia, że zwierz kona i zaraz przystawią do niego swe zęby. Człowiek musiał zabijać, by przetrwać i z pewnością nie była to romantyczna scena. Dawniej nie miał prądu, kuli w pistolecie, tylko rąbał czym popadnie, byle szybko się nażreć. Jesteś inna, to oczywiste, jak każdy, szanuje Cię i w najmniejszym stopniu nie zamierzam Ci przytykać. Ale jestem pewien, że warto wykorzystać swój potencjał w ciekawszym kierunku, bo jest wiele wspaniałych rzeczy do zrobienia w życiu. Wrażliwość, a bardziej empatia są cechami w dzisiejszych czasach na kartki. Mimo że takie osoby mają przewalone, nie warto tego zatracać. Ja mam paru dookoła takich tempych buców i kompletnie się od nich odcinam. Wole osoby wrażliwe, empatyczne. Trzymaj się Dzielnie Wrażliwcu i bądź sobą!

            • Ludzie jedli zwierzęta i będą to robić . Z tym walczyć nie zamierzam. To walka z wiatrakami.
              Walczę z sadyzmem.
              Sadysta to potwór.
              Wolałabym, żeby ludzie jedli rośliny, jednak to nierealne. Trzeba iść na jakiś kompromis, więc idę . Nie jestem opętanym fanatykiem.
              Nienawidzę sadystów i oprawców zwierząt. I tyle.
              Dlaczego jest atak na mnie? Bo jestem przeciwna katowaniu zwierząt? To chore. Ludzie zidiocieli do reszty. I zobojętnieli. Jeśli broni się pastwienie nad żywym stworzeniem, to faktycznie – żyjemy w piekle.
              Nie będę już poruszać tego tematu. Masz rację – szkoda mojej energii. Ludzie to już nie ludzie, a zombie.
              Szkoda gadać.
              To jest bardzo przykre. Bardzo. Jest mi przykro i jest mi wstyd za swój gatunek.

              KONIEC

  3. Ma to zastosowanie na przykładzie tragicznej śmierci mojego brata Janusza.
    ANTYPOLONIZM na katolickim,katedralnym cmentarzu we Wrocławiu ma ścisły związek z dewastacją mogiły,w której spoczywają prochy mojego Ojca Marcelego ?!Mogiła ta została uznana przez IPN za grób weterana walk o wolność i niepodległość Polski.
    Taki ma finał tragiczna śmierć mojego brata Janusza,kiedy za KORUPCJĄ KOŚCIELNO-DUCHOWĄ poszła ŚWIECKA.Kapłana prowadzącego ceremoniał pogrzebowy nie powinien interesować rodzaj poniesionej śmierci w obliczu jego DRAMATU?!Jaka zatem jakość modlitwy o zbawienie duszy?!Kto administratorowi katolickiego cmentarza księdzu Pawłowi,kanonikowi honorowemu,Cembrowiczowi dał uprawnienia aby wydać dyspozycję do zdjęcia tabliczki z napisem::”Janusz zmarł tragicznie o modlitwę prosi brat Mieczysław.”Brat,bo pod treścią nie chciała się podpisać Rodzina.
    W instytucjach KrK,oraz dochodzeniowo-śledczych zatrudnieni są ADWOKACI DIABŁA pozwalający na przechodzenie do porządku dziennego nad postanowieniami PRAWA KANONICZNEGO oraz KODEKSU KARNEGO?!Kto jest odpowiedzialny za program i zakres badań wykonywanych przez Zakład Medycyny Sądowej?!

  4. Zgadzam się z Jarkiem…świat na którym-na szczęście czasowo-przebywamy-to planeta piekła…rządzona przez Złego…na której,żeby przeżyć-trzeba zabijać…i gdzie jest premiowane zło właśnie…a dobro-karane…Dotyczy to zarówno ludzi jak i zwierząt…
    A jedynym sposobem na wydostanie się stąd jest rozwój duchowy:czynna miłość blizniego i wiedza…tak,abyśmy nie musieli się tu(jako istoty lepiej rozwinięte) już więcej wcielać…Tego uczył nas Jezus Chrystus…Wysłannik Prawdziwego Boga Miłości,wieczności i Ducha(nie mylić z żydowskim jahwe- demiurgiem szatanem-antychrystem)

  5. ja tam przyznaje sie do swojej drapieznosci i racjonalonosci. tego GS to bym zjadl jakbym byl na bezludnej wyspie i moze nawet pobawil sie mieskiem przed smiercia, mniam.
    wogole ile tu domoroslych kaznodzieji, filozofow, etykow, teologow, zoologow! a to tylko sfrustrowani swoja niska pozycja w stadzie chlopcy…
    btw Katharsis jestem pod wrazeniem twojej wiedzy z zakresu zoologii!
    i mit z mysza nalezy zakonczyc raz na zawsze: dziki kot zabija mysz jednym skokiem, w czasie mikrosekundy lamie kark, mysz nawet nie wie ze umarla. tak wiec proba racjonalizacji ludzkiego sadyzmu po razkolejny upadla, moje drogie drapiezniki.

    • Katharos, z greckiego Katarzyna. Nie Katharsis 🙂

      Cieszę się, że stanąłeś po mojej stronie. Ludzie to sadyści, kropka. Nie wolno nam dorabiać ideologii do ludzkiej psychopatii i sadyzmu. Nie wolno, ponieważ oprawcy i kaci czują się usprawiedliwieni, a tym samym bezkarni.

      Mamy dbać o zwierzęta, chronić je i nie wjeżdżać buldożerami do ich domów, a następnie mordować np. pumę, czy tygrysa, ponieważ podszedł do czyjegoś domostwa, czy sklepu, którego wcześniej tam nie było.

      Zawłaszczamy ich terytoria, zawłaszczamy ich wolność, a na koniec , w najlepszym przypadku takie zwierzę zarobi kulkę, bo kolejny pazerny inwestor musi wybudować w miejscu ich zamieszkania hipermarket, czy drapacz chmur.

      Ludzie niszczą planetę, niszczą przyrodę. Ile gatunków zwierząt zniknęło z powuerzchni ziemi, ponieważ CZŁOWIEK wybił je do nogi.

      Temat – rzeka.
      Zwierzęta to moja pasja, stąd wiedza na ich temat.
      Zwierzęta są wspaniałe, ich świat jest wielobarwny, zarówno tych lądowych, miłych i futrzastych, jak i tych wodnych – pomalowanych przepięknie ryby, pięknych orek, czy przemiłych delfinów

      Bardzo się cieszę, że ludzi świadomych wyrządzanej przez ludzi krzywdy zwierzętom , jest więcej. Trzeba o tym mówić, pisać, uświadamiać i uwrażliwiać ludzi.

      Jest mnóstwo ludzkich potworów, ale więcej jest ludzkich aniołów, które kochają świat, innych ludzi, przyrodę i zwierzęta i robią wszystko , by świat, na przekór wszystkiemu, był przyjaznym miejscem. I dla ludzi, i dla zwierząt.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.