Felietony i artykuły autorskie

CZY BUDDA GŁOSOWAŁBY NA PiS? CZY WARTO ZMIENIAĆ ŚWIAT?

Uważam, że mamy prawo moim zdaniem wybrać rodzaj centryzmu, czyli neutralnego świadka tego co dzieje się wokół i na świecie. W tym skrajnie podzielonym społeczeństwie, nie tylko polskim, w tej wojnie cywilizacyjnej, centryści i symetryści jednak nie zawsze na swojej postawie dobrze wychodzą, bo obrywają też czasem i od jednych i od drugich. Choć na przykład znam swoje miejsce w tych czasach i uważam, że Ci co zasłużyli osobiście powinni być sądzeni np kombinatorzy vatowscy, donosiciele, cwaniaki etc ale także Ci, którzy używają przemocy wobec słabszych, także gejów i lesbijek, bo homoseksualność to po prostu inna orientacja. Choć granica jest cienka, bo szybko może przejść w zboczenie czy chorobę, tak samo jak celibat rzymskokatolickiego kleru .Jednak to co zrobiono z naszymi mózgami przez zbytnie rozideologizowanie, wiąże się ze stereotypizacją każdego napotkanego człowieka. Zaś takie uogólnianie przy używaniu obraźliwych epitetów, podziałów, sączenie trucizną nienawiści, mnie osobiście boli, jak słyszę: Faszyści, pedały, ciemnogród, zaścianek, zdrajcy, zaprzańcy etc.

Być może wyjdę na tkliwą hipokrytkę – mam to gdzieś, piszę co czuję, nie zarabiając na tym. I choć zdecydowanie w tej wojnie akurat jestem po stronie prawicy, to jeszcze za czasów inkwizycji byłabym pewnie spalona – bo wybrałabym stronę lewą. Dziś bardziej prześladowana jest prawica, stąd mój wybór. Ale uważam, że nie trzeba posuwać się do nienawiści i obrażania drugiej strony. Jestem PiSowcem – nie wstydzę się mojego wyboru, lubię Polskę, też się nie wstydzę tego pisać. I będę dopingować w tym co da dobre efekty. Ekonomicznie dają radę, jak na razie lepiej, niż wcześniejsze rządy po 1989 roku. Jednak gdy zobaczę, że traktuje się na ulicy czy w mediach osoby homoseksualne w sposób przemocowy, będę bronić ich choćby własną piersią. Chyba, że ocenię, iż dane osoby z ruchu LGBT zbyt mocno będą próbować narzucać swoją wolę większości – np adopcja dzieci (tu jest granica), lub zobaczę, że granica normalności została przekroczona (dewiacje i choroby seksualne ustanowione jako dozwolone).

Najgorsze co można moim zdaniem robić, to szufladkować, uogólniać, stereotypizować. Kara oraz złe traktowanie należy się tym, którzy na to zasłużyli ( np donosiciele na kraj, przemocowcy, psychopaci), ale konkretne osoby a nie grupowe lincze na wszystkich co inaczej myślą niż my w tym podzielonym społeczeństwie. Dlatego słynna wypowiedź wypowiedź Mateusza Grzesiaka o jego symertyzmie czy też centryźmie jest dla mnie dość rzadką retoryką, ale również potrzebną w owej wojnie cywilizacyjnej.

Trudno jest mi sobie wyobrazić osobę wiele lat praktykującą obserwację własnych emocji, z jednoczesnym pozostawaniem długotrwałym w chmurze generującej negatywne emocje, tak jak trudno mi sobie wyobrazić Buddę, który po wyborach w Polsce ma ogromne emocje generowane przez jego nieświadomą część. Podobnie ciężko zwizualizować Hitlera, który tak naprawdę wybrał napaść na resztę świata, bo osiągnął stan pełni świadomości. Na pewnym etapie po prostu nie jest możliwe krzywdzenie kogoś ani generowanie zbyt negatywnych stanów. Gdyż wchodzi się w stan tego, co jest totalną akceptacją. Nie ma tam już słowa: „Nie” tak jak i nie ma dualności. Negatywizm, brak akceptacji rzeczywistości oraz pozytywność, akceptacja tego co jest – tworzą razem Dualizm. W pewnym momencie znika cień, czyli właśnie wyparcie, nieświadomość, i zostaje tylko owo słońce – świadomość. Jednak to oczywiście tylko idealne, najwyższe stany osiągane przez nielicznych. I choć zapewne bo obudzeniu pojawiają się chmury, jak wszystkim ludziom – to jest ich mniej, gdyż nie produkują, nie mnożą, nie babrają się, nie generują ich więcej przez swoją subiektywną nieświadomość. Wiadomo, nikt z nas nie jest na tym etapie, ale dla mnie ten kierunek non-duality jest celem.

Chyba nikt z nas nie wie jak to było z Buddą. Tworzymy jedynie własne wyobrażenia stworzone na podstawie własnej wiedzy i doświadczeń. Jeśli chodzi zaś o krzywdzenie i stan beznamiętnego obserwatora, to ważne zagadnienie.. Wyobraziłam sobie właśnie medytującego i zanurzonego we własnej jaźni jogina, który nie przejmuje się zewnętrznością, a przed jego oczyma pojawia się dziecko, które porywa jakiś psychopata. Teraz pytanie: Czy obojętność wobec tej krzywdy jest uzasadniona? I to jest niestety całe sedno podejścia np Mariny Abramowic, która tworzy sztukę na zasadzie obserwatora, robiąc sobie zdjęcia w stercie rozczłonkowanych ciał dzieci po przejściach. To jest także zabawa w kanibalizm elit na przyjęciach z tortami w kształcie głowy, czy ciała, chcących udowodnić, że mięso to mięso człowieka czy zwierzęcia. I tu warto moim zdaniem zdać sobie sprawę z tego, że mnisi Zen nie tylko rozwijali stan świadka, ale także ćwiczyli sztuki walki. Po to, by uczyć się obrony, oraz jak trzeba – ataku, w celu pomocy cierpiącym. Wiedzieli, że to co dzieje się na zewnątrz. jest tak naprawdę częścią ich własnego wnętrza – bo rozdział nie istnieje.

Wiedzieli także, że ich świadomość powinna także znaleźć odzwierciedlenie w ich prawej postawie. Mieli bardzo restrykcyjne zasady, których nie wolno było łamać. Trzymali się dharmy. Stąd byłoby niepojętym, gdyby medytując odcięli się od świata i nie pomogli dziecku, które właśnie na ich oczach zostało porwane. Po to ćwiczyli sztuki walki, aby podtrzymywać na tym świecie zasady moralne i aby pomóc pokrzywdzonym, ale w czynie. Tego już niestety czasem elita lewicowa bez granic, opierająca się na zasadach „wszystko można”, nie chce za bardzo wspominać. Korzysta za to bez granic w zabawę w ten sen samsary, myśląc, że i tak wszystko można. Że można być mordercą i psychopatą, ale i tak świadomość na równi traktuje bohaterów jak i nikczemników. Jest to nihilizm odcinający się od zewnętrza, traktowanego obojętnie.

Buddysta Zen, odzwierciedlający swój poziom świadomości w śnie samsary, jest prawy i trzyma się zasady niekrzywdzenia i pomocy, nawet jeśli musi użyć do tego sztuki walki. Jego akceptacja jest totalna – akceptuje także walkę na rzecz pokrzywdzonych. Jednak jest to też walka według pewnych zasad. Nie będzie się babrał w negatywizmach, złych emocjach, nienawiści. Potraktuje te emocje jako wskazówkę i zakasa rękawy do pomocy cierpiącym. Bo wie, że to co na zewnątrz jest też wewnątrz. Jeśli ktoś cierpi, to on także cierpi. Nie popadnie w obojętny nihlilizm lewicowy, jak Marina. Zaakceptuje swój bunt przeciwko złu i zacznie działać na rzecz dobra, ale nie będzie też umysłowo karmić swojej nienawiści do zła. To oczywiście moje własne domniemania, ale tak to widzę.

Autor: Gwiezdny Wędrowiec

UWAGA! 🙂 Strona utrzymuje się z Waszych dobrowolnych darowizn. Mówię prawdę prosto z mostu, często niepopularną i niechcianą. Szerzę świadomość i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc finansowo moje publikacje i utrzymanie strony na serwerze.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

14 odpowiedzi »

  1. Jak przeczytałam „Być może wyjdę na tkliwą hipokrytkę”, to pomyślałam „Ooo nieeee Jarek zmienia płeć…!” 😀

    • Przecież tekst napisał „Gwiezdny Wędrowiec”, a to jak przypuszczać można, Kobieta. 😀😀😀 Nareszcie..

  2. Szukanie środka to moim zdaniem hybrydyzacja i „BMW”, środka można szukać tylko w jednym przypadku. Jak dotąd nadal jest, środek bywał lemingowością… . Symbolicznie, czy bestia zjada nierządnicę czy drapieżnik zjada własny ogon (a mu wciąż odrasta) to na jedno wychodzi z tym, że to pierwsze jest szybsze w czasie, więc bardziej widoczne. Jest „pomiędzy” tym ileś ciągłości, przejścia, ale mierne życie to jak zjadanie gryzoni przez węża. Zresztą podobno występuje pojęcie gadziego mózgu u ludzi.

    • px02195, a Ty jesteś lemingiem czy wilczkiem w owczej skórze?
      Co polecasz tym nieszczęśnikom… różaniec? post wege? Do czego namawiasz?

      • Zmiana światopoglądu co do kosmosu jest potrzebna i wykonalna. Bezładny kosmos w różnorakich wersjach daje lęki i tak nie możemy Boga poznać, tylko atrapę. Geokosmos z kolei zmienia model trochę jak w biologiczną komórkę, upraszczając strukturę. Komórka jest warstwowa, ma błonę czy ścianę komórkową (u roślin), płyn komórkowy, centrum a chcieli by wmówić że galaktyki są ułożone inaczej.
        Dla zmyłki utworzono teorię superstrun, dla pomyłki wytworzono czarne dziury (i do tego w wersji sensacyjnej). Po za tym, z dualizmu korpuskularno-falowego, czy prędkość cząstek fotonów jest inna niż fali świetlnej bo na to wychodzi – cząstki fotony są grawitacyjnie przyciągane i muszą się odchylać zwłaszcza napotykając na drodze duże jądra atomowe a tego nauka jak widać nie uwzględniła wmawiając że v(light)=c. Powinien się foton lepić z atomami atmosfery a oni powiedzieli że jest dyfrakcja falowa, różne sztuczki, szukali podziału na kwarki. Hermetyczny system dla hybrydowców. Powinni zatem monizm atomowy wprowadzić zastępując dualizm de Broglie’a. Model atomu jest tylko o tyle dobry, że powłoki elektronów obrazują model kosmosu.
        Świat jest jak skorupka orzecha (sami to przecież pokazują na książce) z wypełnieniem, jak komórka z jądrem, jak słoje drzewa). Efekt Dopplera to refrakcja powiązana z ujemnym współczynnikiem załamania światła, co widać również po części odpowiednio na zjawisku Halo. Aby upokorzyć, dodają, że się coś rozszerza, oddala – powiastka dla fanatyków. No chyba coś musi się powiększać by nadążać za powiększającą się niepokorą.
        Zahipnotyzowali że trudno ludziom wziąć aparat cyfrowy.

          • Przecież jak reklamy się ogląda, słucha często to to również nie jest dyskusja a ludzie tak bardzo przyjęli takie media w akceptacji, gdy mimo że formalnie mają do tego prawo, i nie bronią się. Na youtube można wybrać to co interesuje (gdzieś jest schowana taka opcja) i inne jakoś pominąć ale w powszechnie przyjętej telewizji tak nie można — a nikt nie mówi oficjalnie, że to jest brak umiejętności prowadzenia wymiany informacji komunikacyjnej (no może w US coś w „zalążku” może być inaczej bo tam jest poziom kultury od nie tak dawna powiększany przez aktualnego prezydenta). Nikt z ogółu tego nie traktuje jako chamstwo i się przystosowuje. W reklamach są nierzadko informacje techniczne, naukowe co prawda (np. dual-core itp.) i jakoś nikomu to nie przeszkadza.

            • Odpowiedź najpierw na moje pytania 😄 potem rozwiń skrzydła 😎 dużo zwodów wykonujesz ale do czego zmierzasz.

          • W życiu są nieszczęśnicy pychy, nieszczęśnicy ego. Złamanie obrazu samego siebie to nie jest żadne nieszczęście bo dusza jest pyłkiem wobec dynamiki realności i uwidocznienia kosmosu.
            Tylko dyscyplina i postawienie na przerzucenie stabilności okazuje się tzw. problemem.
            Czekanie na większą świadomość nie pomoże (nie-)użytecznie jeśli są dostępne w zasięgu dowody.
            Jednak koherencja interdyscyplinarna jest rozległą wadą panującego systemu i jego poszczególnych elementów. Nie tylko sam porządek cech i relacji.

            • Spróbuje innaczej bo znów lawirujesz, jakie wartości wyznajesz, jaką organizacje państwa/społeczeństwa wyznajesz, w co wierzysz. Starasz się coś rozbić/przełamać logicznie, filozoficznie, naukowo ale co się za tym kryje?

          • Muszę naukowo, nawet komputerowo bo mamy XXI wiek.
            W co wierzę to pisuję m. in. na eiobie.
            Jeślibym pisał w kilku słowach to byś sobie schemat wyrobił a jestem przekonany że wyłamuję schemat i co do ze strony reszty socjologii – mało obchodzi.

            • Za dużo mieszasz, za dużo filozofii i nauki, one nie odpowiadają na pytania tylko je wygaszają, wypierają lub tworzą nowe to jak walka z wiatrakami przyjmuje się fałszywe założenia i szuka się powrotu do prawdy/harmonii poprzez jej uprzednie odrzucenie, to taki kolejny wabik i strata czasu oraz energii, a miesiące i lata płyną 😉

              Po pierwsze nic nie musisz

            • Saaamoolub
              Jun 25, 2020
              px02195
              Jednym wątkiem bardzo mnie zaciekawiłeś, chciałbym pociągnąć ten temat na priv, czekam na mail 🙂

              Pisałeś że na priv z pojedynczym tematem a proponuję najpierw na jednym z moich blogów, realtime ale jakby ktoś się dołączył aby relatywizować to kasowałbym bez ostrzeżenia ani nawet pojedynczego wstępu cenzorskiego bo przekonany jestem że taplanie się we własnych marzeniach pośmiertnych w czasie po odcieleśnieniu „ostatecznym” jest czyśćcem albo gorzej niż czyśćcem. Ty też chcesz zapewne kreować kolejne teorie względności duchowej ale moja „wersja” absolutu ma odniesienie nawet do algebry wyższej np. Opiala.

  3. Polecam rozwinięcie logiki a nie tylko samej wiedzy bo nie jestem lemingiem a wprogramowane mechanizmy wypatrywania wilków, złych obcych i nienormalności to nie mój wpływ mimo świadomości stanu aktualnego społecznego.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.