Aktualności

FACT-CHECKING: CENZURA, KTÓRA ZAMKNIE NAM USTA!?

Różne alternatywne wersje rzeczywistości stają się coraz bardziej popularne. Ludzie się budzą, a kryzys koronawirusa tylko ten proces przyspieszył. To wszystko narasta lawinowo, jest to już praktycznie nie do zatrzymania. Ogromny szok spowodowany nowym wirusem, jak i lockdownem i obostrzeniami, wręcz to wymusił na ludziach. Jest nas coraz więcej i więcej.

Dlatego ta druga strona, strona naszych przeciwników, czyli elit deep state, rozpoczęła kontrę. Nasila się cenzura niezależnych treści i blokowanie ich autorów. Oprócz tego na portalach społecznościowych działają tzw fact-checkerzy, czyli weryfikatorzy informacji zamieszczanych na nich. Jeśli jakąś informację oznaczą jako fake news, to jest ona zakrywana, a strona która ją zamieszcza ma zmniejszony zasięg.

Czy Ci weryfikatorzy rzeczywiście są niezależni? Jak się okazuje, nie. Najbardziej aktywny polski weryfikator, Demagog.org.pl, jest hojnie finansowany przez Fundację Batorego. Ta z kolei została założona przez George Sorosa, i ma od niego fundusze na działalność. Realizuje ona agendę elit deep state.

Wszystko co jest nie na rękę rządom i liberalnym elitom jest teorią spiskową. Termin „teorie spiskowe” („conspiracy theory”) został wymyślony przez CIA po zabójstwie Kennedy’ego, który chciał odbić bank narodowy FED od banksterów (udało się to dopiero Trumpowi), i postawić się agendzie deep state, co wielokrotnie podkreślał w swoich przemówieniach. Za to został zamordowany.

Termin teorii spiskowej jest socjotechnicznym wytrychem, który ma w założeniu kończyć dyskusję niewygodną dla rządów i korporacji, i ośmieszać w oczach społeczeństwa tych, którzy demaskują korupcję, afery, przestępstwa, fałszerstwa i inne patologie elit.

Joseph E. Uscinski, politolog z Uniwersytetu Miami, tak definiuje pojęcie teorii spiskowej:

Cytat: „Tłumaczenie zdarzeń działaniami niewielkiej grupy potężnych jednostek, która w tajemnicy realizuje swoje partykularne interesy na szkodę ogółu.”

Tylko, że tak naprawdę to nie jest teoria spiskowa. Takie działania zostały wielokrotnie zdemaskowane i udowodnione, uczy tego cała historia ludzkości. Cały ogrom historii to jedne spiski przeplatane innymi spiskami. To jeden wielki spisek. Wystarczy zajrzeć do dowolnej książki historycznej wydanej przed 2005 rokiem, gdy z książek rozpoczęto usuwać niewygodne treści. Tak naprawdę to, co mówi Uscinski, to nie są teorie spiskowe, ale fakty i bardzo prosta logika. Bardzo łatwo udowodnić, że tak jest.

Dla mnie teoria spiskowa to płaska Ziemia (teoria wymyślona przez spec-służby by ośmieszyć ruch alternatywny), reptilianie (nie ma dowodów na reptilian, widziałeś kiedyś jakiegoś, zrobiłeś zdjęcie, wylądowali oni w świetle kamer przed siedzibą ONZ?), lub to, że foliowa czapeczka na głowie chroni przed 5G. Część z tych teorii spiskowych rozpowszechnianych jest przez ludzi mających zaburzenia psychiczne (często poważne) lub zafiksowanych na błędnych doktrynach guru new age, których jest coraz więcej bo każdy guru wymyśla swoje widzimisię. To ludzie źle rozumiejący nauki ezoteryczne i gnostyckie, np zafiksowani są na punkcie astrali, złych energii i bytów, nie wiedząc, że tak naprawdę, na głębszym duchowym poziomie, to lustrzane odbicie ich nieuporządkowanej podświadomości i umysłu, z którymi często walczą, myśląc, że walczą z zewnętrznym złem.

Cytat: „Teorie spiskowe – jak każdy mit – są instrukcją obsługi rzeczywistości, a instrukcja ma to do siebie, że potrzebujemy jej najbardziej, kiedy nagle dzieje się coś dziwnego.”

Tak twierdzi prof. Marcin Napiórkowski z Uniwersytetu Warszawskiego, semiotyk. Jest on autorem popularnej strony lobbującej za wersjami oficjalnymi i piętnującej teorie spiskowe – „Mitologia współczesna.”

Ostatnio wielu ludzi nauki rozpracowuje mechanizmy psychologiczne i socjologiczne stojące za teoriami spiskowymi, negując każdą z nich. Tak zrobił np prof. Dariusz Doliński, psycholog społeczny z SWPS w Warszawie. Niedawno opublikowano obszerny wywiad z nim. Warto jednak dodać, że dokładnie te same mechanizmy psychologiczne występują w wersjach oficjalnych. A dlaczego? Ponieważ wersje oficjalne także są mapami rzeczywistości. A więc ideologiami, światopoglądami. Także są one uproszczone, także są brane na wiarę. Tak samo jak teorie spiskowe są kwestią umowy, konsensusu pomiędzy grupą ludzi o podobnych poglądach. Różnica jest jedna: wersje oficjalne zostały ustalone przez większą grupę ludzi, niż wersje konspiracyjne.

Ludzie tworzą takie mapy rzeczywistości na podstawie informacji (a raczej ich strzępków), na bazie osobistych doświadczeń i przeżyć, tego co przekazali mu rodzice i szkoła, jak i w oparciu o własne uprzedzenia, lęki i traumy. Twory te opierają się w większości o sferę nieświadomości, czyli działania bez udziału samodzielnego myślenia i naszej wolnej woli. Jednym z podstawowych błędów map rzeczywistości jest tworzenie tych map, mających pasować do aktualnej rzeczywistości, na podstawie tego, co jest z przeszłości, a o czym pisałem przed chwilą (np uprzedzeń i informacji od rodziców).

Cóż, błędy poznawcze popełnia każdy umysł, bo taka jest jego natura. Nie tylko jest on zanieczyszczony setkami błędnych danych (tak jak też podświadomość), ale taką ma kaleką konstrukcję. Niektórzy gnostycy uważają, że ludzki gatunek nie został stworzony do myślenia, ale do zapierdalania (na sprytniejszych i bezwzględniejszych, czyli na elity). Człowiek wierzący w dobroczynność Billa Gatesa, osoba przekonana o zatajeniu prawdy ws. zabójstwa Kennedy’ego czy wyznawca płaskiej ziemi tak samo padają ofiarą błędów poznawczych własnego umysłu. Tylko inna jest ich skala i dotyczą one czego innego.

Wszystkie te wersje prawdy są wytworami (iluzjami) umysłu, który chce upraszczać, kategoryzować, pojmować bardzo niejednoznaczny świat. Dodatkowo ten świat coraz szybciej się zmienia, więc każda z tych doktryn ma dać jakiś punkt zaczepienia, ma być balansem i „ukorzenieniem” dla zlęknionej o jutro psychiki. Ideologie również pełnią rolę „opiekuńczego rodzica” dla umysłu dziecięcego w dorosłym ciele, umysłu, który nie chce lub nie umie myśleć samodzielnie. Warto mieć dystans zarówno do wersji oficjalnych jak i konspiracyjnych. W przypadku wersji mainstreamowych zagrożeniem jest ich poparcie wobec elit i grup interesu, zaś w przypadku wersji spiskowych – nadmierne zafiksowanie się na „alternatywności” i wiara w coraz dziwaczniejsze teorie.

Wszystko jest kwestią.. zaufania, owczego pędu. Są ludzie, którzy ufają rządom, korporacjom, elitom, wszelkim czynnikom oficjalnym. Ich mapa rzeczywistości nie zawiera czynnika sceptycyzmu i nieufności wobec archetypowego „opiekuńczego, ale srogiego rodzica”, jakim jest elita. To postawa mentalnego dziecka w dorosłym ciele. Ciekawe, co na to powiedziałby Jung, który uważał, że większość ludzkości jest mentalnie na poziomie dzieciństwa. Często są to po prostu ludzie, którzy mają dobrze (biznes, wyższa klasa średnia), dla których obecny system nie jest źródłem wyzysku, biedy i upodlenia, a który jest źródłem ich ukochanych przyjemności i dostarczycielem tak wielu życiowych możliwości. I są ludzie, którzy czynnikom oficjalnym nie ufają. Tych właśnie ludzi nauczyło tego życie, poprzez najczęściej ciężkie doświadczenia. Oni znają też prawdziwą naturę życia i świata, którą trudno dostrzec znad biurowego komputera z kawą ze Starbucks za 30 złotych w dłoni.

Dopiero kryzysy, np osobiste (trudne doświadczenia, bieda) lub globalne (koronawirus) sprawiają, że tracimy „owcze” zaufanie, zrzucamy szaty mentalnego dziecka ufającego elicie, zaczynamy myśleć i się przebudzamy. Bogate i syte społeczeństwa Zachodu to ludzie najbardziej gnuśni i zdemoralizowani, ale także najbardziej ufni władzy i niechętni teoriom konspiracyjnym. Ale i tam, dzięki epidemii koronawirusa i kryzysie gospodarczym i imigracyjnym, zaczyna się to zmieniać. Ludzka natura taka jest – dopiero trudne przeżycia popychają nas do rozwoju. Bez nich człowiek potulnieje, gnuśnieje i jest zajęty tylko przestrzenią własnej wygody i ego. Pokazał to nawet słynny eksperyment Calhouna, w którym myszy nie musiały walczyć o byt bo miały zapewnione wszystko, i w kolejnych pokoleniach były niezdolne do rozrodu i wyginęły.

Poza tym, jak wiemy z historii i z czasów najnowszych, wiele teorii spiskowych okazało się.. prawdą, która dziś nie budzi żadnych wątpliwości. Katyń był teorią spiskową. Afera Watergate, Projekt Manhattan, Drozd, a nawet.. istnienie mafii było kiedyś teorią spiskową.

Deep state ma też swoją agendę w akademickiej nauce. Mają swoich ludzi wśród naukowców, podporządkowane są im uniwersytety i ośrodki badawcze. Sponsorują oni badania naukowe po to, by badacze poparli ich tezy.

Mają pod kontrolą Światową Organizację Zdrowia (WHO), która promuje naukę masturbacji dla dzieci od lat pięciu (!), która promuje homoseksualizm, wykreśliła niebezpieczne i groźne dla zdrowia i życia zboczenie o nazwie BDSM z listy chorób, i która od lat manipuluje normami zdrowotnymi (np zaniżanie norm cholesterolu, cukru, ciśnienia tętniczego), by coraz więcej osób kwalifikowało się do leczenia lekarstwami.

Szczególnie silną pozycję mają w medycynie. Popierają agendę depopulacji – GMO, szczepienia, fluoryzację i inne „cudowne wynalazki” temu celowi.

Poniżej: o ostatnich wyskokach fact-checkerów:

Cytat: „Polecam się przyjrzeć bliżej grasującym fact checkerom i ich wypocinom. Np. jak ten pod memami o tym, że Dr Fauci wiedzial już 15 lat temu, ze hydroksychlorochina leczy kowidy.

Otóż jest to fact checker płci żeńskiej, niejaka Victoria Eavis, która dementuje artykuły z dziedziny medycyny to jeszcze nieopierzona absolwentka uniwersytetu, gdzie studiowała antropologię i udzielała się na gazetce ściennej ( czy podobnej radosnej szkolnej twórczości). Dlatego jej argumenty są żałosne. Pisze, ze badania opisane w Virology Journal dotyczyły chlorochiny, a nie hydroksychlorochiny i badania były wykonywane in-vitro, więc są mało prawdopodobne. Po co wiec robi się badania in- vitro? Dla zabawy?Poza tym że była to chlorochina , a nie hydroksychlorochina to w dodatku leczy Sars Covid -1. A teraz mamy Sars-Covid -2 czy nawet 19. Tylko że oba leki (związki) związki mają zbliżoną budowę chemiczną.

Hydroksychlorochina różni się od chlorochiny obecnością grupy hydroksylowej na końcu łańcucha bocznego. Hydroksychlorochina ma ten sam mechanizm działania co chlorochina, ale jej bardziej tolerowany profil bezpieczeństwa sprawia, że jest preferowanym lekiem w leczeniu malarii i chorób autoimmunologicznych. Naukowcy sugerują, że działanie immunomodulujące hydroksychlorochiny może być również przydatne w kontrolowaniu wzrostu wytwarzania cytokin, który występuje w późnej fazie u krytycznie chorych pacjentów zakażonych SARS-CoV-2. Stwierdzono, że hydroksychlorochina jest silniejsza niż chlorochina in vitro.

Na podstawie modeli farmakokinetycznych ustalono też proponowane dawkowanie leku w przypadku leczenia zakażenia SARS-CoV-2. I tak zalecana dawka nasycająca to 400 mg dwa razy dziennie siarczanu hydroksychlorochiny podawana doustnie. Następnie dawka podtrzymująca 200 mg podawana dwa razy dziennie przez 4 dni. – Stwierdzono, że hydroksychlorochina jest silniejsza niż chlorochina w hamowaniu SARS-CoV-2 in vitro – podsumowują swoje badanie naukowcy z Chin.

Dnia 13 marca 2020 r. Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych wydał decyzję w sprawie zmiany do pozwolenia na dopuszczenie do obrotu dla produktu leczniczego Arechin ( związek chlorochiny) polegającą na dodaniu nowego wskazania terapeutycznego: „Leczenie wspomagające w zakażeniach koronawirusami typu beta takimi jak SARS-CoV, MERS-CoV i SARS-CoV-2” oraz związanego z nim dawkowania produktu leczniczego (czytaj więcej: Arechin pierwszym lekiem ze wskazaniem do leczenia zakażeń korona wirusa.” Koniec cytatu. Autor: Fabiola Tsugami Shaba

Jeden z polskich cenzorów i jej działania:





Autor: Jarek Kefir

Ważna informacja: Strona utrzymuje się z dobrowolnych darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę mówić prawdę prosto z mostu, często prawdę niepopularną, niechcianą. Szerzę świadomość i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam płatnych treści. Chcę by moje publikacje były dostępne dla każdego. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc finansowo moje publikacje i utrzymanie strony na serwerze.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

4 odpowiedzi »

  1. Sranie w banie. Ludzie się podniecają ideologiami, dietami, duchowością, polityką, religią, samorozwojem i innym gównem z nadzieją, że to poprawi ich życie. Po czasie jednak wygląda jeszcze onogorzej niż wcześniej i nie mogą znaleźć przyczyny ciągłęgo regresu. Drudzy mają kompletnie wypierdolone w tę informacyjną sraczkę, cudowne „techniki” żywieniowe albo duchowe, nie mają żadnej wiedzy i żyją pełnią życia, mając fantastycznych znajomych oraz mnóstwo pasji. Jeden wielki kurwa teatrzyk.

      • Tak, wpierdalajmy najlepiej same fast foody i inne smazone gówno. Jka wychodze na ulice ,to widze w wiekszosci opaslych rozpieszczonych młodych ludzi z brzuchami. W latach 90 tych było ludiz grubych mniej. Jak pytam mojej 72 letniej mamy jak ludzie ywgladali 50 lat temu to mi mówi: ” Na pewno nie byli tacy grubi jak dzis i zaniedbani mimo tego że nie było praktycznie niczego”.
        Jesteśmy społeczeństwem -leniwym,idącym na łatwiznę, niemyslącym, nie zważającym na konsekwencje. Także mowienie „jedz co chcesz ” – ok zgodze sie ale mozna tak mowic do ludzi swiadomych. A lud jest nieświadomy zagrożeń nadal

  2. Tragiczna śmierć mojego brata Janusza pokazała jak aktualnie we wrocławskich warunkach za KORUPCJĄ KOŚCIELNO-DUCHOWĄ poszła ŚWIECKA.
    ANTYPOLONIZM na katolickim,katedralnym cementarzu we Wrocławiu?!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.