Aktualności

Tortury psychiczne za brak maski! W POLSCE!!

Kolejny miesiąc epidemii to kolejne świadectwa ludzi, których dopadły różne niedogodności życiowe, związane np z obostrzeniami lub utratą poczucia pewności i stałości.

W tym artykule przedstawiam relację osoby, która padła ofiarą wyjątkowo nieludzkiego traktowania ze strony policji i pogotowia. Owszem, nikt tutaj nikogo nie bił, ale z pewnością były to tortury psychologiczne. Tytuł artykułu nie jest przesadzony, zresztą przeczytaj i oceń sam.

Bulwersuje dodatkowo fakt, że takie zachowania były wobec osoby ciężko chorej psychicznie, która na serio nie może nosić maski. Choroby takie jak nerwica, depresja czy też klaustrofobia, na którą choruje kobieta z tego artykułu, na ogół są łagodne i nie utrudniają życia aż tak, jak inne, cięższe choroby. Jednak w niektórych przypadkach mogą one mieć ciężki lub nawet bardzo ciężki przebieg. Tak właśnie było w przypadku tej kobiety.

Sprawa jest tak bulwersująca, że aż powinny zająć się tym staje telewizyjne w swoich reportażach. Zachowanie części służby zdrowia jest po prostu skandaliczne. Na NFZ tylko teleporady, zaś potem w prywatnych gabinetach przyjmują jednak normalnie i jakoś morderczego wirusa się nie boją. W szpitalu przychodzą do pacjenta raz na 12 godzin bo tutaj jednak wirusa się niby boją. Są agresywni wobec pacjentów bez masek. Odsyłają pacjentów od szpitala do szpitala, przez co internet obiegły szokujące relacje o tym, że chorzy umierali w domach lub pod drzwiami szpitala.

Poniżej relacja kobiety, która padła ofiarą nieludzkiego traktowania, bo nie miała maski.


Cytat: „Bardzo dziękuję za dodanie. Jeżdżę bez maski bo nie mogę (mam klaustrofobie). Wczoraj 25.08.2020 w pociągu relacji Tarnów Kraków Koleje Małopolskie, zostałam zaskoczona przez straż ochrony kolei. Poinformowałam, że nie mogę nosić maski ani przyłbicy. Zaczęto mnie straszyć więc poprosiłam o przyjazd policji. W czasie oczekiwania na patrol, zaczęłam się źle czuć. Bóle w klatce piersiowej, problem oddychaniem.

Patrol pojawił się w Brzesku, a ponieważ czułam się już naprawdę źle poprosiłam o przyjazd karetki. Podczas badania miałam uczucie niedowładu prawej ręki, zgłaszałam problemy z oddychaniem. Ratownik podał mi relanium, a pani powiedziała że skoro mam duszności to oni się przebierają. Nie zrobili tego. Siedziałam z tymi dusznościami jak kołek, padło pytanie ze strony pogotowia czy chce „z nimi jechać karetką”. Wtedy już miałam uczucie mrowienia / drętwienie ciała.

Policja poinformowała mnie, że wobec mnie koleje kierują sprawę do sądu i sanepidu. Pan policjant który że mną rozmawiał, był ciągle obok mnie. Ze strony ekipy pogotowia nie uzyskałam wsparcia żeby dojść karetki…A już ledwo szłam. Pan policjant widać było że był przejęty moim stanem. Bardzo niemiła Pani ratownik czy lekarz, zapytałam mnie czemu nie mogę nosić przyłbicy na co zkwitowała coś pod nosem. Zapakowali mnie do karetki gdzie nie wykonano nawet ekg. Pan kierowca się naśmiewał, że skoro jestem Tarnowa to może mnie tam odwiozą. Pani zaczęła pyskować do mnie, czemu im nie zgłaszałam problemów sercem. (Zglaszał policjant i ja też).

Na SOR, dojechalam z mocno scierpniętą cała lewą nogą. Mrowiło mnie wszytko nawet usta. Praktycznie już mdlałam. Ratownik przywiózł wózek z tekstem „Pani nie ma problemu z dusznosciami”. Dojechaliśmy na Triage. Tam na sali kolejny „bardzo miły ratownik” zaczął mnie zmuszać do założenia maski. Powiedziałam że nie mogę bo mam problem z oddychaniem. Nie interesowało jego to, powiedziałam że się z tego powodu wybieram do psychiatry (chamsko burknął) że być może prędzej pojadę do szpitala.

Trochę to trwało, aż mi palce prawej ręki wysztywniło jak Pan nade mną pracował. W końcu się popłakałam że nie mogę założyć maski bo rąk już nie czuje. Założył mi sam maskę, i potem dał do ręki worek przystawiajac do twarzy żeby oddychać. Za chwilę przyszedł lekarz dyżurujący, kazał od razu zdjąć maskę bo mam klaustrofobie. Czy Państwo jesteście w stanie udzielić mi pomocy w jakikolwiek sposób?” (Autor: Dagmara S.)

Ważna informacja: Strona utrzymuje się z dobrowolnych darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę mówić prawdę prosto z mostu, często prawdę niepopularną, niechcianą. Szerzę świadomość i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam płatnych treści. Chcę by moje publikacje były dostępne dla każdego. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc finansowo moje publikacje i utrzymanie strony na serwerze.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

14 odpowiedzi »

  1. Straszne… Współczuję. Ja sama też miałam interwencję policji i wiem jak bardzo to jest stresujące. Cała się trzęsłam a później płakałam 😦 A tu jeszcze ta Pani problemy z fobią, karetka, lekarze. Masakra! Gdzie jest empatia?

  2. Noo już przegięcie jest z tym całym cyrkiem. Jeszcze niedawno miałem w sobie chęć aby nie narazić jakiejś starszej osoby na kłopoty z wirusem ale teraz coraz bardziej mnie to wkurwia. Korzystam z leczenia dla siebie prywatnie i nie ma tam mowy o żadnych maskach, po prostu business as usual. A w przestrzeni publicznej to tak jakby jakieś science fiction. Myślałem na początku, że potrwa to maks 2-6 tygodni, a tutaj jednak mamy całkowite zmiany społeczne, które widać gołym okiem już, że są szykowane na lata, a nie na chwilę, więc nie mają dużo związku z wirusem powoli. Od miesięcy już wiadomo, że wirus ma śmiertelność maksymalnie 0,25% co i tak jest grubo przesadzone. W Polsce MZ odpowiedziało na zapytanie ile osób zmarło na wirusa bez chorób dodatkowych i jest to 296 osób. Zakażeń mamy chyba z 60 tysięcy, więc to 0,5% i to na osoby, które zostały zbadane, więc zakażeń było pewnie kilka razy tyle, co oznacza pewnie śmiertelność na poziomie grypy wśród zdrowych ludzi. W Niemczech podobno zniknęła grypa więc jest to już całkiem niemożliwe.

    Nie wiem tylko jak wyjaśnić śmierci w domach opieki społecznej w Europie i w Stanach, to by sugerowało coś delikatnie silniejszego niż grypa ale już śmiertelne dla chorych starych ludzi.
    Tak jakby idealny wirus na dobitkę.
    Jest kilkoro ludzi z truthstream media, którzy dalej nie wierzą w wirusa, ale jakby się wydawało uczciwi lekarze z USA i z Europy masowo informują po prostu o wirusie, który nie jest taki jak opisują go media, ale dużo słabszy, poza tym do wyleczenia ale wszelkie leki są sabotowane, żeby wciskać szczepionki. Tak samo większość ludzi ze truthstream media w USA uważa, że wirus jest ale środki zapobiegawcze są nieadekwatne w najmniejszym stopniu, już po 2-3 tygodniach w zamknięciu, podobno było wiadomo, że nie jest to śmiertelność 3+% tylko 0,25%, więc po co dalej zamykać gospodarki, szkoły, restauracje?
    Nie rozumiem też, po co szczepić 99,5% populacji, skoro tylko 0,5% jest narażone?
    To wszystko cuchnie na kilometr i ja na pewno żadnego specyfiku od Billa Gatesa nie przyjmę.
    Szczególnie, że zbiega się to „przypadkiem” z programami ONZ typu „ID2020”.

    To co robi policja i władzę to też jakieś jaja. Ja tam gdzie trzeba, to założę maskę, już nie dla innych, bo raczej mnie ta cała sytuacja zamienia w egoistę niż w wolontariusza. Po prostu z czystej logiki – przecież ludzie się o te maski napierdalają, są zamykani w aresztach, zabijają tych co upominają o maski itd, normalnie jakaś kurwa komedia 😀 wolę założyć w sklepie i nie wpierdalać się w czyjeś życie, jeżeli ktoś nie ma maski to mnie to chuj obchodzi.

    Ogólnie to wirusem bym się już nie przejmował, tylko finansami, trzeba patrzeć na to co robią banki komercyjne i banki centralne. Gdzie pchają hajsy miliarderzy i jakie biznesy otwierają, a jakie zamykają. Waluty i wartość walut względem złota/srebra. W Polsce już zaczynają luzować wymagania kredytowe na nieruchomości i podobno zaczną akceptować umowy zlecenie i na czas określony i to przed „drugą falą”, a to jest genialna wiadomość, bo tylko kredyty napędzają gospodarkę obecnie. Więc skoro ludzie na topie podejmują decyzję o podejmowaniu ryzyka względem kredytobiorcy, to mają informacje, że ten kredytobiorca będzie w stanie kredyt spłacać.
    To informacja znacznie ważniejsza, niż śmiertelność wirusa, czy noszenie płótna na mordzie. Wszystkie osoby, które znam, a mówią, że maski są dla niewolników, to mają kredyty zbyt wysokie na swoje zdolności, jeżdżą do pracy gruchotem lub komunikacją/rowerem, wynajmują pokój lub mieszkanie i ogólnie jak jedna pensja nie wleci na konto bankowe to będą błagać o pomoc lub stać w kolejce po jedzenie- to jest niewolnictwo. Maski to chuj, drobne niedogodności w porównaniu do sytuacji życiowej i materialnej większości osób. Patrzą w złą stronę, obecnie liczy się tylko gospodarka. Moim zdaniem jeszcze trochę chaosu i odwrócenia uwagi i w pewnym momencie nastąpi przełom, tzn ostatnia szansa na zakup np złota/srebra, lub spłatę karty kredytowej, lub wypłaty pieniędzy z konta z banku.
    Coś konkretnego nadchodzi i nie jest to druga fala, a gospodarcze pierdolnięcie o ziemię i wielki głód.

    • No to jak w końcu, Wariat, ‚wywrót gospodarczy’ czy ‚będzie dobrze, bo banki mają cynk, że ludzie dadzą radę spłacać’? Bo można się zgubić w Twojej wypowiedzi.. 🙂 Dla mnie to z bankami mówisz z sensem.

      Poza tym, chuj, nie chuj, ale mnie jednak obchodzi czy moja własna postawa przykłada się do fałszu czy do prawdy. Jasne, wygodniej założyć i mieć wyjechane, ale ja jednak otwieram oczy i oceniam każdą sytuację indywidualnie.
      Tzn. :
      – nie noszę jak nie muszę,
      – patrzę na reakcje innych,
      – patrzę czy mam wokół sprzymierzeńców (innych nie noszących)
      – i jak reaguje na nich otoczenie, np. kasjer w sklepie.
      Kasjer – też człowiek, czasem myśli. Będę ludzi utwierdzać w myśleniu. Nie w bezmyślności.

      Do tego dla oszczędzania własnego zdrowia :
      – nie kłócę się z ludźmi (najwyżej ironicznie uśmiecham),
      – grzecznie zakładam maskę, gdy prosi „gospodarz” (ledwo wywrócę oczami)
      – lub gdy prosi organ władzy (spojrzę ze szczerym wyrzutem lub równie szczerym współczuciem),
      – przy każdej sposobności uśmiechem, słowem lub gestem zapewniam, że przy mnie nikt nie musi siebie dusić.
      A jestem często „gospodarzem”, panią w gabinecie, i tam tym bardziej jestem odpowiedzialna za kształtowanie rzeczywistości.

      Buziaczki.

      • Wschodzące gospodarki w czasach takich globalnych spowolnień zazwyczaj potrafią gonić te bogate gospodarki w szybkim tempie. My jesteśmy wschodzącą gospodarką. Mamy własną walutę i własny bank centralny, więc możemy manipulować inflacją, stopami procentowymi i wartością waluty. Czyli mamy możliwości bycia konkurencyjnym rynkiem (czyli tania siła robocza ok 1/3 pensji średniej UE), do tego trzeba dołożyć konkurencyjność podatkową i mamy full service dla tych, którzy chcą obniżyć swoje koszty pracy lub dla tych, którzy chcą zamienić tzw offshoring na nearshoring. Czyli zamiast budować fabryki w Chinach czy Indiach i liczyć znowu, że nie będzie potknięcia jak obecnie, mogą zbudować fabryki bliżej siebie ale trochę drożej. Za to bezpieczniej, bo z Polski każdy towar dojedzie w każde miejsce Europy w maksymalnie 48h, a zazwyczaj znacznie szybciej. Więc nie ma ryzyka, że kontenerowiec nie dopłynie, lub nie wystartuje z towarem. Do tego mamy wykształcone społeczeństwo i 4,5 miliona Polaków na emigracji, gotowych wrócić do kraju jak tylko pojawią się ciekawe opcje pracy (dane z dzisiejszego artykułu na businessinsider.pl, łatwo odnajdziesz). Doliczmy do tego Ukraińcow i niedługo może Białorusinów, a także gotowość/zdolność rynku do przyjęcia np imigrantów ekonomicznych z Indii i kilku innych krajów, gdzie ten kryzys zostawi niewyobrażalne skutki na ich rynku pracy i zmusi ich do emigracji. Przykład Indii to chociażby fakt, że kilka milionów Hindusów pracuje w bogatych w ropę krajach Arabskich, teraz te kraje mają ogromne kłopoty i kilka milionów Hindusów już musi wyjeżdżać. Chcą pracy, ale póki co nie ma jej nigdzie. Możemy ich wchłonąć, to generalnie dobrzy ludzie (a ja zarabiam na nieruchomościach więc w to mi graj).
        Brakuje nam odpowiedniej polityki podatkowej, ale jeżeli rząd obniży podatki dla firm i się trochę zadłuży żeby firmy się tutaj otwierały, to mało kto zwróci na to uwagę, bo wszystkie kraje się teraz zadłużają. W Hiszpanii połowa ludzi zdolnych do pracy siedzi na zasiłkach…lepiej obniżyć podatki i otwierać firmy i zatrudniać ludzi, za parę lat kredyty się zwrócą. Hiszpania wyda tyle samo na zasiłki, co my stracimy w budżecie z wpływów podatkowych i ze zwiększonego deficytu.
        Więc jesteśmy w naprawdę komfortowej sytuacji. Jeżeli dodatkowo Białoruś obali dyktatora i pro-europejski rząd będzie w stanie objąć tam władzę i ją utrzymać, to my zgarniemy ten rynek gospodarczy w ten sposób, co Niemcy zgarnęły nasz rynek 20 lat temu. Dodając do tego brak rozpierdalania kraju, konfliktów rasowych, przestępców imigrantów i mediów które kłamią, że nic się nie dzieje, to masz ewenement na skalę europejską. Do tego nasze położenie łączy w zasadzie wschód z zachodem, północ z południem i dla biznesu to są idealne warunki rozwoju (w przypadku wojny za to lipa).
        To dobre informacje, złe informacje to Unia Europejska. Już zapowiadają wprowadzanie podatków od węgla, od firm technologicznych itd itd i te podatki mają być wprowadzane w każdym kraju UE. To osłabi naszą konkurencyjność i to nie są dobre wiadomości.
        Poza tym minusy globalizacji są takie, że wszystko jest ze sobą powiązane i zachodnio europejskie i amerykańskie banki mają duuże problemy. W 2008 roku amerykańskie banki jebły na łeb i dotknęło to prawie wszystkich. Jeżeli teraz też coś jebnie, to znowu może to dotknąć nas. Do tego wiele zależy od pozycji USA w świecie, pozycji UE w świecie, od pozycji dolara na rynku finansowym i od pozycji euro na tym rynku. W skrócie, jest w chuj opcji wyłapania rykoszetem, a my stoimy jak te durnie i nie ma jak się przed rykoszetem schować.
        Dlatego wszystko co dzieje się wokół nas ma znaczenie.
        Generalnie dla naszego kraju naprawdę korzyści może być dużo ale wiele rzeczy też nie może się wydarzyć, np utrata pozycji USA, wiarygodności NATO, kryzys w strefie euro, wjazd Rosji na Białoruś, drugi lockdown w Polsce, upadek dolara itd itd.
        Więc po polskich bankach widać, że odzyskali wiarę w Polską gospodarkę, może nawet rząd nie ukrywa żadnych długów i dodatkowego deficytu. Zmiany praw pracowniczych są na plus dla przedsiębiorców, czyli mniej praw pracowniczych. Nie wygląda to najgorzej. Trzeba tylko obserwować zachód, bo to są bezmózgie lewackie chujki na glinianych nogach. Chcemy żeby mieli pieniądze na kupno naszych produktów i zasiłki dla imigrantów czy leki na AIDS dla swojej elity LGBT, ale nie chcemy żeby się wzmocnili, ani żeby całkowicie upadli. Chyba, że przejmiemy ich fabryki, wtedy niech sobie urządzają tam lewicowe festiwale lgbt i będziemy dla nich wtedy produkować sztuczne dilda, prezerwatywy, banery black lives matter itd. Whatever. Ważne żeby mieli kasę to kupować i byli zbyt słabi, żeby wywierać na nas wpływy. A na to się powoli zanosi.
        Ja jestem dobrej myśli, ale przy tym ewidentnie sterowanym kryzysie to chuj wie to wszystko, gdzieś domino pierdolnie i nas też w końcu dopadnie.

        • Przeceniasz możliwości Polski, im większy potencjał Polski czy Białorusi tym więcej fabryk, ludzi, zasobów do wyprzedarzy za chiński plastik i słabe niemieckie komponenty o których śnią twardogłowi, do wykonania jest więcej pracy niż jesteś sobie w stanie wyobrazić i jako kraj stąpamy po grząskim gruncie, trzeba jasno pokazać gdzie zaczynają się „nasze” strefy wpływów i jakich partnerów zapraszamy do stolika w regionie, w obecnej sytuacji najważniejsza jest reaktywacja sojuszu francuzko-polskiego bez zbędnego pierdolenia o pięciu wstecznych biegach w czołgach renault, tak jak piszesz dla USA i Polski całkiem ciekawym sojusznikiem są Indie, brawo Ty

          • Nie mówię, że będziemy potęgą. Mówię, że będziemy regionalną potęgą. Do tego osłabianie się takich krajów jak Hiszpania, Włochy, Francja itp, wzmacnia nas. Osłabiają się też niegdyś bogate państwa oparte o sprzedaż ropy. Osłabia się też Rosja.
            W 2022 będziemy pierwszy raz w historii niezależni od dostaw rosyjskiego gazu i ropy. W 2023 niezależna będzie Ukraina.
            Projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego, rozbudowa prawie 2 tysięcy kilometrów linii kolejowych, co chwile nowe obwodnice, nowe odcinki dróg ekspresowych, przedłużanie autostrad, rozbudowa portów, nowe wielkie lotnisko. To nie są projekty ala Afryka, gdzie w ten sposób wygrywa się wybory a infrastruktura leży nieużywana. To jest wielki projekt rozbudowy na przyszłe inwestycje. Nie wiem czy interesujesz się geopolityką, ale to geopolityka jest kluczem do zrozumienia przyszłości de facto.
            Jedynym sposobem dla globalnego wzrostu PKB jest właśnie między innymi zrobienie z Polski regionalnej potęgi. Rozwój Polski i naszego regionu jest kluczowy na dekady do przodu dla powodzenia wewnętrznej polityki Stanów Zjednoczonych. W przeciwnym wypadku Niemcy zrobią interes z Rosją naszym kosztem i przede wszystkim kosztem Stanów Zjednoczonych. Tylko my jesteśmy gwarantem przetrwania interesów USA w Europie.
            To co ten kryzys robi w globalnej układance to jest mega przetasowanie i my wchodzimy do talii rozgrywających. Nie wiem czy byłeś w krajach takich jak Grecja, Hiszpania, Portugalia, Włochy. Ładne kraje. Ale nic tam nie działa, nic się tam nie produkuje, to po prostu wielkie ośrodki wypoczynkowe. Nie mają infrastruktury internetowej, technologicznie są cieniasami i zostaną niedługo w tyle. Włochy to jedyny kraj z tej grupy, który jeszcze nie jest całkowicie dojechany. Ale reszta to socjalistyczne trupy. Za to Włochy w tym roku mają mieć 130% PKB długu publicznego, czy nawet więcej, już nie pamiętam ale mają walutę euro i nie mogą ani obniżyć kosztów pracy poprzez manipulację waluty, ani zwiększyć inflacji aby spłacić długi szybciej, ani nawet obciąć podatków żeby biznes się tam otworzył, bo mają takie odsetki od długu do zapłaty, że przy obcięciu podatków nie będą mieli kasy nawet na wypłaty emerytur.
            Zachód przespał swoją koniunkturę. Lewica rozleniwiła społeczeństwa. W Hiszpanii przecież jest koalicja rządów socjalistów i komunistów. To jest jakiś dramat. Zaczynają już odbierać mieszkania ludziom, którzy ich nie wynajmują i trzymają puste. Rząd siłą (ustawą) odkupuje je za połowę ceny, bo hiszpańskie lewaki nie mają gdzie mieszkać. A nie stać ich na wynajem, bo nie pracują, więc czekają aż rząd zabierze komuś i da im mieszkanie socjalne, które zaraz zniszczą i znowu będą straty dla gospodarki. To już jest kuriozum, co robi lewica w krajach południowych Europy. Ludzie i rząd nie mają tam już na siebie pomysłu. Oni są tam przyzwyczajeni do wieczornych imprez w barach przez cały rok, bo taka jest tam pogoda. Nie interesuje ich kryzys, tylko piwo w barze na plaży i zajaranie lolka. Nie da się z takim społeczeństwem wchodzić w erę cyfryzacji, komputeryzacji, bo oni nie chcą zaangażowania. Oni chcą siesty. Cały rok.
            Ja nie wiem kto chciałby jeszcze w ogóle pożyczać im pieniądze, te kraje muszą zbankrutować. I właśnie ich osłabienie, to nasza siła. Zobaczysz, jeszcze za 5 lat Hiszpanie czy Grecy będą u nas kelnerować w restauracjach i sprzątać w hotelach. Bo tylko to potrafią robić, a u nich nie będą mogli już znaleźć pracy.

            • Tam gdzie teraz pracuję są Portugalczycy i Hiszpanki, a skoro migrują za pracą oznacza że jest kiepsko na półwyspie iberyjskim.

  3. Dużo się dzieje a wszystko można zamknąć w trzech literkach: NWO. Interesuję się tym tematem od 11.09.2001 i cały czas coś mnie zaskakuje. Nie spodziewałem się, że tak bardzo globaliści przyspieszą ze wprowadzaniem planu zniewolenia i zaczipowania ludzkości, bo do tego to zmieża. Najwyrażniej wygrana Trumpa i ogólnoświatowe przebudzenie przyspieszyło działania globalistów, którzy są zdesperowani a grunt pali im się pod nogami. Cały ten cyrk z maseczkami to tylko początek. Na razie nas szkolą i skłócają. Świat zostanie podzielony na dwie grupy: ignorantów, którzy ślepo będą podąrzać za wszystkimi wytycznymi (szacuję tę liczbę na 80% populacji) i buntowników, którzy zostaną uznani za resztę jako wyrzutki społeczeństwa. Tak będzie jak plany globalistów się powiodą. W następnym etapie będą Certyfikaty Odporności dla tych co się zaszczepią. Celem końcowym są czipy i pełna kontrola nad każdym aspektem naszego życia. Bez czipa nie zrobisz zakupów nie dostaniesz pracy, po prostu nie będziesz istnieć. W Chinach już to się dzieje. Mają tam Social Credit Score system, który dzieli społeczeństwo na lepszych i gorszych. Jak masz za mało punktów, to na przykład: nie zarezerwujesz hotelu, nie kupisz biletu na pociąg czy samolot, nie pójdziesz do kina, nie wynajmiesz samochodu itp, itd. Ten system ma być wprowadzony globalnie. Mamy teraz kryzys pod tytułem COVID-19, który nie tylko ma służyć wymuszeniu szczepień, szczepionkami z bliżej nieokreślonym składem, a niektórzy nawet twierdzą, że mają służyć depopulacji. Kryzys ten również ma posłużyć pozbyciu się małych i średnich przedsiębiorstw. Krążą głosy o drugim lockdownie, który ma się zacząć we wrześniu i potrwa pół roku. W Polsce zaledwie 30% ludzi ma jakieś oszczędności, z czego większość została upłynniona w ciągu 3 miesięcy pierwszego lockdownu. Jeżeli drugi wejdzie w życie, to niewielu ludzi pozostanie z jakimikolwiek oszczędnościami. Zadłużenie państw jest tak duże, że przeciąganie tego dalej nie ma sensu. W związku z tym szykuje się restet gospodarczy, który zacznie się w przyszłym roku. Gotówka zostanie wycofana a banki przyszykują nam walutę cyfrową. Proszę tego nie mylić z kryptowalutami typu Bitcoin, który od początku swojego istnienia w 2009 roku poszybował z 1$ na 11000$. Jest to dobry czas aby zainwestować w kryptowaluty, które są nie do powstrzymania dopóki mamy prąd i Internet. Można również inwetsować w złoto. W zeszłym roku banki zaczęły w bardzo dużych ilościach kumulować kruszce. Najwyraźniej wiedzą, że coś się szykuje. Jeszcze jedna rada, nie trzymajcie gotówki w bankch. Posiadajcie tylko tyle tyle gotówki, żeby mieć na najbliższe rachunki i życie. Jak macie jakieś oszczędności, to inwestujcie wszystko w kruszce i kryptowaluty. Nie kupujcie żadnych papierów wartościowych, w szczególnpości emitowanych przez rząd, bo skończy się to tak jak z OFE.

  4. Ostatnio słyszałem o młodej 28-letniej kobiecie w ciąży co się źle poczuła. Nie udzielono jej pomocy w 3 szpitalach, bo nie miała testu na COVID-19. Zanim test zrobiono kobieta zmarła. To co się wyrabia teraz w związku z tą pseudopandemią to jest jedna wielka granda!!

  5. Niemieckie media podaja od 18 000 do 38 000 uczestnikow marszu przeciw koronapolityce w Berlinie. Ostrozne niezalezne szacunki to 1,2 do 1,6 miliona. Chyba juz nawet ostatnie naiwniaki nie wierza w oficjana narracje. We wszystkich dziennikach typu Bild lub FAZ informacji na ten temat ZERO. Komunistyczna dyktatura Frau Merkel sypie sie w posadach….

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.