Aktualności

KOWID-19: APOKALIPTYCZNY SCENARIUSZ NA JESIEŃ!

Niestety, ale jest duże prawdopodobieństwo, że się sprawdzi. Przychodzi wrzesień a potem październik. Przybywa chorych na przeziębienie, grypę jak i kowida. Każdy, kto tylko kaszlnie czy pociągnie nosem, jest po pierwsze traktowany jako ten, kto choruje na kowid-19(84), a po drugie, jest kierowany na minimum 3 tygodnie zwolnienia lekarskiego.

Brakuje pracowników w zakładach pracy. Same zakłady pracy są zamykane, często mają przestoje. Przez zwolnienia lekarskie ludzie zarabiają mniej, więc mniej kupują, zwalnia też gospodarka. Dzieci, które często chorują, na ogół chodziły do szkoły przeziębione i nikt na to nie zwracał uwagi. Teraz będą na zwolnieniu w domu, więc jeden z rodziców też będzie musiał brać zwolnienie, by je pilnować. Więc to jeszcze bardziej zwiększa ilość zwolnień lekarskich wśród pracowników.

Kowid w większości przypadków przebiega bezobjawowo lub z niewielkimi objawami. Jednak u małej części osób, które mają pewna mutację genetyczną, układ odpornościowy wariuje, staje się nadaktywny i atakuje własne tkanki. Lekarze zamiast podawać takim chorym stary, tani lek – dexametazon i triamcinolon, by uspokoić układ odpornościowy, nie robią tego. Pytanie, dlaczego?

Zobacz poniższy cytat z Wikipedii. Były robione wiarygodne badania naukowe nad stosowaniem dexametazonu u ludzi ciężko chorujących na kowid. Jest to bardzo obiecująca forma terapii, ale niestosowana. Pewnie dlatego, by pompować statystyki śmiertelności, by sprzedać jak najwięcej szczepionek, jak i dlatego, że na tym tanim leku nie da się zrobić dużych pieniędzy.

Cytat: „W czerwcu 2020 roku Uniwersytet Oksfordzki ogłosił wyniki badań wskazujące na jego skuteczność w łagodzeniu ciężkich komplikacji oddechowych związanych z COVID-19, wynikającą z hamowania szkodliwej nadaktywności układu odpornościowego.”

Źródło: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Cushinga

Autor: Dr hab. n. med. Adam Sybilski

Służba zdrowia już teraz funkcjonuje na granicy wydolności. Nawet silne, poprzednie epidemie zwykłej grypy sprawiały, że ten system ledwo zipiał. Gdyż grypa także u nielicznych ludzi powoduje ciężkie powikłania i trzeba tych ludzi potem leczyć szpitalnie. Teraz do tego dojdzie koronapierdolec. Będzie brakować miejsc w szpitalach, respiratorów a może nawet lekarstw. Wyobrażasz sobie te krzyczące nagłówki w lewackich mediach? Będą one brzmiały o tak:

„Rząd nie radzi sobie z epidemią, wprowadził śmiesznie małe obostrzenia, nie chce zrobić drugiego lockdownu, ludzie umierają po domach, bo nie ma miejsc w szpitalach!”

Mniej więcej tak to będzie wyglądało. Przekaz będzie histeryczny, iż polski rząd w ogóle nie panuje nad sytuacją, że Polacy z braku miejsc w szpitalach duszą się w domach i umierają, no i że epidemia zupełnie wymknęła się spod kontroli. Będzie panika i histeria na maxa.

Dodatkowo kryzys gospodarczy, jakiego nie widział jeszcze świat, i upadek całej ekonomii.

Ja jednak wolę myśleć, że obecny kryzys będzie okazją do gruntownej przebudowy naszej mentalność, jak i do duchowego odrodzenia na każdej płaszczyźnie.

Co o tym sądzisz? Zapraszam do dyskusji.

Poniżej też ciekawa wypowiedź lekarza o maseczkach:

Kierownik oddziału zakaźnego, Dr Zbigniew Martyka:

Cytat: „Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia.”

Od 8 sierpnia br. nie istnieją praktycznie żadne przeciwwskazania zdrowotne do noszenia maseczek (poza niektórymi psychiatrycznymi). W niektórych regionach trzeba je nosić nawet na otwartej przestrzeni. Jak podano – po konsultacjach medycznych.

Do tej pory przeciwwskazania zdrowotne istniały, a teraz aktem prawnym ustalono, że już nie istnieją. To tak, jakby wydać rozporządzenie, że od jutra nie istnieją niektóre choroby, np. cukrzyca, zapalenie płuc, czy marskość wątroby.

Od razu na podstawie jednego aktu prawnego mielibyśmy bardziej zdrowe społeczeństwo.

Wielu lekarzy, z którymi wymieniam się doświadczeniami, otwiera oczy ze zdumienia. Nasze obserwacje są zgoła odmienne. Utrudnienie dopływu tlenu i zwiększenie zawartości dwutlenku węgla we wdychanym przez maseczkę powietrzu może być nieodczuwalne przez osoby w pełni zdrowe (o ile nie podejmują w tym czasie zwiększonego wysiłku fizycznego).

Ale osoby mające problem z oddychaniem (astma, przewlekła obturacyjna choroba płuc, niektóre wady serca, niewydolność krążeniowo-oddechowa, duża niedokrwistość) są szczególnie wrażliwe na zmniejszenie ilości tlenu.” Koniec cytatu.

Zacytował on także noblistę i biochemika, Otto Wartburga, który przyczyny wszelkich chorób upatruje przede wszystkim w niedotlenieniu komórek.

Wyraźnie skrytykował też „niektórych entuzjastów maseczek”, którzy wmawiają, że „nawet podczas zwiększonego wysiłku fizycznego w trakcie uprawiania sportu można bezpiecznie mieć zasłonięte usta i nos.”

Z całą stanowczością chcę powiedzieć, że istnieją stany zdrowotne, w których nie powinno się ograniczać dostępu tlenu. Znam osoby, które z trudem oddychają po założeniu maski, mają zawroty głowy, kołatania serca, odczuwają z tego powodu duży stres, który dodatkowo pogarsza funkcję organizmu i co tu mówić – obniża odporność.

A zawilgocone maseczki, jak wykazały badania – nie dość, że sprzyjają wtórnym infekcjom (co dla osób z obniżoną odpornością i łatwo zapadających na choroby infekcyjne dróg oddechowych jest fatalne w skutkach), to nie stanowią istotnego zabezpieczenia dla INNYCH osób.

Czołowi naukowcy holenderscy orzekli, że maseczki nie pomagają w zwalczaniu pandemii. Po wielu tygodniach badań i przeanalizowaniu kluczowych danych stwierdzili, że nie ma mocnych dowodów na to, że zasłanianie twarzy przynosi efekty

Posunęli się dalej i zasugerowali, że w rzeczywistości maseczki mogą utrudniać walkę z chorobą – zwraca uwagę kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej

JEŚLI NOSIMY MASECZKI TO NIE MAMY WIĘKSZEGO WPŁYWU NA OCHRONĘ INNYCH PRZED ZAKAŻENIEM, A W DODATKU SZKODZIMY WŁASNEMU ZDROWIU.

Nasuwa się wniosek, że jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia – podsumowuje.

W dalszej części wpisu zwraca też uwagę, że nawet lekarze panikujący przed koronawirusem dostrzegają szkodliwość masek.A mimo tego zalecają to pacjentom, de facto im szkodząc.

Tak na marginesie warto przypomnieć – że im mniej tlenu w organizmu tym lepiej dla wirusów.”

Koniec cytatu. Autor jak wyżej.

I moja opinia na temat maseczek:

Zauważyłem, że niektórzy antysystemowcy nie odbiegają od oszmaconych Covidian w fanatyzmie, ignorowaniu FAKTÓW, nie sprawdzaniu źródeł i powielaniu ewidentnych, słabych fejków i baitów.

Poza tym wielu antysystemowców zrobiło z noszenia szmaty na twarzy, przez 5 minut zakupów, sprawę wagi narodowej. Powstał wokół tego ogromny bunt i ruch sprzeciwu.

Co o tym sądzę?

Po pierwsze uważam, że mamy dużo większe problemy, niż noszenie maski. Przez skoncentrowanie się na tym temacie może umknąć nam wiele rzeczy związanych z PLANdemią i konstruowanym przez deep state planie nowego porządku.

Po drugie, wyjedź jeden z drugim do krajów Europy Zachodniej, to dopiero zobaczysz, czym jest covidiański reżim i zamordyzm. Oj szybko byś wrócił. Obostrzenia, które wprowadził polski, prawicowy i patriotyczny rząd, są niczym w porównaniu do zamordyzmu z tamtych krajów, rządzonych w większości przez lewactwo z deep state.

Autor: Jarek Kefir Bez Cenzury

⚠️ WAŻNA INFORMACJA: Strona utrzymuje się z dobrowolnych darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę mówić prawdę prosto z mostu, często prawdę niepopularną, niechcianą. Szerzę świadomość i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam płatnych treści. Chcę by moje publikacje były dostępne dla każdego. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc finansowo moje publikacje i utrzymanie strony na serwerze.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

8 odpowiedzi »

  1. Odniosę się do Twojej wypowiedzi nt. „Obostrzenia, które wprowadził polski, prawicowy i patriotyczny rząd, są niczym w porównaniu do zamordyzmu z tamtych krajów, rządzonych w większości przez lewactwo z deep state”.

    Po pierwsze- byłeś? widziałeś? Ja moge z mojego doświadczenia powiedzieć- Na Sycylii nie ma obostrzeń, wsyzscy chodzą bez masek i nie ma zamordyzmu.
    W Australii jest mega zmaordyzm ale maseczek nie trzeba nosic- pozamykali ich w domach. W japonii normalnie pracują i nie nosza maseczek, nie ma zamordyzmu.
    Dane zaczerpałem od swoich znajomych którzy tma mieszkają więc nie pitol że bysmy szybko wracali.
    Spraewa maseczek to nie jest anty covidianska agenda- ludzie sie buntują przeciwko nałożeniu kagańca na twarz….Władza sprawdza jka daleko moze się posunąć.

    Pytanie klucz- Jakie na dzień dzisiejszy widzisz wazniejsze sprawy dla ludzkości niż ujawnienie wielkiego kłamstwa jakie rozsiewane jest po całej planecie? Wiesz o tym że, albo teraz cos zrobimy albo mamy przejebane nie?

    • co za brednie z tą Sycylią ??? Byłem od 6 do 13 sierpnia na Sycylii i „srają” się o maseczki wszędzie (Katania, Palermo, Taormina, Cefalu) Duża część osób chodzi nawet na zewnątrz w maseczkach a o miejscach publicznych nie wspominając. Robiąc tzw „check-in” i „check-out” w hotelu musisz mieć maseczkę, w restauracji – nawet hotelowej – musisz mieć maseczkę, w komunikacji publicznej musisz mieć maseczkę. To samo jest na Sardynii na której byłem w lipcu.
      Skąd Ty się chłopie urwałeś ?

      • Po „krytyku głupoty” spodziewałabym się chociaż wypowiedzi na jakiś temat, a tu nastąpiło zdementowanie (?) jakiegoś jednego faktu (nienoszenia maseczek) na jednej wyspie w konkretnym terminie.
        Może zmiana ksywki?

  2. Jesli nie mamy odwagi, zeby robic zakupy bez maski, to znaczy ze nie ma co walczyć z całym klamstwem kowidowym. Uważam ze chodząc bez maski pośrednio pokazujemy innym ze to kłamstwo i dodajemy innym odwagi. Chodzący zamaskowany tłum to element tego całego kłasmtwa który potęguje strach i izoluje nas od siebie. To nas podświadomie poniża. Musimy się temu przeciwstawiać !!!!

  3. Owszem, tak się składa, że wpływać na sytuację można przede wszystkim (albo tylko) własną postawą. Może maseczki to „pikuś’. Ale maseczki, to KŁAMSTWO.

  4. Nie wiem jak Wy, ale ja nie mam i nie noszę tego idiotycznego kagańca, i jakoś do dzisiaj nikt nigdy w żadnym sklepie nie zwrócił mi uwagi na brak maski.
    To jest sprawdzian rządzących idiotów jak społeczeństwo jest uległe i wystraszone sztucznym Koronoświrusem.
    Ja napewno nie padnę przed idiotami na kolana.

  5. Maseczki muszą nosić tylko osoby chore lub podejrzane o zachorowanie np w czasie kwarantanny. Oczywiście na kwarantannie z chaty nie możesz wyjść. Szumowski mówiąc w Polsacie że nie nosi maski bo nie ma objawów nie był hipokrytą. Nieświadomie się wyglądał jak brzmią przepisy. Warto przestudiować Ustawę:

    Ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi

    https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20082341570

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.