Ciekawe

CZY LUDZKOŚĆ DA SOBIE RADĘ Z NWO!?

Czy wiesz, jaki jest kłopot z ludzkością?

1. Gdy człowiek zdobędzie już jakiś tam poziom świadomości, to jest stary i wkrótce umiera. A na jego miejsce przychodzą kolejne i kolejne mało kumate pokolenia, które tak samo dadzą się zwieść politycznym manipulantom i popełnią te same błędy. Tragedią ludzkiego gatunku jest to, że mądrzejemy zbyt późno (lub wcale) a starzejemy się i umieramy  zbyt szybko. Zwyczajnie nie zdążymy wciskać naszego doświadczenia w życie. To argument za tym, że człowiek powinien żyć minimum tysiąc lat. Wtedy 40-letnie dzieciństwo i 70-letnie zdobywanie dojrzałości byłoby bazą do dalszego, tysiącletniego życia. A tu, w realiach Kali Yugi, ery upadku człowieka, masz te 70 lat i pora umierać. I nic Ci po tym doświadczeniu.

2. Ludzi świadomych i uduchowionych jest zbyt mało, a ludzi pełnych ignorancji i ze skłonnością np do tumiwisizmu, głupoty, przemocy, jest większość. A to zawsze jest wodą na młyn dla psychopatycznych elit. Oni zawsze to wykorzystają, bo świadomych ludzi jest zwyczajnie za mało, by spowodować jakieś pozytywne zmiany na Ziemi.

3. Przy tej konstrukcji umysłu, podświadomości i ego ludzie zawsze będą mieli tendencje do: ignorancji, głupy, uzależnienia od zła i przemocy, skoncentrowania tylko na sobie i na sprawach materialnych, krótkowzroczności i egoizmie. Do tego należy dodać liczne traumy, zranienia, kompleksy, utrudniające normalne życie i ograniczające świadomość. Tak zostaliśmy stworzeni, tak zostaliśmy zdeterminowani. Takie oprogramowanie nam wgrano bez naszej zgody i bez naszego udziału, i bardzo trudno jest je przemóc. Pretensje można mieć do tego, kto nas w ten sposób stworzył.

4. PODSUMOWUJĄC: Bez jakiejś „interwencji z góry” ludzkość zwyczajnie nie ma wystarczającej siły i mocy, by się ogarnąć. Ezoterycy mówią, że mamy zaprowadzić zmiany na Ziemi sami, że nikt za nas tego nie zrobi. Powiem tak.. Tkwię w tych tematach od 11 lat. Analizowałem to ze wszystkich możliwych stron. Obserwowałem najróżniejsze grupy i środowiska, różne postawy i podziały. Wszędzie te same ludzie wady i przywary, uniemożliwiające zjednoczenie się i wspólne obalenie znienawidzonego systemu.

Otóż nie. Sami, bez tej „pomocy z góry” nie damy rady obalić tego krwiożerczego systemu. Przeszkodą są nasze umysły, ego i podświadomości, w których tkwią destrukcyjne programy. Ba, z takimi programami to my tworzymy ten system, legimityzujemy go. Nawet jeśli garstka przebudzonych zdaje sobie z tego sprawę, to 90% oglądaczy TV i tak te zmiany uniemożliwi.

Więc naszą nadzieją jest tylko jakaś nadprzyrodzona pomoc z góry, o ile ona nadejdzie, jak to głoszą różne przepowiednie.

Autor: Jarek Kefir Bez Cenzury

❤️ WAŻNA INFORMACJA: Strona utrzymuje się z dobrowolnych darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę mówić prawdę prosto z mostu, często prawdę niepopularną, niechcianą. Szerzę świadomość i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam płatnych treści. Chcę by moje publikacje były dostępne dla każdego. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc finansowo moje publikacje i utrzymanie strony na serwerze.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

8 odpowiedzi »

    • Ludzkość jako masa zawsze była, jest i będzie, o ile w ogóle będzie, przegrana. Trzeba zajmować się swoją świadomością by w tej masie ułożyć sobie całkiem przyjemne życie. A jeżeli przyjdzie kres z powodu zewnętrznych okoliczności przyjąć to z pogodą i śmiechem mając świadomość, że w miarę swoich możliwości żyło się dobrze.

      • Cierpliwość w oczekiwaniu na „pomoc z góry” i upadek NWO, a także dla „normalnych” przedstawicieli mas oraz dla samych siebie – naszych niedoskonałości, słabości, uwarunkowań jakie nam złośliwie (i celowo?) zaimplementowano. Tak jak Jurek napisał powyżej. Nie zauważyłem wcześniej jego wpisu, więc napisałem to samo w sumie teraz.

        NWO dopiero wchodzi w decydującą fazę rozwoju, więc aby upadło, musi najpierw powstać i zacząć działać w zaplanowanej przez architektów postaci. To wszystko musi rozegrać się od A do Z. Ponownie… 😉 It is happening again.

        PS.
        TTDKN – Think Tanki Do Kurwy Nędzy! B-]

  1. Kosztem wielu ludzkich istnień oczywiście, a jako cywilizacja w ogóle nie powstaniemy, musimy upaść i ewentualnie powstać na nowo.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.