NAJPROSTSZA PRAWDA O KARMIE, JAKĄ CZYTAŁEŚ!

Gnostyk szedł leśną drogą podziwiając naturę i paląc papierosa.

Wtedy, nagle, drogę zastąpiła mu Karma. Gnostyk rzucił szluga na ziemię i zgasił go.

-Złamałeś duchowe prawa świata. Miałeś niskie wibracje, złamałeś prawo przyciągania, no i jeszcze najważniejsze.. Zamiast pisać tego, co ludzie oczekują i co chcą usłyszeć, publikowałeś swoje szczere rozważania. Nie raz i nie dwa były to rzeczy dość prawdziwe, co nie spodobało się mojemu szefowi, władcy Ziemi. Nie mogłeś lub raczej nie chciałeś skumać, że ludzie chcą pocieszenia, że wszystko będzie dobrze, i nadziei. W wyniku tego klepałeś bidę, zamiast zarabiać konkretny hajs, jak rzesza ezoteryków. -Powiedziała surowo Karma.

-Wiem, i co z tego? -Ta odpowiedź gnostyka chyba się nie spodobała władczyni losu.

-Ekhem.. W związku z tym, co powiedziałam przed chwilą, zostajesz skazany na karę śmierci poprzez częstoskurcz nadkomorowy serca z zespołami QRS. Wyrok zostanie wykonany niezwłocznie, ale masz trzy życzenia, które mogę tu i teraz spełnić. Tylko szybko, bo spieszę się do jednej matki trójki dzieci z podobnym wyrokiem. Biedaczka całe życie pomagała innym i była pełna empatii i miłosierdzia. Ale niestety, rogaty też kazał mi ją zdjąć, gdyż złamała prawo przyciągania odczuwając niskie wibracje.

Gnostyk powiedział więc: -Robisz tak: Anulujesz mi ten wyrok, dajesz na paczkę szlugów, a potem spierdalasz w podskokach. Przecież to był ostatni pet, i musiałem go zgasić!

-Tak jak chcesz, tak się stanie. Niech będzie podług Twojej woli. -Odpowiedziała Karma, po czym wzięła swoją kosę i poszła sądzić dalej.

Następnie gnostyk żył długo i szczęśliwie, a na jego konto wpłynęła darowizna od Czytelnika w wysokości 15 zł, za co kupił paczkę fajek.

Koniec.

AUTOR: Jarek Kefir Bez Cenzury. Więcej artykułów na mojej stronie Jarek Kefir kropka Com [Wpisz w wyszukiwarkę]. Są tam treści niedostępne i niemożliwe do opublikowania tutaj!

SERDECZNA PROŚBA! 🙂 Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać moją stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz skomplikowany i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

🟢 Na konto:
Nr konta: 16102047950000910201396282

🟢 Dla wpłacających spoza Polski:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

🟢 Pay Pal – link niżej: https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

7 myśli w temacie “NAJPROSTSZA PRAWDA O KARMIE, JAKĄ CZYTAŁEŚ!

  1. Słowo karma w języku polskim oznacza pożywienie.
    W parapsychologii oznacza sumę naszych złych i dobrych uczynków w poprzednich i w obecnym życiu.
    A może nawet w przyszłym istnieniu? Kto wie?
    Wiele religii o tym mówi wyraźnie. Weźmy tę głoszoną przez KRK.
    Tu obiecuje się wiernym nagrodę za dobre według tej religii uczynki zbawienie po śmierci i życie wieczne w niebiańskiej szczęśliwości. A tym zło czyniącym wieczne potępienie i dalszy pobyt w miejscu, gdzie są tylko: płacz i zgrzytanie zębów, czyli na wieczne męki w piekle.
    O poprzednich żywotach mowy nie ma w KRK i w innych wyznaniach chrześcijańskich.
    Słowo KARMA trafiło do nas przez import do Polski filozofii Wschodu.
    W komunie jeszcze parapsychologia była trudno dostępna.
    Dopiero w Wolnej Polsce namnożyło się nam rozmaitych jogów, nauczycieli, jasnowidzów etc.. Podobnie rozpowszechniana jest wiara w Kosmitów. W ich latające spodki i talerze.
    Ja sam widziałem na jednej reklamie jak lecą wyrzucane przez gosposię ze zlewu talerze. Nigdy natomiast nie widziałem żadnego ufo,
    choć ponoć coś latało w okolicy Lublina. Było to zapewne lądowanie załogi śmigłowca ze śmigłami tunelowymi. Prototyp był tajny, jak zawsze w PRL u, a jego podobiznę łatwo znaleźć w dawnej książce ,, Techniczne nowości świata ” z lat sześćdziesiątych.
    A co do karmy, to jest to bardzo trudna sprawa, ale wyjaśnia ona niesłuszne cierpienia wielu dobrych ludzi. Czy faktycznie do końca wyjaśnia? A może są to działania losowe, lub zwyczajne zbiegi okoliczności? Ot, tak na chybił trafił. Kto wie? Jak powiada przysłowie na dwoje babka wróżyła. A może to seria przypadków, czyli zwyczajna passa? Taka sobie ruletka życiowa. Podobna do rosyjskiej.

  2. Cóż – karma to rzeczywiście pic na wodę, ale ręce precz od UFO. Sam w swoim życiu widziałem UFO. CZTEROKROTNIE. Jestem pełnym sceptycyzmu technikiem i wiem co mówię. To były obserwacje zbyt realistyczne i jednoznaczne, by mogło być inaczej.
    Na przykład jeśli widzisz, jak jedna z gwiazd porusza się na wzór ruchów Browna – inaczej mówiąc skacze po niebie jak pchła, to albo jesteś nawalony, albo… co??? Nawalony nie chodziłem (czwarta klasa technikum), a lotnictwem interesowałem się od zawsze, a więc wyeliminowanie ziemskiego statku powietrznego, albo kosmicznego było formalnością.
    O pozostałych trzech przypadkach nie będę zanudzał. Powiem tylko, że jeden z nich (obserwowany także przez innych) opisany był w prasie, a moja skromna osoba w tym artykule też się znalazła.
    A tak w ogóle: może ktoś wytłumaczy mi fenomen zbożowych kręgów – tylko proszę nie opowiadajcie o kolesiach przygniatających zboże deską, bo to nudne do porzygu..

    1. Cieszę się Kolego WOLKAR, że zabrałeś głos w sprawie UFO. Ja nie potwierdzam, ani też nie zaprzeczam widzeniu przez Ciebie WOLKAR nieznanych Tobie WOLKAR obiektów świecących nocą na niebie i poruszających się przy tym nietypowo. Ja sam osobiście uważam, że takie obiekty mogą być na przykład nowego rodzaju pojazdów latających wyprodukowanych przez wojsko. Tu od razu jest bariera milczenia, bo wszak tajemnicę wojskową trzeba zachować.
      A może to zjawiska atmosferyczne?
      Może jakieś inne?
      Co do karmy sprawy mają się zupełnie inaczej. Karma jeśli działa i istnieje, to może też ulegać spalaniu karmy i tym samym oczyszczeniu człowieka z ,, grzechów ” przeszłych, przyszłych i teraźniejszych. Wszak
      żyjemy w czterowymiarowym kontinuum czasoprzestrzennym.
      A może jeszcze w czymś innym?
      Spalona karma od razu przestaje istnieć i niekiedy zmienia się los człowieka jeszcze w tym życiu. Od razu człowiek zmienia swoją linię czasoprzestrzenną. Ja sam doświadczyłem zmianę takiej linii. Można oszaleć!!! Ogłupieć i ocipieć!! Czy ochujeć jednocześnie! Dlatego dla wielu ludzi jest kasowana pamięć dawnej linii kontinuum.
      To tyle Kolego WOLKAR.

      1. Tylko parę słów, Kolego ERICANECKER, żeby nie zanudzać:
        1. UFO – Przypadki, które obserwowałem nie mogły być zjawiskami meteorologicznymi. Każde tego typu zjawisko bardziej lub mniej – na ogół bardziej – cechuje CHAOS. W moich obserwacjach nie było go w ogóle. Wręcz przeciwnie – obiekty z pewnością były sterowane bezpośrednio czy to przez istoty rozumne, czy kierowane zdalnie, czy przez sztuczną inteligencję – tego oczywiście nie wiem. Wiem jedno: każdy z tych obiektów poruszał się jakby dla niego grawitacja nie istniała. Gdyby któryś z antagonistów pretendujących do panowania na naszym globie opanował tę technikę, to czas każdej wywołanej przez niego wojny liczony byłby w pojedynczych godzinach. Ta prowadzona na Ukrainie także – ergo: człowiek tej techniki nie opanował. I całe szczęście…
        2. Karma – Z całym szacunkiem Kolego ERICANECKER, ale kolegi dywagacje na tematy karmiczne nie są dla mnie przekonywujące. Skąd pewność, że karma (cokolwiek by to nie było) może ulec spaleniu? Na dodatek „od razu przestaje istnieć i niekiedy zmienia się los człowieka jeszcze w tym życiu”. To są jakieś, wybacz Kolego ERICANECKER, spekulacje z czwórki wzięte. Nie będę się już w problem karmy zagłębiał, aby nie oszaleć, ogłupieć, ocipieć, a już nie daj boże ochujeć, bo jak już powiedziałem: jest to dla mnie PIC NA WODĘ i szkoda mi na niego czasu.
        To tyle Kolego ERICANECKER.

  3. Istnieje osobna gałąź jogi zwana karma joga. Nie zamierzam tej jogi opisywać.
    Literatury zapewne nie brakuje. Jakby co, to ściągnij sobie z Biblioteki Project Gutenberg książki Atkinson W. W.. Teksty są po angielsku, ale jak chcesz się doskonalić w parapsychologii, to od tej chwili weź się za naukę tego języka. Nie rób tego na odpierdol, ale zrób to solidnie i ucz się go systematycznie.
    Zresztą możesz sobie tłumaczyć pewne partie tekstu na język polski na przykład tłumaczem Google.
    Tak, czy inaczej musisz znać angielski. Nie tyle co do mowy, czy pisania,
    ale co do tłumaczenia tekstów angielskich. Możesz wziąć słownik, gramatykę i od razu zabrać się za takie czytanie. Po paru miesiącach taki tekst o jodze będziesz swobodnie tłumaczyć. Powodzenia.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.