CZYM JEST EFEKT MANDELI? LOGICZNA PRÓBA WYJAŚNIENIA

Czym jest efekt mandeli?

Wszechświat jest statyczną (stacjonarną) symulacją, w której zarówno przeszłość, od wielkiego wybuchu, jak i przyszłość, aż po kres wszystkiego, jest już zapisana. Stacjonarnie, niczym na płycie CD. Tylko uczestnik gry ma wrażenie ruchu czasu, w rzeczywistości obiektywnej (obserwator) zarówno to, co było, to, co jest teraz i to, co będzie, już się wydarzyło. A właściwie to wszystko, cały ten „bieg czasu” wydarza się w teraz.

Skoro wszystko już było, jak i wszystko to, co będzie jest zapisane jak na dysku CD rom, to co z innymi wersjami rzeczywistości? Przecież różne wydarzenia historyczne, rodzinne czy te związane z wyborem szkoły czy pracy, mogły potoczyć się inaczej, lub wręcz zupełnie odmiennie. Mogło ich też nie być, lub mogły zdarzyć się więcej razy, w innych okolicznościach i tak dalej.


➡️ Więc co z zapisem alternatywnych wersji rzeczywistości? Czy też są już nagrane na ten nasz „wszechświatowy CD rom?”

Czytaj dalej „CZYM JEST EFEKT MANDELI? LOGICZNA PRÓBA WYJAŚNIENIA”

OSTATECZNY PROBLEM ŚWIATA INNY NIŻ MYŚLISZ!

Problemem świata nie są lewacy, Unia, Niemcy, USA, Rotszyldzi, illuminaci, reptilianie czy NWO. Gdy wejdziesz odpowiednio głęboko w króliczą norę, to dojdziesz do wniosku, że problem, który trawi Ziemię niczym rak, jest w samym człowieku. A jeszcze szerzej – zasadnicze clou jest w samej konstrukcji natury, którą powielamy w relacjach, w społeczeństwie, ekonomii, polityce i wszędzie.

To system oparty o niedobór, więc jednostki, czyli ludzie, zwierzęta i inne organizmy, zachowują się drapieżnie, rywalizujaco, agresywnie, lękowo, obłudnie i po prostu głupio. Niedobór (lęk, czy przetrwam) jest towarzyszem nieświadomości, o którą ten system jest oparty. Całe zło, głupota i bezsensowność życia na tym łez padole wynika z konstrukcji systemu, z jego fundamentów.

Jak ludzie obalą np Rotszyldów, to zaraz pojawią się jacyś Władimirowicze, Xiaondzy, Bachmullerowie czy Ahmedowie (lub dowolni inni), którzy mogą być dla nas, Polaków, Europejczyków i Amerykanów o wiele gorsi. I beda robić te same rzeczy co dawniej Rotszyldowie lub jeszcze gorsze. Totalna kontrola i system oceny społecznej to przecież Wschód, a nie Zachód.


🔥 Teraz polecam poniższy cytat mistrza:

Czytaj dalej „OSTATECZNY PROBLEM ŚWIATA INNY NIŻ MYŚLISZ!”

CZY WSZECHŚWIAT JEST STATYCZNĄ SYMULACJĄ!?

Ścieżki leśne mają kilka klas. 1. Wybetonowane dla aut. 2. Wychodzone przez spacerowiczów główne szlaki. 3. Drogi gruntwe będące odnogami głównych szlaków, ale już rzadziej uczęszczane. 4. Drogi gruntowe częściowo zarośnięte. 5. Mało uczęszczane ścieżki / trakty, o szerokości mniejszej niż auto, ale większej niż rozstaw nóg człowieka. 6. Trakty piesze, mało widoczne, o szerokości nóg człowieka.

Każda z nich prowadzi do innego świata, każda z nich to inna planeta, zapraszająca do odkrycia. Gdy idziesz dotychczas nieuczęszczanym przez Ciebie traktem (z powyższego numeru 5 lub 6), to nigdy nie wiesz, jaka kraina, jaki świat jest przed Tobą. To wszystko podczas tej niezwykłej podróży zaczyna się fragmentować na mniejsze składowe.

Zauważasz, że rozkład leśnych dróg, ścieżek i traktów, może być opisany przez algorytm matematyczny. Na ten algorytm opisujący rozkład dróg w lesie, mają wpływ: potrzeby komunikacyjne mieszkańców, ruch i rekreacja, zbieranie grzybów i jagód, działalność służby leśnej, i w końcu – względy pożarowe, by wóz strażacki mógł dojechać w każde miejsce kompleksu leśnego. Więc ten algorytm ma kilka programów składowych, jak i łączy się z innymi algorytmami. Np z tym, który opisuje działania służby leśnej, nie tylko w kontekście wytyczania leśnych ścieżek.

Z kolei algorytm określający działanie leśników łączy się, mniej lub bardziej, z ogromną ilością innych algorytmów. Np tych tworzących organizmy, algorytmów cykli przyrody, pogody i klimatu, dnia i nocy, decyzji politycznych i deweloperskich o danym lesie, i tak dalej.

Potem te niezmierzone ilości algorytmów łączą się, przenikają i stykają na decyliony różnych sposobów. Widzę nieskończoną liczbę wzorów i zależności matematycznych, w których algorytm opisujący replikację wirusów w jakiś dziwny sposób łączy się z algorytmem wyborów do sejmu, jak i z algorytmem dotyczącym norm społecznych.

Wszystko jest ze sobą połączone i powiązane.Widzę nieskończone ciągi, gromady i supergromady różnych stykających się ze sobą algorytmów. Wizualnie wygląda to tak, że w każdym pojedynczym algorytmie ciągi cyfr łączą się ze sobą. Jedna cyfra łączy się z inną lub z kilkoma innymi, tak, jak pierwiastki chemiczne łączą się ze sobą. Tylko, że zamiast widoku atomu Sodu łączącego się z atomem Chloru (Na-Cl), mamy liczbę 1 łączącą się z liczbą 9 (1-9-…). Przykładowy zapis dłuższego algorytmu: (1-9-8-2-2-4-6-1-8-7-0-0-0-4-0-3).

To perfekcyjnie zaprogramowana maszyneria przypominająca sieć powiązań między neuronami w mózgu. Ten cały zbiór algorytmów – cały stworzony wszechświat – jest jednym wielkim mózgiem, gdzie każdy z małych algorytmów – neuronów, ma swoje zadanie i swoją rolę.

Czytaj dalej „CZY WSZECHŚWIAT JEST STATYCZNĄ SYMULACJĄ!?”

CZY DUCHOWOŚĆ NAPRAWDĘ ISTNIEJE?

Zacznijmy od tego, czym duchowość jest, a czym nie jest. A więc tak: może mistycyzm z klasycznych religii? Buddyzm Zen? New Age i „internetowa ezoteryka”? Szamanizm i pogaństwo? Okultyzm, magia, satanizm? Tajna wiedza organizacji illuminackich?

A może nic z tych rzeczy?

FAKTEM jest to, że takiej prawdziwej i mega skutecznej wiedzy nikt Ci nie opublikuje w powszechnie dostępnej książce czy na stronie internetowej. Każda organizacja, która posiada jakieś treści już naprawdę grubego kalibru, nie chwali się nią publicznie. I nie da Ci jej za darmo. To, co jest dostępne w cyberprzestrzeni czy na papierze, jest mniej lub bardziej „rozwodnione.” Z naciskiem na bardziej. A już szczególnie to, co publikują domorośli guru fejsa. No i światek alter-ezo pełny jest treści tak odklejonych, że mam wrażenie, że tworzą je ludzie niezrównoważeni lub nawet obłąkani.

Wszystkie nauki duchowe (EGZOteryczne – tradycyjne religie, i EZOteryczne – duchowość alternatywna) mają jedną wspólną cechę. Cechę, która jest jednocześnie ich największym i epicko niewybaczalnym mankamentem.

Otóż są związane ze światem materii, lub też do tej materii odnoszą się, pośrednio lub bezpośrednio. Nawet twory i zjawiska duchowe to taka bardzo rozrzedzona forma materii, póki co niewykrywalna przez naszą prymitywną aparaturę „naukową”, i niedostrzegalna dla ludzkiego oka.


Jest kilka form światów materialnych:

Czytaj dalej „CZY DUCHOWOŚĆ NAPRAWDĘ ISTNIEJE?”

CZY ŚWIAT TO NAPRAWDĘ MIEJSCE NA ROZWÓJ!?

Ten świat nie jest miejscem na rozwój. Ludzie lubią się łudzić, że rozwijają się zawodowo, osobiście, sportowo a nawet duchowo.

Po latach trudno mi w to wierzyć, że w tym systemie coś takiego jak rozwój w ogóle istnieje. Dlaczego?

Rozwój by się zaczynał, gdybyś startował od poziomu dajmy na to 0 (czyli od świeżo narodzonego noworodka), aż do 10 (czyli do dajmy na to poziomu Buddy lub nawet większego). Tymczasem tak wcale nie jest. Gdyż praktycznie nikt nie zaczyna od zera.

Gdy tworzy się ludzki zarodek, to z marszu dostaje pewien wdruk – geny, pamięć rodową, głównie rodowych traum i ograniczeń, a także traumy i ograniczenia indywidualne dla Twoich rodziców. To już na starcie determinuje Twoją pozycję już od dzieciństwa. Tylko 20% z nas to osobniki alfa, czyli silne genetycznie, zdrowotnie i psychicznie. Ale wielu z nich ma siłę, lecz nie ma empatii. Z kolei jak ktoś ma empatię, to często nie ma siły. Jeśli zaś dany delikwent pogodzi jakimś cudem (nie wiem jakim) te przeciwieństwa, to wtedy brakuje czegoś innego. Np sprawnie działającego umysłu, dającego możliwość zarabiania lepszych pieniędzy.

Czytaj dalej „CZY ŚWIAT TO NAPRAWDĘ MIEJSCE NA ROZWÓJ!?”