DLACZEGO W TYM ROKU JEST TAK ZIMNO!?

Czemu jeszcze pod koniec maja chodziliśmy w zimowych kurtkach? Czy to jest w ogóle normalne?

Wczoraj wychodzimy do auta. W domu sprawdziłem temperaturę i pokazywało 21 stopni w cieniu. Ale na dworze okazało się, że bez bluzy z długim rękawem jest po prostu strasznie zimno. To nowe zjawisko po ekstremalnie zimnym marcu, kwietniu i maju, że termometr pokazuje powyżej 20 stopni w cieniu, Ty wychodzisz na dwór w krótkiej koszulce i zwyczajnie marzniesz.

Dotychczas, jeszcze w latach 90, już pod koniec marca dni były cieplejsze, można było zdjąć zimowe kurtki chodzić w lżejszych ubraniach. Dzieci często miały WF już na zewnątrz, na boiskach szkolnych. Typowa listopadowa, depresyjna szaruga była może 2 miesiące w roku (listopad,  marzec), potem była piękna biała, śnieżna i mroźna zima. Lato trwało od maja do połowy września i było prawdziwym latem.

Czytaj dalej „DLACZEGO W TYM ROKU JEST TAK ZIMNO!?”

ABSURDY DUCHOWOŚCI: CZY NATURA JEST DOBRA A CZŁOWIEK ZŁY?

Czy na pewno natura jest taka dobra? Czy to prawda, że to człowiek upadł, a natura, w tym natura świata, jest dobra? Bambiniści, czyli ludzie naiwnie i infantylnie podchodzący do przyrody, szczególnie do świata zwierząt, jak i niektórzy internetowi ezoterycy, wśród których bambinizm jest rozpowszechniony, twierdzą, że tak. Źródło zła jest w człowieku, a gdy lwica okrutnie zabija antylopę, lub lew zagryza młode innego samca, to jest to ok, bo zwierzęta z gruntu rzeczy są niewinne. Tymczasem gnostyk wie, że jest dokładnie na odwrót.

To natura świata rządzonego przez Demiurga (nazywanego także jahve, allahem lub szatanem) jest zła. Bazowa natura to zwierzęcość, a więc także amoralność i nieznajomość pojęć dobra i zła. To jest pierwiastek zła, który jest też w każdym człowieku. Ta natura to m.in. prawo silniejszego (czyli prawo pięści), konkurencja, rywalizacja. U człowieka jest różna ilość tego pierwiastka. Im bardziej rozwinięty człowiek, tym jest go mniej. Ale to z niego pochodzi zło, które czyni człowiek. Ludzki gatunek ma powinność wybić się ponad zwierzęcość, a więc także ponad zło.

Żyjemy w świecie, w którym aby żyć, jedna istota musi zamordować a potem zjeść inną istotę (np roślinę lub zwierzę). Takie ustawienie systemu z gruntu rzeczy jest złe i nie może być inaczej nazywane. Antylopa, którą zjada lew, świnia, którą zjada człowiek, ale także roślina – chce żyć, dorastać, wydawać na świat potomstwo. Ale jakaś inna istota, by przeżyć, musiała ten jej cykl życia przerwać. I to jest w tym wszystkim złe. Czytaj dalej „ABSURDY DUCHOWOŚCI: CZY NATURA JEST DOBRA A CZŁOWIEK ZŁY?”

Kto ma lepszy kontakt z naturą? Lewica czy prawica?

Kontakt prawicowca z przyrodą jest o wiele bardziej autentyczny i realny, niż kontakt lewicowca. Prawicowiec, szczególnie narodowiec, chłonie naturę całym sobą.

Wdycha ją nozdrzami, widzi oczyma, które są szeroko otwarte na otaczający go świat, pochłania ją wszelkimi wyostrzonymi do granic możliwości (może nawet wręcz do granic szaleństwa) zmysłami.

Jest całkowicie otwarty na tę naturę i archetypiczne duchy w niej drzemiące. Kontakt lewaka z naturą jest niecałkowity, zawężony, powiedziałbym nawet, że nikczemny. Lewica z jej cywilizacją, miejską betonozą, night clubami dla hipsterów, drogimi restauracjami jak i całą otoczką uśredniania, równania do przeciętności i poprawnością polityczną, nie rozumie nieco barbarzyńskiego ducha natury, jak i archetypów i symboli w niej zawartych.

Czytaj dalej „Kto ma lepszy kontakt z naturą? Lewica czy prawica?”

DUCHOWOŚĆ INACZEJ: CZY LUDZIE SĄ GORSI NIŻ ZWIERZĘTA?

W części środowisk rozwojowych, powiązanych z doktrynami ezoterycznymi, ekologicznymi czy antysystemowymi, bardzo popularne są dwa mity, które są usilnie bronione, ale które bardzo łatwo jest obalić, używając logiki jak i przedstawiając FAKTY.

Pierwszy mit to przekonanie, że świat ludzi jest zdegenerowany i zepsuty, a tylko zwierzęta potrafią kochać bezwarunkowo. Taka postawa nazywana jest „bambinizmem” od bajowej sarenki Bambi, i często jest związana z rozczarowaniem światem ludzi i z nienawiścią do własnego gatunku. Drugi mit to myślenie, że oparta na grece i chrześcijaństwie cywilizacja białego człowieka jest zepsuta, zdegenerowana i oparta na materializmie, a prawdziwą mądrość i prawdziwą duchowość mają ludy bardziej prymitywne, na przykład indianie czy aborygeni.

Zwierzę kocha Ciebie, częściowo przez to, że uważa Cię za silniejszego i się Tobie podporządkowuje. Gdyby Twój pies, o ile jest duży, nagle uznał, że zechce być samcem alfa w rodzinnym stadzie, to najpierw by Cię podgryzał, prowokował, był nieposłuszny, a potem w miarę eskalacji takich zachowań, nagle pogryzłby Cię na serio, tak jak to zwierzęta mają w zwyczaju, gdy walczą w stadzie o władzę. Zaś Twój kot, gdyby go powiększyć na drodze genetycznych modyfikacji do rozmiaru tygrysa, to zapewne potraktowałby Cię tak, jak traktuje on słabszą mysz. Zacząłby Cię gryźć, męczyć, jednym słowem torturować (bo koty robią tak z myszami) a potem by Cię zjadł. Tak zresztą robią lwy, tygrysy czy lamparty, które są kotowatymi, z ludźmi. W Polsce w rejonach gdzie mieszkają wilki czy niedźwiedzie też incydentalnie to się zdarza. Wiem, że to jest bardzo przykre dla różnych zwierzolubów i osób walczących o godne traktowanie zwierząt, ale to są prawa natury, udowodnione naukowo.

Zwierzę więc kocha Cię bezwarunkowo, bo uznało Cię za przywódcę stada. I dlatego okazuje Ci też coś w rodzaju empatii i miłości. Zaś w naturze, gdy zwierzęta grupują się w stada, wygląda to zgoła inaczej. Po pierwsze, zwierzęta w stadzie non stop rywalizują o pozycję w nim. Podgryzają się, tratują kopią, szarpią. Osobniki będące na dole hierarchii stadnej, tak zwane omegi, są nękane tak samo, jak w ludzkich stadach zwanych klasami szkolnymi nęka się słabszych. To jest dokładnie ten sam mechanizm, oparty na rdzeniu zwierzęcym. U ludzi dopiero potem, w miarę rozwoju mentalnego, jak i przez oddziaływanie cywilizacji, kultury, norm społecznych, religii, ideologii, wpływu rodziny i ogólnie rozumianej socjalizacji, te zachowania mają, przynajmniej w definicji, ustąpić miejsca empatii. Po drugie, zwierzęta nawzajem się zagryzają i zjadają. Drapieżnik zjada mniejszego drapieżnika lub roślinożercę. I są to czyny bezwzględne i okrutne. Są to morderstwa. U ludzi postawa drapieżcy nazywa się psychopatią i jest poddawana krytyce i restrykcjom prawnym. U zwierząt jest to normą, zarówno w obrębie danego stada, jak i w relacji drapieżnik – ofiara.

To, co jest w ludziach agresywne, drapieżne, rywalizacyjne, biorące rzecz należącą do kogoś innego – to nie jest pierwiastek ludzki, a zwierzęcy. Człowiek ma więc powinność być kimś więcej niż zwierzę. Empatia i współpraca to czynnik ludzki, zaś brutalność i rywalizacja – zwierzęcy. Ten zwierzęcy rdzeń też w nim drzemie i jest taki sam, bo bierze się z natury. I w przypadku człowieka, i w przypadku zwierzęcia takie czyny są tożsame. Tylko większość z nas się od nich powstrzymuje, bo mamy atrybuty, których zwierzęta nie mają, na przykład zdolność do empatii, wybaczania, sprawiedliwości, współpracy. I dlatego jako gatunek stoimy wyżej od nich. I to nawet pomimo tego, że czyny niektórych ludzi bywają złe lub nawet okrutne. To, że część (mniejszość) ludzi krzywdzi innych, nie powinno źle świadczyć o ludziach jako o ogóle. Człowiek ma ewolucyjną powinność do pokonywania i przeciwstawiania się rdzeniu zwierzęcemu.

Ten rdzeń jest podstawą, jest czymś „bazowym”, domyślnym. Jest wgrywany przy narodzinach, i to dlatego niektóre dzieci jak i większość nastolatków bywają okrutne względem rówieśników, szczególnie tych słabszych. W wieku nastoletnim następuje kulminacja tego zwierzęco-psychopatycznego wzorca. Potem, w miarę dalszego rozwoju, jest on temperowany i umniejszany przez wzorce typowo ludzkie. Później, w wieku dorosłym, można to dalej szlifować, by nie być typowym Januszem, co w pracy jednych lubi, a drugich podpierdala do szefa. Przezwyciężanie zwierzęcego wzorca Nietzsche nazwał byciem nadczłowiekiem. Współcześnie nazywa się to rozwojem osobistym, rozwojem duchowym lub.. psychoterapią. Czytaj dalej „DUCHOWOŚĆ INACZEJ: CZY LUDZIE SĄ GORSI NIŻ ZWIERZĘTA?”

BLOKUJĄ KAŻDĄ INWESTYCJĘ W POLSCE! KIM SĄ I KTO ICH FINANSUJE?

Każdego roku tak zwani „aktywiści ekologiczni” blokują w Polsce kilkaset inwestycji państwowych o znaczeniu strategicznym. Zależy od nich rozwój i los naszego kraju. Kim są? Na czyje zlecenie działają? I najważniejsze: kto i jak ich finansuje? Fundacja Polska Ziemia i portal wSensie.pl przedstawiają skandalizujący film na temat tego zagadnienia. 

Z organizacjami ekologicznymi problem jest taki, że często działają na zlecenie albo innych państw, albo międzynarodowego lobby demokratyczno-liberalnego. Część ich działań finansuje Rosja, a część ludzie związani z demo-liberalną agendą tacy jak Soros. Chcą oni na przykład tego, by nasz kraj się nie rozwinął i był bardziej zależny od nich. Przykład takich destrukcyjnych działań to próba zablokowania przekopu Mierzei Wiślanej. Na tym zyskałaby i Rosja i Zachód Europy. 

Pożary czy celowe podpalenia w Australii?

Ostatnio z czołówek mediów nie schodzą apokaliptyczne pożary buszu i lasów w Australii. Czy prawdziwa jest teoria spiskowa, że ekolodzy i ich organizacje maczały w tym palce? Teoria ta głosi, że pożary w Amazonii, Afryce i w Australii były wywoływane celowo, by przykuć uwagę światowej opinii publicznej i dać argumenty na poparcie tezy globalnego ocieplenia.

Media podały, że policja w Australii zatrzymała aż 183 osoby podejrzane o wywołanie ognia. Niektórzy ludzie twierdzą, że to właśnie czynnik ludzki, a nie przyczyny naturalne wynikające ze zmian klimatu, odpowiada w głównej mierze za pożary w Australii. Takiego zdania są m.in. Craig Kelly z Liberalnej Partii Australii oraz amerykański dziennikarz Todd Starnes. Jeszcze inni uważają, że stoją za tym aktywiści globalnego ocieplenia z organizacji ekologicznych.

Kilka osób zatrzymanych w Australii było poszukiwanych w związku z podpaleniami w Grecji i w Amazonii. Czyżby demo-liberalny terror mający skłonić społeczeństwa do takich a nie innych decyzji, przybierał na sile? Czy robi się to po to, by lobbować za globalnym ociepleniem? Tego prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy. Ale sam widziałem nagranie, na którym latający dron wyposażony w substancję łatwopalną, kamerę video i miotacz ognia dokonywał podpalenia buszu. Nagranie to krąży obecnie po Facebooku, spróbuj poszukać go w źródłach anglojęzycznych po angielsku.

Film: Amazonia podpalana z helikopterów:

Czytaj dalej „BLOKUJĄ KAŻDĄ INWESTYCJĘ W POLSCE! KIM SĄ I KTO ICH FINANSUJE?”