Kategoria: Felietony i artykuły autorskie

DUCHOWOŚĆ INACZEJ: CZYM JEST PAKT Z DIABŁEM?

Pakt z diabłem to inaczej otrzymanie czegoś, co daje duże profity, małym lub żadnym kosztem, ale co później przyniesie duże straty.

Człowiek dąży do przyjemności. Jest to podstawowa, chyba największa ludzka motywacja do jakiegokolwiek działania.

Aby zdobyć przyjemność, można działać na dwa sposoby.

Pierwszy wymaga

Continue reading „DUCHOWOŚĆ INACZEJ: CZYM JEST PAKT Z DIABŁEM?”

OBURZAJ I DENERWUJ LUDZI! TAK ICH PRZEBUDZISZ!

Wczoraj zrobiłem taką małą prowokację na swoim profilu na Facebooku. 😀

Zamieściłem wpis w postaci zdjęcia z wyprawy do Kołobrzegu, z bardzo specyficznym opisem tego zdjęcia. Był on nastawiony na wywołanie maksymalnych emocji. No i szczerze mówiąc, był też po prostu wredny.

I rzeczywiście, burza nadeszła w komentarzach. Kilkanaście osób próbowało mnie przekonać, że coś ze mną nie tak, że nie mam racji i że to nie jest do końca tak, jak myślę. Hejtu było co nie miara. Byli oburzeni, byli atakujący, byli też zniesmaczeni.

Zresztą zobacz sam. Screen tego prowokacyjnego wpisu zamieszczam poniżej:

Denerwowanie ludzi jest konieczne, by

Continue reading „OBURZAJ I DENERWUJ LUDZI! TAK ICH PRZEBUDZISZ!”

DUCHOWOŚĆ INACZEJ: EZOTERYKA CZY PSYCHOTERAPIA?

Niewielu ludzi idących w teorie mistyczne wie, że wszelkie metody ezoteryczne są dla osób o bardzo dużej życiowej energii, jak i o bardzo silnej, krystalicznie zdrowej psychice. Przecież podstawą np magii chaosu jest bardzo silne ego i stalowe zdrowie psychiczne.

Wielu ludzi natomiast idzie w ten grząski i pełen pułapek świat myśląc, że to pomoże im w ich problemach życiowych, jak i uzdrowi ich psychikę. A to tak nie działa. To działa dokładnie odwrotnie. Jaki jest rezultat tego wszystkiego? Dalsze problemy i dalsza destrukcja nie tylko zdrowia mentalnego, ale też całego życia.

Continue reading „DUCHOWOŚĆ INACZEJ: EZOTERYKA CZY PSYCHOTERAPIA?”

DUCHOWOŚĆ INACZEJ: CZY BÓG ODPOWIADA ZA ZŁO?

Ciekawa dyskusja wywiązała się pod moimi najnowszymi wpisami na moim fan page „Jarek Kefir Bez Cenzury” na Facebooku, pod wpisami dotyczącymi duchowości.

Ale zacznijmy od początku – przytoczę i wpisy, i najciekawsze komentarze Czytelników. 🙂

Poniższy obrazek to prawda:

Jednak ta myśl jest opacznie rozumiana przez ideologów nurtu new age. Akceptacja nie oznacza zgody. To, że akceptujesz to, jaki jest ten świat, nie musi oznaczać, że automatycznie na wszystko na nim się zgadzasz.

Po drugie, istnieje coś takiego jak perspektywa boska i perspektywa ludzka. Dla stworcy wszystko jest na swoim miejscu i wszystko jest dobre. Wszystko jest po prostu doświadczeniem, bez rozdzielania, czy to dobre czy złe. Dla człowieka niekoniecznie.

Perspektywa boska jest obojętna. Ale to ludzie mają powinnosc dbania o ten świat i o siebie samych. To nieprawda, że każde doświadczenie bez wyjątku jest po to, by czegoś Ciebie uczyć. Tak uważają ideolodzy new age, ale nie wierz w to pierdolenie.

Praktyka życiowa pokazuje inaczej. Jest wiele doświadczeń złych, które niczego nie uczą i nie pomagają w rozwoju. I w zasadzie istnieją tylko przez to, że dana osoba ma złe wzorce i złe przekonania, wzięte albo z programów rodowych, albo od rodziców, czy też powstałych w wyniku traum.

Jest wiele wydarzeń okrutnych, które niczego nie uczą i w żaden sposób nie pomagają w rozwoju. Są one bezsensowne i w zasadzie przypadkowe, bo taki a nie inny człowiek miał nieszczęście spotkać się w złym miejscu i o złym czasie.

Owszem, będą one powtarzane dopóty, dopóki człowiek nie wyciągnie z nich wniosków i nie zawalczy o siebie. Ale to wcale nie znaczy, że każde z nich ma jakiś magiczny, ezoteryczny sens. Chyba najbardziej szokujące byłoby to, gdyby to całe zło istniejące na świecie nie byłoby po coś, tylko było po prostu wynikiem złych wzorców i złych informacji o świecie, przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Złe oprogramowanie systemu (matrixa), które generuje nieskończenie wiele błędów i cierpień. Przykład: maszyna z uszkodzonym wałem napędowym nie tworzy różnego chaosu w jakimś wyższym celu. Ale tworzy go dlatego, że jest uszkodzona, i tylko dlatego.

Po to, by zredukować lęk wynikły z takiej ewentualności, religie mówią Ci, że za dobro jest nagroda, a za zło kara, zaś ezoteryka twierdzi, że wszystko jest po to, by nas uczyć. Bo to wygodne i uspokajające dla umysłu. Continue reading „DUCHOWOŚĆ INACZEJ: CZY BÓG ODPOWIADA ZA ZŁO?”

KOWID-19: APOKALIPTYCZNY SCENARIUSZ NA JESIEŃ!

Niestety, ale jest duże prawdopodobieństwo, że się sprawdzi. Przychodzi wrzesień a potem październik. Przybywa chorych na przeziębienie, grypę jak i kowida. Każdy, kto tylko kaszlnie czy pociągnie nosem, jest po pierwsze traktowany jako ten, kto choruje na kowid-19(84), a po drugie, jest kierowany na minimum 3 tygodnie zwolnienia lekarskiego.

Brakuje pracowników w zakładach pracy. Same zakłady pracy są zamykane, często mają przestoje. Przez zwolnienia lekarskie ludzie zarabiają mniej, więc mniej kupują, zwalnia też gospodarka. Dzieci, które często chorują, na ogół chodziły do szkoły przeziębione i nikt na to nie zwracał uwagi. Teraz będą na zwolnieniu w domu, więc jeden z rodziców też będzie musiał brać zwolnienie, by je pilnować. Więc to jeszcze bardziej zwiększa ilość zwolnień lekarskich wśród pracowników.

Kowid w większości przypadków przebiega bezobjawowo lub z niewielkimi objawami. Jednak u małej części osób, które mają pewna mutację genetyczną, układ odpornościowy wariuje, staje się nadaktywny i atakuje własne tkanki. Lekarze zamiast podawać takim chorym stary, tani lek – dexametazon i triamcinolon, by uspokoić układ odpornościowy, nie robią tego. Pytanie, dlaczego?

Zobacz poniższy cytat z Wikipedii. Były robione wiarygodne badania naukowe nad stosowaniem dexametazonu u ludzi ciężko chorujących na kowid. Jest to bardzo obiecująca forma terapii, ale niestosowana. Pewnie dlatego, by pompować statystyki śmiertelności, by sprzedać jak najwięcej szczepionek, jak i dlatego, że na tym tanim leku nie da się zrobić dużych pieniędzy.

Cytat: „W czerwcu 2020 roku Uniwersytet Oksfordzki ogłosił wyniki badań wskazujące na jego skuteczność w łagodzeniu ciężkich komplikacji oddechowych związanych z COVID-19, wynikającą z hamowania szkodliwej nadaktywności układu odpornościowego.”

Źródło: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Cushinga

Autor: Dr hab. n. med. Adam Sybilski

Służba zdrowia już teraz funkcjonuje na granicy wydolności. Nawet silne, poprzednie epidemie zwykłej grypy sprawiały, że ten system ledwo zipiał. Gdyż grypa także u nielicznych ludzi powoduje ciężkie powikłania i trzeba tych ludzi potem leczyć szpitalnie. Teraz do tego dojdzie koronapierdolec. Będzie brakować miejsc w szpitalach, respiratorów a może nawet lekarstw. Wyobrażasz sobie te krzyczące nagłówki w lewackich mediach? Będą one brzmiały o tak:

„Rząd nie radzi sobie z epidemią, wprowadził śmiesznie małe obostrzenia, nie chce zrobić drugiego lockdownu, ludzie umierają po domach, bo nie ma miejsc w szpitalach!”

Mniej więcej tak to będzie wyglądało. Przekaz będzie histeryczny, iż polski rząd w ogóle nie panuje nad sytuacją, że Polacy z braku miejsc w szpitalach duszą się w domach i umierają, no i że epidemia zupełnie wymknęła się spod kontroli. Będzie panika i histeria na maxa.

Dodatkowo kryzys gospodarczy, jakiego nie widział jeszcze świat, i upadek całej ekonomii.

Ja jednak wolę myśleć, że obecny kryzys będzie okazją do gruntownej przebudowy naszej mentalność, jak i do duchowego odrodzenia na każdej płaszczyźnie.

Co o tym sądzisz? Zapraszam do dyskusji.

Poniżej też ciekawa wypowiedź lekarza o maseczkach:

Continue reading „KOWID-19: APOKALIPTYCZNY SCENARIUSZ NA JESIEŃ!”

BEZ SIŁY I DYSCYPLINY NIE MA DUCHOWOŚCI I WOLNOŚCI!

Doszłam do wniosku, że niezależnie od tego jak kruchy i nietrwały jest ten świat, to człowieka tak dogłębnie i całościowo może spełnić tylko chwila, w której wykaże się siłą woli. Wolnej woli, czyli przeciwieństwo wszelkich programów. Ta siła polega na tym, że za pomocą woli potrafię działać jak i powstrzymać się przed działaniem, kiedy trzeba.

Współczesny kryzys to kryzys woli. Ludzie nie wiedza kiedy działać, a kiedy powstrzymywać się przed tym działaniem. A jak już wiedzą, to często im się nie chce. Wola to jest wolność. Wola opiera się o samoograniczenie. Trzeba do tego siły do działania, to drugi czynnik. Trzeci czynnik to samodyscyplina. Wolność tworzy się tylko dzięki samodyscyplinie i samoograniczeniu. Lewica nie chce ograniczać się, np w swoich uciechach seksu i niczym nieskrępowanej wolności w stylu róbta co chceta.

Tak samo jak my hetero, jak Ty i ja, jak każdy, kto nie potrafi odmówić sobie seksu czy cukierka. Nie ważne czy gej, czy hetero. Dzisiejszy kryzys to kryzys woli i braku samodyscypliny, jak i odmawiania sobie. To zresztą odwieczny balans między strefą wolności a zniewoleniem przez różne czynniki.

Tylko taka wola, tylko taka wolność może dać szczęście. Teraz wiem, że szczęście jest możliwe tylko dzięki samodyscyplinie i samoograniczeniu. Paradoks jest taki, ze wolna amerykanka wcale nie daje szczęścia. Tylko dzięki temu można czuć się spełnionym. Dlatego sportowcy są szczęśliwsi i tak bardzo przykładają się do treningów. Muszą się przełamywać, więc dostają nagrody od wszechświata. I tu nie liczy się orientacja seksualna czy jakakolwiek. Gej, który potrafi się powstrzymać przed nadmiernym seksem, jest bardziej wartościowy, niż hetero, który nie potrafi seksu odmówić. Continue reading „BEZ SIŁY I DYSCYPLINY NIE MA DUCHOWOŚCI I WOLNOŚCI!”

UNIWERSALNE PRAWA WSZECHŚWIATA I MATEMATYKA BOGA

Czy wszystko jest relatywne i względne? Czy istnieje jeden, ponadczasowy porządek? Czy istnieją spójne i niezmienne zasady, nie poddające się kaprysom kolejnych pokoleń i ich wymysłom ideologicznym czy religijnym? I w końcu, najważniejsze pytanie, czy człowiek, Ziemia i cały wszechświat powstały przez przypadek (Wielki Wybuch, teoria ewolucji Darwina), czy raczej coś ponad-materialnego definiuje jego kształt? A więc został on stworzony podług jakichś norm i zasad, które się nie zmieniają?

Relatywizm jest obecnie podstawą współczesnej myśli filozoficznej, naukowej, psychologicznej, jak i jest podstawą obowiązującej doktryny demokratyczno-lewicowo-liberalnej. Skoro wszystko jest relatywne i względne, skoro każda norma, każde prawo, każdy zwyczaj, każda umowa społeczna, jest tylko czyimś wymysłem i nie ma umocowania w ponadczasowych prawach (bo wg nich one nie istnieją), więc każdą z nich można zmienić na inną. Na inną, która też jest wymysłem. Relatywizm stoi u podstawy obecnie toczącej się rewolucji obyczajowej, którą prowadzi liberalna, progresywna lewica. Dla nich nic nie jest uniwersalne i ponadczasowe, więc wszystko można zmieniać, nawet na coś, co jeszcze niedawno byłoby całkowicie nieakceptowalne. Wystarczyła dekada prania mózgów, by Niemcy zaczęli mordować Słowian, Żydów i inne nacje. To samo było z bolszewikami w Rosji, którzy mają na sumieniu niezmierzone morze cierpień i śmierć milionów ludzi.

To samo może stać się teraz – dziś mamy demokrację i swobody obywatelskie, które obecnie coraz bardziej ogranicza się na rzecz poprawności politycznej. Jutro możemy mieć masowe eutanazje (od kilku miesięcy już mają one miejsce w Szwecji i Wielkiej Brytanii w domach seniorów i w szpitalach), legalizację pedofilii, totalną kontrolę i świat Orwella. Bo przecież obowiązujące normy są tylko kwestią umowy, są plastyczne i można je dowolnie zmieniać. Dotychczas twardy i niezmienny kanon zasad dostarczały religie. Ale zachodni filozofowie, a za nimi naukowcy, politycy i w końcu zwykli ludzie, orzekli, że Boga nie ma. A więc nie ma także sztywnego kanonu prawd i zasad. A więc mamy już całe pokolenia wychowane bez sumienia, nie mające rozeznania dobra i zła, konsumpcjonizm, hedonizm, wzrost przestępczości, narkomanię, plagę chorób psychicznych, i wiele innych obserwowanych obecnie negatywnych zjawisk.

Bóg jest dla mnie prawami i zasadami, według których został stworzony człowiek (łącznie z ego, umysłem, podświadomością i ich prawami), jak i świat (łącznie z prawami natury) i cały wszechświat. Zarówno magia ukryta w zasadach geometrii i matematyki, jak i program rozwoju człowieka, od jego „upadku” w materializm i hedonizm, dokonywanego w wieku nastoletnim, aż do możliwego wyzwolenia się z kręgu Samsary, jest dla mnie przejawem boskiego planu i boskich zasad. Owszem, patrząc powierzchownie można przyjąć, że wszystko jest relatywne i względne. I racja, wiele rzeczy i zjawisk taka jest. Ale gdy spojrzy się głębiej i szerzej, łącząc różne dziedziny wiedzy, to można wyłowić nieliczne, ukryte perły pośród ogromnego morza relatywizmu i względności.

Jeden z przykładów to Dekalog. Nie jest to religijny zbiór zasad, ale jest to zbiór ponadczasowych i pozareligijnych zasad. Nie zabijaj, nie krzywdź drugiej istoty, szanuj swoją seksualność, uznawaj boski porządek, uznawaj swoje korzenie rodzinne, narodowe, rasowe, cywilizacyjne – to wszystko jest w Dekalogu. Nie trzeba religii, by ten prosty kanon 10 prawd wyznawać. Ale większość ludzi nie ma w sobie wykształconego wewnętrznego kompasu moralnego. Więc aby taki człowiek się nie zdemoralizował i nie krzywdził innych, taki kanon musi być narzucany z zewnątrz, przez religię, prawo i normy społeczne. No ale w dobie „śmierci Boga” wszystko jest tylko czyimś wymysłem, wszystko może zostać zmienione, więc róbta co chceta. Continue reading „UNIWERSALNE PRAWA WSZECHŚWIATA I MATEMATYKA BOGA”