Reklamy

Kategoria: Lifestyle

Top 8 najbardziej zawodnych organów i funkcji człowieka

Co blokuje nasze życie i rozwój? 😉 Top 8 najbardziej zawodnych organów i funkcji człowieka

Ciało, organizm człowieka to chyba najbardziej zawodna konstrukcja na planecie Ziemia. Długo czekałem na przypływ weny do napisania tego tekstu, długo się zabierałem, by go napisać, i oto – jest! Wena przyszła niczym tęczowa kula energii, otaczająca mnie swoimi życiodajnymi wibracjami. Inaczej: wena, która nagle do mnie przychodzi, to kula o wszystkich kolorach tęczy, barwach bardzo wydajnych i żywiołowych, otaczająca mnie zewsząd i tańcząca w ekstatycznym tańcu, niczym diabeł tasmański ze znanej w latach 90-tych kreskówki 😉

Do pewnych faktów o organizmie człowieka, powinniśmy dojść już na samym wstępie:

Nie wiadomo jaka powinna być właściwa dieta człowieka. Wiadomo jedynie, że model oficjalny, lansowany od lat 90-tych przez WHO i FAO – „piramida żywieniowa” czy też „dieta zbilansowana” opierająca się przede wszystkim na „produktach pełnoziarnistych” – przyniosła miliony zachorowań na choroby cywilizacyjne, miliony przedwczesnych zgonów i ogrom ludzkiego cierpienia. Cała reszta teorii na temat żywienia człowieka, to jedno, wielkie, niezbadane pole. Możemy ustalić na tym polu kilka stałych: należy bezwzględnie unikać glutenu, mięsa, chemicznych dodatków „E”.

Nie wiemy, jak właściwie zachować proporcje pierwiastków, witamin, i innych ważnych składników w organizmie. Nie wiemy nawet jak kontrolować i uzupełniać stosunki ilościowe wapnia do magnezu w organizmie. Przez co miliony ludzi na Ziemi zaczynają chorować na nerki, muszą być dializowani i przedwcześnie umierają. Większości funkcji substancji i pierwiastków w organizmie po prostu nie znamy.

Równowaga zdrowotna naszego organizmu jest niezwykle delikatna i krucha. Owszem, możesz przez te 5 lat codziennie zapodawać amfetaminę i skończyć „jedynie” z lekką niewydolnością serca, na którą pomogą nalewki i napary z głogu. Ale wystarczy mikrogram jakiejś substancji / pierwiastka w tę czy drugą stronę, wystarczy jedna egzotyczna bakteria czająca się na strychu – i kończysz pod respiratorem. W najlepszym wypadku pozostanie Ci życiowa trauma i świadomość, jak kruche i delikatne jest ludzkie życie.

A teraz przejdźmy do rzeczy 😉 – co blokuje nasze życie i rozwój?

1. konieczność ciągłego uzupełniania pierwiastków ze środowiska.

Inaczej: musimy ciągle spożywać pokarmy, ciągle dostarczać organizmowi płynów. Do tego należy doliczyć także: dostarczanie tlenu z atmosfery, witamin D (przebywanie na słońcu), odpowiedniej ilości światła w dzień i ciemności w nocy (patrz punkt 8).

Do tego dochodzi potrzeba ciągłego dostarczania.. ciepła, bliskości, czułości, pochodzących od drugiego człowieka. Nasza psychika jest tak skonstruowana, że jak ich długo nie dostarczamy – zaczyna zwyczajnie zawodzić. Pojawiają się chwiejne nastroje, depresje, bezsenność, lęki, fobie. Taki człowiek jest bardziej narażony na ryzykowne zachowania i próby samobójcze. To tak, jakby natura w sprytny sposób chciała pozbyć się swoich pomyłek, organizmów „wybrakowanych”. Gdyż w środowisku „idealnie naturalnym” – te 100 czy 200 tysięcy lat temu – osobniki „wybrakowane” nie miały wyżej wymienionych – tj. czułości, bliskości, itp.

Poprzez to, że musimy ciągle dostarczać składników odżywczych organizmowi, jesteśmy ciągle narażeni na wahania środowiska. A te bywają na naszej planecie potężne – nieurodzaj, szarańcza, powodzie, huragany, tornada, pożary, susze, i wiele, wiele innych plag.

2. kontroluje nas podświadomość.

Podświadomość to sprytny komputer, zainstalowany we wnętrzu naszego „Ja” prawdziwego. Został on tam zainstalowany wiele wiele lat temu, po to, by ludzkość ciągle się rozwijała, przetrwała. Niestety, ale ludzkość zamiast korzystać z jej zasobów świadomie i w dobrej intencji, nauczyła się tę podświadomość sprytnie programować.

Robią to na przykład wszystkie religie, które małym dzieciom zaszczepiają nie tylko totalne bzdury, ale przede wszystkim trzy bardzo destrukcyjne rzeczy – strach, nienawiść i poczucie bycia wiecznie nieszczęśliwym, niespełnionym. Choć wiele wojen i walk jest toczonych z dala od religii, za wszystkie odpowiedzialne jest jednak programowanie wtłaczane ludziom przez religie.

Podświadomość działa o tyle sprytnie, że gdy jest nieukształtowana, a więc w dzieciństwie, można ją zaprogramować na każdą bzdurę. Spróbuj sobie wyobrazić taką sytuację – kupujesz nowy komputer w sklepie. Po tygodniu dostajesz pocztą nowiutki i pachnący jeszcze fabryką komputer, bez wgranego systemu operacyjnego, z pustym dyskiem twardym.

Co robisz na początku, gdy dysk twardy nowego komputera jest zupełnie pusty? Ano instalujesz system operacyjny – zbiór zasad i dyrektyw podług których będziesz pracował z komputerem. Możesz zainstalować, jak wszyscy, Windowsa – zawiera on mnóstwo dziur, komponentów szpiegowskich, jest wadliwy i po jakimś czasie, ulega awarii. Możesz zainstalować OS, który jest mniej zawodny. Możesz też Linux – ale jaki? Która wersja? Ta sama zasada ma zastosowanie wobec ludzkiej podświadomości.

3. konieczność ciągłego ruchu i uprawiania sportu.

Mówi się, że ruch to zdrowie, a ten, kto nie uprawia sportu, ten będzie chorował. Tak, to prawda. Ale czy zastanawiałeś się, dlaczego tak jest?

Jest tak dlatego, bo takie były dzieje człowieka. Taka była konieczność, by przez setki tysięcy (miliony?) lat, być ciągle w ruchu. Polowanie na zwierzęta, zbieractwo, uprawa roli, wojny, rozbudowa osad, miast.. To wszystko była aktywność fizyczna.

Dziś mamy XXI wiek i tego zwyczajnie nie robimy. Zwierzęta się hoduje przemysłowo w warunkach gorszych niż obozy koncentracyjne, a potem je okrutnie zabija. Uprawa roli – tu wkroczyła mechanizacja. Zbieractwa nie ma, bo zioła i inne cenne surowce runa, można również uprawiać. Rozbudową osiedli, wojnami – zajmują się specjaliści. Jednak nasze organizmy nie zdążyły się jeszcze przyzwyczaić do realiów wieku XXI i konieczności pracy za biurkiem. Dlatego zdrowie dopomina się ruchu, wzrok pań – dopomina się u mężczyzny bicepsów co najmniej rozmiaru Schwarzenegera, wzrok panów – domaga się u kobiet idealnie płaskiego brzucha, itp. Ale jest jeden problem. Po 10 godzinach pracy w biurze czy call-centrze, zwyczajnie nie mamy czasu i sił na spędzeniu co najmniej kolejnych 10 godzin na siłowni, by ćwiczyć bicepsy i sprostać ideałowi 😉

4. szkielet węglowy a nie krzemowy.

Nasze organizmy są oparte o węgiel, co komplikuje dosłownie wszystko. Są więc zawodne, delikatne, kruche, chorowite, szybko ulegają awarii i zepsuciu. Nie można tego powiedzieć o organizmach opartych o krzem – niektóre komputery Amiga czy Atari z lat 80-tych, działają sprawnie po dziś dzień 😉

5. gdy popijasz posiłki wodą, żołądek ich nie trawi. Poza tym musisz jeść pokarmy rozdzielnie.

To jedna z ważnych zasad zdrowego odżywiania. Jeśli nie odczekasz godziny między posiłkiem a spożyciem jakichkolwiek napojów, płynów, to w żołądku powstanie breja, misz masz. I posiłek zostanie strawiony tylko częściowo. Więc witaminy, minerały, białka, aminokwasy, cukry – też zostaną wchłonięte przez nasz układ trawienny tylko częściowo.

Poza tym, nie należy łączyć pokarmów zawierających: rośliny, skrobię i mięso. Typowy schaboszczak + surówka + ziemniaki, to nie tylko wielogodzinna katorga dla całego układu trawiennego, ale powolne samobójstwo dla całego organizmu.

Dobra, teraz mamy XXI wiek, jesteśmy ludźmi oświeconymi, mamy internet, w którym coraz więcej lekarzy odważa się przełamywać zmowę milczenia na temat farmacji, medycyny, dietetyki. Ale skąd do diaska tę wiedzę miał czerpać jaskiniowiec żyjący te 100.000 lat temu, starożytny Rzymianin, czy np obywatel średniowiecznej I RP? Czy choćby rodzic, który w czasach PRLu, w najlepsze dawał swoim dzieciom takie a nie inne jadło, wierząc, że jest ono nie tylko smaczne, ale i zdrowe? Zwłaszcza, że sprawą natury jest to, że człowiek po posiłku – natychmiast doświadcza pragnienia, które odruchowo, od setek tysięcy (milionów?) lat, gasi napojami.

6. konieczność tracenia energii na rozmnażanie.

Rozmnażanie czyli replikacja osobników gatunku ludzkiego jest wciąż kultywowane wśród ludzkich plemion jako ważne, rzekłbym nawet – święte. Jednak coś ważnego nam umknęło w tym pędzie ku ślubom, seksie, rozmnażaniu się.. Otóż: jest już nas 7 miliardów na Ziemi. Nie minie wcale wiele czasu, gdy będzie nas nawet nie 70 miliardów, ale 700 miliardów. Czym wyżywimy tych ludzi? Bóg dał dzieci, to Bóg też je wyżywi? Wolne żarty.

Obecnie sprawy seksu i rozmnażania są traktowane jak priorytet. Jednak system (ekonomia, polityka, prawo) jest tak ustawiony, że jak już wejdziesz w kleszcze tego systemu (ślub i jego prawne zobowiązania, rodzicielstwo, kredyt hipoteczny) – to żegnaj hobby, żegnaj rozwoju duchowy, żegnaj czasu wolny.. 😉

Poza tym: rozmnażanie obciąża nie tylko czas wolny i środki rodziców, ale obciąża także ich organizmy, mam tu na myśli organizm matki. Można się kłócić, można dawać tutaj argumenty o pięknie rodzicielstwa, macierzyństwa.. Co nie zmienia faktu, że pod względem fizyki, biologii i chemii, ciąża jest ogromną eksploatacją organizmu kobiety.

7. musimy się odżywiać tak, jak setki tysięcy lat temu, jak jaskiniowcy, ale tak naprawdę nie wiemy jak odżywiali się jaskiniowcy.

Właśnie, jak się odżywiali jaskiniowcy? Czy naprawdę to wiemy? A znacie tzw. „paradoks jaskiniowcy”? Opowiem go Wam 😉

-Jeden jaskiniowiec mówi do drugiego:
-Popatrz. Żadnych zanieczyszczeń, zero Czarnobyla, Fukushimy. Żadnych farmaceutyków, szczepionek. Żadnych dodatków typu „E” do żywności, tylko ekologiczne żarcie. A żaden z nas nie dożywa nawet 40 roku życia.

Jednak mamy realia XXI wieku, jest inna technologia, jest więcej ludzi na Ziemi. Czemu nasze organizmy się do tego nie przyzwyczaiły? Tylko domagają się warunków jak 200.000 lat temu, i przez to nasze zdrowie fizyczne i psychiczne, bardzo cierpi?

8. odpowiednia ilość światła słonecznego.

Wiadomo, że musimy dostarczać naszym organizmom odpowiednią ilość światła. A co to oznacza? Oznacza to ni mniej, ni więcej, że jak jest o 16:00 zachód słońca zimą, to o tej 17:00 mamy spać, bo w ciemności zaczyna się wydzielać melatonina. Takie warunki były od zarania dziejów i nasze mózgi takich warunków się domagają.

Sztuczne oświetlenie psuje dosłownie wszystko. Pojawiają się braki serotoniny, ponieważ w dzień melatonina jest przekształcana w serotoninę. Pojawiają się więc: depresje, lęki, choroby emocji i psychiki. Po nastaniu ery światła elektrycznego, kobiety zaczęły miesiączkować nieregularnie i chorować na choroby kobiece. W erze gdy na świece mogli sobie pozwolić tylko bogacze, wszystkie kobiety miesiączkowały w okolicach pełni księżyca.

Dobra, ale jak sobie wyobrazić życie, cywilizację – bez elektryczności? Mamy wracać do jaskiń i maksymalnej długości życia średnio po 30 lat, nie eksplorować kosmosu, nie sięgać gwiazd, nie próbować szukać i nawiązywać kontaktu z obcymi cywilizacjami?

9. Epilogus.

Coraz bardziej uświadamiam sobie, że życie na tej planecie niesie tyle sprzeczności nie do pogodzenia, że jesteśmy tutaj albo za karę, albo aby wykonywać jakieś ważne z boskiego punktu widzenia, zadania..

Autor: Jarek Kefir

.

jarek kefir

Czy wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej istnienie finansowo, poprzez darowiznę? Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy
Reklamy

„Większość ludzi nie chce szukać, dlatego traktujemy ich jak zwierzęta”

Jaki jest poziom Twojego rozwoju?

psychologia podswiadomosc zwiazki

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, jaki jest sens życia? Po co tu jesteśmy? Jaka jest przeszłość i przyszłość Ziemi? Jaka jest, czym jest prawda?

Dziś olśniło mnie, i piszę ten oto felieton. Otóż, większość ludzi jest wciąż na poziomie mentalnym równym zwierzętom. Dlaczego tak się dzieje?

Spójrz na ludzi za oknem. Widzisz kierowcę Volvo, motocyklistę, miejscowego pijaczka, dilera narkotyków który sam nie stroni od dawania w żyłę, człowieka z sąsiedniej bramy który całe dnie spędza w kościele, seksowną kobietę, zaś na niebie – dwóch motolotniarzy, miłośników sportów ekstremalnych.

Co mają wspólnego wszyscy Ci powyżsi ludzie? Mają jedną cechę wspólną – pobudzają w bardzo różne sposoby neurony w mózgu, co powoduje uwalnianie: serotoniny, dopaminy, noradrenaliny, adrenaliny, GABA.

-kierowca Volvo uważa, że jeżdżąc najnowszym modelem tego samochodu, jest lepszy od innych, a osoby przebywające we wnętrzu tego pojazdu – bezpieczniejsze. Neurony w mózgu ulegają pobudzeniu, co powoduje uwalnianie: serotoniny, dopaminy, noradrenaliny, adrenaliny, GABA.

-motocyklista mknąc szybko na zjechanej na maxa Hondzie, czuje się lepszy od „katamaraniarzy”, czuje, że motocykliści powinni trzymać się razem (naczelny motocyklista onetu, Boczo, postulował nawet w 2009 roku wprowadzenie „narodowości motocyklowej”). Ekstremalna jazda dodaje energii, adrenaliny, pobudza. Neurony w mózgu ulegają pobudzeniu, co powoduje uwalnianie: serotoniny, dopaminy, noradrenaliny, adrenaliny, GABA.

-miejscowy pijaczek poprzez alkohol etylowy nie tylko unika trudów codziennego życia, ale dodaje to też mu tak zakazanej społecznie chwili euforii, ekscytacji, odmienności, wśród szarej, betonowej codzienności. Neurony w mózgu ulegają pobudzeniu, co powoduje uwalnianie: serotoniny, dopaminy, noradrenaliny, adrenaliny, GABA.

-diler narkotyków znany w każdej okolicy, nie stroniący od używek, również jedzie na tym samym mechanizmie. Poprzez narkotyki, neurony w mózgu ulegają pobudzeniu, co powoduje uwalnianie: serotoniny, dopaminy, noradrenaliny, adrenaliny, GABA.

-człowiek który całe dnie spędza w kościele – nie robi tego ani z poczucia duchowości, ani z potrzeby kontaktu z Bogiem. To tak samo płytkie, bazujące na neuroprzekaźnikach i hormonach zaspokajanie zachcianek ego, jednak w bardzo zawoalowany sposób. Poprzez udział w religijnych ceremoniach, neurony w mózgu ulegają pobudzeniu, co powoduje uwalnianie: serotoniny, dopaminy, noradrenaliny, adrenaliny, GABA.

-seksowna kobieta – ona przede wszystkim pobudza neurony, gdyż seks to nic innego, jak koktail hormonów i neuroprzekaźników, życiodajnie zalewających komórki nerwowe. Neurony w mózgu ulegają pobudzeniu, co powoduje uwalnianie: serotoniny, dopaminy, noradrenaliny, adrenaliny, GABA.

-motolotniarze wspomnieni wyżej – oni też dzięki umiłowaniu sportów ekstremalnych, zwiększają poziom neuroprzekaźników w swoim mózgu.

W ogóle, wszystkie powyższe jak i ogrom innych czynności, sprowadza się do stymulowania neuronów w mózgu i pobudzania wydzielania neuroprzekaźników – serotoniny, dopaminy, noradrenaliny, adrenaliny, GABA.

Każdy jakiś tam swój sposób znalazł, ja też mam swoje. Oczywiście, fan heavy metalu będzie czuł się podbudowany tym, że ja pobudzam czasami neurony muzyką trance, a on – muzyką metalową. Fanka Sapkowskiego i wspinaczek górskich, aktywnego na maska stylu życia, również będzie podekscytowana tym, że ja zamiast spotykać się z 409.098 osobami dziennie na 780 imprezach, i maszerować 34.309 kilometrów przez góry, wolę medytować, dumać i rozkminiać sens życia.

Ale czy to ma sens? Czy nasza ludzka egzystencja ma jakiś wyższy cel, sens, wymiar, czy wymiarem udanego życia jest ilość przeczytanych książek Sapkowskiego, ilość zaliczonych koncertów Rammsteina i tysiące kilometrów przebytych górskimi szlakami, ergo: motorem na autostradzie? Czy może coś znacznie, znacznie więcej, a powyższe pobudzanie neuronów – w obojętnie jaki sposób – ma być tylko dodatkiem nas rozwijającym?

Warto tutaj zadać sobie pytanie. A co, jak w przyszłości będzie możliwe podłączenie swojego mózgu do elektrod, które będą stymulować bezpośrednio ośrodek przyjemności w mózgu? Podłączałoby się coraz więcej ludzi, uzależniało, i szybko umierało –  wyczerpania, na zawał, udar, zapaść, spowodowane ciągłym naciskaniem przycisku „powtórz”.

Ale chwila – może my JUŻ teraz jesteśmy w taki sposób podłączeni? Ale na tyle subtelnie, że tego nie dostrzegamy. Rodzimy, dorastamy, żyjemy i umieramy tylko po to, by nieskończenie naciskać ten przycisk „powtórz” czy to pijąc alkohol, czy to wsiadając na motocykl, czy idąc do kościoła, by kapłan zmył z nas grzechy, za pieniądze oczywiście..

Może warto poszukać tego sensu życia, może warto zatrzymać się i podumać nad tymi tak niepopularnymi pytaniami? Może my, ludzie, jesteśmy czymś więcej niż tylko powstałą przez przypadek zgrają, zajmującą się niemal wyłącznie zaspokajaniem własnych potrzeb i naciskaniem tego guziczka: „powtórz”? Może wszystko wokół ma jakiś sens, cel, działa i jest zbudowane według wyższych zasad, jakiegoś wyższego porządku, i nic nie dzieje się przypadkiem?

psychologia relacji kobiety

Cyt. „To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata ? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne ? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy. [Jan van Helsing „Ręce precz od tej książki”]”

Jarek Kefir

Portal Jarka Kefira na facebooku:

Czy identyfikujesz się z tym, co piszę?

Uruchomiłem możliwość wsparcia finansowego mojej inicjatywy – głównie chodzi o planowany przeze mnie zakup nowych usług w wordpress. W poniższym linku opisałem jak to zrobić:

http://jarek-kefir.com/wsparcie/

Świat za 100 lat: szokujące oblicze upadku cywilizacji..

Szokujący świat jutra. Co przyniesie przyszłość?

Wyobraźmy sobie taki oto futurystyczny scenariusz:

Jest rok 2120, na Ziemi żyje 900 miliardów ludzi, wszyscy są skumulowani w mega-miastach architektonicznie sięgających nieba.
Wobec braków żywności powszechna stała się konsumpcja alg, krewetek, robactwa, a następnie – kanibalizm. Opracowano technologię pozyskiwania protein z ciał zmarłych ludzi, która oficjalnie miała dawać proteiny nie powodujące zgąbczenia mózgu. Ale tylko oficjalnie. Bo istnieje grupa ludzi, która się radykalnie sprzeciwia kanibalizmowi, i głosi, że coraz więcej ludzi trafia do specjalnych lazaretów-umieralni z uszkodzeniem mózgu spowodowanym prionami. Na to władze świata odpowiadają, iż takie przypadki są wynikiem błędu w technologii pozyskiwania protein, zdarzają się, owszem – raz na 50 milionów przypadków. Ale naukowcy robią wszystko co w ich mocy, by udoskonalić technologię pozyskiwania protein i by wyeliminować takie pomyłki. Na argument, iż władze na potęgę budują potężne szpitale-lazarety gdzie trafia coraz większa ilość ludzi, oficjalna odpowiedź jest zawsze taka sama: „poprawiają się warunki w takich ośrodkach i obecnie na jeden oddział, zamiast 200, przypada już 4 pacjentów, stąd większa ilość oddziałów i ośrodków”

Ludzi którzy publikują badania, z których wynika, iż nawet oczyszczone ludzkie proteiny atakują mózg, i że jest to związane z „pamięcią tkankową” i nie poznanymi jeszcze energiami duchowymi, władze nazywają oszołomami szerzącymi spiskowe teorie dziejów. Zaś naukowcy, którzy przeprowadzają i publikują takie badania, są ośmieszani, pozbawiani pracy, często znikają w tajemniczych okolicznościach bądź umierają na dziwną, nieopisaną przez naukę chorobę..

Władze przedstawiają więc badania odwrotne: iż im częstsze spożywanie ludzkich protein, tym mózg jest bardziej odporny na zgąbczenie, które, według wersji oficjalnej, „i tak występuje raz na 50 milionów ludzi lub rzadziej, więc jest mało istotne statystycznie”. A osobom, które mają początkowe, kontrowersyjne diagnostycznie objawy zgąbczenia mózgu, zaleca się spożywanie jeszcze większej ilości ludzkich protein, by ludzki mózg się „uodpornił”.

Przeciwników spożywania ludzkich protein psychiatrzy określają jako niedostosowanych społecznie, z zaburzoną sferą emocji, nie akceptujących autorytetów i norm społecznych. Bywają przypadki, że takie osoby są przymusowo zamykane w psychiatrykach, gdzie dostają około 5 razy większe dawki specjalnie skoncentrowanych ludzkich protein. Gdy wychodzą w stanie niemal całkowitego zahamowania i zobojętnienia, ich otoczenia z ulgą przyjmuje ich powrót do żywych..

Oprócz tego, wyszydzani przez władze zwolennicy „spiskowej teorii dziejów” starają się tłumaczyć, że nawet jednorazowe spożycie ludzkich protein znacznie hamuje możliwości ludzkiego umysłu nawet na 3, 4 dni. Tak samo jest z uwielbianym na całym świecie napojem „hydrogen cola” – zawierającym zsyntetyzowaną w 2078 roku pochodną kokainy o zmniejszonej szkodliwości. Zaś jako konserwanty napój ten zawiera cyjanek potasy, formaldehyd, ołów, i różne nie ujawnione cząstki organiczne mające na bieżąco i automatycznie „oczyszczać” ów kulinarny specjał.

Zwolennicy teorii spiskowych przekonują, że choć ta pochodna kokainy ma niską szkodliwość, to i tak po około 20 latach codziennego spożywania powoduje choroby serca a potem – przedwczesny zgon. Tłumaczą oni, że pomimo tego, że coś można kupić w każdym sklepie, to wcale nie oznacza to, że to jest zdrowe i to trzeba jeść.

Odpowiedzi na tak przedstawione racje, są zawsze takie same:
-no co Ty, to co zamierzasz pić, jak nie hydrogen colę? Przecież czysta, destylowana woda to jest podawana w szpitalach, by zregenerować osoby wycieńczone!
-to nie udowodnione naukowo, proszę o rzetelne badania i źródło tych badań mające wykazywać, że składniki hydrogen coli są szkodliwe.
-ludzie od lat piją hydrogen colę, a wcześniej przez dekady czy nawet stulecia brali kokainę, amfetaminę, kofeinę i tym podobne, i jakoś żyją!
-coś pić trzeba, tak jak trzeba na coś umrzeć, wyluzuj!

W supermarketach, galeriach handlowych, na półkach są tysiące ton różnych produktów z ludzkich protein, jak i tysiące ton hydrogen coli o różnych dodatkach, różnych producentów, różnych smaków. Ludzie, którzy poznali wiedzę tajemną na temat kanibalizmu i tej nowej pochodnej kokainy, przechadzając się uliczkami marketów, czują się jak w jakimś wielkim koszmarze, horrorze. Dla nich prawie wszystkie półki są wypełnione ludzkimi trupami i zabójczą toksyną, nazywaną dla nie poznanki „hydrogen cola”. A dla zwykłych, zabieganych ludzi, są to po prostu zwyczajne produkty żywnościowe. Nie widzą oni nic makabrycznego w parówkach dla dzieci zawierających 20% ludzkich protein, 50% kukurydzy GMO i około 20% modyfikowanych i naświetlonych promieniami rentgena alg morskich. A po hydrogen colę sięgają codziennie od wieku przedszkolnego, nic im nie jest, więc o co to halo?

Przeciwnicy tych, którzy krytykują spożywanie hydrogen coli, ludzkich protein i wielu innych rzeczy, są przekonani o tym, że za proponowanymi przez nich normami społecznymi, przemawia jakiś ważny porządek, ważny interes społeczny. Uważają oni, że obecne w ich czasach normy społeczne – a więc kanibalizm i spożywanie trujących napojów / substancji przez 99,9% ludzkości – są ponadczasowe, bardzo ważne, i przede wszystkim: lepsze od norm, które były kiedyś.

Nie wiedzą oni, że normy społeczne zmieniają się co chwila, często sobie zaprzeczają i wzajemnie się wykluczają. Paranoja jest podstawowym czynnikiem scalającym normy i systemy społeczne. Społeczna paranoja jest niezbędna w świecie, gdzie nic nie jest pewne i stałe, gdzie nie wiemy nie tylko co jest poza granicami Układu Słonecznego. Ale nie jesteśmy też pewni tego, co jest w głębinach oceanów, w wysokich partiach atmosfery, w głębi ludzkiej psychiki, duszy..

Jarek Kefir

Portal Jarka Kefira na facebooku:

Czy identyfikujesz się z tym, co piszę?

Uruchomiłem możliwość wsparcia finansowego mojej inicjatywy – głównie chodzi o planowany przeze mnie zakup nowych usług w wordpress. W poniższym linku opisałem jak to zrobić:

http://jarek-kefir.com/wsparcie/

Szokująco skuteczne sposoby na poprawienie funkcji umysłu!

Jak usprawnić funkcje umysłowe, poprawić nastrój, odżywić swój mózg? Proste i skuteczne sposoby!

Chciałbym przekazać Wam pewną wiedzę, którą udało mi się zgromadzić w ciągu około dwóch poprzednich lat. Dotyczy ona tego, jak usprawnić funkcje umysłu, sprawić, by wena twórcza, spokój, giętkość języka – zagościły do nas na dobre 😉 Zaczynamy:

  1. Orzechy. Szczególnie mam na myśli: orzechy włoskie i migdały, ale też: pistacje, nerkowce itp. Orzechy włoskie swoim kształtem nawiązują do.. ludzkiego mózgu. Nie bez powodu – zawierają substancje chemiczne, które leczą mózg i usprawniają jego działanie. Wszystkie orzechy zawierają również duże ilości kwasów omega-3, jak i węglowodanów które usprawniają powstawanie serotoniny z tryptofanu w mózgu.

orzech wloski mozg pamiec

  1. Jagody goji – są bogatym źródłem witamin, minerałów i aminokwasów, w tym tryptofanu. Należy spożywać je razem z orzechami włoskimi. Poza tym, jagody goji są bardzo cenione w medycynie naturalnej i uważane za panaceum leczące wiele chorób. Spożywaj je regularnie.

jak poprawic nastroj pamiec

  1. Zielona herbata – zawiera aminokwas L-teaninę, który uspokaja, usprawnia funkcje umysłowe, aktywizuje. W sprzedaży dostępny jest czysty aminokwas L-teanina, jednak ja wolę pić zieloną herbatę.

zielona herbata zdrowie

  1. Aminokwasy: tauryna i tyrozyna. Szczególnie cennym aminokwasem jest tutaj tyrozyna, gdyż z cząsteczki tyrozyny, powstają cząsteczki życiodajnych neuroprzekaźników – dopaminy i noradrenaliny. Tyrozyna działa przeciwlękowo,dodaje energii, aktywizuje. Bierz 3 do 6 kapsułek po 500 mg dziennie. Uwaga! Bardzo ważne jest, by tyrozynę brać na zupełnie pusty żołądek – dotyczy to również płynów, tj ziół, mleka itp. Gdyż obecność innych aminokwasów w żołądku sprawia, że tyrozyna się zwyczajnie nie wchłania.

Rhd0t.qxd

  1. Witaminy – D i C. Witamina D jest nazywana witaminą słoneczną, ponieważ nie tylko wchłania się podczas słonecznych dni, ale także odpowiada za dobry nastrój i funkcje umysłowe. Bierz od 25 mcg witaminy D na dobę. Dodatkowo, witamina D powoduje o 40% większą produkcję testosteronu. W krajach, gdzie słońca, a więc naturalnej witaminy D jest mało – istnieje większa zapadalność na depresję, jak i na.. grypę, przeziębienia i cukrzycę – bo to brak tej witaminy pośrednio odpowiada za te choroby. Ciekawostka: u wszystkich osób chorych na nowotwory notuje się drastyczny wręcz niedobór tej witaminy..
    Witamina C, czyli witamina odporności – jest ważnym przeciwutleniaczem i wraz z witaminą D, wspomaga odporność. Bierz witaminę C naturalną, np w formie aceroli.

witamina D zdrowie

  1. Owoce – jabłka, cytrusy, banany, granat. Jabłko zawiera taki zestaw aminokwasów i węglowodanów, że pobudzi Cię rano często skuteczniej niż kawa. Ta właściwość jest zaskakująca, jednak to sprawdza się w praktyce! 😉 Spróbuj rano zjeść dwa duże jabłka, a przekonasz się.
    Owoce cytrusowe – zawierają dużo witaminy C i ważne substancje, które powodują odkwaszenie organizmu. Tak, choć ich smak jest wybitnie kwaśny, to w organizmie ludzkim walczą one z nadmierną ilością kwasów! To swoisty paradoks: rzeczy słodkie (gluten, cukier, słodycze) powodują niezwykle groźne dla zdrowia zakwaszenie, natomiast rzeczy kwaśne przywracają równowagę kwasowo-zasadową i z tym zakwaszeniem walczą. Pestki cytrusów to materiał na osobny artykuł. Działają one przeciwdepresyjnie, poprawiają nastrój. Z pestek grejpfrutów produkuje się się lekarstwa. Ważne! Jeśli bierzesz jakiekolwiek leki syntetyczne, odpuść sobie grejpfruty, gdyż taka interakcja może być groźna dla życia. Substancje zawarte w grejpfrutach czasowo hamują niektóre enzymy wątrobowe, co prowadzi do zahamowania prawidłowego metabolizmu syntetycznych leków i drastyczny wzrost ich stężenia w krwiobiegu.
    Banany – zawierają ważne minerały, w tym potas, którego niedobory czasami odczuwamy.
    Natomiast owoce granatu to osobna historia.. Jest on uważany za owoc magiczny, leczący wiele problemów zdrowotnych, zapobiegający nowotworom, poprawiający nastrój. Owoce granatu zawierają naturalne roślinne estrogeny (fitoestrogeny) takie jak estron. Jest to szczególnie ważne u mężczyzn, którzy z natury mają niedobór estrogenów i przez to cierpi ich zdrowie, jak i psychika. Jedz jeden owoc granatu dziennie przez 2, 3 tygodnie – wtedy poczujesz większy spokój, mniejsze napięcie, większą stabilność emocji.

cytrusy dla zdrowia

  1. Minerały – magnez, potas, wapń. Są one obowiązkowe, ponieważ obecne śmieciarska dieta jak i narkotyki (alkohol, kofeina, nikotyna) powodują często ich niedobory. Magnez bierz pod postacią cytrynianu, mleczanu bądź sześciowodnego chlorku magnezu. Formy magnezu w postaci węglanu, tlenku itp są praktycznie nieprzyswajalne przez ludzki organizm. Potas bierz ze źródeł naturalnych, gdyż syntetyczny potas łatwo przedawkować i tym samym, wywołać przejściowe problemy kardiologiczne. Wapnia nigdy nie bierz w towarzystwie magnezu, gdyż wapń i magnez nie wchłaniają się podane razem!

magnez i potas

  1. Witaminy z grupy B – są bardzo ważne dla działania mózgu i stabilności psychicznej. Ja biorę je w postaci spiruliny – alg morskich, które zawierają bardzo dużą ilość witamin z grupy B, jak i drożdży piwowarskich. Oczywiście, dostarczam je również w źródłach naturalnych.

witaminy z grupy b

  1. Owoce cytryńca chińskiego – Schisandra. Zawierają one niezwykle ważne substancje, które działają przeciwlękowo i antydepresyjnie. Jest to bardzo ważny owoc w chińskiej medycynie, od dawna stosowany, by usprawnić działanie ludzkiego mózgu.

cytryniec chinski umysl nastroj

  1. Zmiana diety. Gluten zawarty w zbożach jest główną neurotoksyną, który hamuje nie tylko funkcje naszego umysłu, ale także ogranicza nasz świat doznań emocjonalnych jak i duchowych. Gluten to inaczej główny „zamulacz” spożywany w postaci pokarmów. Sam to sprawdziłem na sobie – po radykalnym odstawieniu tego świństwa, nastąpił niesamowity wręcz przypływ aktywności, dobrego nastroju, spokoju, weny twórczej.. Polecam wszystkim. Jedz więcej: warzyw, owoców, ryb, spożywaj też kefiry, ser feta, dobry ser żółty.

dieta bezglutenowa zdrowie

Ta lista będzie aktualizowana. Masz jakieś pytania, propozycje? Napisz to w komentarzu! 🙂 Podaj dalej ten artykuł, może wreszcie coś do tych ludzi dotrze 😉

Jarek Kefir

Źródło: http://jarek-kefir.com/

Portal Jarka Kefira na facebooku!

Czy identyfikujesz się z tym, co piszę?

Uruchomiłem możliwość wsparcia finansowego mojej inicjatywy – głównie chodzi o planowany przeze mnie zakup nowych usług w wordpress. W poniższym linku opisałem jak to zrobić:

http://jarek-kefir.com/wsparcie/

Szokujący wywiad z masonem wysokiego stopnia o objawieniach w Medjugorie!

wielki architekt bog

Szokująca prawda o objawieniach w Medjugorie! Podaj dalej!

Ten wywiad z masonem wysokiego stopnia o Medjugorie, a właściwie monolog, został przetłumaczony niedawno, dzięki pomocy czytelników. Nawet nie pytajcie, skąd go mam..

Poniżej treść wywiadu:

Cytat: „Drogi młodzieńcze, nie obawiaj się aż tak ostatecznego upadku Rzymu.
To już było wiadome, gdyż to musi się wypełnić, by nastało Nowe, i kto wie – być może lepsze?

Mamy pewien plan, który skrupulatnie i z pełną dyscypliny powagą realizujemy. Obecnie centralnym punktem naszych planów zajmują objawienia w małym Bośniackim miasteczku, Medjugorie.

Wpadliśmy bowiem na pomysł, by wykorzystać zabobonną, maryjną duchowość ociemniałych katolików jako ostateczną i cudowną broń zwycięstwa, w walce przeciwko nim samym..

Rezultaty tego eksperymentu przeszły nasze najśmielsze oczekiwania, bowiem Medjugorie okazało się globalnym wunderwaffe wycelowanym swoją potężną, rażącą lufą w samo serce Watykanu.

Oszczędzę Ci wywodów na temat elektronicznej kontroli umysłów i jak dokonaliśmy niemal realnego urzeczywistnienia wizji i znaków w Medjugorie.

Jednak musisz wiedzieć, iż nasza organizacja ma przewagę nad resztą świata: bowiem my jesteśmy nad wyraz cierpliwi, działamy skrupulatnie, dyskretnie a nasi bracia odznaczają się niezwykła pokorą ducha i dyscypliną czynu. Zauważyłeś, młody człowieku, jak bardzo tego brakuje ludziom na całym świecie?

Nam tych cnót ciała, umysłu i ducha nie brak, i dlatego skrupulatnie, dzień po dniu, realizujemy nasze tajne dyrektywy, na każdym kontynencie, na każdej szerokości geograficznej, w każdej większej organizacji, w każdym kraju.

Wierni nam bracia są nawet w tych organizacjach, które mają nas zwalczać, które mają być nędzną namiastką opozycji dla ociemniałych społeczeństw. I na tym polega nasza siła, i na tym polega nasza moc! To my tworzymy ruch „stop illuminati, anty NWO”. My, w naszej niewysłowionej potędze, pozwoliliśmy na to.

Musisz wiedzieć, że tak naprawdę nie ma jednego tajnego planu, którym się kierujemy, bowiem sami ten plan ujawniliśmy przed laty! Ty znasz ten plan, ja go znam.. Wiedza na wszystkie zagadnienia świata jest dostępna wszędzie, kto chce, ten znajdzie..

Dla nie zorientowanych, przedstawię w skrócie tajniki naszego planu..

Najpierw ośmieszymy i upokorzymy kościół rzymski, wejdziemy w jego struktury od środka i napełnimy je nieprawością, zgnilizną i utratą wszelkiego obyczaju.. Będziemy szerzyć materializm, herezję i odstępstwo, a wśród mas ludzkich – także hedonizm i ateizm. A gdy to się wreszcie dopełni, ostatecznie zniszczymy kościół rzymski, rozdepczemy go jak karalucha, tak, jak depcze się obślizgłe robactwo na podłodze..

Dużą rolę w tym pięknym i wzniosłym procesie kreacji, będą odgrywały właśnie takie objawienia, jak Medjugorie. W czasach wielkiego przejścia będą one liczne niczym piasek na pustyni, a żeby dopełnić dzieła goryczy, zwiążemy katolików z tymi objawieniami poprzez emocje – puste i płytkie w swojej istocie.

Bowiem od wieków prorocy i mędrcy najsilniej oddziaływali na prostaczków poprzez strach, i przedstawienie jednoczesnej wizji kary lub nagrody, w zależności od uczynków. A my, znając najskrytsze tajniki budowy ludzkiego psyche, wykorzystamy to bezlitośnie.

Już słychać wycie wielkiej nierządnicy z Rzymu, i wkrótce nasz Pamiętliwy Rycerz, spadkobierca Dawnego Tajemnego Zakonu, potraktuje ją ogniem i żelazem, ścinając jej głowy srebrzystym mieczem, pogrążając miasto odwiecznego nierządu pod ognistym grzybem..

To będzie sądny dzień dla niegodziwców z Watykanu, jak i dla całej planety. Miasto odwiecznego nierządu i odwiecznego odstępstwa od Boskiej Nauki zostanie ukarane przez sprawiedliwego, ale okrutnego sędziego.

Póki co, nasza organizacja skupia się na Medjugorie. Te fałszywe i nikczemne w swej wymowie pseudo-objawienia, były przez dekady popierane i wzmagane przez nasze siły, by ostatecznie spowodować wielki rozłam w cywilizacji rzymskiej.

Gdy nasz plan odnośnie Medjugorie się dopełni – wydamy watykańczyków na pastwę pogardy, na pożarcie przez niezmierzony tłum miliarda oszukanych chrześcijan. Schizma powoli się dzieje, obserwujcie uważnie Medjugorie, bowiem teraz tam skupiają się wysiłki spadkobierców Tajemnego Zakonu”

Koniec wywiadu / monologu. No i co o tym sądzicie?!

Nie okłamuj samego siebie! Zapamiętaj trzy rzeczy

Pamiętaj, abyś nie okłamywał siebie. Jak? Zapamiętaj trzy rzeczy

1. Po pierwsze, nigdy nie słuchaj nikogo, kto mówi ci, jaki masz być. Zawsze słuchaj swojego wewnętrznego głosu, aby wiedzieć, kim chciałbyś być. Inaczej zmarnujesz swoje życie.

Jest tysiąc jeden pokus dookoła ciebie, bo wielu handlarzy za­chwala swój towar. Ten świat to supermarket i każdy jest zainteresowany tym, żeby ci coś sprzedać; każdy jest handlarzem. Jeśli posłuchasz zbyt wielu z nich – oszalejesz. Nikogo nie słu­chaj, po prostu zamknij oczy i słuchaj wewnętrznego głosu. To jest właśnie podstawa medytacji: słuchać wewnętrznego głosu. To po pierwsze.

2. Po drugie – a drugie staje się możliwe dopiero, gdy masz już za sobą pierwsze – nigdy nie noś maski.
Jeśli jesteś zły – bądź zły. To ryzykowne, ale nie uśmiechaj się, bo to będzie niepraw­dziwe.
Nauczono cię, że nawet kiedy jesteś zły, masz się uśmie­chać, więc twój uśmiech staje się fałszywy jak maska… po pro­stu wykrzywienie ust, nic więcej.
Serce pełne złości, trucizny, a usta się uśmiechają – stajesz się pełny fałszu.

A potem dzieje się jeszcze i to: kiedy chcesz się śmiać, nie potrafisz. Cały twój mechanizm jest wywrócony do góry noga­mi, bo kiedy chciałeś być zły – nie byłeś; kiedy byłeś pełen nie­nawiści – nie okazałeś tego. Teraz chciałbyś kochać, ale nagle odkrywasz, że mechanizm nie działa. Teraz chciałbyś się uśmie­chnąć, a robisz to z przymusem. Twoje serce wypełnia radość i chcesz się śmiać w głos, ale nie możesz się roześmiać, coś ścis­ka cię w sercu, coś dławi cię w gardle. Uśmiech się nie pojawia, a jeśli nawet się pojawi, to jest blady, jakby martwy. Nie daje ci szczęścia. Nie wzbiera w tobie, nie promieniuje.

Kiedy jesteś zły – bądź zły. Nie ma powodu, żebyś nie był. Kie­dy chcesz się śmiać, śmiej się. Nie ma powodu, byś się nie śmiał. Stopniowo okaże się, że cały twój system zaczyna funkcjonować.

A kiedy dobrze funkcjonuje, naprawdę, wydaje z siebie ci­chy „szmer” -jak samochód, w którym wszystko sprawnie działa. Kierowca, który kocha swój samochód, wie, że teraz wszy­stko jest w porządku, stanowi organiczną jedność – mechanizm funkcjonuje dobrze. Zobaczysz: kiedy organizm człowieka fun­kcjonuje prawidłowo, można słyszeć dokoła niego jakby delikat­ny „szmer”. Idzie, ale każdy krok ma w sobie coś z tańca. Mó­wi, ale jego słowa niosą w sobie delikatną poezję. Patrzy na ciebie i patrzy naprawdę; nie jest letni, jest naprawdę gorący. Kiedy cię dotyka, dotyka naprawdę; możesz czuć, jak jego ener­gia wnika w ciebie, prąd życia przenosi się… bo jego mechanizm dobrze funkcjonuje.

Nie nakładaj masek; one powodują nieprawidłowe funkcjo­nowanie twojego mechanizmu, tworzą blokady. W twoim ciele jest wiele blokad. U człowieka maskującego złość, blokuje się szczęka. Cała złość wchodzi tam i pozostaje. Jego dłonie stają się brzydkie; nie poruszają się z wdziękiem tancerza, ponieważ złość wchodzi w palce – i je blokuje. Pamiętaj: złość ma dwa źródła, z których można ją wyrzucać. Jedno to zęby, drugie to palce. Wszystkie zwierzęta, kiedy są złe, gryzą zębami lub dra­pią pazurami. Z tych dwóch punktów wydobywa się złość.

Mam także podejrzenie, że kiedy ludzie kumulują w sobie zbyt wiele złości, zaczynają mieć problemy z zębami. Zęby psują się, gdyż jest w nich zbyt wiele energii, która nie może znaleźć uj­ścia. Każdy, kto dusi w sobie złość, więcej je, bo jego zęby po­trzebują coś gryźć. Ludzie w złości więcej palą. Ludzie w złości więcej mówią, stają się obsesyjnymi gadułami, bo szczęki potrze­bują się poruszać, aby zrzucić choć trochę tego napięcia.

Jeśli cokolwiek w sobie dusisz, jakaś część ciała jest odpo­wiedzialna za te emocje. Jeśli nie chcesz płakać, twoje oczy tracą blask, bo łzy są potrzebne; są zjawiskiem towarzyszącym życiu. Jeśli co jakiś czas łkasz i krzyczysz, wchodzisz w to – sta­jesz się tym zjawiskiem – łzy zaczynają spływać ci z oczu, oczy stają się czyste, są odświeżone, młode i delikatne.

Pamiętaj: jeśli nie umiesz serdecznie płakać, nie umiesz tak­że śmiać się, bo to dwa przeciwne bieguny. Ludzie umiejący się śmiać, umieją także płakać. Ludzie, którzy nie umieją płakać, nie umieją się śmiać.

Toteż po drugie: nie nakładaj masek. Bądź sobą za wszelką cenę.

3. Po trzecie zaś, aby zachować swoją autentyczność, zawsze żyj w teraźniejszości – każde zakłamanie nadchodzi z przeszło­ści albo z przyszłości. To, co przeszło – minęło, nie przejmuj się tym.
I nie dźwigaj tego jak piętno; inaczej nigdy ci to nie pozwoli być prawdziwym w teraźniejszości.
A co jeszcze nie nadeszło -nie zdarzyło się, nie przejmuj się niepotrzebnie przyszłością; ina­czej wejdzie ona do twojej teraźniejszości i ją zniszczy. Bądź prawdziwy w teraźniejszości, a wtedy będziesz autentyczny. Być tu i teraz znaczy być autentycznym.

Osho – Równowaga ciała i umysłu

Pobrano z: zenforest.wordpress.com

Przygotowała: nika_blue

Ideologie: Święty Mikołaj nie istnieje, to blef! Wyrzuć z mózgu syf

Ideologie, wierzenia i polityka bez cenzury i dogmatów

Tytuł może trochę przewrotny, ale chcę Wam, czytelnicy, przedstawić tutaj pewną ideę.. Ideę będącą pomostem pomiędzy krwawiącym, rozbitym na miliony ideologicznych odłamów świecie..

Zacznijmy od tego, czym są ideologie. Pisałem o tym wiele razy, teraz tylko przypomnę w skrócie: ideologia to pochodna religii, to jasny i skonkretyzowany obraz widzenia świata, oparty na dogmatach, wymyślonych dawno temu przez człowieka.

ideologie wierzenia i poglądy

Co łączy różne ideologie i systemy wierzeń?

Każda ideologia ma też pochodną piekła i pochodną nieba. Piekło to oczywiście, w zależności od światopoglądu – państwo socjalistyczne, neoliberalne, itp.

Ciekawe jest to, iż każda ideologia ma silnie skonkretyzowany i jasny obraz piekła. Piekło już tu jest, tu i teraz, jak przekonują ideologiści. A niebo? Czy ono także jest takie jasne i oczywiste?

Otóż nie. Z tej prostej przyczyny, że żadnej ideologii nie udało się stworzyć nieba. Ba. Gdy dana ideologia zaczęła dominować, stawało się piekło na Ziemi, i to najbardziej ekstremalne – z milionami zabitych, więźniów, wysiedlonych, tułaczy, przedwcześnie zmarłych..

Owszem, ludzie się łudzą, że jak któraś ze współczesnych ideologii zostanie wprowadzona, to nastąpi raj.

„Gdyby idee Janusza Korwina Mikke zostały wprowadzone w 100%, wtedy zarówno przedsiębiorcy, jak i szeregowi pracownicy zarabialiby dobrze”

„Gdyby wprowadzić idee socjaldemokracji i 100% tolerancji, na Ziemi w końcu zapanowałby pokój”

„Gdyby wszyscy popierali wartości rodzinne i monogamię, to nie byłoby zdrad, romansów, rozwodów, przemocy domowej, zła”

A wiecie co ja sądzę o powyższych gdybaniach? Mam na to TOTALNIE WYJE*ANE! 😉 xD

Nigdy nie ufaj ideologiom ani gotowym systemom wierzeń!

Mnie nie interesuje to, „co by było, gdyby” – bo prawa psychologii jak i owe ideologie są tak skonstruowane, by nigdy owego „nieba” nie osiągnąć. Nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go. I przy okazji tego wiecznego pościgu za króliczkiem – tracisz indywidualność, tracisz godność, tracisz pieniądze.. I w ostatecznym rozrachunku, płacisz największą cenę jaka jest tylko możliwa – TRACISZ SIEBIE. To śmierć za życia.

Świat należy zmieniać TU i TERAZ, takim jaki on jest, a nie snuć fantazje, co by było, gdyby wszyscy ludzie na Ziemi wyznawali taką a nie inną ideologię. Chcesz, aby wszyscy na Ziemi zmienili się w Ciebie? Chcesz zapełnić planetę swoimi klonami? Takie fantazje, o tym, jak fajnie i zajebiście będzie, gdy zatriumfuje dana ideologia, dany model widzenia świata – przypominają mi majaczeniowe brednie paranoika przypiętego pasami bezpieczeństwa do łóżka.

Na świecie jedynie zmiana jest pewna

Świat to ciągłą zmiana, zmiana właściwie jest jedyną pewną rzeczą. Nic nie jest pewne, nic nie jest wieczne, każda idea, każde prawo, każda religia, każde imperium mają swój początek, rozwój i naturalny kres. Świat to ciągłe generowanie nowej przestrzeni – także chodzi o przestrzeń w sferze idei. To ciągła kreacja, i jest tutaj ważna kreacja sama w sobie – jako PIĘKNO PROCESU – a nie model postrzegania świata, jakim operujemy, bo on się będzie zmieniał tysiące razy w ciągu naszego życia. Nie minie kilka dekad od naszej śmierci – i nasi potomkowie będą już mieli zupełnie inne idee, problemy, dylematy do rozwiązania, a nasze potyczki na ideologie, będą albo śmiesznym, albo ponurym (bardziej prawdopodobne..) zapisem historii.

Postaraj się patrzeć na ten świat, jak na wielkie laboratorium z tysiącami próbek – ideologii, religii, wierzeń. Ty staraj się badać ten świat, używając tych próbek jako narzędzi. Nie dawaj ideologii sobą rządzić, to jest jedynie próbka – narzędzie – którego możesz użyć. Ale, do cholery – nie wypijaj odurzającej substancji z tych laboratoryjnych próbek, bo konsekwencje będą fatalne! 😉 Nie daj sobie prać mózgu, czytelniku.

Fakty a obserwacje – odróżnij jedno od drugiego!

Podstawowy błąd w myśleniu to ten, iż nie odróżniamy faktów od opinii o faktach. Na tym polu powstaje niezliczona ilość złych sytuacji i konfliktów. Czym jest pszczoła? Według encyklopedii, jest ona owadem społecznym produkującym miód. Dla pszczelarza pszczoły są czymś pięknym, wspaniałym, to całe jego życie, pasja, poświęcenie, zarobek. Dla typowego mieszkańca Warszawki pszczoły mogłyby nie istnieć. Zaś jak rozumuje proste, wydawałoby się pojęcie – pszczoła – osoba silnie uczulona na jad pszczół, os i szerszeni? Alergik nienawidzi pszczół, jakby miał taką moc, to by je wszystkie zaje*ał w piz*u. Dla alergika pszczoła to śmiertelne zagrożenie, niezwykle silne, negatywne emocje, przykre wspomnienia z przyjazdu pogotowia ratunkowego, itp itd.

Oceniając ideologia, systemy wierzeń, modele światopoglądowe – patrz zawsze, czy to, co głosi dany system – ma odzwierciedlenie w faktach. W faktach tu i teraz – a nie w przyszłości. Jeśli dana kobieta nie szanowała swojego chłopaka, zdradzała go a potem rzuciła – to czy uwierzysz jej, jak będzie Ci truć dupsko o monogamii, wierności, wartościach rodzinnych? Ja nie. Nie wierz w to, że dana kobieta mówi Ci, iż teraz już będzie w porządku, że w nowym związku nie powtórzy błędów.

Słowa od zawsze były za darmo, a teraz ich wartość jest jeszcze mniejsza – ujemna. Sam, by wywołać tzw. „pyszny ból dupy”, czyli święte oburzenie u współdyskutantów, posługiwałem się najróżniejszymi ideami, od prawa do lewa. A wszystkimi tymi ideologiami gardzę w równym stopniu. Patrz zawsze na to, czy dany system wierzeń, priorytety, wartości – mają odbicie w życiu realnym człowieka, Tu i TERAZ – w jego czynach, wyborach, postawach.

Liczą się tylko fakty, a nie deklaracje!

Musisz zawsze rozgraniczać sferę deklaracji od sfery faktów. Zadeklarować możesz co tylko zechcesz – np t0, że do końca życia będziesz praktykował ścisłą ascezę. Ale czy wytrwasz w tak radykalnym i nieżyciowym postanowieniu te dajmy na to – 60 lat – do śmierci?

Zadeklarować możesz dowolny pogląd, jednak jeśli nie będzie on miał potwierdzenia w życiu realnym, w faktach, to jaka będzie wartość takiej deklaracji? Według globalnych badań, około 25% dzieci na Ziemi to owoce kobiecej zdrady. Inne badania głoszą, iż 70% mężatek mających pięcioletni lub dłuższy staż małżeński, zdradziło.

To oczywiście tylko przykłady, i można je dostroić do dowolnej sytuacji. Chodzi mi tutaj nie o piętnowanie osób, ale postaw, szkodliwych schematów ludzkiego działania.

Wracając do tego, co pisałem na początku tekstu:
-cechą wspólną wszystkich ideologii i modeli wierzeń, jest ich fałszywość jako całości, możliwe jest tylko uchwycenie części prawdy.
-święty Mikołaj nie istnieje. Nawet jeśli społeczeństwo będzie „grzeczne” i zaakceptuje w 100% daną ideę, to nie przyjdzie żaden święty Mikołaj i nie przyniesie „prezentu” w postaci ideologicznego raju na Ziemi. Będzie raczej piekło na Ziemi, miliony ofiar, wypędzonych, uwięzionych, zaginionych, niesłusznie oskarżonych i skazanych, i jeszcze więcej: nieszczęśliwych, z totalnie wypranym mózgiem, umarłych za życia..
-każda ideologia jest utopijna i zła. Nie ma ideologii nie-utopijnych i dobrych. Wyklucza to nawet encyklopedyczna definicja.

Jarek Kefir

Źródło: http://jarek-kefir.com/

____________________________________________________________________________________________

Chcesz więcej takich artykułów? Wspomóż niezależne inicjatywy Jarka Kefira!

Jeśli rozumiesz, że publikowanie, zdobywanie i weryfikowanie informacji to pewna praca i koszta, a ujawnianie ukrywanej wiedzy to konkretne ryzyko – możesz wspomóc finansowo mnie i to, co robię.
W poniższym linku napisałem, jak można to zrobić. Dzięki! :)
http://jarek-kefir.com/wsparcie/