Kategoria: Muzyka i show biznes

Plany elit politycznych ostatecznie zdemaskowane!

Plany Illuminatów ostatecznie zdemaskowane!

masoneriaChciałbym wkleić Wam fragment wywiadu pana Jana van Helsinga z członkiem bractwa Illuminatów. Zakon ten, według wielu teorii, ma wpływać w znaczący sposób na wydarzenia na świecie.

Ja proponuję nieco inne, zapewne bardzo kontrowersyjne dla Czytelników spojrzenie na ten wycinek książki. Bowiem pragnę napisać, w których punktach zgadzam się z założeniami które tam są przedstawione. Ale od początku!

Przede wszystkim, od dawna mówię, że globalizacja jest w zasadzie jedyną możliwą opcją w przyszłości. To tak, jak skok z wspólnoty plemiennej do państwowości antycznej / średniowiecznej, czy tak jak odkrycie Ameryki przez Europejczyków w 1492. Kłopotem jest tylko to, kto tą globalizację przeprowadzi. Czy zrobią to krytykowane przez nas elity polityczne, pod swoje partykularne interesy? Czy może zrobią to ludzie świadomi po jakiejś tam globalnej przemianie? Już abstrahując od tego, czy w ogóle będzie jakaś przemiana, czy nie..

Nie popieram w ogóle eugenicznych planów, jakie tam są przedstawione. Ale bądźmy szczerzy do bólu, tak na serio. Promocja antykoncepcji (byle by to nie były pigułki big pharmy!) jak i polepszenie standardu życia by było mniej dzieci, jest konieczne w krajach Trzeciego świata. Popatrzcie jak obecnie żyją tam ludzie. Wojny domowe, straszliwe przeludnienie, kataklizm głodu, bieda i kapitalistyczny wyzysk Ludzi Pracy. Elity polityczne wolą tam obecnie dawać sterylizujące szczepionki za miliony dolarów, zamiast pomagać tym krajom ekonomicznie. Kolejny argument – zasoby Ziemi już są na wyczerpaniu, nie jesteśmy w stanie produkować więcej i więcej żywności. Nie mamy planety „B”. Dodatkowo, jesteśmy obecnie na progu bodaj szóstego wielkiego wymierania gatunków, które jest wymieraniem spowodowanym przez człowieka.

No i jeszcze zgadzam się z tym, że przyszłością Ziemian jest kosmos i aktywna wymiana gospodarcza, technologiczna, wymiana turystyczna, młodzieży, z innymi, pozaziemskimi cywilizacjami. Tematyka UFO jest powszechnie wykpiwana i wyśmiewana, jednak istnienie pozaziemskich cywilizacji wydaje mi się wysoce prawdopodobne. Tylko mam wątpliwości, czy te cywilizacje wyglądają tak, jak twierdzi ruch new age. Bo niby skąd oni mają źródła wiedzy? Ich źródła to tzw. przekazy – channelingi – a to jest źródło wysoce wątpliwe. Co by było, gdyby wylądowali u nas przedstawiciele obcej cywilizacji, a katolicy chcieliby ich ochrzcić, zaś muzułmanie – nawracać na koran? Tego typu dylematy trzeba będzie w przyszłości rozwiązać, ale jak na razie, rozwiązania nie widać.

Członek bractwa Illuminatów powiedział, że obecnie wiedza jest wszędzie, oczywiście dla tego, kto chce ruszyć dupę i tę wiedzę zdobyć. Jednak większość ludzi wcale tej wiedzy nie chce. Nie chcą oni poszukiwać. Wolą oni działać na prostej zasadzie wiecznego pobudzania receptorów przyjemności w mózgu – alkoholem, narkotykiem, seksem, itp. To jest dla nich sens życia, i tych mało rozgarniętych, ale głęboko przerażonych wewnętrznie ludzi, trzeba czymś zająć. Jakimiś reality showami, i innymi tego typu banialukami. Pomyślcie jaka byłaby niewyobrażalna anarchia i chaos, gdyby Ci głęboko niestabilni, zakompleksieni i zlęknieni ludzie, nagle dowiedzieli się całej prawdy o świecie. Wiedza musi być dawkowana stopniowo. Z powodu zezwolenia Illuminatów, o szkodliwości szczepień czytamy teraz nawet w gazetach (Wprost) na portalach (niezalezna.pl, wpolityce.pl) czy w TV (TVP 1, „Wiadomości”). Oni chcą nam przekazać – „teraz macie wiedzę wszędzie, tylko zechciejcie z niej skorzystać!„.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

____________________________________________________________

Rozmowa Jan Vana Helsinga z iluminatem w 2003 roku (fragment z książki):

Cytuję: „Osobista rozmowa z pewnym amerykańskim iluminatem, odbyta jesienią 2003 roku, przekonała mnie o tym, ze największym problemem dla owych ludzi jest przeludnienie. Według mojego rozmówcy, Global 200 Raport sprawił, że w końcu uświadomiono sobie, iż w końcu miarka się przebierze. Stwierdził on, że w roku 2012 ostatni wielki obszar wydobycia ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej osiągnie swój peak ( peak = szczyt ) i najpóźniej wtedy zrodzi się nowy globalny problem.

Od siebie wyjaśniam, że każdy obszar wydobycia ropy ma swój peak – punkt kulminacyjny, czyli czas największych zysków. Na początku są tylko koszta: instaluje się wieże wiertnicze, prowadzi wiercenia. Jeżeli wytryśnie ropa to prędzej czy później koszta się amortyzują i można osiągać zyski. Jest to możliwe, dopóki nie zakończy się eksploatacji w przybliżeniu dwóch trzecich zasobów ropy.

Od tej pory pojawia się w ropie coraz więcej zanieczyszczeń (osad, muł…), wymaga więc ona oczyszczenia, przefiltrowania, z czym wiążą się nowe koszta. Czas największych zysków określa się jako peak, ponieważ później krzywa zysków spada z powodu kosztów filtrowania. Pole naftowe, które osiągnie punkt kulminacyjny jako ostatnie, znajduje się, jak stwierdził tamten iluminat, w Arabii Saudyjskiej,a kulminacja ta nastąpi w roku 2012 .

W 2012 roku może więc pojawić się problem, od tego czasu bowiem wszelkie produkty naftowe będą drożeć – i nigdy już nie stanieją.

Gdy zwróciłem uwagę, że problem mogłaby rozwiązać „wolna energia”, padła odpowiedź ,że to tylko mydlenie oczu, bo zaledwie 20 – 30 % wydobywanej ropy naftowej znajduje zastosowanie w środkach transportu i instalacjach grzewczych; mowa tu o samochodach osobowych i ciężarowych, pociągach, piecach opalanych ropą..

Mój rozmówca wyjaśnił ,że bez przetwarzania ropy nie powstałoby właściwie nic – dotyczy to wszelkich farb, obojętnie, czy przydatnych do produkcji odzieży, do malowania ścian, czy do zamalowywania papieru. Dotyczy to także wszelkich tworzyw sztucznych, komputerów , wyposażenia wnętrz w naszych domach, samochodów, zabawek, tekstyliów, obuwia, aparatów fotograficznych.. Po prostu wszystkiego. i wszystko to musiałoby podrożeć.

Ale samo to nie stanowi jeszcze głównego problemu, co gorsza, do roku 2012 nastąpi ogromny przyrost ludności świata. Z jednej strony, wszystko podrożeje, z drugiej zaś będzie coraz więcej ludzi, a coraz mniej wolnych miejsc pracy. Należało uniknąć takiej sytuacji. Dlatego też już w latach osiemdziesiątych niektóre rządy, zwłaszcza państw afrykańskich i tych w których dominuje islam, zostały ponaglone, żeby uporały się z problemem przyrostu obywateli. Ale nie zdołały wyeliminować tego problemu. Załatwimy to więc sami. Dysponujemy tzw bronią etniczną, która reaguje na cechy genetyczne, pozwala nam więc dziesiątkować tylko pewną część ludzkości, czyli rasy „

W oczach iluminatów „darmozjadami” są na przykład ludy Afryki, bo niczego nie produkują, a tylko by brały, nastawiają się więc na konsumpcje i – co więcej – „rozmnażają się ci ludzie jak króliki ( takimi słowami posłużył się ów iluminat).

Jego zdaniem, na całym świecie masy są jak zwierzęta i tak też się zachowują. Ludzi trzeba uważać za bydło i odpowiednio traktować. „A co robi się z bydłem? – jest ono znakowane!! I dlatego wprowadza się implanty elektroniczne pod ludzką skórę – tak brzmiała jego argumentacja.

Jakkolwiek ją ocenimy, trzeba powiedzieć o jeszcze jednym czynniku w tej erze, a mianowicie mianowicie przemożnym wpływie inteligentnych istot spoza naszego Układu Słonecznego, które nie pozostawiają ziemskim iluminatom żadnego wyboru. Czy przypominacie sobie istoty pozyskujące tutaj coś, czego im pilnie potrzeba ?
Gdyby przeciętny obywatel wiedział, co naprawdę dzieje się tutaj, na naszej planecie, to pewno potrafiłby na wszystko spojrzeć inaczej. Dlatego właśnie iluminaci starają się powoli uświadamiać masom realia poprzez produkowanie w Hollywood filmy fantastycznonaukowe. Wynikło to jednoznacznie podczas mojego dialogu z owym iluminatem. Wprawdzie nie nagrałem tej rozmowy,ale po spotkaniu zrobiłem notatki, które chciałbym teraz zacytować :

„ Panie Holey, przecież pan widzi, że właściwie mamy już ten nowy ład. George Bush senior proklamował go oficjalnie w 1990 roku. Cały świat dowiedział się o tym z telewizji Teraz nie jest to już żadną tajemnicą . Ale już wcześniej wszelkie drogi prowadzące do nowego ładu były utorowane, istniały też ustawy, które go zapowiadały. Nowy ład świata nastanie, zresztą innego wyjścia nie ma. Sam pan pisał w swoich książkach – wszyscy je znamy – o obcych cywilizacjach, które pojawiły się i nadal pojawiają na naszej planecie. A my sprzysięgliśmy się z nimi.

Za coś, czego tamci przybysze potrzebowali z naszej planety, otrzymywaliśmy technologie. A ludzie się dziwią, że w latach pięćdziesiątych rozpoczęła się rewolucja w technice… Ale tego nie można ludziom powiedzieć – jeszcze nie można. Z kim te bardzo inteligentne istoty, które nas odwiedzają, miałyby tutaj rozmawiać i pertraktować? Z arabskim szejkiem, szejkiem może z buddyjskim mnichem, raczej bujającym w obłokach niż chodzącym po ziemi? Z anatolijskim Turkiem, Meksykaninem z getta w Mexico City, sycylijskim Włochem czy może alpejskim góralem ? Oni nie są reprezentantami naszego świata.

Już w latach pięćdziesiątych zasiadali w naszych gremiach przedstawiciele innych światów i trafili nawet do Pentagonu, i wszędzie udzielali nam poparcia, gdy wyrażaliśmy chęć przyśpieszenia działań na rzecz utworzenia rządu globalnego przy pomocy ONZ. Środki, jakie stosujemy, żeby osiągnąć ten cel, nie zawsze są chwalebne. Każdego, kto będzie stawiać opór, zniszczymy. Przyszłością rodzaju ludzkiego jest kosmos. Współpraca z jego mieszkańcami będzie możliwa dopiero wtedy, gdy staniemy się jednym światem. Wtedy nie powinna już wybuchnąć żadna wojna. Dlatego właśnie narzucamy światu ten rodzaj rządu globalnego, a ludzie będą musieli do niego przywyknąć.

Poinformowaliśmy rządy wszystkich państw o naszych zamiarach i o tym, że są dwie możliwości – albo dobrowolne współdziałanie, albo wymuszenie. Te państwa które będą się opierać, czeka wojna. Albo rozpętamy w tych państwach rewolucje albo wykończymy ich gospodarkę.

Chyba nie sądzi pan, że przybysz z Wenus zechce, by jakiś muzułmanin objaśniał mu Koran.. Pojawi się wtedy jeszcze jeden problem. Przybysze z innych światów rozumieją boskość inaczej niż narody tego świata. Nie znają ani Mojżesza, ani Jezusa czy Buddy. Oczywiście zdążyli się dowiedzieć o ich istnieniu i respektują te religie, ale tylko o tyle, o ile sprzyjają pokojowej komunikacji. Wiara izolująca tych przybyszów z obcych światów albo uznająca ich wręcz za wrogów nie może w tym świecie przetrwać.

Przygotowujemy zatem ten świat do stałego kontaktu z całym kosmosem. Niejedna grupa naszych partnerów pochodzi spoza Układu Słonecznego i wyglądają te istoty inaczej niż my. Czy sądzi pan, że byłoby one skore do dyskusji z fanatykiem religijnym? Dobrowolne odżegnanie się od fałszywych wierzeń nie nastąpi – przekonały nas o tym rozmowy z przedstawicielami różnych orientacji religijnych. Będziemy więc musieli tych ludzi zdemoralizować.”

Zmieniłem temat i wspomniałem o naszych dzieciach, po czym dodałem, że media celowo ogłupiają ludzi, utrzymują ich na niskim poziomie intelektualnym, dostarczając taniej rozrywki. Iluminat odpowiedział:

„Oczywiście. Ale ludzie mogą przecież wybierać ten czy inny kanał. My zapewniamy nie tylko pozbawiającą duchowość pornografie, ale również spektakle teatralne i koncerty. Czy sądzi pan, że obejrzałem choćby jeden taki talk-show ? To jest coś dla ludzi na najniższym poziomie umysłowym.

Chcemy tę hałastrę czymś zająć, żeby nie robiła jakichś innych głupstw. Za kilka lat wszyscy ci ludzie będą mieli układy elektroniczne pod skóra i wtedy już nie narozrabiają. Czy sądzi pan, że moje dzieci i dzieci innych rodzin w naszym środowisku dostosowują się do trendów, które akceptuje większość młodych ludzi? Bynajmniej. Nasze dzieci są zadbane i eleganckie, chodzą do elitarnych szkół, władają różnymi językami i myślą globalnie.

Wychowujemy przyszłych przywódców. Wpajamy im dumę i każemy trzymać się prosto. Niech pan się przyjrzy młodzieży, pochylonej, nie umiejącej spojrzeć prosto w oczy ani nawet przyzwoicie uścisnąć ręki czy rozmawiać w zrozumiały sposób. Przyznaję: my kusimy młodych ludzi, Ale każdy z nich musi sam zdecydować, czy ulegnie pokusie, i sam za to odpowiada.

Zaprotestowałem: Tak, ale pewną rolę odgrywają też wasze programy telewizyjne, a oprócz tego kłamstwa i zafałszowania historii, którymi ludzie są dziś atakowani – przez wasze środki masowego przekazu..

To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów, których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześnie? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku . Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy.

Nasza symbolika jest widoczna na znakach firmowych i emblematach, za pośrednictwem artykułów prasowych i telewizji mówimy ludziom, że dążymy do stworzenia państwa nadzorującego, nadzorującego oni się nie sprzeciwiają. Zgoda, przyznaję, że długo usypialiśmy ich czujność.

Ale mimo wszystko – teoretycznie mogli coś zmienić. My jednak nie możemy pozwolić, by coś nam przeszkodziło, to jest niedopuszczalne. Nie pozwolimy też na to żeby pan nam przeszkodził panie Holey. Potrafię zrozumieć o co panu chodzi. W pewnej mierze jest to nawet uzasadnione – z pańskiego punktu widzenia. Ale czy pan potrafi zmienić nasz sposób myślenia?

Pan sam dojrzał tylko wierzchołek góry lodowej – albo może trochę więcej. A ja wiem o takich rzeczach, które gdyby je pan poznał, skłoniłyby pana pewno do zmiany sposobu myślenia o nowym ładzie świata. Tak samo jak w filmie Matrix. Istnieją masy – ponad 95% ludzi – mniemające o niczym, w ogóle o niczym pojęcia. Oprócz nich jest 5% – albo może nawet nie tyle – takich, którzy czują się ludźmi z przyszłości, zmuszonymi do życia w świecie anachronicznym. Panie Holey , my dysponujemy taką technologią, która już dziś jest na tym poziomie, który uświadamiamy ludziom poprzez hollywoodzkie filmy z gatunku scence-ficton. Odwrotu nie ma. Być może kiedyś stanie pan po mojej stronie i przyzna mi rację.

Zapytałem: pozbawicie świata gotówki. Kiedy to nastąpi?

Zależy to od wpływu, jaki wywrą pewne inne czynniki. Będą kolejne zamachy terrorystyczne, bo dzięki nim udaje nam się zastraszyć masy.

Ludzie na całym świecie będą nas prosić o to, żebyśmy uczynili świat bezpieczniejszym dla nich, a my uczynimy go takim, stosując naszą – istniejącą od dawna – technologię. Gotówka zniknie, ale odbędzie się to równocześnie z czymś, o czym niestety nie mogę panu nic powiedzieć. Gdybym to ujawnił nie mógłbym pana wypuścić dzisiaj do domu. Oczywiście nie pozostawimy też państwom arabskim ostatnich pól naftowych aż do roku 2012..

A jak przedstawia się sprawa wolnej energii?

Ach tak, ta energia się pojawi. Sami wykorzystujemy ją od kilkudziesięciu lat – zwłaszcza w naszych instalacjach podziemnych. Jeden z jej rodzajów napędza nasze transformatory kosmiczne. Zresztą i w tym uzyskaliśmy pomoc ze strony Niemców, którzy jako pierwsi odnieśli sukces gdy zajęli się antygrawitacją. Wolna energia się pojawi, ale będzie pod nasza kontrolą..

Ach tak, ta energia się pojawi. Sami wykorzystujemy ją od kilkudziesięciu lat – zwłaszcza w naszych instalacjach podziemnych. Jeden z jej rodzajów napędza nasze transformatory kosmiczne. Zresztą i w tym uzyskaliśmy pomoc ze strony Niemców, którzy jako pierwsi odnieśli sukces gdy zajęli się antygrawitacją. Wolna energia się pojawi, ale będzie pod nasza kontrolą.”

Tekst: Fundacja Nautilius

Federacja Siatkówki miała zapewnić sukces wyborczy PO?

Prezentuję ciekawy komentarz z jednego z portali o tym, co tak naprawdę stoi za nie finansowaniem przez państwo mistrzostw świata w siatkówce.

Publikuję ten artykuł choć idei sportu w TV i samego kibicostwa, które są pożywką dla potężnej branży bukmacherskiej. Publikuję go by pokazać, jak rozgrywa się lud za pomocą emocji, w tym emocji patriotyzmu. Czym są te emocje dla elit, rządzących? Są niczym innym jak bezwartościowymi i pustymi hasłami, którymi zręcznie manipuluje się ludzi. Robi to każda władza.

Sport, kibicostwo i emocjonowanie się tym, to chyba jedna z niewielu rozrywek jakie zostały większości Polaków, a tutaj masz, zakodowane, bo rządowi intratny, międzynarodowy geszeft przeszedł koło nosa.

Do Czytelników i komentujących – nie popieram żadnej partii ani ideologii, i nie w polityce widzę nadzieję na zmiany. To tematy na zupełnie osobne artykuły i były one wiele razy na mojej stronie poruszane.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

Cytuję: „Obecnie wszystkie portale od rana nadają o tym, że Tusk kazał Orlenowi nie sponsorować mistrzostw w siatkówce. Tylko Gazeta Wyborcza się ociągała. To prawdziwa informacja, Tusk faktycznie wpłynął na Orlen, a konkretnie na Krawca by nie finansował MŚ. Prasa nie do końca jednak podaje prawdziwą przyczynę. Sugeruje się że to przez Schetynę, a to nieprawda. By zrozumieć co stało za decyzją Tuska trzeba cofnąć się do słynnej rozmowy Grasia z Krawcem. Przypomnę jej newralgiczny fragment:

JK: Druga rzecz, to już gadałem z Cichym [Jacek Cichocki, szef Kancelarii Premiera – red. Wprost] i z Włodkiem [Karpińskim, szef MSP – red. Wprost] też wczoraj. […] Pytanie, no bo to jest też taki okres, wrzesień, trzy tygodnie września tuż przed wyborami samorządowymi, że to, moim zdaniem, powinno dobrze wyglądać. Najlepiej jakby był sukces sportowy przy okazji. [W tym czasie w Polsce mają się odbywać mistrzostwa świata w siatkówce – red. Wprost] […] Cichy miał rozmawiać z Karpińskim i z Donaldem też, bo rozumiem, że ta impreza musi wyglądać, musi być godna.
PG: Tak! Jak już jest, to Polacy lubią takie rzeczy. […]

Z rozmowy wynika że PO traktowała MŚ jako trampolinę do kolejnego zwycięstwa wyborczego. Medal Polaków miał być ustawiony z władzami światowej siatkówki, co miało się przełożyć na nastroje społeczne i skok popularności PO. Dlatego PO była szalenie zainteresowana sfinansowaniem imprezy i przekazaniem kasy „komu trzeba”.

Można tylko domniemywać, że kanałem przerzutowym łapówki dla FIVB miał być Polsat lub jego agenda, lub agencja reklamowa, źródło łapówki miało znaleźć się z kolei w ORLENIE. Jednym zdaniem pieniądze publiczne miały być wykorzystane do kampanii wyborczej PO. Kiedy została opublikowana rozmowa Grasia z Krawcem wszystko spaliło na panewce.

Władze światowe siatkówki strasznie się wku…ły. Zadziałał mechanizm domina. Wtedy zapadła decyzja żeby ukarać Polaków, bo nie ma odpowiedzialności rządzących, za ich wałki ponoszą zawsze odpowiedzialność Ci mali na dole. Tak pozbawiono Polaków prawa do transmisji w otwartym kanale.”

Autor: badziewiak66 z niezalezna.pl

Zmarł aktor Robin Williams. „Duże pieniądze bywają przekleństwem”

Zmarł aktor Robin Williams. „Duże pieniądze bywają przekleństwem”

Robin Williams nie zyjeZnany amerykański aktor Robin Williams nie żyje. Zmarł on dnia 11 sierpnia 2014 roku w swoim domu. Prawdopodobnie popełnił on samobójstwo poprzez „uduszenie się”.

Robin Williams walczył z ciężką depresją, i uzależnieniem od alkoholu i narkotyków.

Robin Williams jest dobrze znany z ról w filmach komediowych, np „Pani Doubtfire” i „Klatka dla Ptaków”. Grał także w uświadamiających i poruszających filmach takich jak: „Buntownik z wyboru”, „Good Morning, Vietnam”, „Stowarzyszenie umarłych Poetów” i innych.

Pokój jego duszy.

Robin Williams nie zyjeCo mogę dodać od siebie? Przede wszystkim to, że prawdą jest przysłowie: „pieniądze szczęścia nie dają”. Z tym, że należy je rozumieć na głębszym poziomie niż powszechnie. To przysłowie jest chyba najbardziej znaną, ale jednocześnie najbardziej wyszydzaną maksymą na świecie. Gdyż biedni nie rozumieją głębi tego przekazu, zaś bogaci, wiadomo, nie chcą się przyznać do tego, że zarówno gdy byli biedni, jak i teraz, gdy są bogaci – są ludźmi przeżywającymi ból, rozpacz, bezsens życia codziennego.

Bo o to właśnie chodzi – o to, co masz w głowie, w psychice. Rozpaczający i pijący na umór biedak, gdy staje się miliarderem, również rozpacza i również zalewa się / narkotyzuje. Tylko jego rozpacz i ból istnienia przenosi się na inny, paradoksalnie – dużo bardziej bolesny wymiar. Bez uporządkowania sfery psychiki, emocji, a także sfery ducha, żadne pieniądze Ci nie pomogą. Nie pomoże Ci nawet ostateczny, głęboko podświadomy cel ego każdego człowieka – czyli władza absolutna nad całą Ziemią.

Teoretycznie będziesz wtedy imperatorem planety darzonym przez ludzkość ślepym uwielbieniem pomieszanym z równie ślepym przerażeniem. Ale bezsens, rozpacz, poczucie pustki i niespełnienia, będą. Będą tak samo wtedy, gdy byłeś 18-letnim gówniarzem bez dziewczyny, obserwującym jak Twoje rówieśnice zaliczają jednego kolesia za drugim i są królowymi życia, podczas gdy Ty w sferze seksualnej byłeś zielony.

Tego właśnie nie rozumieją bogacze, CEO, wszelkiej maści szefowie korporacji. Tuszują oni swój ból istnienia dobrej jakości alkoholem, cygarami, kokainą, sztucznym blichtrem, bezceremonialnie pokazywanym szpanem i wulgarnie prezentowanym brakiem jakichkolwiek zasad.

Czy bogactwo samo w sobie jest złe? Nie, nie jest. Wręcz przeciwnie. To, co się próbuje nam za wszelką cenę obrzydzić – technologia, bogactwo, wiedza tajemna – jest dobre i prawe. A to, co się promuje – kult biedy, cierpiętnictwo, fałszywie rozumiana pokora, służalczość, „okołomajtkowa” moralność, konformizm, brak wiary w siebie – jest bezwartościowym ściekiem.

Bogactwo jest jak najbardziej w porządku i powinniśmy do niego dążyć. Tak samo jak technologia (nie szkodząca przyrodzie) jest w porządku i powinniśmy ją rozwijać. To z bogactwa i technologii bierze się świadomość i uduchowienie. To swoisty paradoks tak niechętnie zauważany przez różnego rodzaju „walczących z NWO” i natchnionych ezoteryków. Tam, gdzie jest bogactwo i technologia (Europa, Australia, Ameryka), możesz się rozwijać duchowo, medytować, iść do sklepu ezoterycznego po te swoje kadzidełka, czerpać wiedzę z nowoczesnych środków przekazu (internet), gotować bezmięsne posiłki.

Co by było, gdybyś się urodził w biednym kraju afrykańskim? Gdybyś musiał latać z karabinem i mordować „niewiernych”, gdybyś musiał uciekać przed wojną, prześladowaniem, kataklizmem głodu? Czy rozwinąłbyś się tak jak teraz? Powinniśmy błogosławić bogactwo i technologię, jako emanację prawdziwej boskości w człowieku i jego czynach.

Z bogactwem, i ogólnie z obfitością jest tak, że ten, kto ma już nieco bogactwa, będzie miał go więcej. Ten, kto ma już trochę relacji z kobietami i seksu, ten będzie w miarę upływu czasu coraz bardziej doświadczony i śmiały, i będzie miał ich jeszcze więcej i więcej. Zaś ten, w/w jeszcze nie ma, ale zmieni swoje myślenie i postrzeganie świata, nakierunkowując się na radość, bogactwo, obfitość – ten ma szansę ich zaznać. Jak mawiał Marcin „Adept” Szabelski: „ten świat jest już tak skonstruowany, że biedni nie zostaną nakarmieni, a potrzebujący nie zostaną pocieszeni„.

I tutaj warto przejść do głębi rozmyślań z tego artykułu. Otóż biedni nie zostaną nakarmieni a potrzebujący nie zostaną pocieszeni, gdyż to wszystko (obfitość, radość, szczęście, miłość) ma wypływać z naszego wnętrza. To ma być w środku nas, mamy być bijącym źródłem tych cech. Owszem, możemy czerpać je z zewnątrz (narkotyki, alkohol, seks, nieprzemyślane związki, i inne bodźce będące protezą wewnętrznego szczęścia), ale prawa tego świata są takie, że będziemy musieli za to srogo zapłacić. Prędzej czy później. Zaś źródło wewnętrzne jest za darmo. Wystarczy zmiana myślenia i przekonań. Ona materialnie nic nie kosztuje. Jedyne koszty jakie się ponosi, to częsta depresja spowodowana upadaniem różnych iluzji.

Życie na tej planecie, planecie więziennej, planecie piekła, jest z pozoru bezsensowną i pozbawioną logiki szamotaniną. Jest kilka czynników, które sprawiają, że ludzie zamiast masowo się wieszać, dalej chcą być wiernymi trybikami tego nieludzkiego i bezsensownego w swej istocie systemu. Te czynniki to: niewiedza, nieświadomość, ryzyko wymierzenia kary i efekt nęcenia osła marchewką. Czyli nadzieja, że gdzieś tam i kiedyś tam los się uśmiechnie – np wtedy gdy się dorobimy, gdy kupimy smartfona / samochód / mieszkanie, czy gdy znajdziemy sobie partnera.

Ale to tylko złudny miraż. Gdyż szczęście i spełnienie nie jest związane z przyszłością, ale z Tu i Teraz – teraźniejszością. Nie jest związane z gadżetami, rzeczami, miejscami, osobami, ale z naszym wnętrzem, duszą. Nie jest związane ze ślepym uśmiechem losu, ale z naszą świadomą decyzją, którą powinniśmy podjąć najlepiej w tej chwili.

Robin Williams – tak mi się zdaje – choć jego role filmowe sugerują, że był osobą uświadomioną, mógł popełnić właśnie te błędy opisywane w tym artykule. Odczuwał rozpacz, bezsens i ból istnienia, nie miał źródła szczęścia w sobie. A więc szukał ich na zewnątrz – alkohol, narkotyki, kobiety. Aż pewnego dnia nie wytrzymał. A nawiasem mówiąc to czy możliwe jest by taka uświadomiona osoba popełniła tak niemądry czyn, jak samobójstwo? Jak sądzicie?

Zapraszam do obejrzenia istotnego z punktu widzenia procesu przebudzenia, ale mało znanego filmu, w którym grał Robin Williams, który zmarł tragicznie wczoraj. Ten poruszający i wyjaśniający mechanizmy Universum film, to: „Między piekłem a niebem”. Link do filmu:

Robin Williams „Między piekłem a niebem” cały film z lektorem (link)

Autor: Jarek Kefir

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym poznać tę prawdę.

Chcesz wspomóc to co robię i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj.

 

Tags: Robin Williams nie żyje, Robin Williams samobójstwo, aktor, film, śmierć

Zaprzestańmy konsumowania pop-kultury, powstałej z resztek gnijącego świata

Zaprzestańmy konsumowania pop-kultury, powstałej z resztek gnijącego świata

pop kultura i subkulturyDostarczam Wam dziś krótki film video, z gatunku motywujących do działania.

Powinniśmy odrzucić konsumowanie pop-kultury powstałej z resztek gnijącego świata. Dlaczego? Ponieważ pop-kultura, obok religii, systemu ekonomicznego i nauki, jest jedną z prostych form kontroli.

Postaram się Wam w skrócie przedstawić tę tematykę.

Po II Wojnie Światowej elity polityczne świata porozumiały się ponad głowami narodów. Stwierdzili, że totalitaryzm w starym stylu jest zbyt finansochłonny i nieskuteczny.

Przecież ludzi jest zniewolić bardzo łatwo. Nie otwarcie wyrażoną przemocą, ale czymś, co sami zaakceptują – rozrywką. Obecnie elity wykorzystują rozrywkę w celu kontrolowania mas.

To, z czym mamy do czynienia obecnie, to potężny, wszechogarniający ocean rozrywki, które zalewa nas już nie 24 godziny, ale 25 godzin na dobę. Rozrywka sączy się z każdego możliwego źródła: telewizji, prasy, internetu, radia..

pop kultura spoleczenstwo i media

Dziś nawet idea istnienia muzyki została sprowadzona do rozrywki. Dziś muzyka, zamiast być dziełem sztuki, stała się dodatkiem do młodzieżowej, rock ‚n’ rollowej imprezy. Dziś próżno szukać w muzyce wartości, inspiracji, dobrych wrażeń. Jest tam za to mnóstwo piwa, cycków, seksu, wstrzykiwanej marihuany, Cadillaców, szatana, lansu, hajsu, mafii, itp itp.

Podobnie jest z innymi możliwościami wyrazu artystycznego. Muzyka, książka, film, animacja – nastawiona jest na gadżeciarstwo i efekciarstwo. Ma nas wbić w fotel eksplozją fajerwerków, efektów specjalnych, zaskakujących i drażniących emocje treści. Coraz częściej brak w tym elementarnej głębi, przekazu.

Pop kultura to obecnie największy wypełniacz czasu. Powiem Wam, jak to odnosi się do kobiet. Narzekają, że na nic nie mają czasu.. A tymczasem, w dobie zmywarek, pralek, piekarników – powinny go mieć więcej niż kobiety przed wiekami. Gdyby przypatrzeć się temu, co one na co dzień robią.. Wyjdzie jakiś serial, potem drugi, trzeci, potem gra w jakieś gry na komórce czy na facebooku, potem jakaś retransmisja koncertu na You Tube, MTV czy z innego źródła. Potem pod wieczór jakiś serial kryminalny z USA typu „Kolekcjoner kości”. Teraz seriale są modne, tj są na propsie.

I cały dzień znika w pizdu!

pop kultura i tandetaMądrze gospodarz swoim czasem, nie trać go na bzdury. Staraj się odstawiać pop-kulturę według tego, co mówił bodaj Sokrates: „jeśli coś nie jest prawdą, nie jest dobre i nie jest konieczne – odrzuć to!”.

Twórzmy naszą własną kulturę i pop-kulturę. Zamiast biernie odtwarzać to, co już jest – postaraj się rozwinąć swój talent. Postaraj się wesprzeć, rozwinąć bądź dodać jakąś treść do mediów alternatywnych. Zamiast być biernym widzem – bądź kreatorem – kreatorem życia swojego, i po części – życia innych.

Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

 

Możesz wesprzeć autora tej strony. Warto wspierać niezależne media! (kliknij tutaj po informację)
Dzięki wsparciu czytelników moja strona “Kefir 2010″ nie potrzebuje “sponsorów” i może zachować niezależność.

Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmu video o dzisiejszej pop-kulturze!

 

Wywiad Radia Pressmix z wokalistką Basią Trzetrzelewską

Wywiad Radia Pressmix z wokalistką Basią Trzetrzelewską

Cyt. ”
Światowej sławy polska wokalistka w trakcie szczerej rozmowy mówi dlaczego została piosenkarką, a nie lodziarką. Opowiada o swojej tragedii życiowej i utracie głosu. Podaje receptę na sukces. Zachęca do słuchania Jazzu i kontaktu ze swoim menadżerem w Londynie. Podkreśla, że jest otwarta na występy w Polsce i wcale nie chodzi jej o kasę, bo śpiew jest jej pasją. Stanowczo stwierdza, że nie jest niczyją własnością! Artystka należy do ludzi otwartego serca, którzy mają cel oraz misję jeszcze przed sobą. Gwiazda, której „sodówka” do głowy nie uderzyła… Krzysztof Sitko rozmawia z Basią Trzetrzelewską w hotelu Młyn Jacka.

Basia, a właściwie Barbara Trzetrzelewska urodziła się w Jaworznie. Jej pierwszym debiutanckim zespołem były Astry, z którym wystąpiła na Festiwalu Awangardy Beatowej w Kaliszu. Później jak sama przyznaje już się potoczyło. Jeden z najpopularniejszych ówcześnie zespołów Alibabki (w latach 1972-1974), a następnie początkujący zespół Perfect (1977). Jednak 1979 roku Basia opuściła Polskę i udała się do Stanów Zjednoczonych, po dwóch latach jednak przeprowadziła się do Wielkiej Brytanii. Od 1983 występowała z Markem Reilly’m w formacji „Bronze”, gdzie nawiązała kontakt i współpracę z Danny’m White’m. Po upływie trzech miesięcy grupa zmieniła nazwę na „Matt Bianco” i wydała album „Whose Side Are You On”, który podbił całą Europę oraz listy Billboard. Album przyniósł dwa hity „Get Out Of Your Lazy Bed” oraz „Half A Minute”. Po tym sukcesie przyszedł czas na solową karierę. W 1987 roku Basia wydała solowy projekt, którym jednogłośnie podbiła rynek amerykański. O tym, iż Basia podbiła cały świat może świadczyć liczba 2 mln sztuk płyt które rozeszły się po całym świecie. Rok 1990-ukazuje się płyta „London, Warsaw, New York”, która po raz kolejny przyniosła sukces. W 1991 roku Basia wydała album „The Sweetest Illusion”. Następnie w 1995 roku „Basia On Broadway” oraz w 1998 „Clear Horizon – The Best Of Basia”. W 1998 roku z przyczyn osobistych Basia, porzuciła karierę. Po 6 latach nie obecności na scenie, Basia powróciła, reaktywując z Dannym Whitem i Markiem Reillym, brytyjską grupę Matt Bianco wydając album „Matt’s Mood”. Dwudziestego czwartego marca 2009 roku Basia, po 15 latach powróciła ze swoim solowym albumem „It’s That Girl Again” (utwory audio).

Wywiad z Basią, która jest zawsze sobą…

Źródło: http://pressmix.eu/

Zobacz spektakl zakazany przez cenzurę [VIDEO] Jak zmieniła się Polska w ciągu 100 lat?

Spektakl „Zmartwychwstanie”

Film, którego nie obejrzysz w żadnym teatrze. Zobacz co stało się z Polską na przestrzeni jednego wieku. Film jest dedykowany pamięci zamordowanego Andrzeja Leppera, który jako jedyny polityk wsparł powstanie tego dzieła.

W setną rocznicę od krakowskiej premiery, Lusia Ogińska, młoda utalentowana na miarę Słowackiego poetka, posyła do chaty bronowickiej, w której odbywało się wesele Rydla, weselników ze współczesnej elity. Mamy znowu mezalians, bo żeni się córka ustosunkowanego „Prezesa” z synem starych, połatanych inteligentów. Są tam: bankier, polityk, poseł, modelka, dziennikarz, reżyser, jednym słowem świat współczesnego blichtru..