Kategoria: Odżywianie i żywność

Zboża w szokujący sposób szkodzą zdrowiu!

O szkodliwości glutenu ze zbóż

Zapraszam dziś do wysłuchania dwóch nagrań video z kanału Holistic Program, które wklejam poniżej (link do kanału tutaj).

Jest tam mowa o pieczywie, glutenie i jego szkodliwym wpływie na zdrowie. Przyjęło się uważać, że dieta bezglutenowa jest po prostu modą, widzimisię, często powielaną przez tzw hipsterów. Czyli grupę społeczną wyśmiewaną we wszelkich memowiskach, i innych otchłaniach internetów.

Ja jednak proponuję się nad tym szczerze zastanowić. Pisałem wiele razy o tym, że ważniejsza niż dieta, jest stan psychiki, podświadomości. Nazwałem to paradoksem ekstrawertyka, który może jeść śmieci z kubła, popijając to odpadami z reaktora atomowego. O takich rzeczach jak gluten czy aspartam nie mówiąc. I będzie miał on milion razy więcej siły, energii, witalności, niż niejeden z nas dbający o zdrowie.

Jednak po pierwsze, nie zawsze, i do czasu. Pierwsze niedomagania, choroby cywilizacyjne, depresje, wypalenia zawodowe, poczucie przegranego życia – pojawiają się po przekroczeniu tych magicznych 30 lat. Bo życie okazuje się nie być takie, jak sobie wymarzył szalony i nieco naiwny 20, 25 latek.

Po drugie, jak już masz uszkodzoną podświadomość pełną złych wzorców, to ona będzie oddziaływać m.in. na żołądek (zaburzając trawienie), na jelita (ograniczając wchłanianie z jednej strony, a z drugiej – przepuszczając do krwi źle strawione, toksyczne resztki, np glutenu). I na pozostałe organy ciała.

Wtedy dbanie o zdrowie za pomocą diety, minerałów, witamin i innych suplementów – jest niezbędne. Nie ma innego wyjścia. Gluten i składniki mleka (laktoza, kazeina i inne) są składnikami ograniczającymi witalność, rześkość myślenia, zdrowie. Wielu ludzi to nie dotyczy, owszem. Ale alergię lub nietolerancję na ten składnik (gluten) ma wg oficjalnych danych medycznych około 30% Polaków.

Wyobraź to sobie – 30% naszych rodaków, czyli 11 milionów ludzi, nie powinno w ogóle jeść produktów zbożowych. A te dane są mocno zaniżone, bo mało komu tak naprawdę gluten służy. I teraz zadaję pytanie – czy przeprowadza się testy na nietolerancję glutenu tak, jak np testy noworodków na fenyloketonurię? Czy zaleca się tym, którym powinno – wykluczenie produktów zbożowych z diety? Nie, nie robi się tego.

W rzeczywistości, zboża nie są pokarmem przeznaczonym dla ludzi. Od zarania dziejów strategią przetrwania tych roślin było otumanienie, „znarkotyzowanie” zjadającego je roślinożercy. Tę funkcję właśnie pełnił gluten, czyli białko toksycznie działające na mózg.

gluten-szkodliwosc

Przejście na dietę bezglutenową pomaga wyeliminować wiele problemów zdrowotnych, w tym:

-cukrzycy, bo gluten atakuje trzustkę, powoduje znaczne wahania poziomu insuliny i niepohamowany apetyt na słodycze. Poza tym, zboża jako jedyne pokarmy na świecie, zawierają amylopektynę-A, która jest prawdziwym „cukrem-terminatorem”. Jest ona o wiele większym zagrożeniem dla cukrzyków (i nie tylko) niż nawet czysty, biały cukier.

-problemów psychicznych, bo gluten jest najczęściej używaną neurotoksyną, częściej niż alkohol etylowy, kokaina, amfetamina i nikotyna razem wzięte. Stąd mądrzy Rzymianie przed tysiącami lat ukuli powiedzonko: „plebsowi dać chleba i igrzysk to będzie potulny i posłuszny”. Taktyka chleba i igrzysk jest stosowana do dziś, z tym że dziś substancji zamulających / niszczących mózg jest znacznie więcej.

-problemów z sercem, bowiem toksyna ta rozregulowuje układ krążenia. Czasy, gdy WHO / FAO (organizacje lobbystów farmaceutycznych, przemysłowych, spożywczych) zaczęła promować dietę „pełnoziarnistą” to lawinowy wzrost zachorowań i zgonów z powodu chorób układu krążenia.

-co oczywiste, nadwagi. Po odstawieniu glutenu apetyt na słodycze spada praktycznie do zera, zmniejsza się też apetyt na inne pokarmy. To nieprawda, że mamy spożywać 2500 – 5000 kalorii dziennie. Poza ludźmi wykonującymi niezwykle ciężką pracę fizyczną, nikt tyle kalorii nie potrzebuje. Potrzebujemy witamin, składników mineralnych, aminokwasów, a te można dostarczać przy redukcji dobowej kaloryczności posiłków.

-przejście na dietę bezglutenową otwiera nas na zupełnie nową jakość postrzegania świata, myślenia, odczuwania. Oprócz spokoju i większej stabilności emocji, pojawia się także większe uduchowienie.

Nowoczesna medycyna troszczy się o swoje choroby. Ona z nich żyje. O swoje zdrowie powinniśmy się troszczyć sami. Ono jest nam potrzebne do życia

To czasy komunizmu i potem lata 90-te XX wieku, gdy WHO / FAO zaczęło promować pełnoziarniste pasze, były czasami wzrostu spożycia tych produktów. A dlaczego zaczęto je promować? Bo są tanie, łatwe do wyprodukowania, i nie zawierają praktycznie żadnych składników odżywczych. W mące która jest traktowana brutalnymi metodami przemysłowymi, nie ma nawet tych zachwalanych witamin B. Mających rzekomo znajdować się tylko w zbożach!

O szkodliwości glutenu pisałem w poniższych artykułach:
„Buszujący w pszenicy” – globalna zmowa wokół glutenu
Gluten zbożowy to trucizna perfekcyjna
Gluten zbożowy: ten składnik codziennej diety zabija więcej ludzi niż kokaina i heroina razem wzięte
Gluten zbożowy: trucizna perfekcyjna
Chcesz w końcu schudnąć? Przejdź na dietę bezglutenową! Tajemnice dietetyków wychodzą na jaw
Prawda o zbożach i glutenie: ten niepozorny składnik diety powoduje, że przedwcześnie umieramy!
8 oznak nietolerancji glutenu. „To zwiększa ryzyko zgonu o 600%”

A teraz zapraszam na dwa filmy video o toksyczności, chleba, białego pieczywa, zbóż i glutenu:

1. Pieczywo białe zabija – Chleb, czyli czego uczą nas wołki zbożowe #2:

2. Chleb – trudna prawda – darmowy zapis szkolenia:

Autor: Jarek Kefir

Witaj. 🙂 Moja strona utrzymuje się z darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach niewidach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę walić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi. Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam żadnych płatnych treści. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego, nawet dla biednych osób. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

Ta woda może być niebezpieczna dla zdrowia! Na pewno ją kiedyś piłeś!

woda-mineralnaNiedawno gruchnęła wiadomość: wycofuje się z obiegu kilka partii wody gazowanej „Żywioł” Żywiec Zdrój. Człowiek który wypił jedną butelkę tej wody rozchorował się. Wylądował w szpitalu z poparzonym przełykiem. Trwają badania tej wody jak i wody z innych partii tego producenta. Niedługo, być może w poniedziałek, poznamy kulisy tej sprawy. Jeśli masz w domu wodę mineralną o tej nazwie – lepiej jej nie pij.

Na marginesie tej afery chciałbym podać kilka faktów, których nie przekażą Wam media.. Otóż naprawdę myślicie, że woda jest ze źródeł górskich? Że jest krystalicznie czysta, mineralna, naturalna? Większość wód mineralnych nie jest rozlewana w górach ani nie pochodzi ze źródeł. Przykładowo, Żywiec ma rozlewnię koło miasta o tej samej nazwie. Ale większość wód tego producenta jest rozlewana albo koło Warszawy, albo w Mirosławcu koło Piły (północ kraju).

Ale to nie wszystko. Bowiem większość wód różnych producentów to po prostu woda destylowana, kranówka, do której dodawane są syntetyczne minerały. Polacy nie wiedzą bowiem, że pojęcie „woda mineralna” dotyczy nie naturalnego pochodzenia, ale tego, ile ma minerałów w składzie. Więc różni producenci dodają do swoich destylowanych wód tabletki z syntetycznymi związkami mineralnymi by można było sprzedawać wodę jako tzw. „wodę mineralną„.

Nie wiem jak jest w przypadku producenta wody gazowanej „Żywioł” Żywiec Zdrój – nie mam danych na ten temat, więc nie będę się wypowiadał. Nie chcę Was wprowadzać w błąd. W jednej z gazet czytałem, iż podejrzewane jest, że do wody, cytuję: „wpadł produkt mineralny przeznaczony na kilka dni„. Było to stwierdzenie bardzo lakoniczne z którego niewiele wynika. Co bowiem dodaje się do gazowanej wody mineralnej? Na pewno dwutlenek węgla, ale czy mógł on spowodować takie obrażenia w większej ilości? Czy może chodzi o inny „produkt„? Dlaczego rzekomo niezależna i wolna prasa w rzekomo wolnym kraju nie wyjaśniła o co chodzi?

Grupa produkująca wodę Żywioł Żywiec Zdrój należy do Coca Coli, zaś Coca Cola, Pepsi i inne, należą do korporacji matki – Altria Corporation (Altria Group).

Polecam przeczytać inne moje artykuły na temat wody i nawodnienia:
Sól jest niezbędna dla zdrowia i życia, medycyna nas okłamuje!
Czy pijesz wystarczającą ilość wody? „Większość z nas jest wręcz odwodniona”
Picie wody tuż po obudzeniu się w zaskakujący sposób poprawia zdrowie!

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://jarek-kefir.com/wsparcie/

 

Dlaczego diety odchudzające nie działają?! Sekret o którym się nie mówi..

Dlaczego diety odchudzające nie działają?! Sekret o którym się nie mówi..

Z dietami jest dokładnie tak, jak z ideologiami i religiami. Jest dziesiątki, lub nawet setki rozmaitych diet. Tak samo mnóstwo lub nawet więcej jest ideologii i religii. No i każda ideologia i religia uważa siebie samą za jedynie prawdziwą, a wszystkie pozostałe – za fałszywe.

Z dietami jest tak samo. Mają swoich bogów (twórców – np dietę Kwaśniewskiego wymyślił niejaki Kwaśniewski). Mają swoich pomniejszych apostołów i ideologów. Np trenerów fitness, blogerów, czy dyskutantów gorąco namawiających do ich stosowania. No i mają miliony wyznawców, czyli stosujących diety ludzi.

Jednym dana dieta bardzo pomaga, innym trochę mniej. Innym nie pomaga w ogóle. Innym zaś nie pomaga i na niej tyją (i jest ich większość niezależnie od diety, SIC!). Jeszcze inni nie tylko tyją na diecie, ale doprowadzają swoje zdrowie do ruiny i lądują w szpitalach. A to przecież jedna i ta sama dieta. I nie jest ważne czy to dieta Kwaśniewskiego (mięsna), czy to wegetarianizm, weganizm, paleo, bezgluten, niskowęglowodanowa..

Zawsze jest ten sam schemat. Ta sama dieta, i skrajnie różne reakcje. Najczęściej diety jednak nie działają. Na świecie są miliony milionów ludzi, którzy próbowali już dosłownie wszystkich diet. Od tych super mięsnych, po jakieś bezglutenowe, paleo, aż po te skrajnie roślinne. I nic, zupełnie nic to nie dało. Wniosek jest jeden: działa tu jeszcze jeden czynnik. Czynnik pomijany w niemal wszystkich dyskusjach na tematy dietetyczne.

I jest to zrozumiałe – bo podejście które zaraz zaprezentuję, wywraca do góry nogami i totalnie rozpierdala te odwieczne żywieniowe boje, toczone dziennie miliony razy. Czy to w realu, czy w przepastnych czeluściach internetu. Gdzie wszelkich diet-coachów, trenerów, apostołów różnych diet jest całe zatrzęsienie. Otóż czynnik pomijany w dyskusjach, to podświadomość i jej siła.

Pierwszy błąd popełniany przez odchudzających się jest taki, że przechodzą na dietę na siłę. Oni tak naprawdę nie chcą tej diety, nienawidzą jej. Na głębszym poziomie są zasmuceni i zrezygnowani, że muszą odmawiać sobie przyjemności jedzenia. Że te całe zdrowe żarcie takie niesmaczne, obrzydliwe, bezpłciowe, mdłe. Marzą o soczystym steku, pachnącej pizzy czy wiadrze pysznych lodów. Dla podświadomości oznacza to prawdziwą katastrofę.

Podświadomość nie rozumie niuansów, zawiłości i paranoi umysłu logicznego. Dla niej prawdziwą traumą i katastrofą jest to, że nie dość, że nie ma tego dobrego żarcia, co wcześniej, to nowe jedzenie jest po prostu niedobre. Podświadomość, przez wielu utożsamiana z duszą, jak małe, obrażone dziecko, marnieje i zamyka się w sobie. I co najważniejsze – zaczyna wtedy działać na niekorzyść, sabotować dietę ze wszystkich sił. Ona myśli, że ratuje organizm przed czymś bardzo złym, przed zagrożeniem, bo nie rozumie argumentów umysłu logicznego, że trzeba się odchudzać.

Skoro nie ma już tych pysznych i smakowitych potraw, to podświadomość zaczyna to kojarzyć z czymś, co przez eony historii było największym możliwym zagrożeniem – z głodem, niedoborem pożywienia. Przez całą trudną, barbarzyńską historię niedobory pokarmu czy wręcz głód były największym zagrożeniem. Spadek poziomu glukozy we krwi jest jednym z największych znanych człowiekowi stresorów. Gdy nie jesz już długi czas i poziom glukozy spada poniżej krytycznego poziomu, to organizm mobilizuje ostatnie dostępne siły.

Do krwi zostają wpompowane ogromne ilości hormonów stresu – adrenaliny i kortyzolu. Ma to uzasadnienie ewolucyjne – organizm mobilizuje te siły, by zmusić człowieka do poszukiwania jedzenia za wszelką cenę. I teraz: gdy podświadomość zaczyn kojarzyć przykrą i traumatyczną dietę odchudzającą z pamięcią ewolucyjną głodu, wtedy niemal pewny jest sabotaż tej diety.

Podświadomość przełącza organizm w oszczędzanie zasobów za wszelką cenę. Metabolizm spada na łeb na szyję. Jesz coraz mniej, ale nie tylko nie chudniesz, ale wręcz tyjesz. Niezliczone miliony ludzi od wielu dekad zna ten schemat. I przy tym czujesz się coraz gorzej, bo jednak pewnych składników zaczyna brakować.

Jakie jest więc wyjście? Wymienię je w punktach:

-nie przechodź na dietę na jakiś czas, by potem znowu wrócić do niezdrowego wpierdalania wszystkiego co popadnie. Zmień kompleksowo styl życia, i nie chodzi tu tylko o dietę. Zmień ten styl życia już na trwałe. Będzie to wymagało samozaparcia, ale w końcu nowe wartości wtopią się w rdzeń podświadomości i staną się częścią Ciebie;

-przejdź na dietę nie z konieczności, bo z konieczności to nawet sranie ledwie wychodzi. Każda konieczność i każdy przymus rodzi bunt podświadomości i jest dla niej katorgą. Przejdź na dietę z radością. I najważniejsze: zamiast grać w „konieczność” w „wyrzeczenia„, nastrój się na wyzwanie, na zdrowy styl życia, na obserwowanie jak każdego tygodnia będzie lepiej i lepiej. Dobra dieta nie tylko odchudza, ale i poprawia zdrowie, witalność, dodaje energii i mocy;

-wprowadź konia trojańskiego do systemu. Nie pozbawiaj się smakołyków. Jeśli przechodzisz na jakąś dietę, to bardzo dobrze się z nią zaznajom. Poznaj co może Ci szczególnie smakować, i to jedz. Nawet jeśli miałbyś od czasu do czasu złamać reżim diety.. To zrób to. Tylko zjedz mało tego czegoś „zakazanego„. Ogólne zalecenia są te same od zawsze: zupełne zero słodyczy, zredukować węglowodany, bo to od nich się tyje, nie od tłuszczy. Więcej jeść białka wysokiej jakości – np fasola, jaja, białko konopne. Jeśli lubisz owoce – wybieraj te z niewielką ilością fruktozy. Warto byłoby też odstawić zboża. Zawierają nie tylko masę węglowodanów, ale i toksyczny gluten.

-nie nienawidź swojej wagi i figury. Jest to kolejny kardynalny błąd. Jeśli nienawidzisz siebie, to generujesz złą energię. A wiadome jest to, że to, co wysyłasz w świat, wraca do Ciebie z nawiązką. Jeśli narzekasz, szarpiesz się, szamoczesz, walczysz – to okazji do narzekań i walki będzie coraz więcej i więcej. Dotyczy to nie tylko odchudzania, ale całego życiowego doświadczenia. Pomimo wszystko staraj się polubić swoją figurę i siebie. Pamiętaj że każda zła cecha może zostać przetransformowana w pozytyw.

Te same zalecenia dotyczą także ogólnej kondycji zdrowotnej. Otóż nie graj w grę pod nazwą „choroba„. Graj w grę o nazwie „leczenie„, „zdobywanie wiedzy„, „wyzwanie„, „zdrowy styl życia„. Odnoś się do choroby z dużym dystansem, humorem, może nawet szyderą. Nie stękaj i nie kwękaj, nie szukaj towarzystwa do narzekania na objawy i choroby.

Nie, nie chcę odbierać Wam nadziei i mówić że w zasadzie większość „zdrowych” diet Ci pomoże, jeśli tylko odpalisz potęgę tkwiącą w podświadomości – czyli siłę zamiaru, opisywaną przez Vadima Zelanda w książkach Transerfing Rzeczywistości. Po prostu nie chcę ryzykować tak daleko idącego stwierdzenia.. Ale przyznam uczciwie, że pewne ziarno prawdy w nim jest. Owszem, zdobądź ogromną ilość wiedzy, pójdź do kumatego dietetyka, ale o podświadomość też zadbaj – bo to ona odpowiada za uruchomienie potencjału odchudzania. NIE DIETA sama w sobie.

Nie chcę też ryzykować stwierdzenia, że wielcy dietetycy pomijają najważniejszy składnik. Sama dieta jest paliwem, budulcem, spoiwem Twojego lepszego i zdrowszego życia. Ale owo paliwo potrzebuje zapłonu, potrzebuje iskry w postaci uruchomienia potencjału podświadomości. Ilu znasz ludzi, którzy mogą wpierdalać dosłownie wszystko, a nie tyją w ogóle? Ich niesie przez życie wiatr potężnej siły zamiaru. Ilu znasz ludzi, którzy chleją, jarają zioło, biorą tony koksu, piją cole z aspartamem i z tysiąc innych trucizn, a są pełni energii, witalności i pomysłów?

Tacy ludzie intuicyjnie, nieświadomie wykorzystują prawa wszechświata. Opisuję je na swojej stronie od kilku dobrych miesięcy. I tacy ludzie odnoszą sukces w wielu dziedzinach życia, nie tylko jeśli chodzi o sylwetkę, witalność, energię czy zdrowie.

Autor: Jarek Kefir

Witaj. 🙂 Moja strona utrzymuje się z darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach niewidach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę mówić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi. Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam płatnych treści. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

Fruktoza niszczy Twój mózg! Także ta z owoców i miodu!

Fruktoza niszczy Twój mózg! Także ta z owoców i miodu!

cukier jest szkodliwyWszyscy znamy hasło zdrowego odżywiania – jedz więcej owoców. Jest ono powtarzane niemal jak mantra, bezustannie, tak, że na trwale weszło do obiegowej opinii publicznej. Owoce mają nam się kojarzyć po prostu ze zdrowiem.

Jednak jak się okazuje, zawarta w owocach, miodzie i w syropie wysokofruktozowym (glukozowo-fruktozowym) fruktoza – ma drugie, mroczne oblicze. Cukry ogólnie są szkodliwe, powinniśmy ich spożywać możliwie jak najmniej. Ewolucyjnie nie jesteśmy przystosowani do spożywania większej ilości cukrów.

O ile z glukozą organizm jako tako sobie radzi, o tyle po spożyciu fruktozy jest on „oszołomiony” i nie wie jak z nią postępować. Zdecydowana większość fruktozy jest z marszu zamieniana w tłuszcz, co powoduje otłuszczenie wątroby. Dodatkowo, fruktoza nie jest wykrywana w standardowych testach na cukier we krwi, co znacznie je fałszuje.

Obecna piramida żywieniowa została tak stworzona, by jak najwięcej jadło się węglowodanów. Do czego doprowadziła ta lansowana przez WHO i medycynę dieta, nie trzeba mówić. Plaga otyłości, zawałów, nowotworów, chorób autoimmunologicznych, itp. Zboża to cała armia cukrów, w tym cukry-terminatory (amylopektyny). To samo owoce, miód. Warzywa mają ich najmniej.

To fruktoza jest odpowiedzialna za istną epidemię cukrzycy w Polsce i na świecie. Organizm reaguje na nią dużym wyrzutem insuliny. To go rozregulowuje. Cukier prosty, znany z wyrobów cukierniczych, to sacharoza. Sacharoza składa się z połączonej cząsteczki glukozy i fruktozy. Na domiar złego, coraz częściej stosuje się wysokofruktozowy syrop kukurydziany.

Syrop glukozowo-fruktozowy z kukurydzy GMO powoli zastępuje cukier w sokach, słodyczach, sosach, a nawet wędlinach. Fruktoza ma także działanie nasilające apetyt, bowiem oszukuje ona mózg i ośrodek sytości. Pora przyznać, że nauka i medycyna kolejny raz się pomyliły. Pozostaje tylko pytanie, czy zrobiono to celowo, czy przez przeoczenie?

Możecie w temacie cukrów, fruktozy i ich szkodliwości, poczytać w linkach poniżej:
Cukier, najsłodsza trucizna. O tym, dlaczego tyjemy, chorujemy i umieramy!
Tłuszcze nie są szkodliwe, to cukier zabija miliony ludzi!

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Fruktoza (cukier owocowy) niszczy mózg

Cytuję: „Wiele chorób jest powiązanych ze zmianami genetycznymi w mózgu. Teraz naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA) wykazali, że setki z tych genów mogą zostać uszkodzone przez fruktozę, cukier powszechnie występujący w naszej diecie. Są też i dobre wiadomości – wydaje się, że kwas omega-3 (DHA) odwraca negatywne skutki działania fruktozy. DHA wpływa nie na jeden czy dwa geny, ale wydaje się, że powoduje, iż całe wzorce genów powracają do normalnego działania – mówi profesor Xia Yang, jeden z autorów badań.

DHA występuje w ścianach komórek mózgu, jednak jest go tam zbyt mało, by zwalczał choroby. Mózg i ciało to mało wydajna fabryka DHA, dlatego kwas ten musimy przyjmować z dietą – mówi profesor Fernando Gomez-Pinilla. DHA wzmacnia synapsy, wspomaga uczenie się i pamięć. Występuje w dzikim łososiu (ale nie w hodowlanym), a także w innych rybach oraz orzechach, nasionach lnu, warzywach i owocach.

To tylko mały fragment artykułu. Aby przeczytać całość, kliknij w link poniżej:
http://kopalniawiedzy.pl/mozg-fruktoza-omega-3-geny,24413

KORPORACYJNA ŻYWNOŚĆ: PRZEMYSŁ KTÓRY CIĘ ZABIJA. NIE TYLKO FAST-FOOD!

Śmieciowa żywność fast food która zabija lub niszczy zdrowie

Czy jest możliwe, by wszelkie normy produkcji i przyrządzania żywności zostały tak zliberalizowane i zmanipulowane, by ludzie celowo chorowali a potem przedwcześnie umierali? I przy okazji, nabijali kabze koncernom? Wielu „teoretyków spisku” twierdzi, że tak. Czy jest to tylko „teoria spiskowa”, a te twierdzenia są „przesadzone”?! Przyjrzyjmy się bliżej temu zagadnieniu..

Swego czasu widziałem znamienny obrazek. W USA w automatach stawianych dosłownie wszedzie, toksyczne napoje gazowane wywołujące szok w organizmie (ogromna ilość cukru, fosforany które na całą dobe blokują wchłanianie składników odżywczych) kosztują 0,5 dolara (50 centów). Zaś w automacie obok naturalna woda mineralna kosztuje 3 razy drożej, aż 1,5 dolara!

fast food szkodliwość

.

Jest to celowa polityka kartelu spożywczego, który jest powiązany poprzez pajęczynę udziałów i osobistości z kartelem medycznym. Na zlecenie rządów i potężnych grup nacisku i lobbingowych, korporacje żywieniowe produkują toksyczną żywność która nie tylko nie odżywia, ale wręcz zabija. Te grupy nacisku i lobbingu wpływają na ustawodawstwo państw świata, by przepchnąć skrajnie liberalne normy produkcji żywności.

I tym samym, toksyczną żywność zaczynają produkować mniejsze korporacje, a nawet małe firmy i firemki, bo tak jest taniej. Mleko nie jest już dawnym mlekiem. Poddane pasteryzacji traci wszelkie właściwości odżywcze i powoli niszczy zdrowie. Np wapń z takiego mleka zmienia się w formę mineralną (chlorki wapnia itp) i nie przyswaja się, a odkłada w naczyniach i uszkadza je. Mleko poddane procesowi homogenizacji ma działanie wręcz piorunujące, bo białka są tak skrajnie strukturalnie zmienione, że przechodzą niestrawione przez jelita do naczyń i rozrywają je.

fast food

.

To samo dotyczy cukru. Cukier jest dla kapitalistów zbyt drogi, tak samo glukoza. Wiec używa się syropu wysoko-fruktozowego (syrop glukozowo-fruktozowy) z ogromną ilością fruktozy. Jeśli zwykły cukier bądź glukoza są pustymi kaloriami, to fruktoza jest czymś zabójczym. Totalnie rozregulowuje gospodarkę insulinową, modyfikuje niekorzystnie prace mózgu (nowe badania na to wskazują), przyczynia się do otyłości znacznie bardziej niż glukoza.

O ile tylko kilka procent glukozy przemienia sie w tłuszcz, bo organizm jako tako sobie z nią radzi, o tyle wiekszość fruktozy natychmiast jest zamieniana w tłuszcz. Otłuszcza wątrobe, powoduje szybkie tycie. Organizm z fruktozą kompletnie sobie nie radzi, po jej przyjeciu jest oślepiony i ogłuszony.

fast food

.

Dalej: nie stosuje sie już zwykłych jaj, tylko szkodliwy i zanieczyszczony proszek (susz) jajeczny. Tak samo nie stosuje sie już samego mleka np w lodach, ale toksyczne mleko w proszku o zmienionej strukturze. Można tak wymieniać w nieskończoność. Taka jest cena kapitalizmu. Wszystko stało sie towarem. Wszystko musi mieć minimalizowane koszta. Dotyczy to także pracy. Pracujemy coraz wydajniej, coraz dłużej i coraz cieżej za relatywnie coraz niższe wynagrodzenia (bo inflacja coraz wieksza i podatki coraz wieksze). Kapitalizm jest nowotworem, który wysysa soki z całej planety. Jak każdy nowotwór, doprowadza on swojego gospodarza do stopniowego wyczerpania i zgonu.

A kto zarabia na leczeniu chorób cywilizacyjnych wygenerowanych przez śmieciowa żywność? Oczywiście, zarabiają na tym korporacje farmaceutyczne, które mają tych samych właścicieli i akcjonariuszy, co korporacje spożywcze. Owo leczenie nie polega na trwałym wyleczeniu przyczyny choroby. Polega ono na wieloletnim braniu substancji, które chwilowo uciszają uciążliwe objawy, ale nie leczą przyczyny. Bierzesz tabletke na nadciśnienie, na depresje – objawy mijają. Ale co z tego, skoro przyczyna nadciśnienia / depresji nadal pozostała nierozwiązana?

Zapraszam na film dokumentalny „Korporacyjna żywność” z polskim lektorem:

.

Autor: Jarek Kefir

.

jarek kefir

Czy wiesz, że możesz wspomóc finansowo moje inicjatywy uświadamiające? Jest to forma wdzięczności za moją pracę i treści, które były dla Ciebie pozytywne i coś dobrego Ci dały. 🙂 Wsparcie umożliwia też zachowanie niezależności mojej strony.

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

OPTYMISTYCZNA WIADOMOŚĆ: TRWA UPADEK KŁAMSTW FARMACJI O ZDROWIU!

Statyny, czyli toksyczne leki obniżające cholesterol, są oczkiem w głowie farmacji. Tajemnicą poliszynela jest to, że to za przepisywanie statyn lekarze dostają największe bonusy od firm farmaceutycznych. Tak samo za szczepionki. Jest to po prostu legalna forma korupcji. Firmy farmaceutyczne wynagradzają w ten sposób zapisywanie ich lekarstw.

To, że za statyny i szczepionki lekarze dostają największe bonusy, jest bardzo ciekawe. Bowiem te dwa produkty farmaceutyczne są bardzo szkodliwe, nieskuteczne i mają koszmarne skutki uboczne. Prowadzą do szeregu kolejnych i kolejnych chorób, na których leczeniu zarabia farmacja.

Jednak mit o szkodliwości cholesterolu powoli, acz systematycznie upada. Mówi o tym coraz więcej lekarzy. Jedna z rządowych agend USA wydała oficjalne zalecenia, by nie unikać źródeł tłuszczów / cholesterolu, ale by unikać źródeł cukrów prostych. Są to zalecenia rewolucyjne, gdyż dotychczas cholesterol – bardzo pożyteczna substancja budulcowa – był uważany za wroga numer jeden.

Przeczytaj o kłamstwie cholesterolowym i statynach, „lekach” na wysoki cholesterol:
Leki na cholesterol są niepotrzebne i wywołują bardzo poważne skutki uboczne!
Leki na cholesterol powodują cukrzycę i inne poważne skutki uboczne!
Leki na cholesterol powodują ślepotę, depresję i szkodzą na serce

medyczne kłamstwa

Witamina K2 i niebezpieczny wapń

Niedawno w TVP Rozrywka reklamowano i zalecano witaminę K2. I pierwszy raz podawano w telewizji, że przyczyną blaszki miażdżycowej, a więc chorób układu krążenia, nie jest cholesterol, ale nadmiar wapnia!

Wapń nieorganiczny który przyjmujemy w nadmiarze, przy niedoborze witaminy D3 i magnezu, odkłada się w ściankach naczyń i uszkadza je. Wtedy do akcji wkracza cholesterol, który „zalepia” uszkodzone przez wapń naczynie, by nie uległo ono całkowitej destrukcji. Cholesterol nie jest więc przyczyną miażdżycy, ale tymczasowym lekiem na nią!

Preparaty wapnia, w których prym wiodą preparaty wapnia nieorganicznego, palenie papierosów i bardzo popularne leki zobojętniające kwas żołądkowy (IPP) to kolejne czynniki ryzyka miażdżycy.

Przeczytaj też na temat leków IPP na mojej stronie – obszerny artykuł, polecam:
Niepokojące odkrycie: popularne leki na zgagę rujnują zdrowie!
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne

Witamina D3 brana razem z witaminą K2 w formie MK7, pozwala odprowadzić nadmiar wapnia z tkanek i naczyń krwionośnych, do kości. Czyli tam, gdzie powinien ten wapń być. Zasada jest taka, że na każde 50 mcg witaminy D3, bierzemy 100 mcg witaminy K2 MK7. W zimie polecam 100 mcg witaminy D3 i 200 mcg witaminy K2 MK7. Ważne by co miesiąc kontrolować poziom witaminy D3 we krwi. Jest to dawkowanie dla osoby dorosłej. W przypadku chorób przewlekłych, szczególnie nerek, konieczna jest konsultacja lekarska.

Według badania European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition:

-wyższy poziom witaminy K2 obniża ryzyko raka prostaty i raka płuc (głównie u mężczyzn);
-witamina K2 powoduje śmierć komórek nowotworowych (białaczkowych, szpiczaków, chłoniaków);
-witamina K2 hamuje rozwój raka wątroby u pacjentów w stanie remisji;
-pacjenci którzy regularnie przyjmowali witaminę K2, mieli mniej przypadków nawrotów nowotworów i występowała u nich mniejsza śmiertelność;
-witamina ta hamuje aktywność nuclear factor-kappa B, który odgrywa ważną rolę w komórkach rakowych.

Źródłem wielu z powyższych informacji jest Gaja

Na mojej stronie znajduje się wiele ciekawych artykułów o zdrowiu, chorobach, medycynie klasycznej i medycynie naturalnej. Poniżej kilka z nich, zapraszam:

Alkohol to narkotyk który Cię powoli zabija, a rządy ukrywają jego szkodliwość!
Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Ogłupiają Cię za pomocą fluoru i innych trucizn, bo zależy im na bezwolnych obywatelach!
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Autor: JarQ vel Jarek Kefir i Bliscy

jarek kefir

Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

DR PETER LANGSJOEN: „LEKI NA CHOLESTEROL SĄ TAK SZKODLIWE ŻE NIE POWINNY BYĆ STOSOWANE!”

O statynach, czyli lekarstwach mających rzekomo obniżać cholesterol nigdy dość. Są to leki zupełnie niepotrzebne i w dodatku mało skuteczne w rzeczywistym obniżaniu cholesterolu. Poza tym często powodują bardzo poważne skutki uboczne, takie jak depresja, obniżenie zdolności intelektualnych, problemy żołądkowe, zwapnienie tętnic i żył, osłabienie, męczliwość, niedobory witaminy D3 i wiele innych.

To nie cholesterol jest szkodliwy. To nie cholesterol odpowiada za choroby serca i układu krążenia, zawały. Prawdziwą ich przyczyną jest nadmiar wapnia w diecie przy jednoczesnym niedoborze witaminy D3 i magnezu. Nadmiar wapnia nieorganicznego odkłada się jako blaszki wapniowe w naczyniach krwionośnych i uszkadza je. Wtedy do akcji wkracza cholesterol, który jest „balsamem” a więc lekarstwem, które ma za zadanie nie dopuścić do całkowitego zniszczenia naczynia krwionośnego.

wysoki cholesterol (2)

.

Kłamstwo cholesterolowe powoli wychodzi na jaw. Jednak koncerny farmaceutyczne zdążyły na nim zarobić miliardy dolarów. Zaś miliony ludzi przedwcześnie odeszło z tego świata, bowiem w dobrej wierze brali statyny na cholesterol, które są wyjątkowo wrednymi i podstępnymi truciznami. Pamiętajmy także, że organizm zawsze przyjmuje z jedzenia do 1 grama cholesterolu (maleńka ilość), nawet jeśli byśmy zjedli 10 jajek i wielką golonkę.

Zapraszam do przeczytania poniższego artykułu, który uzupełnia demaskację kłamstwa cholesterolowego o kolejne, szokujące informacje. Jeśli chcesz żyć – odstaw statyny na cholesterol natychmiast!


Cytuję: „Kontrowersyjny lek – statyny – w rzeczywistości może zwiększyć ryzyko wystąpienia chorób serca – szokujące wyniki najnowszych badań.

Ludzie przyjmujący statyny są bardziej narażeni na stwardnienie tętnic, główną przyczynę chorób serca. Dodatkowo, zdaniem naukowców, lek ten blokuje procesy, które chronią serce, co może „wywołać lub pogorszyć niewydolność tego organu”.

Szefowa tego projektu badawczego mówi, że „nie jest w stanie znaleźć żadnych dowodów, które wspierałyby zasadność przyjmowania statyn”. Wyniki tych badań, opublikowane w czasopiśmie Expert Review of Clinical Pharmacology, staną się przyczynkiem do debaty na temat tego leku, który w Wielkiej Brytanii jest rutynowo przepisywany 12 milionom pacjentom, czyli z grubsza co czwartej dorosłej osobie.

Zwolennicy statyn mówią, że ratują one życie poprzez obniżanie poziomu cholesterolu, a organy nadzoru w brytyjskiej służbie zdrowia uznają je za bezpieczne.

Profesor z Oksfordu Sir Rory Collins ostrzega, że przesadne obawy odnośnie statyn mogą „doprowadzić do bardzo dużej liczby niepotrzebnych zgonów wskutek zawału serca lub udaru mózgu”.

Przeciwnicy statyn wskazują na skutki uboczne ich przyjmowania, takie jak osłabienie kości i bóle mięśniowe, oraz są zdania, że w przypadku tego leku zagrożenia przeważają nad korzyściami.

Doktor Okuyama z japońskiego Uniwersytetu Nagoya City powiedział: „Zebraliśmy mnóstwo informacji na temat cholesterolu i statyn z wielu opublikowanych prac i znaleźliśmy przytłaczające dowody na to, że te leki przyspieszają proces twardnienia tętnic i mogą doprowadzić do niewydolności serca lub pogorszyć ten stan. Nie jestem w stanie znaleźć żadnych dowodów na poparcie przyjmowania statyn, a pacjenci, którzy je przyjmują, powinni przestać to robić”.

Naukowcy mówią, że hipoteza o tym, że statyny chronią serce poprzez obniżanie cholesterolu jest błędna, a wysoki poziom cholesterolu niekoniecznie ma związek z chorobami serca.

Odkryli też, że statyny mają negatywny wpływ na procesy, które są odpowiedzialne za zdrowe serce.

Odkryli, że pacjenci przyjmujący statyny są bardziej narażeni na złogi wapnia w tętnicach, zjawisko bezpośrednio związane z atakami serca.

Jest tako dlatego, że statyny blokują cząsteczkę potrzebną do produkowania przez organizm ważnej witaminy K, która zapobiega zwapnieniu tętnic.

Doktor Okuyama i jego zespół mówią, że wiele wcześniejszych badań sponsorowanych przez przemysł farmaceutyczny, które wskazywały na korzystne strony statyn, jest niewiarygodnych, ponieważ były one przeprowadzane przed 2004 rokiem, czyli przed wejściem w życie regulacji, wymagających zgłaszanie wszystkich wyników badań, i pozytywnych, i negatywnych.

W badaniu stwierdzono również, że zanim weszły w życie nowe przepisy, „badaniom klinicznym zgłaszanym przez naukowców wspieranych przez branżę farmaceutyczną towarzyszyły nieuczciwe i nieetyczne praktyki”.

Zespół doktora Okuyamy przyjrzał się badaniom sprzed 2004 roku i późniejszym. Okazało się, że „epidemia niewydolności serca i miażdżycy tętnic (stwardnienia tętnic), która nęka współczesny świat, paradoksalnie może być spotęgowana przez wszechobecne stosowanie statyn. Zalecamy, ażeby aktualne wytyczne odnośnie leczenia statynami zostały uważnie zweryfikowane”.

Doktor Malcolm Kendrick, który studiował choroby serca i statyny, powiedział: „To badanie obala argument, że leki te powinny być przepisywane każdemu, gdyż szkody, jakie wyrządzają, wyraźnie przeważają nad wcześniej sugerowanymi korzyściami”.

Doktor Peter Langsjoen, kardiolog z Teksasu i współautor tego badania stwierdził: „Statyny są stosowane tak nachalnie i w tak dużej grupie osób, że ich skutki uboczne stają się coraz bardziej oczywiste. Te leki nigdy nie powinny być dopuszczone do użytku. Długookresowe negatywne skutki ich przyjmowania są katastrofalne”.

Rzecznik MHRA, Agencji Regulacyjnej Leków i Produktów Medycznych, powiedział: „Korzyści statyn są dobrze znane i uważa się, że u większości pacjentów przewyższają one ryzyko wystąpienia niepożądanych skutków. Każda nowa, istotna informacja na temat skuteczności statyn będzie dokładnie sprawdzana i, w razie konieczności, zostaną podjęte stosowne działania”.

Autor: Lucy Johnston
Źródła oryginalne: Express.co.uk
Źródło polskie i tłumaczenie: PRACowniA4.wordpress.com

Czy zależy Ci na tym, by wartościowe informacje i demaskatorska wiedza były przekazywane dalej? Ty też możesz pomóc!

A wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej utrzymanie darowizną finansową? Jeśli cenisz moje publikacje, możesz to zmienić i wspomóc uświadamianie i docieranie z wiedzą do większej liczby ludzi! Poniżej masz informację, jak to zrobić. Dziękuję!

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek: