O SYSTEMIE: UWAŻASZ, ŻE NIE JESTEŚ NIEWOLNIKIEM?

Robert Anton Wilson pisał, że skoro nie uważacie się za niewolników, to czemu nie buntujecie się przeciwko śmierci?

Czy miał rację?

Czy to nie jest straszne, że umieramy, często w bólach i to jeszcze tak szybko? Bo po zaledwie około 80 latach? Masz już wtedy wiedzę, doświadczenie, tę specyficzną mądrość życiową.. Ale po pierwsze niedługo umrzesz, a po drugie, nawet gdybyś żył i 130 lat, to i tak będzie to byt pełen chorób, inwalidztwa, cierpienia.

Więc i tak tej wiedzy nie wykorzystasz, patrząc na dodatek, jak młodzi ludzie powtarzają te same durne błędy, co Ty, gdy byłeś młodym kretynem.

Czytaj dalej „O SYSTEMIE: UWAŻASZ, ŻE NIE JESTEŚ NIEWOLNIKIEM?”

MATERIA i DUCHOWOŚĆ: NIEPASUJĄCE DO SIEBIE CZĘŚCI?

Co sądzisz o koncepcji, że istnienie różnych istot na tym świecie nie pochodzi od dobrego Boga, lecz od tego złego, z rogami i kopytami?

Budda twierdził, że wrodzoną natura egzystencji jest cierpienie. Do tego należy dodać też strach.

Cierpienie – np z braku pokarmu, wody, niskiej pozycji w stadzie, czy też w społeczeństwie, od ran, chorób, głodu.

Strach – przed wypadkiem, chorobami, zranieniem, spadkiem pozycji materialnej i społecznej.

Czytaj dalej „MATERIA i DUCHOWOŚĆ: NIEPASUJĄCE DO SIEBIE CZĘŚCI?”

HARDCORE TABU [+18] CZY BÓG ODPOWIADA ZA ZŁO!?

Otóż chciałbym ten artykuł, na niebanalny przecież temat – co jest przyczyną zła na świecie – zacząć od wzięcia na tapetę tzw mistrzów życia. Tych, którzy w gąszczu społecznych, nieraz głupkowatych lub wręcz szkodliwych zasad radzą sobie jak ryby w wodzie. Popapla trzy po trzy, nawinął makaron na uszy i już są hen do przodu. Tym osobom najczęściej się powodzi. Tak, oni umieją w tę grę.

Co potrafią oni tak naprawdę, że wszyscy się tak nad tym zachwycają i spuszczają? Może umiejętność zapobiegania rakowi, lub wyleczenia opornych na różne metody leków, połączonych ze zniechęceniem i obrzydzeniem do tak skonstruowanego świata? No nie. Oni po prostu umieją w small talki, czyli po naszemu luźne gadki (a potem bywa że czasami także gaTki 😉). Nie wiem jak Wam, ale raczej wolałbym umieć wyleczyć jakąś przykrą chorobę. I wg to takie właśnie osoby powinny być przez nas podziwiane.

A czy umieją oni sprawić, by się nie rozchorowali i by nie umarli? To o czym my w ogóle mówimy. Bez odroczenia tegoż ziemskiego wyroku śmierci nie ma mowy o jakiekolwiek wolności i umiejętności „gry w życie.” Na co nasze swary głupie, przecież i tak skończymy w zupie! 😀 Wg Biblii jest to tak nawiasem mówiąc budowanie zamków na piaskach, o którym Jezus przestrzegał. Mamy nie szukać skarbów w upadłym świecie materii, lecz w świecie duchowym. Paradoksem jest to, że to właśnie takie budowanie zamków na piaskach jest fundamentem katolickiej nauki społecznej.

Czytaj dalej „HARDCORE TABU [+18] CZY BÓG ODPOWIADA ZA ZŁO!?”

JAK ZOSTAĆ SZAMANEM!? EZOTERYKA i OSZUSTWA

Ciekawa informacja już jakiś czas temu zawojowała polski internet. Otóż niestety, ale nie zostaniesz szamanem!

Artykuł, który kopiuję dla Ciebie poniżej, potwierdza to, co ja sam wiem o tzw. „internetowej ezoteryce.” Siostro, bracie, to jeden wielki śmietnik, taki psychiatryk pomieszany z jakąś ilością rekinów biznesu. Którzy na sprzedawaniu nadziei i nieistniejących bytów (usług), robią dość spory biznes.

Pal licho, jeśli jakaś uczciwa firma sprzedaje magiczne orgonity czy inne tego typu przedmioty. Często są one wykonane ze szczególną starannością i mogą być ciekawą ozdobą Twojego domu.

Gorzej, jeśli jakiś ezoteryk obiecuje Ci, że jego metoda wyleczy Twoje lęki lub oczyści Ci aurę z pozostałości po byłych partnerach seksualnych. Bo jest to oszustwo (skutecznie leczy lęki tylko psychiatra i psychoterapeuta), lub jest to sprzedawanie czegoś w stylu worka ze świętym powietrzem z Wadowic.

A może zamiast opisywania tego, co ja uważam za prawdę, powinienem dawać Wam złudną nadzieję, poklepać po pełnej strachu główce, lub napisać książkę o cudownej metodzie duchowej, która uczyni Cię oświeconym, lewitującym miliarderem?

Ja uważam ten świat za szambo i piekło, niezbyt go lubię, lecz w stosunku do swoich odbiorców staram się pisać kawa na ławę.

Ezoterycy zaś mówią, że ten świat jest piękny, a w stosunku do swoich odbiorców są jak cwana przekupka na bazarze.

No cóż. Jedni starają się w różny sposób dotrzeć do prawdy, i miotają się przy tym jak gówno w przeręblu. A w tym samym czasie inni po prostu robią biznes i zarabiają konkretne szekle.

Więc jeśli doceniasz moje artykuły, możesz wesprzeć moją stronę. Bo co jak co, ale tego typu wiadomości, że nie tylko jesteśmy w dupie, ale wręcz zaczynamy się w niej urządzać, są dotowane hmm, różnie. 😜

Zapraszam do lektury:

Czytaj dalej „JAK ZOSTAĆ SZAMANEM!? EZOTERYKA i OSZUSTWA”

WIERZĄCY KONTRA ATEIŚCI: KTO MA RACJĘ!?

Praktycznie cała dyskusja między wierzącymi a ateistami polega na próbie udowadniania istnienia albo nieistnienia dobrego, miłosiernego i sprawiedliwego Boga. Który chce dobrze dla swojego stworzenia i otacza je troska, opieką.

I to jest też najważniejsza wada tej debaty. Od kilku wieków zarówno wierzący jak i ateiści toczą srogą guwnoburzę o to przekonanie. W konsekwencji tłuką stale to samo od wielu pokoleń. No co tam jeszcze można dodać do tego napełnionego aż po brzegi kotła?

System wiadomo, mutuje cały czas, czyli zmienia się. Wierzący coraz częściej zamiast w patriarchalnego Boga, wierzą w dobre wibracje, otwarcie serca, dziką kobiecość, męskość w typie wojownika ducha, dobrych kosmitów, pozytywne prawa, takie jak prawo przyciągania, czy w końcu w to, że Ziemia jest żywą, czującą i opiekującą się nami istotą. Lub też, że to natura jest dobrą matką karmicielką, a człowiek z jego umysłem, ego i maszynami zbłądził. Z kolei ateiści też dodali do tego kotła trochę swojej lawy, np wiarę w pozytywną moc wolnego rynku, kapitalizmu i demokracji liberalnej.

Czyli w zasadzie „nihil novi sub sole” – nic nowego.

Ja obcowałem z dyskusjami w tych ramach raczej jako gówniarz, i powiem Wam, że dupy to nie urywa. Konsensus „pozytywnego Boga”, czyli Boga jako istoty pozytywnej, zarówno wśród wierzących jak i ateistów, betonuje te dysputy i jest ich największą, kardynalną wadą. Ateiści widzą, że coś to mocno nie gra, ale nie wiedzą co. Z kolei wierzący okopują się na swoich stanowiskach i odpierają frontalne ataki niewierzących.

Czytaj dalej „WIERZĄCY KONTRA ATEIŚCI: KTO MA RACJĘ!?”