Reklamy

Kategoria: Świadomość i duchowość

EPIDEMIA KORONAWIRUSA MA TOBĄ WSTRZĄSNĄĆ I CIĘ PRZEBUDZIĆ

Z negatywnych skutków apokalipsy koronawirusa: Ludzie teraz siedzą w domach. Świat stanął w miejscu, zwolnił szaleńczy, kapitalistyczno-konsumpcyjny pęd nie wiadomo dokąd i po co. I o zgrozo! Ludzie mają wolny czas. Dzieci mają wolny czas. I nie wiadomo, co z tym wolnym czasem zrobić. Tkwiliśmy w tak wielkim zniewoleniu, że zapomnieliśmy nawet, co robić z wolnym czasem.

Więc wybuchają kłótnie, frustracje i spory, podsycane dodatkowo strachem o przetrwanie (zaraźliwy wirus groźniejszy niż grypa, rynek pracy). Ludzie kupują mnóstwo alkoholu i piją go, byle tylko nie skonfrontować się z.. samym sobą. Sprzedaż alkoholu znacznie wzrosła, gdy tylko idę do sklepu np po bułki, to widzę puste półki z piwem. Byle tylko się znieczulić. Siedzą przed telewizorami, nudzą się.

Dodatkowo, teraz dzieci nie są w szkołach i po szkole na zajęciach pozalekcyjnych. I tutaj rodzice zbierają to, co zasiali. Dzieci hodowane jak gęsi, po kapitalistycznemu, ze smartfonem w ręku, hodowane przez rodziców pracujących 14 godzin na dobę, dokazują i rozrabiają. A dzieci naprawdę wychowywane są teraz dobre. Kłopot polega na tym, że większość ludzi nie umie wychowywać swoich dzieci, tylko je hoduje, i nie powinno ich mieć.

Z pozytywnych skutków apokalipsy koronawirusa: Ludzie w końcu mogą zwolnić. Poznać inne wartości, niż zapierdalanie przez większość dnia na Janusza biznesu płacącego grosze. W końcu widzą swoich bliskich, partnerów, rodziny, dzieci. W końcu zaczynają te dzieci naprawdę poznawać, a nie tylko hodować. Mogą zająć się hobby, lub inaczej: mogą w końcu znaleźć to, co ich interesuje. W końcu zaczyna do nich dochodzić to, co było dotąd ukryte. Po co to wszystko? Jakie jest moje miejsce na tym świecie? Czy przeznaczam bliskim odpowiednią ilość czasu? Po co mi ta cała kariera? I o większa zgrozo: jaki jest sens tego wszystkiego, sens życia?

Ludzie także jednoczą się w obliczu zagrożenia. Obok kłótni i sporów, jest też większa serdeczność i lepsza współpraca. Kto wie, może wielu ludzi w końcu skuma, o co na tym świecie naprawdę chodzi? A to jest największym zagrożeniem dla elit. Dlatego system od początku do końca jest tak skonstruowany, by tego czasu wolnego ludzie mieli jak najmniej. A teraz ten chory, psychopatyczny system się sypie. Są ludzie, którzy zaczynają zombieć przed telewizorem. Ale myślę, że jeszcze większa ilość ludzi zaczyna.. myśleć.

I to jest w tym najlepsze. Ten okres społecznej kwarantanny spadł nam, ludziom coś tam kumającym, jak gwiazdka z nieba. Będzie nas coraz więcej. Świat, który znaliśmy jeszcze 3 tygodnie temu, odszedł. Nic już nie będzie takie samo. Teraz przyjdzie olbrzymi kryzys gospodarczy. A to spowoduje, że jeszcze większa ilość ludzi zacznie się nad „tym wszystkim” zastanawiać.

Ludzie zaczęli w końcu kumać, że są czymś więcej niż towarem, niż produktem. Że są czymś innym, niż to, co mówią o nich inni. Że ich mieszkanie, samochód, wakacje czy kupione rzeczy wcale nie są nimi samymi. Że jest coś więcej, jakieś inne wartości niż wyścig szczurów i rzekomy rozwój osobisty. Który tak naprawdę nie jest rozwijaniem siebie, ale jedynie przystosowywaniem do nieludzkiego systemu i do zarabiania na kogoś innego. Że jest coś więcej, niż tylko uchodzenie za normalnego i statecznego obywatela. Że nie liczy się to, ile kto ma zer na koncie. Bo teraz wielu ludzi może umrzeć. Wielu może stracić zdrowie. Mogę umrzeć ja, możesz umrzeć Ty, mogą umrzeć nasi bliscy. Nie wiemy choćby, co będzie jutrzejszego dnia – czy zastaniemy nasz zakład pracy otwarty czy zamknięty, czy gospodarka nagle nie upadnie wręcz w apokaliptyczny sposób, czy rząd całkowicie nie zamknie granic i nie ustawi kordonów sanitarnych wokół miast.. A ta niepewność bardzo pobudza do myślenia i do rozważań nad całym naszym życiem.

Ale to jest też w tym wszystkim najgorsze. Bez bata nad ludźmi nie ma postępu i nie będą chcieli nic zmieniać na lepsze. Stają się wtedy gnuśni i rozlaźli, jak Niemcy czy Anglicy znudzeni luksusem życia. Dopiero w obliczu zagrożenia rodzaj ludzki się jednoczy i przeciwstawia złu. To przeciwności i zagrożenia powodują, że obok znieczulicy i zła, z ludzi wydobywają się najlepsze cechy. I tak źle, i tak niedobrze. Zawsze musi być coś, co przeszkadza. Ale tu już można przytaczać rozważania gnostyckie – o źle (czy aby na pewno źle?) zaprojektowanym świecie, o systemie operacyjnym (nazywanym różnie: prawa natury, demiurg, jahve, szatan) będącym matrycą błędu, gdzie 90% wartości i pojęć jest odwróconych o 180 stopni. Czyli dobro nazywane jest złem, a zło – dobrem. Ale to nie czas na takie rozmyślania. Czytaj dalej „EPIDEMIA KORONAWIRUSA MA TOBĄ WSTRZĄSNĄĆ I CIĘ PRZEBUDZIĆ”

Reklamy
Reklamy

EPIDEMIA KTÓRA PRZEBUDZI LUDZKOŚĆ

Ten poniższy cytat to PRAWDA.. ❤️ Ludzie mogą w końcu pójść po rozum do głowy, że wyścig szczurów i praca 14 godzin na dobę to wcale nie żaden rozwój osobisty i kariera, ale zabijanie siebie, zabijanie swojej rodziny i swojego życia. Prawdą jest też to, że podczas kwarantanny wychodzi zarówno globalny jak i indywidualny cień.

Globalny, czyli lęk o przetrwanie, który czuli nasi przodkowie podczas wojny.

Indywidualny, czyli to, co mamy sami w sobie. Co skutkuje kłótniami czy frustracją, bo okazuje się, że dzieci, z którymi trzeba teraz spędzać 24 godziny na dobę wcale nie są tak grzeczne, a my przez wyścig szczurów zapomnieliśmy, jak to jest spędzać i w ogóle mieć czas wolny.

Wcześniej dawaliśmy dzieci na wychowanie szkole, korepetytorom, zajęciom pozalekcyjnym. Pociechy wracały do domu często po 8 czy 10 godzinach i były zmęczone, i siłą rzeczy bardziej grzeczne. Chcieliśmy te nieszczęsne dzieciaczki wdrożyć w tryby bezdusznej kapitalistycznej machiny, która każe wychodzić z domu wcześnie rano i wracać często późnym wieczorem. Czyli tak, jak to jest u nas, dorosłych.

I jeszcze łudziliśmy się, że to dla ich dobra. A teraz dziecko jest w domu cały czas i rozrabia. Dokazuje. Teraz trzeba w końcu spędzać czas z rodziną, partnerem. I cholera, nie wiadomo, jak to robić. Bo przestaliśmy to robić nazywając swój kierat rozwojem i karierą. I jak tu nie być sfrustrowanym, jak tyle czasu wolnego, a my już nawet nie wiemy jak go spędzać?

Więc ludzie uciekają. Uciekają od siebie i swojego cienia, którego nie chcą dostrzec. Uciekają w alkohol, czyli nasz powszechny znieczulacz, którego sprzedaż znacznie wzrosła. Uciekają też w skrajne emocje, podswiadomie wywołując kłótnie i spory. Byle tylko nie czuć, byle tylko coś się działo (np kłótnia rodzinna), byle tylko nie było nudy. Wszystko by uciec od siebie i od prawdziwego, opłakanego stanu naszego wnętrza. Tymczasem ucieczka nie jest dobrym wyjściem. Dobre wyjście to konfrontacja z cieniem, jego przepracowanie i maksymalna trzeźwość.

Jednak uważam, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Teraz mamy szansę zwolnić, zatrzymać ten szaleńczy pęd nie wiadomo dokąd. Mamy szansę dostrzec, że wyścig szczurów to wcale nie najlepszy sposób na życie. Dlaczego? Ponieważ nam to życie odbiera, niszczy.

Czytaj dalej „EPIDEMIA KTÓRA PRZEBUDZI LUDZKOŚĆ”

FILM NA CZAS KWARANTANNY DLA LUDZI ŚWIADOMYCH #2

Postanowiłem włączyć się w akcję „Zostań w domu” w związku z pandemią koronawirusa. Będę codziennie publikował propozycję filmową. Będą to filmu zawierające głębokie, często ukryte przesłanie, i / lub mające walory artystyczne.

Radzę wszystkim wykupić dłuższą subskrypcję usług filmowych – np CDA Premium, Netflix, HBO, póki jeszcze nie ma galopującej inflacji i radykalnego wzrostu cen.

Propozycja filmowa nr 2 – Mroczne Miasto (Dark City), w reżyserii Alexa Proyasa.

Gatunek: SF, zawiera głębokie, gnostyckie przesłanie duchowe.

.

Główny bohater żyje w tajemniczym mieście, w którym nigdy nie wstaje słońce. Pogrążone jest ono w wieczystej ciemności, ale mieszkańcy nie zdają sobie z tego sprawy. Nie pamiętają już słońca.

Chce on odnaleźć ukochaną, z którą został rozdzielony. Spotyka na swojej drodze kontrolerów systemu i dochodzi do naprawdę niepokojących wniosków..

Link do filmu: Czytaj dalej „FILM NA CZAS KWARANTANNY DLA LUDZI ŚWIADOMYCH #2”

FILM NA CZAS KWARANTANNY DLA LUDZI ŚWIADOMYCH #1

Postanowiłem włączyć się w akcję „Zostań w domu” w związku z pandemią koronawirusa. Będę codziennie publikował propozycję filmową. Będą to filmu zawierające głębokie, często ukryte przesłanie, i / lub mające walory artystyczne.

Radzę wszystkim wykupić dłuższą subskrypcję usług filmowych – np CDA Premium, Netflix, HBO, póki jeszcze nie ma galopującej inflacji i radykalnego wzrostu cen.

Propozycja filmowa nr 1 – Existenz w reżyserii legendarnego Davida Cronenberga.

Gatunek: SF, zawiera głębokie, gnostyckie przesłanie duchowe.

.

Kilku śmiałków zostaje zaproszonych do przetestowania absolutnie innowacyjnej konsoli do gier, która jest podłączana bezpośrednio do układu nerwowego człowieka. Existenz, jak to egzystencja, rozpoczyna się w fabryce, ciężkim losem robotnika. Później zasady gry się bardzo radykalnie zmieniają. Bohaterowie dochodzą do naprawdę niepokojących wniosków.

Nie będę spoilował tego filmu, ale zwróćcie szczególną uwagę na słowa Chińczyka pod koniec filmu. Jest to bardzo ważne dla wszystkich ezoteryków i new age’owców, zafiksowanych na punkcie różnych doktryn duchowych.

Link do filmu: Czytaj dalej „FILM NA CZAS KWARANTANNY DLA LUDZI ŚWIADOMYCH #1”

LEKCEWAŻYSZ KORONAWIRUSA? LEPIEJ TO PRZECZYTAJ!

Lekceważysz epidemię koronawirusa? Lepiej to przeczytaj..

Ludzie sądzą, że od koronawirusa uratuje ich Bóg, wysokie wibracje czy weganizm. Wg tych osób duchowość lub dieta mają ich uchronić przed zarazą. Kij z tym, że mogą przekazać wirusa osobom z grup ryzyka. Przecież to ich wina, mają to na własne życzenie, bo nie są uduchowieni lub nie dbają o siebie. Niech zdychają, co mi tam, liczy się przecież tylko zbawienie, poza tym ja to jestem nieśmiertelny.

Inni lekceważą i jeszcze dziś wybiorą się do pubów. Jeszcze inni z kolei uważają, że rządy celowo nakręcają panikę. Są też tacy, co mówią, że wirus jest jak zwykła grypa, czemu przeczy prosta statystyka. Z kolei Ci, co sądzą, że to przez sieć 5G, nie wiedzą chyba, że na ogromnej większości terenów tej sieci jeszcze nie ma. Ja powiem tak: czas wszystko zweryfikuje. Oby nie boleśnie. Pożyjemy, zobaczymy. Byleby przez taka postawę nie doszło do tego, co ma miejsce we Włoszech, że brakuje respiratorów i trzeba wybierać kogo uratować, a kogo posłać na pewną śmierć.

Wiem że Wy jesteście wiecznie młodzi, nieśmiertelni, bez stresów, trosk, wad. Jesteście tacy idealni, wysoko wibrujący czy tam chronieni przez swoje bóstwo. Ale na pewno wśród bliskich i w swoim otoczeniu macie osoby, które nie tylko nie są nieśmiertelne, ale wręcz są w grupach ryzyka zachorowania na koronawirusa. No trudno, nie każdy jest ideałem którego nie ima się śmierć i choroba. Warto pomyśleć też o innych, a nie tylko o czubku własnego zajebistego noska. Ten wirus to test zarówno na inteligencję, jak i na postawę obywatelską. To taki papierek lakmusowy, zresztą jak każdy kryzys.

Taka pseudo-duchowa postawa łączy się z negacją jugnowskiego „cienia fizyczności.” Człowiek negujący fizyczną sferę życia nadmiernie zaczyna się interesować duchowością, zaczyna bujać w obłokach. Ale cień jak to cień, zacznie po pewnym czasie dawać znać o sobie, bo on dąży do ujawnienia się i do przepracowania. Często cień fizyczności zaczyna się przejawiać w postaci.. chorób, także tych wirusowych. Ci wszyscy wysoko wibrujący tak naprawdę unikają tego, co realne, a więc fizyczne. Nie akceptują tego, co jest, co istnieje, co jest zagrożeniem. Obnaża to głęboki, ale zupełnie nieuświadomiony strach przed tą rzeczywistością. Skutkiem tego jest owo bujanie w obłokach, chęć oderwania się od tej trudnej realności, jak i zaklinanie rzeczywistości na siłę. Taki człowiek chce na siłę przekonać siebie, że wszystko jest okej, a wirus mu nie zagraża.

Życzę wszystkim większej pokory wobec tego, co jest, a co często jest wyzwaniem, i co czasami może nam zagrażać. Jeśli możesz, zostań w domu. Jak się da, to pracuj zdalnie lub weź wolne. Nie chodź do miejsc, gdzie jest dużo ludzi. Na spacery wybieraj leśne i polne ścieżki, zamiast centrów miast czy promenad. Nie organizuj przyjęć i imprez w domu. Nie idź do kościoła – władze kościelne wydały dyspensę. Obejrzyj mszę świętą w telewizji lub wysłuchaj jej w radiu i przyjmij komunię duchową w domu. To czas wyłączenia życia całego kraju. Ważne jest też to, byś nie odwiedzał swoich starszych bliskich. Zrób im jeszcze dziś lub jutro zapasy jedzenia na tydzień lub dwa, i jeśli ich stan na to pozwala, to powinni siedzieć w domu sami. Młodzi ludzie mogą przechodzić koronawirusa bezobjawowo, ale mogą przy tym zarazić starszych i przyczynić się do ich śmierci. Czytaj dalej „LEKCEWAŻYSZ KORONAWIRUSA? LEPIEJ TO PRZECZYTAJ!”

GNOSTYCKI TELEDYSK Z PRZESŁANIEM I PIĘKNA MUZYKA [VIDEO]

Zapraszam Cię na wyjątkowy teledysk, który jednocześnie ma w sobie głębokie, mistyczne i gnostyckie przesłanie. Ważny zarówno tekst piosenki, jak i teledysk, w który jest on zresztą dobrze wkomponowany.

Chodzi o utwór muzyki niezależnej (indie) „Wracam”, autorstwa Sorry Boys.

Poniżej tekst utworu Sorry Boys – Wracam

O drogę nie pytam
Nie pytam nikogo
Bo ja drogę lubię
Długą długą
Bo ja wolę ufać
Własnym nogom

Wracam do siebie
Zabieram cię
Ale długo idę, długo
Kusi mnie diabeł
W chłopięcej skórze
Chce mnie podrzucić
Ale w odwrotną stronę

O drogę nie pytam
Nie pytam nikogo
Bo ja drogę lubię
Długą długą
Bo ja wolę ufać
Własnym nogom

Tak kręcę się w kółko
Wracam i zawracam się
Mam klucze schowane
Gdzieś po lewej stronie
Ale boję się, że zobaczę się od wewnątrz
I wystraszę się i zatrzasnę się
Boję się

O drogę nie pytam
Nie pytam nikogo
Bo ja drogę lubię
Długą długą
Bo ja wolę ufać
Własnym nogom

Ale boję się, że zobaczę się od wewnątrz
I wystraszę się i zatrzasnę się
Boję się

O drogę nie pytam
Nie pytam nikogo
Bo ja drogę lubię
Długą długą
Bo ja wolę ufać
Własnym nogom

Poniżej film video z tą piosenką z przesłaniem:

Czytaj dalej „GNOSTYCKI TELEDYSK Z PRZESŁANIEM I PIĘKNA MUZYKA [VIDEO]”

JAK BĘDZIE WYGLĄDAĆ NOWY SYSTEM EKONOMICZNY?

Neale Donald Walsch – „Rozmowy z Bogiem”, tym razem o nowym systemie ekonomicznym.

Obecnie ludzie pracują ponad siły za grosze, i zarabiają tak, by starczyło im na najbardziej podstawowe rzeczy. Na więcej niż minimum minimum ich po prostu nie stać, i dodatkowo ciągle lękają się o utratę pracy i o to, czy starczy do pierwszego. Kto zarabia? 90 procent wypracowanych pieniędzy płynie w górę. Elita bankierów, miliarderów i korporacji zgarnia prawie całą kasę. Jest to system niewolniczy tylko inaczej nazwany i w innym wydaniu. Teraz to się nazywa neoliberalnym kapitalizmem i liberalną demokracją.

W nowym systemie każdy będzie miał zapewniony podstawowy poziom życia, te podstawowe dobra, takie jak woda, żywność, prąd, gaz, mieszkanie. Gdy będzie chciał więcej, to pójdzie do pracy. Jedni bez ciągłego zapierdolu i lęku przetrwania będą mogli wreszcie zająć się swoimi pasjami i wzrosną. Inni zaś zdegenerują się, bo gnostycką mądrością jest fakt, że dobre cechy ludzkie wydobywają się nie poprzez lenistwo, ale poprzez trudy i pracę. Gdy wielu ludzi po zapewnieniu podstawowych dóbr spocznie na laurach i przestanie pracować, to się zdegeneruje, zachla, zaćpa i tak dalej. Ogólnie rzecz biorąc konstrukcja psychiki ludzkiej jest fatalna. Bo ze znojem i zapierdolem źle (mamy to teraz), zaś bez tego znoju i zapierdolu jeszcze gorzej, bo ze społeczeństwem może się stać to, co z myszami z eksperymentu Calhouna.

Ale dość już mowy o ludzkiej naturze. Zapraszam do przeczytania fragmentu książki Neale Donalda Walscha – Rozmowy z Bogiem, na temat nowego systemu ekonomicznego.

Oryginały książek Neale Donalda Walscha możesz kupić TUTAJ [LINK]

Czytaj dalej „JAK BĘDZIE WYGLĄDAĆ NOWY SYSTEM EKONOMICZNY?”