Kategoria: Zmiany i kataklizmy globalne

CYFROWY ORWELL – KOSZMAR O JAKIM CI SIĘ NIE ŚNIŁO!

Czy Facebook i Google szykują nam cyfrowego Orwella?

Wyobraź sobie taką sytuację..

Jest rok 2030. Portal Facebook został wprowadzony jako obowiązkowy dla każdego obywatela. Musisz mieć na nim konto, ponieważ został on zintegrowany (połączony) z rządowymi bazami danych – PESEL, NIP, NFZ, Źródło. Chcąc dostać pracę, kupić chleb i mleko, zapłacić rachunek, wykonać połączenie telefoniczne, pójść do lekarza, zdobyć prawo jazdy, założyć konto w banku, załatwić cokolwiek w urzędzie i tak dalej – musisz mieć konto na Facebooku, który stał się globalnym dostawcą usług dla rządów.

Zresztą, mieszkanie wynajmiesz tylko w jednej z aplikacji Facebooka. Taksówkę zamówisz tylko poprzez facebookową aplikację. Plan lekcji ze swojej uczelni przeczytasz tylko na jej stronie na Facebooku. Jeśli chcesz zamówić cokolwiek przez internet, np ubrania czy elektronikę, to musisz znaleźć profil danej firmy na Facebooku, tam dokonać zamówienia i je opłacić. Bilet na pociąg lub na tramwaj kupisz tylko przez Facebooka. I tak dalej, i tak dalej.

Wprowadzony został system oceny społecznej znany z Chin. Miliardy kamer monitoringu (także obowiązkowo instalowanych w Twoim domu), Facebook i Google skanujące każdy Twój ruch w internecie (w tym zakupy, maile i prywatne wiadomości), zadbają o to, by Cię właściwie ocenić. Jeśli masz niską ocenę, bo np przechodzisz nagminnie na zielonym lub publikujesz antysystemowe wpisy, to będziesz miał trudności ze: wzięciem kredytu, wynajmem mieszkania, wzięciem telefonu na abonament, kupnem biletu na pociąg. Wszelkie usługi mogą stać się dla Ciebie droższe, stracisz dostęp do obniżek i rabatów, np kelner w barze nie będzie mógł dać Ci drinka w promocji z okazji Andrzejek. Twój internet zostanie spowolniony. I tak dalej, i tak dalej. Czytaj dalej „CYFROWY ORWELL – KOSZMAR O JAKIM CI SIĘ NIE ŚNIŁO!”

„TĘ WALKĘ PRZEGRALIŚMY” – JAK SĄDZĄ NIEKTÓRZY

Czy przegraliśmy walkę o młode pokolenia?

Zobacz najpierw na poniższy obrazek:

.

Czym są normy społeczne?

Normy społeczne to ramy zachowań i wyborów, którymi ma się kierować jednostka, by zyskać aprobatę społeczności. Normy to coś akceptowanego przez większość, ale najczęściej jest tworzone przez elitę po to, by łatwiej się rządziło i by na tym rządzeniu więcej zarabiać. Jeśli ktoś pyta, czemu współczesna norma jest patologią, to właśnie dlatego – bo elitom zależy na ludziach biernych, głupich, prymitywnych, nie stawiających oporu, podzielonych, nienawidzących się i walczących ze sobą. Wtedy takie społeczeństwo nie dostrzeże prawdziwej, choć ukrytej ręki władzy. Obecnie ta ukryta ręka władzy to banki, korporacje i wielkie kartele finansowe takie jak Black Rock.

Ale wróćmy do meritum. Otóż w ramę normy społecznej można wrzucić dowolną, nawet najgłupszą i najbardziej szkodliwą bzdurę. To kwestia „pozycjonowania” (posiadanie dużych środków przekazu informacji), zakorzenienia w obecnym nurcie, jak i psychotechniki (techniki manipulacji tłumem).

Większość norm służy trwaniu systemu – rozmnażaniu i wychowywaniu dzieci, pracy, trzymaniu w ryzach pierwotnych, barbarzyńskich instynktów tłumu, gospodarce, wzajemnym relacjom, wzajemnej rywalizacji i konkurencji, i tak dalej. W przypadku tak rozumianych norm społecznych przoduje tradycyjna moralność związana z religiami żydowskimi (a właściwie: semickimi – chrześcijaństwo, judaizm, islam).

Wiele norm społecznych jest z kolei całkowicie bzdurnych, wymyślonych albo z nudów (moda, lans, slang uliczny, subkultury nastolatków), albo z nudów i głupoty (savoir vivre, ortografia, hipsterstwo i inne).

Są też normy wywodzące się z tzw prawa naturalnego, mające służyć wyższym wartościom i wznioślejszym celom. I o ile te powyższe normy społeczne funkcjonują w miarę dobrze, o tyle to właśnie z normami wynikającymi z prawa naturalnego ludzkość ma największy problem. W wielkim skrócie można te normy opisać tak: „Nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe, cokolwiek złego uczyniłeś innej istocie, uczyniłeś sobie, bo wszystko jest jednym, nie krzywdź.” Czytaj dalej „„TĘ WALKĘ PRZEGRALIŚMY” – JAK SĄDZĄ NIEKTÓRZY”

SZOKUJĄCE I UKRYWANE PRZEMÓWIENIE TRUMPA!

Cenzurowane i ukrywane przemówienie Donalda Trumpa

Zapraszam Cię do odsłuchania szokującego przemówienia, jakie niedawno Prezydent USA, Donald Trump, wygłosił w ONZ. Mówił on w nim, że teraz nadchodzi czas narodowości i patriotyzmu, że nie chce wojen, że nie chce nielegalnej imigracji, i tak dalej.

Z jego przemówienia można wywnioskować, że nadchodzi jakiś czas „odwilży”, pozytywnych zmian na Ziemi.

Co ciekawe, przemówienie to jest cenzurowane i blokowane w mediach. Żadne media go nie upubliczniają ani do niego nie nawiązują. Co prawda Trump wyraża się w nim negatywnie o Wenezueli i Iranie, to jednak uważam, że jest to robienie dobrej miny do złej gry. Prawdopodobnie tym krajom nie spadnie włos z głowy, i jakoś się dogadają. Struktury władzy w USA nie są spójne i jednolite, istnieje wciąż potężna agenda „deep state”, reprezentowana przez Obamę i Hilary Clinton, która w skrócie jest agendą zgniłych, liberalnych elit.

Faktem jest, że Barack Obama, lewicowy liberał, jest ludobójcą i zbrodniarzem wojennym. W ciągu swoich kadencji przyczynił się lub wręcz wywołał wojny i zawieruchy w aż siedmiu krajach. Zginęły miliony ludzi (luźne statystyki podają 7 milionów ofiar). Tych milionów ofiar nie liczy się oficjalnie, bo nie są to ofiary bezpośrednich działań wojennych, ale np głodu, pogorszenia stanu zdrowia, braku dostępu do opieki zdrowotnej, zamachów i tak dalej. Więc statystyki ich nie podają. Ale ten masowy morderca i zbrodniarz na miarę Hitlera dostał pokojową nagrodę Nobla, tak właściwie za nic.

Faktem jest też to, że Donald Trump w ciągu swojej kadencji nie wywołał żadnej wojny, a jedyne „zawieruchy” są na jego twitterze i w jego wypowiedziach. Bo taki ma styl prowadzenia polityki, ale i tak potem dąży do dogadania się z danym krajem. Lub chociaż odpuszczenia działań wojennych, choć liberalne deep state jak i twardogłowi neokonserwatyści na niego naciskają. A on i tak nie chce żadnego kraju atakować, nawet gdy się robi wyjątkowo gorąco. Ale Trump nazywany jest „białym suprematystą”, faszystą dążącym do totalitaryzmu, ksenofobem i tak dalej.

A teraz: szokujące przemówienie Donalda Trumpa:

Czytaj dalej „SZOKUJĄCE I UKRYWANE PRZEMÓWIENIE TRUMPA!”

CZY TEŻ RZADZIEJ WIDZISZ NIEZALEŻNE TREŚCI W INTERNECIE?!

Cenzura internetu zatacza coraz szersze kręgi

I wbrew pozorom nie jest to cenzura rządowa, choć i ta trzyma się dobrze. Teraz robią to wielkie korporacje, które zmonopolizowały internet – Facebook, Twitter, Google wraz z YouTube. Przez zsynchronizowane działania tych gigantów medialnych pracujących na rzecz struktur „deep state” – czyli ukrytej ręki władzy – zasięgi niezależnych mediów spadły o 80% w porównaniu z lutym 2018 roku. To wtedy to się zaczęło.

Facebook z jednej strony chce ograniczyć zasięgi alternatywnych mediów. Z drugiej strony chce, by „na powierzchni”, a więc z dużym zasięgiem, pozostały tylko te media, które stać na wykupienie płatnego zasięgu, czyli tzw wpisów sponsorowanych. Są to oczywiście media korporacyjne (amerykański CNN, polski TVN itp). Prawda, że ich wpisy na Facebooku pojawiają Ci się częściej, wraz z nachalnymi reklamami Platformy Obywatelskiej? Po trzecie, Facebook poprzez ograniczenie zasięgów wszystkim bez wyjątku, chce po prostu zarabiać na wykupywaniu zasięgów płatnych.

Możesz temu sam zaradzić, wpisując się na moją listę mailingową. Wtedy nie będziesz musiał czekać na powiadomienie na Facebooku, które może nie nadejść, jeśli masz trochę polubionych stron. Będziesz za to otrzymywał powiadomienia na email za każdym razem, gdy opublikuję artykuł. Ta opcja jest dostępna po lewej stronie bloga, pod okienkami dotyczącymi darowizn. Na poniższych grafikach jest to zaznaczone: Czytaj dalej „CZY TEŻ RZADZIEJ WIDZISZ NIEZALEŻNE TREŚCI W INTERNECIE?!”

TYCH 3 EKOLOGÓW CHCE OCALIĆ PRZYRODĘ. SŁYSZAŁEŚ TYLKO O 1!

Przedstawię Ci dzisiaj sylwetki 3 ekologów chcących ocalić Ziemię

Jednak założę się, że słyszałeś tylko o jednej osobie z poniższego zestawienia, nawet jeśli sprawy ekologii i ochrony przyrody są Ci bardzo bliskie, tak jak mi.

Dyskusyjne jest to, czy mamy oceniać i źle osądzać te osoby, które korzystają z globalnych mediów i fotografują się z czołowymi politykami. Jak napisał jeden z moich czytelników – jeśli choć jedno serce otworzy się na prawdę po przemówieniu znanego i kontrowersyjnego aktywisty, to jest to dobre.

A prawda o stanie środowiska naturalnego na Ziemi nie jest zbyt optymistyczna. Trwa kolejne wielkie wymieranie gatunków, lasy są wycinane w rekordowym tempie, grozi nam zagłada życia biologicznego. Korporacje produkują kiepskiej jakości produkty, by szybko się psuły i by potem klient musiał szybko kupić nowy, napędzając im zysk. Stwarza to rekordowe ilości zanieczyszczeń i śmieci. I to są kwestie, którymi trzeba pilnie się zająć, a nie jakiś dwutlenek węgla.

Boyan Slat

Czytaj dalej „TYCH 3 EKOLOGÓW CHCE OCALIĆ PRZYRODĘ. SŁYSZAŁEŚ TYLKO O 1!”

OTO „EKOLOGIA” WG ELIT UNII EUROPEJSKIEJ!

Ekologia wg elit czyli plastik a spisek żarówkowy

Zapraszam Cię do przeczytania szokujacego świadectwa zdenerwowanego, pro-ekologicznego konsumenta, który po zaledwie 6 latach musiał kupić nową pralkę. Bo w starej palce zepsuła się malutka część zamienna, którą producent produkuje w Chinach za kilkadziesiąt złotych, zaś sprzedaje po 1900 zł.

Dlaczego?

Bo chce. Bo może. Bo tak działa wolny rynek, bo tak działa dziki kapitalizm neoliberalny na modłę Margaret Tchather. Bo aby był nieustanny wzrost gospodarczy i by system ekonomiczny się nie załamał, trzeba ciągłej konsumpcji, ciągłego kupowania jak największych ilości produktów.

Elity z liberalnych krajów Zachodu obarczają zwykłych ludzi winą za skażenie środowiska i anomalie klimatyczne. Tymczasem to te elity są temu winne. To ich banki i ich korporacje tworzą ten system. To ich przemysł produkuje sprzęt który pasuje się po krótkim czasie, by potem kupić nowy.

Żeby było śmieszniej to te liberalne elity sponsorują liberalne i zielone partie polityczne, które potem.. mówią o ekologii i anomaliach klimatycznych. Cóż za ironia, prawda? 😉 Ci którzy najbardziej niszczą środowisko, najgłośniej mówią o ekologii. I to w dodatku mówią o tych zagadnieniach (np dwutlenek węgla), gdzie ich przemysł może zarobić.

Relacja oburzonego konsumenta poniżej.

Czytaj dalej „OTO „EKOLOGIA” WG ELIT UNII EUROPEJSKIEJ!”

LIBERALNA PSEUDO-EKOLOGIA: 10% EKOLOGII, 90% BIZNESU

Ekologia a eko-biznes

Popieram działania w zakresie ekologii i ochrony środowiska całym sercem. W licznych artykułach podawałem alarmujące dane o trwającym wielkim wymieraniu, skażeniu planety i o pogodowych anomaliach. W tym roku po raz pierwszy mogliśmy odczuć skutki zawirowań pogodowych u nas w Polsce. Susza zniszczyła dziesiątki tysięcy hektarów upraw, a te plony, które ziemia wydała, są gorszej jakości i jest ich mniej. Owoce i warzywa są mniejsze, bardziej wysuszone i przede wszystkim drogie.

Jednak oddzielam prawdziwą ochronę przyrody od tego, co wyprawiają obecnie liberałowie, czyli Unia Europejska i agenda deep state w USA, czyli Clinton-Obama z Partii Demokratycznej. Ich działania to pranie ludziom mózgów, przedstawianie mniej istotnych problemów (dwutlenek węgla zamiast mówić o wylesianiu i rabunkowej polityce korporacji) i przede wszystkim, robienie eko-biznesów. A te eko-biznesy nie mają z ekologią już nic wspólnego. To czysty bandytyzm.

To prosty łańcuszek: korporacje zasyfiły całą planetę, niszczą lasy, łąki, sawanny, wody. A potem te korporacje i Ci bankierzy sponsorują liberalne partie polityczne, by trzymały w ryzach ekonomiczny system wyzysku pracowników i przyrody, jak i.. memłały ozorem o ekologii i zmianach klimatu. Ci wyzyskiwacze i truciciele środowiska sponsorują też organizacje pseudo-ekologiczne, by atakowały rządy wybijające się na niezależność od deep state (Polska) i realizowały ich agendę. Przez takie ideologiczne organizacje pseudo ekologiczne cierpi idea i czyn ochrony przyrody. Bo ludzie ich nienawidzą i nabierają wstrętu także do ekologii. Biorą one szmal od największych trucicieli i wyzyskiwaczy, jacy tylko istnieją, a potem gadają o tym, że przyroda na Ziemi umiera. Brawo.

.

A w mediach to polski rząd jest atakowany tak, jakby Polska produkowała więcej dwutlenku węgla niż Niemcy!

Ostatnio furorę robi szwedzka 16-latka, Greta Thunberg. W bardzo emocjonalnych i pełnych zapalczywości przemówieniach, wzywa ona rządzących światem do.. ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Tak, bo ograniczenie emisji CO2 rzeczywiście załatwi wszystko. Przecież dwutlenek węgla to w zasadzie jedyne i najgroźniejsze zanieczyszczenie, jakie istnieje! Śmiesz wątpić, Ty prawicowcu, ho.mofobie, rasisto i w ogóle faszysto? 😀

Oto jej zdjęcie z samą kanclerz Merkel:

.

Greta Thunberg i jej przemówienie ws. zmian klimatu w PE

Tydzień temu wygłosiła płomienne przemówienie w Parlamencie Europejskim, wzywając do radykalnych działań w sprawie ochrony środowiska przyrodniczego na Ziemi. Nie sposób się nie zgodzić z częścią jej tez. Tak, uruchomiliśmy reakcję łańcuchową która jest nie do zatrzymania, i która może doprowadzić do zagłady życia biologicznego na Ziemi.

W najlepszym wypadku skutki tej reakcji i tak będą nieodwracalne i przede wszystkim niemożliwe do odwrócenia. Jednak na tym, co proponuje Greta, skorzystają co najwyżej producenci aut elektrycznych. Skorzystają też bankierzy, którym Polska płaci gigantyczny haracz za emisję dwutlenku węgla, tzw opłatę klimatyczną.

Oto treść przemówienia Grety Thunberg:

Cytat: „Nazywam się Greta Thunberg. Mam 16 lat, przyjechałam tu ze Szwecji i chcę, żebyście wpadli w panikę. Chcę, żebyście panikowali, jakby wasz dom się palił. Kiedy to mówię, zawsze ktoś mi tłumaczy, że to zły pomysł. Słyszałam od wielu polityków, że panika nie prowadzi do niczego dobrego. Zgadzam się z tym. Panika bez powodu to nic dobrego. Ale kiedy wasz dom płonie i musicie go ratować, żeby nie spłonął doszczętnie, wtedy pewien stopień paniki jest potrzebny.

Nasza cywilizacja jest delikatna, prawie jak zamek z piasku. Ma piękną fasadę, ale jej fundamenty wcale nie są solidne. W tylu miejscach poszliśmy na skróty!

Wczoraj cały świat patrzył z rozpaczą i przerażeniem, jak w Paryżu płonie katedra Notre Dame. Niektóre budynki są czymś więcej niż tworami architektury. Ale Notre Dame zostanie odbudowana. Mam nadzieję, że stoi na mocnych fundamentach. Mam nadzieję, że nasze fundamenty są jeszcze mocniejsze, ale obawiam się, że tak nie jest.

Około 2030 roku, czyli za dziesięć lat, dwieście pięćdziesiąt dziewięć dni i dziesięć godzin od teraz, uruchomimy nieodwracalną reakcję łańcuchową, która prawdopodobnie spowoduje, że nasza cywilizacja – taka, jaką dziś znamy – przestanie istnieć. Tak się stanie, chyba że do tego czasu wprowadzimy w naszych społeczeństwa gruntowne i trwałe zmiany, jakich nikt jeszcze nigdy nie wprowadził – między innymi obniżymy emisje dwutlenku węgla o co najmniej 50 procent. Pamiętajcie, proszę, że te obliczenia zakładają wykorzystanie technologii, które mają oczyścić atmosferę z astronomicznych ilości dwutlenku węgla, a których nie umiemy jeszcze stosować na odpowiednio wielką skalę.

To nie wszystko. Te obliczenia nie uwzględniają nagłych, nieprzewidzianych wahnięć i sprzężeń zwrotnych, takich jak uwalnianie olbrzymich ilości metanu z szybko topniejącej wiecznej zmarzliny w Arktyce. Nie biorą też pod uwagę ocieplenia, które już się dokonało, a na razie jest maskowane przez zanieczyszczenie powietrza. Ani kwestii sprawiedliwości klimatycznej, o której wyraźnie mówi porozumienie paryskie, a bez której w ogóle nie można mówić o udanej transformacji na skalę planety.

Na koniec miejmy na uwadze, że wskazanie roku 2030 jako przełomowego momentu jest tylko szacunkowe. Punkty zwrotne, po których nie będzie już odwrotu, bo zmiany staną się nieodwracalne, mogą nadejść nieco wcześniej lub nieco później, niż to wynika z wyliczeń. Nikt nie wie tego na pewno. Mamy jednak pewność, że nadejdą – w przybliżeniu w takim właśnie czasie, bo jednak są to obliczenia, a nie czyjeś opinie lub domysły. Prognozy te są oparte na danych naukowych, co do których zgadzają się wszystkie kraje uczestniczące w pracach IPCC. Niemal wszystkie liczące się krajowe instytucje naukowe zgadzają się z wnioskami IPCC bez zastrzeżeń.

Trwa szóste wielkie wymieranie. Każdego dnia tracimy bezpowrotnie nawet dwieście gatunków roślin i zwierząt. Takie tempo wymierania jest dziesięć tysięcy razy szybsze niż to, które uznalibyśmy za naturalne. Erozja żyznych gleb, prowadzone na masową skalę wylesianie, toksyczne zanieczyszczenie powietrza, utrata owadów i dzikiej fauny, zakwaszenie oceanów – wszystkie te katastrofalne trendy ulegają przyspieszeniu za sprawą stylu życia, który tu, gdzie finansowo powodzi nam się lepiej niż innym, uważamy po prostu za nasze prawo.

A jednak wciąż mało kto wie o tych katastrofach, mało kto rozumie, że to zaledwie pierwsze objawy załamania klimatu i załamania ekosystemu. Bo niby skąd ludzie mogliby o tym wiedzieć? Nikt im nie powiedział. Albo, co ważniejsze, nie powiedział im tego nikt, kto powinien, i tak, jak powinien.

Nasz dom grozi zawaleniem, a tymczasem wy, nasi przywódcy polityczni, najwyraźniej nie uznajecie tego faktu. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie postępowalibyście tak, jak postępujecie. Wszystko robilibyście inaczej – tak jak to robią ludzie, kiedy trzeba ratować życie. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie latalibyście po świecie klasą biznesową, opowiadając, że rynek wszystko załatwi i drobnymi, dobrze wycelowanymi interwencjami rozwiąże rozmaite niepowiązane ze sobą problemy. Nie proponowalibyście, żeby coś kupić albo coś zbudować po to, żeby zażegnać kryzys spowodowany nadmiarem kupowania i budowania.

Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie byłoby tak, że organizujecie trzy nadzwyczajne szczyty w sprawie brexitu i ani jednego nadzwyczajnego szczytu w sprawie załamania klimatu i środowiska. Nie sprzeczalibyście się, czy wycofać węgiel za jedenaście lat, czy może za piętnaście. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie uważalibyście za powód do radości tego, że jeden kraj, taki jak Irlandia, zapowiedział wycofanie inwestycji w paliwa kopalne. Nie cieszylibyście się, że Norwegia postanowiła przestać wydobywać ropę naftową u wybrzeży malowniczych Lofotów, podczas gdy przez następne dziesiątki lat zamierza wydobywać ropę ze wszystkich innych swoich złóż. Na radość z takich deklaracji jest o trzydzieści lat za późno.

Gdyby nasz dom miał się zawalić, media nie mówiłyby o niczym innym. Kryzys klimatyczny i ekologiczny byłby jedynym tematem doniesień prasowych. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie twierdzilibyście, że sytuacja jest pod kontrolą, nie czekalibyście spokojnie, aż wynalazki, których jeszcze nie wynaleziono, ocalą wszystkie żywe gatunki na Ziemi. I jako politycy nie poświęcalibyście całej swojej uwagi sporom o podatki czy brexit. Gdyby ściany naszego domu faktycznie się waliły, to przecież odłożylibyście na bok wszystko, co was różni, i zaczęlibyście współpracować.

Jednak nasz dom naprawdę się wali i mamy coraz mniej czasu. A mimo to nic się właściwie nie dzieje.

Wszystko musi się zmienić. My wszyscy musimy się zmienić. Naprawdę będziecie marnować ten cenny czas na kłótnie o to, co ma się zmienić najpierw i kto ma to zrobić jako pierwszy? Wszystko i wszyscy musimy się zmienić. Ale ten, kto ma za sobą większą platformę, ponosi większą odpowiedzialność. Im większy ślad węglowy, tym większy moralny obowiązek.

Kiedy proszę polityków, żeby zaczęli działać natychmiast, najczęściej słyszę w odpowiedzi, że nie mogą zrobić nic radykalnego, bo takie kroki byłyby niepopularne wśród wyborców. Oczywiście mają rację, skoro większość ludzi nie wie nawet, dlaczego te zmiany są konieczne. Dlatego wciąż was proszę, byście mówili jednym głosem to, co mówi nauka. Polityka i demokracja muszą opierać się na najlepszej wiedzy naukowej, jaką dysponujemy.

[…] Wiele osób takich jak ja, które przez całe życie będą odczuwać skutki zmiany klimatu, nie ma nawet prawa głosu. Nie mamy wpływu na decyzje podejmowane w biznesie i w polityce, nie mamy wpływu na technologię, media, szkoły ani ośrodki naukowe. Zanim ukończymy naukę i zyskamy ten wpływ, minie jeszcze dużo czasu, a tego czasu po prostu nie mamy. Właśnie dlatego miliony dzieci i młodzieży wychodzą na ulice, organizują szkolne strajki, żeby zwrócić uwagę na kryzys klimatyczny.

Musicie nas słuchać – nas, którzy nie możemy głosować. Musicie głosować na nas – na wasze dzieci i wnuki. Wkrótce nie będzie można cofnąć tego, co dzisiaj robimy. Kiedy głosujecie, decydujecie o tym, w jakich warunkach ludzie będą żyć w przyszłości. Taka polityka, jakiej nam potrzeba, w ogóle dziś nie istnieje, ale pewne opcje są mniej złe od innych. Czytałam, że niektóre partie nie życzyły sobie, żebym tu dzisiaj przemawiała, bo tak bardzo chcą uniknąć jakiejkolwiek dyskusji o załamaniu klimatu.

Nasz dom grozi zawaleniem. Cała nasza przyszłość – i los tego wszystkiego, co osiągnęliśmy do tej pory – dosłownie leży w waszych rękach. Ale jeszcze nie jest za późno, by działać. Potrzeba do tego dalekosiężnej wizji. Potrzeba do tego odwagi. Potrzeba wielkiej determinacji, by kłaść fundamenty już teraz, kiedy nie wiemy do końca, jak zbudujemy dach. Musimy podejść do zadania tak, jak podchodzili budowniczowie wielkich katedr.

Proszę, żebyście się obudzili i sprawili, by te zmiany, które są niezbędne, były możliwe. Już nie wystarczy robić tyle, ile się da. Wszyscy musimy zrobić coś, co wydaje się niemożliwe. Jeśli mnie nie posłuchacie, to w porządku. Jestem tylko szesnastoletnią dziewczyną ze Szwecji. Ale nie możecie lekceważyć tego, co mówią naukowcy, co mówi nauka, co mówią miliony dzieci, które organizują strajki szkolne, bo domagają się prawa do przyszłości. Błagam: nie zawiedźcie nas tym razem! Dziękuję.”
Autor: Greta Thunberg

.

Kto stoi za Gretą Thunberg? Prawda o aktywistce ekologicznej

Greta Thunberg ma 16 lat i urodziła się w Szwecji. Jest córką znanej, lewicowej aktywistki, Marleny Ernman. Zapewniła ona szerokie wsparcie dla córki ze strony liberalnych mediów realizujących agendę deep state. Do Grety Thunberg szybko „przykleiła” się ekologiczna aktywistka z Niemiec, pani Luisa Marie Neubauer. Nietrudno się domyśleć, że ślad z organizacji ekologicznej, w której pracuje pani Neubauer, prowadzi prosto do pewnego miliardera o siwych włosach. Tak, zgadłeś, do samego George So.rosa!

Sama Greta Thunberg była fotografowana na marszach równości i używa ich symboli. Widziano ją także w koszulce z symbolem pięcioramiennej gwiazdy i napisem „antifascist”. Jest to emblemat kojarzony z organizacją terrorystyczną antifa, która jest zbrojnym ramieniem liberalnego deep state, często współpracuje ze służbami specjalnymi i z policją. Mamy więc idealny z punktu widzenia socjotechników projekt manipulacji umysłami ludzi.

.

Ekologia czy eko-biznes?

Poniżej ciekawy cytat na temat ekologii i eko-biznesu:

Cytat: „Pamiętam, jak na początku lat ’90 koledzy ze szkoły pytali, jak mogę mieć w domu na Święta żywą choinkę – przecież to takie nieekologiczne: oni mają plastikowe „drzewka”, których nikt nie musiał wycinać z lasu. W gazetach ukazywały się poważne artykuły na temat nie ekologiczności żywych choinek.

Potem okazało się, że jedna plastikowa choinka jest dla środowiska tak szkodliwa, jak wycięcie 100 naturalnych drzewek. I wszyscy zaczęli kupować żywe choinki.

Pamiętam też ciotecznego brata mojej mamy, bardzo szanowanego profesora żywienia z SGGW. Jakoś ok. roku 2000 dostaliśmy od niego słoik oleju palmowego. To była wtedy nowość, a wszystkie dostępne badania naukowe twierdziły, że jest to bardzo zdrowa odmiana oleju. Zajadaliśmy się tym olejem palmowym ze smakiem.

A potem okazało się, że olej palmowy to w sumie odpowiednik tłuszczów trans, powodujących m.in. choroby nowotworowe.

Także jakoś na przełomie lat ’90 i ’00 w każdych wiadomościach słyszeliśmy o dziurze ozonowej – która lada moment będzie taka wielka, że w zasadzie nie wiadomo, czy promieniowanie słoneczne i wzrost temperatury nie zniszczy życia na Ziemi. Odpowiedzialny za dziurę ozonową miał być freon, gaz cięższy od powietrza, który nijak nie miał szans dostać się do wyższych warstw atmosfery, znajdujący się wówczas w dezodorantach i agregatach chłodniczych.

A potem okazało się, że zaraz przed wprowadzeniem zakazu stosowania freonu, pewna francuska firma kosmetyczna miała wybudowane fabryki dezodorantów bez freonu.

Parę lat temu wprowadzono zakaz stosowania normalnych żarówek, zastępując je żarówkami energooszczędnymi. W jednej żarówce energooszczędnej znajduje się ilość rtęci, która zatruwa w sposób niezdatny do spożycia 3 metry sześcienne wody – czyli 3000 litrów wody (rtęć z JEDNEJ żarówki). Zgodnie z unijnymi dyrektywami, w każdym domu powinniście mieć specjalny zestaw do sprzątania i utylizacji stłuczonych żarówek energooszczędnych. Macie?

Podobno dyrektywę o zakazie żarówek wprowadził Parlament EU, ale to nie prawda. Parlament tylko ją zatwierdził. Decyzję podjęła 25 osobowa komisja parlamentu. W tej komisji 2 osoby to przedstawiciele firmy Philips, jednego z największych producentów żarówek energooszczędnych. Ot, taki zbieg okoliczności.

I nie, nie chcę tu napisać, że globalne ocieplenie to bzdura, że należy palić tylko węglem, i że farmy wiatrowe straszą krowy, które potem nie dają mleka.

Chciałem tylko powiedzieć, żebyście podzielili sobie przez 2 (albo i przez 5) wszystko, co usłyszycie o każdej sprawie z pogranicza przemysłu i ekologii: bo zapewne w każdej tej sprawie jest 10% ekologii i 90% biznesu. Można tego nie kumać, jak ma się 16 lat – jest się wtedy idealnym narzędziem w rękach ekolo… biznesu.
Autor nieznany

Więc.. Miejmy oczy dookoła głowy, bo łatwo im przychodzi zwodzenie ludzi! 😉

Autor: Jarek Kefir

.

jarek kefir

Czy wiesz, że możesz wspomóc finansowo moje inicjatywy uświadamiające? Jest to forma wdzięczności za moją pracę i treści, które były dla Ciebie pozytywne i coś dobrego Ci dały. 🙂 Wsparcie umożliwia też zachowanie niezależności mojej strony.

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek: