Reklamy

ŚWIAT JEST DOBRY CZY ZŁY? ZJEŚĆ LUB BYĆ ZJEDZONYM?

Moralność, dobro, zło i dwie natury świata

Czy natura jest dobra czy zła? Czy świat jest dobry, czy raczej zły? Zwolennicy natury, często postrzegający ją przez pryzmat „syndromu bambinizmu”, infantylizują ją, uważają, że zwierzęta są dobre, a to człowiek jest zły i zbłądził. Najchętniej zniszczyliby cały rodzaj ludzki, by tylko uratować naturę, głównie zwierzęta. Często są wegetarianami lub weganami, i wcale nie tak rzadko podzielają lewicowe poglądy. Z kolei gnostycy uważają, że to zły Bóg – Demiurg vel szatan, tak urządził system i tak zdeterminował ludzką psychikę, by nastroić ją na cierpienie i zło.

Spróbuj teraz odpowiedzieć na pytanie: zabić by ukraść jedzenie i nakarmić swoje dziecko, czy nie zabijać, ale pozwolić, by to Twoje dziecko umarło? Co wybierzesz, człowieku, który odróżniasz dobro od zła? Czytaj dalej „ŚWIAT JEST DOBRY CZY ZŁY? ZJEŚĆ LUB BYĆ ZJEDZONYM?”

Reklamy
Reklamy

CYFROWY ORWELL – KOSZMAR O JAKIM CI SIĘ NIE ŚNIŁO!

Czy Facebook i Google szykują nam cyfrowego Orwella?

Wyobraź sobie taką sytuację..

Jest rok 2030. Portal Facebook został wprowadzony jako obowiązkowy dla każdego obywatela. Musisz mieć na nim konto, ponieważ został on zintegrowany (połączony) z rządowymi bazami danych – PESEL, NIP, NFZ, Źródło. Chcąc dostać pracę, kupić chleb i mleko, zapłacić rachunek, wykonać połączenie telefoniczne, pójść do lekarza, zdobyć prawo jazdy, założyć konto w banku, załatwić cokolwiek w urzędzie i tak dalej – musisz mieć konto na Facebooku, który stał się globalnym dostawcą usług dla rządów.

Zresztą, mieszkanie wynajmiesz tylko w jednej z aplikacji Facebooka. Taksówkę zamówisz tylko poprzez facebookową aplikację. Plan lekcji ze swojej uczelni przeczytasz tylko na jej stronie na Facebooku. Jeśli chcesz zamówić cokolwiek przez internet, np ubrania czy elektronikę, to musisz znaleźć profil danej firmy na Facebooku, tam dokonać zamówienia i je opłacić. Bilet na pociąg lub na tramwaj kupisz tylko przez Facebooka. I tak dalej, i tak dalej.

Wprowadzony został system oceny społecznej znany z Chin. Miliardy kamer monitoringu (także obowiązkowo instalowanych w Twoim domu), Facebook i Google skanujące każdy Twój ruch w internecie (w tym zakupy, maile i prywatne wiadomości), zadbają o to, by Cię właściwie ocenić. Jeśli masz niską ocenę, bo np przechodzisz nagminnie na zielonym lub publikujesz antysystemowe wpisy, to będziesz miał trudności ze: wzięciem kredytu, wynajmem mieszkania, wzięciem telefonu na abonament, kupnem biletu na pociąg. Wszelkie usługi mogą stać się dla Ciebie droższe, stracisz dostęp do obniżek i rabatów, np kelner w barze nie będzie mógł dać Ci drinka w promocji z okazji Andrzejek. Twój internet zostanie spowolniony. I tak dalej, i tak dalej. Czytaj dalej „CYFROWY ORWELL – KOSZMAR O JAKIM CI SIĘ NIE ŚNIŁO!”

CZY ŚWIAT JEST WŁASNOŚCIĄ BANKÓW I KORPORACJI!?

Czy to możliwe, że banki i korporacje rządzą światem?

Czy jest możliwe, by kilka dużych konglomeratów międzynarodowych finansistów, takich jak Black Rock, rządziło wszystkimi korporacjami i bankami, jak i całym światem?

Zastanów się chwilę. Nie spiesz się. Ogarnij ten temat powoli. Czy jesteś wolny? Co oprócz rachunków, żywności, i tym podobnych rzeczy, możesz kupić za swoją pensję? Pewnie niewiele lub nic. Miliony ludzi najpierw żeni się, zakłada rodziny, bierze kredyty na mieszkanie i.. No właśnie. Mam już 34 lata, trochę na tym świecie żyję. I widzę codziennie pewien obraz.

Żona pracuje na dwa etaty (jeden etat w pracy, drugi w domu), ciężko i bez wytchnienia. Oprócz obowiązków tradycyjnych (patriarchalnych – dom, rodzina), doszły jej obowiązki feministyczne (praca, kariera). Jest pioruńsko zmęczona, po pracy zrzędzi, narzeka, jest wkurzona na męża. Z kolei mąż wychodzi do pracy rano, wraca wieczorem. Często taki facet jeszcze w autobusie, tuż po zakończeniu pracy, wypija dwa, trzy piwka. Potem w domu kolejne dwa, trzy, cztery piwka. W telewizji mecz, seriale paradokumentalne, polskie telenowele. I tak dzień w dzień. Jedyna dostępna rozrywka to alkohol, który tłumi ból istnienia, poczucie niespełnienia i który jest zamulaczem, bo trzeźwa rzeczywistość jest dla niego nie do zniesienia. A jedyna dostępna, bo na inne nie ma ani czasu, ani chęci, ani przede wszystkim pieniędzy. Bo oboje zarabiają mało.

To ma być dorosłe życie realne w społeczeństwie?

To jest niewolnictwo. Pracujemy nie na siebie, ale po pierwsze na biologiczne przeżycie, po drugie – na pracodawce, a po trzecie, na system. Czyli na banki i korporacje. A system jest skonstruowany na zasadzie „komina” – 90% wypracowanej gotówki idzie na samą górę, w ręce najbogatszych. Mniejsza część pozostaje przedsiębiorcom. Jeszcze mniejsza – klasie średniej, która jest bezpiecznikiem systemu, i która w zdyscyplinowany sposób głosuje na liberalne partie polityczne, sponsorowane właśnie przez konglomerat bankowo-korporacyjny. M.in. to dlatego korporacje na całym świecie utrzymują nadmierną, niepotrzebną ilość etatów biurowych – by dać pracę klasie średniej, która odwdzięcza się głosowaniem na (neo)liberałów, jak i odwdzięcza się siedzeniem cicho. Bo klasa średnia wg nauk socjocybernetyki jest „aktywną mniejszością”, która najchętniej wszczyna protesty i rewolucje. Również aparat państwowy w tym właśnie celu utrzymuje nadmierną, absurdalną ilość etatów w urzędach. A przecież już dawno posiadamy technologię, która pozwoliłaby zautomatyzować / zinformatyzować wiele etatów w biurach i przede wszystkim w urzędach. Czytaj dalej „CZY ŚWIAT JEST WŁASNOŚCIĄ BANKÓW I KORPORACJI!?”

CZY BÓG POTRAFIŁY STWORZYĆ KAMIEŃ TAK CIĘŻKI, ŻE NIE MÓGŁBY GO UNIEŚĆ!?

Czy Bóg mógłby stworzyć kamień tak ciężki, że nie byłby w stanie go unieść?

To jedno z ulubionych pytań ateistów i filozofów.

Najpierw zobacz na poniższy obrazek:

.

Czy zadowala Cię taka odpowiedź na pytanie, jaka jest na tym obrazku?

A paradoks istnienia zła? Nawet nie chodzi o samą polaryzacją dobro i zło. Ale o fakt, że zła jest tak bardzo dużo. Wręcz anormalnie dużo. Czytaj dalej „CZY BÓG POTRAFIŁY STWORZYĆ KAMIEŃ TAK CIĘŻKI, ŻE NIE MÓGŁBY GO UNIEŚĆ!?”

„TĘ WALKĘ PRZEGRALIŚMY” – JAK SĄDZĄ NIEKTÓRZY

Czy przegraliśmy walkę o młode pokolenia?

Zobacz najpierw na poniższy obrazek:

.

Czym są normy społeczne?

Normy społeczne to ramy zachowań i wyborów, którymi ma się kierować jednostka, by zyskać aprobatę społeczności. Normy to coś akceptowanego przez większość, ale najczęściej jest tworzone przez elitę po to, by łatwiej się rządziło i by na tym rządzeniu więcej zarabiać. Jeśli ktoś pyta, czemu współczesna norma jest patologią, to właśnie dlatego – bo elitom zależy na ludziach biernych, głupich, prymitywnych, nie stawiających oporu, podzielonych, nienawidzących się i walczących ze sobą. Wtedy takie społeczeństwo nie dostrzeże prawdziwej, choć ukrytej ręki władzy. Obecnie ta ukryta ręka władzy to banki, korporacje i wielkie kartele finansowe takie jak Black Rock.

Ale wróćmy do meritum. Otóż w ramę normy społecznej można wrzucić dowolną, nawet najgłupszą i najbardziej szkodliwą bzdurę. To kwestia „pozycjonowania” (posiadanie dużych środków przekazu informacji), zakorzenienia w obecnym nurcie, jak i psychotechniki (techniki manipulacji tłumem).

Większość norm służy trwaniu systemu – rozmnażaniu i wychowywaniu dzieci, pracy, trzymaniu w ryzach pierwotnych, barbarzyńskich instynktów tłumu, gospodarce, wzajemnym relacjom, wzajemnej rywalizacji i konkurencji, i tak dalej. W przypadku tak rozumianych norm społecznych przoduje tradycyjna moralność związana z religiami żydowskimi (a właściwie: semickimi – chrześcijaństwo, judaizm, islam).

Wiele norm społecznych jest z kolei całkowicie bzdurnych, wymyślonych albo z nudów (moda, lans, slang uliczny, subkultury nastolatków), albo z nudów i głupoty (savoir vivre, ortografia, hipsterstwo i inne).

Są też normy wywodzące się z tzw prawa naturalnego, mające służyć wyższym wartościom i wznioślejszym celom. I o ile te powyższe normy społeczne funkcjonują w miarę dobrze, o tyle to właśnie z normami wynikającymi z prawa naturalnego ludzkość ma największy problem. W wielkim skrócie można te normy opisać tak: „Nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe, cokolwiek złego uczyniłeś innej istocie, uczyniłeś sobie, bo wszystko jest jednym, nie krzywdź.” Czytaj dalej „„TĘ WALKĘ PRZEGRALIŚMY” – JAK SĄDZĄ NIEKTÓRZY”

POLECAM CI WSPANIAŁY FILM Z PRZESŁANIEM: „DRZEWO ŻYCIA”

Drzewo życia – film z niezwykłym przesłaniem

Film „Drzewo życia” zrobił na mnie ogromne wrażenie. Jest on zrealizowany inaczej niż tradycyjne filmy. Jest przede wszystkim bardzo artystyczny. Możemy podziwiać piękne widoki i poetyckie interpretacje ludzkich przemyśleń. Nie są tam ważne zwroty akcji, relacje, ani dosłowność.

Krytycy filmowi, jak to mają w zwyczaju, nie pozostawili na filmie suchej nitki. Mówili, że jest to najsłabszy film w reżyserii Terrence Malicka, i że nie ratowała go gra aktorska znanych gwiazd, Brada Pitta i Jessici Chastain. Wg mnie podchodzili oni do tego filmu od dupy strony. Film jest poetyckim arcydziełem, które należy rozumieć nie poprzez akcję, ale poprzez przemyślenia. I trzeba go zobaczyć więcej niż jeden raz. Ja sam chcę zobaczyć go drugi raz, bo nie wszystko zrozumiałem. Przesłanie filmu Drzewo życia dotyka samej głębi, pomimo tego, że dla wielu jest on trudny i zagmatwany. Uważam, że nawet głupiec (taki jak ja, lub jeszcze głupszy) może coś cennego z tego filmu wynieść, a co dopiero znawcy tematu.

UWAGA! Dalsza część artykułu zawiera spoilery (czyli opis filmu). Jeśli nie widziałeś tego filmu i nie chcesz psuć sobie wspaniałej zabawy, obejrzyj go, jest dostępny w linku poniżej:
Drzewo życia 2011 na CDA Czytaj dalej „POLECAM CI WSPANIAŁY FILM Z PRZESŁANIEM: „DRZEWO ŻYCIA””

TAJEMNICE ZDROWIA: CZY WITAMINA C NAPRAWDĘ DZIAŁA!?

Czy witamina C działa?

Niedawno czytałem taki artykuł.. Jeden z blogerów będący typowym racjonalistą, zwolennikiem wszelkich korporacyjnych i rządowych „wersji oficjalnych” napisał, że witamina C nie działa. Postanowił podzielić się tym ze światem i jednocześnie wyśmiać tych, którzy suplementują witaminę C i popierają medycynę naturalną.

Więc jak to jest? Wyjaśnię to w tym artykule, o dziwo popierając się dokładnie tymi badaniami naukowymi o witaminie C, które przytoczył ten bloger racjonalista. A więc zaczynamy:

FAKT 1: Badano skuteczność witaminy C w dawce 80 mg na dobę, w profilaktyce przeziębień i grypy. W takiej dawce witamina C okazała się całkowicie nieskuteczna.

FAKT 2: W badaniu naukowym o witaminie C okazało się, że wysokie dawki tej witaminy (1000 mg jednorazowo i większe) są bezzasadne. Dlaczego? Ponieważ dawki jednorazowe powyżej 500 mg sprawiają, że witamina ta bardzo słabo się przyswaja. Np przy dawce 1000 mg wchłania się zaledwie 20% do 30%. Cała reszta jest wydalana przez organizm i przy tym obciąża nerki, zwiększając przy tym prawdopodobieństwo powstawania kamieni w nerkach. Czytaj dalej „TAJEMNICE ZDROWIA: CZY WITAMINA C NAPRAWDĘ DZIAŁA!?”