NWO: TEGO NAPRAWDĘ CHCĄ LEWICOWE ELITY!

Czego naprawdę chcą liberalno-lewicowe elity?

Ludzie myślący racjonalnie i mający w sobie wartości i granice, nazywani prawicowcami, łapią się ostatnio za głowę. Szaleje poprawność polityczna i cenzura. Miasta świata Zachodu są w ogniu terroru BLM i antify. Ma miejsce agresywne narzucanie lewicowej wizji świata wszystkim bez wyjątku. Są to czasy, w których rozum i logika śpi. Bo agresywni aktywiści nawet nie próbują merytorycznie uzasadniać swoich racji. Tylko w przypadku sprzeciwu plują jadem i obrażają, jak w Polsce, a na Zachodzie bywa, że biją lub wręcz katują.

To bez wątpienia ciemna noc zbiorowego ducha naszej cywilizacji, przypominająca demony nazizmu. Z tym, że w latach 1933-1945 ukazał się cień konserwatyzmu, a teraz ukazuje się cień liberalizmu. Jesteśmy na etapie schyłku epoki, w której lewicowe wartości powoli ustępują pola prawej stronie, więc lewica staje się coraz bardziej cenzorska, nachalna lub wręcz agresywna.

Na obrazku poniżej: dialog dwóch lewicowców na portalu Twitter:

Jeden z panów uważa, że mężczyźni także miesiączkują, wbrew wiedzy biologicznej. Lewica w swojej doktrynie gender mylnie interpretuje naukę o tym, że mamy w sobie cechy, półkole mózgowe i archetypy męskie jak i żeńskie, jak i łączy to z sosem zaburzeń tożsamości (transseksualizm) i zaburzeń anatomicznych (hermafrodytyzm).

Tak, mamy w sobie zarówno części męskie jak i żeńskie. Ale póki nie ma jakichś zaburzeń psychicznych, to u mężczyzny dominują części męskie, a u kobiety części kobiece. Zbyt silna dominacja części męskich u mężczyzny jak i części kobiecych u kobiety daje oczywiście stereotypowy obraz osoby, która nie ma zdrowej równowagi. Czyli odpowiednio: zbyt męski brutal jak i zbyt kobieca dziunia.

Natura jak i sam rozwój osobisty i duchowy człowieka dąży do wyrównania. Po to są relacje – aby mężczyzna złagodniał i nauczył się cech kobiecych, a kobieta stała się silniejsza i nauczyła się cech męskich. Ale znowu, zawsze będzie przynajmniej częściowa dominacja jednej z cech, nawet po tym wyrównaniu.

Lewica stawia wszystko na głowie, do góry nogami. Głównym założeniem neomarksizmu jest to, że wszystko jest umowne i relatywne, jak i nie ma ponadczasowych i niezmiennych praw, dyktowanych przez Boga i naturę. U nich tych granic nie ma. Liberalizm to brak granic i postęp, zaś konserwatyzm to granice i zastój. Oba systemy mają swoje dobre strony, jak i złe strony, czyli cień, o którym pisałem na początku artykułu. Co kilkadziesiąt lat mamy zmianę ducha epoki jak i ukazanie się cienia epoki mijającej.

W czasach najnowszych – lewicowy romantyzm i prawicowy pozytywizm, lewicowa dekadencja (1890 – 1933) i prawicowa epoka totalitaryzmów (1933 – 1968). Od 1968 (rewolucja seksualna) do 2015 roku (wybór Trumpa) mieliśmy epokę lewicową, czyli postmodernizm. Obecnie mamy schyłek postmodernizmu, w którym ukazuje się jego cień (wojujące, agresywne lewactwo), i następuje stopniowe przejście do nowej epoki prawicowej, która będzie trwała powiedzmy do 2060 – 2080 roku. Prywatnie postuluję nazwanie jej „neorealizmem” od nazwy istniejącej już i słabo znanej doktryny geopolitycznej. Continue reading „NWO: TEGO NAPRAWDĘ CHCĄ LEWICOWE ELITY!”

GLOBALNA ŚWIADOMOŚĆ: NADCHODZI WIELKIE PRZEBUDZENIE LUDZKOŚCI!

Według Junga, ludzkość jest na poziomie mentalnego dziecka. Całe nasze życie, o ile wybraliśmy ścieżkę rozwoju (mniejszość ludzi), zamiast ścieżki stagnacji i rozkładu (większość ludzi), polega na tym, że walczymy z naszymi destrukcyjnymi programami w psychice. Zostały one nam zaszczepione przez rodziców (traumy rodowe), jak i przez środowisko, w którym przebywaliśmy. I teraz mamy powinność wyjść ponad nie. Jest to właśnie ten poziom dziecięcy, pełen traum i lęków przed światem, z którego wyrwać możemy się najpierw przez bunt nastoletni wobec naszych rodziców, jak i wobec naszego archetypicznego „rodzica”, czyli społeczeństwa, systemu, matrixa, i szerzej – wobec materialnej rzeczywistości. Czyli wobec świata materii, który jest więzieniem dla naszego ducha.

Poziom buddy czy też poziom chrystusowy (wg gnostyków) to tak naprawdę poziom mentalnego dorosłego, ku któremu dążymy – zarówno indywidualnie, jak i zbiorowo, jako naród i cywilizacja. Poziom buddy, czyli mentalnego dorosłego i świadomego człowieka, powinien być poziomem powszechnym i „domyślnym.” Tak jednak nie jest. Różni ludzie, różne narody i w końcu różne cywilizacje (łacińska, czyli europejska, afrykańska, islamska, azjatycka) są na różnych poziomach świadomości. Cywilizacja łacińska jest najwyżej – u nas jest większa empatia i tolerancja, lepiej traktuje się kobiety, pracowników, słabszych, niż w innych cywilizacjach I to jest bardzo ważne, bo lewicowym elitom deep state jest ten rozwój nie na rękę. Więc sprowadzają oni do Europy i do Ameryki ludzi z cywilizacji, które są na niższym poziomie, by nie dopuścić do dalszego wzrostu świadomości, i by na powrót sprowadzić nas do zwierzęcej walki o byt.

O tym, co zamierza deep state i dlaczego chcą zatrzymać budzącą się ludzką świadomość, pisałem w poniższym artykule:
Deep state, czyli ukryta władza niszcząca ludzkość i Ziemię

To, co powinno być oczywiste, czyli poziom buddy (dorosłego człowieka), jednocześnie nie jest popularne i rozpowszechnione. Ten poziom osiągają nieliczni. Obecnie cywilizacja afrykańska i islamska jest na poziomie dziecka. Zaś nasza cywilizacja łacińska wyszła już z poziomu dziecięcego i obecnie zbiorowo przeżywa etap nastoletniego buntu. Jest to etap aktywizmu, rozideologizowania i zantagonizowania obywateli, podziałów, walki z władzą, buntu przeciwko systemowi. Musimy to po prostu odchorować, tak, jak choruje się w wieku poniżej osiemnastu lat na choroby wieku dziecięcego. To, z czym mamy do czynienia – wojujący korwinizm, spiskowa antysystemowość czy też szalejące lewactwo – jest jak odra, świnka czy różyczka. Szczepionki wobec tych „chorób” są nieskuteczne, trzeba je po prostu przejść. Ważne, by się nie zatrzymywać na tym etapie i by złapać do tych cywilizacyjnych zmian dystans.

Indywidualnie możemy rozwinąć się dość szybko, mamy na to kilkadziesiąt lat życia. Jednak zbiorowości ludzkie ewoluują dużo wolniej, bo różni ludzie są na różnych poziomach. To, co nie udało się w jednym wcieleniu, uda się w następnym lub jeszcze następnym. Cała ludzkość natomiast ewoluuje przez millenia. Przez tysiące lat następuje powolna zmiana mentalności. Lepiej traktowani są ludzie, szczególnie słabsi, lepiej rozwiązujemy nasze problemy, wydajniej zwalczamy zło i niesprawiedliwość.

Ten nieskończony rozwój będzie trwał i trwał dalej, przez następne wieki. Warto też wiedzieć, że ten poziom buddy (dorosłego) nie jest jakimś wielkim osiągnięciem. Jest on tak naprawdę poziomem „zerowym”, czyli podstawą podstaw, od której powinno się dopiero zaczynać dalszy rozwój. Ale tak nie jest, bowiem zaczynamy swoją ewolucję od dużego poziomu „ujemnego”, czyli dziecięcego. Ale gdy już jesteś na tym poziomie buddy, o ile Ci się to uda, to jest jeden szkopuł. Otóż masz wtedy te 70 czy więcej lat. Organizm jest już wyniszczony chorobami. I zamiast dalej zacząć prawdziwy rozwój, czas już umierać. Właśnie na tym polega ten żart, jaki robi Ci ten świat. Doświadczenie to dar nieba, który masz, gdy już Ci go nie trzeba. Bo jesteś stary, schorowany i niebawem odejdziesz. Całe życie przeżyłeś szarpiąc się z własnymi traumami, lękami, kompleksami, a gdy już odgadłeś, na czym polega iluzja matrixa, ten sen Samsary, to już jest za późno, by wieść życie na maxa. I cóż tu począć – może faktycznie kiedyś, dawno temu, żyliśmy te 1000 lat. I może dopiero w wieku tych 70 lat, będąc młodymi i zdrowymi, dopiero zaczynaliśmy życie, ale coś na Ziemi poszło nie tak, i teraz żyjemy dziesięć razy krócej, i na życie pełnią nie ma zbyt dużo czasu.

Odpowiednikiem poziomu buddy (dorosłego) u indywidualnej jednostki, w kontekście zbiorowości jaką jest ludzkość, jest globalna świadomość. Cała nasza ewolucja dąży w kierunku globalnej świadomości, by system operacyjny planety przestał opierać się w większości na jungowskiej nieświadomości zbiorowej, a zaczął być oparty przede wszystkim o świadomość zbiorową. Przez całe wieki obszary nieświadomości (w nauce, polityce, relacjach, duchowości, psychologii) zmniejszają i zmniejszają się na rzecz świadomości. Ciągle poznajemy świat i aktualizujemy bazę naszej wiedzy, zmniejszając obszar naszej niewiedzy. Ten, kto się rozwija, ma wpływ także na całość, na zbiorowość, rozwijając także ją.

Możesz przeczytać o tym w poniższych artykułach: Continue reading „GLOBALNA ŚWIADOMOŚĆ: NADCHODZI WIELKIE PRZEBUDZENIE LUDZKOŚCI!”

CZY BUDDA GŁOSOWAŁBY NA PiS? CZY WARTO ZMIENIAĆ ŚWIAT?

Uważam, że mamy prawo moim zdaniem wybrać rodzaj centryzmu, czyli neutralnego świadka tego co dzieje się wokół i na świecie. W tym skrajnie podzielonym społeczeństwie, nie tylko polskim, w tej wojnie cywilizacyjnej, centryści i symetryści jednak nie zawsze na swojej postawie dobrze wychodzą, bo obrywają też czasem i od jednych i od drugich. Choć na przykład znam swoje miejsce w tych czasach i uważam, że Ci co zasłużyli osobiście powinni być sądzeni np kombinatorzy vatowscy, donosiciele, cwaniaki etc ale także Ci, którzy używają przemocy wobec słabszych, także gejów i lesbijek, bo homoseksualność to po prostu inna orientacja. Choć granica jest cienka, bo szybko może przejść w zboczenie czy chorobę, tak samo jak celibat rzymskokatolickiego kleru .Jednak to co zrobiono z naszymi mózgami przez zbytnie rozideologizowanie, wiąże się ze stereotypizacją każdego napotkanego człowieka. Zaś takie uogólnianie przy używaniu obraźliwych epitetów, podziałów, sączenie trucizną nienawiści, mnie osobiście boli, jak słyszę: Faszyści, pedały, ciemnogród, zaścianek, zdrajcy, zaprzańcy etc.

Być może wyjdę na tkliwą hipokrytkę – mam to gdzieś, piszę co czuję, nie zarabiając na tym. I choć zdecydowanie w tej wojnie akurat jestem po stronie prawicy, to jeszcze za czasów inkwizycji byłabym pewnie spalona – bo wybrałabym stronę lewą. Dziś bardziej prześladowana jest prawica, stąd mój wybór. Ale uważam, że nie trzeba posuwać się do nienawiści i obrażania drugiej strony. Jestem PiSowcem – nie wstydzę się mojego wyboru, lubię Polskę, też się nie wstydzę tego pisać. I będę dopingować w tym co da dobre efekty. Ekonomicznie dają radę, jak na razie lepiej, niż wcześniejsze rządy po 1989 roku. Jednak gdy zobaczę, że traktuje się na ulicy czy w mediach osoby homoseksualne w sposób przemocowy, będę bronić ich choćby własną piersią. Chyba, że ocenię, iż dane osoby z ruchu LGBT zbyt mocno będą próbować narzucać swoją wolę większości – np adopcja dzieci (tu jest granica), lub zobaczę, że granica normalności została przekroczona (dewiacje i choroby seksualne ustanowione jako dozwolone).

Najgorsze co można moim zdaniem robić, to szufladkować, uogólniać, stereotypizować. Kara oraz złe traktowanie należy się tym, którzy na to zasłużyli ( np donosiciele na kraj, przemocowcy, psychopaci), ale konkretne osoby a nie grupowe lincze na wszystkich co inaczej myślą niż my w tym podzielonym społeczeństwie. Dlatego słynna wypowiedź wypowiedź Mateusza Grzesiaka o jego symertyzmie czy też centryźmie jest dla mnie dość rzadką retoryką, ale również potrzebną w owej wojnie cywilizacyjnej.

Continue reading „CZY BUDDA GŁOSOWAŁBY NA PiS? CZY WARTO ZMIENIAĆ ŚWIAT?”

KORONAWIRUS: ŚWIATOWY PRZEKRĘT OSTRO ZDEMASKOWANY!

Epidemia koronawirusa (zwanego przez niektórych złośliwie koronaświrusem lub koronapierdolcem) wywróciła nasze życie do góry nogami. Zatrzymała wielu ludzi w domach, Spowodowała duży kryzys gospodarczy, jak i spowodowała, że dzieci nie poszły do szkół. Takiego czegoś nie było jeszcze za naszego życia. Bez wątpienia powiało apokaliptyką i grozą.

Obecnie chyba nikt nie traktuje już wirusa poważnie, poza garstką oszmaconych szmacianymi maskami na twarzy korona-fanatyków, zwanych „covidianami.” Szczególnie silna grupa covidian jest na Facebookowej grupie dyskusyjnej „Polmonolog – tylko o covid 19”, na której wymieniają się swoimi zdjęciami w podwójnym oszmaceniu maskami, zdegustowaniem bagatelizowaniem koronawirusa, jak i swoimi lękami związanymi z epidemią. Covidianie dalej siedzą w domach, nie spotykają się z rodziną i znajomymi i wychodzą jeden raz w tygodniu do sklepu, by zminimalizować kontakt. Są oni bez wątpienia chorzy nie na koronawirusa, ale na koronapierdolca na pewno.

Przeczytaj też:
Covidianie to niebezpieczna sekta czcząca koronawirusa

A tak poza tym wśród większości ludzi widać ogólne rozprężenie. Chcemy już zacząć żyć normalnie, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że koronawirus okazał się dużo mniej groźny, niż jeszcze uważaliśmy na początku. Czas na uzasadniony strach przed wirusem już minął, a teraz powinniśmy się zająć normalnym życiem. Politycy również nie chcą kontynuować tego korona-szaleństwa. Wszystkie znaki na niebie i Ziemi wskazują na to, że apokaliptyczne wizje teoretyków spisku się nie sprawdziły.

Ostatnio nawet Szumowski powiedział, że epidemia koronapierdolca jest w odwrocie i że wszystko jest na drodze do normalności. Na poniedziałkowym briefingu prasowym, tuż po wyborach prezydenckich, czyli w czasie, gdy połowa Polaków przeżywała żałobę narodową, powiedział, że: „chorych na koronawirusa w Polsce jest coraz mniej, a dane są coraz lepsze”, jak i: „po II turze wyborów nie będzie wzrostu zachorowań.”

A przecież jeszcze wcale nie tak dawno temu sądził, że epidemia będzie trwać latami, a maseczki będziemy nosić aż do momentu przymusowego zaszczepienia wszystkich Polaków. Ale mało tego.. Jeszcze tuż przed ostatnim tygodniem kampanii wyborczej Szumowski stwierdził, że epidemia wcale nie jest w odwrocie, a sprawa jest poważna. A teraz taka nagła zmiana retoryki. Myślę, że zapędy Łukasza Szumowskiego zostały ukrócone przez środowisko PiSu i nie będziemy mieć jesienią powtórki z rozrywki.

Co ważne, to Szumowski powiedział te słowa tuż po zmiażdżeniu w wyborach liberalnych elit przez Andrzeja Dudę. I co teraz poczną Ci wszyscy wyznawcy spiskowej teorii dziejów, żyjący w permanentnej spiskowej paranoi? Przecież tuż po wyborach miała być taka kwarantanna, że szok! Miały powrócić wszystkie obostrzenia! Mieli dać nam tak w kość, rozochoceni wynikiem wyborów i tym, że mają absolutną pełnię władzy na trzy lata. A tutaj nie tylko obostrzenia nie wracają. Ale wręcz nowych przypadków zachorowań zbytnio nie przybywa i nie są one histerycznie rozgłaszane w mediach. Wszystko wraca na swoje stare tory.

Miały być też przymusowe szczepienia podawane siłą przez wojsko, a okazuje się, że będą one całkowicie dobrowolne! Sieć 5G miała spowodować, że zachorowań i zgonów na koronawirusa będzie dużo więcej, a ludzie mieli czuć się znacznie gorzej, dosłownie padać jak muchy. A tu wszystko jak na złość po staremu. I co oni teraz poczną? Oj cała ich wizja się nie spełniła! Miała być apokalipsa, a tymczasem wraca normalność! Chyba się załamią. 😀

Niektórzy lubią taką atmosferę grozy. Czują, że uczestniczą wtedy w czymś nadzwyczajnym, czymś emocjonującym. W czymś, co przerywa wygodne i nudne jak flaki z olejem życie Europejczyka. Czymś, co dodaje emocji i dreszczyku grozy w tych szarych i burych dniach. W czymś, co daje nadzieję na przerwanie tego uciążliwego kieratu codzienności – praca, dzieci, obowiązki, kredyty. Więc taki człowiek może podświadomie pragnąć choćby „końca świata”, byle tylko zaznać choć trochę emocji.

Film poniżej: Były dyrektor WHO wypalił: koronawirus sam wygaśnie – nie potrzeba szczepionek:

Continue reading „KORONAWIRUS: ŚWIATOWY PRZEKRĘT OSTRO ZDEMASKOWANY!”

Kim naprawdę jest Trzaskowski? Zobaczcie antysystemowcy kogo poparliście!

Rzeczywistość powyborcza jest dla wielu ludzi szokująca. Wybory wygrał kandydat PiS, Andrzej Duda. Najbardziej zagorzali przeciwnicy urzędującego Prezydenta wciąż nie mogą otrząsnąć się z szoku, i zorganizowali na Facebooku specjalne wydarzenie – „Majdan czas zaczynać – walcząca opozycja.” Zapowiadają, że nie poprzestaną i zrobią wszystko, byle tylko doprowadzić do trzeciej tury wyborów prezydenckich. Uważają oni, że wybory te zostały sfałszowane. Swoje duże niezadowolenie z wyniku wyborów wygłosił również George Soros, największa menda półświatka liberalnego.

Ale Andrzej Duda wygrał. PiS już teraz szykuje się do ofensywy legislacyjnej. Mają wziąć się za media, które w większości są niemieckie, za sądy, w których wciąż zasiadają byli komuniści z czasów PRLu, i za system edukacji. Ważne by rząd wziął się również za uniwersytety, w których wciąż zasiadają albo komuniści, albo tęczowi neomarksiści, jak i za organizacje pozarządowe (NGOsy), które finansowane są z zagranicy (głównie przez Niemcy, Francję i George Sorosa).

Ciekawie zagłosowali młodzi ludzie – w większości nie tyle za Trzaskowskim, co przeciwko Dudzie. Choć w 2015 roku na Dudę głosowali głównie młodzi ludzie. Przyczyna tego jest taka, że w 2015 roku Duda był antysystemowcem, który chce obalić znienawidzony rząd PO-PSL, zaś teraz, w 2020 roku, Duda był symbolem znienawidzonego systemu. Tak to już jest, że Polak nie może popierać rządu, zawsze musi być ten element romantycznego oporu przeciwko władzy, tej naiwnej szarży z szabelką na czołgi. A już w szczególności młody. Młodość jest narwana, naiwna, buntownicza i z natury antysystemowa.

Nawet, gdyby zastępy aniołów zstąpiły z nieba i rządziły Polską, to po czterech latach Polak, szczególnie młody, i tak zagłosuje choćby na samego Hannibala Lectera. Dlaczego? Bo kurwa tak. Bo ten anielski rząd to przecież znienawidzony system, z którym trzeba walczyć. Dla samej zasady. Logiki w tym nie ma, są tylko czyste emocje. Przynajmniej część wyborców w ten sposób rozumuje. Więc głosując przeciwko znienawidzonemu systemowi Dudy i Kaczyńskiego, młodzi oddali głos na jeszcze gorszy system Trzaskowskiego, czyli Sorosowe NWO – Nowy Porządek Świata.

Poniżej przedstawię Wam, drodzy antysystemowcy, kim jest człowiek, na którego część z Was oddała swój głos: Continue reading „Kim naprawdę jest Trzaskowski? Zobaczcie antysystemowcy kogo poparliście!”

CZY WARTO IŚĆ NA WYBORY PREZYDENCKIE!?

Wkrótce druga tura wyborów prezydenckich 2020 roku.

Zmierzą się w nich urzędujący Prezydent Pisu, Andrzej Duda, i kandydat Platformy Obywatelskiej, Rafał Trzaskowski.

Wielu niezależnie myślących ludzi uważa, że nie ma już możliwości wyboru, lub że jest to tylko wybór między dżumą a cholerą.

Tak do końca nie jest.

Wygra jedna z tych opcji i nie ma innego wyjścia, choć wielu z nas by je chciało. Ale na razie, na tym etapie jeszcze go nie ma. Pojawi się później, ale nie teraz. Nie pójście na wybory to głos na tę prawą, niemiecką opcję.

Jak pisał mój Czytelnik:

Cytat: „Spada młot na nasze głowy i jeśli wykonamy zręczny unik, to minie naszą głowę i trafi jedynie w bark. Nie zabije nas wtedy. Zaboli, a jakże – ale z tego zdołamy się wylizać.

I staniemy do walki raz jeszcze – tym razem wygranej. On spadnie tak czy owak, nie ma od tego ucieczki, pytanie tylko, gdzie.

Dlatego wybieramy mniejsze zło.” Koniec cytatu.

-I ja się z tym w pełni zgadzam. Zycie dorosłe często wymaga od nas” zgniłych kompromisów.” Trzeba patrzeć na całość systemu społecznego realnie i wybierać to, co na dany moment jest najlepsze.

Owszem, nie ma póki co tego, co wielu z nas sobie wymarzyło. Ale są też ludzie, którzy chcieliby nam zabrać nawet to nieliczne dobro, które mamy teraz. Możemy do tego nie dopuścić. Ewolucja ludzkiej mentalności zachodzi powoli, etapami. Teraz akurat jest taki etap, że mamy do wyboru zachorowanie na ciężką, kaczą grypę, lub na dżumę. (To metafora) Z grypy wyzdrowiejemy, z dżumy już niekoniecznie.

Poniżej: 20 szokujących FAKTÓW o kandydacie PO, Rafale Trzaskowskim:

Continue reading „CZY WARTO IŚĆ NA WYBORY PREZYDENCKIE!?”

UWAŻAJ! KREMY DO OPALANIA SĄ SZKODLIWE!

Mamy lato w pełni, choć tegoroczna pogoda nas nie rozpieszcza. Maj należał do najzimniejszych majów w Polsce od ponad 30 lat. Kwiecień i czerwiec też nie były zbyt przyjemne. A teraz, na początku lipca, jest po prostu zimno, często pada deszcz a pogoda jest jak na początku października. Zimy oczywiście nie było. Chyba czas się przyzwyczaić do tego, że teraz jesień październikowa trwa 5 miesięcy w roku, jesień listopadowa – 6 miesięcy w roku, zaś jeden miesiąc to te nieliczne dni przebłysków prawdziwie majowej, wiosennej pogody. Klimat Polski bez wątpienia jest klimatem chłodnym i nieprzyjaznym życiu.

Jednak wciąż mamy nadzieję na prawdziwe lato nad polskim morzem czy jeziorami, niektórzy z nas wyjeżdżają też do innych, cieplejszych krajów, by choćby na dwa tygodnie zakosztować wakacyjnej pogody. A to wiąże się z opalaniem. Większość z nas, jeśli nie wszyscy, ma świadomość tego, że zbyt długie zażywanie kąpieli słonecznych, szczególnie bez ochrony, może skończyć się źle. Wśród tych złych skutków są między innymi oparzenia słoneczne a nawet udar cieplny. Zbyt nagłe wejście do morza czy jeziora po wielogodzinnym wygrzewaniu się na słońcu może skończyć się tzw. szokiem termicznym.

Większość z nas, mamiona telewizyjnymi reklamami, korzysta z kremów z filtrem do opalania w celu ochrony przed słońcem. Czy takie wyjście jest dobre? Okazuje się, że niekoniecznie. W tym artykule postaram się wyjaśnić Tobie, dlaczego nie jest to dobre, jak i powiedzieć, jakie zamienniki syntetycznych kremów możesz stosować. Jednak zacznijmy od kwestii najbardziej podstawowej, i niekoniecznie dostrzeganej.. Ten artykuł to solidna dawka wiedzy o opalaniu się, słońcu i witaminie D3. Zaczynamy!

Jak bezpiecznie i mądrze opalać się? Continue reading „UWAŻAJ! KREMY DO OPALANIA SĄ SZKODLIWE!”