Reklamy

FILM NA CZAS KWARANTANNY DLA LUDZI ŚWIADOMYCH #3

Postanowiłem włączyć się w akcję „Zostań w domu” w związku z pandemią koronawirusa. Będę codziennie publikował propozycję filmową. Będą to filmu zawierające głębokie, często ukryte przesłanie, i / lub mające walory artystyczne.

Radzę wszystkim wykupić dłuższą subskrypcję usług filmowych – np CDA Premium, Netflix, HBO, póki jeszcze nie ma galopującej inflacji i radykalnego wzrostu cen.

Propozycja filmowa nr 2 – „4:44 – Ostatni dzień na Ziemi” w reżyserii Abla Ferrary.

Gatunek: SF, dramat psychologiczny

.

Władze ogłosiły, że nazajutrz o godzinie 4:44 nastąpi koniec świata. Film pokazuje różne postawy ludzkie wobec nieuniknionego końca czasów. Film ten ważny jest także dlatego, że pokazuje, jak ważna jest trzeźwość, nawet w obliczu trwającej epidemii.

Obecnie sprzedaż najbardziej popularnego narkotyku, czyli alkoholu etylowego (etanolu), znacznie zwyżkuje. Ludzie są przerażeni rozmiarem epidemii i chcą się znieczulić.

Ale czy na pewno jest to dobre wyjście?

Link do filmu poniżej: Czytaj dalej „FILM NA CZAS KWARANTANNY DLA LUDZI ŚWIADOMYCH #3”

Reklamy
Reklamy

Czemu Wielka Brytania nie zwalcza koronawirusa? Cel: depopulacja!

Wielka Brytania szokuje świat brakiem działań wobec epidemii koronawirusa. Nie tylko nie są zamykane szkoły, urzędy czy puby, w których jest pełno ludzi. Ale praktycznie przestano robić testy, nawet osobom z wyraźnymi objawami. Od znajomego, który mieszka w Anglii, wiem, jak to wszystko wygląda. Chorzy, kaszlący i pociągający nosem ludzie chodzą normalnie do pracy, nawet Ci z zawodów medycznych. Nie istnieje żadna profilaktyka ani program zapobiegawczy wobec epidemii.

Podobnie sytuacja wygląda we Francji, Niemczech, Hiszpanii i w Szwecji. W Szwecji jest dokładnie tak samo, jak w Wielkiej Brytanii – brak działań zapobiegawczych wobec epidemii koronawirusa. Pozostałe kraje, które przed chwilą wymieniłem, działają opieszale i za późno. Premier Wielkiej Brytanii powiedział wprost, że ludzie mają tę chorobę przechorować, a kto nie wyzdrowieje, to niech umiera. Dla nich liczy się tylko gospodarka i by niewolnicy dalej tyrali na ich fortuny za grosze.

Dlaczego tak jest? Wg mnie podział jest prosty:

-Kraje, w których globalizm (NWO) ma największe wpływy (Wielka Brytania, Szwecja, Hiszpania, Francja, Niemcy) albo w ogóle nie zwalczają koronawirusa, albo zaczęły to robić powoli i za późno. Ich celem jest depopulacja osób starszych i chorych, jak i pozostawienie milionów niepełnosprawnych (np z uszkodzonymi płucami), którzy też prędzej czy później przedwcześnie umrą. Oni zrobią wszystko, byle tylko dokończyć dzieła depopulacji, a ten wirus spadł im jak gwiazdka z nieba. Wirus ten powoduje u osób, które przeszły go w ostry sposób, trwałe uszkodzenia, np w płucach, wątrobie, nerkach, i możliwe, że również w innych narządach i układach ciała. Oznacza to więcej chorych, na których będzie się zarabiać, jak i szybszy zgon wielu ludzi, którzy nie dożyją emerytury. Więc oznacza to również większe oszczędności na emeryturach.

-Kraje, w których globalizm (NWO) ma mniejsze lub kurczące się wpływy (Polska, Włochy, USA, Chiny, Węgry itp) aktywnie zwalczają zarazę. Tutaj celem jest zapobieganie rozprzestrzenianiu się koronawirusa i ochrona osób słabszych. Te kraje wprowadziły lub wprowadzają drastyczne środki zapobiegawcze.

W przyszłości może być tak, że kraje, które wybrały opcję numer jeden, czyli hulaj dusza, koronawirusa nie ma, i depopulację – będą na arenie międzynarodowej traktowane jak „trędowate”, i możliwe, że ich obywatele nie będą wpuszczani do krajów, które mają zdrowe rządy i zdrową populację.

Poniżej masz inne ważne materiały o epidemii koronawirusa:

Czytaj dalej „Czemu Wielka Brytania nie zwalcza koronawirusa? Cel: depopulacja!”

EPIDEMIA KORONAWIRUSA MA TOBĄ WSTRZĄSNĄĆ I CIĘ PRZEBUDZIĆ

Z negatywnych skutków apokalipsy koronawirusa: Ludzie teraz siedzą w domach. Świat stanął w miejscu, zwolnił szaleńczy, kapitalistyczno-konsumpcyjny pęd nie wiadomo dokąd i po co. I o zgrozo! Ludzie mają wolny czas. Dzieci mają wolny czas. I nie wiadomo, co z tym wolnym czasem zrobić. Tkwiliśmy w tak wielkim zniewoleniu, że zapomnieliśmy nawet, co robić z wolnym czasem.

Więc wybuchają kłótnie, frustracje i spory, podsycane dodatkowo strachem o przetrwanie (zaraźliwy wirus groźniejszy niż grypa, rynek pracy). Ludzie kupują mnóstwo alkoholu i piją go, byle tylko nie skonfrontować się z.. samym sobą. Sprzedaż alkoholu znacznie wzrosła, gdy tylko idę do sklepu np po bułki, to widzę puste półki z piwem. Byle tylko się znieczulić. Siedzą przed telewizorami, nudzą się.

Dodatkowo, teraz dzieci nie są w szkołach i po szkole na zajęciach pozalekcyjnych. I tutaj rodzice zbierają to, co zasiali. Dzieci hodowane jak gęsi, po kapitalistycznemu, ze smartfonem w ręku, hodowane przez rodziców pracujących 14 godzin na dobę, dokazują i rozrabiają. A dzieci naprawdę wychowywane są teraz dobre. Kłopot polega na tym, że większość ludzi nie umie wychowywać swoich dzieci, tylko je hoduje, i nie powinno ich mieć.

Z pozytywnych skutków apokalipsy koronawirusa: Ludzie w końcu mogą zwolnić. Poznać inne wartości, niż zapierdalanie przez większość dnia na Janusza biznesu płacącego grosze. W końcu widzą swoich bliskich, partnerów, rodziny, dzieci. W końcu zaczynają te dzieci naprawdę poznawać, a nie tylko hodować. Mogą zająć się hobby, lub inaczej: mogą w końcu znaleźć to, co ich interesuje. W końcu zaczyna do nich dochodzić to, co było dotąd ukryte. Po co to wszystko? Jakie jest moje miejsce na tym świecie? Czy przeznaczam bliskim odpowiednią ilość czasu? Po co mi ta cała kariera? I o większa zgrozo: jaki jest sens tego wszystkiego, sens życia?

Ludzie także jednoczą się w obliczu zagrożenia. Obok kłótni i sporów, jest też większa serdeczność i lepsza współpraca. Kto wie, może wielu ludzi w końcu skuma, o co na tym świecie naprawdę chodzi? A to jest największym zagrożeniem dla elit. Dlatego system od początku do końca jest tak skonstruowany, by tego czasu wolnego ludzie mieli jak najmniej. A teraz ten chory, psychopatyczny system się sypie. Są ludzie, którzy zaczynają zombieć przed telewizorem. Ale myślę, że jeszcze większa ilość ludzi zaczyna.. myśleć.

I to jest w tym najlepsze. Ten okres społecznej kwarantanny spadł nam, ludziom coś tam kumającym, jak gwiazdka z nieba. Będzie nas coraz więcej. Świat, który znaliśmy jeszcze 3 tygodnie temu, odszedł. Nic już nie będzie takie samo. Teraz przyjdzie olbrzymi kryzys gospodarczy. A to spowoduje, że jeszcze większa ilość ludzi zacznie się nad „tym wszystkim” zastanawiać.

Ludzie zaczęli w końcu kumać, że są czymś więcej niż towarem, niż produktem. Że są czymś innym, niż to, co mówią o nich inni. Że ich mieszkanie, samochód, wakacje czy kupione rzeczy wcale nie są nimi samymi. Że jest coś więcej, jakieś inne wartości niż wyścig szczurów i rzekomy rozwój osobisty. Który tak naprawdę nie jest rozwijaniem siebie, ale jedynie przystosowywaniem do nieludzkiego systemu i do zarabiania na kogoś innego. Że jest coś więcej, niż tylko uchodzenie za normalnego i statecznego obywatela. Że nie liczy się to, ile kto ma zer na koncie. Bo teraz wielu ludzi może umrzeć. Wielu może stracić zdrowie. Mogę umrzeć ja, możesz umrzeć Ty, mogą umrzeć nasi bliscy. Nie wiemy choćby, co będzie jutrzejszego dnia – czy zastaniemy nasz zakład pracy otwarty czy zamknięty, czy gospodarka nagle nie upadnie wręcz w apokaliptyczny sposób, czy rząd całkowicie nie zamknie granic i nie ustawi kordonów sanitarnych wokół miast.. A ta niepewność bardzo pobudza do myślenia i do rozważań nad całym naszym życiem.

Ale to jest też w tym wszystkim najgorsze. Bez bata nad ludźmi nie ma postępu i nie będą chcieli nic zmieniać na lepsze. Stają się wtedy gnuśni i rozlaźli, jak Niemcy czy Anglicy znudzeni luksusem życia. Dopiero w obliczu zagrożenia rodzaj ludzki się jednoczy i przeciwstawia złu. To przeciwności i zagrożenia powodują, że obok znieczulicy i zła, z ludzi wydobywają się najlepsze cechy. I tak źle, i tak niedobrze. Zawsze musi być coś, co przeszkadza. Ale tu już można przytaczać rozważania gnostyckie – o źle (czy aby na pewno źle?) zaprojektowanym świecie, o systemie operacyjnym (nazywanym różnie: prawa natury, demiurg, jahve, szatan) będącym matrycą błędu, gdzie 90% wartości i pojęć jest odwróconych o 180 stopni. Czyli dobro nazywane jest złem, a zło – dobrem. Ale to nie czas na takie rozmyślania. Czytaj dalej „EPIDEMIA KORONAWIRUSA MA TOBĄ WSTRZĄSNĄĆ I CIĘ PRZEBUDZIĆ”

EPIDEMIA KTÓRA PRZEBUDZI LUDZKOŚĆ

Ten poniższy cytat to PRAWDA.. ❤️ Ludzie mogą w końcu pójść po rozum do głowy, że wyścig szczurów i praca 14 godzin na dobę to wcale nie żaden rozwój osobisty i kariera, ale zabijanie siebie, zabijanie swojej rodziny i swojego życia. Prawdą jest też to, że podczas kwarantanny wychodzi zarówno globalny jak i indywidualny cień.

Globalny, czyli lęk o przetrwanie, który czuli nasi przodkowie podczas wojny.

Indywidualny, czyli to, co mamy sami w sobie. Co skutkuje kłótniami czy frustracją, bo okazuje się, że dzieci, z którymi trzeba teraz spędzać 24 godziny na dobę wcale nie są tak grzeczne, a my przez wyścig szczurów zapomnieliśmy, jak to jest spędzać i w ogóle mieć czas wolny.

Wcześniej dawaliśmy dzieci na wychowanie szkole, korepetytorom, zajęciom pozalekcyjnym. Pociechy wracały do domu często po 8 czy 10 godzinach i były zmęczone, i siłą rzeczy bardziej grzeczne. Chcieliśmy te nieszczęsne dzieciaczki wdrożyć w tryby bezdusznej kapitalistycznej machiny, która każe wychodzić z domu wcześnie rano i wracać często późnym wieczorem. Czyli tak, jak to jest u nas, dorosłych.

I jeszcze łudziliśmy się, że to dla ich dobra. A teraz dziecko jest w domu cały czas i rozrabia. Dokazuje. Teraz trzeba w końcu spędzać czas z rodziną, partnerem. I cholera, nie wiadomo, jak to robić. Bo przestaliśmy to robić nazywając swój kierat rozwojem i karierą. I jak tu nie być sfrustrowanym, jak tyle czasu wolnego, a my już nawet nie wiemy jak go spędzać?

Więc ludzie uciekają. Uciekają od siebie i swojego cienia, którego nie chcą dostrzec. Uciekają w alkohol, czyli nasz powszechny znieczulacz, którego sprzedaż znacznie wzrosła. Uciekają też w skrajne emocje, podswiadomie wywołując kłótnie i spory. Byle tylko nie czuć, byle tylko coś się działo (np kłótnia rodzinna), byle tylko nie było nudy. Wszystko by uciec od siebie i od prawdziwego, opłakanego stanu naszego wnętrza. Tymczasem ucieczka nie jest dobrym wyjściem. Dobre wyjście to konfrontacja z cieniem, jego przepracowanie i maksymalna trzeźwość.

Jednak uważam, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Teraz mamy szansę zwolnić, zatrzymać ten szaleńczy pęd nie wiadomo dokąd. Mamy szansę dostrzec, że wyścig szczurów to wcale nie najlepszy sposób na życie. Dlaczego? Ponieważ nam to życie odbiera, niszczy.

Czytaj dalej „EPIDEMIA KTÓRA PRZEBUDZI LUDZKOŚĆ”

NADZIEJA NA LEK NA KORONAWIRUSA!? SĄ DOBRE WIADOMOŚCI!

Cała ludzkość zmaga się z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2, który poprzez to, że jest hybrydą HIV i SARS, jest groźniejszy niż zwykłą grypa, choć powoduje zbliżone objawy na początku infekcji. Jest to więc zagrożenie realne. Ludzie wciąż czekają i pytają się o lek na koronawirusa. Polska firma Adamed na zlecenie rządu zapewniła dostawy leku na malarię, który ma być eksperymentalnie podawany osobom chorym na tę chorobę. Na całym świecie różne kraje eksperymentują z różnymi dawkami i mieszankami leków. Na ogół są to leki przeciw-retrowirusowe, stosowane np przy leczeniu HIV czy opryszczki, jak i leki na malarię.

Jednak pojawiła się wieść o tym, że Chiny przekupiły Światową Organizację Zdrowia (WHO), by ta przestała blokować terapię wysokimi dawkami witaminy C podawanej dożylnie w leczeniu koronawirusa. W Chinach z powodzeniem stosowano dożylne podawanie askorbinianu sodu, czyli zasadowej formy witaminy C w leczeniu tej choroby. Podobnie postępowało też kilka innych krajów. Warto tutaj dodać, że każdy kraj radzi sobie sam. Wszelkie organizacje międzynarodowe, takie jak WHO czy Unia Europejska niezbyt zdały ten trudny egzamin. Uważam też, że ten wirus jest testem, papierkiem lakmusowym, pokazującym prawdziwe oblicza ludzi jak i rządów krajów.

Dla przykładu, w Szwecji czy Wielkiej Brytanii, gdzie wpływy NWO są najsilniejsze (słynne londyńskie City – City of London), nie podejmuje się żadnych kroków w zwalczaniu koronawirusa. Rządy tych zainfekowanych lewactwem i globalizmem krajów już w ogóle się nie kryją z planem depopulacji, szczególnie depopulacji osób starszych, słabych i chorych. Dlatego nie zwalczają tej zarazy i chcą, by zaraziło się jak najwięcej obywateli. To jest właśnie NWO w pełnej krasie, to jest ludobójstwo XXI wieku.

Przeczytaj proszę poniższy wpis o leczeniu koronawirusa:

„Chiny zamknęły swój ostatni szpital dedykowany leczeniu koronawirusa. Jest zbyt mało nowych przypadków żeby był sens utrzymania któregokolwiek z nich.

Lekarze w Indiach ogłosili całkowitą skuteczność leczenia wirusa. Użyli kombinacji leków takich jak: Lopinavir, Retonovir, Oseltamivir i Chlorphenamine. Zaczęli sugerować używanie tej mieszanki leków reszcie świata.

Badacze z Erasmus Medical Center znaleźli antyciała przeciwko koronawirusowi.

Pacjent „0” z Polski całkowicie zdrowy i jutro zostanie wypisany do domu. 103-letnia Chinka całkowicie wyzdrowiała po tym jak była leczona przez 6 ostatnich dni w szpitalu w Wuhan.

Apple otworzyło na nowo wszystkie swoje 42 sklepy w Chinach. Korea Południowa notuje bardzo gwałtowny spadek zachorowań. Włochy doznały silnego uderzenia epidemii wirusa, głównie ze względu na fakt, że są najstarszym społeczeństwem w Europie. Zacznijmy mówić o ogromnej ilości osób które zdrowieją po kilku dniach od zachorowania.

Dowiedziono, że osocze pacjentów którzy przeszli wirusa i wyzdrowieli, może być wykorzystywane w leczeniu innych zarażonych.
Wszystko zależy od perspektywy i z jakich źródeł czerpiesz informacje którymi się karmisz na co dzień. Dbajcie o siebie nawzajem, szczególnie o tych w grupie największego ryzyka.” (Koniec cytatu)

.

Poniżej masz inne ważne materiały o epidemii koronawirusa

Czytaj dalej „NADZIEJA NA LEK NA KORONAWIRUSA!? SĄ DOBRE WIADOMOŚCI!”

DOBRA WIADOMOŚĆ: GOOGLE NIE CENZURUJE JUŻ INTERNETU!

Google zaczęło indeksować treści i strony, które dotychczas (szczególnie po lutym 2018) cenzurowało. Jest to „mała wielka zmiana.” Co to oznacza w praktyce? Bo dla administratorów i czytelników niezależnych i antysystemowych stron ma to ogromne znaczenie.

Otóż w lutym 2018 na zlecenie liberalno-lewicowych elit NWO rozpoczęła się cenzura internetu. Facebook ograniczył widoczność wpisów ze stron, także tych niezależnych, na stronie głównej czyli w tzw streamie. Google przestało pokazywać w wynikach wyszukiwania wpisy ze stron niezależnych.

Czyli artykuły o szkodliwości szczepionek, depopulacji czy treści patriotyczne pojawiały się w wynikach wyszukiwania znacznie rzadziej. Za to częściej pojawiały się w nich reklamy Google jak i treści przychylne elicie. Podobne regulacje poczynił portal Twitter i inne portale społecznościowe. Cenzura szalała na całego. Niezależne i antysystemowe strony internetowe miały dużo mniej wyświetleń i mniej czytelników. Czytaj dalej „DOBRA WIADOMOŚĆ: GOOGLE NIE CENZURUJE JUŻ INTERNETU!”

APOKALIPSA 2030: ŚWIAT PO EPIDEMII KORONAWIRUSA

Dziś gratka dla tych, co lubią się bać. Przecież mamy się bać, bać i jeszcze raz bać. 😉 Nawet więcej, niż potrzeba. W tym przypadku częściowo zgodzę się z teoretykami spisku, którzy uważają, że koronawirus jest realizacją tzw doktryny szoku. W myśl tej doktryny, społeczeństwo odpowiednio przerażone zgodzi się na każde ograniczenie wolności, byle tylko odsunąć to zagrożenie od siebie. Tak było chociażby z tajemniczymi zamachami 11 września 2001 roku. To jest prawdą.

Jednak nie zgodzę się z tym, że koronawirus jest jak zwykła grypa. Pisałem o tym w wielu poprzednich felietonach, podawałem statystyki i inne fakty, które mają miejsce i które można obiektywnie zweryfikować. W czasach smartfonów i internetu praktycznie nic się nie ukryje przed społeczeństwem. To dlatego elita w 2018 roku wzięła się za internet i ograniczyła zasięgi niezależnym mediom, w tym moim, chcąc je finansowo „zagłodzić.”

Ale do rzeczy.

Świat, który znaliśmy jeszcze pod koniec 2019 roku, już nie istnieje. Czasy starego systemu dobiegają końca, on umiera na naszych oczach. Elita wszystko zaplanowała, ale oni są jak roboty, które uważają, że mogą kontrolować świat i być nawet lepszymi, niż Bóg. Że mogą wypuścić gdzieś wirusa bez konsekwencji. A tymczasem on rozlazł się na cały świat, i teraz zagrożone są także te stare dziady typu Soros, Rotszyld i inni. Podobnie jest z klimatem – chcieli ograniczyć globalne ocieplenie poprzez rozprzestrzenianie różnych aerozoli na niebie, a tymczasem klimat to zbyt delikatna i zbyt złożona struktura.

I teraz, w konsekwencji, mamy znacznie większe ocieplenie niż zakładali w latach 90-tych XX wieku, i globalne kataklizmy pogodowe. Elita zawsze będzie chciała kontrolować system i kreować wydarzenia (np zamach z 11 września), ale zawsze pojawiają się sytuacje niespodziewane, które te plany wywracają do góry nogami. Uważam, że epidemia koronawirusa jest jedną z takich niezliczonych sytuacji, z którą nie bardzo wiedzieli / wiedzą, co mają zrobić.

Poniżej zapraszam na komentarz czytelnika, który pokazuje czarny scenariusz świata po epidemii koronawirusa: Czytaj dalej „APOKALIPSA 2030: ŚWIAT PO EPIDEMII KORONAWIRUSA”