DUCHOWOŚĆ INACZEJ: ROZMOWA Z BOGIEM O DOROSŁYM ŻYCIU

Rozmowa z Bogiem o dorosłości i o życiu na Ziemi

.

Ja:
-Na czym polega życie na planecie, na którą mnie teraz kierujesz?

Wielki Architekt:
Życie dorosłe w społeczeństwie na tej planecie jest proste. Przyzwyczaisz się. Mówisz ludziom, jaki jesteś zmęczony, a oni mówią Ci, jacy to oni są zmęczeni.

Ja:
-A gdybym chciał mówić o tym co dobre, o pasjach, zainteresowaniach, małych codziennych radościach? Nie trzeba od razu mówić o nie wiadomo jakich ważnych tematach, ale o tym, co codziennie pasjonuje, wzrusza, oburza, szokuje i tak dalej.

Wielki Architekt:
-Zapomnij, nazwą Cię jakimś dziwnym i niedostosowanym. Poważny, dorosły człowiek nie rozmawia o takich dziecinnych błahostkach i nie ma czasu na takie bzdury. On jest ciągle zapracowany i zmęczony. No i jest poważny, bardzo poważny. Tak poważny, że aby wstać i żyć, bierze garść antydepresantów, co ukrywa przed znajomymi, bo jak to tak, sukces klasy średniej na psychotropach.

Ja:
-No dobrze, ale w takim razie czemu podczas czasu wolnego człowiek ma się zajmować tylko poważnymi i dołującymi rzeczami, a nie pasjami i tym, o czym przed chwilą mówiłem?

Wielki Architekt:
-Zapomnij o tym. Poważny, dorosły człowiek nie tylko jest stale zapracowany i zmęczony. Ale także nie ma na nic czasu. Zapamiętaj: nie ma na nic czasu. Czas wolny dla samego siebie, lub czas wolny na wspólną wyprawę po pracy za miasto to fanaberia, to dziecinność. Dorosły, poważny człowiek nie tylko ciężko pracuje, ale po pracy zajmuje się dziećmi. To dodatkowy etat, a jeśli tego nie masz, to jesteś Piotrusiem Panem i lekkoduchem, traktującym życie niepoważnie.

Ja:
-Rozumiem, rozumiem, ale pomimo codziennych obowiązków, zawsze jest odrobina czasu dla siebie!

Wielki Architekt:
-I znowu błąd! Jeśli masz choć odrobinę czasu dla siebie, nawet pomimo posiadania ciężkiej pracy i dzieci, to oznacza to, że jesteś niepoważny. Że coś jednak robisz źle. Że coś z Tobą jest nie tak. A nawet jeśli ta odrobina czasu jest, to poważny człowiek wykorzystuje ją na poważne rzeczy. Takie, jak martwienie się obowiązkami, projektami i wskaźnikami sprzedaży w firmie, kryzysem, polityką, czy choćby małżeńskimi kłótniami. O tak, martwienie się jest bardzo ważne! Wręcz zamartwianie się! I narzekanie! Poważny człowiek to także człowiek, który na wszystko narzeka! Bo w pracy szef niewdzięczny i żeruje na niskich pensjach, bo złodzieje w rządzie, bo głupcy w polityce, i w ogóle muzyka w radiu to już nie ta, co kiedyś, a młodzież głupsza niż kiedykolwiek. Zawsze jest się czym martwić i na co narzekać, więc poważny i dorosły człowiek to robi! Radość i szczęście to nie w jego stylu, to dziecinne i niedojrzałe! Poza tym w sklepie jest wciąż tyle niesprzedanego i niewypitego piwa, a w telewizji zawsze jest jakaś telenowela, taniec z gwiazdami czy mecz. Więc jeśli masz choć chwilę wolnego, to by być poważnym i dorosłym człowiekiem, to musisz ją wykorzystać w taki właśnie sposób.

Ja:
-W takim razie co to za życie? Przecież to nie tylko niewolnictwo związane z pracą na etat i z pracą dla społeczeństwa poprzez wychowywanie dzieci. To zwykły marazm! Po co mam tak żyć i w to wchodzić, jak potem nie tylko robi się na dwa etaty, jeden rano a drugi w domu przy dzieciach, ale także traci się wszystko to, co dodaje życiu kolorów?

Wielki Architekt:
-Gratuluję! Więc zyskałeś w wieku trzydziestu paru lat mądrość, którą mają osiemdziesięciolatki! Czytaj dalej „DUCHOWOŚĆ INACZEJ: ROZMOWA Z BOGIEM O DOROSŁYM ŻYCIU”

POWIEM CI JAKA JEST SIŁA MEDIÓW. MOŻE O TYM NIE WIESZ!

Prawo pozycjonowania – liczy się to, co jest omawiane w TVN, Gazecie Wyborczej, RMF FM, czy na Onecie.

Wiesz o pożarach w Australii, nowej kreacji Cichopek, ostatnim przeboju Podsiadło czy o słowach Putina. Dlaczego? Ponieważ te zagadnienia poruszyły media.

Strach myśleć o tym, jak wiele informacji może umknąć, bo nie ma ich na kanale TV, który na pilocie telewizora ma numer 1, 2 lub 5. A są np na kanale, który na pilocie ma nr 57. Lub nie daj Boże, te informacje są tylko w internecie na portalu giełdowym. To potężne pole do manipulacji. Człowiek siada po pracy, wyciąga popularna gazetę kupioną w kiosku, a potem i naciska na pilocie od telewizora przycisk 5. I płyną do niego dokładnie te informacje, z których pozycjonowania ma korzyść elita władająca mediami. Przedstawiane są Tobie te informacje, z których ujawnienia są korzyści.

Jak ważne jest prawo pozycjonowania i fakt, że tylko powszechnie poruszane zagadnienia są obecne w szerszej świadomości społecznej? Postaraj się wejść w psychikę typowego Kowalskiego, lub w miejsce, gdzie teoretycznie powinna się znajdować psychika (a więc w miejsce, gdzie teoretycznie powinien znajdować się też mózg 😉 ). Aby Ci to zobrazować, opowiem Ci pewną historię z mojego życia wziętą.

Miałem kiedyś takiego kumpla. Niby jebał PO i narzekał na liberałów, więc powinien być kumatym ziomkiem. Jednak w pewnej dyskusji zaczął narzekać na masę reklam i kiepską muzykę na Radiu Zet, którego słuchał w aucie w drodze do pracy. Powiedziałem mu, by ponaciskał przyciski tego samochodowego radia, i poszukał innej, ambitniejszej rozgłośni. Wiesz, RMF Classic, Radio Złote Przeboje, Eska Rock i inne. Muzyka jest tam dużo ambitniejsza niż popowy śmietnik z Zetki. Co on mi odpowiedział? Że mu się po prostu nie chce naciskać. Wyobrażasz to sobie? Mówił mi, że wsiada do auta, zamyka drzwi, naciska przycisk „Start” w radiu i gra mu Radio Zet, na które narzeka. Popowy śmietnik, głupie konkursy i jeszcze głupsi prowadzący, połowę czasu to idiotyczne reklamy leków i suplementów, np na sranie, a jemu się nie chce nacisnąć kilka razy przycisku radia i zmienić np na Program Drugi, gdzie jest pełna kultura i klasa. A dlaczego? Bo nie. Nie bo nie. Teraz zdajesz sobie już sprawę?

Najbardziej widoczna gazeta w kiosku (najczęściej Wyborcza), najszerzej pozycjonowane treści w Google (Onet, Wikipedia, Pudelek, Na Temat), najbardziej dostępne programy w TV, na pilocie od 1 do 9 (najczęściej TVP, TVN, Polsat, TVN 7, Puls). I ludzie serio często wybierają tylko te źródła informacji. Bo poszukać czegoś ambitnego w TV np na Discovery nie chce im się. Wpisać w Google „kryzys gospodarczy ukrywana prawda” też im się nie chce. I tak to się kręci. Czy wiesz, że ogromna większość ludzi przeszukując Google zatrzymuje się na pierwszej stronie wyszukiwań? Jeśli nie ma Cię w tej pierwszej dziesiątce wyszukiwań, to nie ma Cię prawie w ogóle. Sam wiem coś o tym. Facebook zmniejszył zasięgi, zaś Google usunęło strony takie jak moja z tzw. „NewsFeedów.” W związku z tym mam problemy z utrzymaniem się na coraz trudniejszym rynku, jak i z finansowaniem tej strony. Czytaj dalej „POWIEM CI JAKA JEST SIŁA MEDIÓW. MOŻE O TYM NIE WIESZ!”

„PRZEBUDZENIE” TO SZOKUJĄCY POLSKI FILM Z DUCHOWYM PRZESŁANIEM!

Polski film „Przebudzenie” z 2010 roku i jego tajemnicze przesłanie

Jest ciemna i mroczna noc, szpital. Młoda pacjentka zapadła w stan śpiączki (coma) po przebytym urazie. Jest utrzymywana przy życiu przez maszyny i codzienne dawki leków. Jednak owej nocy koło jej łóżka siada pewien wiekowy starzec, będący już u kresu swojego życia. To jeden z lekarzy, pełniący wtedy dyżur.

I tu zaczyna się cała historia.

Starzec mówi jej ważne słowa. Opowiada jej baśń o dzielnym człowieku, który chciał zmierzyć się z imperatorem złowrogiego imperium, kontrolowanego przez roboty i maszyny. Jej świadomość jest uśpiona, ale podświadomość rejestruje słowa baśni. Jak wpłyną one na jej podświadomość? Czy przekonają ją, że czas wybudzić ciało ze stanu śpiączki i zacząć żyć?

Przebudzenie” w reżyserii Wojciecha Majewskiego to film z arcygnostyckim przesłaniem. Opowiada on o powrocie do świata, do życia, o tym, co przeżywa i czuje wielu z nas. Przekaz tego filmu jest naprawdę uderzający i mocny. Jest tam złowrogi imperator świata robotów i maszyn, jest tajemniczy, doradzający mu okultysta-mag (illuminata? 😉 ), jest spotkanie z samym Architektem systemu, wyjaśnienie zagadki życia, jak i reforma całego systemu i przemiana tego złowrogiego świata. Bohater baśni stanął przed wizją utraty ukochanej dziewczyny, i dopiero to wypchnęło go ze stanu marazmu i odrętwienia.

Finał filmu jest zaskakujący, i pomimo tego, że jest to w większości animacja i baśń, to dzieło to polecam absolutnie każdemu. Jest kilka polskich filmów z głębokim, ukrytym przesłaniem – „Seksmisja”, „Kingsajz”, „Dzień świra.” „Przebudzenie” jest kolejnym z nich i warto, byś ten film obejrzał.

Poniżej film „Przebudzenie” z 2010 roku na YouTube:

Czytaj dalej „„PRZEBUDZENIE” TO SZOKUJĄCY POLSKI FILM Z DUCHOWYM PRZESŁANIEM!”

DUCHOWA ROZMOWA NIENARODZONEGO DZIECKA Z BOGIEM

Wielki Architekt:
-urodzisz się na pewnej planecie na obrzeżach galaktyki. Dostajesz ciało fizyczne. Twoje ciało niefizyczne będzie podzielone na trzy osobne części mające utrudniony kontakt ze sobą. Czyli podświadomość, umysł i duszę. Będziesz musiał starać się je nie tylko łączyć, ale i równoważyć. Sprawi Ci to trudności, ale taki jest plan. Masz w 90% doświadczać i maksymalnie w 10% myśleć.

Ja rok przed narodzinami:
-dobrze. Co jeszcze mam robić?

Wielki Architekt:
-masz się nauczyć dostosować i wiedzieć jak reagować, w zależności od sytuacji. Tamtejsi mieszkańcy nazywają to hipokryzją i potępiają, ale to tak naprawdę podstawowa umiejętność na tamtej planecie. Musisz się nauczyć kiedy się odzywać, a kiedy nie. Kiedy pokazać prawdziwego siebie a kiedy się ukrywać. Musisz też umieć rozeznać, komu przekazać swoją wiedzę, komu tylko częściowo, a komu w ogóle. Większość nie będzie w ogóle zainteresowana tym, co wiesz, gdyż będą zajęci tylko walką o byt materialny lub uzyskaniem odpowiedniej ilości dóbr i zasobów. Tamtejsi nazywają to bogactwem i statusem.

Ja rok przed narodzinami:
-a jak się nie dostosuję? Nie chcę grać na tak nieuczciwych i głupich zasadach.

Wielki Architekt:
-a kto Ci powiedział, że tamta planeta jest mądra? Nie jest, głupcze, a Ty nie masz tam myśleć, tylko doświadczać i działać! Nie kieruję Cię tam byś myślał! Jeśli się nie dostosujesz, to nazwą Cię: dziwnym, głupim, nienormalnym, niedostosowanym, faszystą, new age’owcem, lekkoduchem, przemądrzałym, sługą diabła, i tak dalej. Czyli oskarżą Cię dokładnie o te cechy, które mają w sobie, a których nie są świadomi. Co mądrzejsi mieszkańcy tamtej planety nazywają to projekcją i wyparciem.

Ja rok przed narodzinami:
-ale to przecież totalnie głupie, czy nie można takich informacji przekazać drugiej osobie szczerze i bez takich gierek?

Wielki Architekt:
-głupcze, czy ja Ci mówiłem, że to ma być mądre? Zdradzę Ci coś: na tej planecie wszystko jest celowo odwrócone do góry nogami. Dobro jest nazywane złem a zło dobrem. Miliardy ludzi pracują za grosze na garstkę psycholi. Zamiast się solidarnie zbuntować, uważają to jeszcze za cnotę. Nazywają to pracą, choć to nie ma za wiele wspólnego z pracą, a raczej z niewolą. Zresztą oni nie są solidarni ze sobą, tylko wierzą w różne interpretacje świata stworzone przez tych psycholi, takie jak ideologie i religie. Okopują się wokół nich i walczą sami ze sobą, zamiast z nimi. Nienawidzą dlatego siebie nawzajem, zamiast nienawidzić tych, którzy ich wyzyskują i niszczą. To świat, w którym rządzą podstawowe instynkty i popędy. Świat, w którym to zło ma siłę, a skoro wszędzie w moim wszechświecie obowiązują rządy silniejszych istot.. To tam zamiast istot dobrych, rządzą istoty złe. To złym ludziom lepiej się tam powodzi i mniej są oni nękani przez planetarne siły równoważące. Wszystko przez to że jest to system odwrócony, w którym dobro nie ma mocy, za to ma ją zło. Ludzie rodzą się tam ze świadomością buddy. Ale wraz z wiekiem agresywność świata i trudne przeżycia wypaczają interfejs niefizyczny. On zaczyna chorować, co tamtejsi uznają o ironio za normę. A wraz z nim choruje ciało fizyczne. W konsekwencji ludzie żyją tam nie kilka tysięcy lat lub więcej, jak na naszych planetach, ale ledwie sto lat. Młodość trwa u nich zaledwie 50 lat, a potem zaczyna się seria chorób.

Ja rok przed narodzinami:
-dlaczego mam więc tam się wcielić? I czy uda mi się rozwikłać zagadkę systemu i wszechświata, tak jak zrobiłem to w poprzednim życiu w wieku 387 lat?

Wielki Architekt:
-bo tylko tam zdobędziesz tak ważne i istotne doświadczenia. Nie, nie odkryjesz w takim ciele fizycznym i niefizycznym odwiecznej zagadki wszechświata. To niemożliwe z takim interfejsem ciała niefizycznego. Ale nieco zbliżysz się do jej poznania. I broń Boże nie czytaj książek
filozoficznych! To może się źle skończyć! Choć i tak wiem, że to polecenie złamiesz. Tamten gatunek istot rozumnych nie został zaprojektowany do myślenia, ale do ciężkiej pracy jak i do doświadczania, najczęściej doświadczania równie ciężkich sytuacji i wydarzeń. Więc idź śmiało, to Twoja szansa!

Ja rok przed narodzinami:
-dobrze. Do jakiej rodziny trafię? Będą jacyś fajni? Mam nadzieję, że tak!

Wielki Architekt:
-trafisz do rodziny, która wgra Ci podstawowy program tej planety. Paradoksalnie ten program jest tak ustawiony, by przekazać istocie nie tylko to, czego ona w ogóle nie potrzebuje. Ale także takie pojmowanie rzeczywistości, które kompletnie nie jest z nią zgodne. Ten program to lustrzane, fałszywe odbicie zasad rządzących tamtym światem. Bo jest to system odwrócony. Nie dostaniesz od tej rodziny wiedzy o tym, jak działa świat i jak się w nim poruszać. Musisz najpierw przeciwko nim się zbuntować, a potem poznać tę wiedzę, na drodze często trudnych doświadczeń i przeżyć. Będziesz nienawidził tego świata za to, co Ci zrobił. Ale wyzwolisz się z niego dopiero wtedy, gdy pokochasz ten świat i to unikalne doświadczenie. Gdy docenisz małą ludzką dobroć, wschód słońca, kwiatek na trawniku, każdy unikalny dzień. Bo tam każdy dzień może być Twoim ostatnim. Będziesz reinkarnował się tam dopóty, dopóki tego właśnie nie zrozumiesz. Masz wiele żyć i wiele szans. Nie zmarnuj ich, nie zmarnuj żadnego dnia. Pomimo tego, że ten świat bywa brutalny i agresywny, to każdy dzień tam jest szansą i darem. Stworzyłem ten świat, który może się wydawać niesprawiedliwy po to, by sprawdzać istoty na drodze doświadczeń, a nie myślenia, jak to u nas.

Ja rok przed narodzinami:
-dobrze. Idę śmiało!

Autor: Jarek Kefir

Hej, poświęć chwilę swojej uwagi na przeczytanie tego! 🙂 Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach niewidach i jeszcze trzeba za to płacić krocie. Wolę walić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi, by na tym zarabiać.

Nie wprowadzam żadnych płatnych treści, takich jak prenumerata lub opłata za wybrane artykuły. Bo chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego, nawet dla biednych osób, których jest w Polsce większość. Ale utrzymanie strony internetowej (jarek-kefir.com) na serwerze jak i nawet sama chęć ciągłego publikowania wiąże się z różnymi wyzwaniami. Np z kosztami.

Jeśli cenisz moją pracę, uważasz, że moje publikacje wniosły coś dobrego do Twojego życia, i masz taką możliwość jak i chęć, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo. To jedyne źródło utrzymania strony, ponieważ z samej pracy na etat nie utrzymałbym jej. Powód? Moja pensja jest mała, a dochody z reklam są bardzo zaniżone przez cenzurę. Oprócz tego zmagam się z uczuciem „wypalenia”, czyli wyczerpania twórczego. Mimo tego w grudniu 2019 roku napisałem 23 artykuły, a w listopadzie 2019 – 18 artykułów, plus kilkaset krótszych wpisów na Facebooku. Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam szczerą nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. 🙂

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

CZY WSPOMOŻESZ NIEZALEŻNE MEDIA W STYCZNIU? WARTO!

Swoją przygodę z publikowaniem niezależnych treści rozpocząłem równe 10 lat temu, we wrześniu 2009 roku. Wtedy niewiele wiedziałem o życiu i byłem zszokowany informacjami, które odkryłem. Toksyny w żywności i lekach, Nowy Porządek Świata, tajemnice duchowości, zbliżające się zmiany na świecie. Dziś, po latach, mam dystans i luz wobec wszystkich ludzkich przekonań odnośnie polityki, religii i szerzej – świata. Staram się Tobie przedstawiać rozmaite koncepcje, pod warunkiem, że mają solidne umocowanie w świecie realnym. Nie przeczytasz u mnie o takich bzdurach jak płaska Ziemia, ponieważ jest ona kulista.

Nie organizuję też szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach niewidach i jeszcze trzeba za to płacić krocie. To bardzo popularna dziś metoda zarobku, popularna oczywiście wśród tych, którzy uważają, że znają prawdę najprawdziwszą i ogłaszają się guru. Wolę walić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi, by na tym zarabiać. A ta prawda bywa gorzka do przełknięcia. Różne odłamy ezoteryzmu bazują na sensacji i na tym jakże miłym dreszczyku emocji. Demony, klątwy, astral, świadomy sen, prawo przyciągania, karma, złe byty, ataki energetyczne, archonci, czarnogłowi, kosmici.. A nawet sam Szatan lub Lucyfer we własnej osobie. A tu przychodzi Ci taki zwykły chłop pracujący w fabryce, w dodatku jeszcze o ksywce Kefir, i mówi, że to wszystko to tak naprawdę nieuświadomione lub wyparte części psychiki, części Ciebie samego, a nie żadne zewnętrzne byty.

Jesteś panem swojego umysłu, starasz się go naprawić, lub też nie. Jeśli nie, to wtedy panować nad Tobą będzie coś innego, a Ty nazwiesz to demonem lub złym bytem. A to tak naprawdę Ty sam. Największą batalię toczymy nie z demonami, nie z Szatanem, nie ze światem, ale sami z sobą. Masz więc wybór. Wybieraj świadomie.

.

Nie wprowadzam żadnych płatnych treści, takich jak prenumerata lub opłata za wybrane artykuły. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego, nawet dla biednych osób, których jest w Polsce większość. Jednak utrzymanie strony internetowej na serwerze jak i nawet sama chęć publikacji wiąże się z różnymi wyzwaniami. Np z kosztami.

Jeśli cenisz moją pracę, uważasz, że moje publikacje wniosły coś dobrego do Twojego życia, i masz taką możliwość jak i chęć, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo. Koszt hostingu to 300 dolarów amerykańskich, plus koszty domeny. Strona jarek-kefir.com jest na serwerze amerykańskim, co sprawia, że z terenów zakłamanej i cenzurującej wszystko Unii Europejskiej trudniej mnie dopaść. Jest to ważne, bo mimo wszystko w Stanach Zjednoczonych jest większa wolność słowa jak i poszanowanie praw autorów, niż w UE.

To jedyne źródło utrzymania strony, ponieważ z samej pracy na etat nie utrzymałbym jej. Powód? Moja pensja jest mała, a dochody z reklam bardzo zaniżone przez cenzurę. Oprócz tego zmagam się z uczuciem „wypalenia”, czyli wyczerpania twórczego, o czym jeszcze nie mówiłem. Na domiar złego, ostatnio Facebook znów ściął mi zasięgi. Im mniejszy zasięg na Facebooku, tym mniej ludzi widzi wpis i tym mniej Czytelników. Sytuacja jest więc naprawdę trudna, ale dam radę. Zawsze dawałem, sam lub z pomocą wyjątkowych ludzi, w tym Was, więc dam i tym razem.

Nie dam się im złamać, choć grają nieczysto i nieuczciwie, nie pozwalając zabierać prawdziwej opozycji głosu w debacie publicznej. Oni stawiają na brutalną cenzurę jako metodę walki z rozprzestrzenianiem się niewygodnych dla nich i demaskujących ich treści. Korporacje, które opanowały internet (Google, Facebook, Twitter) wprowadzają rozwiązania rodem z totalitarnych Chin. Są one poza prawem, bo teoretycznie prywatna firma może robić co chce ze swoją przestrzenią internetową. To są efekty korporacjonizmu i kapitalistycznych monopoli.

Mimo to w 2019 roku, który właśnie minął, napisałem aż 321 artykułów na stronie jarek-kefir.com, jak i kilka tysięcy krótszych wpisów na profilu Facebookowym „Jarek Kefir Bez Cenzury.” Daje to średnio 0,88 artykułu na dobę. Prawie że jeden artykuł dziennie. Mam umiejętność pisania np w drodze do pracy, w pracy na przerwie czy w drodze na spotkanie, i z niej korzystam. Przed nami kolejny, 2020 rok, który zaczął się napięciami militarnymi i wiosenną pogodą już w styczniu. Ten rok będzie rokiem przemian, i mam nadzieję, że będzie on dla mnie bardzo owocny. A tym samym, będzie owocny także dla Ciebie – Czytelnika, który czyta moje artykuły.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

CZY TWOJA WITAMINA C NA PEWNO DZIAŁA? [VIDEO]

Jaka witamina C działa i jak ją zażywać?

Dr Thomas E. Levy był gościem „Wiosny Zdrowia” w dniach 1-2 kwietnia 2017 roku. Wygłosił długie i wyczerpujące przemówienie dotyczące witaminy C i kuracji tą witaminą. Zapraszam wszystkich na tę długą i przejmującą prelekcję.

W kuracji witaminą C należy pamiętać o:

Witamina C w dawkach powyżej 500 mg wziętej na raz słabo się wchłania. Przy dawce 1000 mg jest to 20% do 30%. Reszta obciąża żołądek (uwaga na wrzody), nerki (kamienie szczawianowe) i jest potem wydalana z organizmu.

-Więc kuracje zalecające brać 2000 mg, 3000 mg, 5000 mg i więcej na raz są bez sensu. Z kolei ufanie tym, którzy zalecają np 30.000 mg witaminy C na raz i stosowanie takiej „kuracji” może mieć opłakane skutki dla organizmu.

-Należy zażywać kilka do kilkunastu dawek w ciągu doby, biorąc na raz 200 do 500 mg witaminy C. Tylko taka kuracja ma sens.

-Witamina C zażywana poprawnie nie tylko wzmacnia odporność i pomaga w zapobieganiu infekcjom. Ale także przeciwdziała uczuciu przemęczenia i znużenia. Odpowiednia ilość witaminy C powoduje spadek ilości wolnych rodników w mózgu i jego lepszą pracę. Witamina C jest konieczna do syntezy neuroprzekaźników takich jak serotonina. Ta właściwość witaminy C jest mało znana.

Lewoskrętna witamina C to oszustwo i tu trzeba przyznać rację propagatorom medycyny oficjalnej. Ale takie hasło pomaga oczywiście nakręcić sprzedaż i podnosi jej cenę, nieraz do niebotycznych rozmiarów. Każda witamina C w sprzedaży jest w formie L-, jednak po dostaniu się do organizmu musi być przerobiona na formę R-, bo tylko taka pasuje do enzymów.

Film: Dr Thomas E. Levy – leczenie witaminą C:

Czytaj dalej „CZY TWOJA WITAMINA C NA PEWNO DZIAŁA? [VIDEO]”

KTO STOI ZA WOŚP I JURKIEM OWSIAKIEM!? 100 KIJÓW W MROWISKO

Już jutro kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Jak co roku nie milkną kontrowersje i dyskusje na ten temat. Zwolennicy Orkiestry przerzucają się argumentami tudzież błotem (co kto lubi, nie moja sprawa 😉 ) z jej przeciwnikami.

Zauważyłem, że jeśli chodzi o dyskusje dotyczące lub zahaczające o zwierzęta i dzieci, to ludzie dostają czegoś w rodzaju amoku jak i małpiego rozumu. Gdy napiszesz coś o milionach WOŚP lub o tym, że strzelałeś petardami w Sylwestra, to szykuj się na wiadra zimnej wody i kubły pomyj wylewane pod Twoim adresem.

.

Bez WOŚP polska służba zdrowia byłaby w ciemnej d…?

Nietrudno się temu dziwić – w końcu chodzi tutaj o istoty bezbronne i niewinne. Jednak uważam, że nie powinniśmy się kierować takimi emocjami. I na pewno nie powinniśmy ignorować faktów, a te są dla WOŚP co najmniej kontrowersyjne. Poza tym jest jeszcze jedna ważna rzecz. WOŚP jest popierana murem przez liberalnych mieszkańców dużych miast, głosujących na różnych „tusków”. Zaś katolicki odpowiednik WOŚP – czyli Caritas – jest popierany murem przez konserwatystów i katolików, i też ma swoje grzechy i grzeszki za uszami.

Sam Jurek Owsiak wielokrotnie wypowiadał opinie zgodne z liberalną agendą, a na organizowany przez siebie Woodstock lub Pol’ and Rock Festiwal zapraszał polityków i celebrytów wspierających takie postrzeganie świata. Nie jest on więc bezstronny i w tym względzie zasługuje na krytykę. Ponieważ wszelkie prounijne, demokratyczno-liberalne, neoliberalne czy lewicowe poglądy ze wszech miar na krytykę, i to krytykę bardzo mocną, zasługują. W końcu to oni rządzą na świecie od pamiętnego 1968 roku i to oni doprowadzili świat, przyrodę i ludzi do opłakanego stanu. 

Trzeba stwierdzić, że bez sprzętu kupowanego przez WOŚP polska służba zdrowia byłaby w jeszcze gorszej kondycji, niż jest teraz. To fakt. Stąd prawdziwe są pełne oburzenia opinie części rodziców, którym ten sprzęt uratował ich dzieci.

Poniżej jeden z takich wpisów. Trudno się z nim nie zgodzić, prawda? Czytaj dalej „KTO STOI ZA WOŚP I JURKIEM OWSIAKIEM!? 100 KIJÓW W MROWISKO”