AKTOR UJAWNIA SZOKUJĄCĄ PRAWDĘ O HOLLYWOOD!

Szokujace przemówienie Ricky’ego Gervaisa na gali Złotych Globów

Ricky Gervais, aktor który prowadził ceremonię wręczenia nagród filmowych Złote Globy, zszokował zgromadzoną śmietankę towarzysko-artystyczno-biznesową swoim przejmującym przemówieniem. On sam dostał tę nagrodę lata temu, a teraz z okazji tego, że prowadził tę galę, postanowił powiedzieć kilka słów prawdy o tym quasi-mafijnym półświatku.

Mówił o tym, żeby aktorzy, muzycy i inni celebryci nie wykorzystywali swojej pozycji do wygłaszania politycznych apeli. A robią to coraz częściej, bo upadająca agenda liberalna (struktury tzw. Deep State) coraz większy nacisk położyła na nachalną propagandę jak i cenzurę internetu. Nie mogą dotrzeć do ludzkich serc, więc sięgają po mechanizmy stricte totalitarne w obliczu możliwości utraty władzy. Coraz częściej jeśli aktor lub muzyk chce zyskać przychylność korporacji medialnych i promowanie swoich dzieł, to musi on wygłaszać politycznie poprawne opinie. Zgodne właśnie z liberalną linią światopoglądową.

Gervais mówi też, że miliarder oskarżony o pedofilię i organizacje pedofilskich spotkań dla członków elit (Barack Obama, Bill Clinton), Jeffrey Epstein, nie popełnił samobójstwa jak głosi oficjalna propaganda, ale został zamordowany, by nie obciążać zeznaniami liberałów. Powiedział też że wie, że był on „przyjacielem” wielu zgromadzonych na gali osób.

O sprawie informowałem w poniższym artykule:

Czytaj dalej „AKTOR UJAWNIA SZOKUJĄCĄ PRAWDĘ O HOLLYWOOD!”

Wyzwolenie z systemu wiedzie przez jego zaakceptowanie. Uświadom to sobie!

Czym jest prawdziwe wyzwolenie z systemu?


Ludzie, jak wiadomo, nie są idealni. Mają pewne braki i ma je każdy z nas. Zauważyłem, że z grubsza ludzie mają albo niedobór pierwiastka Jang (męskiego, silnego, aktywnego), albo niedobór pierwiastka Jin (żeńskiego, wrażliwego, spokojnego).


Jeśli człowiek jest silny w Jang, to jego przeznaczeniem jest przełamanie swojej natury i poznawanie pierwiastka Jin (wrażliwość, emocje, serce, spokój, odpoczynek, introwersja). I odwrotnie. Jeśli dana osoba jest silna w Jin to ma przełamać swoją naturę i poznawać Jang (siła, rozum, aktywność, męskość, asertywność i ustalanie granic, ekstrawersja). Większość mężczyzn jest z natury silna w Jang, a większość kobiet w Jin. Bo to jest zgodne z archetypami płci. Ale znakiem naszych czasów są mężczyźni kobiecy (silni w Jin) i męskie kobiety (silne w Jang). Tu sprawa jest w ogóle pokomplikowana.


Przemaganie swej natury jest bardzo ważne, bo tylko tak następuje rozwój. Celem tego rozwoju jest wypośrodkowanie pomiędzy pozytywami Jin jak i pozytywami Jang. Różne ezoteryczne ścieżki duchowe, poprzez niewłaściwą interpretację tego procesu nazwały go przebudzeniem lub oświeceniem, nadając mu aury tajemniczości, magiczności i.. niedostępności. Bo skoro coś jest magiczne i nie wiadomo jak to osiągnąć, to musi być to niedostępne. A to zwykły balans pierwiastków w psychice. Żadnego chodzenia po wodzie, cudów nie widów i srania tęcza w tym nie ma. Uuu, jak to, takie zwykłe codzienne życie!? To nieatrakcyjne, nie ma w tym magii, aury romantyzmu i gonienia króliczka, a my tak lubimy go gonić! Odbierasz nam Kefir całą radość z tej dorosło-dziecinnej zabawy!

W tym wszystkim dużą rolę odgrywają wydarzenia, ludzie i inne interakcje. Często są one nie takie, jak byśmy chcieli. Często są one związane z naszymi brakami w pierwiastkach Jin i Jang. Te niechciane i niezbyt przyjemne interakcje mają za zadanie nas rozwijać i sprawiać, że nabywamy tego, czego nam brakuje.

Jeśli spotkamy na swojej drodze chamów, psychopatów, czarnych magów i brutali, to znaczy, że mamy za mało siły i asertywności (Jang) i mamy poprzez taką trudną naukę te cechy nabyć. Ale takie trudne wydarzenia jednych bardzo wzmocnią, czyniąc z nich silnych i zdrowych ludzi, a innych zdołują, wywołają depresję, zespół stresu pourazowego lub doprowadzą do rozpicia, przećpania lub samobójstwa. Cóż, takie są prawa natury. To sito które odcedza ziarno pod plew. Trudno, człowiek który nie zdał życiowego egzaminu będzie miał kolejne wcielenia do jego zdania i ostatecznego wyzwolenia się z systemu.

Czytaj dalej „Wyzwolenie z systemu wiedzie przez jego zaakceptowanie. Uświadom to sobie!”

Przeprosiny dla Pana Marka Kotońskiego

Przepraszam Pana Marka Kotońskiego, właściciela forum braciasamcy.pl i portalu radiosamiec.pl za naruszenie jego dóbr osobistych, które miało miejsce na moim blogu https://jarek-kefir.com oraz hejterskim blogu https://kannister.wordpress.com/ . Treści krzywdzące Pana Marka zamieszczałem w formie wpisów i komentarzy.

Przepraszam za rozpowszechnianie nieprawdziwych i krzywdzących informacji, a w szczególności o publiczne, wielokrotne pomówienie Marka Kotońskiego o pedofilię, co z mojej strony było czynem wyjątkowo niegodnym, którego po głębszym przemyśleniu się wstydzę.

Treści i oceny, które zamieściłem, przekroczyły granice krytyki, prawa i dobrego smaku, nie miałem żadnych podstaw, żeby posądzać Pana Kotońskiego o takie czyny i skłonności, a moje nieetyczne działania wynikały z frustracji i zazdrości wynikającej z tego, że osiągnął to, czego ja nie potrafiłem, udało mu się zbudować społeczność zgromadzoną wokół swojej idei.

Odcinam się całkowicie od treści zamieszczanych przez osoby działające w ramach tzw. grupy Kanistra, a w szczególności osób posługujących się pseudonimami: Kanister/ Kuti, Janusz Sekuła/ Piękny Krzysio/ Obserwator amator, Włosimierz Fejmuchowski, Odlotowy/ theO i innych prowadzących w internecie bezprecedensową nagonkę na Pana Kotońskiego, mającą wszelkie oznaki działalności przestępczej.

Pragnę zadośćuczynić Panu Kotońskiemu poprzez zamieszczenie przeprosin na swoim blogu oraz na stronie fanpage na portalu Facebook. Przeprosiny pozostaną widoczne, przez okres jednego roku począwszy od dnia ich publikacji. Materiały naruszające dobra osobiste Pana Kotońskiego zamieszczone na moim blogu zostały usunięte.

Jarek Kefir

POTĘŻNE POŻARY W AUSTRALII. ZGINĘŁO 500 MILIONÓW ZWIERZĄT!

Od kilku miesięcy Australię trawią apokaliptyczne pożary

Po Amazonii i po mniej medialnych pożarach w Afryce, teraz żywioł szaleje w Australii. W tym pustynnym kraju teraz jest tam lato. Nic nie zapowiada, że te pożary się zmniejszą. Ich skala jest tak duża, że już nie ma jak ich gasić. Władze ograniczają się do ewakuacji ludności i rozważają wprowadzenie stanu wyjątkowego.

Mówi się już teraz o apokalipsie. Sceny są rodem jak z horroru. Spalone domy, wioski a nawet miasta. Ludzie uciekający w popłochu łodziami na morze, exodus mieszkańców zagrożonych terenów to codzienność. Oszacowano, że w pożarach w Australii mogło zginąć nawet 500 milionów zwierząt.

Dlaczego są pożary i inne klęski ekologiczne?

Zawdzięczamy to oczywiście bankom, korporacjom i rabunkowej, kapitalistycznej gospodarce. Tzw spisek żarówkowy to fakt. Korporacje tak produkują rzeczy, by się szybko psuły. Potem człowiek musi kupić nową, co nakręca zyski korporacjom jak i państwu (bo zwiększa się PKB). Cały system ekonomiczny jest skonstruowany na takiej lawinowej konsumpcji i „nowotworowym” wzroście PKB.

Przykład? Mijają dwa lata od podpisania umowy z operatorem telefonicznym, pora podpisać nową. Więc mój telefon magicznie właśnie teraz zaczyna szwankować.  Jedna ładowaczka po całej nocy ładowania ładuje do 100%, a druga – do 37%. Tak się teraz produkuje różne rzeczy, by psuły się w określonym czasie i były generalnie nietrwałe. Jak planeta ma być czysta, jak przyroda ma nie umierać?

.

Potem te same korporacje sponsorują demo-liberalne partie polityczne, które mówią o ekologii, dwutlenku węgla i globalnym ociepleniu. Paranoja. Weźcie się za swoich sponsorów, drodzy demo-libcie, bo to oni zasrywają i zatruwają planetę, a nie bogu ducha winny człowiek, który kupił plastikową reklamówkę. Ci, którzy wykreowali zielonych, fobię na punkcie dwutlenku węgla (który jest gazem naturalnym) i Gretę Thunberg, powodują jednocześnie, że planeta umiera i wisi nad nami widmo ekologicznej apokalipsy.

Gdy słuchasz w telewizji wywodów różnych polityków z lewej i liberalnej strony, mówiących o ekologii i zachwycasz się, że zaczynają coś robić (co konkretnie poza dwutlenkiem węgla? Bo naprawdę nie wiem), to miej świadomość, że to oni i ich sponsorzy sprawiają, że nasza planeta powoli, acz nieustannie przestaje nadawać się do życia.

Filmy video z pożarów w Australii:

Czytaj dalej „POTĘŻNE POŻARY W AUSTRALII. ZGINĘŁO 500 MILIONÓW ZWIERZĄT!”

Niech Bóg Ci błogosławi z okazji Świąt i Nowego Roku!

Jakie są korzenie Świąt Bożego Narodzenia?

Jest to święto obchodzone przez chrześcijan na całym świecie. U nas przypada ono 24, 25 i 26 grudnia. Zaś u chrześcijan obrządku wschodniego (prawosławnego) – 6 i 7 stycznia, gdy u nas jest to święto Trzech Króli. Lub też „sześciu króli”, jak sądził pewien jakże „mądry” polityk. 😉

Święta Bożego Narodzenia mają pogański rodowód jak i pogańską symbolikę. Nawet poszczególne jego atrybuty (choinka, ozdoby itp) mają pogańskie znaczenie. W początkowych wiekach po śmierci Chrystusa (1 – 4 wiek naszej ery), chrześcijaństwo rozwijało się głównie jako gnostyckie, antysystemowe sekty w obszarach całego Cesarstwa Rzymskiego. Później władze tego imperium stwierdziły, że dobrze będzie zaaprobować chrześcijaństwo jako religię państwową imperium. Dlatego imperator Konstantyn stworzył w 4 wieku Kościół Katolicki jak i dzisiejszy kanon biblijny. Z kilkunastu ewangelii użyto jedynie czterech.

By skłonić większą część obywateli do uległości wobec nowego „mitu zbiorowego”, mającego za zadanie spoić społeczeństwo i system, władze Cesarstwa przejęły dawne pogańskie święta, zwyczaje i symbolikę. Wielkanoc, Boże Ciało, Wszystkich Świętych jak i Boże Narodzenie to dawne pogańskie święta. Do dziś z wierzeń dawnych pogan zostało w tych katolickich świętach wiele. Zamiast walczyć z pogańskimi tradycjami, ówczesne władze postanowiły je przejąć i „upudrować” na katolicką modłę. Czytaj dalej „Niech Bóg Ci błogosławi z okazji Świąt i Nowego Roku!”

SUKCES PO POLSKU: 3500 BRUTTO, KREDYTY I 12 GODZIN PRACY DZIENNIE

Tym razem nie będzie to optymistyczny tekst. I nawet zakończenie nie będzie z happy endem. Ale pocieszę Was, nie będzie też żadnego dramatycznego zakończenia. Nie będzie fajerwerków, ratowania świata, apokalipsy, wybuchających samochodów czy superbohaterów i innych „hero.” Nawet i tak nudnych jak flaki z olejem naukowców wymyślających lek na raka nie będzie. Nic specjalnego, odkrywczego, niesamowitego, niecodziennego. Nic zajebistego. Wszystko będzie zwykłe i codzienne. Bo to tekst o życiu. Do bólu bolesnym życiu w Polsce w XXI wieku. Ten artykuł naprawdę boli, może nawet bardziej, niż artykuły o nadciągającej ekologicznej apokalipsie.

Więc wyobraźcie sobie małżeństwo: Oskar i Klaudia. Oboje skończyli studia. Tuż po ich zakończeniu musieli sobie znaleźć pracę. Wcześniej byli niemal pewni, że zagłosują na Korwina i na jego pomysły deregulacji rynku pracy. Dziś, w wieku 35 lat, mają nie lada zagwozdkę. A te 1500 zł z programu 500+ na trójkę dzieci.. Cóż, gdyby nie to, to nie domknęliby domowego budżetu.

Ale jeszcze tuż po studiach byli bardzo pewni siebie jak i swoich przekonań. Myśleli, że wystarczy tylko ciężej i wydajniej pracować i poszerzać swoje kwalifikacje, i będzie to słynne: „od zera do klasy średniej.” Pracowali w kilku firmach, i zawsze ta sama chujnia. 2500 lub 3000 na rękę na miesiąc. Jak pracujesz szybciej, to zamiast podwyżki, awansu czy choćby zadowolenia szefa, dostajesz tylko więcej pracy i dodatkowo zjeby od innych, starszych i mądrzejszych pracowników. Lata mijają, a tu obowiązków przybywa, a wymarzonego 5000 zł na rękę nijak nie widać. I tak w każdej firmie, w której pracowali.

Przed 30-stką pojawiły się dzieci, więc trzeba było wziąć ślub. Kredyt na ślub, potem na nowego SUVa, bo stary golf się zepsuł i poza tym to siara nim jeździć. Do pracy oboje jadą w korkach 50 minut. Mogliby podjechać tuż pod pracę tramwajem, komfortowo, tylko 6 przystanków, w 11 minut. Ale jak to, do pracy jeździć tramwajem? Tak, jak robotnicy, czyli klasa niższa? A weź przestań! Trzeba podjechać autem, i koniecznie musi to być SUV z salonu, bo takie są teraz symbolem statusu. A jak inaczej pokazać status podjeżdżając do pracy, jak nie nowym autem? Współpracownicy patrzyliby na mnie jak na jakiegoś dziada, gdybym powiedział im, że przyjeżdżam tramwajem, bo cztery razy szybciej i wygodniej! Czytaj dalej „SUKCES PO POLSKU: 3500 BRUTTO, KREDYTY I 12 GODZIN PRACY DZIENNIE”

OTO NAJBARDZIEJ NIELUBIANY FILM 2019 ROKU!

Chodzi o film video wydany przez serwis You Tube o tytule „YouTube Rewind 2019„. Ma on, w założeniu, podsumowywać najbardziej popularne trendy na serwisie YouTube z 2019 roku.

Film jest zrealizowany w konwencji teledysku, więc podczas jego trwania gra muzyka popowa.

Dotychczas (stan na 21 grudnia 2019) film ten ma rekordową ilość negatywnych ocen, bo aż 7,8 miliona minusów. Plusów ma 3,1 miliona, zaś wyświetleń 70 milionów.

Film ten miał być odpowiedzią i nawiązaniem do jeszcze bardziej znienawidzonego filmu z poprzedniego roku, a mianowicie YouTube Rewind 2018. Jak widać nie udało się to. Filmy z tej serii promują wszelkie różnorodności i rozmaitą „obyczajówkę” związaną z liberalnym postrzeganiem świata.

Co można powiedzieć o społeczeństwie, o ludzkości, po obejrzeniu tego filmu? Jaki jest nasz stan umysłu i ducha? Zobacz sam (na własne ryzyko!) i oceń. W 2018 roku jeden z popularnych YouTuberów popierających elity skomentował tak ten film: „To Ty masz problem z YouTube Rewind 2018″. Czy miał rację? Czytaj dalej „OTO NAJBARDZIEJ NIELUBIANY FILM 2019 ROKU!”