Tag: badania

Alkohol potwornie niszczy organizm. „Nowe badania są szokujące”

Alkohol potwornie niszczy organizm. „Nowe badania są szokujące”

alkohol jest szkodliwyPora powoli zerwać z wieloma mitami dotyczącymi picia alkoholu. W świadomości społecznej środek ten uznawany jest za bezpieczny i akceptowalny. W rzeczywistości jest on rujnującą zdrowie neurotoksyną, a gdyby trzymać się ściśle definicji – to jest też narkotykiem twardym.

Alkohol różni się od innych twardych narkotyków takich jak kokaina czy heroina tym, że zabija inaczej i nieco wolniej. Jednak już nawet najmniejsza dawka tej trucizny powoduje uszkodzenia mózgu, co potwierdziły niedawne badania z użyciem rezonansu magnetycznego.

Alkohol negatywnie oddziałuje na każdy organ, układ ciała. Szczególnie silnie uszkadza on: mózg, wątrobę, serce. Ponadto w wielu krajach, szczególnie w krajach słowiańskich, panuje tzw. „kult picia„. Narkomanom zażywającym tę truciznę (alkohol) wolno więcej, mają ogromne przyzwolenie społeczne na robienie chorych, czasami wręcz zbrodniczych rzeczy. Ulgowo ich traktuje prawo.

alkohol szkodliwośćGdy narkoman zatruty alkoholem wjeżdża na izbę przyjęć SOR, to ma pierwszeństwo w obsłudze medycznej. Reszta pacjentów musi łaskawie czekać aż zajmą się odurzonym alkoholem narkomanem. Narkomanów alkoholowych nie leczy się nawet po wieloletnim używaniu tej substancji. Narkotyk ten należy w Polsce do jednych z najtańszych na świecie – bowiem piwo można kupić już za 2 złote, a wódkę za 20 złotych.

Narkomani alkoholowi mają więc więcej przywilejów i ulg niż sam prezydent Rzeczypospolitej. Dziś raczej abstynent musi się długo tłumaczyć, znosić namawianie, prośby, złośliwe docinki, czy wręcz towarzyską stygmatyzację. Jest to o wiele szerszy problem. Bowiem nie potrafimy się bawić, cieszyć, radować, tańczyć – na trzeźwo

Potrzeba do tego ludziom jakiejś szkodliwej neurotoksyny, która poprzez fizyczne uszkodzenie mózgu, choć na chwilę uciszy ten straszliwy ból istnienia. Bo po to ludzie piją – bo trzeźwość jest straszna, jest nie do zniesienia, jest ciągłym cierpieniem. Zastanówcie się choć chwilę – dlaczego tak jest?

Przeczytaj także o alkoholu etylowym, innych narkotykach i nałogach:
Alkohol i inne narkotyki to poziom rynsztoka. Popieram całkowitą abstynencję i prohibicję!
Alkohol to najbardziej niebezpieczny narkotyk na Ziemi! „Nie istnieje bezpieczna dawka”
Szokujące fakty o alkoholu. „Organizm gnije na żywca” [+18]
Rocznie 3,3 miliona ludzi umiera od alkoholu, co 10 sekund jedna osoba. 10 do 12 milionów Polaków jest nałogowymi alkoholikami
Alkoholizm to problem nawet 11 milionów Polaków. Spojrzenie wg nauki Huny
Ibogaina to ratunek dla uzależnionych! W tym dla palaczy i alkoholików
Ukrywane fakty o alkoholu. „Skutki społeczne są przerażające”
80% Polaków się narkotyzuje, 12% jest uzależnionych (alkohol etylowy)
Alkohol a sfera emocji. 12 milionów Polaków jest alkoholikami, większość weekendowymi
Alkohol i Alkoholizm: wpływ na dziecko. Skandalizujący film dokumentalny

alkoholizmalkoholWstęp: Jarek Kefir Continue reading „Alkohol potwornie niszczy organizm. „Nowe badania są szokujące””

Zwolennicy szczepień kłamią ws. rtęci. Zobacz jakie są fakty!

Zwolennicy szczepień kłamią ws. rtęci. Zobacz jak!

rtęć w szczepionkachPoniższy artykuł ujawnia, jakie kłamstwa stosują zwolennicy szczepień. Pomimo tego że już od dawna wiadomo, że rtęć jest groźną trucizną – to dalej dodaje się ją do szczepionek. Dr Jerzy Jaśkowski ujawnia krok po kroku manipulacje, zatajanie badań i zakłamania, jakich dokonano

Powszechnie mówią oni że rtęć dodawana do szczepionek nie jest szkodliwa. Jednak powołują się oni na specjalnie wyselekcjonowane badania naukowe, które były po prostu fałszowane. Polscy zwolennicy farmacji do dziś powołują się na słynne „studium duńskie”, podczas gdy od dawna wiadomo, że zostało ono sfałszowane. A jego realizatorzy okazali się być zwykłymi bandytami mającymi na pieńku z wymiarem sprawiedliwości.

Jakie są jeszcze grzechy i grzeszki osób lobbujących za szczepieniami? Przede wszystkim, pomijają one milczeniem te badania, z których jasno wynika, że etylortęć (thiomersal / thimerosal) jest szkodliwa. To znana sztuczka manipulacyjna ze świata mediów – jeśli o jakimś temacie się nie mówi w mediach, to zdecydowana większość społeczeństwa się o tym nie dowie. Taktyka znana i od zawsze skuteczna, bo ludzie są po prostu gnuśni, wygodniccy i leniwi.

Jedynie stać ich na naciśnięcie guzika w pilocie TV i włączenie TVP czy TVN. Podobnie radio – nie poszukają oni rozgłośni alternatywnych, tylko włączają oni zetkę czy RMF i potem narzekają na puszczany tak szit. Kolejny trick to oskarżanie niezależnych badaczy i ich badań o nierzetelność. Ich logika jest bardzo prosta – wszystko co nie służy wielkiej farmacji (często będącej ich sponsorami), jest nierzetelne, niezgodne z metodologią, pseudonaukowe itp.

Kolejny ciekawy trick stosowany ogólnie przez farmację i medycynę, to ignorowanie istniejących danych np na temat toksyczności. Albo ignorowanie powszechnie dostępnej wiedzy na temat sumowania się różnych substancji toksycznych. Tę wiedzę się pomija jeśli chodzi np o szczepionki, ale nie tylko. Duża część wiedzy istniejącej od dawna jest marginalizowana na rzecz współczesnych norm, wytycznych i procedur.

Proszę, nie wierzcie tym ludziom. Albo to są zręczni kłamcy na usługach koncernów (prowadzą oni blogi, portale, fundacje, są to też gadające głowy z gazet i TV), albo są to ludzie zaślepieni ideologią (racjonalizmu, sceptycyzmu). I tacy ludzie wszystko to, co jest niezgodne z oficjalną wersją rządów i korporacji, uważają za teorię spiskową, pseudonaukę itp. Mam z nimi do czynienia od 2009 roku i na mojej stronie znajdziecie bogate studium psychologiczne tych osobowości.

Wstęp: Jarek Kefir Continue reading „Zwolennicy szczepień kłamią ws. rtęci. Zobacz jakie są fakty!”

LABORATORIA ŹLE LICZĄ WYNIKI BADAŃ KRWI ITP?! „TO OGROMNE ZAGROŻENIE DLA ZDROWIA!”

Wszyscy wiemy, czym zajmują się laboratoria medyczne. Robią wyniki badań krwi, moczu, kału, i innych parametrów organizmu. Wielu z nas robi co jakiś czas takie badania. Morfologia, poziom witaminy D3, badania parametrów tarczycy, hormony płciowe i inne. Jednak czy mamy podstawy, by ślepo ufać wynikom takich badań?! Materiał który przedstawiam jest szokujący i świadczy o tym, że możemy być pełni obaw.

Weźmy np morfologię krwi – badanie podstawowe. Są dwa rodzaje tego badania. Pierwsze, tańsze, to morfologia bez rozmazu. Drugie, droższe, to morfologia z rozmazem (robionym ręcznie, mikroskopowym). Czym się różnią te dwa badania i jakie kontrowersje się z nimi wiążą? Otóż, pierwsze badanie, bez rozmazu, jest liczone przez automat.

Dziś dostałem informację, że wyniki generowane przez ten automat są przybliżone, a często wręcz skrajnie nieprecyzyjne! Dlatego zawsze róbcie morfologię z ręcznym rozmazem. Ile razy słyszymy opinię, że dana osoba często robiła wyniki, badania.. A tu nagle przyszła do niej ciężka choroba. Pierwszy pytanie: skąd, skoro wyniki były cały czas dobre?

badania laboratoryjne krwi i moczu

.

Wyniki badań laboratoryjnych źle obliczane?

Czyżby te „automaty” generujący te wyniki badań często na ślepo były tak skalibrowane, żeby przez długi czas podawać wyniki w normie bądź zbliżone do normy? By pacjent nie obciążał potem NFZ i w konsekwencji, szybciej umarł?

Dlatego zawsze wybierajcie morfologię z rozmazem ręcznym! Ale to nie wszystko, bowiem takich niunansów jest dużo, dużo więcej. Otóż posiewy moczu. Aby poprawnie wykonać (wyhodować) posiew moczu, trzeba:
-dla bakterii co najmniej doba, optymalnie trzy dni;
-dla grzybów co najmniej 7 dni, optymalnie 10 dni;
-dla drożdżaków nawet 30 dni.

Tymczasem znam przykład osoby, której posiew wykonano po zaledwie trzynastu godzinach! Oczywiście w wyniku napisano, że posiew jest prawidłowy (jałowy) bez bakterii chorobotwórczych. Bo paniusi wykonującej badania nie chciało się trzymać próbki choćby tej doby. Taka osoba powinna nie tylko zwrócić pieniądze za źle wykonane badanie. Ale także odpowiedzieć karnie (sądownie) za narażenie tej osoby na utratę zdrowia / życia.

wyniki badań

.

Wyniki badań witaminy D3 i wapnia też kontrowersyjne?

Jeszcze inaczej sprawa ma się z wykonywaniem badań na wapń w krwi. Te wyniki, obok badań poziomu witaminy D3 (25 OH D) są szczególnie ważne dla osób biorących witaminę D3 (zawsze z K2). Otóż wapń jest szczególnie czuły na czas od pobrania próbki od pacjenta. Wapń całkowity musi być zbadany najpóźniej 2 godziny od pobrania krwi, a wapń zjonizowany – najpóźniej 30 minut od pobrania (sic!).

A jaka jest praktyka? Otóż, prywatne laboratorium (neoliberalizm i kapitalizm, a jak!) czynne od godziny 07:00 do 11:00. Przychodzisz dajmy na to o 8 rano i wtedy jest pobierana próbka. A tymczasem kierowca z tej firmy, pan Janusz Cebulak, lat 58, ma do „obskoczenia” około 10 placówek tych laboratoriów w mieście. W grafiku ma się pojawić swoim zdezelowanym Żukiem o godzinie 12:00. Pojawia się o godzinie 13:50 i zabiera wszystkie próbki, bo ma opóźnienie, korki itp.

W międzyczasie ma jeszcze dwie placówki do obskoczenia. No i wpada do pobliskiego baru na „kebsa” (kebaba), wypija jeszcze z dwa piwa, bo przecież na trzeźwo to nie utrzyma kierownicy, tak mu się ręce trzęsą. Twoja próbka jest o godzinie 16:00 w pracowni badawczej. Ale zaraz zaraz – laborant, wkurzony i sfrustrowany, zatrudniony na umowę śmieciową (neoliberalizm i kapitalizm, a jak!) przychodzi do pracy zgodnie z grafikiem – 17:30. Ma do przeanalizowania mnóstwo próbek. Więc Twoja próbka jest badana dopiero o godzinie 22:30. Choć zgodnie z zaleceniami medycznymi, powinna być analizowana dużo wcześniej.

badania krwi

.

Prywatne laboratoria medyczne to gówniane laboratoria

Oczywiście, przedstawiony powyżej opis jest „nieco” przekoloryzowany i przesadzony.. Ale wierzcie mi, wcale bym się nie zdziwił, gdyby gdzieś w Polsce taka sytuacja miała na serio miejsce. Badania polecam robić więc w placówkach szpitalnych, czyli w kompleksach szpitalnych, szczególnie tych dużych i wyspecjalizowanych. Oni mają punkty badawcze na miejscu i nie muszą wozić próbek zdezelowanym Żukiem w 40-stopniowym upale do sąsiedniego miasta. Zawsze też czytajcie fachowe publikacje o badaniach, jakie zamierzacie zrobić.

To co napisałem w tym artykule, nie jest powodem, by popadać w psychozę strachu i w nieufność wobec laborantów. Warto jednak mieć na uwadze te zastrzeżenia. Wyniki róbmy w laboratoriach przyszpitalnych, gdzie ceny są niższe a personel jest na miejscu, w znajdującym się 20 metrów dalej gabinecie. Jeśli coś w wynikach wyszło „nie tak”, to trzeba to przeanalizować. Może masz jakąś infekcję, stan zapalny, ukryty niedobór? Badanie trzeba wykonać jeszcze raz, zgłosić się do lekarza rodzinnego a potem do specjalisty po instrukcje, a w razie większego zagrożenia – zadzwonić na pogotowie. Jeśli leczysz się metodami naturalnymi, to nie demonizuj do końca medycyny klasycznej. Warto szukać różnych dróg wyjścia.

Na zakończenie.. Medycyna oficjalna lubuje się w szukaniu tak zwanej „pseudonauki” wszędzie tam, gdzie jej praktyki są krytykowane. Tymczasem często okazuje się, że największą pseudonaukę jaką zna świat, uprawia właśnie ta oficjalna, nastawiona na zysk za wszelką cenę, medycyna.

badania laboratoryjne

.

Autor: Jarek Kefir

Czy zależy Ci na tym, by wartościowe informacje i demaskatorska wiedza były przekazywane dalej? Ty też możesz pomóc!

A wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej utrzymanie darowizną finansową? Jeśli cenisz moje publikacje, możesz to zmienić i wspomóc uświadamianie i docieranie z wiedzą do większej liczby ludzi! Poniżej masz informację, jak to zrobić. Dziękuję!

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Naturalne leki na raka są ukrywane przed ludźmi

Naturalne leki na raka są ukrywane przed ludźmi

leczenie rakaNaturalnych terapii nowotworów jest wiele. Nie każda metoda działa na każdą formę raka. Metodą uniwersalną wydają się być terapie na poziomie innym niż fizyczny. Bowiem nowotwór to efekt długo utrzymywanego żalu, goryczy, nienawiści, niemożności podjęcia jakiejś życiowej decyzji.

Systemami które pomagają rozprawić się z tymi traumami, to Germańska Nowe Medycyna i Totalna Biologia. Pisałem o nich w linku poniżej:
Potężna moc ludzkiego umysłu: siłą psychiki wyleczysz prawie każdą chorobę!

Nie oznacza to jednak, że mamy rezygnować z ziół, radykalnej zmiany diety i innych metodach leczenia naturalnego i alternatywnego. Często są one bardzo pomocne.

Wiele złego zrobiło medyczne przedstawianie raka jako choroby śmiertelnej. Myśląc, że nie damy rady wygrać z chorobą nowotworową, sami ściągamy na siebie nieszczęście. Moc ludzkiego umysłu, jak i jeszcze bardziej zagadkowa moc metafizyczna, są wciąż niezbadane. Jednak ten kto ich użył, kto zmienił siebie na lepsze – często doświadcza wyzdrowienia z wielu zdawałoby się, czysto fizycznych i „nieuleczalnych” chorób. Medycyna wszak zna niejeden cud.

Wszystkiego dopełnia nędzny obraz chemioterapii i radioterapii, które mają bardzo niską, mniejszą niż placebo skuteczność. Za to potrafią zrujnować i organizm, i portfel pacjenta. Może o to właśnie im chodzi?! Zapraszam do przeczytania poniższego artykułu o ukrywanych faktach na temat alternatywnych metod leczenia raka.

Wstęp: Jarek Kefir Continue reading „Naturalne leki na raka są ukrywane przed ludźmi”

Nadmiar wapnia jest niebezpieczny!

Nadmiar wapnia jest niebezpieczny!

Skutki tego są przerażające – miliony chorych i przedwcześnie zmarłych. Można by nawet powiedzieć, że medycyna znów się pomyliła.. Można, gdyby nie fakt, że jest to po prostu kolejny szwindel, na którym oni zarabiają miliardy dolarów.

Przede wszystkim, wapń powinien być przyjmowany do wieku nastoletniego. Potem, gdy organizm jest już dorosły fizycznie, to zapotrzebowanie na wapń drastycznie się zmniejsza, a na scenę wkracza magnez, którego trzeba brać więcej. Wapń i magnez są naturalnymi antagonistami, w organizmie pełnią odwrotne role, działają przeciwstawnie.

Jednak nasza cywilizacja cierpi na chroniczny nadmiar wapnia. Spożywamy mleko, którego dorośli w ogóle nie powinni pić. W dodatku, bierzemy suplementy wapnia (najczęściej nieorganiczne). Wapń z takich suplementów, i nie tylko (o tym za chwilę) nie wchłania się do kości. Lecz zalega w tkankach miękkich, powodując ich zwapnienie. Powoduje także powstawanie blaszek wapniowych w naczyniach krwionośnych. I to one są odpowiedzialne za zawały, zatory, udary, miażdżycę.. a nie cholesterol!

Cholesterol nie jest przyczyną żadnych chorób! To kłamstwo!

Gdy powstają owe blaszki wapniowe w naczyniach krwionośnych, wtedy do akcji wkracza dobroczynny cholesterol. „Zalepia” on uszkodzone blaszką wapniową naczynie. Jednak nie jest to właściwe wyjście, a rozwiązanie tymczasowe. Leki które obniżają poziom cholesterolu, wręcz przyspieszają rozwój chorób serca i układu krążenia.

W dodatku, jeśli nie suplementujemy witaminy D3 (50 mcg do 200 mcg), łącznie z witaminą K2 w formie MK-7 (100 mcg do 500 mcg), to wapń zamiast pełnić użyteczną rolę w organizmie, odkłada się w tkankach miękkich i uszkadza je. Zasada jest taka, że na każde 50 mcg witaminy D3, bierze się 100 mcg witaminy K2 MK-7. Uwaga! Zażywanie witaminy D3 bez odpowiedniej ilości witaminy K2 MK-7, potęguje negatywne odkładanie się wapnia w organizmie.

Tymczasem – prawda o wapniu i jego zapotrzebowaniu:

-zaleca się nam picie dużych ilości mleka i jego przetworów choć żaden gatunek w naturze w wieku dorosłym ani nastoletnim tego nie robi;
-zaleca się nam też branie suplementów wapnia, najczęściej tych nieorganicznych;
-zaleca się nam spożywanie pożywienia bogatego w wapń;
-dodatkowo, ludziom starszym, zaleca się zwiększone spożywanie wapnia, co jest wręcz zabójcze dla ich organizmów.

Bagatelizuje się rolę magnezu, choć owszem, jego suplementy są szeroko reklamowane (najczęściej nieprzyswajalne lub szkodliwe dla żołądka takie jak cytryniany i mleczany). Najczęściej jest więc tak, że mamy niedobór magnezu i nadmiar wapnia.

Proponuję kilka kroków zaradczych dla ratowania swojego zdrowia i życia, związanych z wapniem, magnezem, witaminą D3 i K2 MK-7:

-odstawienie mleka i zredukowanie ilości jego przetworów;
-unikamy zupełnie suplementów wapnia;
-odstawiamy „lekarstwa” na cholesterol i nie przejmujemy się oszukańczymi, zaniżonymi normami cholesterolu;
-włączamy magnez (w formie chlorku magnezu sześciowodnego) w dawce 200 mg do 400 mg (dawki, w zależności od wieku, chorób, płci, wagi i innych czynników, mogą być bardzo różne, nawet mniejsze niż 200 mg);
-wprowadzamy suplementację witaminy D3 (50 mcg do 200 mcg) i witaminy K2 w formie MK-7 (od 100 mcg do 500 mcg). Przy chorobach przewlekłych, w tym nerek itp, konieczna konsultacja kumatego lekarza;

Autor: Jarek Kefir

Jak zauważyliście, drodzy Czytelnicy, pojawia się u mnie mnóstwo artykułów autorskich. Staram się tak redagować bloga, by zawierał jak najwięcej takich artykułów, gdyż wyszukiwarki je promują. Zasada jest jedna: im więcej artykułów autorskich na stronie, tym wyższa pozycja strony w wyszukiwarkach. I, co za tym idzie – więcej czytelników i więcej uświadomionych ludzi.

Jeśli chcesz, możesz wspomóc finansowo to, co robię, przyczyniając się do zwiększenia efektywności mojego, ale też Twojego bloga, Kefir 2010 – bo Ty przecież jesteś moim Czytelnikiem 🙂
Tutaj opisałem, jak to zrobić – link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Prof. Alfred Russel Wallace: „Szczepienie jest złudzeniem a jego egzekwowanie przestępstwem”

Prof. Alfred Russel Wallace: „Szczepienie jest złudzeniem a jego egzekwowanie przestępstwem”

Przedstawiam Wam kolejny felieton przedstawiający korupcję, fałszowanie danych i badań, istnienie blokujących niewygodne publikacje monopoli wydawniczych. A także to, że szczepienia nie tylko nie zapobiegają chorobom, ale je wręcz wywołują. Wywołują także całą gamę działań niepożądanych, w tym zgonów.

Autorem felietonu jest dr Jerzy Jaśkowski, który swoją dociekliwością i chęcią zmiany tego, co bardzo trudno zmienić, budzi respekt. Jest to lekarz ze starej generacji, generacji która nie da się zepchnąć do roli ślepego wypełniacza procedur i sprzedawcy leków.

To właśnie Ci starsi lekarze, gdy odpowiednio, bez osądzania i szokowania teoriami spiskowymi się do nich zagada – często przyznają rację temu, o czym piszę. Czyli przyznają rację, że wielkie oszustwo w medycynie istnieje, przyznają też racje medycynie alternatywnej – czyli leczeniu ziołami, aminokwasami, witaminami i minerałami, dietą, homeopatii.

Zupełnie inaczej jest z młodą generacją lekarzy. Jest to pokolenie karierowiczów, internetu – a więc też pokolenie „beki”, „śmieszkowania”, wykopu (wykop.pl) i ttdkn’u. Jest to więc pokolenie, które do samego bycia lekarzem ma dołączoną też ideologię. Jest to ideologia ateizmu (typowa dla środowisk naukowych), sceptycyzmu / racjonalizmu (negacja i walka z oponentami, nazywanymi „zwolennikami teorii spiskowych”) i technokracji (ślepe posłuszeństwo procedurom, wytycznym, dogmatom, i przede wszystkim temu co nakażą rządy i elity polityczne). Jest to grupa lekarzy z wypranym mózgiem. To właśnie oni aktywnie działają, także w internecie. Udzielają się masowo w miejscach z treściami alternatywnymi, np u mnie. Oni naprawdę w to wierzą.

Sprawę komplikuje wprowadzenie do medycyny pseudonaukowej ideologii – tzw. „medycyny opartej na faktach” (evidence based medicine) która nie tylko nie zapobiega katastrofalnym pomyłkom medycyny w stylu lobotomii i talidomidu, jak i nie zapobiega fałszerstwom i korupcji. Ale je wręcz legalizuje, ułatwiając ich przeprowadzanie.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

Cytuję: „Szczepione są dzieci z rodzin biednych, niewykształconych, z dzielnic lumpenproletariatu, kolorowi. Nie szczepią się dzieci z rodzin bogatych, wykształconych, białych”. USA

W normalnym Parlamencie człowiek nie ma prawa napadać na innego człowieka pod pretekstem zdrowia publicznego” prof.F.W Norman,Oxford.

Jak widzimy, naciski fanatyków szczepień nasilają się od kilku miesięcy. Już nie wystarcza straszenie chorobami, ale szykują się na przykład do karania lekarzy, którzy rzetelnie informują społeczeństwo o przekrętach przemysłu szczepionkowego. Fanatycy szczepień nawołują do karania rodziców nieszczepiących swoich dzieci.

Albo wręcz, tak jak p. dr Grzesiowski, fałszują historię medycyny. Dr Grzesiowski to w ogóle ciekawa postać. Pracownik państwowej instytucji, czyli żyjącej z pieniędzy podatnika, pracuje na drugim etacie w fundacji propagującej szczepienia. Jak powszechnie wiadomo, fundacja to masa majątkowa i właściciel tej masy decyduje o zakresie działania organizacji. W tym przypadku fundusze są „nieznanego” pochodzenia.

Ale  „ekspert dr Grzesiowski” nawołuje do szukania cmentarzy, na których leżą dzieci zmarłe z powodu braku szczepionki.

Oczywiście, sam nie podaje żadnego przykładu takiego cmentarzyska, co jest zawsze cechą charakterystyczną wszystkich lobbystów. Więc postanowiłem poszukać owych cmentarzy. Najlepszym miejscem do ich szukania są kraje, w których dokumenty i rozmaitego rodzaju akty prawne nie zostały zniszczone. Jak wiadomo, Polski nie było przez 123 lata i wszelka dokumentacja z tego okresu nie istnieje w Kraju, tylko jest przetrzymywana w różnych zakątkach świata. Na przykład dokumenty policyjne z Małopolski Wschodniej znajdują się w USA. Do krajów, które przez ostatnie co najmniej 150 lat nie były niszczone, należy niewątpliwie Anglia i USA.

Po zapoznaniu się z historycznymi dokumentami, resztki włosów się jeżą na głowie, z powodu fałszerstw w dziedzinie ogólnie zwaną epidemiologią, z jakimi mamy do czynienia w dobie tzw. cyfryzacji.

Po pierwsze, w Polsce niezmiennie podaje się, że niejaki Jenner był jakoby lekarzem. Tymczasem we wszelkiej maści publikacjach do 1900 roku stwierdza się, że Jenner był aptekarzem. Dopiero koło 1910 roku nagle zmienia się jego profesję na lekarza. Mało tego, dzieje się to jakieś 50 lat po jego śmierci. Wyraźnie widać, że fanatycy, za pieniądze, chcieli dodać wiarygodności tej postaci, z powodu powszechnego bojkotu „odkrycia” tego pana przez lekarzy.

Generalnie można podać, że o wiele więcej ludzi umierało po szczepieniach, aniżeli z powodu chorób.

Do analizy materiału statystycznego Anglii powrócę.
Ale takie fałszowanie statystyk odbywa się nagminnie do dnia dzisiejszego. W Polsce po 1945 roku nie wydano żadnego podręcznika chorób zakaźnych, czy epidemiologii, który zawierałby prawdę o historii chorób zakaźnych, czy podawał prawdziwe dane. W ten sposób otumania się młodych ludzi, którym się wydaje, że do wyższej szkoły przychodzą do skarbnicy wiedzy. O ile to było zrozumiałe po 1944 roku, z powodu tzw. Mordów Katyńskich, w których wymordowano 75% polskich profesorów, 56 % polskich lekarzy i 26% polskich nauczycieli, czy 27% polskich inżynierów [lub odwrotnie], o tyle zdawałoby się, że obecnie można już pisać prawdę.
Ale nie po to istnieje monopol wydawniczy, aby nie kontrolować tego, co ludek ma dostawać do trawienia.

Ale od początku.

Musimy pamiętać, że żadna książka w tym systemie politycznym, jaki panował w XX wieku i nadal panuje, nie ma prawa zostać wydana bez cenzury. Zamiast, tak jak to było za cara, czy potem w komunizmie sowieckim, istnienia urzędu cenzury, obecnie realizowane jest to przez monopol wydawniczy. Monopol wydawniczy jest kontrolowany przez system podatkowy. Żaden wydawca nie wyda czegoś, co jest niepoprawne politycznie.

Jednym z nielicznych niepoprawnych historyków, przedstawiających wpływy sąsiadów na politykę naszego nieszczęśliwego kraju, był p. Marszałek, ale jego książek zdobyć nigdzie nie można.

Normalny autor może wydać książkę co najwyżej w nakładzie 500 – 1000 egzemplarzy. Na tyle może bowiem uzbierać funduszy. Poza tym, brakuje mu możliwości kolportażu, żadna księgarnia nie przyjmie pozycji na swój skład bez zgody hurtowni, ponieważ w przeciwnym razie zostaną zablokowane dostawy innych pozycji. Wiem to z własnego doświadczenia, ponieważ w minionym okresie wydałem ponad 20 pozycji książkowych i znam opinię księgarzy. Wiem, co się w tej branży dzieje.

Wszystkie książki medyczne są wydawane za pomocą dofinansowania koncernów farmaceutycznych, o czym świadczą chociażby reklamy umieszczane w tych książkach. Jest rzeczą oczywistą, że książka nie może zawierać sprzecznych z reklamą tekstów.

Po drugie, to pranie mózgów polega także na likwidacji części tzw. klinicznej w danym podręczniku, na rzecz opisu procedur, jakie przyszły medyk musi wykonać, aby nie narazić się na przykrości.

Przypominam, wszelkiego rodzaju procedury NFZ, czy Ministerstwa zwanego Zdrowia, nie posiadają fizycznych autorów. Pod takimi procedurami nikt się z nazwiska nie podpisuje. Zawsze ustala to „komisja” wybitnych specjalistów, anonimowo. Może dlatego, że te procedury często przypominają opinie Klubów AA.  A może to wcale nie są specjaliści, tylko urzędnicy wypełniający polecenia starszych i mądrzejszych?

Żaden podręcznik chorób zakaźnych, z wydanych po 1945 roku, nie zawiera podstawowych danych liczbowych z zakresu epidemiologii. Widać wyraźnie, że pisane są według tego samego schematu dużej liczby przymiotników. Najlepszą profilaktyką według tych książek są szczepienia, bez szczepień mielibyśmy epidemie itd.

Pomimo, że za tymi podręcznikami stoją różni autorzy, to treść w zasadzie jest ta sama.

Jedynym chlubnym wyjątkiem jest cykl podręczników p. prof. Anusza, który podaje okresowe statystyki, dodatkowo uaktualniane w każdym nowym wydaniu.

Mało tego, są to w chwili obecnej jedyne dostępne statystyki dla polskiego lekarza. Statystyki przedstawiane na stronach PZH są dezinformacją i w dodatku są inne od tych, które PZH wysyła do WHO.

Żaden z tych „podręczników” nie podaje nawet faktów z historii chorób zakaźnych z czasów życia autorów tych podręczników.

Przykładowo, w 1912 roku była olbrzymia epidemia ospy w Niemczech. Prawie trzy czwarte polskich epidemiologów była kształcona w zaborze pruskim i austriackim, czyli posiadali pełną znajomość języka niemieckiego, a żaden z tych autorów nie przytacza pozycji niemieckiej o tej epidemii i skutkach bezmyślnego stosowania szczepionki.

Poniżej przytoczę dane cmentarzy fanatyków szczepień, mniej lub bardziej opłacanych przez przemysł szczepionkarski.

Epidemię w Anglii omówię na podstawie raportu angielskiego miasta Leicester. Mieszkańcy z tego miasta są znani z otwartego buntu przeciwko przymusowi szczepień. Dzięki swojej heroicznej postawie [matki dzieci nieszczepionych zamykano w więzieniach] udało się znieść przymus szczepień. Dzięki temu śmiertelność  w epidemii ospy w regionie była 5 krotnie mniejsza, aniżeli w regionach, gdzie przymus szczepień został zachowany.

EPIDEMIA OSPY w Niemczech, w 1912 roku: zmarło 36 000 samych dzieci. Co trzecie dziecko zaszczepione umarło. Był przymus szczepień. Żaden z autorów i pomysłodawców tej epidemii poszczepiennej nie został pociągnięty do odpowiedzialności. Do dnia dzisiejszego nie ujawniono nazwisk tych twórców masowych cmentarzy poszczepiennych.

Epidemię ospy w Nowym Yorku opisywał doskonale dr Chas M. Higgings we wrześniu 1919 roku.

„Na terenie miasta i stanu Nowy Jork było w okresie 15 lat więcej zgonów z powodu szczepień, aniżeli z powodu choroby-ospy”. Prof. Alfred Russel Wallace stwierdził wprost: „Szczepienie jest złudzeniem, jego egzekwowanie przestępstwem karnym” 1899.

Podczas epidemii tzw. hiszpańskiej grypy, panującej w latach 1918/20, zmarło według różnych statystyk, od 20 do 50 milionów ludzi. Chorowali, i do Europy przywieźli tę chorobę amerykańscy żołnierze, szczepieni przed wyjazdem na front.              Droga szerzenia się epidemii jest doskonale znana. Najpierw chorowali amerykanie, potem prostytutki portowe w Bordeaux, do którego przypływały statki z USA, a potem epidemia rozpowszechniła się na cały świat. Szczególnie związane to było z powrotem żołnierzy do USA. W żadnej książce wydawanej w latach 1920-30, nie ma informacji o jakiejkolwiek grypie hiszpańskiej. Pojęcie to wprowadzono dopiero w 1936 roku, czyli prawie 20 lat po fakcie.

Epidemia ówczesna zasadniczo różniła się klinicznie od obecnie spotykanych zakażeń wirusowych grypy, lub grypopodobnych. W latach 1918/20 chorowali głównie ludzie młodzi, w wieku 20 – 45 lat. Dziwnym trafem, nie chorowały dzieci oraz osoby starsze. Jak wiemy, obecni dezinformatorzy i fanatycy szczepień w rodzaju p.prof.mgr Lidii Brydak, Somonidesa, czy dr Mrukowicza twierdzą, że właśnie w grypie to ludzie po 60. roku życia i dzieci są zaliczani do kategorii specjalnie predysponującej do zachorowania. I twierdzą to pomimo opracowania Cochrane Database, że szczepienia przeciwko grypie ludzi starszych mają taką samą wartość jak mycie rąk. A bezpieczeńśtwo szczepionek dla małych dzieci nigdy nie zostało przebadane. Sam musisz sobie odpowiedzieć Szanowny Czytelniku co jest powodem szerzenia takich dezinformacji?

Kolejna epidemia po szczepieniach przeciwgrypowych miała miejsce w 1940 roku. Znowu umierali głównie młodzi ludzie, szczepieni przed wyjazdem na front II Wojny świtowej. Zmarło w jednym tylko okresie szczepień 60 000 ludzi.

W porównaniu do „strasznej pandemii” w 2009 roku, kiedy to zmarło na grypę w USA, 320 milionowym społeczeństwie, 18 osób, to rok 1940 możemy zaliczyć do rzezi dokonanej przez szczepionkowców.

Proszę porównaj: grypa w przebiegu naturalnym w 2009 roku zabija 18 osób, a  działania lobby szczepionkowego w 1940 uśmierciło 60 000 ludzi. I jak to zwykle bywa, nikt nie poniósł kary. Wojna wszystko zatarła i straty osobowe zrzucono na Hitlera.

EPIDEMIA POLIO WYWOŁANA PRZEZ B. Gatesa i WHO w 2011/12 roku. Normalnie od dzikiego szczepu polio chorowało w Indiach około 220 dzieci rocznie, na miliard dwieście milionów mieszkańców. W 2011 roku zaszczepiono milion dzieci i aż 61000 z nich zachorowało i zostało kalekami do końca życia. Oczywiście, żaden z biuletynów Izb lekarskich nie poinformował o tym swoich członków.

A niby w jakim celu miałby informować PT Kolegów Lekarzy, mają sprzedawać, a nie myśleć.

Oczywiście, żadnych odszkodowań poszkodowane rodziny nie otrzymały, podobnie jak dzieci poszkodowane przez szczepionki w latach siedemdziesiątych w województwie poznańskim.

Oczywiście, w Polsce także nazwiska twórców tej epidemii poszczepiennej nie są znane.

Także do dnia dzisiejszego, a podobno od 25 lat żyjemy w wolnym kraju, żadna komisja lekarska nie odkryła ludzi odpowiedzialnych z PZH za zakup szczepionek przeciwko polio, skażonych małpim wirusem SV-40, rakotwórczym dla człowieka. Oczywiście, nawet obecnie żadnych badań, ile spośród tych zakażonych osób zmarło na raka, nie prowadzi się.

A już w 1960 roku naukowcy amerykańscy przewidywali epidemię raka w krajach byłego kondominium sowieckiego. A że mamy wyjątkową epidemię zachorowań na raka, to jest fakt bezdyskusyjny.

Podobnie pomimo udowodnienia, że szczepionki tzw. DPT, zawierają przeciwciała HCG, powodujące poronienia zwane samoistnymi, w Polsce na ten temat PZH nabrało wody w usta, co nie przeszkadza tym „państwowym” pracownikom na głośne straszenie rodziców i lekarzy, jeżeli kontyngent zaszczepionych nie zostanie wykonany.

A przecież nawet w takiej afrykańskiej Kenii przeprowadzono badania udowadniajace takie skażenie szczepionek.

Poniżej  podaję nazwiska największych lobbystów szczepień :

Dr hab. n. med. Teresa Jackowska:
Honoraria od firmy GSK i MSD za wykłady wygłaszane na konferencjach naukowych i szkoleniowych oraz finansowanie udziału w międzynarodowych kongresach i konferencjach naukowych.

Dr n. med. Jacek Mrukowicz*:
W okresie minionych 3 lat otrzymałem:
honoraria od firmy GSK i MSD, producentów szczepionek przeciwko HPV, za wykłady wygłaszane na konferencjach naukowych i szkoleniowych
finansowanie udziału w międzynarodowych kongresach i konferencjach naukowych od firmy GSK.
Jestem redaktorem naczelnym czasopisma „Medycyna Praktyczna Pediatria” i suplementów „Szczepienia” wydawanych przez wydawnictwo Medycyna Praktyczna, w których pojawiają się m.in. reklamy szczepionek i produktów wytwarzanych przez firmy GSK i MSD.
Jestem etatowym pracownikiem „Medycyny Praktycznej Szkolenia”, która organizuje konferencje i warsztaty szkoleniowe dla lekarzy i pielęgniarek, w tym m.in. sponsorowane przez firmę GSK.

Dr hab. n. med. Leszek Szenborn, prof. nadzw. AM:
Honoraria za wykłady/konsultacje, finansowanie w uczestnictwach w konferencjach i kongresach naukowych (MSD i GSK)
Prowadzenie badań klinicznych (GSK)

Prof. dr hab. n. med. Jacek Wysocki:
Uczestniczył w badaniach klinicznych, wykładach sponsorowanych oraz korzystał z pomocy finansowej przy wyjazdach na kongresy naukowe od kilku firm produkujących szczepionki.

Volume 85, Issue 4, July–August 2010, Pages 360–370

Ostatnio wyjątkową niewiedzą w zakresie szczepień popisuje się p.Lidia Gądek posłanka PO http://www.termedia.pl/Lidia-Gadek-powstaje-nowa-ustawa-dotyczaca-szczepien,16672.html

Autor: dr Jerzy Jaśkowski

Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne

Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne

Chodzi o tzw. inhibitory pompy protonowej – IPP, czyli leki na żołądek (zgagę). To kolejne ogromne oszustwo współczesnej korporacyjnej medycyny. Które obok statyn na cholesterol i tym podobnych, zbiera obfite żniwo kalectwa i zgonów. I co najważniejsze – nie tylko nie leczy i nie zapobiega, ale wręcz pogarsza stan chorego.

Obecnie leki typu IPP są przepisywane m.in. do objawowego leczenia zgagi – dolegliwości bardzo powszechnej. Więc i leki tego typu są szczególnie często zażywane. Niektóre z nich są dostępne bez recepty. Tymczasem czy obniżanie stężenia kwasu solnego (HCl) w żołądku ma jakikolwiek sens? W wielu przypadkach jest to niepotrzebne, a wręcz może zaszkodzić.

Tak jest wtedy, gdy zgaga bierze nie z powodu zwiększonej ilości kwasu solnego, ale z powodu.. jego niedoboru. Tutaj jest prosty test. Gdy dobrze się poczujesz po zjedzeniu czegoś, co ma odczyn kwaśny (np czekolada) a źle się poczujesz (w tym silny ból brzucha) po czymś co ma odczyn zasadowy (kasza jaglana lub smalec), to znaczy, że masz niedobór kwasu solnego. I tutaj proponowane przez lekarzy leki mogą wielokrotnie pogorszyć Twój stan, o czym pisze tysiące ludzi na forach z takimi objawami.

Schemat ten jest powtarzany tysiące razy. Człowiek cierpiący na kłopoty gastryczne, w tym bóle i zgagę, otrzymuje leki rozrzedzające kwas solny z żołądka, czyli IPP. Po ich zażywaniu czuje się coraz gorzej i gorzej. Nie wie o co w tym chodzi (bo większość ludzi nie zna drugiej, mrocznej strony farmacji i medycyny), zachodzi w głowę o co tu chodzi, lęka się o swoje zdrowie. A tymczasem najczęściej działać trzeba zupełnie odwrotnie.

Jak powszechne są niedobory kwasu solnego w żołądku u ludzi? Ocenia się, że w zależności od lokalizacji,  diety i profilaktyki zdrowotnej, ma go od 40% do 98% ludzi. Obok niedoborów witamin z grupy B, witaminy D3, jodu, magnezu – niedobór kwasu solnego w żołądku to kolejna „cywilizacyjna” przypadłość, która jest bardzo powszechna. I która jest utrapieniem dla wielu chorych, często nie zdających sobie sprawy z tego, co im dolega.

Niedobór kwasu solnego uruchamia całą kaskadę niepożądanych reakcji, istną puszkę pandory. Oznacza to mniejsze wchłanianie się wielu składników odżywczych. Zaburzone jest trawienie białek. Niestrawione, za duże cząstki białek we krwi uruchamiają reakcję immunologiczną. Wysyłane są eozynocyty i bazocyty do walki. Tworzą się przeciwciała i zaczynają się ogromne kłopoty w organizmie.

Bez kwasu solnego zahamowana jest produkcja podstawowego enzymu trawiennego – pepsyny, jak i produkcja witaminy B12. Brak witaminy B12 (szczególnie dotkliwy w przypadku diety wegetariańskiej, niestety) prowadzi do czasami nieodwracalnych zmian w układzie nerwowym. Ponadto, kwas solny odpowiada nie tylko za aktywację enzymów trawiennych, ale także hormonów – w tym hormonów tarczycy. Teraz już wiecie, skąd ta epidemia choroby Hashimoto, celiakii, niedoczynności tarczycy i innych. Ponadto z zaburzeniem wydzielania kwasu solnego kojarzone są takie choroby jak alergie i astma.

Bezkwaśność żołądkowa, nazywana achlorhydrhia gastrica, jest najczęściej problemem niezdiagnozowanym. Poprzez to, że daje takie objawy jak ból żołądka, wzdęcia, niestrawność czy zgaga, tradycyjna medycyna przepisuje na to leki które jeszcze bardziej zaogniają problem. Czyli wspomniane wyżej inhibitory pompy protonowej. Czy teraz już kojarzysz co robi z nami medycyna?

Oto kilka grzechów głównych medycyny, czyli jak niszczą nam zdrowie:

-IPP (leki na żołądek) które zmniejszają kwasowość żołądka i upośledzają wchłanianie wielu składników;

-statyny na cholesterol, które poprzez jego obniżanie, załamują cały szlak metaboliczny związany z cholesterolem. A co za tym idzie, syntezę wielu niezbędnych substancji: witaminy D3, kortyzolu i innych;

-promowanie diety z nienormalnie dużą ilością wapnia i do tego suplementów wapnia. Skutkuje to zwapnieniami naczyń krwionośnych, i to jest właściwa przyczyna problemów z układem krążenia, a nie cholesterol;

leki na nadciśnienie owszem, obniżają ciśnienie tętnicze. Ale poprzez działanie moczopędne wielu z nich, usuwają ważne pierwiastki m.in. potas, magnez i sód. Potas i magnez należą do tych pierwiastków, które obniżają ciśnienie krwi. Ich wypłukiwanie przez leki na nadciśnienie, powoduje dalsze podwyższanie ciśnienia tętniczego. Trzeba więc zwiększać dawki leków a potem brać więcej niż jeden lek. Błędne koło;

-zbyt duża podaż estrogenów. Są one obecne w piwie, popularnych preparatach z chmielem, opakowaniach plastikowych, w sieciach wodociągowych (nie są usuwane przez oczyszczalnie ścieków). Są też obecne w hormonalnej terapii zastępczej, która dostarcza zbyt dużo estrogenów w stosunku do progesteronu – jego wchłanialność z układu pokarmowego to tylko 10%. Powoduje to nowotwory, problemy seksualne, psychiczne i inne.

leki na zgage

.

Wracając do meritum: jak można sobie pomóc w przypadku niskiego stężenia kwasu solnego w żołądku?

-zadbanie o odpowiednią dietę;

-picie ziół gorzkich, szczególnie mięty pieprzowej – pobudzają komórki żołądka do produkcji kwasu solnego. Miętę pieprzową najlepiej połączyć z: korzeniem kozłka, melisą, serdecznikiem, kwiatostanem głogu;

-picie mieszanki wody, soku z wyciśniętej cytryny i imbiru;

-suplementacja witaminy B12 w postaci metylokobalaminy (methyl B12). Postać apteczna (cyjanokobalamina) jest nieaktywna a więc bezwartościowa;

-branie enzymów trawiennych w tabletkach – pepsyny i betainy. 1 do 2 tabletek bierzemy tuż przed posiłkiem.

-dostarczanie chlorków z zewnątrz. Np chlorek potasu sprzedawany jako suplement w aptekach. Chlorek magnezu sprzedawany w aptekach jako suplement, bądź chlorek magnezu farmaceutyczny sprzedawany w kilogramowych opakowaniach. Tutaj trzeba jednak wiedzieć jak go zażywać. Przygotowuje się z niego tzw roztwór Delbeta. Trzeba posiadać precyzyjną elektroniczną wagę by odmierzyć potrzebną ilość chlorku magnezu. Pije się określoną ilość przygotowanego wcześniej roztworu Delbeta, najczęściej 50 ml do 100 ml na dobę. O tym jak przygotować ten roztwór, napisałem tutaj (link).

Kolejna metoda, to dostarczanie chloerku sodu (NaCl) czyli soli. Sól krystalicznie biała, syntetyczna, się do tego nie nadaje. Lepiej wykorzystać sól kamienną, czyli tą szarą i chropowatą. A najlepiej sól różową, zwaną himalajską. Tu także przyrządzamy odpowiedni roztwór. Do naczynia z 0,5 litra wody, dodajemy pół płaskiej łyżki soli. Jest to tzw roztwór soli fizjologicznej. Ważne jest to, by nie przyjmować preparatów potasu z preparatami sodu razem. Dopiero po 2 godzinach przerwy. Ważne jest też, by nie spowodować przedawkowania magnezu czy potasu.

Autor: Jarek Kefir z inspiracji Czytelniczki – Gai

Witaj. 🙂 Moja strona utrzymuje się z darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach niewidach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę walić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi. Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam żadnych płatnych treści. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego, nawet dla biednych osób. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG