Tag: bioetyka

ALFIE EVANS ZAMORDOWANY?! SZOKUJĄCY „PRZEMYSŁ ŚMIERCI” W BRYTYJSKICH SZPITALACH!

Czy Alfie Evans został zamordowany / zabity?! Poznaj szokujące wypaczenia w brytyjskiej służbie zdrowia, jak i inne wstrząsające medyczne zagadnienia!

Współczesna medycyna ma wiele ciemnych stron. Z jednej strony korumpowanie naukowców, ekspertów i lekarzy przez koncerny farmaceutyczne. Z drugiej strony, szarlataneria w medycynie naturalnej, czyli stosowanie metod, które na pewno nie działają. Gdzieś tam są lekarze i naturapeuci, którzy rzetelnie i sumiennie wykonują swój zawód, i ratują ludziom życia. Często za grosze. Jedną z ciemnych kart w historii medycyny jest eutanazja dokonywana poprzez wyrok sądu, a więc kryptanazja. Jak inaczej nazwać przymusowe uśmiercenie człowieka, gdy ten nie jest ciężko chory i tego nie chce?

Jest to ciężki dylemat bioetyczny w miejscu, gdzie z jednej strony można ulżyć w bezsensownym cierpieniu, a z drugiej strony, gdzie może dojść do niewyobrażalnych i potwornych nadużyć. Takich jakie miały miejsce w Wielkiej Brytanii w przypadku Alfiego Evansa, który został zamordowany. Wiele wskazuje na to, że w tym kraju ma miejsce wręcz „przemysł śmierci”, polegający na systemowym i przymusowym pozbawianiu życia pewnych osób.

Na przykład po to, by pobrać od nich organy. Lub dlatego, bo testowano na nim potajemnie jakieś nowe, eksperymentalne leki i firma farmaceutyczna wymaga sekcji zwłok i wyników. Najgorszy w tym wszystkim jest przymus eutanazji. Sąd orzeka, że należy chorego odłączyć od aparatury. Gdy ten podejmuje oddychanie, zaprzestaje się podawania mu żywności, kroplówek, wody i niezbędnych lekarstw. Tak uśmierca się nie tylko staruszków z nowotworami czy osoby ze śmiercią pnia mózgu. Ale brytyjska służba zdrowia zna wiele przypadków przymusowego uśmiercania w miarę zdrowych ludzi w sile wieku, którym np zdarzył się wypadek i kilka złamań.

Czy słuszne jest demonizowanie całej medycyny akademickiej, i popadanie w jakiś skrajny eko-fanatyzm? Żadna skrajność nie jest dobra. Pisałem o tym w poniższym artykule:
-„Koncerny farmaceutyczne osiągają zysk kosztem zdrowia i życia! Przedstawiam dowody!

Alfie Evans, eutanazja i dylematy etyczne

Wróćmy do naszego bioetycznego dylematu związanego z eutanazją. Z jednej strony mamy szokujące i przerażające nadużycia związane z eutanazją. Mają one miejsce w przesiąkniętych lewicowo-liberalną zgnilizną państwach. Przykład Holandii stał się znany prawie każdemu. Tam zgodę na eutanazję wydaje się nawet w przypadku depresji, i także dla nastolatków i dzieci. Ale to, co się dzieje w Wielkiej Brytanii budzi prawdziwą grozę. Mowa jest nawet o „przemyśle śmierci”, czyli celowemu uśmiercaniu pacjentów, by pobrać ich organy lub do eksperymentów medycznych. Szczególną grozę budzi fakt, że jest to przymus sądowy i nie można mu się sprzeciwić. Czy to już państwo Orwella?

Z drugiej strony, mamy całkowity zakaz eutanazji w krajach takich jak Polska. Chorzy np na raka trzustki, który jest niezwykle bolesny, wrzeszczą, sikają i srają w majtki, jak i mdleją z bólu. Tego typu chorych trzeba zamykać w izolatkach onkologicznych, by tam umarli w niewyobrażalnych męczarniach. Nie zobaczysz ich na zwykłym oddziale onkologicznym, gdzie w normalnych pokojach leżą pacjenci. Czy widziałeś bliską osobę, która umiera w taki sposób? Czy sam doświadczyłeś bólu który jest nie do zniesienia, choć przez chwilę? Ja doświadczyłem dzień po operacji. Ból nie był bardzo silny, ale niewyobrażalne było moje przerażenie, gdy przez godzinę musiałem się dopraszać dodatkowej dawki środka przeciwbólowego. Pielęgniarka mówiła, że w grafiku ma wpisane tak i tak, i że środek dostanę dopiero o 18:00. Żądałem od niej wezwania pielęgniarza, który był u mnie wcześniej i powiadomienia lekarza oddziałowego.

I teraz: czy te dwie skrajności są dobre? W każdej dziedzinie życia mamy wypaczenia. Każda nowinka, każda rewolucja, każda zmiana powoduje wypaczenia. Musimy z tymi różnymi wypaczeniami walczyć. W Polsce dużo humanitarniej traktuje się nasze pieski i kotki, usypiając je by nie cierpiały, niż pacjentów mdlejących z bólu i walących z tego powodu głową w ścianę. Z kolei na Zachodzie potworne lewackie wypaczenia i uśmiercanie wyrokiem sądu, z przymusem, jak w przypadku Alfiego Evansa. Ale to nie wszystko. Przyszłość przyniesie nam dylematy (bio)etyczne, o jakich się nam nawet nie śniło. Zawsze pamiętajmy o tym, że politycy, korporacje, medycyna itp, robią to, na co pozwala społeczeństwo. Jeśli ludzie są głupi, pełni ignorancji i „tumiwisizmu”, to zawsze będą wykorzystywani, wyzyskiwani i w różny inny sposób jebani w dupę. Nasza mądrość, wiedza i mentalność jest kluczem do zmiany świata na lepsze.

Sprawa śmierci czy też zamordowania Alfiego Evansa zelektryzowała światową opinię publiczną. Poniżej wymienię kilka kontrowersji z nią związanych:

-sędzia który skazał Alfiego Evansa na karę śmierci, jest znany z lewicowo-liberalnych poglądów i z promowania organizacji LGBT;
-szpital, w którym zamordowano Alfiego Evansa cieszy się wyjątkowo złą sławą. To tam często miały miejsce tajemnicze zgony, nielegalne testowanie farmaceutyków jak i afera z pobieraniem organów do przeszczepów.
-mówiono także o powikłaniach poszczepiennych mających wystąpić u Alfiego Evansa.
-w brytyjskiej służbie zdrowia dzieje się źle. Mówią o tym przebywający w tym kraju Polacy. Lekarze rodzinni wszystko leczą paracetamolem. Nie chcą kierować do specjalistów, zabraniają zmiany przychodni na inną. Na oddziałach ginekologicznych panują rzeźnickie warunki, ponoć jest gorzej niż w Polsce, gdzie odmawia się znieczulenia czy cesarki gdy są wskazania.

Dostaliście szansę, by się zbuntować lub chociaż wyciągnąć wnioski. To był test na Wasz humanitaryzm. Jeśli nie powiecie stanowczego „nie” systemowi, to wkrótce dowolny sędzia, urzędnik czy lekarz będzie mógł zdecydować o śmierci kogokolwiek. Jeśli nie postawicie się propagandzie neoliberałów, to obudzicie się w społeczeństwie, w którym za 12-godzin pracy 7 dni w tygodniu będziecie dostawać 400 (słownie: czterysta) złotych wypłaty miesięcznie.

Ważne jest też obserwowanie, co dalej z ciałem Alfiego Evansa. Czy narządy zostaną oddane do transplantacji? Czy wyniki sekcji zwłok zostaną upublicznione? Czy Alfie będzie mógł być pochowany w tradycyjnym grobie, czy raczej jego ciało nie zostanie oddane rodzicom, tylko spalone, skremowane?

Tu cztery komentarze Czytelników w związku z tajemniczą śmiercią Alfiego Evansa i brytyjską służbą zdrowia:

Cytat: „UK jest krajem o największej liczbie powikłań po paracetamolu. Teraz zaczęli sprzedawać w mniejszych opakowaniach i w jednym sklepie nie sprzedadzą więcej niż jedno opakowanie na raz. Nie ma brytyjskich lekarzy, głównie Hindusi, a brytyjskie społeczeństwo tyje i jest coraz głupsze i coraz bardziej leniwe. Przypadek czy celowe działanie?”

Cytat: „Mieszkam w UK 12 lat. Od jakiegoś czasu bywam w szpitalu i przyznaję, że źle się dzieje. Byłam przerażona, gdy podejrzewali zapalenie wyrostka i musiałabym się poddać zabiegowi. Niekompetencja i zaniedbanie panuje we wszystkich instytucjach tego kraju. W radio słyszałam, że 50% śmierci w angielskich szpitalach mogły być uniknięte i były wynikiem zwykłego zaniedbania. Czy jest to proces depopulacji, tego się możemy tylko domyślać, ale fakt, że to społeczeństwo stacza się w zastraszającym tempie.”

Cytat: „Mieszkałam w UK, dopadło mnie jakieś dziwne schorzenie, którego moja przydzielona lekarka w żaden sposób nie potrafiła zdiagnozować. Po wielu tygodniach dawania leków na oślep spytałam, czy mogę poradzić się innego lekarza. Odmówiła. Nie chciała również skierować do jakiegokolwiek specjalisty. W rejestracji też nie chcieli zapisać do innego lekarza. Próbowałam więc zmienić przychodnię. Okazało się, że na to potrzebna jest pisemna zgoda mojej przydzielonej lekarki. Taką mają sztywną biurokrację w tym NHS. Prawdopodobnie przeniesienie do innego szpitala też nie było możliwe. Prawdopodobnie szpital zainkasował i już.”

Cytat: „Też mieszkam w UK. Wydaje mi się, że głównym problemem tutaj w szpitalach i w całej służbie zdrowia jest brak odpowiedniej liczby lekarzy. Jest po prostu za dużo pacjentów, a za mało lekarzy, pielęgniarek, odpowiednich specjalistów. Wskutek tego pacjentów traktuje się jak numerki, trzeba je szybko przerobić, z pośpiechem, bez wchodzenia w szczegóły, bez tłumaczenia itd itp. Zarobki nie są dobre w państwowej służbie zdrowia. Przyciągają one głównie przyjezdnych, często z nie najlepszym angielskim. Lekarze angielscy wolą pracować prywatnie. Chodzę do lekarzy tylko w ostateczności. Jest to bardzo irytujące gdy czujesz jak bardzo nie mają dla Ciebie czasu jako pacjenta. Oczywiście trudno wtedy im zaufać, że zechce im się nawet zainteresować problemem pacjenta i coś z nimi zrobić, skoro nie mają przecież czasu.. Porażka.”

Poniżej zamieszczam doniesienia medialne i linki do materiałów odnośnie sprawy zamordowania Alfiego Evansa i skandali w brytyjskiej służbie zdrowia:

Na wikipedii w języku angielskim przeczytasz o skandalu związanym z nielegalnym pobieraniem organów od dzieci w szpitalu, gdzie medycyna na zlecenie lewicowych sędziów dokonała morderstwa Alfiego:

Cytat: „The Alder Hey organs scandal involved the unauthorised removal, retention, and disposal of human tissue, including children’s organs, during the period 1988 to 1995. During this period organs were retained in more than 2,000 pots containing body parts from around 850 infants. These were later uncovered at Alder Hey Children’s Hospital, Liverpool, during a public inquiry into the organ retention scandal. The scandal led to the Human Tissue Act 2004, which overhauled legislation regarding the handling of human tissues in the UK and created the Human Tissue Authority.”
CZYTAJ DALEJ: „Alder Hey organs scandal

Niepokojąca jest sprawa 5-letniego chłopca, którego lekarze w Wielkiej Brytanii skazali na śmierć. Mówili rodzicom, że on umrze. Zabraniali przenosin do innego szpitala. Rodzice musieli porwać swoje dziecko, uciec policjantom by potem wyleczyć je skutecznie w… Czechach. Wyłania się tutaj pewien tajemniczy i mroczny proceder uśmiercania pacjentów w brytyjskich szpitalach. Co roku, wg oficjalnych danych, 130.000 ludzi jest w ten sposób uśmiercanych w Wielkiej Brytanii. Przeczytać możecie o tym w linku poniżej:
-„5-latek umarłby w brytyjskim szpitalu. Rodzice „porwali go” z UK, uciekli policji – i wyleczyli z raka w Czechach

Na portalu Śledczy24.PL możesz przeczytać, że Alfie Evans dwa miesiące po urodzeniu dostał osiem szczepionek: Infanrix IPV Hib, Prevenar, Bexsero, Rotavirus. Z kolei cztery miesiące po urodzeniu otrzymał siedem szczepionek, w tym Infanrix IPV Hib, Rotarix i eksperymentalną szczepionkę przeciwko meningokokom. Jednak to nie wszystko, bo tych potężnych serii szczepionek było jeszcze więcej, pomimo poważnych wątpliwości co do stanu zdrowia Alfiego Evansa. Więcej informacji przeczytasz w poniższym artykule ze strony Śledczy24.pl:
-„Wiadomo już, kiedy i jakie szczepionki mogły mieć toksyczny wpływ na mózg Alfiego Evansa!

Poniżej jedna z informacji o śmierci / zamordowaniu Alfiego Evansa:

Cytat: „Tu chodzi o coś poważniejszego niestety. Napiszę to tutaj bo od 2 dni wszystkie strony są kontrolowane w Anglii dotyczące Alfiego. Śledzę już od jakiegoś czasu proceder uśmiercania dzieci w Anglii. Jest coś, co je łączy.

1. zawsze są one podłączone do respiratora i teraz już wiem że jest to stosowane przez szpital, nawet jeśli dziecko wcale tego nie potrzebuje! Co później ułatwia im uzyskanie wyroku od sądu na odłączenie – czyli na śmierć. Ale dziecko wcale nie umiera przez wyłączenie respiratora, ale przez wcześniejsze podanie śmiertelnej dawki 2 leków Midazolam (zakazany w Ameryce w egzekucjach na skazańcach uboczny skutek problemy z oddychaniem) i Fentanyl (bardzo silny narkotyk).

[Przyp. Jarek Kefir: Oba leki, szczególnie podane razem, powodują ciężką niewydolność oddechową – działają depresyjne na ośrodek oddechowy w mózgu. Fentanyl – najsilniejszy syntetyczny opioid, już w zalecanych przez lekarzy dawkach może powodować depresję oddychania, jest to środek niebezpieczny nawet w standardowych dawkach. Midazolam – pochodna benzodiazepiny – również ma takie właściwości. Te dwie substancje podane razem wielokrotnie potęgują swój wpływ na ośrodek oddechowy. Midazolam jest w Polsce stosowany przy narkozie, jako tzw. „głupi jaś”, powodując bardzo silne uspokojenie, i ogłupienie (odurzenie) chorego. Jednak nawet w Polsce anestezjolodzy powoli odchodzą od tej procedury. Ja byłem  niedawno operowany bez głupiego jasia, dzięki czemu już 1,5 godziny po operacji w miarę logicznie kontaktowałem]

2. proces podawania do sądu o odłączenie od respiratora = uśmiercenie zawsze zaczyna się kiedy rodzice chcą przenieść dziecko do innego szpitala, kraju.

Dlaczego? I tu jest parę możliwości:

1. koncerny farmaceutyczne zamawiają przeprowadzane badań na dziecku. W okresie szczepień lub też w pierwszym dniu zamiast standardowej dawki witaminy K, jest im podawana inna substancja. Kiedy zaczynają się pierwsze symptomy rodzice trafiają do szpitala gdzie zawsze ich stan się nagle bardzo pogarsza gdyż eksperyment właśnie rusza całą parą. Dziecko jest wprowadzane farmakologicznie w stan półwegetatywny, intubowane i przetrzymywane w tym stanie aż badania zostaną ukończone (około 8 miesięcy). Badania muszą być zakończone uśmierceniem dziecka. Czasami dziecko umiera samo w procesie degeneracyjnym. Dziecko musi umrzeć w tym szpitalu, dla tego nigdy nie przeprowadza się zabiegu tracheotomii , co uniemożliwia na zabranie dziecka. Po śmierci jest dokonywana sekcja i badania są ukończone. Za takie badania firmy farmaceutyczne płacą miliony.

2. organy dziecka są pobierane i wykorzystywane do różnych celów.”

Poprzednia informacja o potencjalnym morderstwie Alfiego Evansa:

Cytat: „Znalazłam w necie: Informacje potwierdzone przez osobę mającą kontakt z rodziną Alfiego:

1. Maluch nie dostaje pożywienia od czasu odłączenia – poniedziałek 22.17 polskiego czasu (wczoraj rodzice ubłagali o odrobinę wody i glukozy)!
2. Oboje rodzice nie mają prawa nawet dotknąć dziecka!
3. Drzwi do sali, w której przebywa dziecko są stale otwarte i zachowania rodziców kontrolowane.
4. Lekarze zaglądają jedynie, żeby sprawdzić czy maluch już zmarł, nikt go nie bada.

5. Rodzice są na skraju wyczerpania psychicznego, ale cały czas wierzą, że inny zespół lekarski (z Włoch) mógłby pomóc dziecku, nieprawdą jest, że się poddali!
6. Rodzice są ogromnie wdzięczni zwłaszcza Polakom za wyrazy wsparcia – widzą polskie flagi z okien (nie mogą zniknąć!) – dla nich ludzie przed budynkiem są jednym z niewielu dowodów na to, że nie są sami.
7. Dziecko jest warte dla szpitala miliony – niech każdy domyśli się dlaczego – przypomnienie o informacjach o ranach nieznanego pochodzenia na jego ciele, wkłóciach i siniakach. Tak, to z tego powodu!
8. Szpital jest wściekły na Polaków, że robią taką akcję nagłaśniającą – nie spodziewali się tego poziomu zainteresowania. To powinno być jeszcz intensywniejsze!

9. Już raz była podejmowana próba wstrzyknięcia chłopczykowi tego  ostatniego zastrzyku – dzięki interwencji matki do tego nie doszło.
10. Rodzice cały czas są przy maluchu i nie pozwolą zrobić mu nic złego!
11. Szpital nigdy chłopczyka nie wypuści do domu! Taka opcja nie istnieje! – matka w chwili załamania o to błagała i usłyszała od śmiejących się jej w twarz lekarzy, że przecież on nie jest jej, on jest własnością Wielkiej Brytanii!
12. Szpital doprowadzi do śmierci dziecka przez odwodnienie i zagłodzenie! – denerwują się, że to tak długo trwa.

13. Temu dziecku nikt i nic nie pomoże: żadne petycje, prośby o interwencje (zwłaszcza polityków brytyjskich), marsze, protesty, malowanie kredą po asfalcie…. to jest proceder uprawiany od lat za cichym przyzwoleniem i na ogromną skalę.
14. Dziecko jest żywym (jeszcze) dowodem na bestialstwo, które jest na mim dokonywane od ponad roku i jest tak cenne, że szpital jest od wewnątrz obstawiony policjantami, którzy sukcesywnie się zmieniają i agentami ze słuchaweczkami w uszach, którzy monitorują przychodzących i mają łączność z zespołem obserwującym system kamer.
15. Na wejściu do budynku są osoby specjalnie zatrudnione przez szpital, które odbierają prezenty dla Alfiego (maskotki, laurki…) i rozmawiają z darczyńcami o tym, jak ogromną troską i pielęgnacją otaczają Alfiego!
16. Rodzice są zastraszani i szantażowani!

Zapraszam Cię na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków i szczepień:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Podsumował: Jarek Kefir

WAŻNA INFORMACJA: Moja strona ma charakter „reliktowy” ze względu na drastyczne spadki zasięgów i czytelnictwa z facebooka i z google. Nie wiem ile taki stan jeszcze potrwa, aż do jej całkowitego zamknięcia. Publikacja długich artykułów autorskich została wstrzymana. Będę czasami publikował ciekawostki, szokujące materiały, dowcipy, memy, muzykę w formie luźnych artykułów zbiorczych. Chcę zachować luźny charakter mojej strony, w formie knajpki dyskusyjnej (forum dyskusyjnego) dla stałych Czytelników i Komentatorów. Lubie Was i lubię z Wami dyskutować. 🙂 ❤

Dalsza działalność mojej strony, jak i to, ile będzie na niej publikacji, zależy od dobrej woli i wsparcia Czytelników. Dziękuję za wsparcie, jakie otrzymałem, dzięki niemu ten artykuł mógł się ukazać. Alternatywne media zostały odcięte od większości Czytelników. Zaś „media głównego ścieku” rozsiewające propagandę i kłamstwa korzystne dla elit, wciąż mają odbiorców i źródła finansowania. Los niezależnych mediów zależy więc także od Ciebie.

O POWODACH TEJ DECYZJI PISAŁEM W TYM ARTYKULE:
–>
 „Byt niezależnych mediów w internecie dobiega końca”

JEŚLI ZALEŻY CI NA DALSZYM ISTNIENIU MOJEJ STRONY, WESPRZYJ JĄ:
–>
 „Wsparcie moich publikacji i demaskacji”

    

Cywilizacja żywych trupów: przerażające eksperymenty wojskowe w ZSRR

Cywilizacja żywych trupów: przerażające eksperymenty wojskowe w ZSRR

eksperymenty medyczneZapraszam do obejrzenia szokującego w swej wymowie filmu dokumentalnego o eksperymentach na żywej tkance społeczeństwa, jakie miały być prowadzone przez władze ZSRR.

Tezy postawione w tym filmie są szokujące, ale nie można ich do końca wykluczyć. Wiadomo bowiem, że spisek i konspiracja (tak wyśmiewane) są językiem polityki już od czasów jaskiniowych. Spisek i konspirację mamy ewolucyjnie we krwi, a są one zaawansowaną pochodną kłamstwa.

Drzewiej, w czasach dawnych, jedno plemię spiskowało z drugim przeciwko trzeciemu, np o ziemię, płody rolne, czy względy jakiegoś bóstwa.

Podobny schemat jest do dziś. Jedyne co się zmienia, to obszar do zagarnięcia, jego zasoby i bóstwa. Obecne bóstwo, demokracja, żąda od nas, byśmy w żądne spiski i zakulisowe działania nie wierzyli. Bardzo sprytne.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Cytuję: „Stworzenie w pełni sterowalnego człowieka.

Marzenia naukowców, dyktatorów i wojskowych. Radzieccy przywódcy marzyli o całkowitej kontroli nad umysłami swoich obywateli. W całkowitej tajemnicy powstał supertajny Instytutu Naukowo-Badawczego „Binar”.

Na rozkaz KGB prowadzono w nim prace mające na celu stworzenie broni psychotropowej. „Binar” wyprodukował urządzenie „Aura-015TM”, oddziaływujące na biopole człowieka. W jednym z raportów KGB z lat 80-tych mówi się, że opanowano już w ZSRR „produkcję” zombi – czyli w pełni sterowalnego człowieka.

Badania w tej dziedzinie zaczęto w Związku Radzieckim już w latach 50-tych w celu kształcenia agentów i dyplomatów. Radzieccy naukowcy zaczęli prowadzić prace mające na celu stworzenie aparatury służącej do i zdalnego sterowania psychiką. Zgodnie z tajnym rozporządzeniem KC KPZR, skonstruowano aparaturę, która przy wprowadzeniu na orbitę wokółziemską mogła korygować zachowanie ludzi na określonych obszarach kuli ziemskiej. Na te cele wydatkowano milionowe sumy.

Po rozpadzie Związku Radzieckiego rozpoczęła się aktywna wyprzedaż technologii umożliwiających stworzenie zombi.

Mimo tego z roku na rok rośnie liczba Rosjan, którzy utrzymują, że są zamieniani w zombi. Tworzą własne związki, komitety i partie. Oficjalnie uważani są za szaleńców, nikt jednak nie zna prawdy.

Prezentowany materiał pochodzi z 1999 roku.”

ZEW OTCHŁANI: PRZERAŻAJĄCE EKSPERYMENTY WOJSKOWE W ZSRR I NIE TYLKO! [+18]

Ten film powinien obejrzeć każdy, kto twierdzi, że człowiek jest tylko namacalną materią, a życia duchowego nie ma. Okazuje się, że ono jest, i nie ma tylko jednoznacznie pozytywnej barwy, jak głoszą natchnieni wyznawcy new age.

Ma ono dwie barwy: dobrą i złą, choć na głębszym poziomie te dualizmy się zacierają. Film dokumentalny który poniżej wklejam, pokazuje, iż życie duchowe jak najbardziej istnieje. Podczas gdy oficjalna „nauka” pojmowana materialistycznie i redukcjonistycznie wmawia nam, że takiego czegoś nie ma, bo nie możemy mierzyć tego parametrów – agencje wywiadowcze jak najbardziej umieją „mierzyć” i wykorzystywać „parametry” tej drugiej strony życia.

Mamy obecnie dwa nurty jeśli chodzi o pojmowanie duchowości w debacie publicznej. Nurt pierwszy to oczywiście racjonalizm czyli „nie ma nic, nic nie będzie” rodem z eksperymentu psychologicznego sprzed lat o nazwie Krzysztof Kononowicz. Nurt drugi to zredukowanie duchowości o 99% do modłów odprawianych co niedziela w kościele. Czyli w naszym kręgu kulturowym – chrześcijaństwo, w innych islam itp. W rzeczywistości oba te nurty są bliższe niż się powszechnie sądzi.

eksperymenty medyczne

.

Gdy zobaczy się, jak głęboko sięga królicza nora (a tak naprawdę nikt tego do końca nie wie) dojdzie się do wniosku, że katolicyzm i materialistyczny racjonalizm są sobie bardzo bliskie. Mają wspólnych wrogów – nauki tajemne, ezoteryzm (racjonalizm uważa to za bzdury, a katolicyzm za zagrożenie swoich wpływów i interesów). Oba nurty drastycznie lub całkowicie redukują życie duchowe (odpowiednio: 100% i ponad 99%). Oba nurty opierają się na ustalonych przez kogoś tam dogmatach, których nie wolno podważać.

W oficjalnej debacie publicznej mówi się o przewadze lewicy nad prawicą i odwrotnie, poruszając zjełczałe do granic tematy zastępcze – in vitro, aborcja, homoseksualizm. Dyskutuje się bezproduktywnie, w ramach z góry założonych, polit-poprawnych dogmatów, czy bozia jest, czy jej nie ma. Dyskusje są, wielkie emocje są, bluzganie gównem na szklanym ekranie jest, oburzanie się na słowa prawicowego oszołoma po lobotomii mózgu jest, demonstracyjne wychodzenie z sejmu jest. Nie ma tylko jednego – nowości, innowacji, tworzenia, kreacji.

eksperymenty wojskowe

.

Bez tworzenia i kreacji siły entropii zwyciężają i układ ulega stopniowej degradacji i anihilacji. Obserwujemy od wielu lat obwoźny cyrk z argumentami, a nawet żywcem kopiowanymi cytatami, które są identyczne i te same. Co włączę program publicystyczny – jest to samo co 10 lat temu. Nawet gęby te same.

To jedna strona medalu. Tymczasem gdzieś w ukryciu toczy się zupełnie inne życie. Istnieją tajne stowarzyszenia, studiujące i ukrywające przed maluczkimi wartościową wiedzę. Istnieją potężne agencje wywiadowcze które korzystając z najnowszej technologii, aktywnie eksplorują przestrzeń duchową. I używają jej – w walce przeciwko konkurentom z innych państw.

Póki co, ja proponuję inną strategię. Z jednej strony – poznawajcie ukrywaną wiedzę. Nie bójcie się jej, ona jest neutralna, dopiero jej użycie jest dobre lub złe. Podobnie ognia można użyć do ogrzania domostwa w zimny dzień, ale można go też użyć do podpalenia. Z drugiej strony – poznawajcie to, co nowe, to, czego dotychczas nie znaliście, co wymyka się jednoznacznej, schematycznej interpretacji. System poglądów i wierzeń to inaczej wygodna dla jednostki klasyfikacja świata, naświetlająca jedne „zmienne” tegoż świata, a skrzętnie przemilczająca bądź nie zauważająca innych zmiennych. Inaczej: jest to iluzja. Pora z niej wyjść..

duchowosc 1

.

Cytuję: „Otchłań (biezdna), można nazywać ją różnie, zbiorowa nieświadomość, pole informacyjne, astral. Podanie precyzyjnej definicji jest w zasadzie niemożliwe. Otchłań, jest wszystkim tym co było, jest i będzie. Nie ma w niej czasu i przestrzeni. Nie da się określić czym jest otchłań, tak jak nie można określić czym jest nieskończoność.”

Film „Zew otchłani” (napisy PL):

Jeśli powyższy film nie będzie działał, kliknij:

Zew Otchłani PL (vimeo)
Zew Otchłani PL (dailymotion)
Zew Otchłani PL (anyfiles)

Autor tłumaczenia na język polski: kanał Treborok na You Tube

Czy zależy Ci na tym, by wartościowe informacje i demaskatorska wiedza były przekazywane dalej? Ty też możesz pomóc! A wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej utrzymanie darowizną finansową? Jeśli cenisz moje publikacje, możesz to zmienić i wspomóc uświadamianie i docieranie z wiedzą do większej liczby ludzi! Poniżej masz informację, jak to zrobić. Dziękuję!

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Pigułka antykoncepcyjna rujnuje zdrowie. Dlaczego o tym się nie mówi?

Antykoncepcja hormonalna rujnuje zdrowie. Dlaczego o tym się nie mówi?

Temat antykoncepcji hormonalnej już kilka razy gościł na mojej stronie. I to bynajmniej nie w kontekście problemów bioetycznych tak chętnie poruszanych przez kościół katolicki. Jest w antykoncepcji hormonalnej (pigułce) coś, co nie pozwala mi stanąć z boku i powiedzieć: „to sprawa sumienia, róbcie co uważacie”.

Powód tego jest prozaiczny – chodzi o narażanie zdrowia a czasami nawet życia tych kobiet, które pigułkę (antykoncepcję hormonalną) zażywają. Pigułka oznacza nic innego, jak radykalne zaburzenie całego cyklu hormonalnego. Tak się składa, że znamy może 1% zależności, jakie występują pomiędzy 300-toma ludzkimi hormonami.

Cała reszta jest jedną wielką niewiadomą. Pigułka antykoncepcyjna wywraca cały cykl do góry nogami, zaburzając dwa najważniejsze kobiece hormony – progesteron i estrogen. Nie dziwią więc przypadki nowotworów, udarów mózgu, zawałów serca, cukrzycy, jaskry, i wielu innych chorób po stosowaniu tego świństwa.

Czy to nie jest tak, że dla koncernów farmaceutycznych wygodna jest sytuacja, gdy tematyką antykoncepcji hormonalnej zajmują się dwie grupy: rzekomi zwolennicy postępu i kościół, który na temat seksualności i psychologii człowieka nie powinien się w ogóle wypowiadać? I tym samym, kwestia skutków ubocznych pigułki antykoncepcyjnej, jest maskowana pod nawałem ideologicznych i religijnych bzdur?

Na jednym z forów dyskusyjnych w którym kiedyś brałem udział, trwała uczona debata domorosłych psychologów o tytule: „dlaczego niektóre kobiety noszą plastry antykoncepcyjne w widocznym miejscu”. Plastry antykoncepcyjne to też hormony, tak, jak pigułka antykoncepcyjna.

Jako argument przeciwko antykoncepcji hormonalnej dodam jeszcze, że gdy w latach 90-tych była możliwość wyprodukowania „pigułki antykoncepcyjnej” dla mężczyzn, to jako oficjalny argument przeciw podano, że.. taka pigułka rujnowałaby równowagę hormonalną. Można oczywiście spekulować, czy aby nie była to ukryta dyskryminacja mężczyzn.

Gdyż kobiety straciłyby wtedy podstawową, znaną od zarania dziejów broń. Broń w stylu: „och, kochanie, zapomniałam wziąć trzy razy pod rząd pigułki, i jakoś tak wyszło, że jestem w ciąży”. Ale spuśćmy na to dyskretną zasłonę milczenia.. Z tym cywilizacyjnym mitem rozprawię się przy okazji innego artykułu.

Zapraszam do przeczytania artykułu o pigułce antykoncepcyjnej, który wklejam poniżej. Jest tam podany też przykład, jak korporacje farmaceutyczne trzepią forsę na fałszowaniu kryteriów diagnostycznych osteoporozy. Biedne, niczego nieświadome kobiety, dają się nabierać na badania w osteo-busach i potem na „leczenie” osteoporozy, która w zdecydowanej większości przypadków jest normalnym objawem występującym po 30 roku życia. A tylko w niewielkim procencie przypadków jest to rzeczywisty stan chorobowy, zagrażający zdrowiu.

.

Jarek Kefir

Przeczytaj też:
Pigułka antykoncepcyjna powoduje raka
Tajemnicze zgony po pigułkach antykoncepcyjnych Yaz i Yasmin: szokująca prawda wychodzi na jaw!
Tajemnicze zgony po pigułce antykoncepcyjnej: materiał z TVP

Kim jesteśmy dla producentów leków? Rynkiem zbytu

Cytuję: „Po moim artykule na temat antykoncepcji, jedna ze znajomych zwróciła mi uwagę, że zwykle pisząc o środkach antykoncepcyjnych podnosi się problem moralny, a ciszą pomija ten drugi, tylko lekko dotknięty w moim tekście, czyli problem pieniędzy stojących za przemysłem farmaceutycznym.

Zacznijmy od pytań:
Kto i dlaczego sugeruje młodym kobietom wybór antykoncepcji hormonalnej nie wskazując innych możliwych dróg regulowania płodności?

Dlaczego taki nacisk kładzie się na seksualizację dzieci i młodzieży, na wprowadzenie obowiązkowej edukacji na tym temacie do szkół, a nawet przedszkoli, skoro wiadomo, że w krajach europejskich idących tą drogą (Anglia, Szwecja) metoda zawiodła i nastąpiła zwyżka ciąż u nieletnich?

Nie powinniśmy może wyciągać zbyt pochopnych wniosków, a jednak odpowiedź narzuca się sama. Jeżeli młoda dziewczyna przekonana przez edukatorów posłucha wskazówek przekazywanych jej w szkole i zdecyduje się na wczesne podjęcie współżycia (w okolicach szesnastego roku życia), zmieniając partnerów (by znaleźć tego właściwego), to siłą rzeczy stanie się klientką koncernu farmaceutycznego na dwadzieścia do trzydziestu lat.

Wyobraźcie sobie jaki to plus dla firmy, znaleźć takiego wiernego, wieloletniego klienta, który każdego miesiąca będzie musiał zrealizować określoną receptę w aptece. Przemnóżcie ilość tych realizowanych recept przez miliony, a może miliardy kobiet i pomyślcie, która firma nie marzy o takiej możliwości. Ale, by nie budzić skrajnych emocji wśród tych, co będąc „za” antykoncepcją nie uwierzą, że ten olbrzymi marketing nie jest robiony dla ich dobra, lecz dla pieniędzy.

Że celowo utajnia się niektóre badania wskazujące na ogrom zagrożeń jakie niesie mała pigułka. Że bez wyrzutów sumienia zapomina się o ich zdrowiu fizycznym i psychicznym, zobaczmy jak działają koncerny farmaceutyczne na polu innych problemów medycznych, powszechnie dotykających współczesne społeczeństwa – na przykład: cukrzycy, osteoporozy, miażdżycy, nadciśnienia…

Kim jesteśmy dla producentów leków? Rynkiem zbytu. Tylko głupek niszczyłby to, co dla niego najważniejsze. Tak więc korporacje dbają o to, by mieć klienta, a ten kto wyzdrowieje jest przecież klientem straconym. Co w takim razie robią producenci leków, by rynek wciąż się rozszerzał i rozszerzał? Muszą hodować nowych klientów? Jak? Tu dochodzimy do meritum – robią to bowiem na wiele sposobów, które zwykle są nieetyczne.

Cukrzyca to przecież od lat problem społeczny, od lat produkuje się tabletki i zastrzyki mające wpłynąć na utrzymanie właściwego poziomu cukru we krwi. Miliony chorych na całym świecie. Ale dla firm farmaceutycznych to wciąż za mało. Opłacają więc badaczy, lobbują u szczytów władzy i osiągają cel – czyli obniżenie prawidłowej normy stężenia cukru we krwi. Obniżenie normy o 10 jednostek przynosi im ponad osiemdziesięcioprocentowy wzrost zysków.

Nie inaczej z cholesterolem. Któż o nim nie słyszał? Ale mało kto pamięta, że jeszcze do niedawna norma wynosiła 240 mg/Dl – a dzisiaj już 200 mg/Dl. Grupa osób z ryzykiem zawału serca powiększyła się o kolejne miliony. Najciekawsze jednak są działania koncernów na rzecz zwiększenia liczby kobiet zagrożonych osteoporozą. Widzieliście w swoich miastach osteobusy i ogromne reklamy

Za darmo zbadaj kości w osteobusie!

Tak, badania tam wykonywane są rzetelne i prawdziwe. Jest tylko jedno małe „ale” czyli metoda porównawcza. Normalny, biologiczny rozwój kości powoduje ich „gęstnienie” do około trzydziestego roku życia, później w zwykłym, normalnym procesie fizjologicznym kości tracą swoją „gęstość”. Osteoporozą czyli uogólnioną chorobą metaboliczną kości, charakteryzującą się niską masą kostną, upośledzoną mikroarchitekturą tkanki kostnej, a w konsekwencji zwiększoną jej łamliwością i podatnością na złamania. zagrożony jest 1% kobiet. po pięćdziesiątym roku życia. Ale jeżeli za normę przyjmie się (a tak jest) strukturę kości kobiety trzydziestoletniej to grupa zagrożonych chorobą osiąga niewyobrażalne rozmiary. I już opłaca się finansować

W USA pojawiły się pierwsze procesy sądowe wytaczane firmom farmaceutycznym przez kobiety, którym profilaktyczne przyjmowanie specyfików zapobiegających osteoporozie zrujnowało życie i zdrowie wywołując procesy gnilne w żuchwie i masakrując twarz. Nie starczyłoby łam portalu, by opisać wszelkie sposoby, których łapią się ci, dla których nasze zdrowie – czy fizyczne czy psychiczne stanowi cenny materiał zarobkowy. Oni się nie wahają, dobrze wiedzą czego chcą i jakich metod użyć, by nas oszukać. Nie wierzycie?

Zajrzyjcie na tę stronę,
i tę również.

Autor: Dagmara Kamińska

Źródło: http://wpolityce.pl/lifestyle/189646-kim-jestesmy-dla-producentow-lekow-rynkiem-zbytu

Czy zależy Ci na tym, by wartościowe informacje i demaskatorska wiedza były przekazywane dalej? Ty też możesz pomóc!

A wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej utrzymanie darowizną finansową? Jeśli cenisz moje publikacje, możesz to zmienić i wspomóc uświadamianie i docieranie z wiedzą do większej liczby ludzi! Poniżej masz informację, jak to zrobić. Dziękuję!

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Psychologia bez tajemnic: dziękujmy też za negatywne wydarzenia

Emocje, cierpienie i złe wydarzenia w naszym życiu: podziękujmy za nie

Poniżej wklejam fragment książki Anthony de Mello „Wezwanie do miłości”

Nic się nie dzieje bez przyczyny.

Nawet z pozoru najtragiczniejsze zdarzenia, mają czegoś nas nauczyć. Lub wyrównać jakiś rachunek. Jest takie powiedzonko: „nigdy nie pozwól na to, by musiano rzucać w Ciebie cegłą, byś przystanął na chwilę i zastanowił się nad swoim życiem”.

(-przyp. Jarek Kefir)

Zapraszam do przeczytania artykułu właściwego:

Anthony de Mello: Wezwanie do Miłości

Cyt. „Pomyśl za ile bolesnych wydarzeń ze swojego życia jesteś dzisiaj wdzięczny, ponieważ dzięki nim zmieniłeś się i dojrzałeś? Oto prosta prawda życiowa, której większość ludzi nigdy nie odkrywa.

Szczęśliwe wydarzenia sprawiają, że życie jest czarujące, ale nie prowadzą zwykle do odkrywania prawdy o sobie ani do duchowego wzrostu, ani do wolności.

To jest zarezerwowane tylko dla rzeczy, osób i sytuacji, które sprawiają nam ból. Każde bolesne wydarzenie zawiera w sobie ziarno wzrostu i wyzwolenia.
W świetle tej prawdy powróć do swego życia i teraz spójrz na to wydarzenie, za które nie jesteś wdzięczny.

Zobacz, czy potrafisz odkryć możliwość wzrostu, którą to wydarzenie niesie z sobą, a której do tej pory nie uświadamiałeś sobie i zatem nie udawało ci się z niej skorzystać.

Teraz pomyśl o jakimś niedawnym wydarzeniu, które sprawiło ci ból, które wyzwoliło w tobie negatywne uczucia. Ktokolwiek lub cokolwiek spowodowało te uczucia, był to twój Nauczyciel, ponieważ odsłoniły ci taką prawdę o tobie, jakiej prawdopodobnie nie znałeś.

Zaoferowały ci one zaproszenie i wyzwanie do zrozumienia siebie, odkrycia prawdy, a więc do wzrostu, do życia i do wolności. Spróbuj teraz określić te negatywne uczucia, jakie w tobie wzbudziło to wydarzenie. Czy to był niepokój, poczucie braku bezpieczeństwa, zazdrość, gniew czy poczucie winy?

Co ta emocja mówi ci o tobie, o twoich wartościach, sposobie patrzenia na świat i życie, a przede wszystkim o twoim zaprogramowaniu i uwarunkowaniu?

Jeśli uda ci się to odkryć, porzucisz jakąś iluzję, do której dotąd byłeś mocno przywiązany, lub poprawisz fałszywy sposób patrzenia czy nieprawdziwe przekonanie, lub nauczysz się dystansu do swojego cierpienia — gdy zdasz sobie sprawę z tego, że było to spowodowane przez twoje zaprogramowanie, a nie przez rzeczywistość.

Wtedy nagle odkryjesz, że przepełnia cię wdzięczność za te negatywne uczucia i wdzięczny jesteś tej osobie lub temu wydarzeniu, które je spowodowały.

Teraz zrób jeszcze jeden krok dalej.
Popatrz na wszystko, o czym myślisz, co odczuwasz, o czym mówisz, że tego w sobie nie lubisz.
Wobec czego zachowujesz się tak, jakbyś tego nie lubił.

Czy to będą twoje negatywne uczucia, ułomności, twoje braki, błędy, przywiązania, obsesje, problemy emocjonalne, a nawet to co uważasz za grzechy.

Czy potrafisz każdy z nich zobaczyć jako konieczną część twojego rozwoju, przynoszącą obietnicę wzrostu i łaski dla ciebie i innych, której by nigdy nie było, gdyby nie to, czego tak bardzo nie lubiłeś?
A jeśli ty spowodowałeś ból i negatywne uczucia w innych, czyż nie byłeś wówczas ich nauczycielem, instrumentem, który pozwolił im odkryć ziarno prawdy o sobie i ziarno duchowego wzrostu?

Czy potrafisz trwać w tej obserwacji tak długo, aż to wszystko zobaczysz jako szczęśliwy błąd, konieczny grzech, który przynosi tyle dobra tobie i światu? Jeśli tak, jeśli potrafisz, to twoje serce po brzegi wypełni się pokojem, wdzięcznością, miłością i akceptacją wszystkiego. I odkryjesz to, czego ludzie szukają wszędzie, a czego nigdy nie znajdują. Źródło pokoju i radości ukrywające się w każdym ludzkim sercu”

Anthony de Mello: Wezwanie do Miłości