Tag: choroba

CZY W TYM ROKU BĘDZIE POTĘŻNY KRYZYS I UPADEK GOSPODARKI!?

Obecnie przyczynkiem do globalnego kryzysu, przynajmniej ekonomicznego, może być epidemia koronawirusa. Na giełdach była już panika, ale bankierzy i inwestorzy (Black Rock itp) wpompowali w rynek chiński 170 miliardów dolarów, co chwilowo uspokoiło sytuację. Chiny już kolejny tydzień stoją, bo ludzie nie chodzą do pracy. Wraz z Chinami stoi cała Azja, bo nie ma półproduktów do fabryk z Chin.

Media głównego nurtu dopiero teraz, bo nie mają już wyjścia, wzięły się na odwagę by powoli zaczynać informować społeczeństwo o prawdziwych rozmiarach epidemii i jej możliwych skutkach. Nie tylko skutkach zdrowotnych zresztą. Zaczyna się powoli pisać o fałszowaniu przez Chiny oficjalnych danych na temat ilości zachorowań i zgonów na koronawirusa. Mówi się o analizach ekspertów niezależnych od rządu chińskiego. Powoli do głównego nurtu debaty publicznej przebijają się też informacje o możliwym kryzysie gospodarczym w wyniku epidemii koronawirusa i fakty, że prawie 760 milionów ludzi w Chinach jest objętych kwarantanną. Tylko małe portale poinformowały, że armie NATO przeprowadzają ogromne ćwiczenia na wypadek pandemii koronawirusa.

Czytałem o tym, że już powoli występują zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw towarów, czyli w logistyce. Brak produktów z Chin może oznaczać, że cała globalna gospodarka dozna już nie kryzysu, ale wręcz „zawału serca” w rezultacie procesów, które dzieją się w Chinach. O tym, jak delikatne są te łańcuchy dostaw, pisał David Korowicz w swoim naukowym opracowaniu o nazwie „Studium globalnego upadku systemowego.”

Cytat: „W każdej minucie świat zdaje się dzielić zaledwie jednokrotne uderzenie skrzydeł motyla od kompletnej systemowej dezintegracji; do takiego wniosku skłania lektura badania Davida Korowicza z fundacji FEASTA: „Coś za coś: Wzajemne zakażenie systemu finansowego i łańcuchów zaopatrzenia; studium globalnego upadku systemowego”.

Załączony 78-stronicowy dokument, który charakteryzuje niepokojąca trafność argumentacji, powinien znaleźć się natychmiast w rękach każdej osoby nawet w najmniejszym stopniu zaangażowanej w opracowanie strategii politycznej (i właśnie dlatego nie zostanie przez te osoby przeczytany). Autor David Korowicz jest fizykiem i ekologiem ludzkich systemów. W obszarze jego zainteresowań znajduje się ryzyko systemowe, zarządzanie ryzykiem i planowanie kryzysowe.”

Cały artykuł na ten temat przeczytasz w linku poniżej: Czytaj dalej „CZY W TYM ROKU BĘDZIE POTĘŻNY KRYZYS I UPADEK GOSPODARKI!?”

TO NAGRANIE ZMIENI TWOJE ŻYCIE. BRAK MI SŁÓW..

Niezwykły film o zmianach w życiu, o przemijaniu i chorobach

Zapraszam Ciebie na niepowtarzalne nagranie z kanału „Niesamowite Fakty” [LINK DO KANAŁU TUTAJ].

Opowiada ono o tym, co sądzą ludzie nieuleczalnie chorzy, lub Ci na łożu śmierci.

Żałują oni wielu spraw. Że byli niedobrzy dla tych, którzy ich kochali. Że bali się żyć, marzyć. Że nie zrealizowali nawet połowy tego, o czym marzyli.

I to nie ze względów finansowych, ale dlatego, że blokował ich strach.

Mieli świadomość, że to, czego nie zrobili lub za czym nie podążyli, a bardzo tego chcieli, to był ich własny wybór.

Bardzo ważne jest, by zrealizować choć część marzeń, zanim będzie na to za późno. Zdrowie to wolność. Często przekonujemy się o tym, jak już jest za późno.

Kariera, status, prestiż, szpan.. Gonimy za tym, tracimy na to życie, nie wiadomo nawet po co. A gdy człowiek jest już stary i schorowany, to dochodzi do wniosku, że jest na wiele, za wiele rzeczy za późno.

Ja mam szczerze mieszane uczucia. To nagranie po prostu mną wstrząsnęło. Jeszcze nie potrafię do końca ogarnąć tego wszystkiego. Nie jestem jakimś nie wiadomo jakim oświeconym, zresztą nawet nie lubię tego określenia i się od niego odcinam. Jestem zwykłym człowiekiem, ze swoimi lękami, obawami, traumami, które wkrótce będę uzdrawiał.

Jedyne co jest istotne dla umierających, jest uporządkowanie relacji, miłość i chwytanie ostatnich chwil życia. Często zapominamy, że wskazówki zegara poruszają się tylko w jednym kierunku. Powoli, acz nieubłaganie ku starości i śmierci. Czytaj dalej „TO NAGRANIE ZMIENI TWOJE ŻYCIE. BRAK MI SŁÓW..”

MÓWILI: „BEZ AMBICJI I PIENIĘDZY JESTEŚ NIKIM”. TERAZ UMIERA I ŻAŁUJE STRACONYCH CHWIL

Mówili mu: bez ambicji i pieniędzy jesteś nikim. Dziś umiera i żałuje każdej straconej chwili

Najważniejsze są doświadczenia i życiowe lekcje – są one bezcenne i nie są przeliczalne na żadne możliwe pieniądze. W artykule który wklejam jest opisana szokująca i zarazem niezwykła historia człowieka, który przez całe życie szedł do celu (zysku) po trupach.

Był tak zawładnięty żądzą zarabiania, posiadania i władzy, że nie miał kiedy żyć, kiedy doświadczać i kiedy wydawać zarobionych pieniędzy. Odsunęli się od niego znajomi, dwie narzeczone (które sam spławił), rodzina bliższa i dalsza. Teraz ten człowiek umiera na raka, który nie daje praktycznie żadnej nadziei na wyleczenie.

Niezwykłe i zarazem szokujące są wnioski, do jakich dochodzi ten człowiek. Są one bliskie wnioskom, do jakich dochodzi człowiek oświecony. Często na naszej planecie jest tak, że dopiero bliska perspektywa śmierci powoduje, że ludzie odrzucają morderczy wir pracy i gonienia nie wiadomo już za czym, i dochodzą do bardzo cennych wniosków. Ich życie najpierw popada w ruinę, potem się zmienia. A potem oni umierają.

przemijanie i umieranie

.

Kilka wniosków jest wspólnych dla ludzi, którzy stoją już nad grobem – czy to z powodu starości, czy to z powodu ciężkiej choroby:
-„Żałuję że nie żyłem naprawdę, pełnią życia, że się bałem”
-„Żałuję że byłem tak spięty, niepewny siebie i mało spontaniczny”
-„Żałuję że nie powiedziałem jej że ją kocham / lubię, że nie miałem odwagi mówić wprost tego co uważam i czuję”
-„Żałuję każdej chwili straconej na iluzję życia”

Można się tylko domyśleć, czy tego typu już ostateczną lekcję mieli oni w życiowym planie, i jakie będzie ich następne życie. Czy oznacza to wstąpienie na wyższy poziom świadomości duszy? Jest siedem poziomów świadomości. Najbardziej problematyczne dla naszej planety są pierwsze trzy. Poziom pierwszy to świadomość ludzka tylko lekko wyżej niż ta zwierzęca.

Poziom drugi to ludzie będący „solą Ziemi„, tej Ziemi. Będący beneficjentami, ale jednocześnie bezwolnymi bateriami (ofiarami) systemu. Poziom drugi to ekscytacje emocjonalne i społeczne ubezwłasnowolnienie. Najcięższym poziomem jest poziom trzeci – poziom egoizmu, poziom kapitalistów, bankierów, polityków, psychopatów. Wyjściu z tego poziomu świadomości na wyższy towarzyszą najbardziej dramatyczne wydarzenia.

pieniadze

.

Takie jak to opisane w artykule. Wyżej jest poziom illuminacji serca. Polska jako świadomość zbiorowa jest w fazie przejścia z poziomu trzeciego na poziom czwarty. Widać było to choćby po tym, jacy ludzie rządzili w latach 2007 – 2015 (poziom 3) a jacy rządzą teraz (poziom 4). Ale do upragnionego poziomu 7 (korona stworzenia) wciąż daleko.

Według starożytnych nauk, zarówno dusze ludzkie, jak i całe państwa, cywilizacje, narody, mają do przepracowania, przerobienia siedem poziomów świadomości, mentalności. Dla przypomnienia, wklejam listę tych poziomów świadomości:

  1. Malchut – stan zepsucia, stan świadomości bliski zwierzęcemu – potrzeba bezpieczeństwa i przeżycia za wszelką cenę, silne impulsy i instynkty;
  2. Hod – stan ubezwłasnowolnienia społecznego – potrzeba silnych doznań, emocji, ekscytacji, konieczność ulegania społeczeństwu, jego rygorom pełnym fałszu i hipokryzji (na tym poziomie była Polska po 1989 roku do około 2000, 2005 roku. Wtedy było właśnie zachwycenie się zachodem, konsumpcjonizmem, narkotykami, klubami, subkulturami);

  3. Netzach – dominacja egoizmu – potrzeba bogactwa, dominacji i władzy (czyli to co mamy teraz: bezwzględny, drapieżny kapitalizm, wyzysk, przemoc, rywalizacja, hierarchizm. Dominacja banków, korporacji, biznesu. Na końcu tego poziomu jest Polska, ten system się wali. Idealnymi reprezentantami poziomu Netzah jest Platforma Obywatelska, Nowoczesna i jej wyborcy – korporacyjne lemingi);

  4. Tiferet – olśnienie świadomości – uczucie, serce. Jest to poziom gdy wreszcie do nas dochodzi świadomość, że nie można całe życie żyć pusto i próżno, jak na poziomach poprzednich. (do tego poziomu zmierza teraz nasz naród – jest to poziom polityki, idei, aktywizmu, szerokiej działalności obywatelskiej, charytatywnej itp.);

  5. Gewura, Chesed, Bina – mądrość – obfitość, poziom „maga” czyli osoby biegłej w wiedzy, ale znowu nie tak do końca, nie w pełni..

  6. Chochma – zrozumienie – uświadomienie. Poziom zerwania z negatywizmami i poziomu poprzedniego, trochę w nim nawet smutku i żałoby. Większy wgląd w boskość, większa pokora (ta prawdziwa, a nie udawana), ale wciąż brak pełni boskości;

  7. Keter – korona stworzenia – sfera doznawania indywidualnego, stan boskości na Ziemi.

1473007020_jsykok_600

.

W linku poniżej macie rozwinięcie tych zagadnień. Poziomy świadomości dotyczą zarówno pojedynczych osób, jak i zbiorowości:
http://wiedzaduchowa24.sennik-mistyczny.pl/poziomy_swiadomosci,93.html

A teraz zapowiadany fragment artykułu z MamaDu. To tylko dozwolona prawem kopia (1/3 artykułu). Aby przeczytać całość musisz samodzielnie kliknąć w link umieszczony pod tym fragmentem:

Cytuję: „Moja babcia powiedziała kiedyś, że zawsze dostajemy to, czego najbardziej się boimy. I zawsze wróci do nas to, co dajemy. I nawet, jeśli to tylko przesądy staruszki, nawet jeśli to tylko nasz, polski, lęk – w jego przypadku sprawdziło się w 100 procentach.

P. od kilkunastu miesięcy choruje na raka. Ma 39 lat, ponad dwadzieścia kilogramów mniej, łysą głowę. I pierwszy raz w swoim dorosłym życiu czuje się bezradny, choć ma dostęp do najlepszych lekarzy. I do najnowocześniejszych metod leczenia. Tyle, że jego rak nie rokuje.

Co mówi P.?
– Nie potrafię poradzić sobie w szpitalu, bo tutaj zależę od innych. Nie znam tego uczucia.
– Żałuję, że odrzuciłem M. (jego dawna narzeczona), że nie przeprosiłem K. (jego dawna narzeczona). Mam setki osób na sumieniu, wiele spraw zaniedbałem, bywałem bezwzględny.
– Że byłem zajęty robieniem kariery i myśleniu o tym, ile osiągam zamiast doświadczaniem życia.

Tak, dawni przyjaciele P. ze studiów odwiedzają go. Widzą jego umieranie, współczują. Przynoszą książki, których nie ma siły czytać, opowiadają historie, jak go podziwiali, chociaż to już nie sprawia, że jest dumny. Mówią mu: będzie dobrze, po czym wracają do swojego życia. Do partnerów, partnerek, żon, dzieci, do swoich mniejszych ambicji, mniej bogatego życia, ale przytulnych domów.”

Autor: „Matka żona i kłopoty” blog
DALEJ: http://matkazonaiklopoty.mamadu.pl/121113,inni-sa-gorsi-kasa-i-pozycja-najwazniejsza-i-ja-to-mowilem-o-mezczyznie-umierajacym-na-raka

system

.

I jeszcze jeden cytat na koniec – o upadku systemu pośpiechu i kariery za wszelką cenę z trzeciego poziomu świadomości:

Cytat: „Kultura pośpiechu powoli pęka. Tak się nie da na dłuższą metę. Trudno jest nam dziś powiedzieć, że jesteśmy dorośli, bo nie wiemy, co to znaczy. Możemy mieć dzieci, kiedy chcemy i jeśli chcemy, brać ślub, kiedy chcemy i jeśli chcemy, możemy grać na playstation i kupować koszulki z Hello Kitty, mimo że mamy 40 lat. Nasi rodzice żyli inaczej i przekazali nam rady: żeby nie ryzykować, żeby szukać stałości, żeby się ustatkować.

Chcemy żyć inaczej niż oni, ale nie umiemy się uwolnić od ich wpływu. I zazdrościmy 20-latkom, że robią to, na co my nie mamy czelności. Żyjemy pomiędzy rodzicami, którzy 25 lat pracowali w jednym miejscu, a młodymi freelancerami bez lęków. Jestem tak samo zdenerwowana i przygnębiona jak wcześniej. Nie jestem selfcoachingującym się buddą na chmurce, który mówi sobie: osiągnij wewnętrzny spokój. Raczej powtarzam sobie: odpierdol się od siebie, starasz się najlepiej, jak potrafisz.”
Autor: Małgorzata Halber
.

jarek kefir

Czy wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej istnienie finansowo, poprzez darowiznę? Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Patologie normalności: wymogi cywilizacji prowadzą do chorób i przedwczesnej śmierci

Patologie normalności: wymogi cywilizacji prowadzą do chorób i przedwczesnej śmierci

hipokryzja i dulszczyznaJuż wiele lat temu zauważyłem, że z tym, co nazywane jest „normalnością”, coś jest cholernie nie tak. Zauważyłem też, że granice pomiędzy normalnością a nienormalnością są ekstremalnie płynne, wysoce relatywne. Zależą one od wielu czynników, takich jak:

-kultura, narodowość, wyznawana religia, miejsce zamieszkania (to co jest nie do przyjęcia w jednej religii, uchodzi za dobre i prawe w innej religii);
-status społeczny i towarzyski (osobie która ma ten status niewielki, niewiele rzeczy puszcza się płazem. O ile u majętnego i wpływowego człowieka płazem przechodzą nawet najbardziej chamskie, infantylne i kiepskie dowcipy, o tyle u biedaka mogą być one powodem nawet zatrzymania w izbie wytrzeźwień);
-płci i wieku (kobietom ogromną część win się odpuszcza, szczególnie tym ładnym. Z drugiej strony, nie akceptuje się damskiej seksualności. I jeszcze jedno – panuje przekonanie, że „młodość musi się wyszaleć”. W ten sposób ogłupia się ludzi (alkohol etylowy – bardzo silna neurotoksyna) i uzależnia ich od dilera – od państwa);
-od sytuacji (przymykamy oczy na wybryki przeciwko normom społecznym w specyficznych stanach – „w emocjach„, „pijany był, przymknij na to oko„, itp. Alkohol i inne narkotyki są tutaj takim alarmowym wentylem bezpieczeństwa w bezdusznym społeczeństwie, które wymaga bezwzględnego i bezdyskusyjnego podporządkowania. Pijemy go specjalnie po to, by robić po nim rzeczy, które byłyby w złym tonie na trzeźwo, lub do których nie mamy odwagi);

Pomimo wszystko – pomimo całej tej umowności i relatywności pojęcia takiego jak „normalność” – panuje powszechny jej kult. Choć tak naprawdę nikt na dobrą sprawę nie wie co to jest normalność. Bo każdy człowiek na Ziemi ma inną jej definicje. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy doda się do tych rozważań kolejny „parametr”..

Otóż zauważyliście zapewne nieraz i nie dwa, że ludzie co innego oficjalnie deklarują, a co innego robią gdy „nikt nie widzi” lub gdy występują inne „czynniki łagodzące” odstępstwo od normalności. To powszechna wada całej naszej cywilizacji. Pisałem już kiedyś, że to, co nazywamy człowieczeństwem, humanizmem, moralnością, etyką – to tylko taka „nakładka systemowa” na potężny system na którym wyrośliśmy. A który to system ma korzenie bezpośrednio w świecie zwierzęcym. Z tej przyczyny, ta nakładka systemowa ledwie funkcjonuje. Czytaj dalej „Patologie normalności: wymogi cywilizacji prowadzą do chorób i przedwczesnej śmierci”

BHP suplementacji magnezu. Czy wiesz że nieodpowiedni preparat może zaszkodzić?!

BHP suplementacji magnezu

Piszę ten felieton by rozprawić się z mitami, jakie panują wokół suplementacji magnezem. Magnez jest jednym z tych pierwiastków, którego potrzeba suplementacji istnieje w mediach i w świadomości społecznej. Jednocześnie jest tym pierwiastkiem, którego ogromna liczba ludzi ma mniejszy lub większy niedobór.

Magnez jest odpowiedzialny za około 300 ważnych reakcji chemicznych w organizmie. Jest nieoceniony w regulacji pracy mózgu, stanu psychiki jak i układu krążenia. W wielkim skrócie, rola jaką pełni:

-mózg: stabilizuje układ nerwowy, działa uspokajająco ale jednocześnie umożliwia wysoką wydajność umysłową. Odpowiada m.in. za zdolność uczenia się;

-psychika: niedobór magnezu skutkuje dużym zmniejszeniem syntezy serotoniny. Serotonina jest neuroprzekaźnikiem odpowiedzialnym za szczęście, spokój, relaksacje, wyciszenie, harmonię. Na głębszym, duchowym poziomie, serotonina może być „bramą” do tamtego niematerialnego świata, umożliwiając medytację, relaksację, czy odczuwanie „szczęścia bezwarunkowego”. Jej przeciwieństwem jest dopamina – „neuroprzekaźnik ego” odpowiedzialna za często „bezmyślne” działanie, napęd, popędy, żądze, seksualność, czy buzujące, gwałtowne emocje. Ale to temat na zupełnie inny felieton. Niedobory magnezu skutkują więc całym szeregiem chorób emocji i psychiki, od depresji, na psychozie skończywszy.

-układ krążenia: magnez jest pierwiastkiem obniżającym ciśnienie tętnicze, chroniącym serce. Naturalnym antagonistą (przeciwieństwem) magnezu, jest wapń. I tutaj zaczynają się spore schody. Otóż w dzieciństwie owszem, potrzebujemy wapnia do wzrostu m.in. kości. Jednak już w wieku nastoletnim proporcje powinny być zdecydowanie odwrotne. Czyli stosunek magnezu do wapnia powinien wynosić 2 do 1. Niestety, ale współczesna dieta cywilizacji zachodniej sprzyja nadmiarowi wapnia i jednoczesnemu niedoborowi magnezu.

.

Jeśli mamy za dużo wapnia w organizmie, zaczynamy cierpieć na jego nadmiar. Objawy to: osłabienie, zmęczenie, bóle głowy. Ale także dużo poważniejsze, np nadciśnienie. Mało tego. Wapń którego mamy nadmiar, odkłada się w tkankach miękkich, zwapniając je i zaburzając ich pracę. Jeszcze gorsze konsekwencje nadmiaru wapnia są dla naczyń krwionośnych. Blaszki wapnia „wbijają się” w ścianki naczyń krwionośnych i uszkadzają je. Są więc bezpośrednią przyczyną miażdżycy i zawału serca.

Wtedy organizm wysyła w uszkodzone miejsce cząsteczki cholesterolu, które są „balsamem” czy też „plastrem” zalepiającym i zabezpieczającym uszkodzone miejsce. Więc cholesterol nie tylko nie jest przyczyną miażdżycy, ale wręcz jest tymczasowym „lekiem” na nią. Teraz widzicie, jak wielkim oszu.stwem są leki obniżające poziom cholesterolu, czyli statyny.
O cholesterolu pisałem w linku poniżej, polecam:
Cholesterol nie szkodzi zdrowiu! Nie daj się propagandzie koncernów, ich „leki” mogą zabić!

Nadmiar wapnia mamy z kilku powodów. M.in. przez niedobór magnezu, zbyt duże spożycie produktów z wapniem, jak i niedobór witamin D3 i K2 który bardzo utrudnia transport wapnia z krwi i tkanek miękkich do kości. Ale wróćmy do tematu magnezu.

Obecnie w sprzedaży jest wiele form magnezu. Wyliczę tutaj niektóre:
-tlenek magnezu
-węglan magnezu
-asparginian magnezu
-cytrynian magnezu
-mleczan magnezu
-chelat magnezu (glicynian magnezu)
-glukonian magnezu
-chlorek magnezu

niedobor magnezu jaki wybrac

.

Którą formę więc wybrać? Zacznijmy od tego, że najtańsze i najczęściej spotykane formy magnezu, takie jak tlenek magnezu i węglan magnezu, są bardzo słabo przyswajalne. Tlenek magnezu jest przyswajalny w granicach poniżej 20%. Jeszcze gorzej jest z węglanem magnezu, który jest praktycznie nieprzyswajalny dla organizmu. Ba, żeby organizm mógł wydalić tę nieorganiczną i nieprzyswajalną formę magnezu, musi zużyć swoje cenne zasoby.

Dobrze, co więc z najbardziej chwalonymi i reklamowanymi formami magnezu, takimi jak: cytrynian, mleczan bądź „chelat”? Czy są one warte swojej ceny? Twierdzę, że nie, że jest to wielkie oszustwo związane ze sprawą suplementacji magnezu. Owszem, tego typu preparaty mają wysoką przyswajalność, nawet do 90%. Jednak jakim kosztem?

Otóż cytryniany, mleczany i „chelaty” magnezu, są zasadami. Brane regularnie i w dużych dawkach rozregulowują równowagę kwasowo-zasadową w żołądku. Ph żołądka powinno wynosić od 1,5 do 2,5. Niestety, ale ze względu na tryb życia (mleko i jego przetwory, masowe stosowanie leków zobojętniających kwas żołądkowy, owe cytryniany magnezu) wielu ludzi cierpi na niedokwasotę żołądka. Jeśli żołądek nie ma odpowiedniej kwasowości, to zaczynają się w organizmie ogromne problemy.

Następuje wtedy znaczne ograniczenie produkcji podstawowego enzymu trawiennego – pepsyny. Nie wchłaniają się wtedy w jelitach składniki odżywcze lub wchłaniają w mniejszym zakresie. Niedostatecznie trawią się białka. Niestrawione, zbyt duże cząsteczki białek, przechodzą potem z jelit do krwi i innych części organizmu, powodując szereg wyniszczających chorób autoimmunologicznych (celiakia, Hashimoto i inne). Organizm jest niedożywiony. Źle pracuje tarczyca. Powstaje niedobór witaminy B12, szczególnie dotkliwy u wegetarian.

Już 12 mg magnezu ma taką siłę neutralizacji kwasów, jak 20 mg wapnia, 23 mg sodu lub 39 mg potasu. Często niedobór kwasów żołądkowych, a nadmiar związków zasadowych objawia się.. zgagą i pieczeniem przełyku. Wtedy lekarze przepisują leki z generacji IPP – inhibitory pompy protonowej. Przepisują je rutynowo, podejrzewając nadmiar kwasów w żołądku, a nie ich niedobór. Takie „leczenie” powoduje jeszcze poważniejszy przebieg choroby i pogorszenie się stanu zdrowia. Wielu ludzi pisze na forach internetowych, że po rozpoczęciu zażywania IPP, czują się jeszcze gorzej.

Jeśli podejrzewasz u siebie niedokwaśność lub nadkwaśność, zrób bardzo prosty test. Zjedz pół tabliczki czekolady bądź kromkę chleba ze smalcem. Gdy masz za mało kwasów w żołądku, wtedy po czekoladzie (odczyn kwasowy) poczujesz się lepiej, a po kromce chleba ze smalcem (odczyn zasadowy) – dużo gorzej. Niedokwaśność żołądka to ogromny problem cywilizacyjny którego klasyczna medycyna nie tylko nie dostrzega, ale wręcz źle go leczy. W zależności od kraju, cierpi na niego od 40% do nawet 98% ludzi. To cicha, wyniszczająca nas epidemia.

Szerzej o tym bardzo poważnym problemie jak i o sposobach radzenia sobie z nim, pisałem w linku poniżej – polecam:
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne

.

Dobrze, jaki więc magnez wybrać? Wszystkim polecam chlorek magnezu. Ma średnią przyswajalność (40% do 60%). Ale nie tylko nie zaburza kwasowości żołądka, a wręcz pomaga ją odbudować, bo dostarcza do organizmu aniony chlorkowe. To samo dotyczy preparatów z chlorkiem potasu, jak i roztworu soli fizjologicznej do picia, który można przygotować w domu. Opisałem te sposoby w linku który dałem kilka linijek powyżej.

Preparaty z chlorkiem magnezu można oczywiście kupić w aptece, ale tego nie polecam. Jest to po prostu za drogie! Lepiej samemu przyrządzić tzw. „Roztwór Delbeta” czyli roztwór chlorku magnezu o jakości farmaceutycznej w wodzie. Oto przepis na przygotowanie roztworu Delbeta.

Do 1 litra przegotowanej i ostudzonej wody z kranu (mineralna nie może być) dodajemy precyzyjnie odważone (na precyzyjnej wadze elektronicznej) 33,3 grama chlorku magnezu. Sześciowodny chlorek magnezu o jakości farmaceutycznej możemy kupić choćby na allegro, za około 18 – 25 zł za kilogram. Kilogram starczy na rok suplementacji maksymalną dawką magnezu.

Po rozpuszczeniu 33,3 grama chlorku magnezu w litrze ostudzonej, przegotowanej wody, wlewamy ów magnez do pustej, dobrze wymytej od środka i od zewnątrz, szklanej butelki (plastikowa nie może być). Wstawiamy do lodówki. Jak zażywać tak przyrządzony roztwór?

Do około 100 ml przegotowanej i ostudzonej wody, dodajemy precyzyjnie odmierzoną ilość – 25 ml roztworu delbeta. Do tego dajemy niewielką (1 łyżeczka) ilość soku ze świeżo wyciśniętej cytryny. Sok z kartonu się do tego absolutnie nie nadaje – musi być świeżo wyciśnięty sok z cytryny, w ostateczności z pomarańczy. Mieszamy, i pijemy 4 razy dziennie.

Uwagi i zastrzeżenia bezpieczeństwa: poszukaj w internecie więcej informacji o przygotowywaniu roztworu Delbeta. Musisz mieć sprawną i precyzyjną, elektroniczną wagę, która odmierzy Ci te 33,3 grama chlorku magnezu w sposób nie budzący wątpliwości. Musisz umieć jej używać. Nie pomyl wielkości 33,3 gramów z 333 gramów (czyli 33 deko).

Picie w/w roztworu w takiej dawce, 4 razy 25 ml na dobę, dostarcza maksymalną dawkę jonów magnezu (400 mg) dla osoby dorosłej. Pamiętaj, że część osób może potrzebować mniejszej, często dużo mniejszej dawki. I jest to zależne od płci, wagi ciała, wieku, przyjmowanych medykamentów, diety, chorób przewlekłych, stosowania suplementów z wapniem (nigdy nie podajemy magnezu i wapnia razem, bo są antagonistami i są wtedy usuwane z organizmu!) i wielu innych czynników. W przypadku chorób przewlekłych (szczególnie nerek, niedociśnienia i nadciśnienia) i stosowania lekarstw, zalecam konsultacje z lekarzem.

Autor: Jarek Kefir z inspiracji Czytelniczki, Gai
.

jarek kefir

Czy wiesz, że możesz wspomóc finansowo moje inicjatywy uświadamiające? Jest to forma wdzięczności za moją pracę i treści, które były dla Ciebie pozytywne i coś dobrego Ci dały. 🙂 Wsparcie umożliwia też zachowanie niezależności mojej strony.

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Tej wpadki Komorowskiego nie zapomnisz długo! Co ze zdrowiem umysłowym prezydenta?

Tej wpadki Komorowskiego nie zapomnisz długo! Co ze zdrowiem umysłowym prezydenta?

bronislaw komorowski wpadkiTo jest chyba największa „beka” całej kampanii wyborczej roku 2015. Nie dorównuje jej nawet sprytny i złośliwy sabotaż lewicy dokonany przez Millera poprzez wystawienie Magdaleny Ogórek. Na którą nie chcą głosować nawet radykalni lewicowcy. Zaś SLD wstrzymało się z finansowaniem jej kampanii wyborczej, aktyw partyjny się od niej zdecydowanie odcina, a sama partia jest w stanie ostatecznego rozpadu. To bardzo sprytne – teraz najbardziej prosystemowa, prokorporacyjna i neoliberalna partia, Platforma Obywatelska, przejmie elektorat lewicowy.

Powstają poważne pytania o stan zdrowia Bronisława Komorowskiego, obecnego prezydenta i kandydata na nową kadencję. Już w 2010 roku tabloid „Fakt” informował o poważnej chorobie wpływającej na funkcje umysłowe pana Komorowskiego – zaawansowanej miażdżycy.

Czytaj dalej „Tej wpadki Komorowskiego nie zapomnisz długo! Co ze zdrowiem umysłowym prezydenta?”

Brom – tak samo szkodliwy jak fluor, jest wszędzie! „Kulisy jego wprowadzenia do żywności nie są jasne”

Brom – tak samo szkodliwy jak fluor i chlor, jest wszędzie! „Kulisy jego wprowadzenia do żywności nie są jasne”

jod i bromCzy możliwe jest, by do żywności była dodawana celowo jakaś trucizna, przy nieuwadze większości ludzi? Ależ to się dzieje od dawna! Fluor, chlor w wodzie, rtęć, glin, i inne toksyny w szczepionkach, czy dodatki E do żywności. Już o takich toksynach jak gluten, rafinowany cukier i mleko, nie wspominając. Jednak do tego całego arsenału trucizn, jakimi jesteśmy zatruwani ku chwale i ku zarobku karteli farmaceutycznych, należy doliczyć jeszcze brom.

Brom należy do tej samej grupy pierwiastków, co chlor, fluor jak i jod. Brom, chlor i fluor mają wspólną cechę – poprzez „podobieństwo” do życiodajnego jodu, wypierają go z komórek i uniemożliwiają jego wchłanianie i wykorzystanie. Te trzy bardzo trujące pierwiastki – chlor, fluor i brom – są ściśle powiązane z celową polityką eliminacji jodu z menu i z naszych organizmów.

Warto jednak podać dane historyczne. Na świecie jak i w Polsce aż do roku 1980 każdy obywatel, z samym tylko chlebem, zjadał co najmniej 700 mcg (mikrogramów) jodu. A jod dodawano do wielu innych produktów spożywczych. Obecnie dobową normę jodu obniżono do 150 mcg, a to dawka jak dla myszki polnej. A więc mamy to samo, co w przypadku witaminy C, gdzie zalecane 60 mg na dobę chroni właściwie tylko przed ciężką formą szkorbutu. Ale to nie koniec konspiracji związanej z jodem!

Otóż pewnego dnia weszła dyrektywa, by zaprzestać dodawania jodu do wyrobów spożywczych – m.in. mąki, chleba, makaronów, masła, mleka i przetworów, i innych. Jod został zastąpiony.. trującym bromem właśnie! Jak czytamy na portalu Onet.pl – kulisy zastąpienia życiodajnego jodu bromem, który to brom jest silną trucizną, nie są do końca jasne:

Cytuję: „Przynajmniej do początku lat 70. jod powszechnie dodawano do mąki. Dzięki temu ewentualne niedobory w przypadku diety niskosodowej, można było wyrównać jedząc choćby makarony czy pieczywo. Niestety od kilkudziesięciu lat obserwuje się stałą tendencję do zastępowania jodu bromem w niemal wszystkich produktach mącznych. Choć firmy tłumaczą się zmianą technologii produkcji, powody tej decyzji nie są do końca jasne. Tak czy inaczej, jedno nie ulega wątpliwości, choć brom nie spełnia żadnej roli w procesach życiowych, poprzez podobną strukturę chemiczną (grupa halogenków), utrudnia receptorom naszego ciała właściwe przyswajanie jodu.”
Dalej: http://ciekawe.onet.pl/prawdaczyfalsz/slone-problemy-z-jodem,3,5288422,artykul.html

A więc mamy konspirację ujawnioną! Pamiętajmy, że koncerny farmaceutyczne, które żelazną ręką prowadzą politykę depopulacji (ludobójstwa) mają wszystko w garści. Są one powiązane nie tylko z rządami, agendami (WHO, FAO), sanepidami, mediami, ale także z koncernami spożywczymi. Jak i, co oczywiste – z organami i agendami ustalającymi dyrektywy i normy żywnościowe. Wszystko jest sprowadzone do tego, żeby ludzie nie rozwijali swojego potencjału, by byli bierni, otumanieni, potulni, by nie zadawali pytań. Jak to zrobić?

Już starożytni Rzymianie zauważyli, że ludzie nie zbuntują się, gdy dostarczy im się emocjonującej rozrywki (igrzyska), i otumani się ich pewną toksyczną, zatruwającą mózg i organizm rośliną. Tej trującej rośliny użyto jako pierwszej.. broni biologicznej, i wprowadzono ją do powszechnej diety. Jaka to roślina? Konopie indyjskie? Liście koki? A może bieluń, zwany szalejem? Nie! Ta trująca, toksyczna szczególnie dla mózgu roślina, to pospolite zboża, w tym pszenica, uprawiane i spożywane dziś na olbrzymią skalę. Zawierają one gluten, który jest główną, choć nie jedyną toksyną. Gluten – usypiający, otumaniający i paraliżujący mózg i układ nerwowy – od milionów lat był obroną zbóż i ich przodków przed roślinożercami i owadami. Ja glutenu nie spożywam od sierpnia 2013 roku, i od tego momentu zmieniło się moje życie, ale nie o tym jest felieton.

Wróćmy do meritum: otóż, współcześni eugenicy i kontrolerzy społeczeństwa doszli do wniosku, że ludzi trzeba uśpić i zniechęcić do działania jeszcze bardziej. Że trzeba poszerzyć zakres spożywanych przez nich trucizn. Zaczęto więc chlorować wodę, fluoruzować ją, dodawać fluor do past do zębów, a potem – dodawać brom do żywności i lekarstw (np inhalatorów na astmę). Nie można rozpatrywać chlorowania, fluoryzowania i bromowania wszystkiego co się da osobno. Bo jest to część jednej i tej samej konspiracji, której trzon uderza w jod – jeden z „pierwiastków życia”.

Kilka faktów o bromie:

-brom był jedną z przyczyn tzw. „Syndromu wojny w Zatoce”, na którego zmarło kilkaset tysięcy amerykańskich i angielskich żołnierzy;
-zatrucie bromem powoduje schizofrenię, majaki, omamy, opóźnienia psychomotoryczne, depresję, przyćmienie procesów poznawczych, otępiałość, ospałość, apatyczność, myśli samobójcze i inne. Nie u wszystkich ludzi zatrutych bromem wystąpią wszystkie objawy. Pamiętajmy, że ostre zatrucie metalami, w tym bromem (to wymieniane w encyklopediach) znacznie różni się od zatrucia lżejszego, ale przewlekłego. Np ostre zatrucie rtęcią daje silne objawy, zaś przewlekłe zatrucie rtęcią daje objawy mniej „widoczne – psychiczne, psychologiczne, często ze spektrum autyzmu;
-brom w dużej ilości dodaje się do popularnych i lubianych przez młodych ludzi napojów energetycznych;
-brom jest obecny w przyrodzie, bo zasyfiono nim całą planetę poprzez sypanie go jako pestycyd;

Kilka faktów o jodzie:

-jod jest pierwiastkiem kreatywności i mądrości, ale także.. pierwiastkiem spokoju. Jod nie tylko dodaje wigoru, energii i kreatywności, ale także zapobiega drażliwości, chorobom psychicznym, nerwicom, depresjom, napięciu, bezsenności i wielu innym. Daje widoczny efekt uspokajający, ale w przeciwieństwie do bromu i fluoru (którego stosowano w obozach koncentracyjnych do uspokajania więźniów) nie powoduje ruiny organizmu;
-jod zapobiega otyłości poprzez modulowanie metabolizmu. Sprzyja także prawidłowemu spalaniu produktów spożywczych. Cukrzycy z prawidłowym stężeniem jodu lepiej znoszą chorobę i potrzebują znacznie mniej podawanej insuliny;
-jod usuwa z ciała toksyny, jak fluorki, bromki, ołów, glin, rtęć i biologiczne toksyny;
-jod jest bardzo pomocny w leczeniu raka piersi, w leczeniu silnych, migrenowych bólów głowy;
-to od jodu zależy rozwój komórek w mózgu, stąd nazwa – „pierwiastek mądrości”.

Wskazania do podawania jodu w większych dawkach:

-niska odporność na stres, przewlekłe zmęczenie, apatia, senność, problemy z koncentracją uwagi, problemy z pamięcią;
-alergie, suche i łamliwe włosy oraz paznokcie, wypadanie włosów, sucha skóra i śluzówki;
-kurza ślepota, wzmożone odczuwanie chłodu i marznięcie;
-tycie oraz problemy z utrzymaniem prawidłowej wagi;
-zaburzenia rozwoju płodu, spowolnienie wzrostu i rozwoju fizycznego, opóźnienie rozwoju intelektualnego, upośledzenie umysłowe u dzieci, zmniejszenie zdolności uczenia się;
-w okresie pokwitania.

Dawka zalecana jodu – 150 mcg na dobę, czyli 0,15 mg, to dawka która nie zaspokaja zapotrzebowania dorosłego organizmu. Dawka toksyczna jodu zaczyna się od 2000 mcg, czyli od 2 mg wziętych jednorazowo. Dawka śmiertelna jodu to 1000 do 4000 mg wziętych jednorazowo. Jod najlepiej uzupełniać poprzez.. skórę, bo wtedy organizm pobiera tyle jodu, ile potrzebuje. Zdrowy, nie zmieniony chorobowo kawałek skóry wielkości dłoni, smarujemy pędzelkiem namoczonym w jodynie z apteki, kilka razy, raz za razem. Czekamy aż wyschnie i skóra zrobi się brązowo-pomarańczowa od jodyny. Zostawiamy na kilka, kilkanaście godzin, aby jod się wchłonął. Dlatego najlepiej to robić wieczorem. Jeśli masz duży niedobór jodu, to skóra może przestać być brązowa już po godzinie czasu. Smarujemy co dwa dni.

Polecam też materiały źródłowe o jodzie:

Jod jako doskonałe panaceum
Słone problemy z jodem

Artykuł ten powstał dzięki informacjom i inspiracji mojej Czytelniczki o pseudonimie Gaja

Chcesz wspomóc moje niezależne inicjatywy i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj (link).

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym zapoznać się z tą tematyką.