Zwolennicy szczepień okłamują nas na każdym kroku. Poznaj kulisy manipulacji

Zwolennicy szczepień okłamują nas na każdym kroku. Poznaj kulisy manipulacji

Wkleję kilka artykułów i źródeł na ten temat. Przy czym na początku, w tym autorskim wstępie, postaram się wyszczególnić większość kłamstw, jakimi karmią nas zwolennicy szczepień. Często są to osoby (komentatorzy) na etatach korporacji farmaceutycznych. Bywa, że takie opłacone osoby prowadzą bardzo obszerne blogi, fora, portale. Bywa i tak, że ogromne portale medyczne są opłacane dotacjami wynoszącymi setki tysięcy złotych, by gorliwiej zajmowały się rozpowszechnianiem farmaceutycznych kłamstw o szczepionkach:

Wyszczególnię więc kilka kłamstw zwolenników szczepień:

Kłamstwo: „szczepienia są gruntownie i rzetelnie przebadane” – fakty są takie, że badania te mają ogrom uchybień, w wielu przypadkach udowodniono liczne nieprawidłowości czy wręcz fałszerstwa, wiele spraw skończyło się prokuratorskimi śledztwami;

Poczytaj też o nagminnych fałszerstwach w medycynie i nauce:
Fałszowanie badań naukowych na zlecenie korporacji i rządów to codzienność

Kolejne kłamstwo: „skutki uboczne szczepień albo nie występują albo zdarzają się niezmiernie rzadko, raz na milion przypadków” – jest to kłamstwo, bowiem większość powikłań po szczepieniach (tzw NOPów) nie jest zgłaszana. A lekarze którzy je próbują zgłaszać, spotykają się z szykanami, są zwalniani z pracy, itp.

Kolejne kłamstwo: „działania niepożądane szczepień są raportowane i odnotowywane rzetelnie” – to również jest nieprawdą. Bowiem korporacje i cały system medyczny znalazły dużo możliwości i tricków, by tych działań niepożądanych nie raportować lub raportować ich dużo, dużo mniej. Rodzicom mówi się np, że wystąpienie alergii, astmy, padaczki i innych powikłań krótki czas po szczepieniu, to „przypadkowa koincydencja.” Wielu skutków ubocznych z zasady nie łączy się ze szczepieniami tylko mówi, że to są niezależne od szczepień choroby. A tym czasem, im więcej szczepionek, im bardziej syntetyczne żarcie, im większe skażenie środowiska – tym więcej przewlekłych, wyniszczających chorób. I to już u małych dzieci. To istna epidemia.

Kolejne kłamstwo: „Praktycznie udało się wyeliminować choroby zakaźne dzięki szczepieniom” – jest to chyba największa bzdura przemysłu szczepionkowego i jego lobbystów. Po pierwsze, choroby takie jak polio udało się eradykować na wiele lat przed wprowadzeniem szczepień, dzięki większej higienie i polepszeniu warunków życia. niektóra choroby, jak np szkarlatyna, „zniknęły” same, choć nigdy nie było na nie szczepionki. Wiele chorób istnieje jednak do dziś i z tym się wiążą liczne kłamstwa medyczne.

Przeczytaj też artykuł o tym, że nadal masowo chorujemy na choroby zakaźne pomimo zaszczepienia ogromnej części populacji:
Pomimo zaszczepienia 97% Polaków nadal masowo zapadamy na choroby zakaźne

Otóż kilkadziesiąt tysięcy dzieci choruje rocznie na odrę. Taka sama ilość na świnkę, różyczkę, krztusiec.Przy czym tak zmanipulowano kryteria diagnostyczne tych chorób, by diagnozować ich jak najmniej. Bowiem nawet ci lekarze i eksperci wiedzą, że te choroby każdy przechodzi a organizm daje sobie radę sam. Przykładowo: jeśli tuż po szczepieniu MMR (odra, świnka, różyczka, jedno z bardziej szkodliwych) dziecko dostanie wysypki i objawów odry, to lekarz nie stwierdzi odry by nie psuć hurraoptymistycznych statystyk.

Lekarz wtedy powie, że są to „nietypowe objawy nabierania odporności po szczepieniu” itp, choć dziecko ma pełnoobjawową odrę. Tak samo jest z krztuścem. Wg wielu lekarzy dziesiątki tysięcy ludzi w Polsce choruje na krztusiec, i to pomimo prawidłowo przeprowadzonych szczepień. Tylko w wielu przypadkach lekarz rodzinny powie, że objawy są zbyt nieswoiste by rozpoznać krztusiec. Organizm dziecka i tak zwalczy go sam, a dzięki takiemu kłamstwo można podreperować koncernom farmaceutycznym statystykę. Poniżej opinia matki, którą takie coś spotkało:

„Niestety, mój syn był aż trzy razy chory na krztusiec, a tylko raz zostało to zanotowane 😦 Bo niby te inne przypadki nie były takie wyraźne„

Kolejnym kłamstwem zwolenników i lobbystów szczepień jest to, że: „chorują dzieci nieszczepione.” Owszem, czasami (bardzo rzadko) się to zdarza. Jednak i tak, pomimo szczepień, dziesiątki tysięcy zaszczepionych dzieci chorują. Poza tym, przypadki zachorowań dzieci nieszczepionych są nagłaśniane nieraz na całą Europę przez skorumpowanych przez farmację lekarzy. Zaś przypadki zachorowań na choroby zakaźne dzieci szczepionych są tuszowane na wszelkie sposoby.

Często też z igły robi się widły. Na początku 2015 roku ogłoszono epidemię odry w Walii a potem w Europie, w tym w Polsce. Choć laboratoryjnie potwierdzono tylko jeden przypadek odry. Pozostałe przypadki były tylko podejrzeniami odry, jak się okazało – niesłusznymi. Tylko tego już media nie podały. Zaś kilka lat temu mieliśmy prawdziwą mini-epidemię odry, gdzie w samej tylko Polsce stwierdzono oficjalnie tysiące przypadków. Wtedy jednak media milczały.

Jak się okazuje, farmaceutyczni i szczepionkowi lobbyści w perfidny sposób kłamali na temat sześcioletniego dziecka z Hiszpanii, które zmarło na błonicę. To nie brak szczepienia był przyczyną zgonu, ale medyczne praktyki ukrywania i tuszowania dziecięcych chorób zakaźnych, by wykazać skuteczność szczepień. To była typowa zbrodnia medycyny!
Informacja o tym poniżej:

Cytuję: „Tragiczna wiadomość z Hiszpanii, nie żyje 6 letni chłopiec, który miał błonice, był nie szczepiony, co powtarza się na każdym kroku. Oczywiście nie akcentuje się błędnej początkowej diagnozy, przez kilka dni dziecko było leczone na „inne choroby”, a gdy już zorientowano się, że ma się do czynienia z tą chorobą, okazało się, że nie ma w Hiszpanii surowicy i trzeba ją ściągać z Rosji. Jestem głęboko przekonany, że opóźnienie leczenia, miało bezpośredni wpływ na fatalny przebieg tego przypadku.” http://msdkardiologia.pl/zastosowana-wczesnie-surowica-przeciwblonicza/

Dzieci szczepione również chorują i również zakażają innych (są rezerwuarem groźnych zarazków):

Cytuję: „Próbki do badań pobrano od 57 dzieci, u 8 z nich potwierdzono zakażenie. Tylko dzięki temu, że dzieci te były szczepione, nie rozwinęły się u nich objawy choroby. Aby zapobiec rozwojowi pełnoobjawowej błonicy wdrożono antybiotykoterapię. Wszystkie dzieci zostały poddane domowej kwarantannie, aby nie dopuścić do rozprzestrzenienia zakażenia” – czyli zaszczepieni mogą być nośnikami tej choroby, sami nie mając przy tym objawów.” http://www.mp.pl/szczepienia/aktualnosci/show.html?id=121594

Statystyki dotyczące zarejestrowanej zachorowalności na krztusiec są ponad 60 razy zaniżone według dokładniejszych badań. Link był tak niewygodny dla kartelu farmaceutycznego, że został już usunięty. Nie ma go nawet w usługach typu „Web Cache”, ale zamieszczam go, może ktoś z Was poszuka zachowanej kopii:
http://www.pzh.gov.pl/beki/pge.php?mid=82

Jeszcze jeden dowód na to, że kartel farmaceutyczny celowo zmusza lekarzy, by nie diagnozowali chorób takich jak krztusiec, odra, świnka, różyczka i innych, szczególnie u zaszczepionych dzieci. Powiedzcie mi, czy tym nie powinien się zająć prokurator? Czy takie zachowanie nie oznacza bezpośredniego narażenie na utratę zdrowia lub życia?

Cytuję: „Oficjalne statystyki są tylko czubkiem góry lodowej, bo jak wskazują wstępne wyniki Ogólnopolskiego Badania Epidemiologii Krztuśca (OBEK) realizowanego w Zakładzie Epidemiologii PZH w latach 2009-2010, na 1 przypadek zgłoszony do nadzoru przypada średnio 71 zachorowań na krztusiec w populacji, a w grupie osób w wieku 65-70 lat nawet 320.”
Źródło: Szczepienie przypominające młodzieży i dorosłych przeciwko krztuścowi, Medycyna Praktyczna 2012

Cytuję: „Badania potwierdziły wysoką zachorowalność na krztusiec we wszystkich grupach wiekowych w populacji ogólnej w Polsce, w szczególności u osób dorosłych. W badaniu zwrócono uwagę na: „nieodpowiednio udokumentowane przez istniejący system nadzoru.”
Źródło: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/23870166/?i=7

Czy mamy więc pełzającą, cichą epidemię krztuśca u dzieci i dorosłych, i to mimo poprawnie wykonywanych szczepień? Czy mamy więc wyciągnąć wniosek, że szczepienia nie tylko nie chronią i nie działają, ale wręcz narażają na zachorowanie na choroby, przed którymi mają chronić?

Dr med. Ernest Kuchar, Katedra i Klinika Pediatrii i Chorób Infekcyjnych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu:

Cytuję: „Kiedy zatem powinniśmy podejrzewać krztusiec u osoby dorosłej szczepionej w dzieciństwie?
Z badań wynika, że każdy nowy epizod kaszlu utrzymującego się ponad tydzień jest podejrzany (w ponad 25% przypadków to krztusiec), kaszel utrzymujący się ponad 2 tygodnie silnie wskazuje na krztusiec, a im dłużej utrzymuje się kaszel, tym większe jest prawdopodobieństwo, że jego przyczyną jest zakażenie B. pertussis. Krztusiec występuje częściej niż się wydaje. Przebiegowi krztuśca często nie towarzyszą wymioty, czy świszczący oddech.”
Źródło: http://www.mp.pl/artykuly/78914

Ponad 300 zaszczepionych dziewczyn w Carmen de Bolivar doznało powikłań po szczepionce przeciwko HPV (sierpień 2014):

Cytuję: „Rzekomo cudowna szczepionka przeciwko HPV i jej opłakane skutki. Ofiary tej szczepionki to nie tylko pojedyncze przypadki, ale te przypadki idą już w setki, a nawet tysiące ofiar. Ofiar, które pochodzą z tego samego terenu na którym odbyły się niedawno masowe szczepienia. A gdyby każdy niepożądany odczyn poszczepienny był zgłaszany i rejestrowany to ofiar byłoby jeszcze więcej ponieważ taka nieletnia i niedoświadczona dziewczyna mniej uciążliwe dolegliwości nawet nie powiąże ze szczepieniem bo przecież powiedziano jej, że szczepionka jest skuteczna i bezpieczna, więc to co się jej przytrafiło będzie dla niej zwykłym i czystym przypadkiem.”
Więcej: https://www.youtube.com/watch?v=YIjvlmR3eWk

Przeczytaj też o szkodliwości i skutkach ubocznych szczepionki na HPV:
Groźna szczepionka przeciw HPV, czyli medyczna rosyjska ruletka
Uwaga rodzice: szokująca liczba skutków ubocznych szczepionki na HPV!
Szczepionka HPV powoduje przedwczesną menopauzę i bezpłodność. „To medyczna rosyjska ruletka”
Link do tagu: „HPV” z mojej strony, gdzie znajdziecie wszystkie artykuły na ten temat, w tym najnowsze (aktualizacja na bieżąco, automatycznie). Jest ich bardzo dużo

Dzisiejsza medycyna ma wiele szaleństw i oburzających praktyk. Korporacje farmaceutyczne korumpują lekarzy, polityków, ekspertów i robią w medycynie co chcą. Dla maksymalizacji zysku. Fałszowanie badań naukowych, zatajanie danych, korupcja i afery – są na porządku dziennym. Nie są one marginalnym wypaczeniem medycyny, ale jej modus operandi. Szczepienia, które są absolutnie nieskuteczne, nie spowodowały eradykowania chorób zakaźnych. Mają ogrom działań niepożądanych, z kalectwem i zgonami włącznie.

Statyny na cholesterol – chyba największe i najbezczelniejsze kłamstwo medycyny. Kłamstwo, ponieważ cholesterol nie jest szkodliwy, jest substancją niezbędną do życia, jest jednym z głównych składników mózgu. Jeśli obniżasz cholesterol do norm sztucznie zaniżonych przez WHO, to w potworny sposób niszczy to organizm. To nie cholesterol powoduje zawały serca i choroby układu krążenia, ale tu nie będę tego objaśniał póki co. Współczesna medycyna przypomina obłąkaną i do cna zdehumanizowaną maszynę do zarabiania pieniędzy, kosztem zdrowia, kalectwa i przedwczesnej śmierci milionów ludzi rocznie.

Przeczytaj o kłamstwie cholesterolowym i statynach, „lekach” na wysoki cholesterol:
Leki na cholesterol powodują cukrzycę i inne poważne skutki uboczne!
Leki na cholesterol powodują ślepotę, depresję i szkodzą na serce
Cholesterol nie szkodzi zdrowiu! Nie daj się propagandzie koncernów, ich „leki” mogą zabić!
Cholesterolowe kłamstwo które kosztuje życie milionów ludzi rocznie
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Kiedyś na pewno będziemy się tych praktyk wstydzić. Kiedyś na pewno będziemy je nazywali nieludzkimi, barbarzyńskimi, pseudomedycznymi, pseudonaukowymi. Ale kiedy? Póki co, tego typu praktyki są wykładnią „prawdy jedynie słusznej” w medycynie, i to pomimo ogromu dowodów świadczących na ich niekorzyść. Przeczytaj też, do czego zdolne są korporacje farmaceutyczne w swojej nieokrzesanej żądzy zysku za wszelką cenę:

Niedawno trzech znanych lekarzy krytykujących szczepienia, zmarło w tajemniczych okolicznościach:
Tajemnicze zgony lekarzy krytykujących szczepienia. Mafia farmaceutyczna działa

Autor: Jarek Kefir

Witaj. 🙂 Moja strona utrzymuje się z darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach niewidach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę walić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi. Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam żadnych płatnych treści. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego, nawet dla biednych osób. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

Polskie media i usłużni „eksperci” kłamią w sprawie rzekomej epidemii odry. Propaganda koncernów zdemaskowana!

Polskie media i usłużni „eksperci” kłamią w sprawie rzekomej epidemii odry. Propaganda koncernów zdemaskowana!

szczepionki (2)W poprzednim artykule o szczepionkach (link) była wzmianka o tym, że koncerny farmaceutyczne poprzez swoje media i poprzez swoich „ekspertów” kreują panikę związaną z rzekomą epidemią odry. Jak wielkie kłamstwo to jest, niech świadczy poniższy felieton autorstwa dr Jerzego Jaśkowskiego. Otóż jeden – powtarzam, jeden – dobrze udokumentowany przypadek zachorowania na odrę w Walii (Wielka Brytania) urósł w Polsce do rangi epidemii!

I to epidemii, którą miał wywołać coraz większy opór rodziców przed szczepieniem swoich dzieci w zasadzie nie wiadomo do końca czym. Kolejna ciekawa informacja to ta, że około 98% dzieci chorujących na odrę, było prawidłowo zaszczepionych. Tak samo sprawa wygląda ze szczepieniami na grypę. Coraz więcej ludzi przekonuje się, że jest to, delikatnie mówiąc, wielka lipa. Bo nie dość, że szczepionka nie daje odporności, to bardzo częstym schematem są wręcz dużo częstsze i silniejsze zachorowania po szczepieniu. I to nie tylko na grypę. U mojej babci zapalenia oskrzeli, długotrwały kaszel, przewlekłe spadki odporności, utrzymywały się kilka miesięcy po szczepieniu na grypę. Dodam, że szczepieniu jedynym w jej życiu, bo po tym co przeżyła, nigdy nie zaszczepi się już na nic.

Wykorzystuje się w kampanii propagandowej odrę, stosunkowo niegroźną chorobę wieku dziecięcego. Wiadomo już od dawna, że jest pewna pula chorób dziecięcych, które każdy chcąc nie chcąc, musi przejść. I przechodzi, pomimo powszechności programów szczepień w wielu krajach. Ba, w przypadku niektórych chorób (różyczka) wręcz wskazane jest jej przejście w wieku dziecięcym i nabycie odporności. Bo szczepionka na różyczkę daje częściową (czytaj: słabą) odporność na okres 10 lat, a jej przechorowanie – na całe życie. Ogólnie, szczepienia to jeden z największych przekrętów w historii medycyny. Ciekawi mnie to, kiedy to szaleństwo się skończy, i czy panowie naukowcy mający zamiast serca sakwę dolarów, będą mieć choć tyle pokory, by powiedzieć: „myliliśmy się, przepraszamy..”.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Cytuję: „Tego mass media w Kraju nad Wisłą nie podają.

W Polsce nasila się kampania straszenia rodziców niezgadzających się na szczepienie, czyli trucie swoich dzieci, ze zwiększoną agresją urzędników administracji. Jest to zrozumiałe, ponieważ w dobie kryzysu tej „Zielonej Wyspy” najlepsze  zatrudnienie, to posada w administracji. Jak podał GUS, średnia pensja w administracji do 5700 zł/miesięcznie, bez dodatków, a średnie wynagrodzenie dla pozostałych Polaków, to tylko 3700 zł, czyli o prawie 40 % mniejsze. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że w samych MOPS-ach pracuje 168.000  ludzi, a łącznie w całej administracji ponad 1.300.000, to konkurencja jest istotna i trzeba się wykazywać.

Podobnie, aktorzy sceny politycznej dorabiają się na etatach rozmaitych radnych łatwiej, aniżeli w twardej rzeczywistości codziennego życia można by pomarzyć. Dowodem bezpośrednim jest podany ostatnio majątek jednej z aktorek, zmieniającej zajęcie na bycie radną, co przecież także wymaga znajomości sztuk aktorskich.

Ten stan rzeczy wpływa na obserwowane w masowych dezinformatorach kampanie strachu. Oczywiście do takich kampanii angażuje się fachowców, a nie żadnych tam amatorów. I tak, już w listopadzie 2014 roku PAP rozpoczął kampanię straszenia społeczeństwa „epidemią” odry w USA.

W kampanii udział wzięli m.in. dr Paweł Grzesiowski, prezes Fundacji Instytutu Profilaktyki Zakażeń z Warszawy, czy prof. Andrzej Zieliński z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.

Jak wiadomo, fundacja to jest masa majątkowa i byłoby bardzo interesujące poznać jej fundatora. Poza tym, profilaktyka to przede wszystkim czystość, a nie handel szczepionkami. Nie słyszałem o żadnej akcji na przykład wprowadzania w szkołach, czy szpitalach, ruchomych bidetów, umożliwiających wymycie pupy po defekacji. Wciąż załatwia się te sprawy tak, jak przed 200 laty, rozmazywanie g….a po d….e. Różnica polega na tym, że 200 lat temu robiono to przysłowiowym liściem, a dzisiaj papierem, zwanym toaletowym. Widzimy tutaj także różnice w wydawaniu pieniędzy społecznych. Papier w urzędach jest typu pachnący welwet, a rodaka stać na zwykły z makulatury. Wiadomo, urzędnik ma delikatniejsze siedzenie. A już 1000 lat temu Chinczycy wymyślili papierowe ręczniki do suszenia po wymyciu  a nie rozmazywania.

Podobnie jak zdrowie, które jest zawsze sprawą indywidualną, a publiczne są domy, zwane burdelami. Co się potwierdza w całej rozciągłości. Nie wspomnę już, że Polska zawsze była wielonarodowa, a tutaj nie wiadomo jakiemu narodowi ten instytut został poświęcony. Ale to na marginesie.

Wymienieni specjaliści podają, że „odra to bardzo zaraźliwa choroba wieku dziecięcego i w USA zachorowało pond 600 osób, to jest najwięcej od 1994 roku”. Dalej jest oczywiście straszenie danymi z Afryki i świata.

No i mamy problem, podręczniki medycyny podają bowiem zupełnie co innego.

            Według Oksfordzkiego Podręcznika Chorób Klinicznych z 1992 roku, a więc przed monopolizacją prasy medycznej przez przemysł, znajdujemy informację, że „odra to choroba wirusowa – paramykowirus, który rozprzestrzenia się drogą kropelkową, powodując katar, osłabienie, wysypkę. Charakterystyczne są tzw. plamki Koplika na śluzówce policzków, które wyglądają jak duże grudki soli. Wysypka o charakterze plamistym pojawia się za uszami w okresie od 3-5 dnia. Następnie rozprzestrzenia się na całe ciało i staje się zlewna. 

LECZENIE ODRY: TYLKO IZOLACJA!

W krajach uprzemysłowionych na ogól choroba kończy się całkowitym wyzdrowieniem”. Cała ta choroba mieści się  na 10 cm bieżących druku, pół stroniczki w podręczniku, który liczy sobie 800 stron.

Zamiast przebycia choroby nie wymagającej leczenia, „ experci” namawiają  Ciebie, Szanowny Czytelniku, do szczepienia. Możesz więc zafundować swojemu dziecku poprzez szczepienie, według ulotki dołączonej do ampułek szczepionki następujące powikłania poszczepienne: 

1 – zapalenie tkanki podskórnej,
2 – odrę o nietypowym przebiegu,
3 – gorączkę, omdlenie, zawroty głowy, drażliwość,
4 – zapalenie naczyń krwionośnych, zapalenie trzustki, zapalenie ślinianek,
5 – cukrzycę, trombocytopenię, plamicę, regionalne zapalenie węzłów chłonnych,
6 – wstrząs anafilaktyczny, obrzęk naczynioruchowy,
7 – encefalopatię, czyli uszkodzenie mózgu,
8 – zapalenie stawów,
9 – podostre twardniejące zapalenie mózgu SSPE, rozsiane ostre zapalenie mózgu,
10 – zespół Guilliana – Barre, padaczkę, ataksję, wielonerwową polineuropatię
11 – porażenie mięśni ocznych, parestezje.

Co się dzieje po takich bezmyślnych szczepieniach, przedstawił  8 marca 2014 roku chiński raport „O powikłaniach wymagających pobytu szpitalnego dzieci”. Okazało się, że aż 42,5%  dzieci hospitalizowanych z powodu powikłań, to dzieci po szczepieniach!!!

Dane obejmowały rok 2009 i dotyczyły Szanghaju. Populacja mieszkańców Szanghaju liczy ponad 17 milionów, czyli nieco mniej aniżeli 50% mieszkańców Polski.  Jest więc w miarę porównywalna. Innymi słowy budżet państwa wydaje na leczenie tych powikłań w Polsce dwa razy więcej aniżeli w Szanghaju. Oczywiście są to pieniądze społeczne, a nie producentów szczepionek.

Teoretycznie w Polsce jeszcze występuje równość wobec prawa. Tak twierdzą wszelkiej maści aktorzy sceny politycznej. A w praktyce chcą obciążać producenta lodów, czy ciastek, kosztami leczenia ewentualnych zatruć. W przypadku szczepionek, to nie producent, a społeczeństwo ma ponosić koszty leczenia powikłań. „Widzisz jak dobrze się staramy o twoje dobro obywatelu”. Ko tutaj ustanawia prawo? Musisz się sam domyśleć PT Czytelniku.

Najciekawsze jest jednak to, że powikłania te zgłaszali w Szanghaju aż w 52,03% lekarze. Jest to ewenement, ponieważ w Polsce lekarzy wręcz zmuszono ustawowo w 2012 roku do niezgłaszania powikłań.

Tak wiec, jak podałem, aż 42.5% powikłań, które wymagały pobytu w szpitalu, było spowodowanych przez szczepionki.

Czyli Wielce Szanowny Rodzicu, musisz sam wybrać, albo wysypka nie wymagająca leczenia, albo to co powyżej wymieniłem. Oczywiście, nie daję żadnej gwarancji, że to wystąpi u twojego dziecka i w jakiej kolejności. Może wystąpić u dziecka sąsiada. Ale na pewno wystąpi.

Najzabawniejsze w sytuacji straszenia rodziców są doniesienia prasy, m.in. medycznej, tego typu: „Wzrost zachorowań na odrę w Anglii”, „Epidemia odry w Anglii”. A co się okazuje?. Okazało się, że na 3 000 000 mieszkańców Walii, zanotowano jeden przypadek odry w marcu w 2014 r..  Pozostałe 8 przypadków było źle zdiagnozowanych, jak to podał szpital. Potwierdził to oficjalnie rzecznik Ochrony Zdrowia Ministerstwa Walii. Jeden zanotowany przypadek w Walii, Polsce urósł do miana epidemii! Widzisz więc, jak bardzo kreatywni są żółci dziennikarze i reklamowani przez nich specjaliści.

Czy trzeba czegoś więcej, abyś się przekonał, że traktują Cię Czytelniku jak durnia?

W związku z faktem podanym przez prasę amerykańską, że Polska jest 52 stanem, ale z prawami podobnymi do rdzennej ludności, podam dane amerykańskie odnośnie odry.

Wymagane jest jednak przypomnienie, że 99% mass mediów w Kraju nad Wisłą jest pod kontrolą wydawców niemieckich. Podał to przecież Nasz Dziennik. A gen. Harmon z MAD podał w 2009 roku, że podczas podpisywania aktu rejestracji państwa niemieckiego w „Izbie Handlowej” zastrzeżono, że do 2099 roku cała prasa oraz oświata będzie pod kontrolą USA.

Wiadomo również, że praktycznie wszystkie koncerny szczepionkarskie są amerykańskie.

            Co natomiast podają amerykańskie media o tym 52 stanie? „Polska jako kraj praktycznie nie istnieje, wszystkie banki są obce i większość dużych przedsiębiorstw, a to dopiero wierzchołek góry lodowej. W wśród polityków krajów sąsiednich panuje przekonanie, że nie ma sensu rozmawianie z polskimi politykami. Lepiej od razu dzwonić do Waszyngtonu”.

(…)

Jaki to ma związek z naszą epidemia ODRY?  Ano ma, i to duży.

Co prawda tego w prasie ani codziennej, ani medycznej, nie przeczytasz, ale w „Human and EXPERIMENTAL TOXICOLOGY”, czasopiśmie indeksowanym przez National Library of Medicine, stwierdzono dodatnią korelację pomiędzy liczbą szczepionek, jakie otrzymuje dziecko, a hospitalizacją niemowląt i ich ZGONAMI.

            Praca Goldmana i Millera pt.: ”Trendy względne w hospitalizacji i śmiertelności niemowląt wg liczby dawek szczepionek i wieku, w latach 1990 – 2010” podaje, że wskaźnik hospitalizacji wzrósł z 11% przy dwu szczepionkach, do 23% przy 8 szczepionkach, jakie otrzymuje dziecko.

Podobnie śmiertelność niemowląt wzrosła z 3.6 % przy otrzymywaniu 1- 4 szczepionek, do 5.5% w grupie, która otrzymała 5 – 8 szczepionek. Tendencje te nie tylko mają wartość biologiczną, ale są poparte dowodami opisów przypadków.

Inne wnioski  z tej pracy:

  1. Młodsze dzieci były znacznie częściej hospitalizowane i umierały częściej, aniżeli starsze, po otrzymaniu szczepionki.
  1. Chłopcy częściej umierali aniżeli dziewczynki.
  1. Generalnie brak badań bezpieczeństwa szczepionek [widać tutaj marketing w wykonaniu ekspertów, w rodzaju na przykład pana prof. Radzikowskiego, który wbrew faktom podaje, że szczepionki są najbardziej przebadanymi preparatami; w dostępnym piśmiennictwie brak prac tego pana na temat szczepień]
  1.  Podawanie jednorazowo większej liczby szczepionek owocuje większą liczbą powikłań.

Opisywana obecnie „epidemia” odry w USA, to jest 39 przypadków z Disneylandu. Przypomnę, że w USA obecnie jest ponad 320.000.000 ludzi i zachorowało 39 dzieci. To jest potęga prasy – od razu epidemia.

Najciekawsze jest jednak to, że 99% tych dzieci było szczepionych prawidłowo według zaleceń ekspertów CDC!

Na marginesie, to jest ta sama szczepionka MMR, która, jak to udowodniono, powoduje  stany zapalne przewodu pokarmowego i jest odpowiedzialna za występowanie autyzmu.

Jest to także kolejny dowód na to, że pojęcie „ochrony stada”, wymyślone przez bankierów w celu dokonania analizy  opłacalności opracowania reklamy na danym terenie, legło po raz kolejny w gruzach.

Już w 1985 roku w Teksasie wystąpiła „epidemia” odry  [The New England Journal od Medicine”[1987], wśród nastolatków miasta Corpus Christi. Dokumentacja wskazuje, że 99% uczniów było prawidłowo zaszczepionych!

Podobnie w 1985 roku,  tym razem w Montanie, zanotowano „epidemię” odry. Opisano tą  „epidemię” w American Journal of Epidemiology. Zanotowano 137 przypadków odry. 98.7% dzieci było prawidłowo zaszczepionych. Autorzy doszli do rewelacyjnego wniosku: „Epidemia może się utrzymywać pomimo odpowiednio wykonanych szczepień”.

W 1988 roku w Kolorado, kolejna „epidemia” gazetowa wybuchła. Am. J. of Public Health opublikował to w 1991 roku. Na uczelni zanotowano 84 przypadki odry. 98% studentów było prawidłowo zaszczepionych. Wniosek: epidemia odry może wybuchnąć wśród prawidłowo zaszczepionych.

Autorzy zapomnieli zadać podstawowe pytanie:  jaki jest w takim razie cel szczepienia, skoro czy się szczepi, czy nie, to i tak się zachoruje.

Odpowiedź jest prosta i jednoznaczna: masz gł..i .ludku płacić pod byle jakim pretekstem. Przecież vat to jest łapówka dla urzędników.

1991 rok, nadal jesteśmy w Ameryce Północnej w pięknej Kanadzie [pachnącej żywicą] Can. Journal of Public Health publikuje pracę o epidemii odry w 1989 roku, także wśród szczepionych.

1991-92 Rio de Janeiro. Pevista da Sociedadw Brasileira de Medicina Tropicale  publikuje pracę o wybuchu epidemii odry trwającą od marca 1991 roku  do kwietnia 1992r. Aż 76,4% dzieci otrzymało szczepienia przeciwko odrze do pierwszego roku życia.

1992 r, Cape Town, RPA. South African Medical Journa 1 [ 1994]  opisuje przebieg epidemii, która wybuchła w sierpniu 1992 roku w wielu szkołach. Zasięg szczepień pokrywał 91 % dzieci.

I pomimo licznych takich przypadków, a musisz pamiętać Szanowny Czytelniku, że wszystkie te czasopisma medyczne należą do jednego wydawcy, i pomimo to udowadniają tezę, że szczepienia nie mają żadnej wartości, z wyjątkiem wyłudzania dodatkowego podatku. Ten podatek jest nielegalny, ponieważ nie był uchwalony przez Sejm. Przymus szczepień stwarzają przez nikogo nie kontrolowani urzędnicy PZH. Przypominam, że finansowanie PZH nie jest jawne. Green Peace usiłował otrzymać informacje o źródłach finansowania i nie dostał odpowiedzi.

Natomiast fakt, że czy się szczepisz, czy nie, to i tak możesz chorować, nikogo nie interesuje, a nawet o tym fakcie oficjalni eksperci w kraju nad Wisłą zapominają.

Smaczku całej sprawie dodają zeznania dwóch wirusologów firmy Merck, jednego z głównych producentów szczepionek,  monopolisty w produkcji szczepionki przeciwko odrze. St. Krahling i Joan Włochowski podali do publicznej wiadomości fakt fałszowania tej szczepionki przez Merck, w celu zdobycia monopolu na jej handel. Od 2010 roku wiedziały o tym instytucje rządowe USA.

A jak sami widzie, „specjaliści” w kraju nad Wisłą nadal nie mają wiedzy w podstawowym temacie tzw. odporności stada i skuteczności preparatów, zwanych szczepionkami.

W 2012 roku organizacja Chatom Primary Care złożyła pozew przeciwko Merck o fałszowanie tej szczepionki. Organizacja stwierdza, że epidemia świnki w 2006 na Środkowym Zachodzie oraz  w 2009 roku była spowodowana oszukańczą szczepionką. Rozumiesz teraz PT Czytelniku, że mogą za tym pozwem być nałożone wielosetmilionowe kary. Merck zabezpiecza się ogłupiając Polaków i zawczasu stosując przymus szczepień także poprzez epidemię strachu. Ewentualne straty będą zabezpieczone sprzedażą w Polsce?

Przecież jak się codziennie będzie powtarzało o okropnościach życia na księżycu, to ludzie także w to uwierzą.

Tak jak napisałem wcześniej, tego w polskojęzycznych mediach nie znajdziesz. Nie znajdziesz informacji opublikowanej w Journal od Pediatrics „Zdarzenia niepożądane po szczepieniu Haemophilius influenze typu b 1990 – 2013”.

Autorzy zanotowali aż 749 zgonów po tej szczepionce. 51% tych zgonów jest związanych z zespołem SIDS, czyli nagłej śmierci łóżeczkowej.

Moja uwaga: praca ma swoje ograniczenia. Po szczepieniu dochodzi do stanu zapalnego, objawiającego się podobnie jak normalne zakażenie. Powoduje to osłabienie i spłycenie oddechu niemowlaka. W tej sytuacji dochodzi do gromadzenia się dwutlenku węgla w dziecięcym łóżeczku. Brak wentylacji powoduje zgon z powodu uduszenia się dziecka. Autorzy wymienionych prac nie zwrócili na to uwagi, ani nie mierzyli poziomu dwutlenku węgla w dziecięcym łóżeczku.

Nasze badania wykonane w latach 2007/11 wykazały, że u takiego niemowlaka stężenie dwutlenku węgla w okolicach głowy może dochodzić do 10.000 ppm. Norma dopuszczalna przez Unię Ewropejską dla dziecka w wieku szkolnym wynosi 800 ppm. Polskie Ministerstwo Rolnictwa wstrzymuje dopłaty dla rolników, jeżeli w oborze jest większe stężenie dwutlenku węgla, aniżeli 3000 ppm.

No ale kto będzie się przejmował niemowlakami. Przecież rodzi się ich w Polsce  aż 300.000 rocznie, jest wiec z czego wybierać. Przecież już w 1970 roku ogłoszono w tzw Raporcie Klubu  Rzymskiego, że Polska ma mieć tylko 15.300.000 mieszkańcow.

Najlepszy dowód pozornej działalności tych urzędów w rodzaju PZH, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego czy Stowarzyszenia Pediatrów jest absolutny brak informacji dla lekarzy i rodziców zagrożeniu, jakim jest dwutlenek węgla.

SIDS jest na 3 miejscu śmiertelności w USA, Polska, jako 52 stan, prawdopodobnie ma podobne wskaźniki.

Na marginesie: były komisarz David Kessler z FDA już w 1993 roku w artykule w J.Am.Association podał, że mniej aniżeli 1% lekarzy zgłasza powikłania po podaniu leków na recepty. Inne dane mówia, że tylko 1 na 40 lekarzy wypełnia odpowiednie deklaracje. Dysponujemy dokumentami, że nawet jak lekarz stwierdzi związek, to sanepidy ukrywają go.

W Polsce od 1964 toku obowiązuje ustawa o konieczności zgłaszania powikłań występujących po podaniu leków. Jak PT Państwo możecie sami sprawdzić, ani Ministerstwo Zdrowia, ani żadna jemu podległa instytucja nie wykonuje tej Ustawy. A podobno jest ciągłość państwa i prawa? I żadna instytucja powołana do przestrzegania prawa tego faktu łamania ustawy nie kwestionuje.

Już ponad dwa lata temu podałem do wiadomości, że na dorosłego chcącego poddać się szczepieniom jakie otrzymuje małe dziecko czeka nagroda w wysokości miliona dolarów. I jak do tej pory ŻADEN zwolennik szczepień z POLSKI  się nie zgłosił. Odpowiedzi mogą być dwie: albo Polscy wakcynolodzy mają tak duże wynagrodzenia, że ten głupi milion jest bez znaczenia, albo szczepionki są tak toksyczne, że nie chcą ryzykwoać nawet za milion dolarow. Musisz sobie sam odpowiedizeć na to pytanie Szanowny Czytelniku. I zawsze o tym pamiętać sluchając  reklam szczepionek.

Rozpowszechnianie wszelkimi sposobami jak najbardziej wskazane
Autor: dr Jerzy Jaśkowski
Kontak:
jerzy.jaskowski@o2.pl

Szczepionki które zabijają zamiast pomagać. „Ten biznes ma się całkiem dobrze”

Szczepionki które zabijają zamiast pomagać. „Ten biznes ma się całkiem dobrze”

szczepienia nowePoniżej wklejam kilka newsów od pani prof. Doroty Marii Majewskiej-Czajkowskiej. Od dawna demaskuje ona szkodliwość szczepionek, jak i afery i korupcje z nimi związane.

Dziś poruszone zostaną tematy: szczepionki na HPV, wzrastającej ilości przypadków chorób zakaźnych u wysoko wyszczepionej populacji, jak i wygranym procesie sądowym za autyzm spowodowany przez szczepienia.

Autor wstępu: Jarek Kefir

Proszę o podanie dalej tego info!


Szczepienia HPV i inne mogą wkrótce stać się w Polsce przymusowe

Cytuję: „Nie chcemy kolejnych przymusowych szczepień w Polsce! Czy zgadzasz się żeby Twoje dziecko było przymusowo szczepione również przeciw HPV, rotawirusom, pneumokokom i meningokokom?

Projekt ustawy przygotowany przez posłów PO przewiduje rozszerzenie obowiązkowych szczepień o kolejne preparaty (szczepienia przeciw pneumokokom, meningokokom, rotawirusom i HPV). W Polsce obowiązek jest równoznaczny z przymusem administracyjnym i każdy rodzic zostanie poddany presji, żeby dziecko przyjęło ww. szczepionki bez względu na jego decyzję i dotychczasowe doświadczenia z powikłaniami poszczepiennymi.

Rodzice zgodnie z prawami pacjenta mają prawo otrzymać pełne informacje o ryzyku i możliwościach profilaktyki chorób, przeciw którym wymierzone są szczepionki oraz powinny one być dobrowolne. Apelujemy do posłów i urzędników o pozostawienie wolnego wyboru rodzicom, którzy nie zamierzają poddać dzieci ww. szczepieniom, a także zamianę szczepień obowiązkowych na dobrowolne w przepisach prawnych, wzorem 16 państw europejskich.

Jak mówi tekst naszej skargi skierowanej do prokuratury, urzędników i NIK: „Poprzez całkowicie niewydolny system rejestracji NOP nikt nie jest w stanie ocenić skutków społecznych i ekonomicznych programu szczepień prowadzonego w Polsce. Nikt też nie może ocenić wieloletnich kosztów terapii i hospitalizacji dzieci z powikłaniami poszczepiennymi, jak również kosztów odszkodowań, które skarb państwa powinien wypłacić poszkodowanym rodzinom, ponieważ nakładając przymus administracyjny i zalecając powszechne szczepienia, ponosi pełną odpowiedzialność za skutki (np. systemy odszkodowań za powikłania poszczepienne funkcjonują w 13 państwach europejskich i w USA).

Brak rozwiązania sygnalizowanych przez nas problemów, czyli niedziałającego nadzoru nad rejestracją NOP, udzielanie opinii publicznej fałszywych informacji odnośnie do rodzaju i skali działań niepożądanych szczepień oraz pozbawienie poszkodowanych osób prawa do odszkodowania jest równoznaczne ze świadomym narażaniem zdrowia i życia dzieci oraz szczepiących się dorosłych, działaniem wbrew prawom pacjenta, prawom konstytucyjnym każdego obywatela i prawom wynikającym z porozumień międzynarodowych (Karta Praw Człowieka, Europejska Konwencja Bioetyczna).” http://www.petycje.pl/9970

Więcej informacji o projekcie rozszerzenia kalendarza szczepień. Cytat z Rzeczpospolitej: „Projekt ustawy lekarze z Platformy Obywatelskiej chcą przedstawić na styczniowym posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia. – Zależy nam na refundacji szczepionek przeciw pneumokokom, meningokokom, rotawirusom i brodawczakowi ludzkiemu HPV – mówi „Rzeczpospolitej” posłanka Lidia Gądek, jedna z autorek projektu. Szczepienia znalazłyby się w obowiązkowym kalendarzu szczepień i podawano by je wszystkim polskim dzieciom.”

Stąd: http://www.rp.pl/artykul/10,1164278-Szczepienia-przeciw-pneumokokom-za-darmo.html

Wygrane procesy o autyzm poszczepienny

Cytuję: „We wrześniu 2014 włoski sąd przyznał odszkodowanie chłopcu, u którego szczepienia spowodowały trwale uszkodzenie mózgu i autyzm.  Dziecko cofnęło się w rozwoju i zachorowało na autyzm wkrótce po szczepieniach Infanrix hexa firmy GSK (przeciw polio, dyfterytowi, tężcowi, krztuścowi, żółtaczce B i bakteriom Haemophilus influenza typu B).

Znamienne jest to, że pozew był wytoczony przeciwko włoskiemu Ministerstwu Zdrowia, które rekomenduje szczepienia lub ich wymaga, a nie przeciw producentowi szczepionki. Wynika to z tego, że w wielu krajach producenci szczepionek zabezpieczyli sobie (przekupstwami) pełny immunitet sądowy, więc dzięki ochronie rządów, stali się bezkarni. Nawet, jeśli będą istnieć dowody, że szczepienia zabiły i okaleczyły miliony ludzi, w wielu krajach nie można o to oskarżać firm farmaceutycznych. Winę za to ludobójstwo ponosić będzie tylko rząd, który promuje lub wymusza szczepienia i rząd będzie wypłacać odszkodowania za wyrządzone krzywdy, oczywiście z publicznych pieniędzy.

Włoscy prawnicy wykorzystali też oskarżające dowody pochodzące z samej firmy GSK, której własne badanie kliniczne wykazało, że szczepionka Infanrix hexa spowodowała uszkodzenie mózgu i autyzm u 5 dzieci. GSK przyznała, że szczepionka ta wywołuje też inne poważne powikłania i choroby takie jak: anemia hemolityczna, choroby autoimmunologiczne, trombocytopenia, plamica, sinica, owrzodzenia w miejscach iniekcji, choroba Kawasaki, zapalenie mózgu, encefalopatia, plamica Schönleina – Henocha, wybroczyny, krwawienia, szok anafilaktyczny, reakcje anafilaktyczne, i zgony.

Mimo to, szczepionka ta została uznana przez firmę i agencje zatwierdzające leki za „bezpieczną” do masowego podawania niemowlętom. (http://www.ageofautism.com/2015/01/recent-italian-court-decisions-on-vaccines-and-autism.html). Jest to już drugi przypadek we Włoszech, kiedy rodzice wygrali sprawę z Ministerstwem Zdrowia o spowodowanie autyzmu poszczepiennego.   Wcześniejsza wygrana z 2012 r. dotyczyła choroby, która wystąpiła u dziecka wkrótce po szczepieniu MMR.

Amerykański Sąd Szczepionkowy wypłacił z publicznych pieniędzy ok. 3 miliardów dolarów odszkodowań za zgony i okaleczenia poszczepienne, włącznie z autyzmem.  Warunkiem uzyskania rekompensaty było nazywanie autyzmu encefalopatią poszczepienną i unikanie terminu autyzm.  Sąd ten jest bardzo restrykcyjny i odrzuca na wstępie większość pozwów.  Gdyby wszystkie uzasadnione pozwy zostały należycie rozpatrzone, to odszkodowania za wywołanie autyzmu poszczepiennego wyniosłyby setki miliardów dolarów.  Żaden rząd nie przyzna się do spowodowania tak wielkich krzywd społecznych i szkód ekonomicznych.

Jest rzeczą powszechnie znaną, że kartele farmaceutyczne nagminnie przekupują urzędników państwowych, by ci w majestacie prawa (stworzonego przez lobbystów tych karteli), pod fałszywym pretekstem ochrony społeczeństw przed chorobami promowali lub wymuszali masowe szczepienia, które okaleczają i zabijają zdrowe dzieci. Firmy farmaceutyczne od lat torpedują wszelkie próby przeprowadzenia niezależnych dużych badań klinicznych testujących bezpieczeństwo szczepień, co dowodzi, że doskonale wiedzą jak bardzo szkodliwe są ich szczepionki, lecz blokują społeczeństwu dostęp do tych informacji. Jest to ewidentny sabotaż nauki, medycyny i zdrowia publicznego.

W systemie globalnego korporatyzmu społeczeństwa i jednostki są praktycznie bezbronne, więc precedensowe wygrane procesy sądowe są ważne i pouczające, gdyż dodają wagi do istniejącej masy dowodów wskazujących na szczepienia, jako główną przyczynę epidemii autyzmu. Rodzice muszą zdawać sobie sprawę, że są skazani tylko na własny rozum i instynkt. Sami muszą podejmować decyzje dotyczące szczepienia swych dzieci, mając pełną świadomość, że pseudonaukowe badania wykazujące rzekome bezpieczeństwo szczepień były zafałszowane, i że ustawy oraz zarządzenia urzędów wymuszające szczepienia są korupcyjne. Nie służą one dobru społecznemu, tylko interesom wielkich koncernów przemysłowych. Nikt nie ma obowiązku narażania zdrowia i życia własnego oraz swych dzieci dla czyich zysków.

Zabójcze szczepienia HPV już za darmo w Polsce

Właśnie się dowiedziałam, że w niektórych miastach w Polsce (może już wszędzie?) rakotwórcze, zabójcze i sterylizujące szczepienia HPV są  już “za darmo”, co znaczy, że kartele farmacji już się dobrały do publicznych pieniędzy przeznaczonych na leczenie polskich chorych. Jacyś decydenci musieli wziąć za to wielkie łapówki, bowiem sprzedaż tych szczepionek spada w cywilizowanym świecie. W Japonii czy w Chinach zabroniono nawet ich stosowania, a na Zachodzie są one pełnopłatne i coraz częściej odradzane.

Jest to bardzo zła wiadomość dla Polski. Należy oczekiwać, że masowe szczepienia HPV po agresywnej medialnej propagandzie spowodują wiele zgonów i kalectw u polskich dziewcząt. Jedyną obroną przed tym terrorem pseudomedycznym jest masowy opór społeczny. Konieczne jest więc szerokie informowanie dziewcząt i młodych kobiet o tym poważnym zagrożeniu dla nich samych oraz dla ich potencjalnego potomstwa.

Jeśli nikt się nie zgłosi na te szczepienia, wówczas nie będzie ich ofiar, ale kartele i tak już zagarnęły pieniądze polskich podatników.  (Tą sprawą powinien zająć się NIK). Będzie to sytuacja podobna do tej z r. 2009, kiedy zachodnie rządy przymuszały ludzi do brania toksycznych szczepień przeciw nieistniejącej epidemii świńskiej grypy. Miliony ludzi nie dały się jednak nabrać na tę propagandę i odmówiły szczepień, mimo to, kartele farmacji i tak zarobiły na tym „skoku na publiczną kasę” miliardy dolarów/euro i pozostawiły po sobie tysiące śmiertelnych ofiar i kalek.

Zainteresowanym polecam amerykańską stronę internetową poświęconą ofiarom szczepień HPV. http://sanevax.org/

Ratujmy polskie dziewczęta ! (i chłopców, bo oni tez są na celowniku handlarzy szczepionek HPV).

Epidemie chorób zakaźnych (grypy, krztuśca, odry, polio itp.) coraz częściej występują w populacjach silnie wyszczepionych

Cytuję: „Częściej zapadają na te choroby osoby zaszczepione. To godzi w propagandowy wizerunek i mity dotyczące masowych szczepień, dlatego biznes szczepionkowy zajmuje się wymyślaniem nowych nazw dla klasycznych chorób zakaźnych. I tak krztusiec nazywają infekcją układu oddechowego z uporczywym kaszlem, odrę – pewną wysypką, polio poszczepienne – paraliżem wiotkim, itp. Wszystko po to, by nie przyznać, że szczepienia są nieskuteczne w ochronie przed chorobami, natomiast wiadomo, że okaleczają i zabijają. Załączam list, który niedawno otrzymałam na ten temat.

„Zauważyłem, ze sanepidy chyba czują się niepewne i obawiają się pozwów od rodziców za przypadki krztuśca, który dość dramatycznie wygląda i jest też dość uciążliwy tym bardziej, ze lekarze boją się przyznawać do tego, albo są nieświadomi i tylko niektórzy po cichu przepisują Klacid jako typowy antybiotyk na ten rodzaj bakterii, albo przepisują całe serie innych, oczywiście z miernym skutkiem.

Epidemia w nas w Polsce w naszej okolicy miała miejsce 2 lata temu, ale rodzice co rusz donoszą o uporczywym kaszlu i nieskutecznych kilku antybiotykach. Odważniejsze w przyznawaniu epidemii są pielęgniarki, zwłaszcza takie niezależne, które świadczą usługi po domach – pobierania krwi, robienia zastrzyków, itp. Ciekawe, czy to ma Jakiś ograniczony czasookres, czy epidemia może ciągnąć się z miejsca na miejsce przez kilka lat?

Z takich ciekawostek to chyba tez 2-3 lata temu miała miejsce epidemia odry, bo widziałem to na mapach zagrożeń, że była w sąsiednich krajach, natomiast u nas dla niepoznaki nazwali to jakaś “wysypką” z przymiotnikiem, już nie pamiętam tej osobliwej nazwy.”

Wg amerykańskiej CDC, najskuteczniejsze antybiotyki do leczenia krztuśca u niemowląt >1 mies. to erytromycyna, claritromycyna (Klacid) i azytromycyna.  Dla niemowląt <1 mies.preferowana jest azytromycyna.  Rodzice i lekarze powinni być tego świadomi, by nie popełniać błędów i nie stosować nieskutecznych antybiotyków. (http://www.cdc.gov/pertussis/clinical/treatment.html)

Od dość dawna wiadomo też, że osoby zaszczepione często stają się nosicielami zarazków (bakterii i wirusów), infekują inne osoby w ich otoczeniu i mogą stawać się źródłem epidemii.  Potwierdziło to najnowsze badanie przeprowadzone na pawianach – te, które otrzymały szczepionki DTaP częściej zarażały krztuścem inne osobniki w swoim otoczeniu, niż pawiany, które nie otrzymały tych szczepień.  Znam to zjawisko z własnych doświadczeń. Przed laty, w kilka dni po zaszczepieniu mego syna (wówczas niemowlaka) szczepionką DTP, cała nasza rodzina zachorowała na krztusiec.

(http://www.scientificamerican.com/article/baboon-study-reveals-new-shortcoming-of-pertussis-vaccine/).

W tej sytuacji rodzice muszą być mądrzejsi od lekarzy. Skoro zaszczepione dziecko i tak może zachorować na chorobę zakaźną (przeciw której było szczepione), to trzeba się poważnie zastanowić, czy warto narażać je na poszczepienną śmierć lub kalectwo. Współczesna medycyna dobrze radzi sobie z chorobami zakaźnymi i w krajach rozwiniętych prawie nikt nie umiera dziś z ich powodu, choć setki tysięcy nadal na nie chorują.  Natomiast encefalopatia poszczepienna (zwana inaczej autyzmem) oraz wiele poszczepiennych chorób autoimmunologicznych to najczęściej kalectwo na całe życie, a śmiertelne ofiary szczepień w skali świata liczone są w milionach.

Amerykańska baza danych VAERS wykazuje 34 nowe zgony (ciągu jednego miesiąca) dziewcząt i młodych kobiet po szczepieniach HPV/Gardasil ( preparat w Polsce występuje pod nazwą SILGARD).

Cytuję: „Całkowita liczba zgłoszonych zgonów po tych szczepieniach wynosi 214 (od r. 2007), co pomnożone przez 20 daje ponad 4000 zgonów. (Liczby zgłoszonych przypadków mnożymy przez 20, bo wg. FDA zgłaszanych jest nie więcej niż 5% wszystkich powikłań po lekach). Liczba zgłoszonych powikłań po szczepieniach HPV wynosi 37.488 (x20 = ok. 700.000), liczba ciężkich powikłań – 5232 (x20 = ponad 100.000), trwałych kalectw poszczepiennych – 1242 (x20 = ponad 24.000), liczba przypadków raka szyjki macicy – 98 (x20 = ok. 2000).

http://vaccineliberationarmy.com/…/hpv-gardasilcervarix-va…/; http://wonder.cdc.gov/vaers.html
Jak by nie patrzyć na te liczby zgonów i kalectw poszczepiennych, są one przerażające, tym bardziej, że dziewczęta niezwykle rzadko chorują na raka szyjki macicy. Te dane dowodzą też, że szczepionki HPV wcale nie chronią przed rakiem, a jedynie okaleczają i zabijają. W Polsce niewielu rodziców stać na to, by zafundować swym córkom te szczepionki (z czego należy się cieszyć), więc kartele farmacji wszelkimi siłami (łapówkami) próbują wyłudzić publiczne pieniądze przeznaczone na leczenie chorych. Nowa zatwierdzona niedawno szczepionka Gardasil-9 będzie prawdopodobnie jeszcze bardziej zabójcza i rakotwórcza, bo zawiera większe ilości toksycznych adjuwantów i większe dawki rakotwórczego, wirusowego DNA. http://naturalsociety.com/independent-lab-confirms-viral-d…/ „

Autor: prof. Dorota Maria Czajkowska-Majewska

Kryminalna polityka korporacji farmaceutycznych. Stop medycynie opartej na chorej żądzy zysku!

Kryminalna polityka korporacji farmaceutycznych. Stop medycynie opartej na chorej żądzy zysku!

szczepienia badania naukoweZapraszam do przeczytania artykułu autorstwa dr Jerzego Jaśkowskiego. Jest on nieocenionym badaczem i tropicielem tych konspiracji medycznych, o których większość z nas nie wie. Działał on w ten sposób jeszcze wtedy, gdy w Polsce nie było szerokopasmowego dostępu do internetu. Z tych powodów jest on znienawidzony i szkalowany na stronach farmaceutycznych takich jak „blog de bart” czy „pogromcy mitów”.

Artykuł opisuje różne działania, które są owszem, legalne, ale wysoce naganne moralnie. Obecnie w świetle prawa wolno sfałszować każde badanie naukowe bądź zmienić jego wyniki, i udowodnić to, co zażyczy sobie korporacja, rząd czy grupa lobbingowa. Nawet w polityce i dziennikarstwie nie ma takiej skali korupcji jak w akademickiej nauce. Widok polityka czy urzędnika z zarzutami prokuratorskimi to częsty widok, przywykliśmy do niego. Natomiast ile znasz przypadków demaskacji i ukarania fałszerzy naukowych?

Obecnie najeżona dogmatami, „gównoprawdami”, korupcją i grą interesów nauka, powoli zastępuje religie. Jest to proces związany z laicyzacją. Ateista uwalniając się od zła i iluzji religii, niejako wpada w kolejną iluzję – czyli w ową „naukę”. Jedne dogmaty, których nie wolno podważać (religijne) zostają zastąpione innymi dogmatami których nie wolno podważać (naukowymi).

Księdza zastępuje schludnie ubrany ekspert. Papieża zastępuje Dawkins. Świątynie katolickie zostaną zastąpione przez instalacje takie jak CERN / LHC (Wielki Zderzacz Hadronów) gdzie wręcz z nabożną czcią cacka się z materią. Kreacjonizm zostaje zastąpiony ewolucjonizmem i teorią wielkiego wybuchu. „Wszystko powstało z niczego i przez przypadek” – normalnie jak Kononowicz. Pęd za przykazaniami instytucji kościelnej zastępuje pęd za karierą i pieniądzem (materią). Pieniądzem tak ulubionym przez korporacje, rządzących i samych naukowców. Biblia zostaje zastąpiona książką „Bóg urojony”.

Ten powyższy akapit to oczywiście pisanie nieco pół żartem.. Ale w każdym żarcie jest trochę prawdy. Ogólnie, nauka w jej obecnej postaci bardzo przypomina kult religijny. Te same mechanizmy psychologiczne jak w religii. Czyli dogmatyczność, zakaz krytyki, wybiórczość. Każdy kto naukę krytykuje staje się od razu „niewiernym” – w tym wypadku, „prawicowym oszołomem”. Rolę inkwizycji pełnią rady naukowe, organa przyznające granty na badania i agendy rządowe lub międzynarodowe, takie jak WHO bądź FDA. Zaś rolę sakramentów pełnią na przykład coroczne szczepienia na grypę, jako wyraz wiary w dogmat „skutecznych i bezpiecznych” szczepionek.

Cytuję: „Aby zaakceptować prawdę, musisz użyć swojej wolnej woli i wolności myślenia. Nie pozwól aby Twój umysł został schwytany w pułapki religijnych i naukowych paradygmatów. Religia i nauka są prostymi formami kontroli, stworzonymi na długo przed Twoimi narodzinami.
Poprzez fakt, iż przyszedłeś na świat na tej planecie, twoje wychowanie opierało się o przynajmniej jedną z tych form kontroli. Naturalnie z tego powodu, przez całe Twoje życie okłamywano Cię w sprawie rzeczywistości, w której przyszło Ci żyć„.

medycyna nauka i szczepieniaAutor wstępu: Jarek Kefir

Proszę o podanie dalej tego info!


Korporacje kryminalne w przemyśle farmaceutycznym

Cytuję: „Na początku lat 1980. stworzono nowy paradygmat w medycynie. Paradygmat ten polegał na negowaniu doświadczenia osobistego lekarzy, a opieraniu się tylko na pracach doświadczalnych wykonywanych wg pewnych reguł, zasad przez tzw. odpowiednie ośrodki. Nazwano to medycyną opartą na dowodach – MOND. Wbrew oczekiwaniom chodziło po prostu o stworzenie monopolu na prawdę. Niestety jak zwykle podano to w rękawiczkach i większość naukowców i lekarzy kupiła ten paradygmat. Oczywiście wywodziło się to z typowych zasad cywilizacji azjatyckich tj. było oparte na masach. Jeżeli coś pomogło jednemu człowiekowi a powtórzyliśmy to np. 100 razy to znaczy, że będzie pomagało wszystkim następnym chorym. Paradygmat ten został szeroko reklamowany i „wciskany” na siłę do uczelni medycznych.

szczepienia dzieciCiekawe czy za parę lat nie będą chcieli małżeństw zawierać na zasadzie; w pierwszym szeregu kobiety w drugim mężczyźni i po kłopocie z całą tą miłością. Życie zweryfikowało to negatywnie. Jeszcze raz okazało się, że Bozia stworzyła to lepiej aniżeli móżdżek sprzedawcy mógł wykombinować.

Pamiętam starych przedwojennych chirurgów, którzy zawsze tłumaczyli, że najlepsza jest ta metoda operacji, którą dany chirurg najlepiej opanował. Ta prawda uległa całkowitej zmianie. Miała zaistnieć urawniłowka. Wszyscy mieli robić to samo i tak samo ponieważ ktoś, najczęściej nieznany z nazwiska powiedział, że to najlepsza metoda. Podam kilka przykładów. W 1986 roku wprowadzono powiększanie silikonowe piersi u kobiet. Oczywiście nikt nie mógł przewidzieć jak organizm – skóra, zareaguje na takie ciężarki. Po kilku latach okazało się, że skóra rozciąga się i nie będę opisywał co się dzieje z biustami. Efektem były kolejne operacje co widać u aktorek np. Agelica Jolie reklamującej się kolejnymi okrągłościami i operacjami a 10 000 dolarów. Widać wyraźnie na tym przykładzie, że metody wprowadzane pod pretekstem „dowodów medycznych” miały tylko jeden cel stwarzanie przewlekłych pacjentów czyli finansowe perpetuum mobile. A fizycy twierdzą, że coś takiego jak perpetuum mobile nie istnieje. Paradygmat ten MOND, może i mógłby być zastosowany gdyby: niestety tych gdyby jest bardzo dużo.

Po pierwsze; poziom edukacji powinien wzrastać systematycznie. Jak to pokazał PT J. Wieczorek (10.12.2013, PClub) czym wyższe wykształcenie tym większe ogłupienie. Zgadzam się z tym całkowicie. Po tzw. przemianach, nastąpił w Polsce kolosalny wzrost liczby wyższych uczelni a niestety nie mieliśmy kadry do prowadzenia takowych. Czyli marksistowska „ilość” wcale nie przeszła w „jakość”. Rezultatem było nawet w seminariach duchownych prowadzenie wykładów przez świeżo upieczonych magistrów. Skutkiem jest fakt, że nasza innowacyjność jest niższa aniżeli Mołdawii co nie przeszkadza, że liczbom profesorów górujemy nad Niemcami. Rząd rozdaje te „stanowiska” tak jak Zagłoba Niderlandy. Już prof.F.Koneczny udowodnił, że to nauka musi iść przed oświatą a nie odwrotnie, jeżeli kraj ma się rozwijać. Nie wspominam tutaj o klanach rodzinnych na uczelniach.

Kolejnym problemem jest sprawa podręczników i piśmiennictwa naukowego. Otóż całość sprowadza się ponownie do monopolu.O ile jeszcze w latach 70 mieliśmy ok. 2000 tytułów naukowych z ok. 10 000 000 egzemplarzy to w chwili obecnej praktycznie wyeliminowano piśmiennictwo polskie i w zamian mamy monopolistę Elsever. Wydawnictwo kontroluje ponad 2400 tytułów naukowych na całym świecie. Sprawa stała się głośna w przypadku przygotowania tzw. afery dr A. Wakefielda. Okazało się, że ci sami ludzie siedzieli w radach nadzorczych jak i byli ekspertami oceniającymi dane publikacje naukowe. Oczywiście o druku decydował wydział marketingu danego tytułu, a nie wartość pracy. Generalnie drukowano 37 z 38 prac popierających dany projekt ale tylko kilka procent oceniających dany projekt, czy lek negatywnie. I proszę zauważyć tej całek kadrze profesorów to wyeliminowanie piśmiennictwa polskiego zupełnie nie przeszkadzało. Nikt nie protestował. Możesz więc podumać Szanowny Czytelniku czy byli to polscy profesorowie, czy też nie wiedzieli co się dzieje, czy…?

Na porządku dziennym było fałszowanie wyników badań naukowych. Powstała nawet specjalna grupa Cohrane Libery mająca dokonywać oceny wydanych prac. Pomimo monopolu wydawniczego liczba prac udowadniających skuteczność szczepionek jest tak mała, i są tak źle robione metodologicznie, ze nic się udowodnić nie daje. Konkretnie np. publikacje wydrukowane w tym monopolu wydawniczym dotyczące skuteczności szczepionki przeciw grypie dowodziły, że mycie rak jest tak samo skuteczne jak szczepionka przeciwko grypie ale znacznie tańsze i nie powodujące powikłań. Pomimo tego w Polsce w „Medycyna Praktyczna” – sponsor główny firmy produkujące szczepionki Novarix, GSK. Sanofil etc. cały czas dosłownie wciska lekarzom, że szczepionki są skuteczne. Powstał nawet specjalny miesięcznik dla pediatrów pt. „Szczepienia”. Oczywiście nie tylko o żadnych powikłaniach ale nawet o składzie szczepionek pediatrzy nie się nic nie dowiedzą. W jaki więc sposób przeciętny lekarz pierwszego kontaktu, czy pediatra ma znać toksyczność szczepionek? Ministerstwo nie spełnia swojej roli kontrolnej, a publikacje są reklamówkami Wielkiej Farmacji.

Prawie 30 lat temu ukazała się książka pt.: „Kryminalne korporacje w przemyśle farmakologicznym” autorstwa p. Braithwaite. Jak sam autor przyznaje chciał zwrócić uwagę na problem aby go skutecznie usunąć. Niestety przyznaje obecnie, że zamiast poprawy nastąpiło pogorszenie prac naukowych. Wydaje więc kolejną książkę pt: „Korporacje, przestępczość leków”. W latach 1970. w kryminalnych produktach brało udział 19 z 20 dużych korporacji farmakologicznych. W żadnej innej branży nie było takiego fałszowania. Przykładem jest „kariera” Donalda Rumsfelda. Będąc dyrektorem GD Searle dopuścił do fałszowania eksperymentów polegającym na reinkarnacji szczurów używanych do doświadczeń. To znaczy, jak szczur padł to szybko wkładano do klatki drugiego, nic nie wspominając w protokole o padaniu zwierząt pod wpływem leków. Jeśli doświadczenie wskazywało, że lek nie działa to tak długo je powtarzano aż „zadziałał”. Zresztą wszystko wskazuje, że ten pan jest człowiekiem do zadań specjalnych, ale o tym innym razem. Autor pesymistycznie ocenia możliwość poprawy sytuacji. Większość firm przejęły tzw. Grupy Kapitałowe, a one nie są zainteresowane jakością produktu tylko zyskiem. Stąd taki nacisk na coś co się nazywa Zdrowiem Publicznym. Można bowiem pod pretekstem ochrony zdrowia, na podstawie tych fałszowanych prac skubać podatnika.

Kontynuując temat dlaczego coś takiego jak „medycyna oparta na dowodach” nie ma prawa istnieć należy stwierdzić, że grupy kapitałowe posiadają odpowiednie środki aby zakładać i utrzymywać bazy danych. Oczywiście w tych bazach danych czytelnik może znaleźć tylko te „prawdziwe” prace. Prac negatywnych nie publikuje się, a nawet jak się wydrukuje to nie umieszcza w komputerowych bazach danych. Komputerowe bazy danych nie zawierają materiałów z konferencji naukowych. Materiały z konferencji naukowych organizowanych przez towarzystwa naukowe mają dużo większą wagę i wiarygodność aniżeli te drukowane w tzw. czasopismach naukowych. Nie ma takiej cenzury poprawności politycznej przy przyjmowaniu do druku. Przemysł farmaceutyczny przejął cały system wydawniczy w związku z tym może w dowolnym momencie, poprzez nasilenie ilości prac na damy temat, stworzyć wrażenie, że dana metoda jest powszechnie akceptowana. Nie jest to takie trudne z powodu braku czasu poszczególnych lekarzy oraz kosztów zakupów czasopism.

Podam kilka przykładów z ostatnich lat. Wmówiono lekarzom, że aspiryna zapobiega zawałom. Oczywiście jest to wierutna bzdura. Problem dla firm powstał ok. roku 1980 kiedy to pediatrzy zabronili podawania aspiryny dzieciom do 12 roku życia. Wiadomo, że w przypadku katarku, czy temperatury natychmiast dziecku matka sama podawała aspirynę. Już w 4 lata potem nagle zaczęła pojawiać się cała masa publikacji podających jako rzekome fakty, że po 50 roku profilaktycznie trzeba brać aspirynę aby zapobiec zawałowi czyli jak potocznie mówią pacjenci aby rozrzedzić krew. Jest to ewidentną nieprawdą i aspiryna nie zapobiega zawalom. Ale rynek chronicznych pacjentów jest dostatecznie duży i straty zostały odrobione.

Podobnie postąpiono w połowie lat 1980. okazało się, że makrocykliny nie są takie dobre jak to reklama mówiła, wymyślono, że są najlepszym lekiem na wrzody żołądka, rzekomo z powodu obecności bakterii helicobacter pylorii, która te owrzodzenia powoduje. Problem polegał na tym, że choroba wrzodowa w przebiegu naturalnym tj. bez leczenia zawsze nasilała się na wiosnę i na jesień. Skąd bakteria siedząca w żołądku miała wiedzieć , że przyszła wiosna lub jesień tego mądrzy inaczej nie wyjaśniali. Pranie mózgu szczególnie po 2000 roku było tak skuteczne, że młode roczniki lekarzy o niczym innym nie wiedza tylko podają makrocyklinę. A jeszcze do końca lat 1970. leczono w klinikach akademickich ostre dolegliwości bólowe związane z zaostrzeniem choroby wrzodowej żołądka 50 gramami spirytusu, skuteczność była 100%, a koszt ok. 20 złotych. Obecnie koszt wynosi ponad 150 zł i trzeba kuracje systematycznie kilka razy do roku powtarzać.

Anglicy opublikowali inny problem. Częstotliwość artroskopowej wymiany stawu kolanowego była w latach 80 stosunkowo mała. Odpowiednia reklama spowodowała, że w 15 lat później wzrosła z 3 na 100 000 do 48 przypadków. Innymi słowy zanotowano nagły 1600% wzrost wskazań. Wymiana stawu to ok. 20 000 zł. proszę to sobie obliczyć ; ile zarobił przemysł a o ile zubożono podatnika. Drobna część tej kwoty przypadła lekarzom. O nadużywaniu samego badania artroskopowego mogę powiedzieć z własnego przypadku. Na wszelki wypadek poprosiłem kilku kolegów o konsultację mojej nogi po wypadku. Niby wszystko się pokrywało z moją diagnozą. Ale narzucone procedury wymagały wykonania dodatkowego: TH, MRI, artroskopii, podawania heparyny przez co najmniej 3 miesiące itd. Oczywiście moje doświadczenie mówiło mi co innego i z wyjątkiem MRI potrzebnego ubezpieczeniu, żadnych badań nie robiłem a chodzę.

Na czym polega kryzys medycyny opartej na dowodach? Po pierwsze, dowody są reglamentowane przez firmy zainteresowane sprzedażą. Innymi słowy nie ma dowodów.

Po drugie; powstał monopol tzw. ekspertów, bardzo często są to duchy podpisujące odpowiednie publikacje za odpowiednim wynagrodzeniem. Znany, nagłośniony przypadek lekarza z Gdańska, który w okresie 2 lat zarobił na takich pracach ok. 40 milionów złotych. Co tu więcej tłumaczyć. Nikt się tym nie zainteresował.

Po trzecie; tzw. statystyczne korzyści tak naprawdę mogą być klinicznie nieistotne. Szeroko reklamowany lek przeciwwirusowy Tamiflu i inne podobne, skracają okres infekcji grypowej o 12 godzin. Jest to zupełnie niezauważalne w praktyce. Tamiflu kosztował ok. 200 złotych a standardowe leczenie kosztowało ok. 20 złotych. Różnica szła nie tylko do kieszeni ekspertów.

Po czwarte; masowe fałszowanie wyników badań. Takim koronnym przykładem jest lek o nazwie Cox, reklamowany jako najbardziej skuteczny lek p. bólowy. Okazało się, że ten facet, trudno go nazwać lekarzem, opublikował 16 prac z sufitu biorąc za to ponad milion dolarów. Podobny przypadkiem jest inny ”naukowiec” który opracował tzw. duńskie badania o braku związku pomiędzy szczepieniami a autyzmem. Już chyba „siedzi” ponieważ zdefraudował ponad milion dolarów fałszując wyniki . Oczywiście „polska” prasa o tym nie informowała. A w Polsce nadal powołują się rozmaitej maści eksperci na wyniki raportu duńskiego. Nagminne jest fałszowanie wyników eksperymentów z lekami tzw. przeciwdepresyjnymi okazało się, że nie publikuje się wcale wyników badań dających negatywne efekty. Nie publikuje się powikłań i nagminnie nie publikuje się wyników odległych np. co dzieje się z chorym po 4-6 latach. Na ogół zawsze publikuje się jako rewelacje tzw. wstępne lub wczesne wyniki leczenia tj. jest okres 3-6 miesięcy. Czas to pieniądz i dłuższe obserwacje powodują większe koszty. A w jakim celu? Żadne ze szczepionek nie posiadają badań tzw. odległych czyli co się dzieje np. po 10 latach z dziećmi szczepionymi i nieszczepionymi. Czy wstrzykiwane środki chemiczne powodują raka czy też nie. Przemysł szczepionkowy „załatwił” sobie zwolnienie z badań.

Po piąte; lawinowo rośnie produkcja tzw. wytycznych prokurowanych przez rozmaitego rodzaju urzędników, którzy za wszelką cenę chcą uzasadnić swoje istnienie. Jak stwierdzono w czasie jednego dyżuru przyjmując 18 chorych należało zapoznać się z 3679 stronami procedur. Samo przeczytanie ich zajęłoby 122 godziny. Jak wiadomo doba ma 24 godziny i tyle wynosi czas dyżuru.

Po szóste; najczęściej nie ma chorego z jedna chorobą. A wszelkie badania są wykonywane dla jednej choroby. Innymi słowy chory biorąc preparat X może zaszkodzić sobie. Konkretnie takie sytuacje bardzo często występują w przypadku dolegliwości bólowych stawów i pobierania leków z grupy niesterydowych przeciwzapalnych. Z kolei branie jako osłony leków z grupy blokerów receptorów H-2 – omeprazol i podobne, powoduje zahamowanie wchłaniania wapna i nasila osteoporozę. Leczenie osteoporozy podawaniem wapna i witaminy D -3 z kolei nasila tworzenie się blaszek miażdżycowych i kamieni w nerkach. Jak do tej pory ortopedzi nie wiedzą, że podając witaminę D-3 trzeba podawać witaminę K-2 i nie wolno podawać wapnia.

Po siódme; prace najczęściej posługują się językiem potocznym bez definiowania naukowego produktów, tak dla przykładu; badań wpływ konsumpcji mleka na osteoporozę. Problem polega na tym, że od ćwierć wieku normalny pacjent nie pije mleka a ten produkt z kartoników, który nawet nie leżał koło mleka. Podobnie jedzenie kiełbas, czyli mięsa w sytuacji kiedy to tylko ok. 5 do 10% masy kiełbasy stanowi mięso a resztę najczęściej genetycznie modyfikowana soja. Trudno nazwać to konsumpcją białka zwierzęcego. Zdecydowana większość serów „żółtych” sprzedawanych w supermarketach nie jest wytworem naturalnym ale utwardzonym produktem z olejów. Trudno więc doradzać chorym z osteoporoza aby jedli sery.

Po ósme; sztuczne ustawienie tzw. gradacji wartości naukowej czasopism czyli rozmaitego rodzaju listy np. filadelfijska. Listy te stworzono na potrzeby wywiadu gospodarczego. Jeżeli naukowiec jest promowany na podstawie ilości zdobytych punktów to wiadomo, że będzie starał się umieścić byle co byle w czasopiśmie o wysokim IF. Jest to system promujący piszące duchy o których wspomniałem wyżej. Czasopisma żyją z reklam i reklamodawca zastrzega sobie pierwszeństwo druku swoich publikacji. Dodatkowo system deprecjonuje czasopisma krajowe. Przykładowo wartość IF listy filadelfijskiej wynosi 10 a polskiej 0.1. Można to bezpośrednio powiązać z faktem, że Polska jest „52 Stanem USA”. Doszło do takich paradoksów, że tłumaczenie pracy zagranicznej jest bardziej cenione w oczach i punktach urzędniczych aniżeli samodzielna praca naukowa.

Podsumowując trzeba stwierdzić jednoznacznie, że paradygmat medycyny opartej na dowodach upadł śmiercią naturalną. Z założenia był pretekstem do wymuszania w teorii tzw. naukowych podstaw a w praktyce sprzedaży towaru i usług które lekarzom zlecono.

Coraz więcej myślących naukowców publikuje swoje prace w internecie uważając, słusznie, że tylko publiczna dyskusja może posunąć naukę do przodu. Można popełniać błędy przeprowadzając doświadczenia ale w czasie dyskusji można taki błąd szybko zauważyć. Przypomnę, że w II połowie XIX wieku najwięcej patentów publikowano w cesarstwie pruskim. W cesarstwie pruskim każdy opatentowany produkt nie posiadał już właściciel i każdy kto miał ochotę mógł go produkować. Pomimo tego aż 90% wszystkich światowych patentów powstawało w Niemczech. Patenty nie po to wymyślono aby chronić własność intelektualną ale by mieć monopol na daną produkcję, poprzez np. zakup patentów konkurencji. Ale tego w Polsce jeszcze nie rozumieją.

Ukazała się nowa agitka dotycząca szczepień „Gazety Wyborczej”, która jest gazetą żydowską dla Polaków, jak twierdzi p. S. Michalkiewicz. Agitka jak agitka, takich jest pełno, ale przy okazji udowodniono po raz kolejny to o czym piszę od dawna. Nie po to istnieje internet, abyś Ty Czytelniku się czegoś dowiedział. „Gazeta Wyborcza” reklamuje dwa blogi. No wiadomo, że tego się nie robi za darmo, tylko w jakimś celu. Tak więc od razu widać kto jest kim. Po drugie udowodniono w tej agitce, że wszelkie teksty propagandowe – sponsorowane są dostępne w całości a teksty inne za dodatkową opłatą. Czyli już wiesz Szanowny Czytelniku, jak „Gazeta Wyborcza” puszcza cały tekst, to jest to agitka.

Dawniej lekarze wymieniali swoje uwagi w czasopismach medycznych ale niestety od 20 lat już nie mogą, z powodu braku takich czasopism.”

Autorstwo: dr Jerzy Jaśkowski
Nadesłano do:Wolnych Mediów

„Pandemia” i przymusowe szczepienia na jesieni 2014 roku?!

„Pandemia” i przymusowe szczepienia na jesieni 2014 roku?!

szczepionkiWarto się przyjrzeć temu, co planuje Unia Europejska w kontekście „opieki zdrowotnej”. Szczególnie mając na uwadze toczącą się „aferę podsłuchową” w Polsce. Coraz bardziej ta afera mnie dziwi – ile pieczeni zostanie upieczonych na jednym ogniu tej afery?

Polska jako jedyny kraj nie dołączy do wspólnego, unijnego zakupu szczepionek na grypę w 2014 roku. Takie grzmiące z oburzenia tytuły podają dziś wszelkie telewizje i gazetoidy. O co w tym chodzi?

Unia Europejska planuje, tak jak w 2009 roku, wspólny zakup szczepionek dla wszystkich obywateli tego federacyjnego państwa, zarządzanego oficjalnie przez Komisję Europejską, a nieoficjalnie przez Berlin i jego polityczno-korporacyjne elity.

Polska jako jedyna wyłamała się z tego porozumienia. Podobnie było w roku 2009, gdy Polska jako jedyny kraj na całej Ziemi protestowała przed zakupem szczepionek na świńską grypę. Owszem, kraje takie jak Somalia czy inne nierozwinięte też nie planowały ich zakupu. Ale nasz kraj jako jedyny tłumaczył się ze swojej decyzji i argumentował na forum międzynarodowym, że szczepionki te są nieprzebadane i mogą być niebezpieczne.

Po miesiącach, latach, okazało się, że owe szczepionki na świńską grypę spowodowały istną epidemię narkolepsji i innych chorób neurologicznych. W sieci zaroiło się od opowieści o cierpiących katusze ludziach, często dzieciach, którzy po zaaplikowaniu szczepionki stracili zdrowie. Jeszcze w czasie kampanii masowych szczepień w 2009 roku donoszono o zastraszającej liczbie poronień u zaszczepionych ciężarnych kobiet.

Decyzja rządu polskiego może mieć związek z tym, iż w Polsce w ostatnim sezonie na grypę szczepiło się mniej niż 2% Polaków, głównie dzięki istnieniu programów darmowych szczepień dla seniorów sponsorowanych przez gminy. Wiadomo, gminom i rządowi zależy na tym, by jak najmniej osób pobierało emerytury z bankrutującego ZUSu, więc hojnie dotują szkodliwe szczepienia dla tej grupy wiekowej. Polacy szczepią się na grypę niechętnie, a wszelki przymus w tym względzie potraktowaliby jako zamach na swoje fundamentalne prawa. Wiadomo że wybory 2015 za pasem, więc decyzja rządu o braku zakupu szczepionek wydaje się być racjonalna.

Warto przypomnieć zachowanie PiSu z okazji odmowy zakupu szczepionek w 2009 roku przez polski rząd. Największa partia rzekomo opozycyjna wykorzystała to jako pretekst do ataku na rządzących. Zaś PiSowska tuba propagandowa – media Sakiewicza (Gazeta Polska, niezalezna.pl, TV Republika), do dziś wspiera mniej lub bardziej kampanie i samą ideę szczepień.

Baza linków na temat masowych zakupów szczepionek, i, być może, planów przymusowych szczepień:

Polska jako jedyny kraj UE nie dołączy do wspólnych zakupów szczepionek (interia.pl)
Czy wiesz, że szczepionka na grypę jest groźniejsza niż sama grypa?
Grypa to niegroźna choroba, koniec z lekarskimi bredniami!
Świńska grypa: jak media i korporacje oszukały społeczeństwa i ile zarobiły. Manipulacja krok po kroku
Grypa i objawy grypopobobne dla laików. Nie daj się nabrać na szczepienia
Dr. Jerzy Jaśkowski: świńska grypa i korporacje farmaceutyczne
Obszerny kanał na You Tube „1 Atena 7777” zawierający cenne nagrania o szczepionkach
Szczepienia: urojone „dobro” w imię zysku korporacji. „Musimy na czymś zarabiać..”
Czy szczepić się na grypę? Kulisy afer szczepionkowych
Wszystkie szczepionki są niebezpieczne

Bardzo ciekawy film dokumentalny: „Usłyszeć ciszę”. Mówi on o tym, jak Andrew Wakefield, naukowiec który odkrył powiązania szczepionki MMR z autyzmem, był niszczony przez estabiliszment medyczny. Pozycja obowiązkowa dla każdego:

Polecam również obejrzenie wykładu dr Jerzego Jaskowskiego o tytule „Toksyczne szczepienia”. Ma on ponad 40 lat praktyki lekarskiej, a od 1993 roku aktywnie walczy o ucywilizowanie standardów i o uczciwość w akademickiej medycynie:

A teraz o szczepieniach na świńską grypę – nagranie z roku 2009, o co w tym wszystkim chodziło. Nagranie jest trochę przesadzone i są w nim zawarte teorie spiskowe, ale taka „sensacyjna” taktyka była konieczna w 2009 roku, by zainteresować sprawą szkodliwości szczepień szersze masy społeczeństwa:

Autor: Jarek Kefir

Jeśli uznałeś ten felieton za warty uwagi, wartościowy, odkrywczy – możesz wesprzeć jego autora, czyli mnie. Warto wspierać niezależne media! (kliknij tutaj po informację)