Tag: coaching

JAK BYĆ SOBĄ? ZAWSZE JESTEŚ SOBĄ, CZŁOWIEKU!

Jak być sobą w dzisiejszym świecie?

To pytanie jest dziś często zadawane. Często pojawia się w pogadankach i prelekcjach różnego rodzaju „coachów„, czyli „kołczy” czy często wręcz „KAŁczy.” 😉

Wg mnie jest to jedno z najbardziej wyświechtanych i strywializowanych pojęć. Bo co w sumie oznacza to mityczne „bycie sobą”?

Ciesząc się i płacząc jesteś sobą.
Będąc spokojny czy wkurwiony jesteś sobą.
Będąc zdrowy czy chory jesteś sobą.
Odczuwając szczęście czy depresję jesteś sobą.
Będąc śmiały czy nieśmiały jesteś sobą.
Jak jesteś przyjacielski czy jak jesteś milczkiem, to jesteś sobą.
Bycie ekstrawertykiem lub introwertykiem też nie ma tu nic do rzeczy, ponieważ jesteś sobą.

Przecież nie wchodzisz jakimiś dziwnymi metodami do ciała innej osoby i nie jesteś kurwa kimś innym, nie?

Cały czas, cokolwiek robisz i kimkolwiek nie jesteś, jesteś sobą. Chodzi tutaj o coś innego. Continue reading „JAK BYĆ SOBĄ? ZAWSZE JESTEŚ SOBĄ, CZŁOWIEKU!”

ANTYSYSTEMOWIEC vs NORMALNY: O WYŚCIGU SZCZURÓW

Antysystemowiec vs normalny, szokujący dialog 😉

Do napisania tego artykułu skłoniła mnie lektura pewnego mema. Wg niego każdy ma swoją górę lodową, każdy ma swój krzyż. Wkleję również fragment komentarza Czytelnika, który również swój wkład w dyskusję wniósł. Najpierw ów komentarz:

Cytat: „Niestety jeszcze dekady temu albo nawet i 10 lat temu, wyścig szczurów nie był tak intensywny jak teraz.
Może było bezrobocie 20% ale pracujący już utrzymywał siebie i rodzinę z pensji. Ten bez pracy, bez problemu zarabiał dobre pieniądze za granicą.

Ten bez pracy w Polsce mógł utrzymać się nawet z szabrowania ziemniaków po polach (albo pracy na polach na czarno bez wypłaty – za jedzenie), hodowli zwierząt gospodarskich i spożywania tego co te zwierzęta oferowały, zbierania złomu, puszek i innych surowców wtórnych.

Teraz nawet jedzenie dla tych zwierząt jest drogie, pól uprawnych jest coraz mniej, bo sprowadzamy jedzenie zza granicy. Walczy się w ten sposób z tzw. szarą strefą. Ale czy na pewno? Czy nie walczy się czasem z ludźmi, którzy dzięki temu byli w stanie coś zjeść? Podnosi się im czynsze na wioskach, opłaty za wodę, gaz, ogrzewanie i prąd. Zwalcza się piece węglowe chociaż wiadomo, że spora część społeczeństwa musi ogrzewać się nawet i śmieciami albo zamarzną. Czy zanieczyszczają środowisko? Prawdopodobnie tak, ale czy to oznacza, że mamy pozbawić ich ogrzewania tylko dlatego, że nie stać ich na opłacenie rachunków? Rząd tak bardzo im pomaga wyjść z ubóstwa, że dodatkowo usuwa linię autobusowe z ich wiosek do miast, aby całkiem byli odcięci od świata. Wielkie fabryki oddalone o dziesiątki kilometrów od ich wioski, żądają od takich pracowników posiadania własnego środka transportu do pracy, a ich nie stać nawet na egzamin na prawo jazdy.

Ci „szczęśliwcy” z małych i dużych miast znajdują pracę. Coraz trudniejsza, coraz szybciej wykonywane zadania, coraz więcej obowiązków, coraz więcej pracy, coraz więcej stresu i czasu spędzonego w pracy, coraz wyższe normy. Coraz mniej warte pensję. Rachunki rosną o 5% rocznie, nieruchomości ok. 10% (zależy od miasta), usługi o 5%+ rocznie, produkty spożywcze i chemia 3-5% rocznie, paliwo nawet szkoda gadać, sprzęt wyposażenia mieszkania domu i ogrodu nawet 30% wzwyż, a do tego ukryty podatek czyli inflacja.”

Continue reading „ANTYSYSTEMOWIEC vs NORMALNY: O WYŚCIGU SZCZURÓW”

DR JORDAN PETERSON I JEGO 12 ZASKAKUJĄCYCH PORAD KTÓRE ZMIENIĄ TWOJE ŻYCIE!

Czy jest Ci znana postać kontrowersyjnego profesora psychologii, dr Jordana Petersona?

Jeśli nie, to warto, byś go poznał. Na pewno nie pożałujesz! Dr Jordan Peterson jest skandalizującym i charyzmatycznym profesorem psychologii z Kanady. Jest autorem książek i publikacji naukowych. Robi on wielką karierę w internetowych środkach przekazu. Głosi on kontrowersyjne i alternatywne poglądy w psychologii. Jednocześnie jego argumenty oparte są o twardą, naukową i logiczną analizę. Dlatego jest kością w gardle dzisiejszych elit politycznych i jego wrogów ze środowiska psychologicznego i medycznego.

Jego ideą jest walka z absurdami poprawności politycznej. Zwraca on uwagę na coraz bardziej totalitarny charakter poprawności politycznej. Lewicowo-liberalne elity i ich intelektualiści mieli strzec wolności słowa i bronić nas przed faszyzmem. Jednak powoli to oni stają się faszystami. Sprawdza się tu znane porzekadło: „Uważaj, byś walcząc ze smokiem, sam nie stał się smokiem.” Tworzony jest lewicowy system autorytarny, w którym jakakolwiek krytyka lewicowego liberalizmu jest albo niemile widziana, albo wręcz karana.

Biali mężczyźni, feministki i islam

W tym systemie biały, heteroseksualny mężczyzna, choć buduje i utrzymuje w ryzach cywilizację (inżynierowie, informatycy, naukowcy, budowlańcy itp itd), jest śmieciem pozbawionym wszelkich praw. Częste są nawoływania zachodnich feministek do ludobójstwa białych mężczyzn lub do zamknięcia ich w obozach lub „odizolowanych strefach”. W Polsce tego nie widać, ale właśnie taki model chcą wprowadzić partie takie jak PO, Nowoczesna, Razem czy PSL. Sam miałem znajomość z feministką, która wiedziała, że nie przegada moich logicznych argumentów o tym, dlaczego feministki nienawidzą cywilizowanych i wrażliwych europejskich mężczyzn, a uwielbiają patriarchalnych i brutalnych islamskich macho.

Była lewaczką, nienawidziła ona Polskich mężczyzn, gardziła nimi, ale mówiła, że gardzi wszystkimi patriarchalnymi mężczyznami, w tym także Rumunami, Bułgarami czy arabami. Jednak wystarczyło dobrze przejrzeć jej profil. Miała w polubionych strony takie jak: „Polacy witają uchodźców” czy „Stop rasizmowi”. Nie uwidaczniała tej miłości do „księciów orientu” (autentyczne słowa feministki Kingi Dunin), w naszych rozmowach, bo wiedziała, że moje logiczne argumenty byłyby kontrą nie do odparcia.

Silne i potężne kobiety kontra histeryczne feministki

Przeciwieństwem rozhisteryzowanych i agresywnych wobec mężczyzn feministek w typie jungowskiego archetypu Lilith, są silne i niezależne kobiety z potężną wiedzą. Mogę się z nimi wymieniać chamskimi czy rasistowskimi dowcipami. Mogę pogadać o wszystkim, także o „ścisłych” jak i „alternatywnych” tematach. Podziwiam takie kobiety i bardzo je szanuję. Znam ich trochę. Jesteśmy dla siebie nawzajem inspiracją. Nie są to relacje w stylu, że kobieta czerpie z mojego umysłu, nic nie dając w zamian, i jeszcze chwali się, że idzie na seks ze swoim kochankiem-troglodytą, który, cytuję: „Teksty ma tak żałosne, że rzygać się chce, ale jest przystojny i chce się z nim przespać.”

Ale są to relacje, w których obie strony dają coś od siebie – wiedzę, inspirację, porady, wsparcie emocjonalne i tak dalej. Jest to siła kobieca, która wspiera, w przeciwieństwie do rozhisteryzowanej i niestabilnej emocjonalnie feministki-lewaczki, która najchętniej mężczyzn by wykastrowała, a potem zamknęła w obozach. Warto też dodać, że to od stanu emocji i mentalności mężczyzny zależy, który typ kobiet przyciągnie do siebie. świat to ogromna obfitość, jest w nim wszystko. 7 miliardów ludzi, każdy typ, każda osobowość, każdy charakter, każdy poziom empatii. Jak spotykasz te złe lub tych złych, to zadaj sobie pytanie, co w Twojej emocjonalności i mentalności jest nie tak?

O Jordanie Petersonie wspomina portal Forsal.pl w poniższym artykule:
-„Zbliża się globalny bunt, a przewodzi mu przez internet 56-letni profesor

Film z prelekcją profesora Petersona tłumaczący, dlaczego feministki nienawidzą cywilizowanych i wrażliwych białych mężczyzn, a kochają patriarchalny i brutalny islam, możesz znaleźć w moim poniższym artykule:
-„Czemu feministki kochają islam a nienawidzą białych mężczyzn?!

Porada dr Petersona: czy możesz zmienić życie kogoś innego na siłę?

Jordan Peterson udzielił w tym wywiadzie takiej lekcji: „Jeśli ktoś tonie i ciągnie przy okazji w dół Ciebie i całe swoje otoczenie, to lepiej odejść od takiej relacji.”

Nie jesteś odpowiedzialny szczęście, sukces ani nawet za przeżycie innych osób. Jedyne osoby, za których przeżycie jesteś odpowiedzialny, to Twoje dzieci do momentu usamodzielnienia się. Takie są zasady tego świata. Jeśli ktoś chce popełnić samobójstwo, to je popełni. A Ty, choćbyś stawał na głowie, prosił, błagał, proponował różne środki zaradcze, to to i tak nic nie da, jeśli ta osoba nie chce przyjąć pomocy. Powiem z mojego doświadczenia. Dałem się kilka razy wciągnąć w relację, w której byłem „ratownikiem” jak i „amatorskim psychoterapeutą” dla kobiety. Jest to typ relacji, która bardzo wyniszcza mężczyznę. Jeśli nie jesteś wykwalifikowanym psychoterapeutą po wielu latach studiów jak i po wielu latach dalszej nauki i praktyki, to nie dysponujesz narzędziami ani wiedzą, by takiej osobie pomóc. A wręcz przeciwnie: możesz zaszkodzić i jej i sobie, bo taka osoba złapie Cię za rękaw i ściągnie Was obu w dół. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy taka osoba szczerze chce się zmienić i robi wszystko ku temu, i akceptuje Twoją pomoc.

Ale zazwyczaj sprawa ma się tak.. Proponujesz suplementy? Ona mówi, że nie. Dieta prozdrowotna? -„A co się będę męczyć”! Proponujesz psychoterapię? Ona mówi, że się zastanowi, czyli przekłada to na „święte nigdy”. Proponujesz zbadanie tarczycy i wykonanie innych badań, by wykluczyć chorobę fizyczną? -„Nie, bo nie i koniec”. Proponujesz leki psychotropowe? -„Nie, a co się będę chemią truć”. Lub gdy ona już bierze jakieś leki, więc proponujesz zmianę? -„Nie chcę zmieniać, bo nie”. Za to taka kobieta może Cię często raczyć opisami swoich myśli samobójczych. Lub np powiedzieć, że napisze na dark necie ogłoszenie, że chce żeby zabił ją jakiś morderca. Lub powie Ci, że właśnie szuka nielegalnych dojść do morfiny, by ją przedawkować. Śmierć bliskiej osoby jest najstraszniejszym znanym człowiekowi przeżyciem, dlatego człowiek po takiej relacji może wyjść z pokiereszowaną psychiką, i może wtedy sam wymagać długoletniej pomocy psychoterapeuty lub wręcz psychiatry. Powyższy opis nie dotyczy tylko kobiet, bo wielu mężczyzn zachowuje się tak samo.

Zapraszam Cię teraz na film video: 12 zasad życia, z poradami dr Jordana Petersona:

Film ten pochodzi z kanału Przeciętny Człowiek [LINK]. Zachęcam Cię do subskrybowania tego kanału, do plusowania jego filmów jak i do wsparcia finansowego tego twórcy, w tych trudnych dla niezależnych autorów czasach.

Śmierć lewicowego liberalizmu i odejście od drapieżnego kapitalizmu neoliberalnego jest dziejową, historyczną, geopolityczną, a nawet mistyczną koniecznością. Coś się kończy, i coś innego się zaczyna. Le Roi est mort, Vive le Roi – umarł król, niech żyje król. Te procesy opisywałem w poniższych artykułach:
-„Trwają ogromne zmiany na Ziemi, nadchodzi zmierzch liberalnej demokracji
-„Upadkowi liberalnej demokracji towarzyszy ogromny szok przyszłości”
Orban, PiS, Trump: jaka jest prawdziwa przyczyna tych zjawisk? Co ukrywają i cenzurują media?!
Przeraża Cię Kaczyński, Orban i Trump?! Oto prawdziwa i ukrywana przyczyna tych zjawisk!
Podział lewica vs prawica jest nieaktualny. Polityka ma służyć ludzkości a nie ideologiom i grupom interesu!
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!

Te poniższe artykuły to chyba najważniejsze wpisy, jakie kiedykolwiek opublikowałem:
Oszustwo wysokich wibracji, iluzja otwierania serca, czyli paranoje duchowości new age (18.04.2018)
Czy opętanie istnieje?! Religie i doktryny duchowe Cię okłamują! (12.04.2018)
Sekrety duchowości: czy religie i nauka ukrywają to, co jest po śmierci? (11.04.2018)
Czy życie po śmierci istnieje?! Żadna doktryna duchowa nie da Ci odpowiedzi! (06.04.2018)
Nauka i duchowość oparte są o teorie i hipotezy, mało jest w niej rzeczy pewnych (02.04.2018)
Oświecenie którego pragniesz jest procesem destrukcyjnym i rozczarowującym! (23.02.2018)
Oświecenie którego pragniesz może Cię bardzo rozczarować! (01.04.2018)

WAŻNA INFORMACJA: Moja strona ma charakter „reliktowy” ze względu na drastyczne spadki zasięgów i czytelnictwa z facebooka i z google. Nie wiem ile taki stan jeszcze potrwa, aż do jej całkowitego zamknięcia. Publikacja długich artykułów autorskich została wstrzymana. Będę czasami publikował ciekawostki, szokujące materiały, dowcipy, memy, muzykę w formie luźnych artykułów zbiorczych. Chcę zachować luźny charakter mojej strony, w formie knajpki dyskusyjnej (forum dyskusyjnego) dla stałych Czytelników i Komentatorów. Lubie Was i lubię z Wami dyskutować. 🙂 ❤

Dalsza działalność mojej strony, jak i to, ile będzie na niej publikacji, zależy od dobrej woli i wsparcia Czytelników. Dziękuję za wsparcie, jakie otrzymałem, dzięki niemu ten artykuł mógł się ukazać. Alternatywne media zostały odcięte od większości Czytelników. Zaś „media głównego ścieku” rozsiewające propagandę i kłamstwa korzystne dla elit, wciąż mają odbiorców i źródła finansowania. Los niezależnych mediów zależy więc także od Ciebie.

O POWODACH TEJ DECYZJI PISAŁEM W TYM ARTYKULE:
–>
 „Byt niezależnych mediów w internecie dobiega końca”

JEŚLI ZALEŻY CI NA DALSZYM ISTNIENIU MOJEJ STRONY, WESPRZYJ JĄ:
–>
 „Wsparcie moich publikacji i demaskacji”

    

Za pięknymi słowami często kryje się kłamstwo i manipulacja!

Za pięknymi słowami często kryje się kłamstwo i manipulacja!

new ageNie ma nic gorszego od pięknych słów które kłamią” – ta myśl często mi ostatnio towarzyszy. Dokonam w tym felietonie podsumowania tego co pisałem o new age.

Chyba każdy zetknął się z coachami, trenerami rozwoju osobistego. Wielu z Was zapewne czytało niejedną książkę uznanego mistrza duchowego. Gdzie ów mistrz opisywał w głębokich i pięknych cytatach jak to fajnie i zajebiście jest być przebudzonym i oświeconym. I co bardzo znamienne dla owych uznanych przez lud mistrzów – nie napisał on ani słowa o tym, jak owo przebudzenie i oświecenie osiągnąć. Nie podał on klucza, czyżby on więc nie istniał? On istnieje, ale sprawa jest bardziej skomplikowana.

Tajemnicą poliszynela jest to, że te wszystkie poradniki lifestyle, coachingi, programy rozwoju osobistego, i książki mistrzów duchowych new age są dla specyficznej grupy ludzi. Są dla tych którzy już osiągnęli jakiś sukces i chcą mieć jeszcze więcej i więcej. No i najważniejsze – coaching, new age i lifestyle po prostu nie działa w twardej polskiej rzeczywistości. To, co sprawdza się w bogatym Londynie czy w słonecznej Kalifornii, w Polsce jest raczej ponurą karykaturą.

Jakże wielką prawdą jest to, że to byt kształtuje świadomość, choć new age sądzi, że jest odwrotnie, że to świadomość kształtuje byt. Prawda jest jednak pośrodku. Zachodzą obie te zależności naraz, jak to w hologramie. Z tym że byt silniej kształtuje świadomość niż świadomość kształtuje byt. Jeśli człowiek nie ma zaspokojonych podstawowych potrzeb (bezpieczeństwo finansowe, dach nad głową, by mieć co do gara włożyć) to nawet nie pomyśli o potrzebach wyższych, takich jak duchowość.

A świat robi wszystko co może, by ludzie tych podstawowych potrzeb nie mieli zaspokojonych i by się nie rozwijali. Systemowi są potrzebne ledwo chodzące i ledwie żywe baterie zasilające, a nie potężni magowie. Wróćmy do naszych królów życia zaczytanych w książkach mistrzów new age. Otóż wyobraźmy sobie człowieka, który ma od życia dosłownie wszystko, i to na pstryknięcie palcem. Jest ekstrawertykiem, śmiałym i wyszczekanym aż do bólu, ma dobrą pracę i wysokie zarobki, dom, samochód, partnera.

I teraz: takiej osobie rzeczywiście pomoże przeczytanie choćby jednego rozdziału książki Eckharta Tolle czy Osho, i od razu poczuje się lepiej. Zresztą, taki sam efekt placebo dałby w jego przypadku grill, wódeczka i meczyk. Wszak na ekstrawertyków najlepiej działa terapia „3G” – grill, grillek, grillunio. Oni nie potrzebują wyszukanych terapii ani książek duchowych by poczuć się lepiej. Cokolwiek zrobią i cokolwiek przeczytają – będzie takie ekstra, super, hiper, zajebiste.

Dobrze, a druga strona medalu? Co z osobami, które z różnych powodów znalazły się na samym dnie zyciowym? Co z introwertykami, osobami chorymi na depresję, stres pourazowy, DDA i inne traumy? Rozejrzyjcie się! Przecież takich osób jest WIĘKSZOŚĆ w społeczeństwie, sam do nich należę! Tak, jest nas większość i daliśmy nałożyć sobie kajdany przez wyszczekaną mniejszość. Co proponuje nam świat?

Otóż coachowie, trenerzy rozwoju i przede wszystkim mistrzowie duchowi new age – nie mają dla nas żadnej rady ani żadnej recepty. Milczą jak zaklęci dając rady, które pomagają tylko tym na szczycie być jeszcze bardziej zajebistymi. Co więc nam proponuje świat? Albo psychoterapia – proces długi i bardzo niepewny, albo leczenie farmakologiczne – które ucisza objawy, ale nie leczy przyczyny. Jesteśmy zapomniani przez świat.

A przynajmniej przez jego mainstreamową część. Bo recepty na to, by podnieść się z dna – istnieją. Jest kilku autorów którzy opracowali drobiazgowe systemy pomocy takim ludziom. Zamiast głębokich i pięknych cytatów, które nie działają i kłamią – są tam podane praktyczne porady, wskazówki, ćwiczenia, sposoby. Kłopot jest jednak taki, że próżno szukać tych autorów w mainstreamowym nurcie.

Nurt oficjalny każe Ci żyć tu i teraz (bzdura), zapomnieć o przeszłości (bzdura), pozbyć się ego (bzdura), czekać, czekać i jeszcze raz czekać na oświecenie (kosmiczna bzdura). Które ma nadejść „w odpowiednim momencie gdy będziesz gotowy„. Lata mijają, a ono jednak nie nadchodzi, za to lęki, traumy i kompleksy nasilają się i nasilają. Zdradzę Ci jeden sekret, Bracie – owo oświecenie nigdy nie nadejdzie bo.. ONO NIE ISTNIEJE. To kolejny miraż, złudzenie, takie jak katolicka koncepcja nieba.

O tym już zresztą pisałem. Karma? Oświecenie i przebudzenie? Życie w tu i teraz? Pozbycie się ego? Telegonia i inne kosmiczne teorie z serii new age? Jeśli chcesz naprawdę coś ze sobą zrobić – to zacznij od tego, że raz na zawsze wyrzucisz ze swojego umysłu te pojęcia, które przed chwilą napisałem. Odważ się, zrób ten pierwszy krok i wyrzuć je. Wyrzuć je tak samo, jak wyrzuciłeś wcześniej rozmaite koncepcje innych obłędnych ideologów – tych katolickich i tych ateistycznych (naukowych). Ze śmieciami, w tym śmieciami informacyjnymi, postępuje się tak, że się je wyrzuca. Nie trzyma się ich w domu.

Ja proponuję Ci coś znacznie lepszego – coś, co działa. Wykorzystanie prostych i transparentnych praw natury. Nie dajcie się nabierać na oszustwo new age, głębokich metafor, półsłówek czy jakiejś tajemnej wiedzy. To co działa naprawdę i to co pomaga podnieść się z samego dna, jest dziecięco przejrzyste, transparentne i proste. Kolejna myśl, jakże prawdziwa, brzmi bowiem tak:

Język prawdy jest prosty

Pisałem o tym w kilkunastu artykułach – linki są tam:
https://jarek-kefir.com/strony-linki/swiadomosc-nowe/

Ekstrawertyk który dostał od życia wszystko czego chciał, i zaczął interesować się new age – z pewnością oburzy się, gdy zaczniesz krytykować tych mistrzów. Osho, Tolle, de Mello, Mooji i innych. Gdy ze smutkiem powiesz mu, że to nie działa, że Ci to nie pomogło – spotkasz się z murem niechęci i niezrozumienia. No jak to! Przecież jemu pomogło, przeczytał jeden rozdział książki Osho i od razu poczuł się lepiej! To Ty introwertyku jesteś za słabo przebudzony i tak mało rozwinięty, bo Ci nie pomaga! Widocznie daleko Ci do przebudzenia i oświecenia! Co za przegryw życiowy z Ciebie, introwertyku!

A ja pierdolę to przebudzenie i oświecenie. Nie chcę go i nie dążę do niego.

Cytuję: „Tajemna wiedza” jest z zasady otoczona aluzjami i niedopowiedzeniami. Lecz jak wiadomo człowiek, który myśli jasno, jasno swe myśli wykłada. I jeżeli władający „wiedzą tajemną” sprawia wrażenie, że wiadome jest mu coś takiego, co rzekomo może powiedzieć tylko swojemu uczniowi „na uszko”, a w pozostałym czasie wyraża się przy pomocy aluzji i głębokich sentencji, to znaczy, że najprawdopodobniej guru sam nie ma do końca pojęcia, w czym tkwi istota jego wiedzy.”
~Vadim Zeland

Oczywiście zaraz tutaj pojawia się opinia, że skoro ja odrzucam ideologię przebudzenia i oświecenia, to znaczy że nie dorosłem do pewnych treści. Kto wypowiada takie słowa? Oczywiście, Ci „syci„, którzy głodnych nie rozumieją. Zadaję więc takie pytanie.. Pytanie kluczowe i ZAJEBIŚCIE ważne. Czy Ty, wypowiadający takie opinie, jesteś oświecony i przebudzony dokładnie tak, jak piszą w tych uczonych książkach? Odpowiem za Ciebie: nie, nie jesteś.

Bo nie ma na Ziemi ani jednej takiej osoby i nigdy nie będzie. Ja z niejednego pieca chleb jadłem. Znam new age’owców, ezoteryków, satanistów, illuminatów, pogan, jasnowidzów, inne osoby moc mające i cholera wie kogo jeszcze.. Ale nie widziałem ani jednej osoby przebudzonej i oświeconej tak, jak opisywali to guru new age. Za to znam mnóstwo osób, którym ta ideologia przebudzenia i oświecenia mocno zaszkodziła. Albo stali się zimnymi i wyrachowanymi osobnikami, albo piszą takie bzdury (pod swoimi nazwiskami i zdjęciami..) że aż szczęka opada mi do kolan. Choć większość ma przednią bekę i zajebistą śmiechawę z takich rzeczy – to mi do śmiechu nie jest.

No kurwa no, jak można wypisywać takie rzeczy! 😀 Pół biedy jeśli osoba pisząca takie bzdury jest piękną kobietą, lubianą w towarzystwie, uchodzącą za ezoteryczkę. Ujdzie jej to płazem. Ale jeśli jesteś facetem.. To po prostu tego nie rób, bo to jest bardzo słabe. Powinieneś być bardzo wyczulony na to, co może okazać się zwyczajnie śmieszne. Wszelkie teorie i opowieści dziwnych treści których nie możesz wcielić w czyn i zweryfikować, wywalaj od razu do kosza jako śmieci informacyjne. O dziwo brzytwa Ockhama, przynajmniej część z jej założeń, świetnie sprawdza się w tym pełnym niepotwierdzonych teorii i domysłów świecie ezoterycznym.

Czytasz GW czy TVN24? Ja też nie. Wpierdalasz gówno? Ja też nie. Więc po co czytasz i zamieszczasz takie teorie? Których ani nie możesz zweryfikować i które w żaden sposób Ci nie pomogą, bo nie działają? To jest właśnie doskonałe zilustrowanie prawa masowości. Jeśli jakaś idea, doktryna czy dowolna inna rzecz staje się masowa – to automatycznie traci na jakości. To się stało z ezoteryką. Kiedyś, przed dekadami słowo „ezoteryk” budziło wręcz grozę u katolickich księży i osób czynnie zaangażowanych w katolicyzm. Dziś coraz częściej budzi ono szyderczy śmiech.

Coachowie i trenerzy rozwoju osobistego powinni w końcu zrozumieć tę prawdę. W Polsce mamy zupełnie inne problemy niż na Manhattanie czy w Hollywood. Podczas gdy nowojorczyk zastanawia się jak podbić świat, to przeciętny Polak ma zgoła inne problemy. Jak wydostać się ze stanu permanentnej depresji? Jak podnieść się z samego dna? Jak nie popełnić samobójstwa pracując w typowej polskiej firmie czy zagranicznym oddziale korporacji? Jak przeżyć od pierwszego do pierwszego? Jak przekonać partnerkę że choćbyś się zesrał to nie stać Was na dziecko i szereg innych życiowych doświadczeń? Ja nie znam pełnej odpowiedzi i nie udało mi się jeszcze w 100%. Ale obiecuję Wam, że spróbuję tej odpowiedzi udzielić.

Pytanie tylko, który coach i który trener rozwoju osobistego potraktuje poważnie postulaty przeciwników, zakładających prześmiewcze profile takie jak „regres osobisty” czy „magazyn porażka„. Który coach i trener rozwoju osobistego przełamie się i przestanie publikować tylko i wyłącznie dla 5% społeczeństwa, które już odniosło sukces i jest głodne kolejnych sukcesów? O mistrzach duchowych nie warto nawet wspominać, gdyż wiele wskazuje na to, że są / byli to z premedytacją działający agenci systemu.

 

Autor: Jarek Kefir

Popierasz ideę mojej strony? Podobają Ci się moje artykuły, wklejane linki, informacje, filmy, obrazki? Dołącz do grona twórców i pomóż moim niezależnym kanałom informacji!:) Blog istnieje dzięki darowiznom, ten system zapewnia niezależność od różnych opcji ideologicznych i wszelkich „reklamodawców„.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://jarek-kefir.com/wsparcie/

 

NIE JESTEŚMY MASZYNAMI I BYDŁEM! UŻYJMY SWEJ SIŁY BY NAPRAWIĆ SYSTEM!

Życie może być wolne i piękne, jednak zgubiliśmy prawdziwą ścieżkę

Niby to wszystko jest proste, ale jak trudne. Przed wiekami, a raczej przed tysiącami lat utraciliśmy „instrukcję obsługi” świata jak i samego człowieka. To, co przekazują nam w procesie wychowania rodzice, nauczyciele, kapłani, społeczeństwo – to jedno wielkie kłamstwo. Są to wzorce absolutnie nie przystające do naszych czasów, mające korzenie w purytańskim XIX wieku lub jeszcze dawniej.

Zupełnie nie przystają one do ery cyfrowej i atomowej XXI wieku. Są to wzorce toksyczne i niszczące. Zaszczepia się nam poczucie winy, grzeszności, konieczność walki, rywalizacji, martwienia się. Jeśli masz tę wiedzę, do której dotarłem ja i wielu moich czytelników to można się aż złapać za głowę. Przecież proces wychowania, socjalizacji to tak naprawdę uszkadzanie i niszczenie człowieka, pomniejszanie jego potencjału o kilkadziesiąt procent. To co zrobiło z nami społeczeństwo jest po prostu straszne.

Większość o ile nie całość pracy nad sobą polega w zasadzie na wyeliminowaniu toksycznych, nowotworowych programów wgranych nam w dzieciństwie. Programy te są wgrywane od pokoleń. Ogranicza się nasz potencjał celowo – by trwała cywilizacja, by system był coraz większy i potężniejszy, by elitom żyło się lepiej. Wiele razy wspominałem, że system potrzebuje karnych i zdyscyplinowanych podatników, konsumentów, obywateli, wiernych. Systemowi nie są potrzebni magowie mający moc dokonywania w nim zmian.

System i społeczeństwo ograniczają potencjał jednostek

Trwanie i potęga systemu dzieje się więc poprzez krzywdę i ograniczanie jednostek. Jedno nieszczęśliwe i zapijaczone pokolenie płodzi kolejne nieszczęśliwe i zapijaczone pokolenie. To prawo powszechnie znane – „patologia płodzi patologię„. Ale gdyby patrzeć przez pryzmat choćby najzwyklejszej psychologii, to chyba 99% rodzin należy uznać za mniejszą lub większą patologię. Patologia to nie tylko przysłowiowi „chlory, żule, patolodzy„.

Ale jest też patologia cicha, emocjonalna, nie rzucająca się w oczy. Największe tragedie planety rozgrywają się nie podczas pojedynków superbohaterów (których w realu nie ma), ale w zaciszu sielskich, konserwatywnych domostw, otulonych białymi firankami.

spoleczenstwo

A poniżej cytat mojej znajomej:

Cytuję: „Ktoś kiedyś fajnie mi powiedział – bądź transparentną.. Stwarzasz wtedy mniej okazji, aby ktoś się ciebie (próbował) uczepić. Wbrew pozorom, najbardziej czepialstwa doświadczają ci, którzy najbardziej chronią swoją przestrzeń. Transparentność natomiast pozwala pokazać swoją twarz jednocześnie najważniejsze części siebie trzymając dla siebie. Jesteś transparentny, więc raczej nikt nie będzie już dziobać, bo i w co.”

O tym mówi także poniższy celny cytat. O to chodzi by nie walczyć z wadami jak nakazuje psychologia, coachowie i new age, bo to zawsze przyniesie efekt przeciwny do zamierzonego. W ogóle walka najczęściej przynosi efekt przeciwny do zamierzonego. Jeśli natura daje braki – to daje też zalety w innych płaszczyznach. Trzeba je znaleźć i rozwijać często wbrew temu co mówi społeczeństwo.

Każdy człowiek ma wady i zalety

Cytuję: „Na obecnym etapie wystarczy po prostu wyjaśnić, że zatroskanie z powodu swych wad porównanych z zaletami innych, działa tak samo jak chęć wykazania własnej wyższości.

Rezultat będzie przeciwny do zamierzonego. Niech Ci się nie zdaje, że wszyscy wokół nadają takie samo znaczenie Twym wadom jak Ty sam. Każdy, podobnie jak Ty, zajęty jest sobą i dlatego możesz zrzucić z ramion tytaniczny ciężar. Nadmierny potencjał zniknie, siły równoważące przestaną pogarszać sytuację, a wyzwolona energia zostanie skierowana na rozwój Twoich mocnych stron.

Rzecz w tym, by nie walczyć z wadami i nie starać się ich ukryć, tylko nadrobić je innymi cechami. Brak urody można nadrobić urokiem osobistym. Są ludzie o niepociągającej powierzchowności, którzy ledwie przemówią, a rozmówca natychmiast zostaje oczarowany. Nieumiejętność prowadzenia swobodnych rozmów można zastąpić umiejętnością słuchania. Jest takie porzekadło: „Wszyscy kłamią, ale to nic nie zmienia, bo nikt nikogo nie słucha”. Twoje krasomówstwo może interesować ludzi dopiero w ostatniej kolejności.

Wszyscy, podobnie jak Ty, są zajęci wyłącznie sobą, własnymi problemami, dlatego dobry słuchacz, któremu można się zwierzyć, to prawdziwy skarb. Osobom nieśmiałym mogę poradzić tylko jedno: dbajcie o tę cechę jak o skarb! Uwierzcie, że nieśmiałość ma swój ukryty urok. Kiedy przestaniesz walczyć z nieśmiałością, przestanie ona wyglądać niezręcznie i zobaczysz, że ludzie darzą Cię sympatią.”
~Vadim Zeland

Ten poniższy obrazek to kolejna metafora działania społeczeństwa:

matrix-2

Jego działanie polega z grubsza na tym:
1. stwórz z powietrza w cholerę trudny problem, a najlepiej tysiące takich problemów;
2. przeznacz całe życie i całe dostępne zasoby i energię na rozwiązywanie problemów wziętych z powietrza, czyli mówiąc po naszemu – z dupy wziętych.

Ludzie sami sobie tworzą problemy a potem tracą czas, zasoby i energię na walkę z nimi. I ani się obejrzysz – mija najpierw 30, potem 45 a następnie 70 lat życia. Jaka rada? Zostaw ludzi samych z ich problemami jeśli nie chcą się zmieniać sami z siebie. Nie przekonuj na siłę, nie próbuj zmieniać na siłę, ani na siłę uświadamiać, wyjebane miej, hej!

Nie jesteśmy maszynami i bydłem! Użyjmy swojej siły by zmienić system na lepsze!

Autor: Jarek Kefir

Witaj. 🙂 Moja strona utrzymuje się z darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach niewidach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę mówić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi. Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam płatnych treści. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

Umysł ponad materią: czy Ty jesteś oświecony?

Umysł ponad materią: czy Ty jesteś oświecony?

Wklejam filmik opisujący podstawy zagadnień poruszanych u mnie. Co bym dodał do tego filmiku? Czy pokazuje on całą prawdę? Wg mnie, nie.

Po pierwsze, jest to czysta teoria. Rzeczywistość jaką doświadczamy jest materialna. Rzadko kiedy (głównie w snach) doświadczamy innej rzeczywistości. Musimy się stosować do praw rzeczywistości materialnej – choćby do prawa grawitacji. Nie radzę próbować łamać prawa grawitacji mając głowę pełną teorii new age 😉

To trochę tak jak z prawami i konwenansami społecznymi. Musisz przestrzegać norm społecznych, prawnych i szeregu innych. W pracy musisz także przestrzegać zasad tam panujących i rozkładu obowiązków. Ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by być ponad społeczeństwem, a nawet – poza nim. Jako obserwator. Pozycja obserwatora, a niekoniecznie czynnego uczestnika, sprawdza się zadziwiająco często. Relacje są w porządku, ale musisz postawić granicę której świat przekroczyć względem Ciebie nie może. Jesteście ze sobą? Jest dobrze? W porządku. Ale jeśli druga strona zaczyna wymagać od Ciebie czegoś, co nie możesz dać – kończycie znajomość w pokoju.

Różne teorie guru new age czy fizyków kwantowych mówią, że rzeczywistość jest tak naprawdę czymś nierzeczywistym, że jest kreacją myśli. Czy więc prawdą jest że każdy kreuje swój wszechświat? Tak i nie. Tak, bo materia posiada jakąś tam plastyczność i swoimi myślami masz wpływ na rzeczywistość. Dodam – na rzeczywistość w swojej głowie, trochę w swoim otoczeniu, no i w ograniczony sposób.

Nie, bo kreatorów rzeczywistości jest biliony lub tryliony, jeśli doliczyć do nich także zwierzęta i ich umysły i dusze. To objaw ogromnej pychy myśleć, że swoim maleńkim i z zasady słabym, ludzkim umysłem masz wpływ na wszystko. Świat został stworzony dla Ciebie, ale nie tylko dla Ciebie. Pokory, człowieku – nie jesteś i nigdy nie będziesz Bogiem.

Więc i to i to jest prawdą. Dogmat o materialności i namacalności świata jest prawdą, bo są na niego dowody, bo tego doświadczamy. Ale z drugiej strony dogmat przeciwny o nierzeczywistości, relatywności i umowności świata też jest prawdziwy. I też są na niego dowody, tylko tu trzeba wytężyć swoją uwagę.

Na filmie jest podnoszony podstawowy postulat new age – „zmień myślenie a zmienić się może nawet materia„. Jako urodzony cyniki i niewierny Tomasz zadam więc pytanie.. Czy ktokolwiek z Was takiej kreacji doświadczył? I nie, wielcy guru żyjący gdzieś w Himalajach się nie liczą. Gdyż po pierwsze, są to jednostki na miliardy ludzi. A po drugie, poza nielicznymi chlubnymi wyjątkami które opisuję na swojej stronie, nie zostawili instrukcji obsługi. Podobne pytanie zadaję każdej osobie która powtarza często mechanicznie i bez zastanowienia cytaty o jakimś oświeceniu. CZY TY, POWTARZAJĄCY TE CYTATY, JESTEŚ OŚWIECONY? Na razie na to pytanie nie odpowiadaj, czytaj dalej..

Tak więc my, szarzy i jakże nieprzebudzeni, krnąbrni i niewdzięczni Kowalscy, jakoś tam musimy się ratować przed dokuczającym i ograniczającym na miliony milionów sposobów światem materialnym. Czy to jakimiś metodami naturalnymi, czy też czymś twardszym i niekoniecznie naturalnym. Pewien wpływ na stan swoich myśli i na przyszłe linie czasowe jest możliwy, sam w pewnym zakresie tego zaznałem.

Ale znowu, są ograniczenia wynikające z biologii. Stosując te zasady i teorie, można sobie pomóc, ale jak to mówią – wyżej dupy nie podskoczysz. I najważniejsze – stosując te zasady, zmieniasz swoje myśli na lepsze, godzisz się z tym czego zmienić nie możesz, odpuszczasz, nie walczysz bezproduktywnie ze wszystkim i z wszystkimi, masz wyjebane. Działasz więc w sferze swoich myśli, nie materii. Ot i cała tajemnica.

Wróćmy więc do pytania: czy jesteś oświecony? Nie musisz odpowiadać.. Ja odpowiem za Ciebie: NIE MARTW SIĘ, JA TEŻ NIE JESTEM. Bo to nie na tym polega realne życie. Zapewne zostawiłeś już katolicyzm, racjonalizm i inne usystematyzowane doktryny za sobą. Polecam to samo zrobić z religią oświecenia, new age, guru, coachingów i rozwoju osobistego. Zostawić ją w świecie przeszłości – czyli tam, gdzie jej miejsce. Sprzedawcom złudzeń oderwanych od twardych realiów strzelmy wreszcie focha. 

.

Autor: Jarek Kefir

Witaj. 🙂 Moja strona utrzymuje się z darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach niewidach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę mówić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi. Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam płatnych treści. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG