Reklamy

Tag: czas

ZMIANA CZASU JEST BEZ SENSU, SZKODZI ZDROWIU I GOSPODARCE!

Wkrótce zmiana czasu z letniego na zimowy

W dniu 27 października 2019 przestawiamy zegarki z godziny 03:00 na 02:00. Wielu ludzi zastanawia się, czy jest jakikolwiek sens hołdowania temu dawnemu zwyczajowi. Zwłaszcza, że zmiana czasu nie jest obojętna dla organizmu człowieka jak i powoduje szereg innych komplikacji. Obywatele państw Unii Europejskiej postanowili zwrócić się do Parlamentu Europejskiego w celu zniesienia tej archaicznej praktyki. Niestety, ale prawie 4,5 miliona podpisów zostało „przemielonych”, czyli wyrzuconych do kosza.

Więc zmiana czasu pozostaje.

Mówimy teraz, że śpimy godzinę krócej, ale jest to bzdurą, ponieważ nikt nam żadnej godziny nie zabiera (ani nie oddaje w październiku). Doba ma zawsze 24 godziny. Podświadomy komunikat jest taki, że wszechmocny rząd i omnipotentna Unia Europejska mają władzę nawet nad czasem.

Jaki jest rezultat zmiany czasu z letniego na zimowy? Rano robi się godzinę wcześniej jaśniej, zaś wieczorem – godzinę wcześniej ciemniej. Powszechnie mówi się, że celem tej dziwacznej praktyki jest oszczędzanie energii elektrycznej. Jednak jest to nieprawda, ponieważ godzinę wcześniej robi się ciemno, więc wcześniej włączane jest oświetlenie elektryczne. Zużycie prądu wręcz wzrasta. Prawdziwym celem zmiany czasu jest to, by obywatele wydajniej pracowali rano, bo godzinę wcześniej jest jasno. Taki jest system, by pracować czy uczyć się wcześnie rano, I temu tylko służy zmiana czasu. A Obywatel ma się temu podporządkować i pracować wydajnie i bez szemrania, na bogactwo elity, za niskie wynagrodzenia. Bo pan Bóg mu wynagrodzi jego trudy w niebie, poza tym takie są prawa ekonomii, tak działa wolny rynek i w ogóle jest kryzys. Więc zasuwaj obywatelu wytrwale za niską pensję na ich miliardy, zakasaj rękawy i nie buntuj się.

Z punktu widzenia oszczędności energii, ludzkiej aktywności i zdrowia, nasłonecznienia jak i oszczędności energii, korzystna jest wręcz odwrotna zmiana czasu. Czyli na wiosnę zmiana czasu taka jak teraz (z 03:00 na 02:00), a w październiku taka jak na wiosnę (z 02:00 na 03:00), o ile w ogóle harce nad czasem mają sens. Jest też jeszcze jedna opcja. Otóż dla naszej długości geograficznej (Polska) korzystne byłoby także wprowadzenie czasu letniego na stałe. Więc widzicie, że to kolejna rzecz na świecie, która jest na odwrót. Zamiast pomagać, szkodzi. Jednak system to system, masz wydajniej pracować na Jeffa Bazosa, szefa Amazonu, rano, gdy o 05:00 wychodzisz z domu, by potem przez 10 godzin robić w jednym z jego magazynów na granicy ludzkiej wytrzymałości, bo takie narzucili normy.

.

Jakie są inne rezultaty zmiany czasu?

Czytaj dalej „ZMIANA CZASU JEST BEZ SENSU, SZKODZI ZDROWIU I GOSPODARCE!”

Reklamy
Reklamy

CZY MAMY WOLNĄ WOLĘ? A MOŻE WSZYSTKO JEST ZDETERMINOWANE?

Czy człowiek posiada wolną wolę?

A jeśli jej nie posiada, to czy wszystko jest zdeterminowane według jakiegoś tajemniczego, boskiego planu? Najpierw popatrz na poniższy obrazek i postaraj się w ciszy odpowiedzieć na te pytania:

.

Wolna wola a przebudzenie i oświecenie

Zwolennicy determinizmu, różnie pojmowanego (chrześcijański, ezoteryczny i inny) uważają, że wszystko jest zdeterminowane. Albo przez boży plan, albo przez jakąś bliżej nieokreśloną strukturę zarządzającą wszechświatem. Ta struktura jest różnie nazywana i opisywana, w zależności od doktryny. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość ma być zapisana na jakimś „twardym dysku” i od zawsze wiadoma.

Według poglądu non-duality, jesteśmy zdeterminowani w ogromnej części np przez programy rodowe (traumy rodowe, pamięć genetyczna), przez wychowanie, przez wydarzenia, jakie spotkały nas w przeszłości, i w końcu – przez okoliczności, z którymi spotykamy się obecnie. Jest to cała sieć zależności, wzajemnie się przeplatająca, mająca determinować praktycznie ponad 90% naszych myśli, przekonań, czynów. Cała reszta ma być we władaniu struktury, która jest ponad tymi wszystkimi determinującymi zależnościami, ponad czasem, przestrzenią, ponad materią. Ponad snem Samsary. Tę strukturę można nazwać „Bogiem”, gdyż ona jest wszystkim co jest, co było i co będzie. Jest to struktura duchowa, która przegląda się w śnie materii (Samsary) jak w lustrze. Bez ograniczającej materii nie miałaby ona właściwości ani nie rozpoznawałaby siebie. Po co to robi? to już na zawsze zostanie tajemnicą.

Ale naszą powinnością jest przejrzeć ten sen uwarunkowań i wyzwolić się z więzów świata materii. Różne doktryny nazywają to „zbudzeniem się ze snu.” Często jest to mylone z czymś odwrotnym – z illuminackim bądź ezoterycznym „oświeceniem”. Oświecenie nie oznacza zbudzenia, a wręcz przeciwnie. Oznacza ono maksymalne podkręcenie zdolności umysłu, czyli oznacza maksymalne zatopienie się w sen, ale już trochę ponad nim, ponad szarą masą. Jest to droga na szczyt, na którym w ostatecznym rozrachunku nie ma.. nic, a człowiek jest zupełnie sam. To dlatego mówi się, że nie ma szczęśliwych illuminatów. Czytaj dalej „CZY MAMY WOLNĄ WOLĘ? A MOŻE WSZYSTKO JEST ZDETERMINOWANE?”

Zmiana czasu jest bezsensowna, szkodzi zdrowiu i gospodarce. Po co ten cyrk?

Zmiana czasu na letni lub zimowy.. Po co ta niepotrzebna nikomu głupota?

Dziś w nocy z dnia 25 / 26 marca 2017 zmieniamy czas na letni. O godzinie 2 w nocy przestawiamy zegarki na godzinę 3. Dotyczy to oczywiście pociągów, nocnej komunikacji miejskiej, systemów informatycznych, infrastruktury, mediów i innych działów gospodarki pracujących bez przerwy. Oni muszą zmienić czas podczas pracy, my często zmieniamy dopiero rano. Lub robią to za nas nasze urządzenia, które mają automatyczną funkcję zmiany czasu. Sam pamiętam, na marginesie, jak jeszcze w latach 90-tych XX wieku mój dziadek wstawał o tej godzinie 2 w nocy i fizycznie przekręcał wskazówki zegarów, bo tak kazali w telewizorze.

Zmienianie czasu jest reliktem dawnej epoki. Obecnie reguluje ją jedna z dyrektyw Unii Europejskiej jak i rozporządzenie polskiego rządu. Apelowano do premier Szydło by nie przedłużała rozporządzenia zarządzającego zmianę czasu. Wygasało ono w 2016 roku. Jednak pomimo tych próśb, ponownie autoryzowano zmienianie czasu na kilka następnych lat. Coraz więcej ludzi i organizacji zadaje otwarcie pytanie, po co ta zmiana czasu jest przeprowadzana. Wg mnie to zwykły idiotyzm. Ale mało tego – ten idiotyzm, relikt poprzedniej epoki, ma szereg niekorzystnych skutków ubocznych.

Wymienię w skrócie niekorzystne skutki zmiany czasu, w punktach:

  1. Niekorzystny wpływ na zdrowie. Zegar biologiczny ulega rozregulowaniu. Ta godzina jednak ma znaczenie dla naszego organizmu. Tym, którzy cierpią na bezsenność, pogłębia objawy ich choroby. Sprzyja to wszystko m.in. incydentom kardiologicznym, psychiatrycznym, i innym.
    .
  2. Zdezorientowane są także zwierzęta domowe i gospodarskie, bo zmieniają się pory karmienia, spacerów i innych zabiegów wokół nich. Zmienia się także czas ciemności i czas dziennej jasności.
    .
  3. W przypadku zmiany czasu na zimowy w październiku, robi się godzinę ciemniej. Więc argument o oszczędzaniu energii elektrycznej jest gorzej niż nietrafiony. Jest on fałszywy. To oznacza także, że kradziona jest nam godzina światła słonecznego. Sprzyja to jesienno-zimowej chandrze czy wręcz depresji. Mniejsza jest ekspozycja na witaminę D3, której niedobory ma większość Polaków nawet latem. Niedobory tej witaminy, w tym te krytyczne, ma w zimie ponad 90% Polaków. Stąd polecam jej uzupełnianie w dawce 100 mcg (czyli 4000 IU – to inna jednostka) rano, razem z 200 mcg witaminy K2-MK7 wieczorem. Z kolej teraz zmieniając czas na letni, dłużej będzie jasno, co mnie bardzo cieszy, bo uwielbiam słońce i dzień. Godzina dnia, ukradziona w październiku, zostaje nam oddana. Jednak zostaje nam również ukradziona godzina snu. Jest to skutek uboczny, i trochę rozregulowuje zegar biologiczny.
    .
  4. jest to trochę tresowanie społeczeństwa. Państwo odgórnym nakazem każe ingerować Ci w coś tak stałego, jak czas. Komunikat dla podświadomości człowieka jest taki, że maszyneria administracyjna państwa jest tak silna i omnipotentna, że „słucha” się jej nawet czas. Urzędas z pieczątką, grający w pasjansa przez 3/4 czasu pracy, urasta w takich okolicznościach do roli Boga. To trochę żart, ale wiadomo.. 😉
    .
  5. Dodać należy komplikacje w nocnych pociągach. Część z nich albo staje w polu na godzinę (zmiana na zimowy), albo jest godzinę później na stacjach po przekroczeniu godziny 02:00 (przy zmianie na letni). W komunikacji miejskiej jest więcej problemów. Bo w przypadku zmiany czasu na zimowy niektóre kursy muszą być powtarzane – te z godziny 02:00. W przypadku zmiany czasu na letni, kursy z godziny 02:00 nie odbywają się. A niektóre linie mają kursy o godzinach: 23, 00, potem o 02, a potem dopiero o 04 i 05 rano. Jest to też oczywiście problem dla wszelkich systemów informatycznych i systemów infrastruktury, które z racji swojej natury działają cała dobę, 365 dni w roku. W przypadku nocnych zmian w przedsiębiorstwach, ludzie pracują albo 7 godzin, albo 9 godzin w zależności od tego jaka to zmiana czasu.

Jaki czas panuje więc w Europie i po co mamy go zmieniać?

Nawiasem mówiąc, nakazywanie ludziom by pracowali w nocy to typowe dla kapitalizmu barbarzyństwo, rujnujące ludziom zdrowie w piorunującym tempie. Ludzie pracujący na 4-brygadówce mają taką „zmianę czasu” co kilka, kilkanaście dni. Ogólnie, ta zmiana czasu to jedna wielka głupota, idiotyzm, bezsens, i powinno to być szybko zniesione. Czechy jakiś czas temu zwróciły się do organów Unii Europejskiej, by, uwaga, uwaga – ustalili, jaki w Europie obowiązuje czas. No comments.

Jeszcze w temacie czasu.. Jedna z teorii 😉 Otóż czy zauważyliście w ostatnich latach, że dni, tygodnie, miesiące i lata płyną szybciej niż kiedyś? Ma to nie mieć związku z naszym starzeniem się, a z tym, że czas się.. kurczy. Dawna doba trwa oczywiście te 24 godziny, godzina – 60 minut, a minuta – 60 sekund itp itd. Ale te jednostki czasowe nie są już tak długie jak kiedyś, uległy skompresowaniu, skróceniu. Pisałem o tym w felietonie poniżej:
Też widzisz że czas przyspieszył?! Dni i lata lecą szybciej niż kiedyś?

Autor: Jarek Kefir
.

jarek kefir
Czy wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej istnienie finansowo, poprzez darowiznę? Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Zmiana czasu: bezsensowna, szkodliwa dla zdrowia i gospodarki

Dziś w nocy z dnia 29 / 30 października 2016 zmieniamy czas na zimowy. O godzinie 3 w nocy dnia 30 października 2016 przestawiamy zegarki na godzinę drugą. Dotyczy to oczywiście pociągów, nocnej komunikacji miejskiej, systemów informatycznych, infrastruktury, mediów i innych działów gospodarki pracujących bez przerwy. Sam pamiętam, na marginesie, jak jeszcze w latach 90-tych XX wieku mój dziadek wstawał o tej godzinie 3 w nocy i fizycznie przekręcał wskazówki zegarów, bo tak kazali w telewizorze.

Zmienianie czasu jest reliktem dawnej epoki. Obecnie reguluje ją jedna z dyrektyw Unii Europejskiej. Coraz więcej ludzi i organizacji zadaje otwarcie pytanie, po co ta zmiana czasu jest przeprowadzana. Wg mnie to zwykły idiotyzm. Ale mało tego – ten idiotyzm, relikt poprzedniej epoki, ma szereg niekorzystnych skutków ubocznych. Wymienię je w skrócie, w punktach:

zmiana-czasu

  1. niekorzystny wpływ na zdrowie. Zegar biologiczny ulega rozregulowaniu. Ta godzina jednak ma znaczenie dla naszego organizmu. Jeden z blogerów parentingowych (Blog Ojciec) żartował, że rodzice dostają wraz ze zmianą czasu godzinę.. niczego. Bowiem dzieci i tak wstaną o tej samej porze, wcześnie rano. I potem w poniedziałek, niewyspany dorosły idzie do pracy. Tym, którzy cierpią na bezsenność, pogłębia objawy ich choroby. Sprzyja to wszystko m.in. incydentom kardiologicznym, psychiatrycznym, kryminalnym.
    .
  2. zdezorientowane są także zwierzęta domowe i gospodarskie, bo zmieniają się pory karmienia, spacerów i innych zabiegów wokół nich. Zmienia się także czas ciemności i czas dziennej jasności.
    .
  3. robi się godzinę wcześniej ciemniej. Więc argument o oszczędzaniu energii elektrycznej jest gorzej niż nietrafiony. To oznacza także, że kradziona jest nam godzina światła słonecznego. Sprzyja to jesienno-zimowej chandrze czy wręcz depresji. Mniejsza jest ekspozycja na witaminę D3, której niedobory ma większość Polaków nawet latem. Niedobory tej witaminy, w tym te krytyczne, ma w zimie ponad 90% Polaków. Stąd polecam jej uzupełnianie w dawce 100 mcg (czyli 4000 IU) rano, razem z 100 mcg witaminy K2-MK7 wieczorem.
    .
  4. jest to trochę tresowanie społeczeństwa. Państwo odgórnym nakazem każe ingerować Ci w coś tak stałego, jak czas. Komunikat dla podświadomości człowieka jest taki, że maszyneria opresji administracyjnej państwa jest tak silna i omnipotentna, że „słucha” się jej nawet czas. Urzędas z pieczątką, grający w pasjansa przez 3/4 czasu pracy, urasta w takich okolicznościach do roli Boga. To trochę żart, ale wiadomo.. 😉

Dodać należy komplikacje w nocnych pociągach. Część z nich albo staje w polu na godzinę, albo jest godzinę za wcześnie na stacjach. W komunikacji miejskiej jest więcej problemów, bo niektóre kursy muszą być powtarzane – te z godziny 02:00. Jest to też oczywiście problem dla wszelkich systemów informatycznych i systemów infrastruktury, które z racji swojej natury działają cała dobę, 365 dni w roku. W przypadku nocnych zmian w przedsiębiorstwach, ludzie pracują albo 7 godzin, albo 9 godzin w zależności od tego jaka to zmiana czasu.

Nawiasem mówiąc, nakazywanie ludziom by pracowali w nocy to typowe dla kapitalizmu barbarzyństwo, rujnujące ludziom zdrowie w piorunującym tempie. Ludzie pracujący na 4-brygadówce mają taką „zmianę czasu” co kilka, kilkanaście dni. Ogólnie, ta zmiana czasu to jedna wielka głupota, idiotyzm, bezsens, i powinno to być szybko zniesione. Czechy jakiś czas temu zwróciły się do organów Unii Europejskiej, by, uwaga, uwaga – ustalili, jaki w Europie obowiązuje czas. No comments.

Jeszcze w temacie czasu.. Jedna z teorii 😉 Otóż czy zauważyliście w ostatnich latach, że dni, tygodnie, miesiące i lata płyną szybciej niż kiedyś? Ma to nie mieć związku z naszym starzeniem się, a z tym, że czas się.. kurczy. Dawna doba trwa oczywiście te 24 godziny, godzina – 60 minut, a minuta – 60 sekund itp itd. Ale te jednostki czasowe nie są już tak długie jak kiedyś, uległy skompresowaniu, skróceniu. Pisałem o tym w felietonie poniżej:
Też widzisz że czas przyspieszył?! Dni i lata lecą szybciej niż kiedyś?

Autor: Jarek Kefir
.

jarek kefir

Czy wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej istnienie finansowo, poprzez darowiznę? Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:
Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna
Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282
Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

TEŻ WIDZISZ ŻE CZAS PRZYSPIESZA?! TO TAJEMNICZE ZJAWISKO WCIĄŻ NIE MA WYTŁUMACZENIA!

Przedstawię Ci kolejną ciekawą teorię dotyczącą naszej rzeczywistości. Jest ona po prostu niesamowita. Teoria ta dotyczy zjawiska przyspieszenia czasu. Czas ma mijać dużo szybciej niż kiedyś. Owszem, minuta trwa nadal 60 sekund, godzina trwa nadal 60 minut, doba trwa nadal 24 godziny.

Jednak dzisiejsza minuta wcale nie równa się minucie sprzed np 100 lat. Dzisiejsza doba trwa zwyczajnie krócej. Mniej możemy zrobić i dokonać, niż w ciągu doby sprzed dekad. Nasze zegary i kalendarze nadal odmierzają standardowe jednostki czasowe, jednak czas miał się skurczyć.

Z tym że zastrzegam, jest to tylko teoria, i z jej obiektywnym potwierdzeniem jest różnie. Jedni będą argumentować za jej prawdziwością, zaś inni będą przytaczać argumenty na pozór racjonalne, zaprzeczające tej teorii. Ja jak zawsze – jestem ciekawy świata, ale niczego nie twierdzę na sto procent, zaś ostateczny osąd zawieszam.

czy czas przyspiesza

Autorzy strony łączącej chrześcijańskie prawosławie z teoriami ezoterycznymi („Bractvo Spasa” – link) przytaczają kilka przykładów na potwierdzenie tej teorii. W zakonach prawosławnych w Grecji czy na Ziemi Świętej od wieków są ustalone pewne rytuały, np napełnianie oliwą lamp czy czas modlitw. Teraz ze względu na skrócenie jednostek czasu, widać niekompatybilność tych dawnych procesów z czasem dzisiejszym. Zwyczajnie nie mogą oni zmieścić się w szybciej biegnącym czasie.

O skróceniu czasu ma informować Pismo Święte Nowego Testamentu, ale jak wiemy, biblię można interpretować w najróżniejszy możliwy sposób. Katolicy, protestanci, tzw. „chrześcijanie biblijni„, prawosławni, chrześcijańscy gnostycy, okultyści, new age’owcy – każdy z tych nurtów interpretuje biblię na swój sposób. Oto ten cytat:

Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi … Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie. Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz ze względu na wybranych ów czas zostanie skrócony
(Mt 24: 7-22).

Boże Narodzenie symbole

Jeden z prawosławnych mistyków i wizjonerów również wspomina o skróceniu czasu. Z tym, że on wali z grubej rury, mówi o tym wprost, a nie metaforycznie jak biblia. Mistyk ten to św Nil Mirotocziwyj (pisownia rosyjska – Нил Мироточивый):

Dzień będzie się obracał jak godzina, tydzień jak dzień, miesiąc jak tydzień i rok jak miesiąc

Także rosyjski filozof, Aleksiej Fiodorowicz Łosiew wspomina o tym wprost i z pominięciem skomplikowanych i wieloznacznych metafor typowych dla biblii. Oto jego słowa:

Rozpatrując czas pod względem jego istoty, jak został on nam dany w żywym doświadczeniu, możemy stwierdzić pewną zasadniczą niestabilność, typową dla istoty czasu. Jest ona niejednolita, ściśliwa, rozszerzalna, całkowicie względnie i warunkowo.. Od 1914 roku czas jakby zgęstniał i zaczął biec szybciej. Apokaliptyczne oczekiwania tłumaczy się właśnie zgęstnieniem czasu

Z jakiegoś powodu procesy życiowe na Ziemi miały ulec spowolnieniu. Oddychać mamy wolniej, wolniej mają bić nasze serca i zachodzić inne procesy życiowe. Dzięki temu w każdej minucie robimy o ileś procent mniej zadań, niż nasi przodkowie. W związku z tym zmieniło się nasze subiektywne postrzeganie rzeczywistości. W naszym postrzeganiu, które jak wiemy jest bardzo subiektywne, czas biegnie więc szybciej.

czas przyspiesza

Białoruski naukowiec, Wiktor Józefowicz Wiejnik, mówi o tym, że nasza ziemska cywilizacja się po prostu starzeje. Przytacza on przykład niemowląt i małych dzieci, dla których czas płynie bardzo, bardzo powoli. Istotnie tak jest. Gdy powiesz małemu dziecku, że będzie musiało znosić jakąś niedogodność „tylko tydzień„, to ono będzie przerażone. Bo dla niego tydzień mija tak, jak dla jego 40-letniego rodzica pół roku.

Dla człowieka starszego czas przyspiesza. Dla niego tydzień mija jak tydzień, a po pewnym czasie – jak dzień. O tym właśnie mówią autorzy strony Bractvo Spasa. Wspominają także szybkość procesów życiowych i ich „rozmach„, wielkość. I odnoszą to do wieku naszej planety. Dla dzieci rodzice wydają się wielkoludami, zaś świat wydaje się ogromny, niezmierzony, niezbadany. W przypadku wieku Ziemi dawniej też wszystko było ogromne.

Dinozaury wielkie jak budynki, trawy (skrzypy) wielkie jak dzisiejsze drzewa, i dawni ludzie opisywani przez biblię. Czyli tzw Nephilim, którzy byli gigantami, olbrzymami. Ponoć do dziś odnajduje się ich szkielety, a tradycyjna archeologia ukrywa to przed ludźmi. Na YT można znaleźć mnóstwo filmów kręconych podczas takich wykopalisk archeologicznych.

Ezoterycy i okultyści mówią o tym, że przed dekadami nasz Układ Słoneczny, a więc i Ziemia, weszły w jakieś potężne oddziaływania energetyczne. Są one związane z przemianami, jakie odbywają się obecnie na Ziemi i w kosmosie. Wszak czołowym założeniem doktryny New Age jest jakaś wielka, globalna przemiana – Era Wodnika. Związana jest ona z nowymi, rewolucyjnymi doktrynami, filozofiami, energiami, ale też z postępem technologicznym i informacyjnym. Nawiasem mówiąc: wielu zwolenników „matki natury” zafiksowanych na punkcie new age (tzw. „eko-gajanizm„) lekceważy potężny wpływ technologii, przemysłu i informacji na te zmiany.

czy czas przyspiesza 1

Istnieje też teoria mówiąca o wpływie Wielkiego Zderzacza Hadronów (LHC) w CERN w Szwajcarii na czas i linie czasowe. Wg niej, LHC opóźnia zmiany jakie mają miejsce na świecie poprzez wpływ na czas – jego zakrzywianie. Wg innego wariantu tej teorii, LHC w CERN przyspiesza te procesy, a Ziemia ma być opóźniona o kilkaset tysięcy lat. Ostatnie przebiegunowanie (rotacja biegunów magnetycznych) spóźnia się właśnie o te setki tysięcy lat.

Minusem działania LHC w CERN ma być wpływ na wzrost częstotliwości Schumanna i innych komponentów biorytmu planety. Wielu ludzi nieprzystosowanych po prostu tego nie przeżyje. Od wielu lat wzrasta śmiertelność na zawały serca, udary i inne nagłe incydenty zdrowotne. Od wielu, wielu lat rządowe organizacje zajmujące się badaniami statystycznymi nie publikują tego typu danych.

Dobrze, przedstawiłem Wam pewną teorię dotyczącą czasu (spiskową, a jakże! 😉 ) i jestem ciekaw Waszego zdania. Zapraszam do dyskusji. Czy wg Was, czas też nagle przyspieszył? A może da się to racjonalnie wytłumaczyć, np starzeniem się naszych organizmów i inną percepcją?

Materiały źródłowe:
Dlaczego dni i lata tak szybko przelatują? [POL]
Почему дни и годы так быстро пролетают? [RU]

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.com/wsparcie/

  

 

DLACZEGO NASA OMIJA I BOI SIĘ KSIĘŻYCA?! TAJEMNICZA ZAGADKA LINII CZASOWYCH

Dlaczego NASA lub Elon Musk ze Space X wciąż mówią o locie na Marsa a nawet na ożywieniu tej planety, jednak nie mówią nic o księżycu? Dlaczego od wielu dekad nie lata się na księżyc? Przecież już możemy. Czasy misji Apollo to przy dzisiejszej technologii prehistoria. Jaką więc zagadkę skrywa księżyc?!

Przedstawiam ciekawy artykuł o liniach czasowych i różnicach związanych z czasem poszczególnych planet, a czasem solarnym.

Czym jest teraźniejszość? Teraźniejszość.. nie istnieje dla natury tego Układu Słonecznego jak i być może dla Wszechświata. Ale tego nie wiemy, bo i skąd? Teraźniejszość to trwający nieskończenie małą (bliską zero) jednostkę czasową ciągły przeskok między przeszłością a przyszłością. To tak, jak by nieskończenie mały wagonik kolejowy non stop poruszał się po torze. Za wagonikiem – przeszłość. Przed wagonikiem – przyszłość.

Jednak tu występuje pewien paradoks.. Bowiem teraźniejszość i życie teraźniejszością, a nie przeszłością czy przyszłością, jest niezwykle ważne dla naszej psychiki i duchowości. Mówią o tym wszyscy mistrzowie duchowi różnych epok. Jeśli żyjesz przeszłością – jesteś zgorzkniały, pełno w Tobie niechęci i rozgoryczenia. Jeśli żyjesz przyszłością – pełno w Tobie strachu, obaw, niepewności. Żyjąc przeszłością lub przyszłością, nie żyjesz, jesteś umarłym za życia.

Fallen moon and stars

Teraźniejszość więc wydaje się być.. nicością, próżnią, jednak łaknie jej psychika i duch. Dlaczego? Bodaj Osho mówił, że Bóg jest tą nicością, stanem równowagi, homeostazy. Żyjemy więc w środowisku które jest pędem, entropią, chaosem. Mamy dążyć więc do stanu spokoju i równowagi? Jak Wy to widzicie?

Wielką tajemnicą wszechświata jest to, że nie istnieje żadna cząsteczka czasu zawierająca w sobie teraźniejszość. Bowiem w każdej cząsteczce czasu natychmiast zawarta jest przeszłość. Wąski, bo ograniczony przed tysiącami lat do 10% umysł człowieka nie jest w stanie tego pojąć. Dlatego dzieli czas na trzy frakcje: przeszłość, teraźniejszość, przyszłość. To ludzki umysł (ograniczony, pozbawiony kontaktu z sercem i Stwórcą – duchem) wymyślił czas.

Czas w naturze nie istnieje. Wygląda to jak plansza gry. Otóż plansza, wydarzenia na niej i pionki są stale te same. Zmieniają się jedynie gracze. Stale odgrywają one te same wydarzenia, choć w rozmaitych konfiguracjach. Weźmy np szachy. Wyliczono komputerowo, że są setki tysięcy lub nawet miliony możliwych wariantów 10 pierwszych ruchów na szachownicy. Nie pamiętam dokładnej liczby ale nie o to chodzi.

Wstęp: Jarek Kefir


Cytuję: „W celu zrozumienia, czym są linie czasu, musimy odwołać się do misji Apollo, które w roku 1969 zaczęły dostarczać geologiczne próbki z Księżyca. Kiedy do Kosmicznego Centrum Johnsona dotarły pierwsze próbki księżycowe, poddano je tam kwarantannie, przeprowadzając w międzyczasie testy mające określić, czy stanowią one zagrożenie dla ziemskiego środowiska.

Zarówno rośliny, jak i zwierzęta poddano działaniu lub wstrzyknięto im wodny roztwór zawierający drobno zmielone skały księżycowe. W jednym z tych testów takim księżycowym roztworem podlano nasiona kukurydzy i fasoli. Nasiona wykiełkowały i rośliny zaczęły rosnąć w przyspieszonym tempie, jednocześnie wykształciły genetyczne deformacje i rakowaciały.

Początkowo przypuszczałem, że księżycowe próbki przyspieszą wzrost roślin, nie brałem jednak pod uwagę możliwości genetycznych deformacji lub rakowacenia. Tak więc to odkrycie było, skromnie mówiąc, szokujące.

Dziś NASA zaprzecza wynikom tamtych testów i utrzymuje, że u żadnej rośliny oraz zwierzęcia, które poddano działaniu lub którym wstrzyknięto księżycowy roztwór, nie zaobserwowano jakichkolwiek ujemnych skutków, podkreślając jednocześnie, że księżycowy roztwór przyspieszył wzrost roślin.

Te drastyczne skutki wystąpiły naprawdę i powinny były zablokować program kosmiczny. Powinniśmy byli wrócić do desek kreślarskich, aby opracować naukowe techniki uzyskiwania danych o środowisku innych planet, które byłyby efektywne i bezpieczne, ale tak się nie stało. Wszystko potoczyło się swoim torem i nadal tak się dzieje.

Einstein powiedział kiedyś, że w każdym poruszającym się układzie czas jest inny i tak rzeczywiście jest, ale co to dokładnie znaczy? Niestety, Einstein patrzył na wszechświat w kategoriach liniowych proporcji, co z kolei ograniczyło nasze widzenie i rozumienie wszechświata oraz to, co starał się nam przekazać. Liniowe proporcje są z całą pewnością potrzebne nam do budowy domu, ale kiedy rozważamy fundamentalne prawa wszechświata, te same liniowe proporcje pakują nas w kłopoty, gdy chcemy zrealizować nasze ambicje, budując załogową bazę na Księżycu lub kolonizując inną planetę.

Planety, księżyce i gwiazdy mają wspólne nieliniowe zależności, w które włączone są linie czasu, co oznacza, że księżycowy czas biegnie znacznie szybciej od ziemskiego. Tak więc wygląd Księżyca takiego, jakim go widzimy, należy w rzeczywistości do historii Księżyca lub jego przeszłości istniejącej w naszej ziemskiej teraźniejszości.

Ponieważ czas jest inny na Księżycu, Księżyc dynamicznie wypada z synchronizacji z naszym ziemskim środowiskiem. Podstawy dynamik wpływających na formę i funkcje księżycowego materiału różnią się znacząco od podstaw dynamik rządzących formą i funkcją ziemskiego materiału.

Należy podkreślić, że pomiędzy Ziemią i Księżycem istnieje różnica energii w odniesieniu do podstaw energetycznych wpływających na formę i funkcjonowanie struktury fizycznej. Materiały księżycowe mają wyższy stosunek energii w odniesieniu do jednostki masy niż ziemskie. W rezultacie Księżyc ma zniekształcający wpływ na Ziemię, a księżycowe materiały na dynamikę ziemskiej flory i fauny.

Wydaje się nam, że jedynym, co nas oddziela od Księżyca, jest pewien dystans liniowy, podobnie jak odległość między dwoma miastami, mierzony w milach lub kilometrach, ale w rzeczywistości tak nie jest.

Dlaczego więc ignorujemy linie czasu i zachowujemy się, jakby one nie istniały?
Na początek ktoś powinien wyjaśnić, dlaczego agencje rządowe ukrywają tę istotną informację nie tylko przed społeczeństwem, ale i przed naukowcami i inżynierami z NASA – informację decydującą o budowie załogowej bazy na Księżycu lub kolonizacji innej planety.

Obecnie mówimy o załogowych wyprawach na Marsa i rozważamy możliwość wykorzystania marsjańskiej wody do zaopatrywania członków wyprawy. Jeśli Mars nie jest zsynchronizowany z Ziemią, to marsjańska woda nie będzie zsynchronizowana z biologiczną chemią członków wyprawy. Tak więc pozorna lub rzeczywista czystość marsjańskiej wody nie jest problemem lub kwestią, ale podstawy dynamiki wody, które będą ostatecznie wpływać na zdrowie i bezpieczeństwo członków wyprawy.

To element czasu związany z koncepcją linii czasu stanowi bardzo realny i poważny problem. Gdyby wiedziano, że załogowa wyprawa na Marsa pozostaje obecnie poza naszymi możliwościami, zaś założenie załogowej bazy na Księżycu jest obecnie niewykonalne ani nawet sensowne, wówczas finansowanie programu kosmicznego uległoby znacznemu ograniczeniu. Bez radykalnego postępu w nauce i technice działalność NASA może ostatecznie zostać zakończona.

Potrzebujemy całkowicie nowego podejścia do programu kosmicznego, poczynając od podstawowych naukowych zasad rządzących czasem i przestrzenią, co oznacza, że musimy zacząć od pierwszego pola i posuwać się dalej o tyle pól, na ile pozwoli postęp.
Różnice linii czasu
Linie czasu nie są jakimś tam zwariowanym pomysłem, ale realnie istniejącą przeszkodą dla załogowych wypraw poza granice naszej planety.

Linie czasu wiążą się z różnicami energetycznymi w stosunku do leżącej u podłoża siły energii wpływającej na formę i funkcjonowanie wszystkich fizycznych struktur. Nie jest to koncepcja łatwa do opanowania, ale jest kluczowa dla naszych astronautów, jeśli mają przeżyć oddziaływanie środowiska innej planety.

Wielu ludzi zakłada, że wiemy, czym jest energia. W rzeczywistości tak do końca tego nie wiemy. Przyrównujemy energię do siły oporu, jako że czynnik oporu ogranicza wydajność każdego napędzanego paliwem zmotoryzowanego układu. Uważamy, że bez energetycznej siły oporu niemożliwe jest utrzymanie przepływu energii koniecznej do podtrzymywania naszego ludzkiego przemysłu. Jeśli mylimy się co do tego i energia nie jest siłą oporu, ale dynamiczną podstawową nieoporową siłą, która ciągle narasta, wówczas nietrudno dojść do wniosku, że konsumpcja paliw w formie płynnej, gazowej i stałej nie dostarcza nam w rzeczywistości żadnej energii.

Każdym elementem naszego fizycznego świata rządzą linie czasu – różnice w podstawowej energii podtrzymujące i zapewniające trwanie całej fizycznej materii. Bez tych różnic linii czasu nic by się nie działo i nie byłoby fizycznej materii.

Forma i funkcje fizycznej struktury są determinowane przez dynamiczne różnice podstawowej energii wszechświata w kategoriach Nieliniowego Przyspieszenia Częstotliwości Pola Czasu (Nonlinear Time Field Frequency Acceleration; w skrócie NTFFA.). NTFFA przyspiesza i opóźnia jednocześnie w przeciwnych kierunkach, co pozwala na istnienie linii czasu.

Udało się nam przekonać siebie samych, że wszechświat ma strukturę liniową, w której możemy mierzyć proporcje wszechświata metrowym liniałem bez brania pod uwagę dynamicznej natury wszechświata lub jednoczesnych zależności czasu i przestrzeni.

Czy opóźnienia w przekazach radiowych pomiędzy kontrolą na Ziemi a załogą w przestrzeni kosmicznej są następstwem odległości liniowej, czy też wynikają z różnicy samego czasu? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo ważna, jeśli mamy zrozumieć prawdziwą naturę czasu i przestrzeni, jako że w naturze i własnościach wszechświata nie ma niczego, co byłoby statyczne.

Każda interakcja pomiędzy dwoma lub więcej układami obejmuje zróżnicowanie linii czasu w odniesieniu do zróżnicowania występującego w energii będącej podstawą każdego układu oddziałującego na dynamikę pozostałych układów. Każdy układ wszechświata pozostaje w relacji ze stanem wszechświata, ponieważ układ odniesienia determinuje relacje wszystkich układów będących z nim w związku, ale zależność wszystkich układów nie jest ograniczona do stanu wszechświata pozostającego w relacji do pojedynczego układu odniesienia.

Istnieje szczególny stan wszechświata związany z każdym układem wynikający z różnic w liniach czasu. Wszystkie stany wszechświata związane z różnymi układami istnieją równocześnie, przy czym te różne układy istnieją także w pojęciu przeszłych lub przyszłych stanów pozostających w relacji do układu odniesienia. Tym, co musimy zrozumieć, jest to, że wszechświat nie jest zbudowany liniowo ani liniowo napędzany. Nie możemy stosować statycznych pojęć odniesienia do dynamicznego układu. Zarówno czas, jak i przestrzeń zmieniają się w sposób ciągły za sprawą dynamicznej natury siły utrzymującej wszechświat.

Linie czasu zamykają nas w określonym stanie wszechświata w relacji do zunifikowanego stanu pola naszej planety. Ten zunifikowany stan pola nie koresponduje z polem żadnego innego układu, jako że każdy układ koresponduje z nieabsolutnym układem i/lub stanem wszechświata.
To, jak to się ma do naszej sytuacji, jest bardzo proste – musimy tak dostosować naszą percepcję, by pasowała do rzeczywistej natury wszechświata, a nie liczyć na to, że to wszechświat dostosuje się do z góry przez nas założonych koncepcji.

Natychmiastowa łączność
Jeśli chcemy założyć na Księżycu załogową bazę, musimy określić metodę, przy pomocy której dotrzemy jednakowo do odnośnych linii czasu, przez co będziemy mogli ustanowić drogę dostępu zgodną z egzystencją załogi wyprawy. To oznacza, że pomyślne założenie załogowej bazy na Księżycu nie jest dostępne i nie będzie nawet widzialne przez tych, którzy zostaną na Ziemi, jako że będzie istniała określona różnica między liniami czasu i/lub przerwa pomiędzy bazą księżycową a centrum kontroli na Ziemi.

Tak więc należy opracować nowe metody łączności, które pozwolą na natychmiastowe porozumiewanie się poprzez linie czasu. Pozwoli to na natychmiastowe komunikowanie się z dowolnym punktem w czasie i przestrzeni odpowiadającym przeszłym i/lub przyszłym stanom wszechświata.
Niektórzy nazywają to „komunikacją grawitacyjną”. Grawitacja ma charakter natychmiastowy. Grawitacja nie ma prędkości i z tego powodu nie można wykryć grawitonów lub fal grawitacyjnych. Grawitacja jest po prostu stanem pola określonego przez stanowiącą podłoże siłę energii utrzymującą dynamikę każdego układu zunifikowanych pól.

W celu zrozumienia natychmiastowej natury wszechświata i lepszego rozumienia linii czasu należy ponownie rozważyć nasze poglądy na prędkość światła – to, że liniowy ruch światła można mierzyć metrowym przymiarem i zegarem. Udało się tu ustalić, że prędkość światła koresponduje z czasem, w jakim światło pokonuje odległość jednego metra, który wynosi 1/299792458 sekundy.

Założenie, że każda z 299792458 części sekundy ma dokładnie taką samą długość liniowego trwania, jest błędne. To oznacza, że stosujemy pojęcia statyczne i zakładamy, że każda część sekundy ma wartość absolutną.

Na podstawie takiej oceny błędnie definiujemy „c” jak uniwersalną stałą, która w rzeczy samej określa nasze postrzeganie wszechświata. To pozwala nam na pomiar własności wszechświata w kategoriach lat świetlnych, mimo iż nie ma żadnych lat świetlnych ani żadnych liniowych lat, które można by policzyć.

Podobnie odnosimy się do milionów i miliardów lat w stosunku do wieku naszej planety Ziemi i do milionów i miliardów lat w stosunku do rozmiaru i wieku wszechświata, pomijając symultaniczną naturę wszechświata.

Linie czasu nie korespondują z linearnym trwaniem czasu, ale z różnicami Nieliniowego Przyspieszenia Częstotliwości Pola Czasu (NTFFA.). Przeszłość i przyszłość nie istnieją w kategoriach trwania liniowego, ale w kategoriach symultanicznego stanu wszechświata, w którym linie czasu przybierają określone znaczenie. Stąd koncepcja natychmiastowych transformacji jest nie tylko jedną z możliwości, ale podstawową cechą wszechświata.

Percepcja czasu
Istnieje potrzeba ponownego rozważenia obecnego postrzegania czasu, jako że nasze odniesienie do czegoś co wydarzyło się 10 lub 20 lat temu, ustawia mentalne ramy odniesienia, w których myślimy w kategoriach linearnych okresów, nie zdając sobie sprawy, że nie ma żadnych linearnych lat, które można by policzyć.

To powinno być oczywiste, kiedy robimy odniesienia do wieku wszechświata odpowiadającego miliardom lat i rozważamy możliwość wykonania zdjęcia dawnego stanu za pomocą teleskopu. Sądzimy, że możemy zajrzeć w przeszłość spoglądając w odległe od Ziemi regiony i zrównując odległość z czasem.

Niestety, czas nie koresponduje z linearnym okresem lub linearną odległością. Czas jest w swojej istocie kluczowym czynnikiem wpływającym na stan wszechświata. Pod tym względem czas determinuje symultaniczną naturę wszechświata w kategoriach przyczyny i skutku. Jeśli czas jest inny dla każdego układu w stanie ruchu, to powinno być oczywiste, że wszystkie układy muszą egzystować jednocześnie, aby mogły istnieć w granicach pojedynczego jednolitego układu pola. I skoro każdy z układów istnieje w zunifikowanym układzie pola, wszystkie stany wszechświata muszą zachodzić jednocześnie, aby mogły w ogóle istnieć.

Tak więc nasza percepcja wszechświata powinna korespondować z symultanicznym stanem wszechświata, przy czym czas przyspiesza symetrycznie w kierunku centrum pola i spowalnia izometrycznie w przeciwnym kierunku. Już samo to pozwala na istnienie przestrzeni w relacji do stanu wszechświata pozostającego w relacji do układu odniesienia.

U tym ujęciu każdy układ jest oddzielony różnicą linii czasowej a nie linearną odległością. Nasza próba wykorzystania linearnych proporcji do wymiarów przestrzeni prowadzi do błędnej percepcji oraz/lub pojęcia czasu i przestrzeni. Chociaż nie każdemu może się to wydać oczywiste, właśnie to nie pozwala nam posuwać się do przodu. Wygląda na to, że ugrzęźliśmy w trybie linearnym.

Masa i energia
Mamy tendencję do stawiania znaku równości między energią i masą, pomijając fakt, że stosunek energii do jednostki masy nie jest taki sam dla wszystkich materiałów. Po prostu, przyjmujemy, że większa masa oznacza większą energię. W bardzo ogólnym znaczeniu ma to sens, ale jest dalekie od dokładnego szacunku stosunku energii w odniesieniu do jednostki masy.

W relacji do sprawczej siły energii, postrzeganej przez nas jako NTFFA, mniejsza masa podobnego materiału ma wyższy stosunek energii na jednostkę masy. W kategoriach pojedynczej atomowej struktury wodór ma najwyższy stosunek energii do jednostki masy spośród wszystkich znanych pierwiastków. To oznacza, że wodór powinien by postrzegany jako najbardziej energetyczny materiał wszechświata.

To właśnie za sprawą wysokiego stosunku energii do jednostki masy wodór stanowi w przybliżeniu 75 procent fizycznej masy wszechświata. Linie czasu wodoru przebiegają znacznie szybciej niż u jakiegokolwiek innego pierwiastka, stąd wodór jest po prostu bardzo szybkim pierwiastkiem. Ponieważ wszechświat ma naturę symultaniczną i wodór jest bardzo przyspieszany, stąd znacznie większa proporcja wodoru niż jakiegokolwiek innego pierwiastka. Wodór jest zatem najmniej opornym pierwiastkiem wszechświata.
Dystorsje Słońce-Ziemia
Jeśli przyjrzymy się linii czasu Słońca w stosunku do linii czasu Ziemi, dojdziemy do wniosku, że Słońce, środek solarnego pola, posiada niesłychanie wysoki stosunek energii do jednostki masy skupionej w jego jądrze.

Różnica linii czasu pomiędzy Ziemią i Słońcem jest ogromna i ciągle rośnie. Już samo to zapewnia istnienie przestrzeni między Ziemią i Słońcem.
Wraz ze wzrostem różnicy linii czasu rośnie opór Ziemi wobec pola solarnego. Słońce staje się mniej oporne na dalszy wzrost energii w szybszym tempie niż Ziemia.

Względny przyrost oporu wobec pola solarnego zwiększa średnią temperaturę Ziemi w stosunku do Słońca pozostającego w relacji do Ziemi.
Jeśli weźmiemy pod uwagę to, że istnieje symultanicznie stan wszechświata pozostającego w relacji do Słońca, wówczas będziemy mogli uświadomić sobie, że jesteśmy obiektem oddziaływania historycznego aspektu solarnej masy w relacji do symultanicznego stanu wszechświata pozostającego w relacji do Ziemi.

Na tej podstawie możemy uzyskać lepsze wyczucie różnicy linii czasu i tego, co może ona oznaczać dla naszego przyszłego życia, jako że obecnie wydaje się, że jesteśmy źle przygotowani do konsekwencji nieuniknionych słonecznych burz.

Musimy zdawać sobie sprawę, że wpływaliśmy i wpływamy na nasze relacje ze Słońcem w rezultacie wytwarzania efektów dystorsyjnych, które zakłócają jednorodność ziemskiego pola i wpływają na różnicę linii czasu Ziemia-Słońce.

Nie ma bardziej radykalnej metody zakłócania ziemskiego pola niż detonowanie bomby jądrowej, ponieważ wybuch jądrowy nie wyzwala w rzeczywistości żadnej energii w kategoriach NTFFA, ale redukuje energię pola poprzez proces dystorsji.

Tak więc ważne są nie tylko linie czasu, ale również ich stabilność, przy czym należy oczywiście zdawać sobie sprawę z tego, że wszystkie różnice linii czasu dzielą niejednorodną zależność i chociaż wszystkie one mają dynamiczny charakter, ważne jest, aby te dynamiczne różnice pozostawały stabilne, co oznacza, że zmiany muszą zachodzić płynnie i nie powinny zawierać nieregularnych skoków i wstrząsów.

Wydaje się, że nie rozumiemy, iż zniekształcające efekty nie tylko wpływają na strukturę dynamiki Ziemi, ale również na stanowiącą podłoże dynamikę solarnej masy i solarnego pola. To, dlaczego jest to tak błędnie rozumiane, wynika ze współczynnika różnic linii czasu, jako że różnice linii czasu skrywają te efekty.

Jeśli wpływamy na przyszłą kondycję Słońca, nie będziemy wiedzieli dokładnie, jaka wystąpi reakcja, dopóki do niej nie dojdzie. W rezultacie bardzo łatwo jest nie zawracać sobie tym głowy w tej chwili, dlatego że nie ma bezpośredniego linearnego związku pomiędzy przyczyną i skutkiem.

Nieliniowe parametry odniesienia
Linie czasu i różnice linii czasu wymagają, byśmy spojrzeli na wszechświat i nasze związki z nim z wykorzystaniem nielinearnych parametrów odniesienia takich jak NTFFA, jako że NTFFA reprezentuje dostępną podstawową energię wpływającą na formę i funkcję wszystkich fizycznych tworów.

Stąd każdy układ we wszechświecie ma inną wartość NTFFA, od mikro-komponentów struktury atomowej począwszy, a na układach galaktyk skończywszy. Wartość NTFFA odpowiada podstawowej energii zunifikowanego układu pola.

Linie czasu są podstawowym komponentem fizycznej struktury w relacji do nieliniowej zależności istniejącej pomiędzy wszystkimi układami w odniesieniu do stanu wszechświata pozostającego w relacji do układu odniesienia. Zmiana układu odniesienia powoduje zmianę stanu wszechświata, jako że każdy układ pozostaje w relacji z innym stanem wszechświata w kategoriach jego relatywnego stosunku z wszechświatem.
Tak więc mamy coś, co zwiemy „wieloświatem”, w którym różne stany wszechświata korespondują z pozornie nieskończoną liczbą układów istniejących symultanicznie w kategoriach przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

Dziwne w tym wszystkim jest to, że niemożliwe jest rozróżnienie przeszłości od przyszłości, ponieważ nie ma momentu absolutnej teraźniejszości umożliwiającego takie rozróżnienie. Wszechświat istnieje za sprawą prawdziwie dynamicznego procesu.
Sam czas implikuje ciągłość pola w formie przyspieszania podstawowej siły energii, gdzie przeszłość i przyszłość istnieją symultanicznie w relacji do nie-absolutnej natury obecnego momentu.

To daje nam coś znacznie mniej materialistycznego, niż pozwala nam na to nasza percepcja. Fizyczna struktura wszechświata jest zdeterminowana na bazie nielinearnych różnic linii czasu w postaci zunifikowanych układów pól.

Zrobiliśmy wszystko, aby uniknąć nieuchronnych konsekwencji dynamicznego układu poprzez błędne utrzymywanie, że pozorna stabilność naszego układu solarnego pozostaje niezmienna przez miliony miliardów lat. Nie udało się nam wziąć pod uwagę cyklicznej natury pola słonecznego. Bez względu na to, czy jest to wynikiem strachu, czy też po prostu obojętności na konsekwencje zaprzeczenia, błędnie wybraliśmy odrzucenie różnic linii czasu i podstawowej dynamiki wszechświata. Jeśli nie przyznamy, że był to strategiczny błąd, będziemy musimy również zaprzeczyć możliwości przetrwania człowieka.

Jeśli kwantowa zależność masy i energii jest zdefiniowana na podstawie różnic linii czasu, wówczas ignorowanie możliwości tego, że kryje się tam więcej, niż jest potrzebne do zaspokojenia potrzeb człowieka, i to nie tylko w kategoriach zapotrzebowania na energię, ale też w kategoriach nieograniczonej obfitości, wydaje się absurdem, jeśli nie obłędem.

O autorze:
David Barclay od wielu lat prowadzi studia w zakresie geologii, fizyki i astronomii. Studiuje także dzieła największych umysłów ludzkości. Jego zainteresowanie fizyką i astronomią sięga okresu dzieciństwa, kiedy to postanowił zostać naukowcem. Z biegiem czasu przystąpił do formułowania nowej teorii obejmującej antygrawitację, kontrolę grawitacji i wolną (darmową) energię. Jest twórcą Projektu Jedność (Project Unity), za pośrednictwem którego pragnie zaoferować światu bezpaliwowy system napędu jako alternatywę wobec rakiet i silników opartych na spalaniu paliwa. Skontaktować się z nim można, pisząc na adres poczty elektronicznej wdbarciay@shaw.ca.

Więcej informacji o nim i jego Projekcie Jedność znaleźć można na jego stronie internetowej http://www.gravitycontrol.org/
oraz blogu zamieszczonym pod adresem http://gravityc-idealism.blogspot.com/.

Przełożył: Jerzy Florczykowski
Artykuł z magazynu Nexus
Źródło:http://www.imaginarium.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=329:linie-czasu-i-efekty-znieksztace-&catid=52:po-pite&Itemid=69

Nauka i technologia nowych czasów: w chaosie tkwi boski porządek

Nauka i technologia nowych czasów: w chaosie tkwi boski porządek

swiadomosc i rozwoj duchowyZapraszam do przeczytania artykułu ze strony NNKA, a potem do obejrzenia trzech nagrań video z cyklu „nauka i technologia nowej ery”.

Materiał jest o fraktalności czasoprzestrzeni jak i o tym, że nawet w chaosie istnieje element boskiego porządku. Podobnie jest ze światłem i ciemnością. Otóż bardzo łatwo jest rozświetlić ciemność. Ciemność sama w sobie nie jest w stanie „zaciemnić” światła. Ale jest jego nieodłączną towarzyszką.

Choć prędkość światła jest jak na odległości kosmiczne bardzo mała, to prędkość ciemności wydaje się nieskończona. Ktoś zadał nawet pytanie: „skoro wiemy jaka jest prędkość światła, to jaka jest prędkość ciemności?”. Ciemność i chaos wydają się przeciwstawiać światłości i porządkowi. Jednak jest to dualizm jedynie pozorny.

Zapraszam do zapoznania się z materiałem.

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „Nauka i technologia nowych czasów: w chaosie tkwi boski porządek”