CZY PRZEZNACZENIE NAPRAWDĘ ISTNIEJE?

Jeden z Czytelników zarzucił mi, że opisując możliwą wersję przyszłości tak naprawdę ją popieram. Jak to jest naprawdę?

Uważam, że nasz świat to nie tylko trzeba więzienie materii, czyli demiurgiczny świat natury i jego złowrogie zasady.

Ten system to także klatka czasowa (a ściślej, czasoprzestrzenna), w której zaplanowane kluczowe wydarzenia (węzły czasowe), i tak muszą się wydarzyć. Tak lub inaczej, ale będą miały miejsce. Pozytywnie, neutralnie lub negatywnie, ale i tak się staną.

➡️ Dla przykładu: po epoce starożytnej było średniowiecze, czyli czas nieco bardziej cywilizowany. W 19 i 20 wieku natomiast tworzyła się świadomość narodowa i związane z nią nacjonalizmy. Wcześniej szlachta lub inna elita danego państwa uważała się za przedstawicieli narodu, patriotów, zaś cała reszta społeczeństwa (chłopi, rzemieślnicy, robotnicy, mieszczanie, pospólstwo), uważali się za „tutejszych.” Nie mieli oni poczucia przynależności do kraju, w którym żyli. Ich samookreślanie ograniczało się do ich wsi, kilku okolicznych wiosek i pobliskiego miasteczka, grodu.

Czytaj dalej „CZY PRZEZNACZENIE NAPRAWDĘ ISTNIEJE?”

WIERZĄCY KONTRA ATEIŚCI: KTO MA RACJĘ!?

Praktycznie cała dyskusja między wierzącymi a ateistami polega na próbie udowadniania istnienia albo nieistnienia dobrego, miłosiernego i sprawiedliwego Boga. Który chce dobrze dla swojego stworzenia i otacza je troska, opieką.

I to jest też najważniejsza wada tej debaty. Od kilku wieków zarówno wierzący jak i ateiści toczą srogą guwnoburzę o to przekonanie. W konsekwencji tłuką stale to samo od wielu pokoleń. No co tam jeszcze można dodać do tego napełnionego aż po brzegi kotła?

System wiadomo, mutuje cały czas, czyli zmienia się. Wierzący coraz częściej zamiast w patriarchalnego Boga, wierzą w dobre wibracje, otwarcie serca, dziką kobiecość, męskość w typie wojownika ducha, dobrych kosmitów, pozytywne prawa, takie jak prawo przyciągania, czy w końcu w to, że Ziemia jest żywą, czującą i opiekującą się nami istotą. Lub też, że to natura jest dobrą matką karmicielką, a człowiek z jego umysłem, ego i maszynami zbłądził. Z kolei ateiści też dodali do tego kotła trochę swojej lawy, np wiarę w pozytywną moc wolnego rynku, kapitalizmu i demokracji liberalnej.

Czyli w zasadzie „nihil novi sub sole” – nic nowego.

Ja obcowałem z dyskusjami w tych ramach raczej jako gówniarz, i powiem Wam, że dupy to nie urywa. Konsensus „pozytywnego Boga”, czyli Boga jako istoty pozytywnej, zarówno wśród wierzących jak i ateistów, betonuje te dysputy i jest ich największą, kardynalną wadą. Ateiści widzą, że coś to mocno nie gra, ale nie wiedzą co. Z kolei wierzący okopują się na swoich stanowiskach i odpierają frontalne ataki niewierzących.

Czytaj dalej „WIERZĄCY KONTRA ATEIŚCI: KTO MA RACJĘ!?”

CZY DOBRO JEST NAGRADZANE A ZŁO KARANE?

Jak to jest z karmą, wolą bożą czy jak tam zwał? Dlaczego dobrych ludzi spotyka tak wiele zła, a im gorszy skurwysyn, tym lepiej mu się żyje?

Na te pytania próbują od zawsze odpowiedzieć wszystkie religie i filozofie. Wszystkie robią to ze skutkiem marnym lub jeszcze gorszym, bo duża część z nich zostawiła po sobie spaloną ziemię i stosy trupów.

Obecnie obowiązująca doktryna głosi: „Nie zajmuj się tymi filozoficznymi głupotami, oglądaj Netflixa, pij coca colę, jedz w Mc Donalds i ruchaj wszystko, co nie ucieka na drzewo. A tak poza tym to bądź posłuszny liberalno-kapitalistycznemu państwu, bo wolność jest tylko w sprawach rozporka.

Hipotezy ezoteryczne również mają swoje wyjaśnienia.

Czytaj dalej „CZY DOBRO JEST NAGRADZANE A ZŁO KARANE?”

ŚWIAT TO TEST. OD CIEBIE ZALEŻY, JAK GO ZDASZ

Jeśli chcesz poznać, jaka siła naprawdę rządzi światem, to proponuję Ci moją przypowieść o pożarze w lesie:

Przez 30 lat grupa zdeterminowanych ludzi z pewnej wioski w dalekim kraju sadziła drzewa. Skrupulatnie, prawie że dzień w dzień ktoś z nich przychodził po pracy i sadził ten las. W ciągu tego długiego okresu czasu pewni wiary w siebie obywatele sprawili, że na niezliczonych hektarach Ziemi wróciło życie. Nowy ekosystem był schroniskiem dla różnych zwierząt, także tych rzadkich i zagrożonych wyginięciem.

Ale dzień po uroczystej gali, w której ten sławny już nie tylko w swojej ojczyźnie kolektyw ogłosił zakończenie misji, pojawił się on.

Psychopata, zły człowiek, którego po prostu wkurwiały osoby działające ekologicznie. A dlaczego? Bo tak, bo widział, jak oni codziennie nosili wory z nasionami lub sadzonki. I tak najzwyczajniej w świecie chciał im zrobić na złość. Jedna zapałka, jedna chwila.. Spowodowały, że olbrzymi pożar stawił 20.000 hektarów lasu, zabił około dwustu osób i wręcz niepoliczalną ilość zwierząt. Płonęły też pola uprawne, łąki i całe wsie.

Zło zatriumfowało.

Czytaj dalej „ŚWIAT TO TEST. OD CIEBIE ZALEŻY, JAK GO ZDASZ”

CZEMU NA ZIEMI JEST WIĘCEJ ZŁA NIŻ DOBRA?

Jezus Chrystus był wg niektórych bogiem śmierci, ponieważ ponad swoje życie bardziej cenił wyzwolenie się z tego systemu, ponad wartości doczesnego świata materii bardziej cenił ponadczasowe wartości ducha. Z kolei szatan (Demiurg) jest bogiem życia, czyli materii, doczesności.

Życia, którego prawem naczelnym jest zabijanie i pożeranie jednych organizmów przez drugie, prawo silniejszego, sprytniejszego i bezwzględniejszego, rządy małej elity (samców alfa) nad resztą osobników mających mało zasobów, odbieranie siłą zasobów innym, ogólny ich niedobór (nie starczy dla wszystkich, więc trzeba o nie walczyć, co jest źródłem agresji, przemocy i zła).

Czytaj dalej „CZEMU NA ZIEMI JEST WIĘCEJ ZŁA NIŻ DOBRA?”