Reklamy

Tag: dobrobyt

NIE POPIERAM KONFEDERACJI I NIE GŁOSUJĘ NA BOSAKA!

Czas przejrzeć na oczy i powiedzieć kilka gorzkich słów prawdy.. Prawdy bardzo niepopularnej i wypieranej. Tak, powiem to głośno pomimo lawiny hejtu, jaka się zaraz na mnie wyleje. Konfederacja to partia bogaczy i elit. Jej rozwiązania to 19-wieczny, dziki kapitalizm, w którym pracownik nie ma praktycznie żadnych praw, a na którym zyskają bogaci pracodawcy i koncerny.

Nie popieram „Konfy” i nie zagłosuję na Bosaka!

I tak, mówię to głośno, pomimo tego, że fani Konfederacji są równie nadaktywni i fanatyczni, jak resetowcy, weganie, obrońcy zwierząt i płaskoziemcy. Dlaczego nie popieram Konfederacji? Bo jestem nacjonalistą-patriotą i zależy mi na zwykłych ludziach, a nie ma tym, by bogaci byli jeszcze bogatsi.

To jest partia, która broni wyłącznie interesów bogatych przedsiębiorców. Oni chcą zlikwidować podatek dochodowy, Kodeks Pracy, publiczną służbę zdrowia, usunąć dodatki socjalne, zlikwidować zasiłki dla bezrobotnych. Oto ich priorytety. Kto ma na tym zyskać, ci którzy ciężko pracują aby bogaci byli jeszcze bogatsi? Zwykły pracownik będzie w takim systemie prawie że niewolnikiem, zdanym na łaskę pracodawcy. Pracodawca nie zapłaci pracownikowi choćby złotówki więcej, niż każe mu państwo lub rynek. Nawet gdy ma miesięcznie miliony złotych dochodu netto, to będzie inwestował w jachty, samochody sportowe, złoto, biżuterię, dzieła sztuki, ale pracownikowi nie da złamanego grosza więcej, niż jest zmuszony dać. A dlaczego? To prawa ludzkiej psychologii. Korwiniści nie są mocni w psychologii i naukach społecznych. Oni kochają tylko wykresy i liczby, a te nie uwzględniają złożonych zależności psychospołecznych. Dla liczb jednostka jest tylko pikselem, którą w dodatku można zastąpić dowolną inną jednostką.

.

Tajny sojusz Konfederacji z Platformą Obywatelską

Top przeciek: Konfederacja dogadała się z PO, że jak wygrają wybory 2023 to będą rządzić razem. PO będzie kręcić lody i bogacić się na wyzysku, niskich pensjach i prywatyzacji. Zaś Konfederacja spacyfikuje opozycję, w tym Kukiza i lewicę, cofnie programy socjalne i wprowadzi morderczy kapitalizm neoliberalny. To będzie „teraz ku*wa my” i mafijne rządy do potęgi dziesiątej. Przy których „wielka smuta” z lat 2007 – 2015 będzie wspominana jako niemal złoty okres.

Teraz jest wyraźny podział na partie elit i partie zwykłych ludzi. Partie bogaczy, pracodawców, koncernów i elit to: Platforma Obywatelska, Nowoczesna, PSL, SLD i właśnie Konfederacja. Te partie wspierają też struktury deep state / cabal, czyli globalną, ukrytą władzę psychopatów nad ludzkością, która ma być zwalczana przez jasną stronę mocy. Tak naprawdę Konfederacja nie jest żadną partią antysystemową, to jedynie zasłona dymna. Jest wręcz bardziej systemowa niż PO.

Zarobki, socjal i podatki: podejście Konfederacji

W kwestii zasiłków – bogacenie społeczeństwa należy prowadzić od dołu, czyli dać ludziom większe pensje, opodatkować korporacje nie płacące ani grosza podatków, czego chce Morawiecki, jak i wprowadzając bezwarunkowy dochód podstawowy. Nie należy tego robić od góry, czyli od pracodawców, bo oni nie dzielą się zyskami z dołem piramidy. To jest naturalne. Jeśli zasili się doły, to gotówka wtedy wędruje ku górze, czyli także ku klasie średniej i ku pracodawcom. Bo kapitał zawsze wędruje ku górze, to jego naczelna zasada. A teraz nastąpiła tak wielka akumulacja kapitału na samej górze (miliarderzy, korporacje, banki), że doprowadziło to wręcz do zduszenia i paraliżu globalnej gospodarki. Bo te zasoby nie „pracują” w realnej gospodarce.

Dziwi mnie też to, że w Polsce, szczególnie w internecie, jest tak wielu korwinistów. Przecież u nas jest bieda aż piszczy, pracownik i tak ma mało praw, a oni chcą je jeszcze ograniczyć i sprawić, że pracodawca zamiast najniższej krajowej będzie za 8 godzin pracy płacił 1000 zł lub nawet mniej. Dlaczego? BO BĘDZIE MÓGŁ! Bo nikt mu nie zabroni, bo nie będzie płacy minimalnej. Mimo tego korwiniści są bardzo aktywni i fanatycznie bronią tych chorych i niewolniczych pomysłów, sądząc, że po skończeniu uczelni technicznej trafią do elity społecznej. Gówno! Nie trafisz do elity, bo tam wszystkie miejsca są już zajęte dla synalków samorządowców i POwców, a Korwin by jeszcze bardziej zacementował ten system! To jedno wielkie oszustwo. To także objaw syndromu sztokholmskiego, w którym ofiara (masochista) broni swojego oprawcę.

A jak ja bym to widział? Czy programy socjalne i podwyżki pensji są ważne? Może obniżka podatków i ograniczenie biurokracji? A może i to i to jest tak samo ważne? Spróbuję to przeanalizować.

.

Fakt 1: Warto podwyższać pensje i zachować socjal

Czytaj dalej „NIE POPIERAM KONFEDERACJI I NIE GŁOSUJĘ NA BOSAKA!”

Reklamy
Reklamy

DZISIEJSZA TECHNOLOGA MOŻE ZROBIĆ RAJ NA ZIEMI, ALE JESTEŚMY EKONOMICZNYMI NIEWOLNIKAMI ELIT!

Kiedyś rodzina utrzymywała się z pracy jednego rodzica przez 40 godzin w tygodniu. Dziś muszą pracować oboje czasami i po 60 godzin w tygodniu a i tak nie starczy na nic. Automatyzacja produkcji, informatyzacja i nowe technologie sprawiły że jesteśmy dziś 8 razy bogatsi niż w latach 50, gdy snuto optymistyczne prognozy. Mówiono wtedy, że w przyszłości ludzie będą pracować max 10 godzin w tygodniu, czyli 2 godziny dziennie. I taki poziom technologii i bogactwa już mamy.

Jednak musimy pracować coraz więcej, coraz ciężej i za coraz niższe stawki. Gdzie się podziewają te pieniądze? Są nam rabowane przez grupę kryminalistów, którzy wymyślili na użytek motłochu różne bajki. Jeśli się nie obudzimy z tego finansowego letargu, to wszystko będzie zmierzać ku niewolnictwu ekonomicznemu. My sami sobie jesteśmy winni. Nie buntujemy się. Traktujemy system niewolniczy, czyli pracę przez 8 i więcej godzin, za coś normalnego. Ba, sami uważamy, że jest to duża wartość.

Uważamy, że za niskimi pensjami stoją jakieś efemeryczne prawa ekonomii, nad którymi nie wolno dyskutować i których nie wolno ruszać. Mamy więc to, na co się zgadzamy – takie jest uniwersalne prawo tego świata. To wszystko tłumaczy wezwanie do ludzkości opublikowane przez organizację Anonymous: „Jak będziesz gotów, powstaniesz”, który zamieszczam w tym artykule.

O tym wszystkim pisałem w poniższych artykułach:
Uważasz że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie?! Zniewolenie jest największe w historii Ziemi!

Doktryny niewolników (ideologie i religie) a pieniądze

Społeczeństwo opiera się na władzy i hierarchii. Prawdę ustala ten, kto ma władzę. Każda doktryna zawiera w sobie moduł, który ma społeczeństwu, czyli motłochowi usprawiedliwiać bogactwo elit. Drugim modułem każdej doktryny jest uzasadnienie dlaczego motłoch bieduje i uzasadnienie, że tak musi być, „bo coś tam”. Wymienię poniżej rozmaite doktryny zawierające te moduły:

Chrześcijaństwo: Zdanie króla / księcia / szlachty jest święte, bo ich władza pochodzi od Boga. Bóg ukochał biednych. Po śmierci bogatych niegodziwców spotka kara, a biedne pokorne cielaki dostaną nagrodę w raju;

(Neo)liberalizm: Nierówności w zarobkach są dobre. Biedni są sami sobie winni, bo są niezaradni. Państwo nie może wtrącać się w gospodarkę. Takie są prawa ekonomii i niewidzialnej ręki wolnego rynku. Jest kryzys i trzeba ciąć koszta. A w Polsce i krajach Bloku Wschodniego są problemy okresu transformacji;

Lewica: Człowiek lewicy to człowiek ciężkiej, uczciwej pracy. Bogacze / kułacy / inteligenci są źli;

Prawica: Siła, praca i własność są najwyższą wartością. Człowiek pracuje sam na siebie, nie oczekując żadnej pomocy i nie protestując przeciwko kapitalizmowi;

New Age czy też Ezoteryzm: Pieniądz to niska wibracja. Bogactwo jest złe, bo powinniśmy się koncentrować na duchowości i sprawach ducha. Powinniśmy stale podwyższać swoje wibracje i zaprzestać interesowania się przyziemnymi, materialnymi zagadnieniami;

Buddyzm i Hinduizm: To karma z poprzednich żyć. Dzisiejsi biedni nagrzeszyli w poprzednich życiach i teraz dostają sprawiedliwą zapłatę za swoje grzechy. Nie trzeba ich żałować i niczego zmieniać w systemie;

Społeczeństwo i jego potoczne rozumowanie: Szkoła czy też studia i praca na etat przez 8 godzin są najwyższą wartością i jedynym planem na życie. Tak po prostu ma być i człowiek nic z tym nie zrobi, bo Ci na górze to i tak „liberały aferały” i złodzieje. Trzeba się dostosować, słuchać się starszych, nie wychylać się, nie protestować i nie buntować się. Obecny system demokratyczno-kapitalistyczny jest idealny, ostateczny i bezdyskusyjny;

Przeciwnicy NWO, teoretycy spisku i radykalni ekolodzy: Pieniądz jest zły i trzeba go znieść. Należy wrócić do wymiany barterowej lub innego, przed-pieniężnego systemu. Lub w wersji eko, wrócić do domów z dykty i społeczności plemiennych po 150 osób. Nic z tym nie możemy zrobić, bo i tak zarządza tym wszechpotężne NWO, więc bójcie się, umierajcie ze strachu, pompujcie adrenalinę non stop do krwi, jak na porządnych tropicieli spisków wszelakich przystało.

Symetryzm a Illuminaci w Twoim pustym portfelu

Największe spiski i przekręty często pozostają nieujawnione. Często ludzie w ogóle się nimi nie interesują. W internecie jest od zaje*bania informacji o Illuminatach, których tak naprawdę nikt nie widział. A praktycznie nikt nie pisze o tym co jest przedstawione powyżej. O tych dwóch modułach niewolniczych każdej doktryny. O tym, że doktryny to tak naprawdę dużo większe oszustwo. Nikt nie pisze o konieczności pogodzenia przeciwności, czyli myślenia samodzielnego.

Czy o nowej doktrynie, de facto nie będącą doktryną, czyli Symetryzmie. Symetryzm to inaczej myślenie samodzielne, czy też poglądy hybrydowe, łączące elementy prawicowe i lewicowe. Symetryzm zakłada wolność od każdej doktryny. Większą uwagę poświęca odpowiedzialnemu zarządzaniu państwem, gospodarce i realnym efektom. Jak myślisz, dlaczego?

A teraz zapraszam na zapowiadany przeze mnie film o przebudzeniu i niewolnictwie systemu ekonomicznego:

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:
Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

Moja strona jest niezależna od wielkich koncernów, od ideologii i od polityków. Utrzymuję ją z reklam i z Waszych dobrowolnych darowizn. Dzięki temu mogę docierać z demaskacjami i z ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi, wpływając na zwiększanie świadomości. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz i jeśli wnoszą do Twojego życia coś cennego. Byt niezależnych mediów jest teraz trudny i od Waszej dobrej woli zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

 

Uważasz że jesteś wolny? Naprawdę? „Dali nam pieniądze a my oddaliśmy im całą Ziemię”

systemNasz świat jest światem niedostatków i niedoborów. Brak wystarczającej ilości zasobów, nie tylko pieniędzy, to jedno z najważniejszych jego praw. Istoty w pocie czoła muszą walczyć ze sobą o ograniczone zasoby środowiska. Powoduje to dwa niezwykle ważne zjawiska. Pierwszym z nich jest lęk przetrwania. Obok lęku śmierci, jest to najsilniejszy lęk na Ziemi. W poniższym felietonie opisałem, że lęk przetrwania jest przyczyną praktycznie 99% lub nawet 100% zła, jakie jedna istota wyrządza drugiej.

Oto link do tego felietonu i przy okazji trzech innych – są to chyba najważniejsze wpisy jaki opublikowałem na blogu:
Czemu jest tyle zła i cierpienia na świecie?! [SZOK] Próba syntezy
Przyczyna opłakanej sytuacji na Ziemi. Jak się uwolnić?
Najważniejsze pytanie świata. Masz odwagę je sobie zadać? Odpowiedz uczciwie..
Ziemia jest upadłym światem pełnym cierpienia. Dlaczego? Czy jest nadzieja na zmianę?

Lęk przetrwania jest więc tym pradawnym grzechem pierworodnym, które popełniła i ludzkość i cała biosfera. Bowiem każda nieszczęsna istotka powołana do życia na tym łez padole, od wirusa, po bakterie, rośliny, zwierzęta i ludzi – musi w znoju i trudzie walczyć z innymi o zasoby środowiska. Czyli żywność, wodę, miejsce do życia (drzewo, jaskinię, legowisko, dach nad głową) i partnerów. Według teorii ezoteryków i gnostyków, Ziemia jako wspólna świadomość przed tysiącami lat zapadła na coś w rodzaju choroby psychicznej – autyzmu, neurozy, psychozy.

Wraz z Ziemią choruje cała biosfera, w tym rodzaj ludzki. Ludzie muszą więc kilkanaście lat przebywać w miejscu, gdzie nabywają minimum minimum umiejętności bycia trybikiem systemu, zaś inne umiejętności takie jak kreatywność, wolna wola – tracą. To miejsce to oczywiście szkoła. Potem czekają nas kolejne miejsca w których nie chcemy być. Idziemy tam wcześnie rano, mając już pierwszą traumę – nieznośny zgrzyt budzika. Potem wykonujemy jakieś gówno-zadania których nie znosimy robić, z ludźmi których nienawidzimy.

Potem wracamy zmęczeni do domu, często nie mając sił i czasu na nic. To miejsce eufemistycznie nazywane jest pracą. W Polsce jest to praca o typowego kapitalisty, który zarabia miliony rocznie, jeździ sześć razy w roku na wczasy, weekendy w spa, ale swoim pracownikom płaci 1000 zł netto na śmieciówce. Dlaczego? Bo może, bo rządy na to pozwalają, bo tak została zmanipulowana ekonomia. Przedsiębiorca choćby kupował jachty, cygara i dzieła sztuki za miliony, to nie zapłaci pracownikowi nawet złotówki więcej niż nakazuje to rząd. Tych praw ludzkiej psychologii nie rozumieją zwolennicy polityków-kapitalistów, takich jak Korwin, Petru, Schetyna.

Następnie 75% lub nawet 90% pensji zaraz potem oddajemy na rachunki, podatki i najtańszą żywność. Zdecydowana większość Polaków nie ma nawet pieniędzy na to, by pójść z rodziną do kina. Może kupić chrzczoną wódę stargardzką za 17 złotych, jako jedyną dostępną przyjemność, lub piwo super mocne marki gunwo, za 1,99 zł. Macie więc wyjaśnienie, dlaczego w Polsce alkohol jest najtańszy na całej kuli ziemskiej – nie ma takiego drugiego kraju na świecie. Po to, by ludzie do reszty nie zwariowali z tego niewolnictwa, by mieli jakiś bufor ratunkowy przed okrutną rzeczywistością.

Nie możesz zerwać owoców z drzewa czy z krzaka. Bo po pierwsze nie masz swojej działki, lasu. Po drugie, każdy las, krzak, drzewo, sad – jest czyjąś własnością. Musisz iść do sklepu i kupić owoc czy warzywo po… horrendalnie zawyżonej cenie. Cena na skupie u rolnika to 70 groszy za kilogram. Ty płacisz w sklepie 9,99 zł za siateczkę o wadze 0,4 kilograma. Całość idzie.. Właśnie, gdzie? Marżę narzucają tylko w niewielkiej ilości sklepy i transport. Całą marżę pożerają hurtownicy, punkty skupu. spróbujcie dotrzeć do kogo one należą – to się bardzo zdziwicie. Tylko nie piszcie o tym w internecie… Dla własnego bezpieczeństwa.

To samo jest z mieszkaniem. Dawniej brałeś skrzynę bimbru, kilku chłopa (rodzina, sąsiedzi, kumple), kawałek ziemi na obrzeżach wioski, i w ciągu kilkunastu dni stawialiście dom z drewna i ówczesnych cegieł. Dziś tak nie możesz zrobić – złamiesz kilkadziesiąt przepisów i trafisz do więzienia. Dziś musisz wziąć 500.000 zł kredytu hipotecznego na całe życie, i kupić maleńką klitkę u dewelopera-mafioza. Bo tajne porozumienie neoliberalnych polityków, banków i mafii deweloperów (gangsterzy, byli SBcy i rezydenci KGB) wykluczyło budownictwo socjalne na prawie 3 dekady. Rzekomo wolnej Polski.

O tym opowiada w skrócie film: „Kłamstwo w którym żyjemy”:

No i powiedzcie mi, czy to jest wolność? To jest ta zachwalana przez zadzierających głowy dorosłych odpowiedzialność? Praca na dwa etaty za marne grosze by utrzymać rodzinę. Jedyna przyjemność na którą masz siły i pieniądze to to super-mocne piwo za 1,99 zł. Za godzinę spać bo jutro znowu do pracy. Zero hobby, pasji, o seksie w takim stresie zapomnij. Po 30 organizm popadający w ruinę. Potworna nadumieralność mężczyzn już począwszy od 40 roku życia. Pracuj swoje krótkie i nieszczęsne życie ku chwale systemu. A potem kornik napisze Twój uładzony życiorys.

Zadam jeszcze raz pytanie: czy uważacie że takie życie to wolność, dorosłość, odpowiedzialność? Według mnie – NIE. Jest to bycie umarłym za życia, w systemie który został tak skonfigurowany, że nie zapewnia nawet minimum minimum. Rozwój duchowy, emocjonalny, kulturalny, artystyczny, naukowy? A zapomnij! Idź, zapierdalaj po to tanie piwo do dyskontu, bo na nic innego nie ma czasu, sił i pieniędzy.

Niektórym, np mi, udało się uniknąć typowych, systemowych pułapek. Pracuję za najniższą krajową, owszem. Trochę złotówek wpadnie z innych źródeł – np z darowizn czytelników, reklam, zleceń. Nie mam kredytu hipotecznego, nie mam dzieci które wołają jeść. Na razie odpowiadam tylko za siebie, choć i tak stać mnie tylko na program minimum minimum. Niby nie narzekam, ale mi także udziela się lęk przetrwania. Nie wyobrażam sobie bym przy takich zarobkach miał utrzymać rodzinę.

Co ja bym jadł? Chleb z masłem i wodę? Czym bym leczył swoją chorobę (Hashimoto i ciężka depresja)? O suplementach mógłbym zapomnieć, musiałbym kupować syntetyczne hormony za 3,20 zł które w ciągu 10, 15 lat doprowadziłyby mój organizm do zupełnej ruiny. Ja dziękuję światu codziennie, że przeszedłem „wiek rębny” czyli rozrodczy, bez wpakowania się w ten koszmar. Świat (Bóg? Kto wie..) przed tym mnie uratował.

Chciałbym tutaj poruszyć dwa zagadnienia po tym wstępie. Czy w takich warunkach jest możliwe to, co ezoterycy nazywają przebudzeniem, oświeceniem? Temat ten był wielokrotnie wałkowany na mojej stronie. Jako ciekawostkę dodam to, że Osho – jeden z najbardziej oświeconych ludzi na Ziemi, miał miliardy dolarów na koncie i około stu luksusowych samochodów Rolls Royce. A gdyby Osho narodził się w Polsce jako Janusz Cebulak, nie miał tych luksusów, ale musiał przez 12 godzin na dobę napierdalać młotem w maszynę za najniższą krajową.. I jeszcze miał do utrzymania żonę i dwoje dzieci – więc żadnych Rolls Royce’ów, tylko chleb z masłem, woda i piwko super mocne.. Czy przebudziłby się i oświecił? W poniższym felietonie rozważałem te kwestie:
I Ty możesz być drugim Osho! Powiem Ci jak, bo wiem…

Nas, zwykłych szarych Kowalskich, nie obowiązują te zasady przebudzenia i oświecenia. Owszem, powinniśmy je znać i przynajmniej w części wcielić w życie. Ale musimy wiecznie balansować na tej linie. Na jednej stronie balansu szczytne ideały, filozofie, idea przebudzenia. Na drugiej stronie praca za miskę ryżu albo z cynicznymi korpo-lemingami, albo z wytatuowanymi chłopakami w dresach słuchających Gangu Albanii. Można mówić co tylko się chce, przytaczać jedną piękną teorię za drugą. Ale pewnych rzeczy nie przeskoczysz, absolutnie. Pierdol te przebudzenia i oświecenia. Czytaj te teorie, owszem, i ratuj siebie i to, czego system jeszcze nie zniszczył.

Nawet na mojej stronie są ludzie, którzy dziwią się i wkurzają się, gdy krytykuję zakładanie rodziny i inną, tym podobną służbę systemowi. Działa to na tej zasadzie, że syty głodnego nie zrozumie. Mówią oni używając metafory, że nie chcę być mrówką, podczas gdy nawet nie byłem w mrowisku. A co jeśli ja jestem „alergikiem” i po wejściu w mrowisko i pokąsaniu przez mrówki bym umarł i to w męczarniach? Podobnie myślą ludzie którzy są wyżej w hierarchii społecznej. Piszą oni potem w internecie, że to jest niemożliwe żeby ludzie pracowali za 1350 zł netto. I wkurzają się gdy krytykuje się obecny system – tak bardzo są oderwani od realiów.

Druga kwestia którą chciałem tu poruszyć, to teoretyczna budowa innego systemu. Wyobraź sobie jak wyglądałoby życie, gdyby wszyscy ludzie na Ziemi żyli w dostatku. Ludzie nie musieliby siedzieć tych 8, 12 godzin w robocie, bo zdecydowaną większość zadań wykonywałyby wszechobecne roboty jak i komputery. Każdy miałby odpowiednią sumę na koncie, by żyć godnie. Mielibyśmy czas na życie towarzyskie, kulturę, sztukę, duchowość, na działalność naukową i artystyczną. Związki i małżeństwa w końcu byłyby prawdziwymi miłościami, a nie histerycznymi transakcjami handlowo-seksualnymi. Ludzie by się kochali, zamiast w panice i przerażeniu myśleć czy starczy na chleb ze smalcem do pierwszego. Byłoby dużo mniej przestępstw, dużo mniej zła.

Tutaj jednak pojawiają się pewne schody, czyli tzw problemy ludzkiej natury. Ludzka natura jest zła – i zauważył to nawet popularny bloger Pokolenie Ikea. Jeśli ludzie nie mieliby przykrych bodźców, to zaczęliby ich sobie choćby podświadomie szukać. Tak działa ludzka psychika. Z drugiej strony, wydaje się, że ludzkość wręcz.. potrzebuje tego całego znoju, kieratu, zapierdolu, choć jest to skrajnie wręcz paradoksalne. Wydaje się to tezą obrazoburczą i rewolucyjną? Poczytaj o tzw eksperymencie Calhouna. Przeprowadzono go na myszach które miały zapewnione wszystkie możliwe warunki do życia. W ciągu kilku pokoleń doprowadziło to do wymarcia populacji. Niby to tylko myszy.. Ale ich zachowania były szokująco podobne do tych, które wykazują społeczeństwa krajów zachodnich dziś.

O szokującym eksperymencie Calhouna możecie przeczytać w linku poniżej:
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: szokujący eksperyment Calhouna

Ziemia jest miejscem, gdzie wszystkie wartości zostały odwrócone o 180 stopni. Wszystko wydaje się być nie tak, jak trzeba. Tak jest skonfigurowany Rdzeń (Bóg? Matka natura?), a więc ta efemeryczna siła, ustalająca prawa i porządki we wszystkich ziemskich podsystemach. Każde rozwiązanie rodzi nowe, nierozwiązywalne problemy. Każdy system i podsystem tworzony przez człowieka (ekonomiczny, polityczny, ideologiczny, religijny, moralny) staje się zawsze dystopią – a więc piekłem na Ziemi.

Pytanie, kto tak stworzył ludzi i po co. Kto stworzył nas schizofrenikami z permanentnym rozdźwiękiem pomiędzy duszą, podświadomością a umysłem logicznym. Uważam, że nie wolno zwalać całej winy na ludzkość – że to ludzkość zbłądziła, więc ma za swoje. Otóż ludzkość MUSIAŁA zbłądzić, musiała popełnić ten symboliczny grzech pierworodny ponieważ tak ktoś zaprojektował organizm i psychikę ludzką. Kto i w jakim celu – odpowiedzi na to pytanie nie ma i nie będzie.

Wszystko wygląda na to, że zostaliśmy już na starcie zdeterminowani (uszkodzeni?) by błądzić, grzeszyć, mało wiedzieć i mało dostrzegać. By upadać, doznawać traum, niszczyć, nienawidzić. Taki był czyjś zamysł. Być może struktura którą ludzie nazywają bogiem, wcale nie jest ani miłosierna i dobra, ani wszechmogąca i idealna. Więcej wskazuje na to, że Bóg – architekt ziemskiego systemu jest tak samo nienawidzący, zły, nieświadomy, niewiedzący, ślepy i głuchy, jak i uszkodzony i chory jak my. Ma mieć on dokładnie te same wady, tylko inaczej się objawiające. Stąd mówi się, że Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo.

Wszystko bierze się to stąd, że zdecydowana większość dusz zamieszkujących Ziemię to dusze słabo lub bardzo słabo rozwinięte. Dusze noworodków, niemowlęce i dziecięce. Są to dusze z natury mało kumate, które muszą doznawać najmocniejszych i najbrutalniejszych lekcji, by wyrobić sobie „bazę danych” na przyszłą ewolucję. Mają na nią setki tysięcy lat. Według nauk kabały jest siedem poziomów świadomości duszy. Większość dusz ziemskich to poziom 1 (pół-zwierzęcy – np islamiści, dresiarze), także poziom 2 (ekstremalne ubezwłasnowolnienie społeczne). Światem rządzą dziś dusze z poziomu 3 – jest to dominacja najgorszej formy egoizmu.

Poniżej wymieniam te poziomy świadomości duszy:

1. Malchut – stan zepsucia, stan świadomości bliski zwierzęcemu – potrzeba bezpieczeństwa i przeżycia za wszelką cenę, silne impulsy i instynkty, często nie do opanowania;
2. Hod – stan ubezwłasnowolnienia społecznego – potrzeba silnych doznań, emocji, ekscytacji, konieczność ulegania społeczeństwu, jego rygorom pełnym fałszu i hipokryzji;
3. Netzach – dominacja egoizmu – potrzeba bogactwa, dominacji i władzy (czyli to co mamy teraz: bezwzględny, drapieżny kapitalizm, wyzysk, przemoc, rywalizacja, hierarchizm. Dominacja banków, korporacji, biznesu);
4. Tiferet – olśnienie świadomości – uczucie, serce. Jest to poziom gdy wreszcie do nas dochodzi świadomość, że nie można całe życie żyć pusto i próżno, jak na poziomach poprzednich. Jest to poziom polityki, idei, aktywizmu, szerokiej działalności obywatelskiej, charytatywnej itp.;
5. Gewura, Chesed, Bina – mądrość – obfitość, poziom „maga” czyli osoby biegłej w wiedzy, ale znowu nie tak do końca, nie w pełni..
6. Chochma – zrozumienie – uświadomienie. Poziom zerwania z negatywizmami i poziomu poprzedniego, trochę w nim nawet smutku i żałoby. Większy wgląd w boskość, większa pokora (ta prawdziwa, a nie udawana), ale wciąż brak pełni boskości;
7. Keter – korona stworzenia – sfera doznawania indywidualnego, stan boskości na Ziemi.

Możliwe, że jedyna droga rozwoju dla dusz takich jak my, jest uświadomienie sobie tego i owego, przepracowanie życiowych lekcji, i odejście do innego świata, gdzie rządzą inne, mniej agresywne zasady. Ludzkość wydaje się nie być dojrzała do doświadczania pełni bogactwa i obfitości. Stąd taka a nie inna konstrukcja tego systemu ekonomicznego. Ale to tylko teoria, jedna z wielu, jak wiemy.

Inna teoria mówi, że właśnie teraz żyjemy w czasach jakiegoś przełomu, że teraz to wszystko ma się zmienić. Czy ten przełom zakończy się reformą systemu? Czy raczej zakończy się tak jak w eksperymencie Calhouma? W którą teorię wierzyć? Ja nie wierzę w żadną z nich, ale też nie wykluczam zaistnienia żadnej z nich. Z tym, że staram się być raczej optymistą.

Na koniec polecam nieoceniony w wiedzy cytat mojego czytelnika, który często przytaczam przy antysystemowych wpisach:

Cytuję: „Teorie spiskowe fajnie się czyta i fajnie się nimi emocjonuje. Ale prawda jest taka, że człowiek to istota zaborcza i od zarania dziejów walczy o władzę, materialne dobra i zaspokajanie potrzeb. Czy sam nie jesteś taki? Czy jak masz szansę zapłacić 50 zł to wyjmujesz stówkę i dajesz? Dlaczego więc krytykujesz przedsiębiorców, że płacą najmniejsze stawki? Nikt nie zapłaci więcej niż musi. Tak mamy w genach, w mózgu i jajach.

Każdy kombinuje na poziomie na jakim jest. Pracownik targuje się o pensję, a na bazarze zbija dwa złote z ceny za którą baba sprzedaje mu ziemniaki. Biznesmen się nie targuje, on negocjuje, a ten co jest u władzy wydaje rozkazy. Dlaczego? Bo może. Nie ma innego powodu. Zastanów się: gdybyś nagle mógł mieć wpływ na amerykańską giełdę i ruszyć nią tak, żeby wygenerować kilka miliardów to nie zrobiłbyś tego? No powiedz, że nie, bo jesteś porządny, uczciwy, moralny, że wolisz uczciwie i moralnie targować się na bazarze o 2 złote.

A ci, co wysyłają bomby, rozprzestrzeniają trucizny na niebie i ziemi, modyfikują rośliny zwierzęta i ludzi, dlaczego to robią? Bo mogą. Pamiętaj: człowiek dopuści się rzeczy zarówno najlepszych jak i najgorszych dlatego tylko że może. A krytykowanie tego niczego nie zmieni. Co więc możesz z tym zrobić? Nic i za razem bardzo dużo. Możesz to zmienić. Jak? Zmontuj grupę, zwal stary rząd i stwórz nowy. Przecież każdy rząd to tylko kilku starych pryków pierdzących w stołki. Oczywiście mają na usługach policję i wojsko, ale ich też można przejąć, przekupić zmusić do przejścia na drugą stronę. Takich przykładów było wiele. Nie będę opisywał Ci technik, ale jak bardzo będziesz chciał to sam znajdziesz.

Ale czy to coś zmieni? Otóż powiem Ci, że nic. Bo niedługo sam zaczniesz robić to samo co teraz robią ci, których krytykujesz. A jeśli nawet nie Ty (bo jesteś święty) to ci, co będą po tobie.”
~Will

Autor: Jarek Kefir

Możesz wesprzeć funkcjonowanie mojej strony. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii politycznych, ideologii, religii, koncernów i innych grup nacisku. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Dzięki!🙂 W poniższym linku zawarłem informacje, jak to zrobić:
https://jarek-kefir.com/wsparcie/