Tag: emocje

OBURZAJ I DENERWUJ LUDZI! TAK ICH PRZEBUDZISZ!

Wczoraj zrobiłem taką małą prowokację na swoim profilu na Facebooku. 😀

Zamieściłem wpis w postaci zdjęcia z wyprawy do Kołobrzegu, z bardzo specyficznym opisem tego zdjęcia. Był on nastawiony na wywołanie maksymalnych emocji. No i szczerze mówiąc, był też po prostu wredny.

I rzeczywiście, burza nadeszła w komentarzach. Kilkanaście osób próbowało mnie przekonać, że coś ze mną nie tak, że nie mam racji i że to nie jest do końca tak, jak myślę. Hejtu było co nie miara. Byli oburzeni, byli atakujący, byli też zniesmaczeni.

Zresztą zobacz sam. Screen tego prowokacyjnego wpisu zamieszczam poniżej:

Denerwowanie ludzi jest konieczne, by

Continue reading „OBURZAJ I DENERWUJ LUDZI! TAK ICH PRZEBUDZISZ!”

CO SIĘ DZIEJE GDY NIE DAJESZ SOBIE PRAWA DO NEGATYWNYCH EMOCJI?

Czy masz prawo do negatywnych emocji?

W naszej kulturze wielu ludzi posługuje się niskowibracyjnymi uczuciami destrukcyjnie. Okazują je oni na co dzień i to tym, którzy na to nie zasłużyli, w sytuacjach, które nie uzasadniają ich używania. Wiadomo – plotkarstwo, zawiść, agresja, nienawiść i tak dalej, przejawiają się na co dzień.

Są dwie grupy ludzi, którzy te emocje okazują w sposób destruktywny w sytuacjach, które tego nie uzasadniają, czyli są po prostu chamami, nienawistnikami, plotkarzami i tak dalej. Pierwszy typ jest tak owłądnięty tymi niskowibracyjnymi emocjami, że one go niszczą. Ten typ ludzi zaczyna potem przez to chorować. Drugi typ to ekstrawertycy, często tacy skrajni ekstrawertycy, którzy w ten sposób wyrzygują z siebie, co im leży na wątrobie, i idą potem dalej. Ten typ ludzi jest bardzo zdrowy, negatywne emocje wyrzuca z siebie od czasu do czasu. Nie odczuwa ich cały czas i nie „zjadają” go one. Ale jak mu coś tam zaświta, to puści np soczystą wiązankę lub opierdoli, wyrzucając to z siebie. I tacy ludzie są wyjątkowo zdrowi i długowieczni.

Jest też trzeci typ ludzi. Ludzi, którzy są wrażliwi i empatyczni, nie okazują niskowibracyjnych emocji lub okazują je rzadko. Te emocje tych ludzi duszą, rozwalają od środka. Znajdują one ujście gdzie indziej. Np w chorobie, w zawaleniu życia, w podświadomym przyciąganiu ludzi i sytuacji, które wymuszają te emocje. Czyli np nienawiść, gniew czy agresję, by się bronić. Dodatkowo nasza kultura negatywnie ocenia wszelkie niskowibracyjne emocje, bo jest ich w społeczeństwie bardzo dużo. I społeczeństwo samo z siebie stara się ograniczać jednostkom wyrażanie tych emocji.

I teraz: taki empata-wrażliwiec jest na taką presję społeczną podatny, i zaczyna odbierać sobie prawo np do słusznego gniewu czy do agresywnej obrony siebie, w sytuacji gdy jest to konieczne. Często jest też podatny na sugestie, że niskowibracyjne emocje są złe, że człowiek rozwinięty, empatyczny czy też uduchowiony w ogóle nie powinien ich odczuwać i wyrażać. I tak powstaje błędne koło, które prędzej czy później rozjedzie takiego człowieka.

W poniższym artykule jest to dobrze opisane. Continue reading „CO SIĘ DZIEJE GDY NIE DAJESZ SOBIE PRAWA DO NEGATYWNYCH EMOCJI?”

INTROWERTYCY i EKSTRAWERTYCY. TAJEMNICE PSYCHOLOGICZNEGO SPORU

My, ludzie, dzielimy się z grubsza na dwa typy: introwertyków i ekstrawertyków.

Introwertycy to ludzie mniej lub bardziej zamknięci w sobie. Mają oni większą skłonność do introspekcji, do wsłuchiwania się w głębię. Częściej interesują się tematami ukrywanymi, tym, co ciekawe, niesamowite, tajemnicze. Mają skłonność do filozofii i szukania sensu życia, a to nierozłącznie wiąże się z melancholią, wszelkiego rodzaju Weltschemrzami czyli bólami istnienia, tak zwanymi „bólami dupy” i innymi.

Jest to bardzo duże, często krzywdzące ekstrawertyków uogólnienie, bo na to, czy człowiek poszukujący tej mitycznej „głębi” będzie introwertykiem czy ekstrawertykiem, nie ma absolutnie żadnej reguły. Jednak lekka tendencja jest zauważalna, choć bywa ona przez wewnętrznie dumnych z siebie introwertyków wyolbrzymiana. Introwertycy są zaś oskarżani o małą otwartość i komunikatywność, o niskie poczucie własnej wartości, o mniejsze obycie z ludźmi i mniejsze umiejętności społeczne.

Ekstrawertycy to ludzie mniej lub bardziej otwarci. Mają większą skłonność do działania w życiu realnym, do myślenia praktycznego. Częściej zamiast „filozować”, wolą działać i zmieniać siebie i świat. Rzadziej popadają w melancholię, są ogólnie bardziej energiczni i zdrowsi, także fizycznie. Ekstrawertycy są zaś oskarżani o „paplanie” o niczym, o naruszanie granic innych, o chęć bycia w centrum zainteresowania, co wielu ludzi drażni. Choć powtarzam – tutaj też nie ma żadnej reguły, jest to stereotyp.

.

Są jednak dwie trudności w rozróżnieniu, kto jest tym ekstrawertykiem, a kto introwertykiem:

  1. Jest wcale niemała grupa ludzi określanych jako „ambiwertycy„. Łączą oni cechy i introwertyka, i ekstrawertyka. Mają oni te dwie skrajności harmonijnie wyrażone w sobie.
    .
  2. Ekstrawertyzm bywa określany jako „męski”, zaś introwertyzm – jako „żeński”. Jest to odwzorowanie konstrukcji naszego świata, która jest podwójna – dualna. Cały myk polega na tym, że mamy te dwie skrajności w sobie. Każdy z nas, bez wyjątku. Półkula mózgowa prawa – twórcza, intuicyjna, żeńska. Półkula lewa – racjonalna, logiczna, męska. Każdy z nas ma w sobie i wewnętrznego ekstrawertyka i wewnętrznego introwertyka. Jesteś nieco melancholijny, zwracasz się ku wnętrzu, ale pracujesz w wymagającym zawodzie, a po godzinach zmieniasz świat, działasz charytatywnie, społecznie, udzielasz się – więc pomimo dominujących cech introwertycznych, masz też te ekstrawertyczne. I odwrotnie: jesteś pełen życia, lubisz być w centrum towarzystwa, ale jesteś też spokojny, szanujesz granice innych, studiujesz tajemnice świata, interesujesz się psychologią, duchowością.. Więc pomimo dominujących cech ekstrawertycznych, masz też te introwertyczne.

Continue reading „INTROWERTYCY i EKSTRAWERTYCY. TAJEMNICE PSYCHOLOGICZNEGO SPORU”

CZEMU FEMINISTKI KOCHAJĄ ISLAM I NIENAWIDZĄ BIAŁYCH?!

Dlaczego feministki uwielbiają islam a nienawidzą nas, białych mężczyzn? Czemu oskarżają nas o Białą Supremację i wszystko co złe?

W tym artykule wezmę pod uwagę pewne ciekawe zagadnienie. 😉 Otóż dlaczego feministki lubią islamistów i bardzo chętnie ich bronią, nazywając białych mężczyzn „Rasistami” i „Białymi Suprematystami”? Dlaczego feministki kochają ekstremalnie patriarchalny islam, a wciąż atakują i nienawidzą spokojnych białych mężczyzn? Czyżby prawdą była teoria, że to tak naprawdę wielki cywilizacyjny shit-test, który jako mężczyźni porzegrywamy? Bo kobiety wcale nie chcą metroseksualnych hipsterów w rurkach, ale mężczyzn silnych, odważnych i agresywnych? Bo kobiety mówią jedno, a robią drugie? 😉

Romans feminizmu z islamem wydaje się być tak niedorzeczny, że zahacza to nie tylko o freudyzmy i podświadomy masohizm, ale wręcz o psychiatrię kliniczną. Przecież islam to patriarchat do kwadratu. W islamie kobieta ma taką samą pozycję, jak zwierzęta gospodarskie. Dlaczego feministki nienawidzą białych mężczyzn, którzy są już bardziej cywilizowani i wrażliwi, a uwielbiają tych, którzy ścinają głowy i są patriarchalni aż do granic możliwości? Continue reading „CZEMU FEMINISTKI KOCHAJĄ ISLAM I NIENAWIDZĄ BIAŁYCH?!”

TABU ZWIĄZKÓW: SZUKAŁA IDEALNEGO FACETA I DOZNAŁA SZOKU!

Czy idealny mężczyzna i idealna kobieta istnieją? 😉

Pewnego razu do biura matrymonialnego zgłosiła się młoda, 22 letnia kobieta. Pracownik zapytał jej, jakie kryteria musi spełnić kandydat na jej partnera. Wymieniła je:

-Chciałabym aby był bardzo męski, przystojny, umięśniony, dobrze zbudowany, ale by był wrażliwy, miał artystyczną duszę i by dało się z nim pogadać na ciekawe i nieszablonowe tematy;
-Aby był śmiały i bardzo pewny siebie, by przewodził i umiał postawić na swoim. Ale by jednocześnie był dla mnie partnerem a nie tyranem, by tolerował moją indywidualność i nie bał się kobiecej siły;
-Aby dobrze zarabiał i miał żyłkę do interesów, ale by miał dużo czasu dla mnie i był przystojny;

Pani wymagania są bardzo duże, więc musimy mieć kilka tygodni na odpowiedź – powiedział pracownik biura. Continue reading „TABU ZWIĄZKÓW: SZUKAŁA IDEALNEGO FACETA I DOZNAŁA SZOKU!”

JAK MIEĆ SZCZĘŚLIWY ZWIĄZEK? UWAŻAJ NA TE GROŹNE PRZEKONANIA!

Jak mieć szczęśliwy związek? Nie usprawiedliwiaj szamba psychologiczną czy duchową doktryną..

Wielu ludzi rzekomo znających życie mówi: „Związek nie jest po to, by Ci było dobrze, ale po to, byś przepracował ważne życiowe lekcje. A to bywa bolesne.” Naprawdę w to wierzysz?! Nie wiem nawet co myśleć, jeśli naprawę byś w to wierzył.. Przede wszystkim zaleciłbym Ci dokształcenie się w dziedzinie psychologii i pójście do dobrego psychoterapeuty, bo to wskazuje na mocno zaburzone wzorce w psychice. Do tego jeszcze wrócimy w dalszej części felietonu. Ale do rzeczy. W to zdanie wierzą szczególnie osoby fascynujące się ustawieniami systemowymi wg Hellingera.

Ja uważam coś innego. W związku naprawdę można osiągnąć spokojną stabilizację. Związek może być naprawdę satysfakcjonujący. Nie trzeba poświęcać się, narzekać, że chłop pije i bije, lub narzekać że baba stale się czepia, strzela przysłowiowe „fochy” i odmawia seksu. Wszystko zależy od dojrzałości, mentalności i wewnętrznego wyluzowania. Istnieje takie mądre porzekadło, które brzmi: „Gdy jest prawdziwa miłość, to talerze zmywają się same„. Ja bym tam, oprócz słów „prawdziwa miłość”, dodał także: „dojrzałość i odpowiednia mentalność”.

Szczęśliwe związki a nieszczęśliwe związki zaburzonych ludzi

Wiesz gdzie są te wszystkie fochy, tzw. „shit testy”, czepianie się o byle błachostki, dramaty i inne burze w szklance wody?! Tam, gdzie nie ma dojrzałości. Znam ludzi, którzy od lat mają dokładnie te same problemy w związkach. Zmieniają się tylko dekoracje, czyli partnerzy. Dramaty, często wręcz „brazylijskie”, przeżywają wciąż te same, nic z nich nie wynosząc. Są to ludzie, którzy nie chcą lub nie mogą dojrzeć. Często tam, gdzie są takie dramaty, są też zaburzenia osobowości (szczególnie borderline, narcyzm lub ich pochodna – CHAD). Często są tam też osoby z DDA. Continue reading „JAK MIEĆ SZCZĘŚLIWY ZWIĄZEK? UWAŻAJ NA TE GROŹNE PRZEKONANIA!”

DR JORDAN PETERSON: POTRZEBUJEMY PRAWDZIWEGO ODRODZENIA MĘSKOŚCI!

Globalny bunt Jordana Petersona i odrodzenie męskości

Osoba charyzmatycznego, kanadyjskiego profesora psychologii klinicznej, Jordana Petersona, budzi ogromne kontrowersje. Wyrasta on na lidera walki z poprawnością polityczną. Celnie punktuje wiele lewicowo-liberalnych absurdów. Jego wykłady i filmy były oglądane przez 100 milionów ludzi na całej Ziemi. Obok osób takich jak Peter Joseph z Zeitgeist Movement, jest to człowiek, który ma wpływ na świadomość całej planety.

Obecny model polityczny, oparty na lewicowym liberalizmie obyczajowym i na drapieżnym kapitalizmie neoliberalnym chwieje się w posadach i upada. Ludzie się buntują. Z jednej strony nie chcą już wierzyć w neoliberalne bajki i pracować za niskie stawki. Z drugiej strony, teraz wahadło historii wychyla się w prawo. Ludzie zaczynają na nowo szukać swojej tożsamości, związanej z płcią, narodowością, cywilizacją, rasą. Powstają nowe doktryny, takie jak symetryzm, identytaryzm czy neorealizm.

Warto wspomnieć, że miliarderzy, korporacje i finansiści sponsorują partie lewicowe i liberalne, bo zależy im na społeczeństwie zombie. Na społeczeństwie konsumentów-niewolników. Bez tożsamości, bez mózgu, bez jaj. Ale z aktywnym przewodem pokarmowym (usta i odbyt – The Human Centipede 😉 ) służącym bezrefleksyjnej konsumpcji. O Jordanie Petersonie wspominają już polskie media w alarmistycznym tonie:

Zbliża się globalny bunt, a przewodzi mu przez internet 56-letni profesor (Focus.pl)
Internet właśnie wypromował faceta, który mężczyzn nieudaczników zamienia w morderców kobiet (SpidersWeb.pl)
Feministki go nienawidzą, a socjaliści przed nim ostrzegają (Nczas.pl) Continue reading „DR JORDAN PETERSON: POTRZEBUJEMY PRAWDZIWEGO ODRODZENIA MĘSKOŚCI!”