Reklamy

Tag: ezoteryka

KIEDY PRZEBUDZISZ SIĘ Z TEJ ILUZJI.. TAJEMNICE DUCHOWOŚCI

Zapraszam Cię na fragmenty wykładów znanego filozofa i mistyka, Alana Wattsa. Mówi on o przebudzeniu się z iluzji życia. Czy mamy wpływ na swoje życie? Czy chciałbyś spełniać wszystkie swoje życzenia, mieć taką możliwość? Na pewno? Czy życie na Ziemi jest iluzją, a świat jest matrixem?

Jaki sen śnimy żyjąc tutaj, i jaka jest jego jakość?

I najważniejsze pytanie: kim tak naprawdę jesteś? Ciałem? Psychiką? Duszą? A może po prostu doświadczeniem Boga, który jest wszystkim?

Alan Watts mówi, że dobro jest związane ze złem, a życie ze śmiercią. Czy w takim razie są one iluzją? Otóż są i nie są jednocześnie. Te kwestie wyjaśniłem w poniższym felietonie:
Globalna świadomość, czyli o co toczy się rozgrywka na Ziemi

Będąc sobą i żyjąc na Ziemi, śnisz sen, a Stwórca wszechświata w ten sposób doświadcza samego siebie. Jednak ten sen, mimo tego, że jest snem, jest ważny dla Ciebie indywidualnie. Dlatego trzeba dbać o jakość tego snu. Nie wolno zgadzać się na wszystko i uważać, że wszystko co się dzieje, ma prawo się dziać. Ten błąd często popełniają wyznawcy doktryn new age’owych i ezoterycznych. Czytaj dalej „KIEDY PRZEBUDZISZ SIĘ Z TEJ ILUZJI.. TAJEMNICE DUCHOWOŚCI”

Reklamy
Reklamy

GLOBALNA ŚWIADOMOŚĆ: O CO TOCZY SIĘ ROZGRYWKA NA ZIEMI?

Większość ludzi uważa, że światem rządzi dobry Bóg, tylko zła ludzkość zbłądziła. Ja uważam dokładnie na odwrót. Światem rządzi szatan (demiurg). To zarządca tej planety, który jest innym bytem, niż Bóg – Stwórca wszystkiego, całego wszechświata. Demiurg jest lokalny (ziemski), zaś Stwórca jest wszechświatowy. Matryca demiurgiczna to matryca o naturze złej, psychopatycznej, zwierzęcej, nieświadomej. Inaczej: demiurg to prawa natury, oparte na poczuciu braków, rywalizacji, walce o byt, rządach silniejszego i bezwzględniejszego, przemocy, ignorancji. Matryca ludzka (podświadomość, duch) jest idealna, jest „edeniczna”, tylko od dziecka poprzez złe wzorce i doświadczenia ulega uszkodzeniu i wypaczeniu. Człowiek jest reprezentantem świadomości dla nieświadomego Boga.

Nikt nie rodzi się zły. Złym się staje. Popatrz na to, jaką bezwarunkową radość posiada dziecko. Kto jeszcze pamięta tę buddyjską, dziecięcą nirvanę i zachwyt światem? Ale pod wpływem złych doświadczeń wykształca się struktura agresywno-obronna o nazwie ego. Czyli taki „reprezentant” demiurga wewnątrz nas samych.

Uważam ponadto, że chrześcijanie, żydzi, muzułmanie, animiści, new age’owcy, ezoterycy, okultyści, sataniści, masoni, illuminaci i tak dalej, czczą tego samego Boga. Czyli demiurga, władcę planety, pod różnymi imionami. Tylko gnostycyzm oferuje prawdę i wyzwolenie z systemu demiurga.

.

Dalej: człowiek jest najwyższą formą istnienia, jest świadomością w nieświadomym świecie natury (demiurga). Powinnością człowieka jest zajść wyżej, niż świat zwierzęcy. Powinnością człowieka jest też rozjaśnianie mroku nieświadomości świata poprzez swoją świadomość. Człowiek więc powinien stale ulepszać i naprawiać swoje systemy, np te społeczne, religijne, naukowe i każde inne. Cały rozwój ludzkości podążał od prehistorii jaskiniowego barbarzyństwa, ku coraz bardziej rozwiniętym i stopniowo, powoli, coraz bardziej humanitarnym formom zarządzania systemem. Więc to nie jest tak, że jesteśmy skazani tylko na jeden, barbarzyński system. Rozwój jednostek jak i całych populacji jest faktem. Wciąż uczymy się na błędach, pomimo tego, że wielu uważa, że ludzki gatunek jest po prostu niereformowalny i felerny.

Właśnie na tym polega postęp i rozwój na świecie. W ten sposób zasób świadomości przez millenia ciągle się powiększa i powiększa.
Kto wie, może gdy masa krytyczna świadomości przekroczy pewien poziom, to ziemski system (demiurg) sam stanie się świadomy? To teoria o globalnej świadomości, która w bliżej nieokreślonej przyszłości ma zastąpić nieświadomy system demiurga.

Ta teoria głosi, że w momencie gdy zasób świadomości osiągnie poziom krytyczny, to fala obudzenia i uświadomienia przejdzie przez cały ludzki rodzaj jak burza. Czyli nagle i skokowo. To właśnie wtedy ma nastąpić globalne przebudzenie ludzkości i zmiana systemu na system oparty o świadomość. Obecna elita musiałaby wtedy zostać usunięta, ponieważ mamy taką elitę, jacy sami jesteśmy. Jeśli jesteśmy nieświadomi, ignoranccy, źli, to mamy taką samą elitę rządzącą. Jeśli natomiast przejdziemy radykalnie przyspieszoną ewolucję mentalności, to aktualnie panująca elita straci rację bytu.

Następny system, po jego radykalnym przedefiniowaniu, nie będzie oparty o demiurgiczną nieświadomość zbiorową (wg nauk Junga), ale o świadomość zbiorową, czyli o globalną świadomość. Wiele doktryn ezoterycznych i gnostyckich, i wiele religii mówi o nastaniu nowego, szczęśliwego wieku dla ludzkości. Religia chrześcijańska mówi o królestwie bożym na Ziemi, zaś ezoterycy o globalnej świadomości. To w sumie jedno i to samo. Czas obecnego systemu demiurga, opartego o nieświadomość zbiorową dobiega końca, bo jest zdezaktualizowany i przez rozwój technologii, stał się groźny dla całego ziemskiego życia. Nasza wiedza, a więc pole świadomości, nieustannie się rozszerzała, a teraz rozszerza się jeszcze bardziej. Globalny kryzys związany z epidemią koronawirusa otworzył oczy milionom ludzi. Nigdy nie było jeszcze czegoś takiego.

.

Czytaj dalej „GLOBALNA ŚWIADOMOŚĆ: O CO TOCZY SIĘ ROZGRYWKA NA ZIEMI?”

DUCHOWOŚĆ I GNOZA: ZNAJDŹ TAJEMNE WROTA KU WOLNOŚCI!

Duchowość gnostycka i tajemne wyjście z kręgu Samsary, czyli ciągłych reinkarnacji

Najpierw popatrz na poniższy obrazek:

.

.

Ta cela więzienna przypomina nasz świat rządzony przez demiurga (szatana), czyli przez takie a nie inne prawa natury, oparte na rywalizacji, nieświadomości, przemocy i ignorancji.

Okno to to, co widać na tym świecie, co na nim istnieje. Zas dwa obrazy malowane przez więźniów to nic innego jak to, co Ty widzisz i odbierasz.

W tej celi więziennej są też drzwi, ale trzeba umieć je znaleźć. Jest to sekretne przejście, przez które więzień z lewej strony, co maluje same karty, nie będzie mógł przejść.

Świat to więzienie, więzienie materii, która jest niedoskonała i ciągle powoduje jakieś problemy. Nasze dusze są w nim uwięzione i będą dotąd, aż się nie wyzwolimy. Więzień z lewej strony, który widzi tylko zły aspekt świata, nie uwolni się z niego. Więzień z prawej strony jest bliżej odnalezienia tajemnych gnostyckich wrót ku wolności. Ale póki nie zaakceptuje i nie dostrzeże tego, że w oknie oprócz ładnego widoku są także kraty, również nie opuści więzienia materii.

Życzę nam wszystkim odnalezienia tajnych, gnostyckich wrót ku wolności z kręgu Samsary. Czytaj dalej „DUCHOWOŚĆ I GNOZA: ZNAJDŹ TAJEMNE WROTA KU WOLNOŚCI!”

FILM NA CZAS KWARANTANNY DLA LUDZI ŚWIADOMYCH #4

Postanowiłem włączyć się w akcję „Zostań w domu” w związku z pandemią koronawirusa. Będę codziennie publikował propozycję filmową. Będą to filmu zawierające głębokie, często ukryte przesłanie, i / lub mające walory artystyczne.

Radzę wszystkim wykupić dłuższą subskrypcję usług filmowych – np CDA Premium, Netflix, HBO, póki jeszcze nie ma galopującej inflacji i radykalnego wzrostu cen.

Propozycja filmowa nr 4 – Melancholia w reżyserii legendarnego Larsa von Triera

Gatunek: SF, dramat psychologiczny. Zawiera ukryte gnostyckie przesłanie

.

Jest to dość słabo znany film tego reżysera, który ma na koncie naprawdę mocne i dobre filmy. Ten także jest taki. Do Ziemi zbliża się wielka planeta, którą nazwano melancholią. Film pokazuje różne ludzkie postawy wobec nieuniknionego kresu dziejów. Kto okaże się mocny i dotrwa do końca? A kto okaże się słaby, i wybierze ucieczkę przed tym, co czeka ludzkość?

Naprawdę warto go zobaczyć.

Link do filmu poniżej: Czytaj dalej „FILM NA CZAS KWARANTANNY DLA LUDZI ŚWIADOMYCH #4”

EPIDEMIA KORONAWIRUSA MA TOBĄ WSTRZĄSNĄĆ I CIĘ PRZEBUDZIĆ

Z negatywnych skutków apokalipsy koronawirusa: Ludzie teraz siedzą w domach. Świat stanął w miejscu, zwolnił szaleńczy, kapitalistyczno-konsumpcyjny pęd nie wiadomo dokąd i po co. I o zgrozo! Ludzie mają wolny czas. Dzieci mają wolny czas. I nie wiadomo, co z tym wolnym czasem zrobić. Tkwiliśmy w tak wielkim zniewoleniu, że zapomnieliśmy nawet, co robić z wolnym czasem.

Więc wybuchają kłótnie, frustracje i spory, podsycane dodatkowo strachem o przetrwanie (zaraźliwy wirus groźniejszy niż grypa, rynek pracy). Ludzie kupują mnóstwo alkoholu i piją go, byle tylko nie skonfrontować się z.. samym sobą. Sprzedaż alkoholu znacznie wzrosła, gdy tylko idę do sklepu np po bułki, to widzę puste półki z piwem. Byle tylko się znieczulić. Siedzą przed telewizorami, nudzą się.

Dodatkowo, teraz dzieci nie są w szkołach i po szkole na zajęciach pozalekcyjnych. I tutaj rodzice zbierają to, co zasiali. Dzieci hodowane jak gęsi, po kapitalistycznemu, ze smartfonem w ręku, hodowane przez rodziców pracujących 14 godzin na dobę, dokazują i rozrabiają. A dzieci naprawdę wychowywane są teraz dobre. Kłopot polega na tym, że większość ludzi nie umie wychowywać swoich dzieci, tylko je hoduje, i nie powinno ich mieć.

Z pozytywnych skutków apokalipsy koronawirusa: Ludzie w końcu mogą zwolnić. Poznać inne wartości, niż zapierdalanie przez większość dnia na Janusza biznesu płacącego grosze. W końcu widzą swoich bliskich, partnerów, rodziny, dzieci. W końcu zaczynają te dzieci naprawdę poznawać, a nie tylko hodować. Mogą zająć się hobby, lub inaczej: mogą w końcu znaleźć to, co ich interesuje. W końcu zaczyna do nich dochodzić to, co było dotąd ukryte. Po co to wszystko? Jakie jest moje miejsce na tym świecie? Czy przeznaczam bliskim odpowiednią ilość czasu? Po co mi ta cała kariera? I o większa zgrozo: jaki jest sens tego wszystkiego, sens życia?

Ludzie także jednoczą się w obliczu zagrożenia. Obok kłótni i sporów, jest też większa serdeczność i lepsza współpraca. Kto wie, może wielu ludzi w końcu skuma, o co na tym świecie naprawdę chodzi? A to jest największym zagrożeniem dla elit. Dlatego system od początku do końca jest tak skonstruowany, by tego czasu wolnego ludzie mieli jak najmniej. A teraz ten chory, psychopatyczny system się sypie. Są ludzie, którzy zaczynają zombieć przed telewizorem. Ale myślę, że jeszcze większa ilość ludzi zaczyna.. myśleć.

I to jest w tym najlepsze. Ten okres społecznej kwarantanny spadł nam, ludziom coś tam kumającym, jak gwiazdka z nieba. Będzie nas coraz więcej. Świat, który znaliśmy jeszcze 3 tygodnie temu, odszedł. Nic już nie będzie takie samo. Teraz przyjdzie olbrzymi kryzys gospodarczy. A to spowoduje, że jeszcze większa ilość ludzi zacznie się nad „tym wszystkim” zastanawiać.

Ludzie zaczęli w końcu kumać, że są czymś więcej niż towarem, niż produktem. Że są czymś innym, niż to, co mówią o nich inni. Że ich mieszkanie, samochód, wakacje czy kupione rzeczy wcale nie są nimi samymi. Że jest coś więcej, jakieś inne wartości niż wyścig szczurów i rzekomy rozwój osobisty. Który tak naprawdę nie jest rozwijaniem siebie, ale jedynie przystosowywaniem do nieludzkiego systemu i do zarabiania na kogoś innego. Że jest coś więcej, niż tylko uchodzenie za normalnego i statecznego obywatela. Że nie liczy się to, ile kto ma zer na koncie. Bo teraz wielu ludzi może umrzeć. Wielu może stracić zdrowie. Mogę umrzeć ja, możesz umrzeć Ty, mogą umrzeć nasi bliscy. Nie wiemy choćby, co będzie jutrzejszego dnia – czy zastaniemy nasz zakład pracy otwarty czy zamknięty, czy gospodarka nagle nie upadnie wręcz w apokaliptyczny sposób, czy rząd całkowicie nie zamknie granic i nie ustawi kordonów sanitarnych wokół miast.. A ta niepewność bardzo pobudza do myślenia i do rozważań nad całym naszym życiem.

Ale to jest też w tym wszystkim najgorsze. Bez bata nad ludźmi nie ma postępu i nie będą chcieli nic zmieniać na lepsze. Stają się wtedy gnuśni i rozlaźli, jak Niemcy czy Anglicy znudzeni luksusem życia. Dopiero w obliczu zagrożenia rodzaj ludzki się jednoczy i przeciwstawia złu. To przeciwności i zagrożenia powodują, że obok znieczulicy i zła, z ludzi wydobywają się najlepsze cechy. I tak źle, i tak niedobrze. Zawsze musi być coś, co przeszkadza. Ale tu już można przytaczać rozważania gnostyckie – o źle (czy aby na pewno źle?) zaprojektowanym świecie, o systemie operacyjnym (nazywanym różnie: prawa natury, demiurg, jahve, szatan) będącym matrycą błędu, gdzie 90% wartości i pojęć jest odwróconych o 180 stopni. Czyli dobro nazywane jest złem, a zło – dobrem. Ale to nie czas na takie rozmyślania. Czytaj dalej „EPIDEMIA KORONAWIRUSA MA TOBĄ WSTRZĄSNĄĆ I CIĘ PRZEBUDZIĆ”

EPIDEMIA KTÓRA PRZEBUDZI LUDZKOŚĆ

Ten poniższy cytat to PRAWDA.. ❤️ Ludzie mogą w końcu pójść po rozum do głowy, że wyścig szczurów i praca 14 godzin na dobę to wcale nie żaden rozwój osobisty i kariera, ale zabijanie siebie, zabijanie swojej rodziny i swojego życia. Prawdą jest też to, że podczas kwarantanny wychodzi zarówno globalny jak i indywidualny cień.

Globalny, czyli lęk o przetrwanie, który czuli nasi przodkowie podczas wojny.

Indywidualny, czyli to, co mamy sami w sobie. Co skutkuje kłótniami czy frustracją, bo okazuje się, że dzieci, z którymi trzeba teraz spędzać 24 godziny na dobę wcale nie są tak grzeczne, a my przez wyścig szczurów zapomnieliśmy, jak to jest spędzać i w ogóle mieć czas wolny.

Wcześniej dawaliśmy dzieci na wychowanie szkole, korepetytorom, zajęciom pozalekcyjnym. Pociechy wracały do domu często po 8 czy 10 godzinach i były zmęczone, i siłą rzeczy bardziej grzeczne. Chcieliśmy te nieszczęsne dzieciaczki wdrożyć w tryby bezdusznej kapitalistycznej machiny, która każe wychodzić z domu wcześnie rano i wracać często późnym wieczorem. Czyli tak, jak to jest u nas, dorosłych.

I jeszcze łudziliśmy się, że to dla ich dobra. A teraz dziecko jest w domu cały czas i rozrabia. Dokazuje. Teraz trzeba w końcu spędzać czas z rodziną, partnerem. I cholera, nie wiadomo, jak to robić. Bo przestaliśmy to robić nazywając swój kierat rozwojem i karierą. I jak tu nie być sfrustrowanym, jak tyle czasu wolnego, a my już nawet nie wiemy jak go spędzać?

Więc ludzie uciekają. Uciekają od siebie i swojego cienia, którego nie chcą dostrzec. Uciekają w alkohol, czyli nasz powszechny znieczulacz, którego sprzedaż znacznie wzrosła. Uciekają też w skrajne emocje, podswiadomie wywołując kłótnie i spory. Byle tylko nie czuć, byle tylko coś się działo (np kłótnia rodzinna), byle tylko nie było nudy. Wszystko by uciec od siebie i od prawdziwego, opłakanego stanu naszego wnętrza. Tymczasem ucieczka nie jest dobrym wyjściem. Dobre wyjście to konfrontacja z cieniem, jego przepracowanie i maksymalna trzeźwość.

Jednak uważam, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Teraz mamy szansę zwolnić, zatrzymać ten szaleńczy pęd nie wiadomo dokąd. Mamy szansę dostrzec, że wyścig szczurów to wcale nie najlepszy sposób na życie. Dlaczego? Ponieważ nam to życie odbiera, niszczy.

Czytaj dalej „EPIDEMIA KTÓRA PRZEBUDZI LUDZKOŚĆ”

DUCHOWOŚĆ I WARTOŚCI W CZASACH EPIDEMII KORONAWIRUSA

Czy koronawirus wpłynie na ludzkie wartości? Jaką naukę możemy wynieść z epidemii koronawirusa?

Pędziliśmy jak szaleni. Sami nie wiedząc po co, na co i przede wszystkim dokąd. Liczył się dla nas lans, szpan i opinia innych. Chcieliśmy mieć jak najwięcej, być w jak największej liczbie miejsc, być jak najpiękniejszymi. Chcieliśmy być ideałami. Chcieliśmy być wzorowymi obywatelami i idealnie przystosowanymi członkami społeczeństwa, ludźmi dorosłymi, szanowanymi i poważanymi.

Ale coś nie wyszło. Przyszedł on.

Wieść o nim nadeszła nomen omen w symbolicznym okresie Bożego Narodzenia i Sylwestra. Mały, niepozorny i zupełnie niespodziewany. Koronawirus, znany pod naukową nazwą SARS-CoV-2. Taki mały, a jest boi się go każdy: zdrowy i chory, młody i stary, mędrzec i głupiec, bogacz i biedak, król i poddany. Wniósł w nasze tylko z pozoru idealne życie chaos i trwogę. Ba! Zmusił nas do tego, że nie możemy teraz jechać na wakacje all inclusive do Włoch, a od kilku dni – nie możemy założyć ciuchów Gucciego i brylować na parkiecie w „clubie.” No jak to, skąd ja wezmę fotkę na instagram! Chyba pójdę na spacer do lasu, ale gdzie mam ten las w swojej okolicy znaleźć? Nawet nie wiem, gdzie mam najbliższy las. Wiem, gdzie mam najbliższy lokal z wegańską tofucznicą, ale nie wiem, gdzie w mojej okolicy jest las do spaceru!

Takie rozterki przeżywa wielu ludzi. A przynajmniej Ci, którzy są celebrytami, obserwowanymi i podziwianymi przez miliony. Przez te miliony, które muszą chodzić zapierdalać do pracy na etat, które nie są takie ładne i idealne, które mają swoje troski, często duże. Przez te miliony, które nie biorą w sobotni wieczór kokainy, ale łykają lek antydepresyjny, oglądają film w telewizji i idą spać. A tutaj niespodzianka! Ci piękni, wychuchani i modni celebryci, zamiast wykorzystać swoje profile i zasięgi do edukowania i ostrzegania społeczeństwa, milczą. Po prostu milczą jak zaklęci.

Bo jak tu dać fotkę na insta, skoro siłownie, kluby i dyskoteki zamknięte, styliści nie pracują, a na wycieczkę do Włoch wyjechać nie można. Nie ma okazji do lansu i autopromocji, jak i do zarobienia kasy, więc tacy celebryci nic nie zamieszczają, nawet edukacyjnych wpisów i koronawirusie. Podłe dranie. Ten kryzys to wielki sprawdzian, wielki test. Zarówno test inteligencji i rozróżniania tego co jest prawdą pośród teorii rządowych, naukowych i spiskowych, jak i test na to, ile jest w nas samych wyższych wartości.

Czytaj dalej „DUCHOWOŚĆ I WARTOŚCI W CZASACH EPIDEMII KORONAWIRUSA”