Reklamy

Tag: facebook

Ograniczenie cenzury internetu dowodem na prawdziwość słów Q Anona!?

Ten wpis ma charakter techniczny i jest potwierdzeniem tego, że cenzura została może nie całkowicie zniesiona, ale dość mocno ograniczona. Anonimowy aktywista Q Anon twierdzi, że jasna strona mocy powoli zwycięża na świecie, czego rezultatem jest m.in. ograniczenie cenzury internetu. Ja postaram się to zweryfikować i przedstawić Ci to, jak to wszystko wygląda na moich stronach. Ten artykuł jest kontynuacją i uzupełnieniem poprzednich moich wpisów na ten temat.

Na początek screen z mojej konsoli Google Analytics – ilość wyszukiwań i kliknięć w wyniki wyszukiwania. Przykład: jeszcze 15 lutego – 243, zaś 2 kwietnia – 2093:

.

Czy to możliwe, że jest to tylko i wyłącznie kwestia tego, że ludzie siedzą w domach i się nudzą, a nie rzeczywistego zaniechania cenzury internetu?

Po pierwsze, kwarantanna społeczna trwa od początku marca, praca zdalna też. A większy ruch na stronach niezależnych, w tym u mnie, jest od około 19 – 20 marca. Wtedy nastąpił gwałtowny wzrost ilości czytelników i trend ten nadal się nasila.

Po drugie, jest to też kwestia algorytmów. Przed 19 marca zautomatyzowane algorytmy Facebooka zaniżały mi zasięgi tak, że przy około 40.000 polubień, wpisy z mojej strony na FB trafiały do 200 – 1200 czytelników. Tak był ustawiony algorytm i można było kombinować jak koń pod górę, i nic się z tym nie zrobiło. Teraz jest to nawet 15.000 i więcej. Podobnie działały algorytmy Twittera, Google, YouTube, Pinteresta i tak dalej.

Po trzecie, jest też kwestia indeksowania. Czym jest indeks wyszukiwarki, np Google? Jest spisem miliardów treści (artykuły, filmy, grafiki), które są dostępne w wynikach wyszukiwania. Jeśli czegoś nie ma w indeksie, to użytkownik Google zwyczajnie na te treści nie natrafi, bo się nie wyświetlą. To potężna władza, władza nad internetem i nad strumieniem informacji, w rękach kilku korporacji. Ale od pewnego czasu Google zaczęło dodawać do indeksu cenzurowane dotąd informacje z niezależnych mediów, np te o zamachach z 11 września 2001 roku. To już na pewno nie jest kwestia tego, że ludzie siedzą w domach i się nudzą.

Po czwarte, epidemia koronawirusa jest potężnym impulsem do przebudzenia ludzkości. Zainteresowanie alternatywnymi informacjami o świecie jest teraz olbrzymie. Poniżej ilość zindeksowanych materiałów z mojej strony jarek-kefir.com od początku stycznia 2020 roku do teraz. W styczniu – 16.324 w indeksie, a teraz – 29.147: Czytaj dalej „Ograniczenie cenzury internetu dowodem na prawdziwość słów Q Anona!?”

Reklamy
Reklamy

CENZURA INTERNETU OGRANICZONA, ELITY NWO SIĘ WYCOFUJĄ!?

Aktywista Q Anon powiedział, że przez nacisk frakcji jasnej strony cenzura internetu została w niektórych obszarach poluzowana, a w innych – zniesiona. Google zaczęło dodawać do indeksu wyszukiwania te treści, które przez lata były cenzurowane, a więc usunięte z indeksu. YouTube zaprzestało usuwania niewygodnych filmów, np o adrenochromie. YouTube, Twitter i Facebook zaprzestały zaniżania zasięgów niezależnym mediom. Różni antysystemowi i niezależni autorzy donoszą, że na ich stronach internetowych, profilach na Facebooku lub filmach na YouTube jest większy ruch. Więcej jest odwiedzin, wyświetleń, komentarzy.

Ja mówię „sprawdzam”, bo zachwuję chłodny, racjonalny osąd. Pokażę Wam, jak to wygląda na moich stronach i profilach.

Jak to się zaczęło? Najpierw powiem, że w lutym 2018 na zlecenie liberalno-lewicowych elit NWO rozpoczęła się cenzura internetu. Facebook ograniczył widoczność wpisów ze stron, także tych niezależnych, na stronie głównej czyli w tzw streamie. Google przestało pokazywać w wynikach wyszukiwania wpisy ze stron niezależnych.

Czyli artykuły o szkodliwości szczepionek, depopulacji czy treści patriotyczne pojawiały się w wynikach wyszukiwania znacznie rzadziej. Za to częściej pojawiały się w nich reklamy Google jak i treści przychylne elicie. Podobne regulacje poczynił portal Twitter i inne portale społecznościowe.

Poniżej: liczba wyświetleń i odwiedzin od 26 stycznia do 28 marca. Ilość wyświetleń zaczęła gwałtownie rosnąć w dniu 22 marca. To właśnie wtedy cenzury zaprzestał Facebook. Aby wyświetlić grafikę w całości, kliknij w nią: Czytaj dalej „CENZURA INTERNETU OGRANICZONA, ELITY NWO SIĘ WYCOFUJĄ!?”

DOBRA WIADOMOŚĆ: GOOGLE NIE CENZURUJE JUŻ INTERNETU!

Google zaczęło indeksować treści i strony, które dotychczas (szczególnie po lutym 2018) cenzurowało. Jest to „mała wielka zmiana.” Co to oznacza w praktyce? Bo dla administratorów i czytelników niezależnych i antysystemowych stron ma to ogromne znaczenie.

Otóż w lutym 2018 na zlecenie liberalno-lewicowych elit NWO rozpoczęła się cenzura internetu. Facebook ograniczył widoczność wpisów ze stron, także tych niezależnych, na stronie głównej czyli w tzw streamie. Google przestało pokazywać w wynikach wyszukiwania wpisy ze stron niezależnych.

Czyli artykuły o szkodliwości szczepionek, depopulacji czy treści patriotyczne pojawiały się w wynikach wyszukiwania znacznie rzadziej. Za to częściej pojawiały się w nich reklamy Google jak i treści przychylne elicie. Podobne regulacje poczynił portal Twitter i inne portale społecznościowe. Cenzura szalała na całego. Niezależne i antysystemowe strony internetowe miały dużo mniej wyświetleń i mniej czytelników. Czytaj dalej „DOBRA WIADOMOŚĆ: GOOGLE NIE CENZURUJE JUŻ INTERNETU!”

CYFROWY ORWELL – KOSZMAR O JAKIM CI SIĘ NIE ŚNIŁO!

Czy Facebook i Google szykują nam cyfrowego Orwella?

Wyobraź sobie taką sytuację..

Jest rok 2030. Portal Facebook został wprowadzony jako obowiązkowy dla każdego obywatela. Musisz mieć na nim konto, ponieważ został on zintegrowany (połączony) z rządowymi bazami danych – PESEL, NIP, NFZ, Źródło. Chcąc dostać pracę, kupić chleb i mleko, zapłacić rachunek, wykonać połączenie telefoniczne, pójść do lekarza, zdobyć prawo jazdy, założyć konto w banku, załatwić cokolwiek w urzędzie i tak dalej – musisz mieć konto na Facebooku, który stał się globalnym dostawcą usług dla rządów.

Zresztą, mieszkanie wynajmiesz tylko w jednej z aplikacji Facebooka. Taksówkę zamówisz tylko poprzez facebookową aplikację. Plan lekcji ze swojej uczelni przeczytasz tylko na jej stronie na Facebooku. Jeśli chcesz zamówić cokolwiek przez internet, np ubrania czy elektronikę, to musisz znaleźć profil danej firmy na Facebooku, tam dokonać zamówienia i je opłacić. Bilet na pociąg lub na tramwaj kupisz tylko przez Facebooka. I tak dalej, i tak dalej.

Wprowadzony został system oceny społecznej znany z Chin. Miliardy kamer monitoringu (także obowiązkowo instalowanych w Twoim domu), Facebook i Google skanujące każdy Twój ruch w internecie (w tym zakupy, maile i prywatne wiadomości), zadbają o to, by Cię właściwie ocenić. Jeśli masz niską ocenę, bo np przechodzisz nagminnie na zielonym lub publikujesz antysystemowe wpisy, to będziesz miał trudności ze: wzięciem kredytu, wynajmem mieszkania, wzięciem telefonu na abonament, kupnem biletu na pociąg. Wszelkie usługi mogą stać się dla Ciebie droższe, stracisz dostęp do obniżek i rabatów, np kelner w barze nie będzie mógł dać Ci drinka w promocji z okazji Andrzejek. Twój internet zostanie spowolniony. I tak dalej, i tak dalej. Czytaj dalej „CYFROWY ORWELL – KOSZMAR O JAKIM CI SIĘ NIE ŚNIŁO!”

FACEBOOK NIE DZIAŁA, MA AWARIĘ

Dlaczego Facebook nie działa?

W piątek, 27 września po godzinie 15:00 serwis społecznościowy facebook przestał działać. Użytkownicy zgłaszają awarię tego portalu społecznościowego.

Wg informacji na stronie monitorującej dostępność platform online, Down Detector, u 92% osób, nie ładuje się strona internetowa Facebooka. 8% użytkowników zgłasza niemożność zalogowania się.

Sytuację związaną z awarią Facebooba możesz śledzić na stronie DownDetector:
https://downdetector.pl/status/facebook [RAPOTY]
https://downdetector.pl/status/facebook/mapa/ [MAPA – wywaliło cały węzeł europejski]

Przeglądając Facebooka, możesz zobaczyć komunikat o awarii lub puste pola:

.

W przerwie związanej z awarią Facebooka możesz zobaczyć ciekawe filmy:

Kłamstwo w którym żyjemy (napisy trzeba włączyć ręcznie w okienku filmu):

.

Iluzja demokracji, neoliberalizm i propaganda, czyli dlaczego owce milczą:

.

CNBC przyznaje, wszyscy jesteśmy niewolnikami banków centralnych:

ACTA 2 PRZYJĘTE: CO DALEJ Z NIEZALEŻNYMI MEDIAMI?

Niestety, ale ACTA 2 jest już faktem

W dniu 26 marca 2019 roku Parlament Europejski, przez lobbing globalnych korporacji internetowych i medialnych, zagłosował za ustawą potocznie nazwaną ACTA 2. Wprowadza ona m.in. podatek od linków i wymaga od autorów stron, by „czuwali” nad komentarzami swoich Czytelników i usuwali te niewygodne globalnej władzy.

Nazywajmy rzeczy po imieniu: Unia Europejska została przejęta przez „nowych faszystów”, czyli lewicowo-liberalnych kapitalistów. To cały koaglomerat władzy, na którą składają się: banki, korporacje, większy biznes, miliarderzy, finansiści, spekulanci giełdowi. A także: politycy, wysocy rangą urzędnicy, celebryci, ludzie nauki, kultury i sztuki, i tak dalej. Tworzony jest nowy totalitaryzm na globalną skalę.

Z tym że kiedyś władza nie lubiła „wrogów rasy” (III rzesza niemiecka), „wrogów władzy ludowej” (ZSRR), a teraz nie lubi: prawicowców, antysystemowców, przeciwników LGBT, gender czy feminizmu, mężczyzn (są systematycznie niszczeni). Zmienił się po prostu rodzaj „wroga klasowego”, i zmiękły trochę metody. Nie ma dziś obozów koncentracyjnych, ale patrząc na to, co się dzieje na Zachodzie, wcale nie mamy gwarancji, że nigdy już ich nie będzie.


Cytat: „Wiele wskazuje na to, że za kulisami europejskich salonów doszło do wielkiego porozumienia pomiędzy Berlinem a Paryżem. Rząd Niemiec zgodził się na przeforsowanie ACTA2 w wersji z kontrowersyjnymi art. 11 (tzw. podatek od linków) oraz 13 (prewencyjna cenzura), w zamian za co rząd Francji miał się zgodzić na budowę i uznanie legalności gazociągu Nord Stream 2.

Każda ze stron miała swój interes (Francji zależało na ACTA2, Niemcom na Nord Stream 2). Wygląda na to, że każda ze stron swój interes osiągnęła. Interesy innych nie były brane pod uwagę.”
ŹRÓDŁO: „Co za deal! Niemcy zgodzili się na ACTA2 w zamian za co Francja zgodziła się na Nord Stream 2

Czym jest ACTA 2 i jaki jest finalny plan elit dotyczący świata mediów i internetu, pisałem w poniższych artykułach. Do sprawy wrócimy za chwilę. A teraz linki: Czytaj dalej „ACTA 2 PRZYJĘTE: CO DALEJ Z NIEZALEŻNYMI MEDIAMI?”

RODO CZYLI INTERNETOWA TYRANIA: ELITY NIE CHCĄ WZROSTU ŚWIADOMOŚCI!

GDPR czyli RODO: o co w tym naprawdę chodzi?!

Nie cichną słowa oburzenia po unijnej dyrektywie ws. ochrony danych osobowych, czyli GDPR, a po polsku RODO. Oburzenia nie kryją firmy i korporacje, media, właściciele stron internetowych. Ale to nie wszystko, bo RODO dotyka nie tylko drobnych, lokalnych biznesmenów mających swoją maleńką stronę internetową. Ale także zwykłych internautów, szczególnie tych, którzy są autorami.

RODO to także szereg innych problemów. Narzeka szczególnie służba zdrowia. Zewsząd dochodzą mnie słuchy o dantejskich scenach w przychodniach czy na szpitalnych korytarzach. Znajomi mówili mi: „No, Jaro, spróbuj w epoce RODO zapisać się do przychodni.” Nie wierzyłem w te słowa, dopóki sam nie zasięgnąłem informacji. Pogłoski o tym, że lekarz na szpitalnym korytarzu nie może wołać do pacjenta po imieniu i nazwisku, to ledwie wierzchołek góry lodowej. Medycy, urzędnicy i inne grupy społeczne pracujące na co dzień z ludźmi mają spore problemy przez RODO.

Pojawiły się liczne szantaże związane z RODO. Szantażyści wysyłają do firm i firemek maile, że zgłoszą do UODO (następca GIODO – Generalnego Inspektoratu Ochrony Danych Osobowych) to, że firmy nie mają wystarczającej dokumentacji. Proponują firmom okup w wielkości wielu tysięcy złotych i zakup tej dokumentacji. Czytaj dalej „RODO CZYLI INTERNETOWA TYRANIA: ELITY NIE CHCĄ WZROSTU ŚWIADOMOŚCI!”