Tag: filozofia

UNIWERSALNE PRAWA WSZECHŚWIATA I MATEMATYKA BOGA

Czy wszystko jest relatywne i względne? Czy istnieje jeden, ponadczasowy porządek? Czy istnieją spójne i niezmienne zasady, nie poddające się kaprysom kolejnych pokoleń i ich wymysłom ideologicznym czy religijnym? I w końcu, najważniejsze pytanie, czy człowiek, Ziemia i cały wszechświat powstały przez przypadek (Wielki Wybuch, teoria ewolucji Darwina), czy raczej coś ponad-materialnego definiuje jego kształt? A więc został on stworzony podług jakichś norm i zasad, które się nie zmieniają?

Relatywizm jest obecnie podstawą współczesnej myśli filozoficznej, naukowej, psychologicznej, jak i jest podstawą obowiązującej doktryny demokratyczno-lewicowo-liberalnej. Skoro wszystko jest relatywne i względne, skoro każda norma, każde prawo, każdy zwyczaj, każda umowa społeczna, jest tylko czyimś wymysłem i nie ma umocowania w ponadczasowych prawach (bo wg nich one nie istnieją), więc każdą z nich można zmienić na inną. Na inną, która też jest wymysłem. Relatywizm stoi u podstawy obecnie toczącej się rewolucji obyczajowej, którą prowadzi liberalna, progresywna lewica. Dla nich nic nie jest uniwersalne i ponadczasowe, więc wszystko można zmieniać, nawet na coś, co jeszcze niedawno byłoby całkowicie nieakceptowalne. Wystarczyła dekada prania mózgów, by Niemcy zaczęli mordować Słowian, Żydów i inne nacje. To samo było z bolszewikami w Rosji, którzy mają na sumieniu niezmierzone morze cierpień i śmierć milionów ludzi.

To samo może stać się teraz – dziś mamy demokrację i swobody obywatelskie, które obecnie coraz bardziej ogranicza się na rzecz poprawności politycznej. Jutro możemy mieć masowe eutanazje (od kilku miesięcy już mają one miejsce w Szwecji i Wielkiej Brytanii w domach seniorów i w szpitalach), legalizację pedofilii, totalną kontrolę i świat Orwella. Bo przecież obowiązujące normy są tylko kwestią umowy, są plastyczne i można je dowolnie zmieniać. Dotychczas twardy i niezmienny kanon zasad dostarczały religie. Ale zachodni filozofowie, a za nimi naukowcy, politycy i w końcu zwykli ludzie, orzekli, że Boga nie ma. A więc nie ma także sztywnego kanonu prawd i zasad. A więc mamy już całe pokolenia wychowane bez sumienia, nie mające rozeznania dobra i zła, konsumpcjonizm, hedonizm, wzrost przestępczości, narkomanię, plagę chorób psychicznych, i wiele innych obserwowanych obecnie negatywnych zjawisk.

Bóg jest dla mnie prawami i zasadami, według których został stworzony człowiek (łącznie z ego, umysłem, podświadomością i ich prawami), jak i świat (łącznie z prawami natury) i cały wszechświat. Zarówno magia ukryta w zasadach geometrii i matematyki, jak i program rozwoju człowieka, od jego „upadku” w materializm i hedonizm, dokonywanego w wieku nastoletnim, aż do możliwego wyzwolenia się z kręgu Samsary, jest dla mnie przejawem boskiego planu i boskich zasad. Owszem, patrząc powierzchownie można przyjąć, że wszystko jest relatywne i względne. I racja, wiele rzeczy i zjawisk taka jest. Ale gdy spojrzy się głębiej i szerzej, łącząc różne dziedziny wiedzy, to można wyłowić nieliczne, ukryte perły pośród ogromnego morza relatywizmu i względności.

Jeden z przykładów to Dekalog. Nie jest to religijny zbiór zasad, ale jest to zbiór ponadczasowych i pozareligijnych zasad. Nie zabijaj, nie krzywdź drugiej istoty, szanuj swoją seksualność, uznawaj boski porządek, uznawaj swoje korzenie rodzinne, narodowe, rasowe, cywilizacyjne – to wszystko jest w Dekalogu. Nie trzeba religii, by ten prosty kanon 10 prawd wyznawać. Ale większość ludzi nie ma w sobie wykształconego wewnętrznego kompasu moralnego. Więc aby taki człowiek się nie zdemoralizował i nie krzywdził innych, taki kanon musi być narzucany z zewnątrz, przez religię, prawo i normy społeczne. No ale w dobie „śmierci Boga” wszystko jest tylko czyimś wymysłem, wszystko może zostać zmienione, więc róbta co chceta. Continue reading „UNIWERSALNE PRAWA WSZECHŚWIATA I MATEMATYKA BOGA”

KONFLIKT PRAWICA vs LEWICA NASILA SIĘ. KTO MA RACJĘ?

Lewica kontra prawica – konflikt się nasila. Która strona ma rację?

Jak dla mnie jedna i druga strona ma swoje uzasadnione potrzeby, jednak warto spojrzeć na Europę i Stany.. Widać ewidentnie, która zaczęła konflikt – nowa fala neomarksizmu (komunizmu obyczajowego) zadaje bardzo bolesny cios tradycji, religii, wartościom rzymskiej (łacińskiej) kultury. To jest wojna także medialna, którą zaczęły ruchy lewicowe. Pytanie, jak mają bronić się ludzie, którzy nie chcą podążać za tą falą? Uśmiechnąć się bez złości i tolerancyjnie pozwolić na to, by doszło do przewrotu kulturalnego? Czy w zapowiadanej szumnie erze wodnika, w której wszyscy mieli być dobrze traktowani, nie bierze się pod uwagę faktu, że ludzie bogobojni, oddani konserwatywnym wartościom i zasadom, też mają prawo spokojnie żyć podług swoich zasad?

Nienawiść rodzi nienawiść – to prawda. Jednak życie bez jakiś własnych zasad jest jak rzeka bez koryta. Niestety, ale lewicowa strona próbuje to ukierunkowanie życiodajnej wody życia u konserwatystów porozlewać chaotycznie i bezcelowo. Zasady wiążą się często z bardzo kategorycznym użyciem słowa „Nie”. To słowo lewica używa chętnie, zaś męczy coraz mocniej prawicę, która też nim szafuje. Moim zdaniem nie ma co się oszukiwać – dla większości ludzi podział na strony jest tak ogromny dziś, że wypieranie tego faktu jest jak zamknięcie oczu na ten film zwany życiem. Garstka potrafi co prawda patrzeć neutralnie. Jednak ostatecznie, nieopowiedzenie się po żadnej ze stron jest jak olanie kompletne tego snu samsary – bo przecież ci którzy odkryli, kim są naprawdę, nie będą się angażować w iluzję jaką jest życie.

Ale ale – może na pewnej płaszczyźnie rzeczywiście nie ma podziału, nie ma dualności, a wszystko co się dzieje jest częścią Jednego Ja, które jest wspólne? Jeśli tak to paradoksalnie – nie ma nic złego w zaangażowaniu także emocjonalnym w ten sen, także z iluzorycznymi, ale jednak podziałami dualnymi? To jest akceptacja totalna. Nie trzeba w takim podejściu wykluczać nawet tych trudniejszych emocji typu nienawiść, bo jeśli się pojawiają, to czymś zasadnym są uwarunkowane. Jasne, nie ma co się też w niej babrać – ale można na jakiś czas pozwolić przejść jej jak gość bez negowania po stałym ekranie naszej świadomości, z totalną akceptacją i niewypieraniem.

Obecnie żyjemy w epoce sławiącej relatywizm – w sofistycznym kulcie humanistycznym. Sofiści chodząc po ulicach potrafili za pomocą sztuki retoryki udowodnić najbardziej absurdalne tezy. Dziś wykorzystuje się je np do udowodnienia istnienia 56 płci, lub do tego, że biologiczne uwarunkowania nie mają znaczenia, bo nie ważne czy rodzisz się mężczyzną, ale ważne jaką sobie płeć wybierze umysł warunkowany kulturowo. Nauka jest zaś po to by wspierać ten wybór i w razie czego wspomóc w dowolnie wybranym kierunku. Biologia, natura – cóż – to nie jest tak istotne – bo to człowiek jest bogiem. Co ciekawe z sofistami kłócił się Sokrates, który z kolei uważał, że wewnątrz każdego z nas mieszka „Dajmonion” – czyli siła nierelatywna, klarownie oddzielająca dobro od zła.

Uczniem Sokratesa był Platon, który z kolei uważany jest za ojca religijności. W tych czasach jak dla mnie mamy do czynienia z wojną sofizmu ze szkołą sokratejską. Ja osobiście wybieram tę drugą, bo ona wciąż stawia pytania np o to: Czy rzeczywiście wszystko jest takie relatywne? Czy rzeczywiście jak to w filozofii humanistycznej człowiek jest centrum kosmosu? Czy rzeczywiście nie ma żadnych w miarę stałych praw? Cóż.. Myślę, że odpowiedzi na te pytania warto szukać np w naturze właśnie, którą strona lewicowa troszkę odrzuciła na rzecz „nieskończonych możliwości umysłu”. Może zwykłe wpatrzenie się w tę kreację którą codziennie mijamy np na łąkach, trawnikach, jakoś pomoże nam coś zrozumieć?

Poza tym paradoks jest taki, że szkoła bezwzględnych relatywistów – kojarzona jest często z lewicą – owym sofistycznym kultem.. Ta właśnie strona przywiązuje się do drzew, chcąc ratować planetę od raka jakim jest ludzkość. Nie bardzo od tej natury i jej uwarunkowań chce się uczyć. Bo twierdzi, że biologia przecież może być pokonana przez umysł ludzki. To ciekawe, zanurzeni w humanistycznej relatywnej filozofii (a przecież ludzkość to rak tej planety) ratują naturę – która pokazuje bardziej, że jednak zasady stałe lub nie – ale istnieją. Zaś prawica co ciekawe może nie przywiązuje się do drzew i nie twierdzi, że ludzkość to rak tej planety, ale uczy się od natury i zwraca uwagę na prawa, jakie w niej panują. Prawa, które może nie są milutkie, jak w bajkach o słodkim Jelonku Bambi. Czyli uczy się właśnie od niej – zwracając uwagę na pewne powtarzalne schematy, także te drapieżne. Wiele tych paradoksów w dzisiejszych czasach.. Continue reading „KONFLIKT PRAWICA vs LEWICA NASILA SIĘ. KTO MA RACJĘ?”

DUCHOWOŚĆ INACZEJ: O WIELKIEJ TRANSFORMACJI POLITYCZNEJ

Świat jest jak wahadło zegara. Nadmierne wychylenie wahadła w lewo powoduje proporcjonalne wychylenie go w prawo. Wahadło siłami natury raz odchyla się w prawo, raz w lewo, ale ciągle dąży ku środku. Ta zasada znajduje zastosowanie w ludzkich systemach politycznych, ekonomicznych, społecznych, naukowych i każdych innych.

Obecnie mamy skrajną postać dominacji lewej strony. Wahadło dziejów wychyliło się w lewo w słynnym roku 1968, czyli roku pacyfistyczno-seksualnej rewolucji. Przyniosło to ważne i bardzo potrzebne przemiany, z których na co dzień korzystają miliardy ludzi na Ziemi. Ale z czasem każdy ludzki system zaczyna generować coraz więcej i więcej błędów i wynaturzeń. Powoli ulega inercji i rozpadowi. Z tym mamy do czynienia obecnie – system lewicowo-liberalnej demokracji przestał już przynosić potrzebne światu innowacje. Ale zapędził się zbyt daleko w rewolucyjnym szale, i przynosi nam coraz więcej szkód. Więc teraz siły równoważące w jungowskiej nieświadomości zbiorowej gatunku ludzkiego dążą ku odwrotnemu biegunowi – ku prawicy. Prawica zdobywa coraz więcej zwolenników, przejmuje kolejne kraje, więc struktury sterujące liberalną rewolucją (tzw deep state) rozpoczęły być może już ostatni, frontalny atak.

Zaostrzają się już jawne prześladowania czy wręcz ataki terrorystyczne na przeciwników lewicy. Szaleje cenzura i poprawność polityczna. Lewicowe treści są coraz bardziej agresywnie wciskane dosłownie wszędzie, gdzie tylko się da: do szkół, firm, korporacji, uczelni. Coraz więcej jest ich w filmach, serialach czy nawet grach komputerowych. Jest to naturalny mechanizm – każdy system tuż przed skonaniem wykonuje paniczny, agresywny frontalny atak, by resztkami sił zatrzymać swój upadek. Dobrze, a jak to wszystko widziałby gnostyk?

Prawo – lewo, konserwatyzm – liberalizm, powolna ewolucja – gwałtowna rewolucja, stałość – zmienność, granice – brak granic, całość – jednostka, porządek – chaos, przeszłość – przyszłość.. To kilka przeciwnych cech prawej i lewej strony. Te cechy same w sobie mogą być funkcjonalne – bo gdyby ludzkość porównać do jednego wielkiego organizmu, to tak jak z ciałem – są narządy, które utrzymują stały rytm (serce), oraz narządy, w których ciągle coś się zmienia (mózg i jego pogmatwany system komórek neuronowych z nieoczekiwanymi impulsami elektrycznymi). Czyli serce działa bardziej ewolucyjnie – stale – utrzymując całość, zaś mózg bardziej buntowniczo, czyli rewolucyjnie. Prawicowość jest jak serce – wiernie podtrzymuje całość organizmu, za pomocą pewnego rytmu (tradycja), czyli aspekt chrystusowy w gnozie . Mówi: Tak.. Zaś niecierpliwy mózg – liberalizm / lewicowość – nie patrzy na to, co potrzebuje organizm. Chce zmiany, bezgranicznej możliwości zabawy materią, chce tego co akurat podpowie impulsywność neuronów.. Mówi: Nie zastanemu. W gnozie jest to aspekt lucyferyczny.

Jak dla mnie mimo wszystko obie strony są potrzebne. Tylko że prawica bez rozwoju – serce bez dostosowania się do niespodziewanych czy nowych sytuacji, jeśli nie zmieni rytmu – też powali organizm. Zaś liberalizm bez granic – jeśli nie będzie patrzeć na real i potrzeby całości organizmu, na jego rytm – to system pada trupem. Więc gdyby prawa strona patrzyła na lewą a lewa na prawą, gdyby serce brało pod uwagę potrzeby mózgu, a mózg potrzeby serca, to byłoby cudownie. Dziś niestety jesteśmy świadkami tego, jak lewa strona próbuje zgładzić prawą. Jak aspekt lucyferyczny destabilizuje pracę serca. Dziś mamy do czynienia z chęcią destabilizacji organizmu, z chęcią zabrania całości rytmu serca, dającego życie. Dlatego w tych akurat czasach dla całości systemu, dla zachowania jego zdrowia – może nawet życia – potrzebna jest pomoc sercu. Bo tę drugą stronę wspiera dziś znacznie więcej ludzi. Powstała dysproporcja jest śmiertelnie groźna dla organizmu zwanego ludzkością. A tam gdzie jest czegoś za mało – tam trzeba być. Ja w tych czasach wspieram serce (czyli prawicę).

Jednak lewica (mózg, umysł, rewolucja, aspekt lucyferyczny) to nie tylko samo zło, jak często powtarzają prawicowcy. Złe są elity deep state (czyli elity NWO), które w ekstremalny sposób wypaczają lewicowe wartości i ideały. A lewica to także innowacyjność, nowość, rozwój. Z niej wywodzą się często geniusze, którzy wyprzedzali swoją epokę. Taki Kopernik na przykład – w swoich czasach – postawił wszystko do góry nogami przez swoje odkrycie. Więc lewica też jest potrzebna – w tym wypadku to właśnie on mówił prawdę – zaś religia kłamała. Prawicowcy też uciekają się do kłamstw, aby utrzymać swoje status quo. Jednak mózg (lewica) wolący słowo: Nie – będzie łamał wszelkie zasady, normy, będzie się śmiał z nakazów, zakazów, a etyka i moralność może dla niego wydawać się głupim wymysłem ciemnych mas. Mózg ma sam w sobie znacznie większą możliwość konfabulacji i wymysłów bez pokrycia. Po sercu od razu widać, że coś jest nie tak – od razu wykaże się arytmią.. Niestety, ale rewolucyjny obłęd mózgu tak narasta, że nie wiem już co może go jakoś powstrzymać. Żyjemy w ciężkich czasach dla organizmu ludzkości.

Continue reading „DUCHOWOŚĆ INACZEJ: O WIELKIEJ TRANSFORMACJI POLITYCZNEJ”

JAK SOBIE RADZIĆ Z KWARANTANNĄ Z POWODU KORONAWIRUSA!?

Jak sobie radzić z kwarantanną podczas epidemii koronawirusa?

Jak radzić sobie ze stresem? Jak wytrzymać z bliskimi, których, jak się okazuje, prawie że nie znałeś?

Koronawirus i społeczna kwarantanna pokazują nam ukrytą dotychczas prawdę. Ukrytą pośród codziennej szarpaniny i szamotaniny życiowej, ukrytą pośród wyścigu szczurów.

Teraz świat zwolnił i bardziej to widać. I jest to na tyle bolesne, że miliony Polaków piją bardzo duże ilości alkoholu. Półki z piwem świecą pustkami. Robią to dlatego, by radzić sobie z lękiem, którego by nie znieśli na trzeźwo, i po to, by tej prawdy nie widzieć.


Cytat: „-Mistrzu, jak mogę sobie poradzić z izolacją? Continue reading „JAK SOBIE RADZIĆ Z KWARANTANNĄ Z POWODU KORONAWIRUSA!?”

KIEDY PRZEBUDZISZ SIĘ Z TEJ ILUZJI.. TAJEMNICE DUCHOWOŚCI

Zapraszam Cię na fragmenty wykładów znanego filozofa i mistyka, Alana Wattsa. Mówi on o przebudzeniu się z iluzji życia. Czy mamy wpływ na swoje życie? Czy chciałbyś spełniać wszystkie swoje życzenia, mieć taką możliwość? Na pewno? Czy życie na Ziemi jest iluzją, a świat jest matrixem?

Jaki sen śnimy żyjąc tutaj, i jaka jest jego jakość?

I najważniejsze pytanie: kim tak naprawdę jesteś? Ciałem? Psychiką? Duszą? A może po prostu doświadczeniem Boga, który jest wszystkim?

Alan Watts mówi, że dobro jest związane ze złem, a życie ze śmiercią. Czy w takim razie są one iluzją? Otóż są i nie są jednocześnie. Te kwestie wyjaśniłem w poniższym felietonie:
Globalna świadomość, czyli o co toczy się rozgrywka na Ziemi

Będąc sobą i żyjąc na Ziemi, śnisz sen, a Stwórca wszechświata w ten sposób doświadcza samego siebie. Jednak ten sen, mimo tego, że jest snem, jest ważny dla Ciebie indywidualnie. Dlatego trzeba dbać o jakość tego snu. Nie wolno zgadzać się na wszystko i uważać, że wszystko co się dzieje, ma prawo się dziać. Ten błąd często popełniają wyznawcy doktryn new age’owych i ezoterycznych. Continue reading „KIEDY PRZEBUDZISZ SIĘ Z TEJ ILUZJI.. TAJEMNICE DUCHOWOŚCI”

GLOBALNA ŚWIADOMOŚĆ: O CO TOCZY SIĘ ROZGRYWKA NA ZIEMI?

Większość ludzi uważa, że światem rządzi dobry Bóg, tylko zła ludzkość zbłądziła. Ja uważam dokładnie na odwrót. Światem rządzi szatan (demiurg). To zarządca tej planety, który jest innym bytem, niż Bóg – Stwórca wszystkiego, całego wszechświata. Demiurg jest lokalny (ziemski), zaś Stwórca jest wszechświatowy. Matryca demiurgiczna to matryca o naturze złej, psychopatycznej, zwierzęcej, nieświadomej. Inaczej: demiurg to prawa natury, oparte na poczuciu braków, rywalizacji, walce o byt, rządach silniejszego i bezwzględniejszego, przemocy, ignorancji. Matryca ludzka (podświadomość, duch) jest idealna, jest „edeniczna”, tylko od dziecka poprzez złe wzorce i doświadczenia ulega uszkodzeniu i wypaczeniu. Człowiek jest reprezentantem świadomości dla nieświadomego Boga.

Nikt nie rodzi się zły. Złym się staje. Popatrz na to, jaką bezwarunkową radość posiada dziecko. Kto jeszcze pamięta tę buddyjską, dziecięcą nirvanę i zachwyt światem? Ale pod wpływem złych doświadczeń wykształca się struktura agresywno-obronna o nazwie ego. Czyli taki „reprezentant” demiurga wewnątrz nas samych.

Uważam ponadto, że chrześcijanie, żydzi, muzułmanie, animiści, new age’owcy, ezoterycy, okultyści, sataniści, masoni, illuminaci i tak dalej, czczą tego samego Boga. Czyli demiurga, władcę planety, pod różnymi imionami. Tylko gnostycyzm oferuje prawdę i wyzwolenie z systemu demiurga.

.

Dalej: człowiek jest najwyższą formą istnienia, jest świadomością w nieświadomym świecie natury (demiurga). Powinnością człowieka jest zajść wyżej, niż świat zwierzęcy. Powinnością człowieka jest też rozjaśnianie mroku nieświadomości świata poprzez swoją świadomość. Człowiek więc powinien stale ulepszać i naprawiać swoje systemy, np te społeczne, religijne, naukowe i każde inne. Cały rozwój ludzkości podążał od prehistorii jaskiniowego barbarzyństwa, ku coraz bardziej rozwiniętym i stopniowo, powoli, coraz bardziej humanitarnym formom zarządzania systemem. Więc to nie jest tak, że jesteśmy skazani tylko na jeden, barbarzyński system. Rozwój jednostek jak i całych populacji jest faktem. Wciąż uczymy się na błędach, pomimo tego, że wielu uważa, że ludzki gatunek jest po prostu niereformowalny i felerny.

Właśnie na tym polega postęp i rozwój na świecie. W ten sposób zasób świadomości przez millenia ciągle się powiększa i powiększa.
Kto wie, może gdy masa krytyczna świadomości przekroczy pewien poziom, to ziemski system (demiurg) sam stanie się świadomy? To teoria o globalnej świadomości, która w bliżej nieokreślonej przyszłości ma zastąpić nieświadomy system demiurga.

Ta teoria głosi, że w momencie gdy zasób świadomości osiągnie poziom krytyczny, to fala obudzenia i uświadomienia przejdzie przez cały ludzki rodzaj jak burza. Czyli nagle i skokowo. To właśnie wtedy ma nastąpić globalne przebudzenie ludzkości i zmiana systemu na system oparty o świadomość. Obecna elita musiałaby wtedy zostać usunięta, ponieważ mamy taką elitę, jacy sami jesteśmy. Jeśli jesteśmy nieświadomi, ignoranccy, źli, to mamy taką samą elitę rządzącą. Jeśli natomiast przejdziemy radykalnie przyspieszoną ewolucję mentalności, to aktualnie panująca elita straci rację bytu.

Następny system, po jego radykalnym przedefiniowaniu, nie będzie oparty o demiurgiczną nieświadomość zbiorową (wg nauk Junga), ale o świadomość zbiorową, czyli o globalną świadomość. Wiele doktryn ezoterycznych i gnostyckich, i wiele religii mówi o nastaniu nowego, szczęśliwego wieku dla ludzkości. Religia chrześcijańska mówi o królestwie bożym na Ziemi, zaś ezoterycy o globalnej świadomości. To w sumie jedno i to samo. Czas obecnego systemu demiurga, opartego o nieświadomość zbiorową dobiega końca, bo jest zdezaktualizowany i przez rozwój technologii, stał się groźny dla całego ziemskiego życia. Nasza wiedza, a więc pole świadomości, nieustannie się rozszerzała, a teraz rozszerza się jeszcze bardziej. Globalny kryzys związany z epidemią koronawirusa otworzył oczy milionom ludzi. Nigdy nie było jeszcze czegoś takiego.

.

Continue reading „GLOBALNA ŚWIADOMOŚĆ: O CO TOCZY SIĘ ROZGRYWKA NA ZIEMI?”

DUCHOWOŚĆ I GNOZA: ZNAJDŹ TAJEMNE WROTA KU WOLNOŚCI!

Duchowość gnostycka i tajemne wyjście z kręgu Samsary, czyli ciągłych reinkarnacji

Najpierw popatrz na poniższy obrazek:

.

.

Ta cela więzienna przypomina nasz świat rządzony przez demiurga (szatana), czyli przez takie a nie inne prawa natury, oparte na rywalizacji, nieświadomości, przemocy i ignorancji.

Okno to to, co widać na tym świecie, co na nim istnieje. Zas dwa obrazy malowane przez więźniów to nic innego jak to, co Ty widzisz i odbierasz.

W tej celi więziennej są też drzwi, ale trzeba umieć je znaleźć. Jest to sekretne przejście, przez które więzień z lewej strony, co maluje same karty, nie będzie mógł przejść.

Świat to więzienie, więzienie materii, która jest niedoskonała i ciągle powoduje jakieś problemy. Nasze dusze są w nim uwięzione i będą dotąd, aż się nie wyzwolimy. Więzień z lewej strony, który widzi tylko zły aspekt świata, nie uwolni się z niego. Więzień z prawej strony jest bliżej odnalezienia tajemnych gnostyckich wrót ku wolności. Ale póki nie zaakceptuje i nie dostrzeże tego, że w oknie oprócz ładnego widoku są także kraty, również nie opuści więzienia materii.

Życzę nam wszystkim odnalezienia tajnych, gnostyckich wrót ku wolności z kręgu Samsary. Continue reading „DUCHOWOŚĆ I GNOZA: ZNAJDŹ TAJEMNE WROTA KU WOLNOŚCI!”