Tag: fluor

UWAGA! BROM JEST SZKODLIWY DLA ZDROWIA TAK JAK FLUOR I JEST WSZĘDZIE!

Brom: dlaczego tak bardzo szkodzi zdrowiu i czemu dodają go do żywności?!

Wiele się mówi o tym, jak wielkim zagrożeniem jest fluor. Pierwiastek ten był podawany w obozach koncentracyjnych w ZSRR i w niemieckiej III Rzeszy ze względu na to, że ogłupia więźniów i sprawia, że są potulni i nie buntują się władzy. Po wojnie zastanawiano się co zrobić z setkami tysiącami zalegających odpadów poprodukcyjnych w postaci fluoru. Władze od razu podchwyciły ten temat, chcąc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

Najpierw sfałszowano badania naukowe na temat rzekomo dobroczynnego wpływu fluoru na zęby, a potem wylansowano pasty z fluorem jako jedyne dostępne. Praktycznie nikt nie słyszał o szkodliwości bromu, a jest on podobnie szkodliwy, jak fluor. Co ciekawe, kulisy jego wprowadzenia do żywności nie są jasne.. Do dziś nie wiadomo po co to zrobiono. W tym artykule chciałbym przekazać Ci ważne informacje o tym, jak bardzo szkodzi nam brom i jak go unikać.

O toksyczności fluoru pisałem w poniższym felietonie:
Ogłupiają Cię za pomocą fluoru i innych trucizn bo zależy im na bezwolnych obywatelach!

Szkodliwe brom i fluor kontra dobroczynny jod

Brom należy do tej samej grupy pierwiastków, co chlor, fluor jak i jod. Grupa pierwiastków na układzie okresowym skupia pierwiastki, które mają podobne właściwości. Jednak w ludzkim organizmie nie zawsze tak się dzieje. Często pierwiastki z jednej grupy „nie lubią się”, są antagonistami, wypierają się lub wzajemnie ograniczają swoje wchłanianie. Właśnie tak się dzieje w przypadku „par” takich pierwiastków jak: wapń-magnez, sód-potas, lit-sód, węgiel-krzem. Brom, chlor i fluor mają wspólną cechę – poprzez „podobieństwo” do życiodajnego jodu, wypierają go z komórek i uniemożliwiają jego wchłanianie i wykorzystanie.

Dwa bardzo trujące pierwiastki – fluor i brom – są ściśle powiązane z celową polityką eliminacji jodu z menu i z naszych organizmów. Brom jest związkiem zupełnie obcym dla organizmu, nie pełni w nim żadnej funkcji w jego procesach życiowych. Działa on uspokajająco, usypiająco. Otumania chorego, czyni go bezwolnym. Związki bromu kumulują się w organizmie. Powoduje znaczny spadek libido, co było wykorzystywane w armii. Jeszcze kilka lat temu na receptę dostępny był wodny roztwór bromu w formie receptury aptecznej, zwany roztworem Erlenmayera. Stosowany był właśnie w celach uspokajających.

Unia Europejska odpowiada za powolną eliminację jodu z żywności!

Na świecie jak i w Polsce aż do roku 1980 każdy obywatel, z samym tylko chlebem, zjadał co najmniej 700 mcg (mikrogramów) jodu. Sam jod dodawano do wielu innych produktów spożywczych. Obecnie dobową normę jodu obniżono do 150 mcg, a to dawka jak dla myszki polnej. A więc mamy to samo, co w przypadku witaminy C, gdzie zalecane 60 mg na dobę chroni właściwie tylko przed ciężką formą szkorbutu. Ale to nie koniec konspiracji związanej z jodem!

Otóż pewnego dnia weszła dyrektywa, by zaprzestać dodawania jodu do wyrobów spożywczych – m.in. mąki, chleba, makaronów, masła, mleka i przetworów, i innych. Jod został zastąpiony.. trującym bromem właśnie! Czy to tylko głupota eurokratów, czy coś znacznie gorszego?! Wszak kapitalizm kieruje się wyłącznie zyskiem. Jod jest tani jak barszcz i pełnił pożyteczną funkcję w żywności. Brom też jest tani, a żadnej funkcji w żywności i jej produkcji nie pełni. Jak czytamy na portalu Onet.pl – kulisy zastąpienia życiodajnego jodu bromem, który to brom jest silną trucizną, nie są do końca jasne:

Cytuję: „Przynajmniej do początku lat 70. jod powszechnie dodawano do mąki. Dzięki temu ewentualne niedobory w przypadku diety niskosodowej, można było wyrównać jedząc choćby makarony czy pieczywo. Niestety od kilkudziesięciu lat obserwuje się stałą tendencję do zastępowania jodu bromem w niemal wszystkich produktach mącznych. Choć firmy tłumaczą się zmianą technologii produkcji, powody tej decyzji nie są do końca jasne. Tak czy inaczej, jedno nie ulega wątpliwości, choć brom nie spełnia żadnej roli w procesach życiowych, poprzez podobną strukturę chemiczną (grupa halogenków), utrudnia receptorom naszego ciała właściwe przyswajanie jodu.”
Dalej: http://ciekawe.onet.pl/prawdaczyfalsz/slone-problemy-z-jodem,3,5288422,artykul.html

Kilka faktów szkodliwości bromu:

-Brom był jedną z przyczyn tzw. „Syndromu wojny w Zatoce”, na którego zmarło kilkaset tysięcy amerykańskich i angielskich żołnierzy;

Zatrucie bromem powoduje schizofrenię, majaki, omamy, opóźnienia psychomotoryczne, depresję, przyćmienie procesów poznawczych, otępiałość, ospałość, apatyczność, myśli samobójcze i inne. Nie u wszystkich ludzi zatrutych bromem wystąpią wszystkie objawy.

-Pamiętajmy, że ostre zatrucie metalami, w tym bromem (to wymieniane w encyklopediach) znacznie różni się od zatrucia lżejszego, ale przewlekłego. Np ostre zatrucie rtęcią daje silne objawy, zaś przewlekłe zatrucie rtęcią daje objawy mniej „widoczne – psychiczne, psychologiczne, często ze spektrum autyzmu;

-Brom w dużej ilości dodaje się do popularnych i lubianych przez młodych ludzi napojów energetycznych. Jest obecny w niektórych lekach (np inhalatorach stosowanych w przerywaniu ataków astmy). Jest powszechny w popularnych wyrobach piekarniczych (chleb, bułki itp) i w makaronach z białej mąki. Jest też obecny w przyrodzie, bo zasyfiono nim całą planetę poprzez sypanie go jako pestycyd.

Kilka faktów o jodzie i jego prozdrowotnych właściwościach:

-jod jest pierwiastkiem kreatywności i mądrości, ale także.. pierwiastkiem spokoju. Jod nie tylko dodaje wigoru, energii i kreatywności, ale także zapobiega drażliwości, chorobom psychicznym, nerwicom, depresjom, napięciu, bezsenności i wielu innym. Daje widoczny efekt uspokajający, ale w przeciwieństwie do bromu i fluoru (którego stosowano w obozach koncentracyjnych do uspokajania więźniów) nie powoduje ruiny organizmu;

-jod zapobiega otyłości poprzez modulowanie metabolizmu. Sprzyja także prawidłowemu spalaniu produktów spożywczych. Cukrzycy z prawidłowym stężeniem jodu lepiej znoszą chorobę i potrzebują znacznie mniej podawanej insuliny;

-jod usuwa z ciała toksyny, jak fluorki, bromki, ołów, glin, rtęć i biologiczne toksyny. Jest bardzo pomocny w leczeniu raka piersi, w leczeniu silnych, migrenowych bólów głowy. To od jodu zależy rozwój komórek w mózgu, stąd nazwa – „pierwiastek mądrości”.

Wskazania do podawania jodu w większych dawkach:

-niska odporność na stres, przewlekłe zmęczenie, apatia, senność, problemy z koncentracją uwagi, problemy z pamięcią;
-alergie, suche i łamliwe włosy oraz paznokcie, wypadanie włosów, sucha skóra i śluzówki;
-kurza ślepota, wzmożone odczuwanie chłodu i marznięcie;
-tycie oraz problemy z utrzymaniem prawidłowej wagi;
-zaburzenia rozwoju płodu, spowolnienie wzrostu i rozwoju fizycznego, opóźnienie rozwoju intelektualnego, upośledzenie umysłowe u dzieci, zmniejszenie zdolności uczenia się;
-w okresie pokwitania.

Większe dawki jodu to około 1 mg, czyli jedna kropla płynu lugola dziennie. Jodu nie wolno brać łącznie z witaminą C, musi być minimum godzina przerwy! Z jodem należy być bardzo ostrożnym, nie brać go bez gruntownego przebadania tarczycy (łącznie z USG, w przypadku wykrycia guzków gdy biopsja wykluczy nowotwór). Stosowanie jodu w przypadku choroby Hashimoto jest kontrowersyjne. Podawanie większych dawek jodu powinno być ograniczone w czasie, np aż do wyrównania niedoczynności tarczycy, i powinno się go brać razem z aminokwasem tyrozyną. Tyrozynę oczywiście bierzemy na pusty żołądek.

Zapraszam Cię teraz na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków i szczepień:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Autor: Jarek Kefir

Ważna informacja: Strona utrzymuje się z dobrowolnych darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę mówić prawdę prosto z mostu, często prawdę niepopularną, niechcianą. Szerzę świadomość i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam płatnych treści. Chcę by moje publikacje były dostępne dla każdego. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc finansowo moje publikacje i utrzymanie strony na serwerze.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

Fluor jest bardzo toksyczny, czemu nas tym trują?

Fluor jest bardzo toksyczny, czemu nas tym trują?

fluor szkodziFluor jest jedną z tych trucizn, które negatywnie wpływają na nasze zdrowie. Zauważcie że to, co jest szeroko promowane, najczęściej okazuje się być szkodliwe. Przykładów tego, co oficjalnie przedstawia się nam jako zdrowe, a co tak naprawdę okazuje się być zabójcze – jest mnóstwo.

Fluor, alkohol, kofeina, cukier, mleko, dieta oparta o węglowodany, produkty z glutenem, szczepionki, redukcja tłuszczy, obniżanie poziomu cholesterolu. Ta lista zdaje się nie mieć końca. Według mnie, należy kalkulować ryzyko i wykluczyć tyle trucizn, ile tylko się da. Ostatnio bardzo popularny i często lansowany przez studentów medycyny czy lekarzy, jest wegetarianizm.

Jak grzyby po deszczu powstają inicjatywy, grupy i panele dyskusyjne, gdzie promuje się wegetarianizm, ale w regulaminie dyskusji wprost zakazuje się medycyny alternatywnej czy tzw. „teorii spiskowych„. Wegetarianizm okazał się być takim samym globalnym oszustwem, jak wiele innych tego typu. Jest to dieta, która zabija człowieka bardzo powoli, ale sukcesywnie. Wyczerpywanie się zapasów witaminy B12 trwa długie lata.

Gdy nie spożywa się mięsa, przestaje się wydzielać enzym trawienny – pepsyna. Jej stężenie spada. Wiem, też chciałbym być wegetarianinem ze względu na cierpienie poddawanych ubojowi zwierząt. Ale niestety, żyjemy na okrutnej planecie. Gdyby nie wojsko, policja, więzienia, poprawczaki, sądy, i inne straszne rzeczy związane z przemocą – to nie moglibyśmy się zajmować poszerzaniem wiedzy.

Tylko zajmowalibyśmy się zwierzęcą walką o przetrwanie, jak to bywało w „starych dobrych czasach„, tak ubóstwianych przez konserwatystów. To samo można odnieść do wegetarianizmu i konieczności spożywania mięsa. Zadajmy sobie pytanie, czemu studenci medycyny i młodzi lekarze, o racjonalistycznych, antyspiskowych i „genderowych” poglądach, tak wytrwale zachwalają wegetarianizm?

Wiem, że to nie jest wpis o wegetarianizmie. Ale podobnie sprawa ma się z fluorem. Jest on dodawany do past do zębów. Zawiera go herbata. W USA, Australii i Wielkiej Brytanii, dodaje się go masowo do wody pitnej. W Polsce proceder ten dzieje się na dużo mniejszą skalę i nie wszędzie. Fluor jest neurotoksyną. Szkodzi nie tylko na mózg, ale na każdy organ ciała. Nawet twierdzenie, że fluor dobrze wpływa na zęby, wynika ze sfałszowanych badań naukowych. I jest z gruntu fałszywe.

Fluoru także bronią wszelkiego rodzaju lobbyści. Najczęściej są to pożyteczni idioci, czasami są to osoby (autorzy, blogerzy, właściciele stron www, lekarze, eksperci, dziennikarze itp itd) przekupieni przez farmację. Zwą się oni na różne sposoby, bo kłamstwo ma wiele imion, masek i twarzy. Nazywają siebie więc:
-„przeciwnikami teorii spiskowych
-„racjonalistami” i „sceptykami
-„racjonalnie myślącymi ludźmi” i „przeciwnikami oszołomów
-„wierzącymi w naukę” (tę korporacyjną)
-„fascynatami / hobbystami nauki
-„przeciwnikami pseudonauki i bzdur
-„korzystającymi z rzetelnych źródeł” itp itd.

Owi racjonaliści i sceptycy specjalizują się w tym, że bronią wszelkich korporacyjnych i rządowych „wersji oficjalnych„. Logika ich działań jest prosta. Bronią oni wszystkiego, co przynosi zysk korporacjom, rządom, elitom, grupom lobbingowym. A krytykują wszystko to, co zagraża zysku w/w bytów. Tak więc bronią wszelkich możliwych trucizn, w tym szczepionek, GMO, aspartamu, cukru, chemii w jedzeniu, i oczywiście fluoru.

Wstęp: Jarek Kefir Continue reading „Fluor jest bardzo toksyczny, czemu nas tym trują?”

UWAŻAJ, OGŁUPIAJĄ CIĘ ZA POMOCĄ FLUORU I INNYCH TRUCIZN!

Zapraszam do obejrzenia krótkiego nagrania video z australijskiej telewizji (tzw. mainstream media) o toksyczności fluoru. O tej sprawie napisałem wiele artykułów, wkleiłem też wiele treści. Fluor działa toksycznie i degenerująco na praktycznie wszystkie układy ciała, z kośćmi i zębami włącznie. Najbardziej szokującą właściwością fluoru jest ogłupianie, obniżanie IQ, powodowanie, że człowiek robi się apatyczny, bierny, bezwolny. A na tym nie kończy się długa lista działań szkodliwych fluoru.

Fluor jest trucizną idealną: najpierw odbiera chęć do życia i działania, odbiera inteligencję, kreatywność, aktywność i chęć do buntu. Potem niszczy tarczycę, zęby, kości, i szereg innych organów i układów ciała. To trucizna, która zabija powoli, ale nieubłaganie. Politykom i wielkiemu biznesowi, szczególnie farmaceutycznemu, zależy na potulnych, biernych i schorowanych obywatelach. Tacy ludzie nie będą się buntować, zastanawiać kto ich okrada (neoliberalni kapitaliści, bankierzy, korporacje), i będą łatwiej łykać medialną propagandę.

Nie tylko fluor jest powszechnie stosowaną trucizną. Do żywności (napoje energetyczne i gazowane słodzone, i inne produkty) dodaje się brom, który ma podobne właściwości do fluoru. Obniża energię, motywację, powoduje że człowiek jest bierny i apatyczny, atakuje tarczycę wypierając z niej życiodajny jod. Fluor powoduje to samo – wypiera jod z tarczycy, przyczyniając się do jej niedoczynności.

Dawniej już 3 mg do 8 mg fluoru stosowano w celu leczenia nadczynności tarczycy. Ile fluoru spożywamy obecnie z różnych źródeł? Z czarnej herbaty, fluoryzowanej wody (w tym mineralnej – kupujcie tylko źródlaną), past do zębów (najwięcej), i innych? Pewnie coś koło tych 8 mg, bowiem niedoczynność tarczycy, choroba Hashimoto i rak tarczycy, stały się problemami cywilizacyjnymi, jak np otyłość.

O tym wszystkim możesz przeczytać w kilku poniższych tekstach z mojej strony, zapraszam:
Fluor to niezwykle niebezpieczna trucizna! Zobacz jak nas trują i okłamują
Od 70 lat wiadomo że fluor jest zabójczą trucizną, ale łapówki i fałszerstwa zrobiły swoje
Brom – tak samo szkodliwy jak fluor, jest wszędzie! „Kulisy jego wprowadzenia do żywności nie są jasne”

A teraz zapowiadany film: „Prawda o fluorze uderzyła w australijskie media głównego nurtu”:

Zapraszam Cię na inne ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Autor: Jarek Kefir

Ważna informacja: Strona utrzymuje się z dobrowolnych darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę mówić prawdę prosto z mostu, często prawdę niepopularną, niechcianą. Szerzę świadomość i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam płatnych treści. Chcę by moje publikacje były dostępne dla każdego. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc finansowo moje publikacje i utrzymanie strony na serwerze.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

Fluor to niezwykle niebezpieczna trucizna! Zobacz jak nas trują i okłamują

Fluor to niezwykle niebezpieczna trucizna! Zobacz jak nas trują i okłamują

Kolejny artykuł dr Jerzego Jaśkowskiego dotyczący fluoryzacji i samego fluoru. Jest to niebezpieczna procedura, za którą lobbuje współczesna „nauka„. A więc skorumpowany przez korporacje chemiczne i farmaceutyczne twór, gdzie zysk jest ważniejszy niż ludzkie zdrowie i życie.

To, że jesteśmy z premedytacją truci, byśmy chorowali i byśmy byli dożywotnimi klientami korporacji farmaceutycznych, jest niestety faktem. Artykuł który wklejam poniżej, obnaża m.in. to, jak zatuszowano polskie badania nad szkodliwością fluoru.

Badania wykazały, że fluor szkodzi polskim dzieciom. Władze zamiast wyciągnąć wnioski z tych badań, zakończyły pracę komisji, która owe badania przeprowadzała. A fluoryzowanie wody i sprzedawanie past z fluorem trwa nadal. To ujawnia także fakt, jak wygląda „uczciwość” na styki polityki, biznesu, korporacji i „nauki„. A raczej jej brak.

Z współczesnej nauki, szczególnie medycyny, chciwe korporacje zrobiły pseudonaukową szarlatanerię i maszynkę do zarabiania pieniędzy. Faktem jest, że normy, ustalenia, procedury, a nawet całe działy medycyny są tak „poustawiane„, by niekoniecznie odpowiadały prawdzie o ludzkim organizmie. Ale by przynosiły maksymalny zysk dla korporacji.

Normy cholesterolu obniżano wiele razy, tak samo jak normy ciśnienia tętniczego. Również górna norma poziomu glukozy we krwi była niedawno obniżana. Już są naciski lobbystów, by obniżyć górną normę cholesterolu z 200 do 150, co będzie oznaczało że toksyczne leki na cholesterol (statyny) będą musieli brać wszyscy, włączając w to niemowlęta.

Wszystko to po to, by coraz więcej ludzi było klasyfikowanych jako chorzy i wymagający leczenia. Czy takie postępowanie odpowiada prawdzie? Nie, bo biologia ludzkiego ciała wygląda inaczej niż chcą tego lobbyści. Czy takie postępowanie jest etyczne? Nie jest, bo oznacza ono branie niepotrzebnych leków, choroby i przedwczesną śmierć u milionów ludzi.

Dawniej nazywano takie praktyki słowem: „ludobójstwo”. Dziś, w dobie neoliberalizmu i jego patologii, te same praktyki nazywa się po prostu zyskiem.

Wstęp: Jarek Kefir Continue reading „Fluor to niezwykle niebezpieczna trucizna! Zobacz jak nas trują i okłamują”

Od 70 lat wiadomo że fluor jest zabójczą trucizną, ale łapówki i fałszerstwa zrobiły swoje

Od 70 lat wiadomo że fluor jest zabójczą trucizną, ale łapówki i fałszerstwa zrobiły swoje

Artykuł dr Jerzego Jaśkowskiego opisujący zakrojone na szeroką skalę fałszerstwo naukowe związane z fluorem. Wprowadzenie tej bardzo niebezpiecznej trucizny do obrotu (pasty do zębów, sieci wodociągowe, lekarstwa) nie obyło się bez kontrowersji. Jak i bez związanej z takimi sprawami kampanii lobbingu, manipulacji, fałszerstw i oszustw.

Nawet najmniejsza ilość fluoru (rzędu 0,07 ppm) jest toksyczna dla organizmu. Dlaczego postawiono na fluor? Z prostej przyczyny, niezmiennej od tysiącleci. Głupim społeczeństwem łatwiej się rządzi, a fluor powoduje m.in. uszkodzenie mózgu (szyszynka, neurony hipokampa), spadek inteligencji, a także ospałość, bierność, apatię i brak energii. Działanie fluoru na szyszynkę (zwaną także czakrą korony) powoduje jej zwapnienie i w konsekwencji, zamknięcie „fizycznej bramy” do świata pozamaterialnego.

Fluor jest jednym z najbardziej reaktywnych i agresywnych pierwiastków. W tarczycy wypiera on jod, którego i tak mamy w większości niedobór. Niedoboru jodu z kolei to mniejsza synteza życiodajnych substancji, np hormonów tarczycy. Często jest tak, że uzupełnienie jodu pozwala pokonać chandrę, zespół przewlekłego zmęczenia i depresję bez zażywania środków farmakologicznych.

Opisałem to w artykule poniżej:
Brom – tak samo szkodliwy jak fluor, jest wszędzie! „Kulisy jego wprowadzenia do żywności nie są jasne”

Tymczasem zapraszam do przeczytania poniższego artykułu, który jest jednym z wielu demaskujących niejasne standardy, korupcję, fałszerstwa, obniżanie poziomu edukacji i inne choroby jak rak trawiące współczesną naukę.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Fluor jest głównym składnikiem trutek na szczury.

Fluor jest głównym składnikiem Sarinu, silnie toksycznego gazu.

Fluor niszczy mózg (gromadzi się w szyszynce), kości, narządy i powoduje raka.

Hitler i Stalin używali go w obozach koncentracyjnych i gułagach, jako instrument kontroli masy, aby więźniowie byli posłuszni.

Zgadnij, dlaczego fluor jest naprawdę dodawany do wody pitnej?

Od lat 1960. w Polsce nachalnie reklamuje się tzw. pozytywne działanie fluoru w zapobieganiu próchnicy. Informują o tym młodych adeptów na wszelkiej maści studiach medycznych. Młody człowiek przychodzący do uczelni traktuje ją jako świątynię wiedzy i siłą rzeczy bezkrytycznie przyjmuje do wiadomości otrzymywane w niej informacje. Jest bez wyjścia. Jak się nie nauczy, czyli nie wkuje na blachę tego, co mu wciskają do głowy, to nie zda i nie zdobędzie upragnionego dyplomu, a tym samym środków do dobrego życia. On w swojej naiwności nawet nie wie, że to co mu wciskają do głowy, to zwykła propaganda, mająca na celu zwiększenie sprzedaży konkretnej firmy, która finansowała wydanie podręcznika, skryptu, czy zakupu odpowiedniego sprzętu dla katedry. Nie wspominając o finansowaniu wyjazdu na konferencje kierownika tego zakładu. Jak wiadomo, przysłowia są mądrością narodów. Polskie przysłowie mówi: “Nic tak nie plami, jak atrament”. No to się wyrzuca atrament ze szkoły. Jest to orwellowski “Rok 1984” w najczystszej postaci, a Ministerstwo Oświaty może spokojnie zmienić nazwę, w ramach w ramach nowomowy, na Ministerstwo Prawdy Jedynej i Ostatecznej. Zamiast książek podaje się informację cyfrową, którą łatwo i tanio można w dowolnym momencie zmieniać.

Ten absurd komputeryzacji na studiach medycznych posunął się tak daleko, że studenci nie wykonują już sekcji, pomimo faktu, że liczba zgonów w Polsce wzrosła o 300 % w okresie jednego pokolenia i zwłoki są dostępne. Studenci budowy ludzkiego ciała uczą sie z komputerów.

Ale po co wąchać formalinę, lepiej pomyszkować w internecie. Jak to już podawałem, w okresie ostatnich 40 lat dzięki staraniom naszego Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Nauki, obniżono liczbę godzin nauki medycyny o ponad 1000. W latach 70. ubiegłego wieku nauka anatomii prawidłowej odbywała się od poniedziałku do piątku, a i w soboty były prowadzone specjalne konsultacje. Obecnie studenci mają tylko dwa razy w tygodniu zajęcia. Biofizyka miała 220 godzin, a obecnie 45. Podobne redukcje liczby godzin nauczania zanotowano na innych przedmiotach. Niebagatelne zasługi w tym zakresie ma obecna p. premier E. Kopacz, która zredukowała medycynę do 5 lat. Wzrost liczby przedmiotów i ilości materiałów do nauczenia, w połączeniu z redukcją czasu nauczania, sprowadza lekarza do poziomu sprzedawcy usług firm farmaceutycznych.

Pragnę zauważyć, że to wszystko dzieje się bez żadnego słowa protestu ze strony uczelni, czy Izb Lekarskich. Generalnie instytucje te spadły do poziomu związków zawodowych w zakładach produkcyjnych i są w stanie jedynie występować z roszczeniami „finansowymi”. Takie problemy, jak obniżanie poziomu edukacji, już nikogo nie interesuje. Czyli tak, jak to opisałem, grupowanie ludzi w rozmaitych Izbach, Stowarzyszeniach, ma na celu tylko i wyłącznie ich łatwiejszą kontrolę. Widoczne są tutaj bezpośrednie skutki tworzenia kadry naukowej przez genseka Wojciecha Jaruzelskiego vel Wolskiego vel Markulesa vel Słuckina, który tylko w pierwszym roku stanu wojennego rozdał 1320 nominacji profesorskich. Skutki tego są wyraźnie widoczne i będą prawdopodobnie widoczne w połączeniu z Mordami Katyńskimi, przez co najmniej kilka pokoleń. W mordach katyńskich, łącznie z topieniem w Morzu Białym, zlikwidowano 75% polskich profesorów, 56% polskich lekarzy i 28% polskich inżynierów. A typową fałszywa flagą jest rozgłaszanie, że w Mordach Katyńskich ginęli tylko oficerowie.

Możemy spokojnie konsekwencje takiego obniżania poziomu nauczania obserwować na wszelkiego rodzaju studiach paramedycznych, takich jak ratownictwo, zdrowie publiczne, rehabilitacja. Absolwenci tych kierunków mają często problemy z określeniem, po której stronie ciała znajduje się np. wątroba. Ale mają zaliczenia i mogą obsługiwać mniej wartościowy naród.

Od ćwierć wieku nie ma polskich czasopism naukowych, pomimo istnienia obowiązku publikacji przez lekarzy przed specjalizacją przynajmniej dwóch prac. Policzmy: około 2000 studentów medycyny kończy studia rocznie, czyli powinno się co roku 4000 nowych publikacji ukazywać. Zakładam, że zdecydowana większość spośród nich chce uzyskać co najmniej pierwszy stopień specjalizacji. A gdzie mają publikować, kiedy w Polsce istnieją tylko i wyłącznie prospekty reklamowe przemysłu farmaceutycznego? Obniżono poziom wymagań i obecnie wystarczy już tylko wygłoszenie referatu, a właściwie dokument, że wygłosił dany adept taki referat. Jak daleko sięga taka wiara w reklamę, choćby tego pozytywnego działania fluoru, powtarzaną tysiąckrotnie? Musisz Dobry Człowieku przyjąć, że bardzo daleko i głęboko, tego rodzaju dezinformacja kotwiczy się w szarych komórkach adepta studiów medycznych. Dysponuję pismami młodych stomatologów, którzy nadrabiając brak wiedzy tupetem, usiłują wymusić prawnie obowiązki fluoryzacji zębów dzieciom. Rozejrzyj się, w samym internecie jest masa gabinetów stomatologicznych zajmujących się truciem dzieci, pod pretekstem ochrony przed próchnicą, za pomocą fluoryzacji.

A co na ten temat mówi nauka? Trochę historii.

1916 – Po raz pierwszy udowodniono, że zmiana koloru zębów zgłaszana w Stanach Zjednoczonych, być może spowodowana jest obecnością fluorków w wodzie.

1922 – Wzrost produkcji aluminium (wraz z produkcją toksycznego produktu ubocznego fluorku sodu). Aluminiowe sprzęty gospodarstwa domowego wprowadzono w USA. Początki stopniowej kumulacji aluminium w mózgach Amerykanów. Początki wprowadzania fluoru pod postacią past do zębów i leków. Powoduje to wzmożenie działania toksycznego aluminium u ludzi.

1928 – odpowiednik US Public Health Service jest pod jurysdykcją sekretarz skarbu Andrew W. Mellona, założyciela i głównego akcjonariusza firmy Alcoa Aluminium, głównego producenta toksycznych odpadów fluorowych. Mellon ustępuje z kontroli Zdrowia Publicznego dopiero w 1931 roku. Edward L. Bernays, bratanek Zygmunta Freuda, pisze książkę, w której wyjaśnia strukturę i mechanizmy kontroli umysłów i sposoby manipulowania w celu stworzenia akceptacji społecznej dla określonej idei, lub towaru. Mówi Bernays: „Ci, którzy manipulują społeczeństwem tym niewidocznym mechanizmem, stanowią niewidzialny rząd, który jest prawdziwą siłą rządzącą w naszym kraju. Nasze umysły są formowane, nasze gusta są urabiane w dużej mierze przez ludzi, o których istnieniu nigdy nie słyszał.” Bernays reprezentuje firmy związane z Niemcami i będzie niezbędny w kampanii fluorku w Stanach Zjednoczonych.

1930 – Kettering Laboratorium przeprowadza badania dla Ethyl Corporation, General Electric i DuPont (IG Farben w Niemczech) do „zbadania zagrożeń chemicznych w amerykańskich zakładach przemysłowych”, z zastrzeżeniem, że badania naukowe „nie są udostępniane publicznie bez zgody firmy zamawiającej”. W połowie 20 wieku, Kettering zdominował literaturę medyczną na toksykologii fluorków, ale informacja ta nie została podana do wiadomości publicznej.

1931 – Znaczna część badań Kettering poświęcona jest nauce o fluorkach. Na podstawie umowy, badania nie są podawane do publicznej wiadomości (patrz także – 1939, Mellon Institute). Trzy niezależne grupy naukowców udowadniają, że fluorki w wodzie są przyczyną uszkadzania zębów. Zespoły badawcze Alcoa Aluminium i Uniwersytetu Arizona uznają fluorki jako niebezpieczne, uboczne produkty aluminium. Potwierdzają ten fakt także badacze Afryki Północnej i innych krajów. Dr Gerald Cox Instytutu Mellon, właściciel Alcoa, wpada na pomysł rozwiązania kosztownego problemu usuwania toksycznych fluorków przez przekonywanie innych, że mogą być dodawane do publicznej sieci wodociągowej, jako środek zapobiegający próchnicy.

1931 – Stomatolog H. Trendley Dean, z Publicznej Służby Zdrowia jest oddelegowany przez założyciela Alcoa, Andrew Mellona, do niektórych odległych miast w zachodniej części Stanów Zjednoczonych, gdzie studnie mają naturalnie wysokie stężenie fluorków wapnia. Misja dziekana sprowadzała się do oceny, jaki poziom skażenia fluorem mogą ludzie fizycznie tolerować przed oczywistym widocznym uszkodzeniem zębów. Dean publikuje celowo wypaczone i sfałszowane wyniki, które służą do wykazania, że 1 ppm fluorku powoduje „redukcję próchnicy” (zobacz – Gerald Cox, 1939).

1931 – Od 1931 do 1939 roku US Public Health Service zmierza do usunięcia fluorków z dostaw wody, ze względu na endemiczne uszkodzenia zębów. Fluorkowe propozycje Alcoa nie zostały „zakupione” przez publiczne rządowe instytucje.

1933 – Według badań przeprowadzonych w 1994 roku przez Freni (71), w roku 1933 i ponownie w 1984 roku udowodniono, że spożywanie fluorków powoduje ich kumulację w organizmach i odlegle skutki pokoleniowe negatywne dla organizmów biologicznych.

1934 – 7 US Public Health Service publikuje materiały wskazujące, że stężenie fluoru w wielu miastach USA wahały się od 0,6 ppm do 8,0 ppm. Stężenie 0,9 ppm oznacza u ponad 10% dzieci cętkowane zęby i deformacje zębów. W POLSCE PRZYJĘTO JAKO NORMĘ 1,5 MG FRLUORU w wodzie!!! Sam rozumiesz Dobry Człowieku, dlaczego.

1937 – Badanie kliniczno – higieniczne K. Roholm w 1937 roku, opublikowane przez HK Lewis w Londynie. Roholm jest przekonany, że fluorki przenikają przez barierę łożyskową do płodu. (70). Ta informacja jest powtórzona w 1951 roku przez MD i chemik z University of Oregon Medical School.

1938 – Dr Wallace Armstrong i P.J. Brekhus na University of Minnesota, Department of Biochemistry publikują badanie, w którym twierdzą, że szkliwo zębów miało znacznie większą zawartość fluoru, niż szkliwa zębów z próchnicy. Armstrong przyznał, że wyniki te były fałszywe. W badaniu w 1963 r. dr Armstrong nie znalazł różnicy w zawartości fluorków w szkliwie zębów zdrowych i z próchnicą. Uniwersytet w Meksyku na łamach „Biuletynu” z 1 sierpnia 1938 roku w artykule zatytułowanym „Widmo fluoru a zdrowie”, podaje: „Podawanie fluorku sodowego z zawartością fluorku nawet jednej części na 15 mln może hamować działanie lipazy (sok trzustkowy) nawet o 50 procent.”

1938 – Firma Alcoa, największy na świecie producent fluorku sodu, przenosi swoją technologię w ramach umowy Alted do Niemiec. Sponsorowany przez Alcoa biochemik Gerald J. Cox, badając szczury w swoim laboratorium tajemniczo stwierdza, że „fluor zmniejsza ubytki w zębach”. Badania stały się początkiem kampanii projektu publicznego, że USA powinno dodawać fluor do wody pitnej. Cox zaczyna tournée po Stanów Zjednoczonych, przekonując do fluoryzacji. W ten prosty sposób, toksyczny odpad staje się poszukiwanym towarem. Jak widać, wiadomo o tym od 70 lat, czyli 3 pokoleń, że fluor jest trucizną, ale reklama i łapówki zrobiły swoje. Ta wiedza nadal, tj. w 2015 roku, jest tajemna dla polskich uczelni medycznych, nie wspominając o ludności.

1939 – Naukowcy z IG Farben przygotowali pierwszą próbkę fluorowanych gazów nerwowych o nazwie sarin. W dniu 29 września 1939 roku w Mellon Institute, naukowiec Gerald J. Cox odegrał ważną rolę w promowaniu fluoryzacji mówiąc, że „obecna tendencja do usuwania fluorków z wody i żywności wymaga odwrócenia. Inżynierowie wody dostali zalecenia dodawania fluoru do maksymalnego dopuszczalnego poziomu zanieczyszczeń. Fluorki dodawane do wody przez naciski korporacyjne spowodowały, że współczynnik bezpieczeństwa został odrzucony i poziom podniósł się dziesięciokrotnie powyżej zaleceń technicznych z 1939 r., kiedy to fluorek został prawidłowo rozpoznany jako toksyczne zanieczyszczenia. Uwaga: Mellon Institute został założony przez Andrew i Richard Mellon, dawnych właścicieli Alcoa Aluminium, które miało problem z unieszkodliwieniem toksycznych fluorków z produkcji. ALCOA miał również związek z IG Farben w Niemczech.

1939 – przepisy US Public Health Service: „Obecność fluorków powyżej 1 ppm powoduje zakaz stosowania wody do picia.” (Jednak gdy wszczęto fluoryzację wody, poziom ustalono na minimum 1 ppm).

1940 – „Fluor hamuje aktywność nerwową”. Ref: Russo, G. Att.Acad. Sci. Nat.1940.

1940 – Sowieckie obozy koncentracyjne utrzymywane przez administrację dodają fluor więźniom, aby zmniejszyć opór przeciwko władzy i wywoływać fizyczne ubezwłasnowolnienie. Skąd Sowieci wiedzieli o tych doświadczeniach? W tym okresie nie było oficjalnej współpracy.

1942 – „Fluor może spowodować niedotlenienia u noworodków i skrócenie okresu ich przeżycia” Ref: Himwich, HE, i wsp., American Journal of Physiology 1942.

1942 – Niemcy stają się największym na świecie producentem aluminium (i fluorku sodu). Fluor jest używany w obozach koncentracyjnych do wymuszenia posłuszeństwa i nie kwestionowania władzy. Dwa lata po Sowietach! A przecież już była wojna? Naukowcy z US Public Health Service badali mieszkańców Bartlett w Teksasie, aby zobaczyć, czy fluorek 8 ppm w wodzie pitnej miał wpływ na ich zdrowie. Ponowne badania zostały przeprowadzone w 1953 roku. Naukowcy stwierdzili, że śmiertelność w Bartlett była trzy razy większa, niż w sąsiedniej miejscowości, gdzie woda zawierała 0,4 ppm fluoru. Już rozumiesz PT Czytelniku, dlaczego tzw. polska norma to 1,5 mg/l. Jak możecie Szanowni Czytelnicy sami sprawdzić, zadając to proste pytanie polskim lekarzom, że nie wiedzą o tym zupełnie! Ale konsultantów rządowych mamy całą masę! Nie wspomnę o Izbach Lekarskich i ich statutowym dbaniu o poziom edukacji, nie wspomnę o PHZ. No! Ale oni muszą sie zajmować dystrybucją szczepionek!

1943 – Specjalny Komitet Departamentu Zdrowia Stanu Nowy Jork został powołany do zbadania celowości dodawania fluoru do wody pitnej, w Newburg, pod przewodnictwem dr Hodge, następnie szefa badań toksyczności fluoru dla Projektu Manhattan. „Journal of American Medical Association” w dniu 18 września 1943 roku zawiera artykuł: „Przewlekłe zatrucia fluorem”, w którym czytamy: „Fluorki są ogólnie protoplazmatyczną trucizną, zmieniają przepuszczalność błony komórkowej poprzez hamowanie niektórych enzymów. Dokładny mechanizm tych działań jest niejasny. Źródła fluoru to zatrucia wody pitnej, zawierającej 1 ppm, lub więcej atomów fluoru, związki fluorowe, stosowane do środków owadobójczych, spreje do warzyw i owoców oraz w górnictwie i w konwersji fosforytów do superfosfatów, które są stosowane jako nawóz. Proces sam uwalnia około 25 000 ton czystego fluoru do atmosfery rocznie. Inne źródła zatrucia fluorem pochodzą od fluorków stosowanych w hutnictwie wielu metali, takich jak stal i aluminium oraz w produkcji szkła, emalii, cegły, past do zębów.”

W latach 1998-2004 powtórzyliśmy w Katedrze Biofizyki, w Pracowni Ekofizycznej te badania. Badania obejmowały 2000 dzieci mieszkających w województwie gdańskim. Był to największy, tak szeroki program badań w Polsce. Wykonano badania kliniczne, laboratoryjne i psychologiczne. W badaniach brali udział lekarze: medycyny pracy, pediatrzy, ortopedzi, stomatolodzy, biochemicy, biofizycy (radioaktywność). Stwierdzono, że nadmiar fluoru w powietrzu powoduje istotnie większe skutki negatywne w organizmach, szczególnie dzieci. Nadmiar fluoru w powietrzu jest groźniejszy, aniżeli w wodzie. „Raport o stanie zdrowia dzieci Gminy Gdańsk”. Wojewoda Maciej Płażyński nie wyciągnął żadnych wniosków z tych badań, z wyjątkiem wstrzymania dotacji na dalsze badania. Dzięki pomocy „Dobrych Ludzi” badania zostały ukończone i opublikowane. Zanieczyszczenie środowiska metalami toksycznymi i fluorkami, wpływa na lasy, zwierzęta gospodarskie i mieszkańców miast. Nasze badania udowodniły, że zasięg rozprzestrzeniania się fluorków wynosi ponad 60 km w linii prostej od źródła, tj. Gdańskich Zakładów Nawozów Fosforowych. Żenujące były przesłuchania dyrektorów tych zakładów, którzy z rozbrajającą szczerością udowadniali brak elementarnej wiedzy o toksyczności fluoru. Sąd Okręgowy – sędzia Machoj, uniewinnił Zakład od zarzutu trucia!! Jako podstawę podał opinię wykonaną na zlecenie zakładu przez pracowników Olsztyńskiego Uniwersytetu, którzy nawet „mylili” kolejność badanych próbek.

1944 – „Nawet przy 1 ppm fluorku w wodzie pitnej występowały objawy przewlekłego zatrucia bydła, koni i owiec” (Moules, GR, „Zanieczyszczenie wody. Badania i podsumowanie aktualnej literatury”, 1944). Miasto Grand Rapids, Michigan, informuje, że Ministerstwo Zdrowia Stanu Michigan planuje eksperyment z fluoryzacją wody i Grand Rapids został wybrany jako miejsce eksperymentu. Komisja miasta zatwierdza wniosek o fluoryzacji w dniu 31 lipca i postanowiła, że ma się rozpocząć w styczniu 1945 r., mimo ostrzeżenia wydanego trzy miesiące wcześniej, jak na ironię, przez American Dental Association. Grand Rapids staje się pierwszym miastem w Stanach Zjednoczonych, wyznaczonym do przeprowadzenia tego eksperymentu. Eksperyment miał służyć do porównania badawczego z nie-fluoryzowanym Muskegon przez okres dziesięciu lat, w ustaleniu próchnicy zębów, w czasie których będzie można ustalić, czy fluor jest” bezpieczny i efektywny w zapobieganiu próchnicy. „Dr H. Trendley Dean został zaangażowany w projekt. Eksperyment został przerwany na samym początku, uniemożliwiając ważność doświadczenia, z ogłoszeniem, że fluorki dodawane do wody publicznej są „bezpieczne”.

1944 – Pentagon, Ośrodek Naukowy Badań i Rozwoju kontynuuje projekt fluoryzacji wody pitnej w Newburg, Nowy Jork. Członkiem komisji byli Henry L. Barnett, kapitan w sekcji medycznej Manhattan Project, John W. Fertig, SRDG, Dr David Hodge i AST, dyrektor ds. stomatologiczną Państwowego Departamentu Zdrowia w Nowym Jorku, który został dokoptowany do Newburg projekt. Grupa szukała informacji o kumulacji fluoru, co było również celem Projektu Manhattan.

1944 – Wcześniejsze niejawne dokumenty z Projektu Manhattan wskazywały, że rząd znał psycho-fizjologiczne i behawioralne skutki fluorków, w wyniku badań związanych z określeniem wpływu przetwarzania uranu na pracowników, a także studia w obronie sporu sądowego z plantatorami, którzy doświadczyli uszkodzenia drzew fluorem w powietrzu z zanieczyszczeń związanych z projektem. Ref.: odtajnione dokumenty z archiwów krajowych, opublikowanych w 1997 roku.
70 lat później tzw. eksperci sądowi w Gdańsku nadal nie widzieli związku toksyczności fluoru w powietrzu, z padaniem zwierząt i niszczeniem sadów. Sąd oparł się na ich opracowaniach, chociaż twierdzli, że fluor rozpoznawali po smaku (fluor nie posiada smaku). Sędziemu taki stopień wiedzy nie przeszkadzał w uznaniu ich zeznań za wiarygodne. Sam musisz wyciągnąć wnioski Drogi Wnuczku!

1944 – Dokument „Memo Manhattan Project” z 29 kwietnia 1944 odtajniony w 1997 roku, stwierdza: „Badania kliniczne wskazują, że sześciofluorek uranu może mieć uszkadzający wpływ na ośrodkowy układ nerwowy, splątanie, senność i znużenie (…) wydaje się, że składnik fluorek jest czynnikiem sprawczym (…) jeżeli praca z tymi związkami jest niezbędna, to będzie konieczne, aby z góry wiedzieć, jakie mogą wystąpić działania umysłowe po ekspozycji i czy robotnicy są odpowiednio chronieni. Jest to ważne nie tylko w celu ochrony danej jednostki, ale także, aby zapobiec problemom konfliktów i uszkodzeń, przez niewłaściwie wykonujących swoje obowiązki”.

Oscar Ewing jest umieszczany na liście płac w Aluminium Company of America ALCOA), jako pełnomocnik, przy rocznej pensji 750 000 dolarów. W 1947 roku Ewing został administratorem Federal Security Agency, z ogłoszeniem, że bierze duże wynagrodzenia. US Public Health Service, a następnie podział FSA, przychodzi pod dowództwo Ewinga i zaczyna intensywnie promować fluoryzację w kraju. W dniach 25-27 maja podczas przesłuchania przed Komisją Międzystanową i Handlu Zagranicznego ujawniono, że produktem ubocznym produkcji glinu jest toksyczny fluorek sodu. Ewings w wypowiedziach dla kampanii reklamowej opierał sie na publikacji i strategii siostrzeńca Zygmunta Freuda, Edwarda L. Bernaysa. Bernays prowadzi kampanię public relations w celu promowania spożywania fluoru, przez zastosowanie teorii freudowskiej do wywołania akceptacji społecznej. To była jedna z najbardziej udanych kampanii Bernays.

Październik 1944 – praca opublikowana w czasopiśmie „American Dental Association” ostrzega, że „znajomość tematu nie gwarantuje wprowadzenia fluoru w dostawach wody spożywanej przez ogół społeczności. Fluorek sodu jest substancją wysoce toksyczną, a podczas jej zastosowania w bezpiecznych stężeniach i pod ścisłą kontrolą, przez kompetentnych pracowników, może okazać się przydatna terapeutycznie, w innych okolicznościach na pewno jest szkodliwa.Wiemy, że korzystanie z wody pitnej zawierającej zaledwie 1,2 do 3,0 ppm fluoru powoduje takie rozwojowe zaburzenia w kości jak osteosclerosis, kręgosłupa i osteopetrozy, a także wola, i powstaje ryzyko wytwarzania takich poważnych ogólnoustrojowych zakłóceń. Fluoryzacja jest obecnie procedurą wątpliwą w zapobieganiu rozwojowi odkształceń dentystycznych wśród dzieci … z powodu naszego niepokoju trzeba znaleźć jakieś procedury terapeutyczne, które będą promować masową profilaktykę próchnicy, ale w świetle naszej obecnej wiedzy i braku wiedzy o chemii, potencjalne szkody będą znacznie wyższe aniżeli ewentualne korzyści.” FDA – Główny Inspektor odkrywa, że fluorki są dodawane do piwa przez Commonwealth Brewing Company of Massachusetts (tym samym stanie, gdzie wykonywano eksperymentalne zabiegi fluoru na wychowankach). Właściciel browaru został aresztowany i poddany Federalnej Ławie Przysięgłych za trucie piwa. W akcie oskarżenia zarzuca się że piwo zawierało „dodatkową truciznę lub szkodliwą truciznę, fluorek, który był niebezpieczny w rozumieniu tej ustawy (§ 301a ustawy o żywności, leków i kosmetyków), ponieważ była to substancja nie wymagana w produkcji piwo, to można było uniknąć poprzez dobre praktyki wytwarzania.” Fakt ustalono, że fluorek został dodany w stężeniu 0,5 ppm. Jury zostało poinstruowane, że fluor uznaje się za szkodliwy i trujący, i że to istotne, aby pokazać, jak bardzo piwo trzeba zmienić, aby wykazać szkodliwe skutki. Piwo zostało sklasyfikowane jako żywność i fluorek jako trucizna w 1945 roku. Commonwealth Browar Spółka dostał 10 000 dolarów grzywny, a Kaufmann, właściciel, otrzymał 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu i trzyletni okres próbny. Jeszcze w 1995-2000 roku polscy eksperci np. z Olsztyna o tym nie wiedzieli (sygn. akt IACs 312/06 sędzia Marek Machnij).

A co wiemy dzisiaj na temat stosowania fluorków?

Praca opublikowana 20 lipca 2012 r. (PMCID:PMC3491930), analizująca publikacje na temat oddziaływania fluoru, zgodnie z procedurą Cochrane podaje, że dzieci zamieszkujące obszary o wysokiej koncentracji fluoru mają znacząco niższe IQ, aniżeli dzieci zamieszkujące tereny o niskim stężeniu fluoru.

Nasze badania przeprowadzone w 2001 roku wykazały dodatkowo, że IQ zmienia się wraz z wiekiem. Czyli im dłużej dane dziecko zamieszkuje teren skażony fluorem, tym jego IQ bardziej się obniża. Negatywny wpływ przewlekłego trucia fluorem obserwuje się nie tylko na uczenie się dzieci, ale i na ich pamięć. In vitro stwierdzono, że neurotoksyczność fluoru jest skierowana na neurony hipokampa.

Badania przeprowadzone przez Agencję Toksyczności Substancji i Rejestru Chorób w 2003 roku, wykazały, że fluor łatwo przenika przez barierę łożyskową do płodu. FLUOR WPŁYWA NA ROZWÓJ MÓZGU, KTÓRY W OKRESIE ROZWOJU JEST O WIELE BARDZIEJ PODATNY NA USZKODZENIA PRZEZ SUBSTANCJE TOKSYCZNE. Grandjean i Landrigan 2006.

Przypomnę, że o tym fakcie także nie chcą wiedzieć ani wakcynolodzy, ani pediatrzy, ani tzw. specjaliści od zdrowia publicznego, na siłę wciskający tym noworodkom szczepionki z rtęcią, aluminium, czy formaldehydem.

Amerykański Departament Zdrowia i Usług Społecznych DHHS i US EPA proponuje zmianę poziomu fluoru z obecnych 0,7-1,2 do poziomu poniżej 0,7 mg/l. Przypomnę, że w Polsce od 1990 roku nie można obniżyć poziomu do 1,2 mg/l i nadal OBOWIĄZUJE POZIOM 1,5 mg/l.

I dziwisz się Dobry Człowieku, że musisz chorować? A jak inaczej można by było Ciebie legalnie oskubywać? Przecież musisz kupować lekarstwa z VAT-em.

Metaanaliza 27 prac naukowych dotyczących związku skażenia fluorem, a inteligencją, wykazała jednoznacznie odwrotną korelację, czyli czym większe skażenie, tym, mówiąc wprost, głupsi ludzie. Podkreślam, wszelkiej maści psychologowie nie wykonują tego prostego badania poziomu fluoru w moczu, ale wydają oceny, co mają robić rodzice. Ciekawe, na czym opiera się to wróżenie z fusów? Badania wykazują, że fluor jest szczególnie silną neurotoksyną w okresie wzrostu dzieci. Badania na szczurach wykazały, że szczury narażone na 1ppm (50 mikromoli) fluorku w wodzie przez rok, wykazywały morfologiczne zmiany w mózgu i zwiększone stężenie aluminium w tkance mózgowej, w porównaniu z grupą kontrolną (Varner et al.1998). Ten sam PT Autor udowodnił, że najważniejszy obszar uszkadzania przez fluor w mózgu to szyszynka i gruczoły dokrewne. Obniżona aktywność mózgu myszy i szczurów powoduje zaburzenia pamięci i zdolność uczenia się. Jak wiadomo, szyszynka produkuje melatoninę, która z kolei ma wpływ na insulinę (Braun,Sweazea 2008). Nasze badania wykazały, że największa dynamika wzrostu cukrzycy u młodocianych występowała w powiecie narażonym na wysokie stężenia fluoru w powietrzu, pochodzącego z wysypiska odpadów niebezpiecznych Gdańskich Zakładów Nawozów Fosforowych. Badania wykazały także, że długotrwałe wystawienie ludzi na działanie fluoru powoduje uszkodzenie bariery krew-mózg w rdzeniu kręgowym (Shen et al. 2012).

Doświadczenia przeprowadzone na szczurach i myszach wykazały, że szczury narażone na wysokie stężenia fluoru w wodzie, zdychały najczęściej przed końcem badań. Zęby szczurów narażonych na wysokie dawki fluoru były kredowo białe i popękane, wykazujące nietypowy wzrost zużycia. Posiadały ogniska degeneracji narządu szkliwa. Szczury te także miały rozrost śluzówki żołądka oraz wrzody żołądka. U zwierząt padłych stwierdzano zmiany w wątrobie i mięśniu serca oraz zmiany w tkance kostnej. Zęby posiadały także dysplazje zębiny. Stwierdzano także zmiany typu kostnomięsaki w grupie narażonej na większe dawki fluoru. Dopiero w świetle przeglądu piśmiennictwa zagranicznego należy dokonać oceny prac publikowanych w Polsce. I tak na przykład (nie wymienię nazwisk) praca ze Szczecina, PAM, usiłuje udowodnić, że poziom 1,5 mg/l jest uważany za bezpieczny dla ludzi!?!

A tak naprawdę, zapotrzebowanie na fluor pokrywa wypicie dwóch szklanek herbaty, lub jedna kawa dziennie.

Stosowanie więc wszelkiego rodzaju past do zębów z zawartością fluoru jest po prostu dobrowolnym truciem siebie i swoich dzieci. I po przeczytaniu powyższego tekstu, nie możesz powiedzieć Szanowny Czytelniku, że o tym nie wiesz. Małe dziecko może połykać w czasie jednego mycia zębów nawet do 5 mg fluoru, przy możliwości wydalania poniżej 1 mg. Reszta się kumuluje w organizmie.(Ganowiak, Nabrzyski) I tak dzień po dniu, rok po roku. Jeżeli nie możesz kupić pasty bez fluoru, to wystarczy wymyć zęby zwykłą szczoteczką i przepłukać rozcieńczonym kwasem jabłkowym jamę ustną, lub woda utlenioną. Próchnica jest powodowana przez bakterie beztlenowe głównie. Jest to znacznie tańszy sposób i bezpieczniejszy dla Ciebie.

WNIOSKI

– Fluor jest rakotwórczy. Badania wykonane przez Departament Zdrowia w New Jersey potwierdziło 6,9 krotny wzrost raka kości u młodych mężczyzn. Wcześniejsze badania wykazały 5% wzrostu wszystkich rodzajów nowotworów w społecznościach „fluoryzowanych”.

– Fluor zwiększa ilość złamań biodra. Picie fluoryzowanej wody powoduje podwojenie liczby złamań szyjki kości udowej u starszych mężczyzn i kobiet. (Bordeaux Badanie JAMA 1994)

– Fluor zwiększa niepłodność. Niepłodność u kobiet stwierdzono, że zwiększa się z fluoryzacją. FDA podało ścisłą korelację między zmniejszającymi się całkowite wskaźnikami płodności u kobiet między 10 i 49 rokiem życia, a zwiększeniem stężenia fluorków. Poinformowało również, że przegląd wszystkich badaniach przeprowadzonych na zwierzętach dowodzi, że fluorek wpływa negatywnie na płodność u większości gatunków zwierząt.

– Fluor zwiększa fluorozy, nieprzezroczyste białe plamy i brązowe brzydkie zęby, spowodowane fluorem, nazywane Fluorosis. Fluorosis dotyka obecnie jedno na pięć lub więcej dzieci, z powodu dodatkowego podawania fluoru

– Fluor nie zmniejsza próchnicy. Fluor nie jest skuteczny w redukcji próchnicy. Nie stwierdzono korelacji pomiędzy poziomem fluoru w wodzie i próchnicy.

– Fluor jest niezatwierdzony przez FDA. Wg FDA fluorek jest niezatwierdzony jako lek i nie posiada żadnego dowodu bezpieczeństwa. FDA nie uznaje fluorku za niezbędny składnik odżywczy.

– Fluor jest wysoce toksyczny. Międzynarodowa Akademia Medycyny stwierdza, że fluorek został sklasyfikowany jako niezatwierdzony lek dentystyczny, ze względu na wysoką toksyczność.

– Fluor jest pierwiastkiem kardiotoksycznym, mającym wpływ na naczynia wieńcowe – zwapnienia.

– Fluor jest pierwiastkiem uszkadzającym nerki nawet przy poziomie 5ppm. Nieznane są poziomy skażenia powietrza fluorem, powodujące uszkodzenia toksyczne w organizmach. My obserwowaliśmy takie uszkodzenia już przy śladowych wielkościach.

Dlaczego w samej Warszawie, pod bokiem Ministerstwa Zdrowia, Naczelnej Izby Lekarskiej, Państwowego Zakładu Higieny, zwanego dodatkowo Narodowym Instytutem Zdrowia Publicznego, czy Głównego Inspektora Sanitarnego, działają zakłady stosujące legalnie tą truciznę? Po wpisaniu hasła „fluoryzacja” Warszawa wyświetla się ponad 60 000 wyników. Musisz sobie odpowiedzieć także na pytanie: dlaczego Główny Inspektor Sanitarny zajmuje się ściganiem rodziców nie chcących truć swoich dzieci szczepionkami a zezwala na trucie dzieci fluorem?

Sam musisz i na to pytanie sobie odpowiedzieć. Znachorstwo kwitnie w opakowaniu naukowym.

Autorstwo: dr Jerzy Jaśkowski
Nadesłano do portalu WolneMedia.net

Niebezpieczny składnik past Colgate? „Eksperci mają poważne wątpliwości”

Niebezpieczny składnik past Colgate? „Eksperci mają poważne wątpliwości”

fluor szkodziZapraszam do przeczytania artykułu z onetu autorstwa Pawła Strawińskiego o toksycznym dodatku do past Colgate – triklosanie. Ze wględu na ograniczenia w prawach autorskich, mogę wkleić jedynie 1/3 artykułu. Pod częścią tego artykułu, dam link do całości.

Oczywiście, w artykule tym nie podano całej prawdy, starano się przedstawić zagadnienie w miarę „miękko”. Media głównego nurtu nie mogą pisać całej prawdy szczególnie na temat produktów kartelu farmaceutycznego (leki i szczepionki) i chemicznego (kosmetyki i środki czystości). Gdyż to są ich główni reklamodawcy.

A jak wiadomo, korporacje medialne są powiązane i więzami finansowymi i personalnymi z korporacjami farmaceutycznymi i chemicznymi. Zaś gdyby nie reklamy korporacyjnych lekarstw, suplementów, kosmetyków i środków czystości. to te media nie zarobiłyby na swoje utrzymanie. W taki, finansowy sposób, dyscyplinuje się tych ujawniających za dużo.

Także bierzcie na poniższy artykuł pewną poprawkę, choć warto go przeczytać. Tego typu artykuły, choć demaskują tylko część prawdy, są pozytywnym novum w środkach masowego przekazu. Czyżby zdecydowano, że część wiedzy można ludziom już ujawnić?

Polecam lekturę artykułów o innym niezwykle toksycznym składniku większości past do zębów – fluorze:
Fluor: to cichy i skuteczny zabójca ludzkości
Fluor to trucizna, która niszczy Twój mózg!
Fluor prowadzi do nieodwracalnych zmian w mózgu!
Dowody na szkodliwość Fluoru!
Fluor szkodzi!

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Toksyczny składnik past do zębów Colgate?

Czy przeciwgrzybiczny i bakteriobójczy triklosan powodował rozrost komórek rakowych i wywoływał zaburzenia hormonalne u zwierząt? Colgate odpiera zarzuty. Eksperci mają wątpliwości.

 

W lipcu 1997 roku w głównej siedzibie Colgate strzelały korki od szampana. Oto Food and Drug Administration (FDA), rządowa agencja USA dopuszczająca leki i kosmetyki do sprzedaży, zaakceptowała skład pasty Colgate Total. Udało się to po pięciu długich latach starań i dopiero przy czwartym podejściu. Rozgorączkowani marketingowcy Colgate reklamowali wtedy Total jako „najważniejszy przełom w domowej higienie jamy ustnej od czasu wprowadzenia fluorków”. Zgodę wydano na podstawie dokumentacji toksykologicznej, w tym badań na szczurach i myszach, którą dostarczył sam koncern. Nikt wtedy się nie spodziewał, że siedemnaście lat później ktokolwiek będzie się tym gryzoniom jeszcze przyglądał. Wszystko przez triklosan, jeden z kontrowersyjnych składników Colgate Total.

Nie ma sporu

Niektórzy łączą triklosan, chemiczny środek przeciwgrzybiczny i bakteriobójczy, z rozrostem komórek rakowych i zaburzeniami hormonalnymi u zwierząt. Firmy powoli z niego rezygnują, a Unia Europejska wprowadziła zakaz używania triklosanu w produktach, które mają styczność z żywnością i rozważa wprowadzenie podobnego zakazu w przypadku produktów higieny osobistej. W tym samym czasie miliony ludzi na całym świecie, w tym również Polacy, każdego dnia rano i wieczorem myją sobie triklosanem zęby. Sprawa została odgrzana, ponieważ FDA opublikowała niedawno dokumentację toksykologiczną, którą otrzymała od Colgate lata temu w trakcie procedury akceptacyjnej. Tę samą, która utorowała paście Total drogę na sklepowe półki.

Dokumenty stały się publiczne wskutek procesu, jaki został wytoczony FDA. Problemy rządowej agencji rozpoczęły się marcu zeszłego roku, kiedy federalny sąd apelacyjny przywrócił pozew w sprawie triklosanu złożony przeciwko niej przez ekologów z Natural Resources Defense Council. Uważają oni, że substancja ta, dodawana do antybakteryjnych mydeł, może być niebezpieczna, a FDA nie potrafi tej kwestii uregulować. Sąd uznał, że nie ma „rzeczywistego sporu co do tego, że triklosan jest potencjalnie szkodliwy”.

Kilka miesięcy później, w grudniu tego samego roku, FDA zaproponowała prawne uregulowanie użycia niektórych substancji w mydłach i płynach do mycia ciała. Z badań wynika bowiem, że niektóre z nich mogą być nie tylko nieefektywne, ale mogą powodować zagrożenie dla zdrowia. Agencja stwierdziła, że triklosan może zaburzać poziom hormonów i powodować rozrost bakterii odpornych na tę substancję. Przy okazji tej afery mydlanej, która wciąż jest w toku, Bloomberg przygotował opasły raport na temat triklosanu w pastach do zębów.

„Podejmujemy duże ryzyko”

(…)

To tylko 1/3 artykułu o szkodliwości składnika pasty Colgate – triklosanu. Aby przeczytać cały artykuł, kliknij na link poniżej:

-Niebezpieczny składnik (triklosan) w pastach Colgate?

Autor: Paweł Strawiński
Data publikacji: 12 sierpnia 2014
Źródło: onet.pl, j.w.

Płyny do płukania jamy ustnej powodują zawały serca i udary mózgu. Naukowcy ostrzegają

Płyny do płukania jamy ustnej powodują zawały serca i udary mózgu

Kolejne potwierdzenie tego, iż to, co sprzedaje się nam w sklepach, jest często toksyczne, trujące. Tym razem na tapecie tzw. płyny do płukania jamy ustnej.

Zawierają one nie tylko bardzo toksyczny fluor w wysokiej dawce, który jest neurotoksyną i powoduje uszkodzenie mózgu.

Okazuje się, iż chlorheksydyna zawarta w takich preparatach, powoduje wzrost ilości związków azotowych we krwi, zwiększa ciśnienie tętnicze i przyczynia się do powstawania zawałów serca i udarów mózgu.

Chlorheksydyna jest środkiem bakteriobójczym, jednak działa ona w sposób przypominający antybiotyki. Zabija nie tylko złe, ale także i pożyteczne bakterie. Czym zaburza równowagę flory bakteryjnej jamy ustnej.

Czytaj też na temat tego, co robi fluor w naszych organizmach:

Fluor powoduje trwałe, nieodwracalne zmiany w układzie nerwowym
Dowody na szkodliwość fluoru

Autor powyższego wstępu: Jarek Kefir


Teraz zapraszam do przeczytania artykułu właściwego:

Płyny do płukania jamy ustnej mogą zwiększać ryzyko zawału serca

Cytuję: „Brytyjscy naukowcy postanowili ostrzec opinię publiczną przed stosowaniem niektórych rodzajów płynów do płukania jamy ustnej. Część z nich zwiększa bowiem ryzyko rozwinięcia się chorób układu krążenia. Wszystkiemu winien jest jeden ze składników preparatu – chlorheksydyna, która powoduje wzrost ciśnienia krwi.

Naukowcy uważają, że regularne stosowanie płynów do płukania ust, które zawierają chlorheksydynę, może zwiększać liczbę zgonów spowodowanych atakiem serca lub udarem mózgu. Związek ten wykazuje silne działanie antyseptyczne, niszcząc jednak nie tylko szkodliwe, ale również pożyteczne bakterie.

Niektóre gatunki mikroorganizmów produkują związki azotowe, które wspomagają rozluźnianie mięśni gładkich ścian naczyń krwionośnych i rozszerzają arterie. Deficyt związków azotowych w organizmie prowadzi do wzrostu ciśnienia krwi. Przepłukanie ust cieczą zawierającą 0,2% chlorheksydyny zmniejsza ilość związków azotowych w ustach o 90%, a we krwi o 25%.

Pracownicy Uniwersytetu Queen Mary przeprowadzili badania w których udział wzięło 19 zdrowych osób. Każda z nich zaczęła regularnie przepłukiwać jamę ustną płynem dwa razy dziennie. Wyniki monitorowania ich stanu zdrowia wykazały, że ciśnienie krwi ochotników wzrosła średnio o 2-3,5 pkt. Wcześniejsze badania udowodniły, że zwiększenie się ciśnienia krwi zaledwie o jeden punkt zwiększa ryzyko śmierci z powodu chorób serca o 7%, a wystąpienia udaru mózgu – o 10%.

Naukowcy podkreślają, że nie chcą nikogo zniechęcać do stosowania antyseptycznego płynu do higieny jamy ustnej. Jednak do regularnego stosowania powinno się wybierać preparaty bez chlorheksydyny lub zawierające niewielką jej ilość – do 0,06%.”

Źródło: http://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/plyny-plukania-jamy-ustnej-moga-zwiekszac-ryzyko-zawalu-serca