Reklamy

Tag: iluzja

DUCHOWOŚĆ I GNOZA: ZNAJDŹ TAJEMNE WROTA KU WOLNOŚCI!

Duchowość gnostycka i tajemne wyjście z kręgu Samsary, czyli ciągłych reinkarnacji

Najpierw popatrz na poniższy obrazek:

.

.

Ta cela więzienna przypomina nasz świat rządzony przez demiurga (szatana), czyli przez takie a nie inne prawa natury, oparte na rywalizacji, nieświadomości, przemocy i ignorancji.

Okno to to, co widać na tym świecie, co na nim istnieje. Zas dwa obrazy malowane przez więźniów to nic innego jak to, co Ty widzisz i odbierasz.

W tej celi więziennej są też drzwi, ale trzeba umieć je znaleźć. Jest to sekretne przejście, przez które więzień z lewej strony, co maluje same karty, nie będzie mógł przejść.

Świat to więzienie, więzienie materii, która jest niedoskonała i ciągle powoduje jakieś problemy. Nasze dusze są w nim uwięzione i będą dotąd, aż się nie wyzwolimy. Więzień z lewej strony, który widzi tylko zły aspekt świata, nie uwolni się z niego. Więzień z prawej strony jest bliżej odnalezienia tajemnych gnostyckich wrót ku wolności. Ale póki nie zaakceptuje i nie dostrzeże tego, że w oknie oprócz ładnego widoku są także kraty, również nie opuści więzienia materii.

Życzę nam wszystkim odnalezienia tajnych, gnostyckich wrót ku wolności z kręgu Samsary. Czytaj dalej „DUCHOWOŚĆ I GNOZA: ZNAJDŹ TAJEMNE WROTA KU WOLNOŚCI!”

Reklamy
Reklamy

GNOSTYCKI TELEDYSK Z PRZESŁANIEM I PIĘKNA MUZYKA [VIDEO]

Zapraszam Cię na wyjątkowy teledysk, który jednocześnie ma w sobie głębokie, mistyczne i gnostyckie przesłanie. Ważny zarówno tekst piosenki, jak i teledysk, w który jest on zresztą dobrze wkomponowany.

Chodzi o utwór muzyki niezależnej (indie) „Wracam”, autorstwa Sorry Boys.

Poniżej tekst utworu Sorry Boys – Wracam

O drogę nie pytam
Nie pytam nikogo
Bo ja drogę lubię
Długą długą
Bo ja wolę ufać
Własnym nogom

Wracam do siebie
Zabieram cię
Ale długo idę, długo
Kusi mnie diabeł
W chłopięcej skórze
Chce mnie podrzucić
Ale w odwrotną stronę

O drogę nie pytam
Nie pytam nikogo
Bo ja drogę lubię
Długą długą
Bo ja wolę ufać
Własnym nogom

Tak kręcę się w kółko
Wracam i zawracam się
Mam klucze schowane
Gdzieś po lewej stronie
Ale boję się, że zobaczę się od wewnątrz
I wystraszę się i zatrzasnę się
Boję się

O drogę nie pytam
Nie pytam nikogo
Bo ja drogę lubię
Długą długą
Bo ja wolę ufać
Własnym nogom

Ale boję się, że zobaczę się od wewnątrz
I wystraszę się i zatrzasnę się
Boję się

O drogę nie pytam
Nie pytam nikogo
Bo ja drogę lubię
Długą długą
Bo ja wolę ufać
Własnym nogom

Poniżej film video z tą piosenką z przesłaniem:

Czytaj dalej „GNOSTYCKI TELEDYSK Z PRZESŁANIEM I PIĘKNA MUZYKA [VIDEO]”

CZYM JEST ŻYCIE W SPOŁECZEŃSTWIE? DUCHOWA PRZYPOWIEŚĆ

W moim miejscu pracy na maszynowni stoi taki biało-pomarańczowy kołek. Zazwyczaj pełni on rolę ogranicznika, zakazując wjazdu np wózkom widłowym. Ale on stoi tam niepotrzebnie. Ciągle tarasuje przejście, zawadza, trzeba go stale przestawiać gdy np chce się coś zrobić lub położyć. On jest akurat tam serio niepotrzebny, bardziej przydałby się przy wejściu do ładowni.

Zapytałem w końcu takiego ziomka: O chuj chodzi z tym kołkiem? On po prostu machnął ręką i powiedział: A niech stoi, daj go tam na tył. Wtedy naszły mnie niesamowite przemyślenia na temat życia i systemu. Tak, właśnie wtedy, bo impuls myśli i weny, spadający jak grom z jasnego nieba, może przyjść u mnie nawet podczas ciężkiej pracy fizycznej. Podejrzewam nawet, że gdybym był biurowym gryzipiórkiem i połowę czasu pracy grał w gierki, jak to oni mają w zwyczaju, to po prostu nic był nie wymyślił. A tak proszę, mam już materiał na niesamowity artykuł. 😉

Otóż to, co nazywasz dorosłym życiem w społeczeństwie, jest często właśnie jak ten kołek. Tak, jak ten pierdolony kołek z którym o chuj chodzi. Nie wiesz po co to jest, od kiedy, na co to. Wiesz ze jest to niepraktyczne, niepotrzebne czy choćby zwyczajnie nieprawdziwe. Czyli nie odpowiadające realiom i faktom. No ale to coś istnieje. Musisz z tym czymś wejść w interakcję, przemilczeć to, przysłowiowo zamknąć gębę lub zwyczajnie ominąć, by Cię to nie dotknęło.

Ludzie mogą Ci mówić, że ten kołek po prostu stoi i ma stać. Tak było od zawsze i nie trzeba się nad tym zastanawiać, bo i po co. Od myślenia to są ludzie z telewizora, a zwykły człowiek powinien zająć się konkretami, a nie „filozować.”

Czytaj dalej „CZYM JEST ŻYCIE W SPOŁECZEŃSTWIE? DUCHOWA PRZYPOWIEŚĆ”

LUDZIE KTÓRZY SĄ „BŁĘDAMI SYSTEMU” POKAZUJĄ INNYM PRAWDĘ

Żadnej małpy nie przekonasz, że ma Ci oddawać całe życie swoje banany, a w zamian po śmierci trafi do miejsca, gdzie tych bananów jest mnóstwo. Żadna małpa nie jest na tyle głupia. To można zrobić tylko z człowiekiem.

Robert Rient, który wychowywał się w kręgu świadków Jehowy, zerwał z tą sektą. Po czym przeszedł długą drogę. Od fascynacji rzymskim katolicyzmem, buddyzmem, aż po spędzenie trzech lat w kręgach non-duality.

W swojej fascynującej, prawie 20-minutowej opowieści opowiada o naszych tunelach rzeczywistości. Kiedyś znalazłem taki obrazek:

.

Używamy w ogromnej większości fałszywych map rzeczywistości. Te mapy rzeczywistości to: ideologie, religie, niektóre dogmaty naukowe i normy społeczne, które postrzegam nie jako zdrową i pozytywną normalność, ale jej iluzję, surogat, czyli neurotypowość.

Te mapy rzeczywistości pochodzą od tych ludzi, którzy urodzili się przed nami, i którzy nam je przekazali. Oni z kolei powielają prastare wzorce, zaszczepione właściwie u zarania dziejów naszego gatunku. Patrząc nieco gnostycko, znajdujemy się w stanie rozszczepienia pomiędzy dwoma przeciwstawnymi wzorcami. Pierwszy to nasza zwierzęca, ewolucyjna część – rywalizacja, walka, agresja, przemoc, nękanie słabszych, uległość i służalczość wobec silniejszego, i tak dalej. Drugi to nasza część ludzka – empatia, współpraca, wrażliwość, intuicja, ochrona słabszych, budowanie cywilizacji, przemaganie natury i wzniesienie się ponad nią.

Oto geneza podwójności naszych norm i map rzeczywistości, i ich wadliwości. Te dwie skrajności często ciągle kolidują i wchodzą ze sobą w konflikty w naszych umysłach i psychikach.

.

Cytat: „Uważam, że cierpienie nie uszlachetnia. Gdyby uszlachetniało, to w Polsce wszyscy bylibyśmy już bardzo szlachetni. Tak jednak nie jest.

.

Cytat: „Często wykluczeni przez system muszą dokonywać ekstremalnego wysiłku, by zrozumieć system, który ich wyklucza. Żeby poznać zasady, które rządzą tym światem, w którym przyszło im żyć, a który chce poddawać ich prześladowaniom i opresji. (…) W ten sposób Ci pozostający na obrzeżach systemu, mogą być przepustką dla innych do jego zrozumienia.”

Autor: Robert Rient

I jeszcze jeden cytat, słowa mojej ukochanej:

Cytat: „Ci, którzy są błędami systemu, pokazują innym jego nonsensowność.”

Czytaj dalej „LUDZIE KTÓRZY SĄ „BŁĘDAMI SYSTEMU” POKAZUJĄ INNYM PRAWDĘ”

TAJEMNICZE PRAWA RZĄDZĄCE ŚWIATEM: JAK DZIAŁAJĄ?

O tym, jak działają prawa rządzące światem, możesz poznać na przykładzie.. zwykłego pobierania wody przez organizm, czyli mówiąc kolokwialnie, picia. Zagadnienie to będę interpretował nieco gnostycko, poprzez pryzmat dystopijnego ziemskiego systemu, w którym wartości i zasady są odwrócone o 180 stopni.

Jak pijemy zwykłą wodę, kompot czy herbatę? Ano najpierw jemy posiłek, a potem wypijamy cały kubek napoju. Ale czy to jest korzystne dla zdrowia? Czy to odpowiednio nawadnia? Jak działają prawa rządzące światem w kontekście biologii, a ściślej, nawadniania organizmu?

Otóż aby nawodnić organizm, to woda mineralna powinna zawierać elektrolity takie jak sód i potas. Zwykłą woda mineralna czy inne napoje ich nie zawierają. Najlepiej je dodać pod postacią połowy małej łyżeczki soli z Kłodawy lub himalajskiej, na duży kubek wody (0,5 litra).

Czy powinniśmy wypijać taki napój od razu? Znowu nie. Aby prawidłowo nawodnić organizm, należy taki duży kubek wody z solą wypijać małymi łyczkami, przez około 30 do 45 minut. Jest to szczególnie ważne dla pracujących fizycznie tak jak ja podczas upałów, gdy po pracy muszę szybko uzupełnić niedobory wody i elektrolitów. No i dwa, trzy lub cztery małe kubki kompotu czy herbaty na dobę to stanowczo za mało. Zimą powinniśmy pić 2,5 litra płynów dziennie, a latem nawet 4 litry dziennie.

Czy powinniśmy pić napój do posiłku lub po posiłku? Przecież taka jest chęć organizmu, by posiłek popić lub ugasić pragnienie po jego spożyciu. Okazuje się, że to znowu błąd. Woda rozcieńcza soki trawienne w żołądku, obniża jego kwaśność, a więc podwyższa PH żołądka. A to bardzo, bardzo niekorzystne, ponieważ wtedy żołądek nie trawi pokarmu należycie. Niestrawione części pokarmu wędrują potem do jelit. Uszkadzają ich ścianki. Przedostają się potem, wraz z patogenami i bateriami, do krwi. Powoduje to kaskadę problemów, np niszczące choroby autoimmunologiczne. Nie wiadomo, czy właśnie to jest pierwotną przyczyną chorób autoimmunologicznych, takich jak np Hashimoto, czy tylko zaostrza ich przebieg, nie będąc przyczyną. Tak czy owak nie wolno tego bagatelizować.

I teraz: naturalne dążenie organizmu to popicie posiłku lub wypicie szklanki wody tuż po nim, jak i wypicie płynu w miarę szybko lub wręcz od razu. Ale stoi ono w sprzeczności z tym, co jest dla organizmu zdrowe, a co opisałem powyżej. Jakże to znamienne i symboliczne. I jeszcze ważniejsze: czy ktoś Ci o tym powiedział? Nauczyciel, lekarz, rodzic? Mamy tutaj kwestię układu trawiennego i nawadniania organizmu. Ale ten schemat istnieje także w innych sferach życia na Ziemi, i nie tylko w kontekście biologii.

Dla przykładu: istnieją już modele szczęśliwych relacji, właściwego wychowania dzieci by nie wyrosły na rozgoryczonych dorosłych. Ale czy ktokolwiek te modele i zasady przekazał tym, którzy obecnie są rodzicami? Niewielu rodziców wychowuje swoje dzieci tak, by były one silne, ale jednocześnie nie zatraciły w tej sile swojej wrażliwości i empatii. Większość rodziców powiela zaburzony, patologiczny wzorzec niesiony z pokolenia na pokolenie, i to daje swoim dzieciom. Zdecydowana większość małżeństw i większość związków jest zaburzonych. I tak dalej.

Czy ktoś Ci przekazał, jak nawiązywać szczęśliwe i satysfakcjonujące relacje? Jak bronić siebie i swojego zdania, nie robiąc przy tym krzywdy innym? Czy ktoś Ci powiedział, jak właściwie wychować swoje dzieci? W ponad 90% przypadków odpowiedź brzmi: nie. Dalej: ten sam schemat można też przenieść na ludzkie pojmowanie społeczeństwa, doktryn politycznych, duchowości religijnej czy duchowości mistycznej. W każdej z tych życiowych sfer w większości nie dostaliśmy poprawnej wiedzy o prawach rządzących światem. Czyli nie dostaliśmy wiedzy o tym, jaka jest prawda. Tak, jak nie wiedzieliśmy, że picie wody razem z posiłkiem rozcieńcza soki żołądkowe i zaburza proces trawienia. Dopiero sami musimy do tej prawdy docierać, nierzadko mierząc się z burdelem, jaki przez lata narósł w naszej głowie.

Tak działają prawa rządzące światem. Są ukryte za parawanem społecznie powielanych kłamstw. W większości ich nie znamy, za to mamy nawykowo wbudowane systemy pojęć, które są często dokładnie odwrotne do tych praw, więc przynoszą zły rezultat. Czytaj dalej „TAJEMNICZE PRAWA RZĄDZĄCE ŚWIATEM: JAK DZIAŁAJĄ?”

DUCHOWOŚĆ INACZEJ: ROZMOWA Z BOGIEM O DOROSŁYM ŻYCIU

Rozmowa z Bogiem o dorosłości i o życiu na Ziemi

.

Ja:
-Na czym polega życie na planecie, na którą mnie teraz kierujesz?

Wielki Architekt:
Życie dorosłe w społeczeństwie na tej planecie jest proste. Przyzwyczaisz się. Mówisz ludziom, jaki jesteś zmęczony, a oni mówią Ci, jacy to oni są zmęczeni.

Ja:
-A gdybym chciał mówić o tym co dobre, o pasjach, zainteresowaniach, małych codziennych radościach? Nie trzeba od razu mówić o nie wiadomo jakich ważnych tematach, ale o tym, co codziennie pasjonuje, wzrusza, oburza, szokuje i tak dalej.

Wielki Architekt:
-Zapomnij, nazwą Cię jakimś dziwnym i niedostosowanym. Poważny, dorosły człowiek nie rozmawia o takich dziecinnych błahostkach i nie ma czasu na takie bzdury. On jest ciągle zapracowany i zmęczony. No i jest poważny, bardzo poważny. Tak poważny, że aby wstać i żyć, bierze garść antydepresantów, co ukrywa przed znajomymi, bo jak to tak, sukces klasy średniej na psychotropach.

Ja:
-No dobrze, ale w takim razie czemu podczas czasu wolnego człowiek ma się zajmować tylko poważnymi i dołującymi rzeczami, a nie pasjami i tym, o czym przed chwilą mówiłem?

Wielki Architekt:
-Zapomnij o tym. Poważny, dorosły człowiek nie tylko jest stale zapracowany i zmęczony. Ale także nie ma na nic czasu. Zapamiętaj: nie ma na nic czasu. Czas wolny dla samego siebie, lub czas wolny na wspólną wyprawę po pracy za miasto to fanaberia, to dziecinność. Dorosły, poważny człowiek nie tylko ciężko pracuje, ale po pracy zajmuje się dziećmi. To dodatkowy etat, a jeśli tego nie masz, to jesteś Piotrusiem Panem i lekkoduchem, traktującym życie niepoważnie.

Ja:
-Rozumiem, rozumiem, ale pomimo codziennych obowiązków, zawsze jest odrobina czasu dla siebie!

Wielki Architekt:
-I znowu błąd! Jeśli masz choć odrobinę czasu dla siebie, nawet pomimo posiadania ciężkiej pracy i dzieci, to oznacza to, że jesteś niepoważny. Że coś jednak robisz źle. Że coś z Tobą jest nie tak. A nawet jeśli ta odrobina czasu jest, to poważny człowiek wykorzystuje ją na poważne rzeczy. Takie, jak martwienie się obowiązkami, projektami i wskaźnikami sprzedaży w firmie, kryzysem, polityką, czy choćby małżeńskimi kłótniami. O tak, martwienie się jest bardzo ważne! Wręcz zamartwianie się! I narzekanie! Poważny człowiek to także człowiek, który na wszystko narzeka! Bo w pracy szef niewdzięczny i żeruje na niskich pensjach, bo złodzieje w rządzie, bo głupcy w polityce, i w ogóle muzyka w radiu to już nie ta, co kiedyś, a młodzież głupsza niż kiedykolwiek. Zawsze jest się czym martwić i na co narzekać, więc poważny i dorosły człowiek to robi! Radość i szczęście to nie w jego stylu, to dziecinne i niedojrzałe! Poza tym w sklepie jest wciąż tyle niesprzedanego i niewypitego piwa, a w telewizji zawsze jest jakaś telenowela, taniec z gwiazdami czy mecz. Więc jeśli masz choć chwilę wolnego, to by być poważnym i dorosłym człowiekiem, to musisz ją wykorzystać w taki właśnie sposób.

Ja:
-W takim razie co to za życie? Przecież to nie tylko niewolnictwo związane z pracą na etat i z pracą dla społeczeństwa poprzez wychowywanie dzieci. To zwykły marazm! Po co mam tak żyć i w to wchodzić, jak potem nie tylko robi się na dwa etaty, jeden rano a drugi w domu przy dzieciach, ale także traci się wszystko to, co dodaje życiu kolorów?

Wielki Architekt:
-Gratuluję! Więc zyskałeś w wieku trzydziestu paru lat mądrość, którą mają osiemdziesięciolatki! Czytaj dalej „DUCHOWOŚĆ INACZEJ: ROZMOWA Z BOGIEM O DOROSŁYM ŻYCIU”

Wyzwolenie z systemu wiedzie przez jego zaakceptowanie. Uświadom to sobie!

Czym jest prawdziwe wyzwolenie z systemu?


Ludzie, jak wiadomo, nie są idealni. Mają pewne braki i ma je każdy z nas. Zauważyłem, że z grubsza ludzie mają albo niedobór pierwiastka Jang (męskiego, silnego, aktywnego), albo niedobór pierwiastka Jin (żeńskiego, wrażliwego, spokojnego).


Jeśli człowiek jest silny w Jang, to jego przeznaczeniem jest przełamanie swojej natury i poznawanie pierwiastka Jin (wrażliwość, emocje, serce, spokój, odpoczynek, introwersja). I odwrotnie. Jeśli dana osoba jest silna w Jin to ma przełamać swoją naturę i poznawać Jang (siła, rozum, aktywność, męskość, asertywność i ustalanie granic, ekstrawersja). Większość mężczyzn jest z natury silna w Jang, a większość kobiet w Jin. Bo to jest zgodne z archetypami płci. Ale znakiem naszych czasów są mężczyźni kobiecy (silni w Jin) i męskie kobiety (silne w Jang). Tu sprawa jest w ogóle pokomplikowana.


Przemaganie swej natury jest bardzo ważne, bo tylko tak następuje rozwój. Celem tego rozwoju jest wypośrodkowanie pomiędzy pozytywami Jin jak i pozytywami Jang. Różne ezoteryczne ścieżki duchowe, poprzez niewłaściwą interpretację tego procesu nazwały go przebudzeniem lub oświeceniem, nadając mu aury tajemniczości, magiczności i.. niedostępności. Bo skoro coś jest magiczne i nie wiadomo jak to osiągnąć, to musi być to niedostępne. A to zwykły balans pierwiastków w psychice. Żadnego chodzenia po wodzie, cudów nie widów i srania tęcza w tym nie ma. Uuu, jak to, takie zwykłe codzienne życie!? To nieatrakcyjne, nie ma w tym magii, aury romantyzmu i gonienia króliczka, a my tak lubimy go gonić! Odbierasz nam Kefir całą radość z tej dorosło-dziecinnej zabawy!

W tym wszystkim dużą rolę odgrywają wydarzenia, ludzie i inne interakcje. Często są one nie takie, jak byśmy chcieli. Często są one związane z naszymi brakami w pierwiastkach Jin i Jang. Te niechciane i niezbyt przyjemne interakcje mają za zadanie nas rozwijać i sprawiać, że nabywamy tego, czego nam brakuje.

Jeśli spotkamy na swojej drodze chamów, psychopatów, czarnych magów i brutali, to znaczy, że mamy za mało siły i asertywności (Jang) i mamy poprzez taką trudną naukę te cechy nabyć. Ale takie trudne wydarzenia jednych bardzo wzmocnią, czyniąc z nich silnych i zdrowych ludzi, a innych zdołują, wywołają depresję, zespół stresu pourazowego lub doprowadzą do rozpicia, przećpania lub samobójstwa. Cóż, takie są prawa natury. To sito które odcedza ziarno pod plew. Trudno, człowiek który nie zdał życiowego egzaminu będzie miał kolejne wcielenia do jego zdania i ostatecznego wyzwolenia się z systemu.

Czytaj dalej „Wyzwolenie z systemu wiedzie przez jego zaakceptowanie. Uświadom to sobie!”