Reklamy

Tag: Janusz Korwin Mikke

Polskie piekiełko, czyli paranoja polityczno-ideologiczna chłodnym okiem cynika

Polityka i ideologia na chłodno 😉

Chciałbym Wam przedstawić, jaka jest obecnie sytuacja w Polsce i o co toczy się rozgrywka. Mamy jakby trzy ośrodki, trzy duże think-tanki w polskiej polityce. Wymienię je:

-Obóz rządzący: PiS;

Opozycja antysystemowa: Kukiz’15, Razem, RSS Ikonowicza, RN, Wolność (kolejna partia Korwina) i szereg innych – wielka zbieranina rozmaitych frakcji i poglądów;

-Opozycja prosystemowa: PO, Nowoczesna, PSL, SLD, TR, Antifa;

Największe pretensje mam oczywiście do opozycji prosystemowej. To oni doprowadzili do systematycznej zagłady gospodarczej naszego pięknego kraju, do biedy, do beznadziei i braku perspektyw. Także do ogromnego exodusu Polaków za granicę za chlebem, do tego że nie stać nas nawet na minimum minimum. Czyli na samochód, mieszkanie (nawet na wynajem..), wakacje, założenie rodziny. Gros społeczeństwa nie ma nawet na to, by raz w miesiącu pójść z rodziną do kina.

Mieli władzę przez 27 lat, nie licząc lat 2005 – 2007. Mogli podźwignąć kraj z rzekomych ruin (totalna bzdura) po komunie. Nie tylko tego nie zrobili, ale wręcz zrobili coś przeciwnego. Za pomocą planu Sachsa wprowadzonego przez Balcerowicza i doradcę Petru, schłodzili gospodarkę. Czyli wprowadzili drakońskie podatki, biurokrację, zmanipulowali kurs polskiej waluty najpierw wobec Marki, a potem wobec Euro. Został on sztucznie zaniżony przez manipulacje dokonane w NBP, co spowodowało spadek sił nabywczej pieniądza. Z polskiego na nasze, spowodowało to, że mamy zarobki wschodnie, przy cenach często wyższych niż na Zachodzie (tak, tak – jedź do Aldi do Niemiec i przeliczaj ceny tych samych produktów z kalkulatorem w ręku).

O tej potężnej manipulacji na kursie złotówki dokonanej przez NBP za Balcerowicza, która uczyniła z nas nędzarzy, pisałem w felietonach poniżej. Zawsze Was uczulam na najważniejszą z możliwych kwestii. Te niskie pensje nie mają absolutnie żadnego uzasadnienia ekonomicznego. Jest to efekt celowej manipulacji mechanizmami ekonomicznymi. Celem był sabotaż polskiej gospodarki. Niektóre teorie mówią, że chodzi tu wręcz o program ekonomicznego ludobójstwa Polaków i Słowian. A wszak w każdej takiej teorii odrobina prawdy jest.. Poniżej link do tych felietonów:
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
W Polsce możemy zarabiać więcej! Reforma systemu się rozpoczęła

kapitalizm

.

Obóz dzisiejszej opozycji prosystemowej to dawne komuchy (w tym ludobójcy i zbrodniarze wojenni), którzy stowarzyszyli się z częścią Solidarności. Potem, po roku 1989, do tego obozu dołączyło setki tysięcy rozmaitych szumowin i cwaniaczków. Kapitalistów, mafiozów, karierowiczów, no i najważniejsze – delegatury zagranicznych korporacji. I tak ta dziwna zbieranina stowarzyszyła się z rdzeniem dzisiejszej UE (Niemcy, Francja, Włochy i inne, nie licząc Wielkiej Brytanii i Europy Środkowej). Byli oni lokajami ich lobbies, rządów i korporacji. Wprowadzili niezwykle drapieżny kapitalizm, który doprowadził do 160.000 samobójstw, głównie z biedy. Są to dane za lata 1990 – 2011. Ostatnio samobójstw z roku na rok jest coraz więcej, no i policja i przekaziory zajmujące się statystyką mają swoje metody i kruczki, by zaniżać oficjalnie podawaną liczbę samobójstw.

Nie byłbym sobą, gdybym tu, tak na marginesie, nie opisał pewnej teorii dotyczącej tego, jak działa twarda rzeczywistość. Otóż każdy z nas był uczony, że świat (Bóg Ojciec w niebie lub prawo karmy znane z doktryny new age) za dobro nagradza, a za zło karze. A tymczasem okazuje się, że jest zupełnie odwrotnie. Ludzie dobrzy, empatyczni czy też pobożni, mają różne złe, dziwne przypadki, wypadki, zbiegi okoliczności. No i doświadczają też różnych traum, tragedii, katastrof. I mają to jedno za drugim. Ile razy w swoim życiu z bezsilnością myślałeś sobie, że to niesprawiedliwe, że czemu ten świat się tak uwziął na tak dobrego i wrażliwego człowieka?

A tymczasem ludzie źli – kapitaliści, wyzyskiwacze, bankierzy, politycy, mafiozi, skorumpowani prawnicy i urzędnicy, korpo-szczury idące po trupach – nie tylko są bezkarni w sensie prawnym, ale odnoszą sukces za sukcesem. No i nie mają tych wszystkich złych przypadków, wypadków, zbiegów okoliczności. Cieszą się dobrym zdrowiem, rześkością myślenia, i cokolwiek zrobią – od razu przyciągają gruby pieniądz. To im świat sprzyja. Proszę, przemyśl to, przeanalizuj to uczciwie. Czy rzeczywiście dobro jest nagradzane a zło karane? Mnie możesz okłamać i napisać, że mówię jakieś satanistyczne brednie.. Ale nigdy nie okłamuj samego siebie. No i od razu zaznaczam – wcale nie chodzi mi o to by stawać się tym złym. Większość z nas by po prostu tak nie mogła. Ale praw rządzących światem można się nauczyć, wtedy świat zostawi nas w względnym spokoju. A po czasie też zacznie nam sprzyjać. Pisałem o tym bardzo szeroko w wielu artykułach.

.

Ale wróćmy do politycznego meritum. PiS jest partią konserwatywnych, kościelnych i smoleńskich oszołomów. Jednak to oni są narzędziem do wprowadzania pozytywnych zmian, choć jest ich tak bardzo niewiele. Program 500+ to nie tylko dotacja rządowa dla rodzin. Ale spowodował on, że jest mniej rąk do pracy. Bo taka matka ma te 1000, 1500, 2000 zł z tego programu. I nie chce jej się użerać i tracić zdrowia u typowego polskiego prywaciarza-psychopaty, 12 godzin na dobę za 1000 zł netto. Wymusza to powoli na tych pożal się boże przedsiębiorcach podwyższanie wynagrodzeń. Również pensja minimalna rośnie znacznie szybciej. Najpierw do poziomu 1850 zł brutto, a w przyszłym roku do ok. 2000 zł brutto.

Z dwojga złego, wolę osiem lat rządów PiS, bo tak się zapowiada, by po tych ośmiu latach wykształciła się nowa elita polityczna, i by potem władzę sprawował ktoś normalniejszy. Nawiasem mówiąc.. Każda z tych partii nie będących opozycją prosystemową, ma swoje szaleństwa i psychozy. Główny zarzut wobec nich jaki mam, to kierowanie się jakąś gówno-ideologią, zamiast interesem społeczeństwa. Co za problem czerpać pomysły z różnych doktryn tak, by polityka rządu była optymalna dla społeczeństwa? Czy partie muszą się trzymać sztywno i bez namysłu jakiejś chorej ideologii z lewa czy prawa?

PiS – wiadomo, to rusofobia (wg mnie trochę za mocna), kościół, Smoleńsk, konserwatyzm. I ich szaleńcze pomysły takie jak zaostrzanie praw aborcyjnego, apele smoleńskie, grzebanie w tych jebanych trumnach czy milionowe dotacje dla upadającego także w Polsce kościoła. Partia Razem – to trochę lewicowość tęczowa czy też starbucksowa, z chęcią sprowadzenia tu miliona agresywnych islamistów i uczynienia z Polski strefy wojny jak we Francji czy Szwecji. Ikonowiczowi też marzy się zapraszanie tego elementu, który się nie reformuje i destabilizuje każdy cywilizowany kraj. Kukiz’15 to JOWy (mam nadzieję że Paweł Kukiz zrezygnuje z tego bardzo groźnego pomysłu). Osobne akapity poświęcę szaleństwom partii rzekomo antysystemowych, a tak naprawdę wspierających system – jak Wolność (Korwina) i Ruch Narodowy.

.

Ideą partii Wolność Janusza Korwina Mikke jest jeszcze większe dokręcenie śruby Polakom jeśli chodzi o ten morderczy kapitalizm. Swego czasu wymyśliłem taką anegdotę.. Otóż przez pomyłkę wziąłeś aż trzy aspiryny, i boli Cię żołądek? W porządku! Korwin na to zatrucie zaproponowałby Ci… wzięcie kolejnych dziesięciu aspiryn! Korwiniści i libertarianie chcą leczyć patologie kapitalizmu jeszcze większą dawką tego kapitalizmu. Owszem, zaraz powiedzą że ten system daje równe szanse i ogromną wolność gospodarczą. Ale gdyby tylko go wprowadzono, to korporacje, banki, mafie i lobbies natychmiast by to wykorzystały i zrobiły nam z dupy jesień średniowiecza. Zresztą kapitalizm liberalny zawsze – podkreślam zawsze – dąży do kapitalizmu korporacyjnego, totalitarnego. Pracowalibyśmy wtedy już nie za te 1350 netto (najniższa krajowa), ale za np… 400 zł netto, bo prywaciarz by tak ustalił.

Zwolennicy niewidzialnej ręki wolnego rynku także są ślepo zapatrzeni w ideologię. Nie biorą oni dwóch arcyważnych czynników pod uwagę. Pierwszy to ludzka psychologia, czyli czynnik ludzki. Pokolenie Ikea pisał, że ludzka natura jest zła. Ja dodam, że ludzka natura jest także przemocowa, barbarzyńska i okrutna. Drugi czynnik to fakt, że ręka wolnego rynku owszem, jest niewidzialna.. I przez to że jest niewidzialna, tak łatwo jest tą ręką sterować zza kulis, tym potężnym i bogatym. No i jeszcze coś. Jeden korwinista w przypływie szczerości powiedział, że tak to jest w kapitalizmie, że rekin skubie leszcza i że ta doktryna żadnej litości nie ma.

Oni mają nadzieję załapać się po tych studiach technicznych do nowej, kapitalistycznej elity. Z tym, że w niej miejsca są już od dawien dawna zajęte. No i co to za elita, która wypruwając flaki w korpo i zarabiając nędzne 4500 zł ma się za bogów, a resztę (90% Polaków) za plebs? Przecież w kraju cywilizowanym równowartość 4000 zł zarabia byle bezmózg po lobotomii pracujący w zapleśniałej budzie z kebsami. Elita, kurwa jego mać, hahaha. Chyba spod znaku buraka i cebuli.

Zwrócę też uwagę na to, co zrobił globalny estabiliszment z ideami walki o prawa pracownicze i prawa człowieka. Sprowadził je do kuriozalnej karykatury. O prawach pracowniczych i destrukcyjnym kapitalizmie już nie wolno mówić. Za to nowocześni lewicowcy z brodami, e-papierosami, siadają w Starbucks i rozmawiają o tematach zastępczych przygotowanych przez ten estabiliszment. Czyli: „Zachód jest taaaki fajny a Polska to cebula”. Jest to typowo polski, prowincjonalny kompleks – takiemu sprzedasz nawet gówno zawinięte w kolorowy papierek, byle miało napis Made in Germany. Do tego dochodzi ideologia gender i jej śmieszność, kuriozalność i szereg wypaczeń. Bo żadna skrajność nie jest dobra. Feminizm – słuszną walkę o lepszą pozycję kobiet, które były tysiące lat dołowane i niszczone w potworny sposób – również sprowadzono do kuriozum. No i potem biorą się te teksty o lewactwie pojawiające się w internetach i w debacie publicznej.

.

Dodać trzeba bardzo ważną rzecz.. Popieranie wolnego rynku, dzikiego kapitalizmu i naszych oprawców (prywaciarzy) przechodzi gdzieś po zakończeniu studiów. Jedna MC’ praca, druga.. Jeden staż darmowy, drugi za te 900 zł brutto. Potem wreszcie wymarzona praca w zawodzie wyuczonym na tej jakże elitarnej uczelni technicznej. I stawka – uwaga – 1500 zł netto, po 3 miesiącach podwyżka do 2200 zł netto. O kapitalistycznej elicie i kokosach zdobywanych kosztem wyzysku 90% niewolników, korwinista może zapomnieć. Teraz to on jest tym niewolnikiem. Pomiatanym, pracującym po 10 h na dobę, z bezpłatnym urlopem, z pensją która nie starcza nawet na minimum minimum. Ostatecznie przed dalszą eskalacją okrucieństwa ze strony prywaciarza, chroni go pensja styranej życiem mamy, czy te resztki Kodeksu Pracy, które w reliktowym zakresie funkcjonują.

Gdyby nie ten kodeks pracy, to pracowałby choćby 16 godzin na dobę, 7 dni w tygodniu, bez prawa do choćby dnia urlopu czy chorobowego. Za 400, 600 zł netto. Bo właśnie tak działa wolny rynek, jeśli uwzględni się prawa ludzkiej natury, psychologię. Czyli jeśli uwzględni się twarde realia życia, od których oni są oddzieleni. No i trzeba uwzględnić także to, że do biznesu, korporacji, polityki, mediów, banków – zawsze idą największe możliwe skurwysyny. Udowodniło to wiele badań naukowych. Najsłynniejsze było to przeprowadzone na finansistach z Wall Street. Większość z nich okazała się klinicznymi psychopatami.

Wymieniłem wady wielu partii i doktryn. Czujesz się zniesmaczony? Proponuję spojrzeć na ten cały ideologiczny rozgardiasz z boku. Dlaczego oddajesz najcenniejszy dar jaki dostałeś – wolność myślenia – jakiemuś ideologicznemu tworowi? Dlaczego uważasz, że trzeba w danej ideologii popierać wszystko, również jej paranoje i wypaczenia? Nie można po prostu na chłodno ocenić, co funkcjonuje realnie, a co nie, i wybrać sobie? Fanatyzm, jego mechanizmy psychologiczne, są identyczne – podkreślam, identyczne – zarówno u mohera czy narodowca-kibola, jak i u brodatego hipstera popierającego modną ideologię tęczowego, starbucksowego postępu. Szkoda że tych mechanizmów nie zauważa wielu psychologów, którzy często hołdują owej lewicowości starbucksowej. Nie ma znaczenia w co fanatycznie wierzysz, bo fanatyzm jak i śmierć wolnego myślenia, są zawsze takie same.

Ideologie polityczne jak i religie są stabilizatorami systemowymi, utrzymującymi kruchą i tak homeostazę tego systemu. Znamy ledwie ułamek procenta tego świata. Rozumiemy jeszcze mniej. Wielu osobom świat jawi się jako miejsce niezrozumiałe, srogie, surowe. I tu pojawiają się ideologie i religie – które dają jakieś tam wytłumaczenie dla przerażonej trudami ziemskiej wędrówki psychiki. Ale żadna ta doktryna nie tłumaczy całego świata, bo jest on wielowymiarowy i niezmiernie skomplikowany. A te doktryny mają za zadanie maksymalnie upraszczać. No i każda z nich oznacza podporządkowanie temu, co wymyślił sobie ktoś inny, najczęściej wiele dekad temu. Dochodzi również sprawa zdezaktualizowania, moralnego skorumpowania i straszliwej niewydolności systemów ideologicznych, religijnych, społecznych, moralnych, ekonomicznych i innych.

.

Tylko na to spójrzcie. Przecież konflikt lewica kontra prawica to realia jeszcze dziewiętnastego wieku. W dobie technologii, automatyzacji, robotyzacji i zupełnie nowych, nieznanych wcześniej wyzwań wieku XXI, stracił on zupełnie rację bytu. Jednak wciąż przewija się on jako mentalny artefakt, jako twór-zombie, w niezliczonej ilości debat i analiz. Może pora wydorośleć, człowiecze?

Obecny czas to okres destabilizacji systemów wierzeń (ideologii, religii i innych), destrukcji przestarzałych systemów wartości które przyniosły światu łzy i cierpienie, jak i upadku skorumpowanych moralnie autorytetów. Dla wielu ludzi jest to ich osobisty koniec świata, bo te systemy były całym ich życiem. Ale w końcu otrą oni te dziecięce łzy, i pójdą dalej.. Mam nadzieję. Im prędzej, tym lepiej.

Uczulam Was także na to, by wszystkie ziemskie (pod)systemy analizować pod tym samym kątem, by szukać w nich punktów wspólnych. Gdy się postaracie, wszędzie, w każdym (pod)systemie odnajdziecie te same zasady bazowe, ten sam rdzeń – którego celem jest zniewolenie i eksploatacja ludzkości.

Autor: Jarek Kefir

.

jarek kefir

Czy wiesz, że możesz wspomóc finansowo moje inicjatywy uświadamiające? Jest to forma wdzięczności za moją pracę i treści, które były dla Ciebie pozytywne i coś dobrego Ci dały. 🙂 Wsparcie umożliwia też zachowanie niezależności mojej strony.

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy
Reklamy

POZNAJ UKRYWANĄ I ZAKAZANĄ PRAWDĘ O DZISIEJSZYM KAPITALIZMIE!

Artykuł ten dedykuję zwolennikom dwóch polityków, którzy jeszcze bardziej chcą dokręcić nam kapitalistyczną śrubę. Wiecie co myślę o sprawach obyczajowych i tematach zastępczych elektryzujących media. Otóż uważam, że nie są one tak bardzo istotne.

Zawsze staram się dotrzeć do samego rdzenia problemu. Prawda ma to do siebie, że ma strukturę cebuli, ma wiele warstw. Na samym wierzchu mamy dwie warstwy skorupy cebuli – są one niejadalne i w zasadzie martwe. Obieramy z nich cebulę i wyrzucamy je. Mają one chronić wnętrze cebuli. W naszym rozumowaniu, te niejadalne i wyrzucane do kosza warstwy cebuli, to to, co jest widoczne na pierwszy rzut oka. A więc: polityczna poprawność,  zakłamana debata publiczna „gadających głów”, tematy zastępcze (in vitra, gender itp).

Dalej czyli głębiej, jest medycyna, nauka, ekonomia i polityka, z ich zakłamaniem, korupcją, fałszowaniem rzeczywistości.. Lista jest długa. Dyskusję o ekonomii uważam chyba za najbardziej zakłamaną i zafałszowaną. A dlaczego? Bo dotyczy ona tego, co fundamentalne. Czyli nie tylko bytu jednostek, ale także bytów całych narodów.

kapitalizm wady i krytyka

.

Dzisiejszy kapitalistyczny wzrost gospodarczy może imponować, ale nikt nie mówi, że jest on de facto wzrostem „nowotworowym”. Wzrasta niczym nowotwór na zdrowej tkance. Wysysa i przetrawia jej zasoby. A na koniec następuje to co zawsze w takich sytuacjach – zgon organizmu. W tym przypadku możliwe jest to, że jeśli nie wyrwiemy Ziemi z rąk psychopatów, to zagłada ludzkości i całej biosfery jest niemal pewna.

Jeszcze odnośnie psychopatów. Na pewno znasz teorie o tym, jak masoni czy illuminaci mają rządzić całą planetą. Są to teorie spiskowe. Mało kto jednak mówi o teorii spiskowej, która została potwierdzona badaniami naukowymi. Na tę teorię jest niemal całkowite embargo medialne. Otóż nie wiemy czy illuminaci rządzą światem, nie wiemy czy taka organizacja w ogóle istnieje. Ale wiemy o tym, kto naprawdę rządzi światem, i co ciekawe, nauka też to oficjalnie potwierdziła.

Otóż światem rządzą psychopaci. Były przed laty robione badania nad menedżerami bardzo wysokiego szczebla i innymi finansistami z nowojorskiej Wall Street (giełda). Co się okazało? Wśród nich była bardzo duża nadreprezentacja psychopatów. Psychopatami była większość z nich. Filmy sensacyjne, kryminalne i horrory, pokazujące psychopatów z nożami, uśpiły czujność społeczeństwa. A tu okazuje się, że psychopaci nie tylko są szanowanymi i poważanymi członkami wszystkich społeczności. Okazało się, że rządzą oni Ziemią.

kapitalizm

.

Temat ten był wiele razy poruszany na mojej stronie. Zaledwie kilka antysystemowych portali w Polsce porusza to zagadnienie, w tym właśnie mój. Dlaczego? Ponieważ największa i najbardziej ukrywana konspiracja świata, to konspiracja drapieżników (psychopatów, kapitalistów i innych) nad ich ofiarami. Ty zdecyduj czy wolisz czytać już tysięczny tekst o illuminatach i innych takich, czy treści bardziej wiarygodne i sprawdzone.

Ale do rzeczy: psychopaci są więc bankierami, finansistami, kapitalistami, biznesmenami, politykami, ekonomistami, naukowcami, ekspertami, prawnikami, urzędnikami, lekarzami, kapłanami różnych religii (tak, tak, odwieczny i nierozerwalny sojusz tronu i ołtarza) itp itd. Pozostaje wciąż otwartym pytanie, dlaczego tak się dzieje.

Ale wróćmy do samej istoty kapitalizmu

Otóż świat został tak podzielony, by banki narodowe były tzw „NIEZALEŻNE”, co jest totalną bzdurą, i by to one były zajęte generowaniem pieniądza do gospodarki. Jest to bzdurą, ponieważ nie ma mowy o żadnej niezależności FED, NBP i każdego innego banku narodowego. Bankami narodowymi wszystkich państw od dawien dawna rządzą ludzie z bankierskiego nadania. Realizują oni politykę kartelu bankowego, a więc politykę światowej elity, a nie politykę społeczeństw, narodów, państw.

Banki narodowe kontrolują więc emisję pieniądza (waluty). Czym jest pieniądz? Z tym ekonomicznym półświatkiem jest związana tak ogromna ilość manipulacji, że to temat na całą profesurę, i to niejedną. Wymienię kilka głównych.

Źródło: niewygodne.info.pl

.

Pieniądz jest PAPIEREM DŁUŻNYM. Zostało to tak skonstruowane przez inżynierów kreatywnej ekonomii, że w momencie gdy bank narodowy emituje 1 złotówkę, to jest ona obarczona już na starcie kilkunastoma, kilkudziesięcioma groszami DŁUGU. Ale to nie koniec manipulacji, a dopiero początek.

Za te pieniądze które już na starcie są obciążone długiem, generowane / zaciągane są kolejne i kolejne długi. Czym jest kredyt? Czy to hipoteczny, czy to mieszkaniowy, samochodowy, gotówkowy? Kredyt jest mechanizmem tworzenia pustego pieniądza. Bowiem bank pożycza Ci pieniądze, których tak naprawdę NIE MA i nigdy nie miał. Za to wymaga, byś Ty oddał mu gotówkę wypracowaną w realnej gospodarce. W skarbcu banku znajduje się np miliard dolarów żywej, prawdziwej gotówki, czy jej odpowiednika w złocie. Zaś bank corocznie udziela kredytów np na bilion dolarów lub więcej. Ta zasada dotyczy wszystkich banków. Oznacza to, że w ciągu roku taki bank generuje bilion dolarów pustego pieniądza, co oczywiście powoduje powstawanie inflacji.

Inflacja jest mechanizmem nowotworowym kapitalizmu. Cały system ekonomiczny świata został tak pomyślany, że bogactwo i zasoby są nieustannie zasysane od dołów (biedoty) ku samej górze światowej piramidy władzy. W efekcie biedni stają się coraz biedniejsi, a bogaci stają się coraz bogatsi. Tylko tyle i aż tyle. Wystarczy zrozumieć sens tych zdań, by zrozumieć po co tak naprawdę został stworzony kapitalizm. Inflacja jak i tworzone przez kapitalistycznych polityków podatki, są mechanizmami które umożliwiają nieustanny, globalny transfer kapitału ku górze.

gospodarka (2)

.

Wygenerowanie choćby biliona dolarów bez żadnego pokrycia jest dla inżynierów kreatywnej ekonomii przysłowiową bułką z masłem. To tylko naciśnięcie kilku guzików. Tak robiono wiele razy, np podczas kryzysu gospodarczego z roku 2008. Rezerwa Federalna USA wygenerowała ogromną ilość pustej gotówki, zupełnie bez pokrycia. 700 miliardów dolarów wpompowano tylko w jeden bank. A tych banków które ratowano (co było przestępstwem, zbrodnią, bo one powinny upaść) było dużo więcej. Jednocześnie rząd USA i FED poddały te pieniądze „hibernacji”. Nie mogą one być ani wpompowane w realną gospodarkę ani w żaden sposób obracane, bowiem to spowodowałoby bardzo szybką, ekonomiczną katastrofę.

Generalnie im mocniejsza waluta tym lepiej dla zwykłych ludzi. To zrozumiałe – za mocny pieniądz możesz kupić więcej. Jednak im słabsza waluta, tym lepiej dla kapitalistów i biznesu. To dlatego narodowy bank polski od zawsze zaniża wartość polskiej złotówki. Gdy w Niemczech obowiązującą walutą była marka, to zaniżano wartość złotówki dwa razy względem marki. Teraz zaniża się wartość naszej waluty około cztery razy względem euro. To tłumaczy fenomen polskich głodowych pensji. Ceny mamy takie jak w Niemczech, zaś zarobki cztery razy mniejsze. A teraz zagadka, i trochę teoria spiskowa. Wiadomo, że w Wielkiej Brytanii jest bankowe centrum planety – tak zwane Corporation of London, odwieczna stolica ekonomii i konspiracji. I zgadnijcie – która waluta światowa jest najmocniejsza i dlaczego funt brytyjski?

gospodarka i ekonomia

.

Czym się różnią dwa wolnorynkowe ugrupowania w Polsce – partie Janusza Korwina Mikke, i partie Lubnauer / Petru? Przede wszystkim mentalnością. Tyle i tylko tyle. Petru jest lewicowa, Korwin jest prawicowy, i oboje partię popierają agresywny, wręcz brutalny kapitalizm. A więc jeden i ten sam system, różnią się jedynie etykietkami.

Petru popierają cyniczne i wyrachowane lemingi. Mają oni już dużo pieniędzy i chcą mieć jeszcze więcej. Dlatego głosują na bankiera (a właściwie: bankstera) Petru, który obiecuje dokręcić śrubę biedującym Kowalskim jeszcze bardziej, i wziąć za mordę kraj. Po to, by był dalej drenowany przez zagraniczne korporacje i kartele, i by jego lemingi miały jeszcze więcej pieniędzy.

Przecież sam Petru w 2015 porównywał Platformę Obywatelską do starej Nokii, zaś swoje ugrupowanie polityczne do najnowszego modelu iPhone’a. Więc sami wiecie, jaka to jest mentalność. Co do Korwina i jego owianych legendą zwolenników, aktywnych szczególnie agresywnie w internecie.. Są to w ogromnej większości ludzie przed ukończeniem studiów. Większość z nich w ogóle nie pracowała u typowego Janusza Cebulaka, polskiego kapitalisty. Który płaci max 2000 zł, każe pracować 12 godzin dziennie, nie liczy się z pracownikami, ma gdzieś prawa pracownicze, drze się na pracowników, mobbinguje, molestuje seksualnie. Nierzadko bije czy zastrasza za pomocą „ludzi z miasta”.

kapitalizm (4)

.

Popracujcie drodzy korwiniści w takich warunkach choć rok, i potem wypowiadajcie się na poważne tematy. Poważne tematy powinny być zarezerwowane dla ludzi dorosłych i dojrzałych do tych tematów. Korwin łączy drapieżny, agresywny kapitalizm z treściami antysystemowymi i wolnościowymi. Jest to wg mnie połączenie tak skrajnie absurdalne, że nie wiem już czy śmiać się czy płakać. Przecież to system ekonomiczny planety (a więc dziki kapitalizm) jest jednym z filarów podpierających sam rdzeń ziemskiego matrixa.

Korwin i Petru obiecują więc utopię kapitalistyczną. Korwin w wersji antysystemowej, prawicowej. Kłopot w tym, że nie ma ani jednego kraju na świecie, gdzie utopie Korwina by funkcjonowała. Ani jednego. I nigdy nie będzie. Psychologiczne i systemowe fundamenty utopii były u mnie wiele razy poruszane. Dobrze, a co z kapitalistyczną utopią w stylu Petru, czyli kapitalistyczną gospodarczo i lewacką obyczajowo? Ona niby funkcjonuje. Jednak gdyby się bliżej przyjrzeć, to można stwierdzić, że ten system nie tylko jest niewydolny.

On jest w fazie zapaści i ciągnie za sobą całą planetę i jej biosferę. Przez ten lewacki, neoliberalny system, mamy multi-kulti i z milion innych problemów. Które prowadzą całą cywilizację ku katastrofie. Na zakończenie wkleję jeszcze dwie ważne treści.

ekonomia i gospodarka (2)

.

Najpierw wpis Witolda Gadowskiego:

Cytuję: „Za dwadzieścia lat Polskę urządzą moi dzisiejsi studenci. Zachowa się w niej nieco zawadiackości uczestników pochodów ku czci Żołnierzy Niezłomnych i stadionowych opraw, ale będzie to skansen. Będzie to Polska jak biały ryż, jak przecedzona kaszka. Polska pozbawiona swoich właściwości, także tych mocno irytujących.

Ostatnio zapytałem moich studentów, czym dla nich jest ojczyzna. Odpowiedzieli, że jest dla nich językiem. Za język, za możliwość rozmowy w rodzinnym narzeczu są jeszcze skłonni walczyć. Język ich łączy i… niewiele poza nim. Nie mają wspólnych fascynacji, wspólnych lektur, wspólnych idoli. Nie bardzo chce się im buntować, bo niby przeciwko czemu? To pierwsze jako tako najedzone i bezpieczne pokolenie we współczesnej Polsce. Nie jest wojownicze, nie stara się niczego podważać ani burzyć.

Za co są skłonni walczyć? Za internet. Właściwie tylko odcięcie dostępu do internetu może wywołać u nich spontaniczny odruch zbiorowego buntu. Internet jest ich wolnością, jest jednak również pułapką, w którą wpadają jak pozbawione radaru pszczoły. Internet ich łączy, ale jednocześnie atomizuje w realności.

Być może piszę tak, bo całkiem już zdziadziałem, bo wszedłem w okres starczego skrzeczenia. Być może. Ale przekonajcie mnie, że dzisiejsze dwudziestolatki są jeszcze w stanie chuliganić w imię wolności. Ba, że wolność jest dla nich w ogóle jakąś istotną wartością. Widzę przed sobą pokolenie pokornych przeżuwaczy, parzystokopytnych, leniwie pogodzonych ze zgotowanym im losem.” (Witold Gadowski)

upadek ekonomi

.

A potem komentarz blogera przerobiony trochę przeze mnie:

Cytuje: „27 lat na to ciężko pracowaliście! Bez dnia wytchnienia i bez opamiętania! A teraz jak polski system i globalna cywilizacja się sypie, to wasze grzechy i błędy zrzucacie na tych młodych? Których wyzyskujecie i okradacie w majestacie kapitalizmu i tak zwanego prawa! I oni mają to naprawiać, budować cywilizację, „by żyło się lepiej” – ale ELITOM czyli wam?! Bez żartów! Pierdolcie się! Ostatni zgasi światło, kręcicie sznur sami na siebie.

Dziwicie się?! A kto im taki syf ekonomiczny stworzył?! Wy! Wasze pokolenie dzisiejszych 40, 50 i 60 i 70 latków! To uciekają jak mogą! Polska krajem starych ludzi! Bez dzieci i nadziei! Trzeba było myśleć o przyszłości w 1989 roku a nie godzić się na jakieś czarne grube kreski Mazowieckich, Wałęsów, Balcerowiczów i innych skurwysynów.

Setki tysięcy jeśli nie miliony tych, którzy w 1989 roku miało 20 lat, i uwierzyło kapitalistom i komuchom, dziś nie są nawet właścicielami rowerów.. Całe szczęście, że miliony ludzi morzonych głodem po prostu uciekło, czym zabezpieczyło byt narodu. Na obczyźnie, ale zabezpieczyło – transfery miliardów funtów, dolarów i euro do Polski robią swoje, w zasadzie ratują gospodarkę. Ci, co zostali, są marginesem społecznym pomimo tego że byli uczciwi!” (MiziaForum)

Autor: Jarek Kefir

.

jarek kefir

Czy wiesz, że możesz wspomóc finansowo moje inicjatywy uświadamiające? Jest to forma wdzięczności za moją pracę i treści, które były dla Ciebie pozytywne i coś dobrego Ci dały. 🙂 Wsparcie umożliwia też zachowanie niezależności mojej strony.

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Neoliberalny kapitalizm to zbrodniczy system rządzący światem

Neoliberalny kapitalizm to zbrodniczy system rządzący światem

neoliberalizmOd zawsze powtarzam, że partie polityczne takie jak PO, KORWiN, Nowoczesna, PSL, SLD – popierają jeden i ten sam system, czyli neoliberalny kapitalizm.

System ten został wprowadzony pod dyktando banków, korporacji i międzynarodowych grup kapitałowych, by jeszcze szybciej drenować zasoby państwa i planety. W Polsce mamy aż kilka partii banków, na czele z Nowoczesną bankiera Petru.

Ryszard Petru przez lata nawoływał do nieumiarkowanego brania kredytów we franku szwajcarskim. Ukrywał przed Polakami ryzyko z tego wynikające, ale swój kredyt przewalutował, gdy tylko dostał „cynk” od swoich.

Partie tego typu zdobywają popularność wśród tej grupy polskiego społeczeństwa, która się uwłaszczyła na wieloletniej biedzie i niedoli większości. Oni są bogaci, i chcą mieć jeszcze więcej. Więc wybierają taką władzę, która im umożliwia kręcenie lodów i robienie dobrego biznesu.

Jasne jest, że gospodarka naszego kraju funkcjonuje tylko dzięki kapitalistycznemu wyzyskowi (niskie pensje, jeden robi za trzech – jak to u nas). Grupa 20% – 30% społeczeństwa się na tym procederze bogaci i oni nie mogą się pogodzić z utratą władzy, i co za tym idzie, specjalnych przywilejów. I kto tu mówi o postawie roszczeniowej? To oni są najbardziej roszczeniowi.

Poniższy obszerny artykuł wyjaśnia, czym jest neoliberalny kapitalizm (neoliberalizm), i dlaczego jest tak bardzo destrukcyjny. System ten zakłada drenaż zasobów i bogactwa ku samej górze piramidy. Większość ma mało lub bardzo mało, klasa średnia (czyli wykonawcy woli elity) ma trochę więcej, zaś 99% bogactw ściąga elita będąca na górze piramidy.

Neoliberalny kapitalizm zakłada jednocześnie liberalizm w sferze obyczajowej, czyli de facto propagowanie takich nowotworów jak gender studies, multikulturowość, itp. System ten jest kojarzony z organizmami takimi jak Unia Europejska czy USA. Doprowadził on naszą planetę do niesłuchanie wielkiego, globalnego kryzysu. Objawia się on we wszystkich możliwych dziedzinach życia, nie tylko w ekonomii i gospodarce.

Przeczytaj też na ten temat na mojej stronie:
Zagraniczne banki to największe zagrożenie dla Polaków. Czy Twoje pieniądze są bezpieczne?
Polski koszmar dobiega końca. Ale proces oczyszczenia będzie cholernie bolesny!
PO chroni banki, korporacje i kartele, za to opodatkowuje biednych obywateli!
Problem kredytów we frankach jest poważniejszy niż nam się wydaje! „Batalia o byt państwa”
Największe tabu: przeludnienie doprowadzi do cywilizacyjnej zagłady?
Kapitalizm i polityka: systemy stworzone przez psychopatów
Logika kapitalizmu: „Ratowanie życia, przywrócenie planetarnej równowagi, sprawiedliwość i pokój nie są dochodowe”
Jak zrobiono z nas nieszczęśliwych niewolników? Kluczem nie polityka i spiski, a psychologia
Kapitalizm i wolny rynek stały się toksyczną religią
Mitologia kapitalizmu, oszustwo ideologii „wolnego rynku”

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Cytuję: „Z prof. zw. dr hab. Leokadią Oręziak, kierownikiem Katedry Finansów Międzynarodowych w Szkole Głównej Handlowej rozmawia Przemysław Prekiel.

– Pani Profesor, kiedy i w jakich warunkach narodziła się idea neoliberalizmu? Jak można go scharakteryzować?

– Neoliberalizm to ideologia, która zaczęła być widoczna już w latach 1970., ale proces wcielania jej w życie, w szczególności do kształtowania polityki gospodarczej, stał się wyraźny poczynając od lat 1980. Kluczowe założenie tej ideologii to uznanie, że wolny rynek i wolna przedsiębiorczość to podstawowy warunek realizacji praw jednostki, zaś rola państwa powinna być jak najmniejsza i w zasadzie powinna być ograniczona do zagwarantowania prawa własności i realizacji innych działań na rzecz utrzymania wolnego rynku. Trzeba podkreślić, że neoliberalizm zakładał stosowanie zasad rynkowych nie tylko do wszelkich obszarów życia gospodarczego, ale także społecznego, w tym zwłaszcza do takich dziedzin jak zabezpieczenie społeczne, ochrona zdrowia i edukacja, uznawanych tradycyjnie za obszary działalności państwa. Według zwolenników ideologii neoliberalnej, także w tych obszarach rynek może być znacznie bardziej efektywny niż władza publiczna. Stąd wynikał ich postulat dotyczący deregulacji, prywatyzacji praktycznie wszystkiego, a w konsekwencji postulat zakładający wycofanie się państwa z możliwie jak największej liczby dziedzin i oddanie ich oddziaływaniu sił rynkowych.W różnych analizach próbujących wyjaśnić, jak to się stało, że neoliberalną ideologię, forsowaną przez niewielką grupę ekonomistów i filozofów, wywodzących się głównie z Uniwersytetu w Chicago, udało się na dużą skalę wcielić w życie, co silnie wpłynęło na kształt kapitalizmu nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także w niektórych innych krajach wysoko rozwiniętych, jak również w krajach średnio i słabo rozwiniętych. Wśród czynników, które przyczyniły się do uzyskania przez tę ideologię tak znaczącej pozycji należy wskazać zniknięcie dyscyplinującego wpływu, jaki przez długi czas na politykę gospodarczą krajów zachodnich wywierało zagrożenie rozprzestrzeniania się idei komunistycznych. Wraz z rozpadem Związku Radzieckiego zagrożenie to przestało być realne, a kapitalizm mógł przybrać bardziej antydemokratyczne i antyspołeczne oblicze. Stworzyło to podatny grunt do odchodzenia od realizowanego przez kilka powojennych dziesięcioleci interwencjonizmu państwowego, propagowanego przez ekonomię keynesowską. W latach 1980. dominujące znaczenie w Stanach Zjednoczonych zyskała, realizowana w praktyce za prezydentury Ronalda Reagana, tzw. Reaganomika – czyli tzw. ekonomia podażowa, zakładająca, poza istotnym zmniejszeniem ingerencji państwa w gospodarkę i wzmocnieniem mechanizmów rynkowych, także m.in. obniżaniem podatków oraz redukowanie wydatków budżetowych. Niższe podatki stały się z jednej strony istotnym prezentem dla najbogatszych, a z drugiej strony zmniejszyły środki budżetowe na realizację polityki społecznej. Mimo redukcji wydatków na cele społeczne ta neoliberalna polityka budżetowa stała się istotnym czynnikiem narastania długu publicznego w Stanach Zjednoczonych, przyczyniając się do tego, że kraj ten ma obecnie najwyższy dług publiczny w świecie. To dodatkowo ogranicza możliwości finansowania przez państwo ważnych celów społecznych i powoduje nieustanną presję na cięcie wydatków budżetowych. Podobne do Reaganomiki założenia i rezultaty przyniosła polityka realizowana w latach 1980. w Wielkiej Brytanii przez rząd Margaret Thatcher. Poza znaczącą destrukcją państwa opiekuńczego w tym kraju, silny nacisk położono w niej także na prywatyzację mienia państwowego, a także na niemal całkowitą liberalizację działalności sektora bankowego. Pozytywne efekty tej neoliberalnej polityki okazały się wysoce nietrwałe. Zliberalizowany sektor bankowy stał się źródłem poważnych zagrożeń dla brytyjskiej gospodarki, mocno przyczyniając się do kryzysu w 2008 r. Gdyby nie trwający przez kilka lat od 2008 r. masowy dodruk pieniądza przez bank centralny Wielkiej Brytanii (Bank Anglii), to kraj ten nie byłby w stanie realizować swoich zobowiązań finansowych. Okazało się, że bez pomocy państwa rynek nie jest w stanie sam sobie poradzić, nie jest w stanie sam się regulować. Kryzys pokazał jak wiele jest patologii, w tym zwykłej przestępczości, w bankach i innych instytucjach państwowych. Bez silnej interwencji państwa nie udałoby się powstrzymać kryzysu i ograniczyć zagrożeń stworzonych w wyniku deregulacji i liberalizacji rynków finansowych.

– Czy w Polsce neoliberalna wersja kapitalizmu była nieunikniona? Nie było innego wyjścia, jak mówią twórcy szokowej terapii?

– Neoliberalna wersja kapitalizmu w Polsce nie była nieunikniona. Na przełomie lat 1980. i 1990., kiedy zaczęła się w naszym kraju transformacja ustrojowa pojawiły się różne koncepcje zmian. Nie brak było ekonomistów, którzy rekomendowali rozwiązania harmonijnie łączące efektywność gospodarowania ze sprawiedliwością społeczną, w tym zwłaszcza model skandynawski. Głosy takich wielkich ekonomistów jak profesorowie Tadeusz Kowalik, Witold Kieżun czy Zdzisław Sadowski, zostały zlekceważone przez siły polityczne decydujące wówczas o kierunku transformacji gospodarczej i politycznej. Proces tworzenia się w Polsce nowego modelu ekonomicznego bardzo dobrze scharakteryzował Rafał Woś, dziennikarz i publicysta ekonomiczny „Dziennika Gazety Prawnej” w swej świetnej książce z 2014 r. Dziecięca choroba liberalizmu. Ja natomiast mogę powiedzieć, że ówczesna klasa polityczna wpadła w swego rodzaju amok i zachłysnęła się wspaniałymi wizjami roztaczanymi przez rządy krajów Zachodu, oczekujących przeprowadzenia w Polsce takich zmian i wprowadzenia takich reguł, które zapewnią ich podmiotom (w tym przedsiębiorstwom, bankom i innym instytucjom finansowym) jak najlepszą pozycję na polskim rynku, a w efekcie jak najwyższe korzyści. Kraje zachodnie bez skrupułów wykorzystały do tego celu przymusową sytuację naszego kraju związaną z podjętymi pod koniec lat 1980. zabiegami polskiego rządu o anulowanie części zadłużenia zagranicznego. Wykorzystały problemy gospodarcze, jakie dotknęły Polskę w tamtym okresie. Zapewne kraje te nie byłyby w stanie wymusić na Polsce tak szerokiego zakresu neoliberalnych reform, gdyby rządzący wówczas naszym krajem politycy oraz współpracujący z nimi neoliberalni ekonomiści mieli większą determinację w obronie żywotnych interesów polskiej gospodarki i społeczeństwa. Praktyka pokazała, że wzięli oni za dobrą monetę serwowane im przez Zachód slogany o nieomylnej ręce rynku i o tym, że nieograniczona konkurencja na polskim rynku, w szczególności ze strony podmiotów zagranicznych, rozwiąże wszystkie stojące przed Polską problemy. Gdyby w owym czasie, a także w latach późniejszych, w Polsce była rzeczywista wolność słowa (a nie tylko wolność słowa dla neoliberalnych ekonomistów), to społeczeństwo miałoby okazję poznać także inne koncepcje transformacji polskiej gospodarki, a nie tylko „jedynie słuszną” koncepcję neoliberalną, forsowaną przez kraje, które jednak u siebie nie dopuściły do jej realizacji na taką skalę, jak w Polsce.

– Czy globalna ekspansja neoliberalizmu możliwa byłaby gdyby nie kontrolowane przez USA instytucje finansowe, takie jak MFW czy Bank Światowy?

– Podstawową rolę we wcielaniu w życie neoliberalnej ideologii zawartej w Konsensusie Waszyngtońskim odegrały międzynarodowe instytucje finansowe, takie jak Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. W obu tych instytucjach Stany Zjednoczone mają znaczący głos, a razem z innymi krajami wysoko rozwiniętymi są w stanie decydować zarówno o polityce pożyczkowej, jak i wszelkich innych kwestiach dotyczących MFW i BŚ. We wczesnych latach 1990., zwłaszcza MFW był podstawowym organem wykorzystywanym przez Stany Zjednoczone i wiodące kraje zachodnioeuropejskie do realizacji polityki włączenia do gospodarki światowej, zgodnie z duchem neoliberalizmu, nowych terytoriów, obejmujących kraje przechodzące transformację ustrojową i gospodarczą. Istota polityki realizowanej przez MFW, a także BŚ, sprowadzała się do przymuszania słabszych państw do otwarcia swoich rynków, a jednocześnie chronienia rynków krajów wysoko rozwiniętych. Dzięki temu, że Fundusz stał się w praktyce ostatnią deską ratunku dla wielu krajów potrzebujących pomocy finansowej, był (i dalej jest) w stanie uzależniać przyznanie pożyczki od spełnienia określonych, surowych warunków. W minionym ćwierćwieczu obwarowane w taki sposób porozumienia z MFW podpisały ostatecznie m.in. wszystkie kraje byłego Związku Radzieckiego oraz Europy Środkowej.

– Konsensus Waszyngtoński to dokument, który zaleca politykę gospodarczą USA. Czym się charakteryzuje?

– Konsensus Waszyngtoński (Washington Consensus) to swego rodzaju zbiór wytycznych dla polityki gospodarczej przedstawiony w 1989 r. przez prof. Johna Williamsona (Institute for International Economics, Waszyngton). Wytyczne te stały się ideową podstawą tzw. terapii szokowej zastosowanej przez Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy wobec krajów zadłużonych (głównie Ameryki Łacińskiej, Azji Południowo-Wschodniej oraz Europy Środkowej i Wschodniej. Kraje te potrzebowały pilnie pomocy finansowej na przełomie lat 1980. i 1990. Ze względu na problemy gospodarcze i społeczne, miały małe możliwości sprzeciwienia się wymogom narzuconym przez BŚ i MFW. Oceniając istotę Konsensusu Waszyngtońskiego, można stwierdzić, że był on w istocie zbiorem zorientowanych rynkowo zaleceń, określonych przez rządy Stanów Zjednoczonych oraz innych krajów wysoko rozwiniętych. W praktyce głównymi architektami idei propagowanych w Konsensusie były (i dalej są) wielkie korporacje, kontrolujące faktycznie większość międzynarodowej gospodarki. Najważniejsze założenia Konsensu obejmowały liberalizację handlu, w tym zwłaszcza importu, zliberalizowanie dostępu do rynku krajowego dla bezpośrednich inwestycji zagranicznych, w tym zniesienie ograniczeń w przejmowaniu przez podmioty zagraniczne krajowych banków i innych instytucji finansowych, prywatyzację majątku publicznego, w tym przedsiębiorstw państwowych oraz szeroko zakrojoną deregulację dotyczącą działalności gospodarczej. Na podstawie Konsensusu Waszyngtońskiego, BŚ i MFW kształtowały aż do kryzysu z 2008 r. swe wymagania wobec krajów rozwijających się i transformujących swe gospodarki, choć już znacznie wcześniej, bo w wyniku kryzysu azjatyckiego z 1997 r., widać było, że takie podejście jest szkodliwe z punktu widzenia krajów korzystających z kredytów tych instytucji. Jak pokazała praktyka, „terapia szokowa” wyrządziła im katastrofalne szkody: wzrost ubóstwa i pogłębienie nierówności społecznych. Wymuszona na tych krajach liberalizacja handlu oraz deregulacja i liberalizacja rynków finansowych, ograniczyła ich możliwości realizacji własnej polityki rozwojowej. Okazało się, że po przeprowadzeniu reform zgodnie z wytycznymi Konsensusu bezrobocie znacznie wzrosło, a w wielu krajach powszechne stały się nastroje rozczarowania i poczucia niesprawiedliwości. Uelastycznienie zasad funkcjonowania rynku pracy w zasadzie nie przyczyniło się do stworzenia nowych miejsc pracy. Przeprowadzona na szeroką skalę prywatyzacja charakteryzowała się wysokim poziomem korupcji i doprowadziła do przechwycenia państwowego poprzednio majątku przez niewielką grupę osób. Duża część majątku została przejęta przez kapitał zagraniczny. Zadłużenie krajów korzystających z pożyczek BŚ i MFW oraz realizujących narzucone przez te instytucje „reformy” nie tylko nie zmniejszyło się, ale uległo zwielokrotnieniu. Co oznacza w istocie kontynuację w nowej formie istniejących uprzednio kolonialnych więzi między bogatą Północą i biednym Południem. Jak wskazuje prof. Joseph Stiglitz, laureat Nagrody Nobla, retoryka wolnorynkowa zastosowana w ramach Konsensusu, była po prostu przykrywką dla starych interesów ekonomicznych i okazała się użyteczną ideologią dla wprowadzenia nowych form wyzysku. W sumie można powiedzieć, że doświadczenia okresu lat transformacji ustrojowej i lat późniejszych sytuują Polskę w grupie tych krajów, które padły ofiarą realizacji Konsensusu Waszyngtońskiego. W procesie odzyskiwania przez Zachód wpływów w Europie Środkowej i Wschodniej, na podstawie Konsensusu Waszyngtońskiego, naszemu krajowi została wyznaczona rola kraju pozbawionego znaczącego przemysłu oraz własnego sektora bankowego i ubezpieczeniowego, kraju będącego dostawcą taniej siły roboczej.

– Czy dziś jesteśmy świadkiem tego, że neoliberalizm, który przez ostatnie trzy dekady zawojował świat, upada? Raport MFW „Causes and Consequences of Income Inequality: Global Perspective” mówi o nierównościach, zaleca wyższe podatki dla najbogatszych. To przełom?

– Ten raport, który został opublikowany w czerwcu 2015 r. przez MFW, stanowi pewien nowy element w ogólnym obrazie tej międzynarodowej instytucji finansowej, choć już na samym początku zastrzega się w nim, że przedstawia on poglądy pięciu jego autorów i niekoniecznie odzwierciedla poglądy lub politykę samego Funduszu. Nie można zatem postrzegać tego raportu jako czegoś przełomowego w dotychczasowej historii MFW, raczej jest to pewien sygnał, że w instytucji zaczyna się dostrzegać społeczne skutki realizowanej dotychczas przez nią polityki i narzucanych krajom pożyczkobiorcom tzw. programów dostosowawczych. Daleko jest jednak do tego, by Fundusz przyznał oficjalnie, że wspierana przezeń do tej pory neoliberalna ideologia okazała się szkodliwa z punktu widzenia społeczeństw wielu krajów, także wysoko rozwiniętych, nie korzystających z pożyczek Funduszu. Zwraca uwagę zawarte już we wstępie raportu stwierdzenie, że rosnące nierówności stanowią poważne wyzwanie obecnych czasów oraz to, że w krajach wysoko rozwiniętych różnice między bogatymi, a biednymi są na najwyższym od dziesięcioleci poziomie. Coraz większe nierówności społeczne stają się faktycznie coraz poważniejszym problemem dla ponad 60 proc. krajów świata, zagrażając ich stabilności i rozwojowi gospodarek. Zgodnie z założeniami neoliberalnej ideologii wzrost nierówności społecznych w danym kraju w wyniku postulowanych przez nią i realizowanych w praktyce reform, miał stanowić zachętę dla ludzi do podejmowania i prowadzenia działalności gospodarczej, rozwijania innowacyjności i podejmowania ryzyka w celu poprawy swego losu. Istotnym elementem neoliberalizmu jest bowiem skrajny indywidualizm, będący zaprzeczeniem jakiejkolwiek wspólnotowości i dążenia do budowy i ochrony dobra wspólnego. Stąd tak wielka waga została nadana w nim własnym działaniom jednostek, bez oglądania się na kwestie solidarności społecznej i potrzebę utrzymania odpowiedniego poziomu redystrybucji poprzez budżet państwa. Charakterystyczne dla neoliberałów jest tłumaczenie występowania w społeczeństwie także licznej grupy ubogich osób tym, że osoby te są same sobie winne. Wynikać to ma z ich specyficznych cech osobowych i kulturowych. Propagowane przez neoliberałów społeczeństwo jest więc w istocie prawdziwą dżunglą, gdzie tylko najbardziej zaradni są w stanie sobie poradzić, zaś reszta skazana jest w najlepszym razie na wegetację. Ostatecznie może ona liczyć na filantropię ze strony najbogatszych, czyli swego rodzaju jałmużnę, którą od czasu do czasu ci najbogatsi zechcą dać tym, którzy w tym neoliberalnym wyścigu mieli mniej szczęścia, a do tego rekrutując się z niezamożnych rodzin już na starcie mieli znacznie mniejsze szanse na zdobycie dobrego wykształcenia, a następnie dobrej pracy. Realizacja w praktyce neoliberalnej ideologii poważnie przyczyniła się do ograniczania praw pracowniczych, umocnienia pozycji wielkiego kapitału i stworzenia warunków dla osiągania nadzwyczajnie wysokich wynagrodzeń przez kadry zarządzające korporacjami oraz bankami i innymi instytucjami finansowymi. W rezultacie ideologia ta okazała się skutecznym, sposobem na przesunięcie dochodu i majątku od licznej grupy słabych na rzecz nielicznej grupy silnych, zarówno w obrębie społeczeństw pojedynczych krajów, jak i pomiędzy krajami. Postulowane w cytowanym raporcie MFW zwiększenie wydatków publicznych na cele społeczne, w tym na edukację, jest pewną nieśmiałą próbą odwrócenia tego stanu rzeczy. Daleko jest jednak jeszcze do tego, by MFW oficjalnie uznał, że potrzebna jest zasadnicza zmiana filozofii polityki gospodarczej w wielu krajach, by były realne szanse na zatrzymanie tego procesu narastania nierówności społecznych, nie mówiąc już o jego odwróceniu. Jest to tym bardziej mało realne, że w większości krajów, gdzie dokonała się neoliberalna rewolucja, w mediach dalej dominują neoliberalni ekonomiści i politycy.

– Jaka powinna być rola państwa w gospodarce? Liberalni ekonomiście uważają, że państwo to balast, umniejszają jego rolę. To się sprawdza? Czytaj dalej „Neoliberalny kapitalizm to zbrodniczy system rządzący światem”

Platforma Obywatelska sprawiła, że za kilka lat będziemy mieć „Grecję” w Polsce

Platforma Obywatelska sprawiła, że za kilka lat będziemy mieć „Grecję” w Polsce

platforma obywatelska liberalizmPlatforma Obywatelska – partia polityczna odchodząca w niesławie – straszy nas populistami i Grecją. Tymczasem co robiła PO? Robiła właśnie to samo, co rządy Grecji w latach 1994 – 2008. Te same mechanizmy ukrywania długu, okłamywania społeczeństwa, ekonomistów, UE. Zadłużała kraj, przejadała pieniądze unijne, nieumiejętnie gospodarowała budżetem. Śmiem twierdzić że to nie populiści, ale neoliberałowie tacy jak ci z PO, rozwalają gospodarki państw świata.

Jeszcze co do Grecji.. Ewa Kopacz mówi o „populistycznej szarży” która doprowadziła do greckiego kryzysu. Trudno o bardziej jawne i bezczelne kłamstwo. Po pierwsze, Populiści (Vox Populi – Głos Ludu – przeciwieństwo oligarchii) rządzą tam od zaledwie kilku miesięcy. Po drugie, przez długie dekady w Grecji rządziły właśnie takie lokalne, tamtejsze Tuski, Balcerowicze, Petry, Kopacze.

Czyli liberałowie. To oni doprowadzili do zadłużenia i zapaści Grecji. I to oni powinni teraz stanąć przed tamtejszym Trybunałem Stanu i albo odpowiedzieć za tę zbrodnię głową, albo swoim wieloset-miliardowym majątkiem na tajnych kontach. Które to konta również nasze polskie Tuski mają.

Przez długie lata straszono nas właśnie populistami, oszołomami, lewicowcami, PiSowcami. Jednak właśnie teraz dochodzi d nas ta bolesna świadomość, że to nie oni zepsuli kraj i doprowadzili go do strasznego zadłużenia, ale właśnie ułożeni i „szanowani” na salonach liberałowie. To nie gorące lewicowe serca doprowadziły kraj do upadku, to nie oszołomy ani populiści. Ale właśnie szanowani i poważani panowie w eleganckich garniakach.

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „Platforma Obywatelska sprawiła, że za kilka lat będziemy mieć „Grecję” w Polsce”

Studium globalnego upadku systemowego: fundamenty gospodarki (neo)liberalnej są chore

Studium globalnego upadku systemowego: fundamenty gospodarki (neo)liberalnej są chore

liberalizm gospodarczyZapraszam Was do obejrzenia filmu dokumentalnego „Anatomia kryzysu”. Głównym jego przesłaniem jest to, jak bardzo wirtualna i zakłamana jest współczesna ekonomia. Ludzie wierzący takim ekonomistom jak Balcerowicz, Petru, czy politykom jak Tusk, Janusz Korwin Mikke – mają w głowie zupełnie fałszywy obraz ekonomii i równie fałszywy obraz (neo)liberalizmu. Tymczasem prawda jest taka, że ekonomia pełna jest płynnych, oszukańczych mechanizmów, spekulacji, niezdrowych możliwości.

Zaś co do samego liberalizmu gospodarczego czy też neoliberalizmu – sprawę wyjaśniłem w tym artykule: –(Neo)liberałowie prowadzą świat ku zapaści (link tutaj). Nie dajmy się nabierać na obniżki podatków, na deregulację rynku, na przedsiębiorczość, na niewidzialną rękę wolnego rynku. W praktyce okazało się bowiem, że liberałowie obniżają podatki, ale dla biznesu, banków i korporacji. Zaś główne koszta kryzysu ponoszą i tak ludzie biedniejsi, obłożeni podatkami, np VATem, nie mogący „wrzucić w koszta” itp.

W praktyce deregulacja rynku okazała się katastrofą, bowiem struktury państwa wycofały się z regulowania gospodarki i powstała pewna próżnia. Tę próżnię wypełnili bankierzy, finansiści, spekulanci, korporacje, biznes, i nie bójmy się tego powiedzieć – także potężne organizacje mafijne. To oni zaczęli regulować rynek. Bowiem owa ręka wolnego rynku jest owszem, niewidzialna, ale jest zawsze przez kogoś sterowana. Zaś kapitał jak najbardziej ma narodowość i ma swój interes, o czym Grecy, Polacy i inne narody się boleśnie przekonali.

W praktyce postawienie na przedsiębiorczość przez neoliberałów oznaczało po prostu większe ulgi i przywileje dla biznesu, z jednoczesnym dołowaniem i odbieraniem praw ludziom pracy. Tak się składa, że nie da się by 100% ludzi zdecydowało nagle, że zakłada swoje firmy i zostaje sobie dumnymi prezesiskami pijącymi markową whisky i palącymi kubańskie cygara. PKB kraju musi być produkowane.

Musi być rolnictwo, nawet to drobne, bo musi być produkcja żywności. Muszą być pracownicy produkcyjni wykonujący pracę np. przy taśmie. Muszą być pracownicy fizyczni napierdalający tym młotem w maszynę, by zaczęła poprawnie działać. Muszą być nauczyciele, kasjerzy, kurierzy, listonosze, śmieciarze, sprzątacze. Bez tych ludzi gospodarka w jeden dzień przestałaby istnieć. Pytanie jest jedno: dlaczego Ci ludzie też nie mogą zarabiać godnie? Dlaczego zyski są transferowane ku górze? Dlaczego kastą która się bogaci na wzroście gospodarczym (np w Polsce) są tak naprawdę mało potrzebne, urzędniczo-lemingowe zawody?

Wyobraź sobie co by było, gdyby śmieciarze przestali pracować na miesiąc. Jak bardzo by się szerzyły groźne epidemie takie jak np cholera, dur brzuszny i inne? A teraz wyobraź sobie, że wielu lemingów, pracujących np w call-centrach przestałoby pracować. Jaka byłaby reakcja gospodarki? Praktycznie żadna. Za to setki tysięcy ludzi, nękanych i prześladowanych przez marketingowców telefonami z ofertami jakiegoś szajsu, odetchnęłoby z wielką ulgą! Wyobraź sobie, że w urzędach (urzędnicy też zarabiają duże pieniądze) postawiono by na dalszą automatyzację i kilkaset tysięcy urzędasów zatrudnionych przez PO-PSL straciłoby pracę. Po takiej decyzji gospodarka by wręcz odetchnęła, a w kasie państwa w końcu pojawiłyby się pieniądze na brakujące dziedziny!

Także kolejny raz piszę: to nie „socjalizm„, to nie „lewacka postawa roszczeniowa” jak i „rozdawnictwo” są przyczyną kryzysu. Sądzą tak solidarnie i ponad podziałami partie takie jak PO, Nowoczesna PL, KORWiN. Winne kryzysu są mechanizmy spekulacyjne i oszustwa ekonomiczne, banki i korporacje które nie płacą w Polsce podatków i robią co chcą. Winne są supermarkety które nie płacą u nas podatków, i niszczą nasze rolnictwo i handel. W końcu, winni są pracownicy banków, korporacji, urzędów – czyli lemingi, elita próżniacza, której wysokie dochody są spowodowane wykluczeniem znacznej części społeczeństwa z udziału w dochodzie narodowym.

A teraz zapowiadany film o ekonomii i gospodarce w czterech częściach – „Anatomia kryzysu”. Poszczególne części przełączają się automatycznie w poniższym oknie:

Czytaj dalej „Studium globalnego upadku systemowego: fundamenty gospodarki (neo)liberalnej są chore”

(Neo)liberałowie prowadzą świat ku zapaści

(Neo)liberałowie prowadzą świat ku zapaści

Grecja i GrexitPolecam poniższy artykuł o tym, jak wielką utopią jest to, co zwie się liberalizmem bądź też neoliberalizmem. Omówienie książki Jose Ortega y Gasseta ujawnia, jak traktuje społeczeństwa i narody (neo)liberalizm. Jest to system oparty na najniższych i najpodlejszych wartościach. Podstawą jest twierdzenie, że ludziom (masom, społeczeństwu, większości) wciąż bliżej do okrutnego świata zwierząt, niż do cywilizowanego człowieka XXI wieku.

Większość ludzi ma bazować wyłącznie na emocjach, popędach, żądzach, instynktach. Ma ich interesować tylko interes własny. Nie obchodzi ich przyszłość. Jest to szara masa czy to proli (proletariatu za czasów komunizmu) czy to lemingów (human resources za czasów dyktatury wielkich korporacji). Obchodzi ich tylko życie od przyjemnostki do przyjemnostki. Papieros, alkohol, narkotyk, seks, muzyka, impreza – i tak w kółko, aż do zerzygania, do zerzygania, do zerzygania.

Owszem, jest to prawdą. Ba, jest to tzw. prawdą uniwersalną, którą każdy adept wolnomularstwa (masonerii) otrzymuje już na początku wtajemniczenia. Pisałem o tym naprawdę dużo artykułów. Jednak liberałowie nie chcą tego zmieniać. Nie chcą się temu przeciwstawić, oni nie chcą ulepszyć tego bazującego na najpodlejszych wartościach i „programach” świata. Główną doktryną (neo)liberalizmu jest to, że skoro motłoch jest tak ogłupiony, to można go wykorzystywać bez końca.

Według (neo)liberałów społeczeństwo może być więc: wyzyskiwane, eksploatowane, okłamywane, manipulowane, przymuszane do procedur medycznych niczym w Auschwitz ku chwale i zyskowi korporacji farmaceutycznych. Może być także karmione śmieciowym żarciem, śmieciową muzyką (wszystkie subkultury bez wyjątku) i śmieciową rozrywką, może być też wysyłane na wojny w imię demokracji.

Wystarczy przeczytać internetowe dyskusje owych liberałów popierających racjonalizm, oficjalną naukę, korporacje farmaceutyczne, lewacką „obyczajówkę„. Przecież oni najchętniej by wszczepili nam mikrochipy (o ile jest to technologicznie możliwe..), oni najchętniej by nas przymusowo szczepili na wszystko co się da. Wprowadziliby też wiele innych regulacji rodem z Orwella, bo są zdania, że motłoch należy trzymać krótko.

Zadziwiające jest to, że ludzie rzekomo ceniący wolność – (neo)liberałowie – sukcesywnie realizują wszystkie „przepowiednie” George’a Orwella czy Aldousa Huxleya. W Polsce ten neoliberalny ustrój jest lansowany przez rozmaite partie od prawa do lewa. Partie te są często ze sobą skłócone, ale jeśli chodzi o rdzeń tego wrogiego ludzkości systemu – są zadziwiająco zgodne. Najsilniej tę utopię wyznają (choć pod różnymi maskami – dla nie poznanki) partie takie jak KORWiN, Nowoczesna PL, Platforma Obywatelska. Również SLD czy TR mają lewicowość tylko w nazwie, co najwyżej w programie coś o niej przebąkują. I na tym koniec.

O tym, jak straszne konsekwencje dla Polski, Europy i świata przyniosły rządy (neo)liberałów – pisałem w niezliczonej ilości artykułów. Wyzysk, bieda, transferowanie zysków ku górze piramidy społecznej. Zrobienie z Polski niewolniczej kolonii dla zachodnich karteli na wzór Chin czy Bangladeszu. Konkurujemy wyłącznie niskimi kosztami pracy – czyli faktem, że panuje u nas niewiarygodny wyzysk. I w końcu – gwałtowne kurczenie się zasobów surowców, zapaść ekosystemów w skali planetarnej, kolejne wielkie wymieranie gatunków, przeludnienie, skażenie ogromnych obszarów Ziemi. Musimy się obudzić, bo pewnego dnia może być za późno. Kto wie, może już jest za późno.

Jeszcze co do Grecji.. Ewa Kopacz mówi o „populistycznej szarży” która doprowadziła do greckiego kryzysu. Trudno o bardziej jawne i bezczelne kłamstwo. Po pierwsze, Populiści (Vox Populi – Głos Ludu – przeciwieństwo oligarchii) rządzą tam od zaledwie kilku miesięcy. Po drugie, przez długie dekady w Grecji rządziły właśnie takie lokalne, tamtejsze Tuski, Balcerowicze, Petry, Kopacze. Czyli liberałowie. To oni doprowadzili do zadłużenia i zapaści Grecji. I to oni powinni teraz stanąć przed tamtejszym Trybunałem Stanu i albo odpowiedzieć za tę zbrodnię głową, albo swoim wieloset-miliardowym majątkiem na tajnych kontach. Które to konta również nasze polskie Tuski mają.

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „(Neo)liberałowie prowadzą świat ku zapaści”

Janusz Cebulak, przedsiębiorca: „gnoję pracowników bo mogę. Kto bogatemu zabroni?”

Janusz Cebulak, przedsiębiorca: „gnoję pracowników bo mogę. Kto bogatemu zabroni?”

wolny rynek i kapitalizmCały sekret niskich pensji polega na dwóch rzeczach. Sprawa pierwsza, to sztuczne zaniżanie wartości naszej waluty w stosunku do euro, dolara i funta. Zrobiono to, ponieważ nasz kraj ma być niewolniczą manufakturą w której produkuje się żywność i te wszystkie śrubki, nakrętki itp na eksport (bo tylko taki mamy przemysł).

Druga sprawa to fakt, że choć mieszka u nas 38 milionów ludzi minus kilka milionów emigrantów, to wielkość naszej gospodarki to 10 do 15 milionów osób. Reszta pracowników potrzebna nie jest. Stąd nasz rynek pracy jest rynkiem pracodawcy – to pracodawca ustala tu zasady i warunki, a to zawsze jest bardzo negatywne. Popatrzcie jak to zmieniło się w branży budowlanej. Po wejściu do UE, zaczęło brakować specjalistów, i pensje natychmiast skoczyły o kilka tysięcy złotych.

Da się? Oczywiście, że się da! Trzeba tylko odstawić narkotyczną, odurzającą religię neoliberalizmu (wolny rynek, korwinizm) i rozpocząć na serio reformę ekonomii. Będąc daleko od rad wszelkich MFW, bankierów i korporacji. Polecam też poniższą anegdotę mojego autorstwa.

Zapytano przedsiębiorców z trzech krajów, jak wpływają na poprawę funkcjonowania swoich firm. Oto odpowiedzi:

John Smith, Wielka Brytania:Na coś przydały mi się studia psychologiczne.. Stworzyłem dobrą atmosferę w pracy, osoby które sieją atmosferę podejrzliwości i intryg są u mnie dyscyplinowane, a jak trzeba – zwalniam ich. Dzięki przyjaznej atmosferze jaka u mnie panuje, mamy większą wydajność i więcej zamówień, co przekłada się na zarobki moje i pracowników

John Kruger, Niemcy:Postawiłem przede wszystkim na modernizację linii produkcyjnych i ogólnie, całej infrastruktury w firmie. Podwyższyłem też wynagrodzenia. Dzięki nowoczesnemu sprzętowi i nieco wyższych niż u konkurencji wynagrodzeniach, pracownicy są bardziej lojalni i produktywni. A to przekłada się na mój i ich profit

Janusz Cebulak, Polska:Cały czas idziemy po fajrancie, wiadomo, stary, 20-letni Żuk, narzędzia z niemieckiego demobilu, a maszyny kupuję zza wschodniej granicy po niższej cenie. No i u mnie to dyscyplina jest, panocku szanowny. Mówisz, że gnoję pracowników? Tak, gnoję pracowników, bo kurwa mogę. Kto bogatemu zabroni? No i wszyscy u mnie są zatrudnieni na czarno, daję najniższe możliwe wynagrodzenie, co przekłada się na mój większy zysk. W końcu koleś z Inspekcji Pracy jest moim kumplem, swoją działkę dostaje, dzięki czemu mogę zatrudniać na czarno. Panie, a gdyby nie ten ZUS, PIT i CIT, to ja bym jeszcze większy majątek miał! O tym panocku szanowny napisz, jak ZUS doi uczciwych przedsiębiorców!Czytaj dalej „Janusz Cebulak, przedsiębiorca: „gnoję pracowników bo mogę. Kto bogatemu zabroni?””