Tag: kalendarz

SANEPID PRZYZNAJE: SZCZEPIENIA TO EKSPERYMENT NA LUDZIACH!

Dbasz o odporność i zdrowie swoich dzieci? Chcesz, by rozwijały się dobrze? Poddajesz je szczepieniom ochronnym zgodnie z polskim kalendarzem szczepień? Czytałeś kiedyś, że szczepionki są preparatami gruntownie przebadanymi, skutecznymi i bezpiecznymi, jak zapewniał Sanepid i Ministerstwo Zdrowia?

W takim razie mam dla Ciebie bardzo, ale to bardzo ciekawą informację.

Otóż Sanepid w oficjalnym komunikacie przyznał, że wszystkie polskie szczepienia są de facto eksperymentem na ludziach. Oficjalnie szczepienia z polskiego kalendarza szczepień podawane dzieciom w przychodniach i w szpitalach, są w fazie czwartej fazy badań klinicznych.

W tym wpisie po prostu skopiuję oficjalną informację Sanepidu i link do całego artykułu. Ocenę pozostawiam Tobie, czytelniku.

W oświadczeniu PZH czytamy następujące informacje o IV fazie badań klinicznych szczepionek:

Cytat: „Badania kliniczne IV fazy obejmuje szeroki panel badań prowadzonych kiedy szczepionka została dopuszczona do obrotu (zarejestrowana) i jest dostępna na rynku. Stąd też IV faza badań często nazywana jest badaniami porejestracyjnymi. W czasie badań IV fazy potwierdzane jest bezpieczeństwo produktu we wszystkich wskazaniach zaakceptowanych w procesie rejestracji szczepionki. W tej fazie weryfikowane są również wyniki uzyskane w poprzednich etapach badań klinicznych. W ramach IV fazy badane są również nowe wskazania dla zarejestrowanego już produktu, w nowych szczególnych grupach, np. przewlekle chorych oraz kontynuowana jest ocena czasu utrzymywania się odporności. Monitorowane jest bezpieczeństwo szczepionek.”

Źródło: Czytaj dalej „SANEPID PRZYZNAJE: SZCZEPIENIA TO EKSPERYMENT NA LUDZIACH!”

EPIDEMIA ODRY: UKRYTA PRAWDA. „TO PROPAGANDA i NAGONKA!”

Jak to jest z tą epidemią odry w Polsce? Czy mamy wszyscy w panice się szczepić?!

Czy to prawda, że w Polsce przy stwierdzonych 87 przypadkach odry mamy wpadać w panikę i ogłaszać epidemię? Ile z tych 87 „medialnych przypadków” to tylko „podejrzenia zachorowań na odrę”? A ile z nich to rzeczywiste przypadki odry, potwierdzone żmudnymi i czasochłonnymi badaniami laboratoryjnymi? Przypominam, że w latach ’50, ’60 czy ’70 było po kilkaset tysięcy zachorowań rocznie. Czy musimy jako dorosłe osoby z własnych pieniędzy kupować szczepionki na odrę (trójskładnikowa MMR: odra-świnka-różyczka) i się doszczepiać? Bo choć zapewniano nas, że szczepienie daje dożywotnią gwarancję, to teraz, gdy firmy farmaceutyczne szukają dodatkowych zysków, propaguje się pogląd, że każdy dorosły powinien się co 10 lat szczepić na odrę szczepionką MMR? Czy musimy iść masowo szczepić dzieci, często dużo wcześniej, niż określa to tzw. „kalendarz szczepień obowiązkowych”? Które wcale obowiązkowymi nie są, bo wystarczy zarządać od lekarza lub urzędnika podstawę prawną obowiązku, a więc przymusu?

Taka podstawa nie istnieje i istnieć nie będzie. Jest tylko kilka wyjątków:
-Gdy pacjent w stanie krytycznym lub zagrażającym życiu został przywieziony na Szpitalny Oddział Ratunkowy i trzeba wykonać procedurę medyczną natychmiast, inaczej umrze;
-Gdy pacjent jest ubezwłasnowolniony z powodu niepełnosprawności intelektualnej lub ciężkiej choroby psychicznej;
-Gdy pacjent jest pod sądową obserwacją psychiatryczną, lub gdy z jakiegoś radykalnego powodu (katatonia, dopalacze, atak szału) zagraża sobie i innym, więc pogotowie musi podać lek nawet wbrew jego woli;
-Gdy człowiek jest niepełnoletni (nie ukończył 18 lat), więc decyzję podejmują za niego rodzice lub opiekunowie prawni.

Gdy powyższych przesłanek nie ma, to byłoby to nie tylko złamaniem podstawowych praw (konstytucja RP), ale także byłoby zbrodnią przeciwko ludzkości, określoną przez Konwencje Genewskie. Poddanie dorosłej i zdrowej psychicznie osoby procedurze medycznej, której ona nie chce, i to pod przymusem, wyczerpuje definicję zbrodni wojennej lub zbrodni przeciwko ludzkości. Dowód? Poczytaj na Wikipedii, albo poczytaj oryginał Konwencji Genewskich. Czytaj dalej „EPIDEMIA ODRY: UKRYTA PRAWDA. „TO PROPAGANDA i NAGONKA!””

TAJEMNICE ZDROWIA: SZCZEPIĆ CZY NIE?! NIE CHCESZ O TYM WIEDZIEĆ..

Szczepić czy nie szczepić? Co z tą medycyną?!

Czy szczepić dzieci? A może przesunąć szczepienia na wiek, gdy dziecko będzie już starsze i silniejsze, a jego układ nerwowy poradzi sobie ze szczepionkami? A może szczepić tylko na niektóre ciężkie choroby (polio, tężec), zaś szczepionki typowo „koncernowe” sobie odpuścić? Te pytania zadaje sobie coraz więcej rodziców.

Tematyka szczepień znowu budzi liczne kontrowersje na mojej stronie jak i na moim fan page na Facebooku. Pod moim wpisem, który w ciągu dwóch dni dotarł do prawie że 60.000 ludzi, rozpętała się istna burza. Wypowiadali się zarówno zwolennicy szczepień, jak i ich przeciwnicy. Znamienne jest to, że to zwolennicy szczepień (często studenci medycyny lub lekarze), byli chwilami bardzo agresywni i zapalczywi. Pomimo tego, że nie blokuję już ich komentarzy, to musiałem zbanować jedną osobę za haniebne i obrzydliwe wyśmiewanie osób niepełnosprawnych i chorych. I taka studentka medycyny, zapalczywa zwolenniczka szczepień, mizantropka z wielkim ego, zostanie w przyszłości lekarzem.

Wpis ten możesz przeczytać poniżej – ale musisz mieć konto na facebooku:
Szokująca opinia lekarki ws. szczepień [Jarek Kefir Bez Cenzury na Facebooku]

Zwolennicy szczepień kontra przeciwnicy szczepień – ciężka sprawa 😉

Ciekawostką jest to, że już od 2009 roku pojawia się kilka całkowicie fałszywych argumenów-chwytów, wymyślonych przez zwolenniów szczepień. Wtedy byli to ludzie ze stajni TTDKN (Think Tank Do Kurwy Nędzy, stare dzieje, pozdro dla kumatych 😉 ). Wyznają oni wszelkie pro-rządowe i pro-korporacyjne, ale anty-społeczne „wersje oficjalne”. M.in. „wyznają”: szczepienia, GMO, farmację, retoryka anty-alternatywna, lewicowy liberalizm, agresywne i antyspołeczny neoliberalizm gospodarczy itp. Komu to służy? Elitom, korporacjom (także farmaceutycznym), miliarderom itp.

Te argumenty to:
-SOCJOTECHNIKA: „Więcej rtęci niż szczepionka zawiera puszka tuńczyka.” FAKTY: rtęć z puszki przechodzi w całości przez „system zabezpieczeń” układu pokarmowego i jest bezpiecznie wydalana. Zaś cała rtęć ze szczepionek przechodzi przez krew do organizmu;
-SOCJOTECHNIKA: „Korporacje zarabiają na szczepionkach mało, dużo większy jest rynek Waszych suplementów i witamin.” FAKTY: Koszt szczepionek to jedno (a zresztą, kiedyś szczepionka HPV kosztowała ponad 1000 (tysiąc) złotych). Ale drugie to późniejszy koszt leczenia alergii i innych powikłań po szczepionkach. Na tym jest big pharm’owa kasa. Tu idą miliardy szekli. Czytaj dalej „TAJEMNICE ZDROWIA: SZCZEPIĆ CZY NIE?! NIE CHCESZ O TYM WIEDZIEĆ..”

CZY ZMIANA CZASU MA SENS?! O TYM NIE MÓWI SIĘ GŁOŚNO!

Czy zmiana czasu ma sens? Jutro zmieniamy czas z zimowego na letni

Jutro, dnia 25 marca 2018, mamy kolejną już zmianę czasu. O godzinie 02:00 zmieniamy wskazówki zegarów na 03:00. Czy zmiana czasu ma sens? Coraz więcej ludzi krytykuje tę narzucaną przez państwo ideę jako coś przestarzałego, nie działającego czy wręcz szkodliwego. Czy zmiana czasu może mieć jakieś negatywne następstwa? Niestety, jak się okazuje, może.

Jak co wiosnę i co jesień, musimy uczestniczyć w tym cyrku, który jest reliktem poprzedniej epoki. Miało to sens przed wojną, dawno temu. Wtedy realia gospodarki i funkcjonowania społeczeństw były zupełnie inne niż dziś. Zmienianie czasu jest dobrym symbolem tego, że wiele systemów tworzonych przez ludzkość jest bardzo przestarzałych.

Przykłady? Polityka – podział prawica kontra lewica był dobry 200 lat temu, w XIX wieku. Ekonomia to angielska wersja kapitalizmu (neoliberalizm), który doprowadził gospodarki do ruiny. W przypadku religii występuje nawet milenijny poślizg czasowy. Jeszcze gorzej jest z naszą emocjonalnością, która jest „osadzona” gdzieś w realiach jaskiniowych. Tu opóźnienie ma wielkość jednego eonu (antropocen, 200.000 lat). Nie chodzi tylko o kult siły i drapieżną ludzką naturę, ale choćby to, że nadal mamy w podświadomości zakorzeniony wzorzec maleńkich, 150-osobowych plemion czy wiosek. Stąd psycholodzy stwierdzili, że nie jesteśmy w stanie utrzymywać bliskich relacji z większą niż 150 osób grupą ludzi. Więc życie w wielomilionowych miastach jest samo w sobie stresem.

Mówimy teraz, że śpimy godzinę krócej, ale jest to bzdurą, ponieważ nikt nam żadnej godziny nie zabiera (ani nie oddaje w październiku). Doba ma zawsze 24 godziny. Podświadomy komunikat jest taki, że wszechmocny rząd i omnipotentna Unia Europejska mają władzę nawet nad czasem.

Wpływ zmiany czasu na zegar biologiczny człowieka i zwierząt

Zmiana czasu ma niekorzystny wpływ na zdrowie. Zegar biologiczny ulega rozregulowaniu, a jest on bardzo ważny. To cykl wydzielania melatoniny, serotoniny, kortyzolu i szeregu innych hormonów. Przy obecnym trybie życia ten cykl jest już i tak ekstremalnie rozchwiany. W zimie jest nam „kradziona” godzina światła słonecznego, co jest niekorzystne, bo i tak dłużej jest ciemno. Z kolei teraz, na wiosnę, ta godzina jest nam „oddawana”. Na logikę, powinno być dokładnie odwrotnie, jeśli w ogóle jest jakikolwiek sens tych dziwacznych „harców nad czasem”. Od dawna postuluję by czas letni wprowadzić na stałe, ponieważ jest korzystniejszy z punktu widzenia ludzkiej aktywności, nasłonecznienia i oszczędności energii. Nie potrzebujemy tej dodatkowej godziny słońca rano przy zmianie czasu na zimowy w październiku.

Tym, którzy cierpią na bezsenność, pogłębia objawy ich choroby. Zmienianie czasu sprzyja m.in. incydentom kardiologicznym, psychiatrycznym, i innym. Jednak zmiana czasu szkodzi nie tylko ludziom. Powoduje ona dezorientację zwierząt domowych i gospodarskich. Bowiem zmieniają się pory spacerów, karmienia czy codziennych, gospodarskich zabiegów wokół nich. Zmienia się też czas codziennej ciemności i jasności.

Jak zmieniamy czas na zimowy w październiku, to robi się godzinę ciemniej. Więc argument o oszczędzaniu energii elektrycznej jest gorzej niż nietrafiony. Jest on fałszywy. To jest kłamstwo, które kosztuje gospodarkę ogromną ilość pieniędzy, bo obywatele i firmy muszą szybciej włączać oświetlenie elektryczne. Marnują się także zasoby, np węgiel będący paliwem dla elektrowni. Tak jak pisałem wcześniej – zmiana czasu miała sens 100 lat temu. Dziś natomiast ta zmiana czasu daje efekt odwrotny do zamierzonego.

Tutaj specjaliści mówią o niekorzystnym wpływie zmiany czasu:

Cytat: „Wyniki badań są sprzeczne lub wykluczające się. Wynika to z faktu, że badania są prowadzone na różnych grupach, w różnych krajach leżących na różnych szerokościach geograficznych, i różne są metodologie tych badań. Trudno zatem jednoznacznie stwierdzić, jak zmiana wpływa na stan zdrowia człowieka.”
Autor: Dr n. med. Dorota Wołyńczyk-Gmaj, psychiatra, specjalista ds. zaburzeń snu.

Cytat: „Lepiej by było, gdybyśmy nie musieli na wiosnę i zimą przestawiać zegarków, tylko przez cały czas funkcjonować w zgodności ze wskazaniami zegara wewnętrznego, zsynchronizowanego z dobowymi zmianami warunków, które panują środowisku zewnętrznym. (…) To, w jakim stopniu co pół roku odczuwamy konsekwencje zmiany czasu, wynika przede wszystkim ze stopnia naszej wrażliwości na takie zmiany. (…) Jedni ludzie odczuwają to jako dużą dolegliwość, inni jako mniejszą. Teoretycznie jeden dzień powinien wystarczyć, żeby zegar wewnętrzny mógł się przystosować do jednogodzinnej zmiany czasu. Ale nie wszyscy reagują w ten sposób; niektórzy do nowych warunków przyzwyczajają się nie przez jedną dobę, ale np. przez cały tydzień.”
Autor: prof. Elżbieta Pyza z Instytutu Zoologii i Badań Biomedycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego

Bezsensowna zmiana czasu, nocne pociągi i inne problemy

Inne niedogodności związane ze zmienianiem czasu dotyczą transportu. Wielu ludzi podróżuje pociągami lub autobusami w nocy. Pociąg jadący całą noc będzie jutro rano godzinę później u celu. Z kolei polska kolej ma brzydki zwyczaj, by przy październikowej zmianie czasu na zimowy. zatrzymywać pociągi w szczerym polu na godzinę. Ktoś, kto to wymyślił, musiał być naprawdę „genialny”. A co z kursami autobusów nocnych? Niektóre linie jeżdżą całą noc co pół godziny. Inne mają bardzo „problematyczne” rozkłady jazdy, bo jeżdżą na odległe, słabo zaludnione dzielnice. Przykłady takich rozkładów: 23:30, 00:50, 02:20, 04:55. Co zrobić z tym problematycznym kursem o drugiej w nocy? Przecież jutro zegarki wtedy zmienia się od razu na trzecią w nocy. Kurs ma się nie odbyć, więc podróżni nie dostaną się między 00:50 a 04:55 na taką odległą dzielnicę?

Co z systemami informatycznymi i systemami infrastruktury? Muszą pracować non stop, 365 dni w roku, także w święta. Zmiana czasu bywa tam problematyczna i może powodować groźne w skutkach zawieszanie się takich systemów, lub ich całkowity paraliż. A ludzie, którzy pracują na nocne zmiany? Teraz, przy zmianie czasu na letni, będą pracować godzinę krócej. Ale w przypadku zmiany czasu na zimowy często są zmuszani przez pracodawców, by pracować godzinę dłużej. Oczywiście za darmo, bo zmiana czasu to w opinii polskich kapitalistów nie nadgodzina.

Jeszcze w temacie czasu.. Jedna z teorii spiskowych 😉 Otóż czy zauważyliście w ostatnich latach, że dni, tygodnie, miesiące i lata płyną szybciej niż kiedyś? Ma to nie mieć związku z naszym starzeniem się, a z tym, że czas się.. kurczy. Dawna doba trwa oczywiście te 24 godziny, godzina – 60 minut, a minuta – 60 sekund itp itd. Ale te jednostki czasowe nie są już tak długie jak kiedyś, uległy skompresowaniu, skróceniu. Pisałem o tym w felietonie poniżej:
Też widzisz że czas przyspieszył?! Dni i lata lecą szybciej niż kiedyś?

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.com/wsparcie/

Działamy! Lobbyści farmaceutyczni chcą coraz więcej przymusowych, szkodliwych szczepień!

Działamy! Lobbyści farmaceutyczni chcą coraz więcej przymusowych, szkodliwych szczepień!

szczepienia noweZachęcam Was do wzięcia udziału w akcji wysyłania maili protestacyjnych do włodarzy naszego państwa. Co nowego chce wprowadzić rząd upadającej i odchodzącej w atmosferze skandalu Platformy Obywatelskiej?

Planowane jest dodanie do kalendarza szczepień obowiązkowych (czyli przymusowych), dwóch kontrowersyjnych i bardzo szkodliwych szczepionek. Chodzi o szczepionkę na pneumokoki  (prevenar) i na HPV (gardasil / silgard). Dodatkowo, szczepionka na HPV jest bardzo droga.

Jak to jest, że na ważne rzeczy w medycynie pieniędzy nie ma, zaś na budzące skrajne kontrowersje szczepionki, pieniądze zawsze się znajdą? Oczywiste jest to, że chodzi tutaj o farmaceutyczny lobbing i ogólne skorumpowanie na styku farmacja-medycyna-nauka-polityka.

Polska byłaby pierwszym i jedynym krajem na świecie, w którym szczepionka na HPV byłaby obowiązkowa, a więc przymusowa. W naszym kraju zagraniczne banki i korporacje, w tym farmaceutyczne, mają wiele do powiedzenia. A wierni chłopcy na posyłki z PO zawsze swoje zrobią jeśli chodzi o przysporzenie im zysku. W końcu to ich sponsorzy.

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „Działamy! Lobbyści farmaceutyczni chcą coraz więcej przymusowych, szkodliwych szczepień!”

Polskie media i usłużni „eksperci” kłamią w sprawie rzekomej epidemii odry. Propaganda koncernów zdemaskowana!

Polskie media i usłużni „eksperci” kłamią w sprawie rzekomej epidemii odry. Propaganda koncernów zdemaskowana!

szczepionki (2)W poprzednim artykule o szczepionkach (link) była wzmianka o tym, że koncerny farmaceutyczne poprzez swoje media i poprzez swoich „ekspertów” kreują panikę związaną z rzekomą epidemią odry. Jak wielkie kłamstwo to jest, niech świadczy poniższy felieton autorstwa dr Jerzego Jaśkowskiego. Otóż jeden – powtarzam, jeden – dobrze udokumentowany przypadek zachorowania na odrę w Walii (Wielka Brytania) urósł w Polsce do rangi epidemii!

I to epidemii, którą miał wywołać coraz większy opór rodziców przed szczepieniem swoich dzieci w zasadzie nie wiadomo do końca czym. Kolejna ciekawa informacja to ta, że około 98% dzieci chorujących na odrę, było prawidłowo zaszczepionych. Tak samo sprawa wygląda ze szczepieniami na grypę. Coraz więcej ludzi przekonuje się, że jest to, delikatnie mówiąc, wielka lipa. Bo nie dość, że szczepionka nie daje odporności, to bardzo częstym schematem są wręcz dużo częstsze i silniejsze zachorowania po szczepieniu. I to nie tylko na grypę. U mojej babci zapalenia oskrzeli, długotrwały kaszel, przewlekłe spadki odporności, utrzymywały się kilka miesięcy po szczepieniu na grypę. Dodam, że szczepieniu jedynym w jej życiu, bo po tym co przeżyła, nigdy nie zaszczepi się już na nic.

Wykorzystuje się w kampanii propagandowej odrę, stosunkowo niegroźną chorobę wieku dziecięcego. Wiadomo już od dawna, że jest pewna pula chorób dziecięcych, które każdy chcąc nie chcąc, musi przejść. I przechodzi, pomimo powszechności programów szczepień w wielu krajach. Ba, w przypadku niektórych chorób (różyczka) wręcz wskazane jest jej przejście w wieku dziecięcym i nabycie odporności. Bo szczepionka na różyczkę daje częściową (czytaj: słabą) odporność na okres 10 lat, a jej przechorowanie – na całe życie. Ogólnie, szczepienia to jeden z największych przekrętów w historii medycyny. Ciekawi mnie to, kiedy to szaleństwo się skończy, i czy panowie naukowcy mający zamiast serca sakwę dolarów, będą mieć choć tyle pokory, by powiedzieć: „myliliśmy się, przepraszamy..”.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Cytuję: „Tego mass media w Kraju nad Wisłą nie podają.

W Polsce nasila się kampania straszenia rodziców niezgadzających się na szczepienie, czyli trucie swoich dzieci, ze zwiększoną agresją urzędników administracji. Jest to zrozumiałe, ponieważ w dobie kryzysu tej „Zielonej Wyspy” najlepsze  zatrudnienie, to posada w administracji. Jak podał GUS, średnia pensja w administracji do 5700 zł/miesięcznie, bez dodatków, a średnie wynagrodzenie dla pozostałych Polaków, to tylko 3700 zł, czyli o prawie 40 % mniejsze. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że w samych MOPS-ach pracuje 168.000  ludzi, a łącznie w całej administracji ponad 1.300.000, to konkurencja jest istotna i trzeba się wykazywać.

Podobnie, aktorzy sceny politycznej dorabiają się na etatach rozmaitych radnych łatwiej, aniżeli w twardej rzeczywistości codziennego życia można by pomarzyć. Dowodem bezpośrednim jest podany ostatnio majątek jednej z aktorek, zmieniającej zajęcie na bycie radną, co przecież także wymaga znajomości sztuk aktorskich.

Ten stan rzeczy wpływa na obserwowane w masowych dezinformatorach kampanie strachu. Oczywiście do takich kampanii angażuje się fachowców, a nie żadnych tam amatorów. I tak, już w listopadzie 2014 roku PAP rozpoczął kampanię straszenia społeczeństwa „epidemią” odry w USA.

W kampanii udział wzięli m.in. dr Paweł Grzesiowski, prezes Fundacji Instytutu Profilaktyki Zakażeń z Warszawy, czy prof. Andrzej Zieliński z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.

Jak wiadomo, fundacja to jest masa majątkowa i byłoby bardzo interesujące poznać jej fundatora. Poza tym, profilaktyka to przede wszystkim czystość, a nie handel szczepionkami. Nie słyszałem o żadnej akcji na przykład wprowadzania w szkołach, czy szpitalach, ruchomych bidetów, umożliwiających wymycie pupy po defekacji. Wciąż załatwia się te sprawy tak, jak przed 200 laty, rozmazywanie g….a po d….e. Różnica polega na tym, że 200 lat temu robiono to przysłowiowym liściem, a dzisiaj papierem, zwanym toaletowym. Widzimy tutaj także różnice w wydawaniu pieniędzy społecznych. Papier w urzędach jest typu pachnący welwet, a rodaka stać na zwykły z makulatury. Wiadomo, urzędnik ma delikatniejsze siedzenie. A już 1000 lat temu Chinczycy wymyślili papierowe ręczniki do suszenia po wymyciu  a nie rozmazywania.

Podobnie jak zdrowie, które jest zawsze sprawą indywidualną, a publiczne są domy, zwane burdelami. Co się potwierdza w całej rozciągłości. Nie wspomnę już, że Polska zawsze była wielonarodowa, a tutaj nie wiadomo jakiemu narodowi ten instytut został poświęcony. Ale to na marginesie.

Wymienieni specjaliści podają, że „odra to bardzo zaraźliwa choroba wieku dziecięcego i w USA zachorowało pond 600 osób, to jest najwięcej od 1994 roku”. Dalej jest oczywiście straszenie danymi z Afryki i świata.

No i mamy problem, podręczniki medycyny podają bowiem zupełnie co innego.

            Według Oksfordzkiego Podręcznika Chorób Klinicznych z 1992 roku, a więc przed monopolizacją prasy medycznej przez przemysł, znajdujemy informację, że „odra to choroba wirusowa – paramykowirus, który rozprzestrzenia się drogą kropelkową, powodując katar, osłabienie, wysypkę. Charakterystyczne są tzw. plamki Koplika na śluzówce policzków, które wyglądają jak duże grudki soli. Wysypka o charakterze plamistym pojawia się za uszami w okresie od 3-5 dnia. Następnie rozprzestrzenia się na całe ciało i staje się zlewna. 

LECZENIE ODRY: TYLKO IZOLACJA!

W krajach uprzemysłowionych na ogól choroba kończy się całkowitym wyzdrowieniem”. Cała ta choroba mieści się  na 10 cm bieżących druku, pół stroniczki w podręczniku, który liczy sobie 800 stron.

Zamiast przebycia choroby nie wymagającej leczenia, „ experci” namawiają  Ciebie, Szanowny Czytelniku, do szczepienia. Możesz więc zafundować swojemu dziecku poprzez szczepienie, według ulotki dołączonej do ampułek szczepionki następujące powikłania poszczepienne: 

1 – zapalenie tkanki podskórnej,
2 – odrę o nietypowym przebiegu,
3 – gorączkę, omdlenie, zawroty głowy, drażliwość,
4 – zapalenie naczyń krwionośnych, zapalenie trzustki, zapalenie ślinianek,
5 – cukrzycę, trombocytopenię, plamicę, regionalne zapalenie węzłów chłonnych,
6 – wstrząs anafilaktyczny, obrzęk naczynioruchowy,
7 – encefalopatię, czyli uszkodzenie mózgu,
8 – zapalenie stawów,
9 – podostre twardniejące zapalenie mózgu SSPE, rozsiane ostre zapalenie mózgu,
10 – zespół Guilliana – Barre, padaczkę, ataksję, wielonerwową polineuropatię
11 – porażenie mięśni ocznych, parestezje.

Co się dzieje po takich bezmyślnych szczepieniach, przedstawił  8 marca 2014 roku chiński raport „O powikłaniach wymagających pobytu szpitalnego dzieci”. Okazało się, że aż 42,5%  dzieci hospitalizowanych z powodu powikłań, to dzieci po szczepieniach!!!

Dane obejmowały rok 2009 i dotyczyły Szanghaju. Populacja mieszkańców Szanghaju liczy ponad 17 milionów, czyli nieco mniej aniżeli 50% mieszkańców Polski.  Jest więc w miarę porównywalna. Innymi słowy budżet państwa wydaje na leczenie tych powikłań w Polsce dwa razy więcej aniżeli w Szanghaju. Oczywiście są to pieniądze społeczne, a nie producentów szczepionek.

Teoretycznie w Polsce jeszcze występuje równość wobec prawa. Tak twierdzą wszelkiej maści aktorzy sceny politycznej. A w praktyce chcą obciążać producenta lodów, czy ciastek, kosztami leczenia ewentualnych zatruć. W przypadku szczepionek, to nie producent, a społeczeństwo ma ponosić koszty leczenia powikłań. „Widzisz jak dobrze się staramy o twoje dobro obywatelu”. Ko tutaj ustanawia prawo? Musisz się sam domyśleć PT Czytelniku.

Najciekawsze jest jednak to, że powikłania te zgłaszali w Szanghaju aż w 52,03% lekarze. Jest to ewenement, ponieważ w Polsce lekarzy wręcz zmuszono ustawowo w 2012 roku do niezgłaszania powikłań.

Tak wiec, jak podałem, aż 42.5% powikłań, które wymagały pobytu w szpitalu, było spowodowanych przez szczepionki.

Czyli Wielce Szanowny Rodzicu, musisz sam wybrać, albo wysypka nie wymagająca leczenia, albo to co powyżej wymieniłem. Oczywiście, nie daję żadnej gwarancji, że to wystąpi u twojego dziecka i w jakiej kolejności. Może wystąpić u dziecka sąsiada. Ale na pewno wystąpi.

Najzabawniejsze w sytuacji straszenia rodziców są doniesienia prasy, m.in. medycznej, tego typu: „Wzrost zachorowań na odrę w Anglii”, „Epidemia odry w Anglii”. A co się okazuje?. Okazało się, że na 3 000 000 mieszkańców Walii, zanotowano jeden przypadek odry w marcu w 2014 r..  Pozostałe 8 przypadków było źle zdiagnozowanych, jak to podał szpital. Potwierdził to oficjalnie rzecznik Ochrony Zdrowia Ministerstwa Walii. Jeden zanotowany przypadek w Walii, Polsce urósł do miana epidemii! Widzisz więc, jak bardzo kreatywni są żółci dziennikarze i reklamowani przez nich specjaliści.

Czy trzeba czegoś więcej, abyś się przekonał, że traktują Cię Czytelniku jak durnia?

W związku z faktem podanym przez prasę amerykańską, że Polska jest 52 stanem, ale z prawami podobnymi do rdzennej ludności, podam dane amerykańskie odnośnie odry.

Wymagane jest jednak przypomnienie, że 99% mass mediów w Kraju nad Wisłą jest pod kontrolą wydawców niemieckich. Podał to przecież Nasz Dziennik. A gen. Harmon z MAD podał w 2009 roku, że podczas podpisywania aktu rejestracji państwa niemieckiego w „Izbie Handlowej” zastrzeżono, że do 2099 roku cała prasa oraz oświata będzie pod kontrolą USA.

Wiadomo również, że praktycznie wszystkie koncerny szczepionkarskie są amerykańskie.

            Co natomiast podają amerykańskie media o tym 52 stanie? „Polska jako kraj praktycznie nie istnieje, wszystkie banki są obce i większość dużych przedsiębiorstw, a to dopiero wierzchołek góry lodowej. W wśród polityków krajów sąsiednich panuje przekonanie, że nie ma sensu rozmawianie z polskimi politykami. Lepiej od razu dzwonić do Waszyngtonu”.

(…)

Jaki to ma związek z naszą epidemia ODRY?  Ano ma, i to duży.

Co prawda tego w prasie ani codziennej, ani medycznej, nie przeczytasz, ale w „Human and EXPERIMENTAL TOXICOLOGY”, czasopiśmie indeksowanym przez National Library of Medicine, stwierdzono dodatnią korelację pomiędzy liczbą szczepionek, jakie otrzymuje dziecko, a hospitalizacją niemowląt i ich ZGONAMI.

            Praca Goldmana i Millera pt.: ”Trendy względne w hospitalizacji i śmiertelności niemowląt wg liczby dawek szczepionek i wieku, w latach 1990 – 2010” podaje, że wskaźnik hospitalizacji wzrósł z 11% przy dwu szczepionkach, do 23% przy 8 szczepionkach, jakie otrzymuje dziecko.

Podobnie śmiertelność niemowląt wzrosła z 3.6 % przy otrzymywaniu 1- 4 szczepionek, do 5.5% w grupie, która otrzymała 5 – 8 szczepionek. Tendencje te nie tylko mają wartość biologiczną, ale są poparte dowodami opisów przypadków.

Inne wnioski  z tej pracy:

  1. Młodsze dzieci były znacznie częściej hospitalizowane i umierały częściej, aniżeli starsze, po otrzymaniu szczepionki.
  1. Chłopcy częściej umierali aniżeli dziewczynki.
  1. Generalnie brak badań bezpieczeństwa szczepionek [widać tutaj marketing w wykonaniu ekspertów, w rodzaju na przykład pana prof. Radzikowskiego, który wbrew faktom podaje, że szczepionki są najbardziej przebadanymi preparatami; w dostępnym piśmiennictwie brak prac tego pana na temat szczepień]
  1.  Podawanie jednorazowo większej liczby szczepionek owocuje większą liczbą powikłań.

Opisywana obecnie „epidemia” odry w USA, to jest 39 przypadków z Disneylandu. Przypomnę, że w USA obecnie jest ponad 320.000.000 ludzi i zachorowało 39 dzieci. To jest potęga prasy – od razu epidemia.

Najciekawsze jest jednak to, że 99% tych dzieci było szczepionych prawidłowo według zaleceń ekspertów CDC!

Na marginesie, to jest ta sama szczepionka MMR, która, jak to udowodniono, powoduje  stany zapalne przewodu pokarmowego i jest odpowiedzialna za występowanie autyzmu.

Jest to także kolejny dowód na to, że pojęcie „ochrony stada”, wymyślone przez bankierów w celu dokonania analizy  opłacalności opracowania reklamy na danym terenie, legło po raz kolejny w gruzach.

Już w 1985 roku w Teksasie wystąpiła „epidemia” odry  [The New England Journal od Medicine”[1987], wśród nastolatków miasta Corpus Christi. Dokumentacja wskazuje, że 99% uczniów było prawidłowo zaszczepionych!

Podobnie w 1985 roku,  tym razem w Montanie, zanotowano „epidemię” odry. Opisano tą  „epidemię” w American Journal of Epidemiology. Zanotowano 137 przypadków odry. 98.7% dzieci było prawidłowo zaszczepionych. Autorzy doszli do rewelacyjnego wniosku: „Epidemia może się utrzymywać pomimo odpowiednio wykonanych szczepień”.

W 1988 roku w Kolorado, kolejna „epidemia” gazetowa wybuchła. Am. J. of Public Health opublikował to w 1991 roku. Na uczelni zanotowano 84 przypadki odry. 98% studentów było prawidłowo zaszczepionych. Wniosek: epidemia odry może wybuchnąć wśród prawidłowo zaszczepionych.

Autorzy zapomnieli zadać podstawowe pytanie:  jaki jest w takim razie cel szczepienia, skoro czy się szczepi, czy nie, to i tak się zachoruje.

Odpowiedź jest prosta i jednoznaczna: masz gł..i .ludku płacić pod byle jakim pretekstem. Przecież vat to jest łapówka dla urzędników.

1991 rok, nadal jesteśmy w Ameryce Północnej w pięknej Kanadzie [pachnącej żywicą] Can. Journal of Public Health publikuje pracę o epidemii odry w 1989 roku, także wśród szczepionych.

1991-92 Rio de Janeiro. Pevista da Sociedadw Brasileira de Medicina Tropicale  publikuje pracę o wybuchu epidemii odry trwającą od marca 1991 roku  do kwietnia 1992r. Aż 76,4% dzieci otrzymało szczepienia przeciwko odrze do pierwszego roku życia.

1992 r, Cape Town, RPA. South African Medical Journa 1 [ 1994]  opisuje przebieg epidemii, która wybuchła w sierpniu 1992 roku w wielu szkołach. Zasięg szczepień pokrywał 91 % dzieci.

I pomimo licznych takich przypadków, a musisz pamiętać Szanowny Czytelniku, że wszystkie te czasopisma medyczne należą do jednego wydawcy, i pomimo to udowadniają tezę, że szczepienia nie mają żadnej wartości, z wyjątkiem wyłudzania dodatkowego podatku. Ten podatek jest nielegalny, ponieważ nie był uchwalony przez Sejm. Przymus szczepień stwarzają przez nikogo nie kontrolowani urzędnicy PZH. Przypominam, że finansowanie PZH nie jest jawne. Green Peace usiłował otrzymać informacje o źródłach finansowania i nie dostał odpowiedzi.

Natomiast fakt, że czy się szczepisz, czy nie, to i tak możesz chorować, nikogo nie interesuje, a nawet o tym fakcie oficjalni eksperci w kraju nad Wisłą zapominają.

Smaczku całej sprawie dodają zeznania dwóch wirusologów firmy Merck, jednego z głównych producentów szczepionek,  monopolisty w produkcji szczepionki przeciwko odrze. St. Krahling i Joan Włochowski podali do publicznej wiadomości fakt fałszowania tej szczepionki przez Merck, w celu zdobycia monopolu na jej handel. Od 2010 roku wiedziały o tym instytucje rządowe USA.

A jak sami widzie, „specjaliści” w kraju nad Wisłą nadal nie mają wiedzy w podstawowym temacie tzw. odporności stada i skuteczności preparatów, zwanych szczepionkami.

W 2012 roku organizacja Chatom Primary Care złożyła pozew przeciwko Merck o fałszowanie tej szczepionki. Organizacja stwierdza, że epidemia świnki w 2006 na Środkowym Zachodzie oraz  w 2009 roku była spowodowana oszukańczą szczepionką. Rozumiesz teraz PT Czytelniku, że mogą za tym pozwem być nałożone wielosetmilionowe kary. Merck zabezpiecza się ogłupiając Polaków i zawczasu stosując przymus szczepień także poprzez epidemię strachu. Ewentualne straty będą zabezpieczone sprzedażą w Polsce?

Przecież jak się codziennie będzie powtarzało o okropnościach życia na księżycu, to ludzie także w to uwierzą.

Tak jak napisałem wcześniej, tego w polskojęzycznych mediach nie znajdziesz. Nie znajdziesz informacji opublikowanej w Journal od Pediatrics „Zdarzenia niepożądane po szczepieniu Haemophilius influenze typu b 1990 – 2013”.

Autorzy zanotowali aż 749 zgonów po tej szczepionce. 51% tych zgonów jest związanych z zespołem SIDS, czyli nagłej śmierci łóżeczkowej.

Moja uwaga: praca ma swoje ograniczenia. Po szczepieniu dochodzi do stanu zapalnego, objawiającego się podobnie jak normalne zakażenie. Powoduje to osłabienie i spłycenie oddechu niemowlaka. W tej sytuacji dochodzi do gromadzenia się dwutlenku węgla w dziecięcym łóżeczku. Brak wentylacji powoduje zgon z powodu uduszenia się dziecka. Autorzy wymienionych prac nie zwrócili na to uwagi, ani nie mierzyli poziomu dwutlenku węgla w dziecięcym łóżeczku.

Nasze badania wykonane w latach 2007/11 wykazały, że u takiego niemowlaka stężenie dwutlenku węgla w okolicach głowy może dochodzić do 10.000 ppm. Norma dopuszczalna przez Unię Ewropejską dla dziecka w wieku szkolnym wynosi 800 ppm. Polskie Ministerstwo Rolnictwa wstrzymuje dopłaty dla rolników, jeżeli w oborze jest większe stężenie dwutlenku węgla, aniżeli 3000 ppm.

No ale kto będzie się przejmował niemowlakami. Przecież rodzi się ich w Polsce  aż 300.000 rocznie, jest wiec z czego wybierać. Przecież już w 1970 roku ogłoszono w tzw Raporcie Klubu  Rzymskiego, że Polska ma mieć tylko 15.300.000 mieszkańcow.

Najlepszy dowód pozornej działalności tych urzędów w rodzaju PZH, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego czy Stowarzyszenia Pediatrów jest absolutny brak informacji dla lekarzy i rodziców zagrożeniu, jakim jest dwutlenek węgla.

SIDS jest na 3 miejscu śmiertelności w USA, Polska, jako 52 stan, prawdopodobnie ma podobne wskaźniki.

Na marginesie: były komisarz David Kessler z FDA już w 1993 roku w artykule w J.Am.Association podał, że mniej aniżeli 1% lekarzy zgłasza powikłania po podaniu leków na recepty. Inne dane mówia, że tylko 1 na 40 lekarzy wypełnia odpowiednie deklaracje. Dysponujemy dokumentami, że nawet jak lekarz stwierdzi związek, to sanepidy ukrywają go.

W Polsce od 1964 toku obowiązuje ustawa o konieczności zgłaszania powikłań występujących po podaniu leków. Jak PT Państwo możecie sami sprawdzić, ani Ministerstwo Zdrowia, ani żadna jemu podległa instytucja nie wykonuje tej Ustawy. A podobno jest ciągłość państwa i prawa? I żadna instytucja powołana do przestrzegania prawa tego faktu łamania ustawy nie kwestionuje.

Już ponad dwa lata temu podałem do wiadomości, że na dorosłego chcącego poddać się szczepieniom jakie otrzymuje małe dziecko czeka nagroda w wysokości miliona dolarów. I jak do tej pory ŻADEN zwolennik szczepień z POLSKI  się nie zgłosił. Odpowiedzi mogą być dwie: albo Polscy wakcynolodzy mają tak duże wynagrodzenia, że ten głupi milion jest bez znaczenia, albo szczepionki są tak toksyczne, że nie chcą ryzykwoać nawet za milion dolarow. Musisz sobie sam odpowiedizeć na to pytanie Szanowny Czytelniku. I zawsze o tym pamiętać sluchając  reklam szczepionek.

Rozpowszechnianie wszelkimi sposobami jak najbardziej wskazane
Autor: dr Jerzy Jaśkowski
Kontak:
jerzy.jaskowski@o2.pl

Szczepienia: eksperyment o nieznanym wyniku końcowym

Szczepienia: eksperyment o nieznanym wyniku końcowym

szczepionki

Kolejny raz o szczepieniach, tym razem wklejam artykuł autorstwa dr. Jerzego Jaśkowskiego, publikującego m.in. dla portalu „Wolne Media”.

Szczepienia od lat budzą kontrowersje natury zdrowotnej, etycznej i prawnej. Okazuje się, że większość tego co się mówi o nich w nurcie oficjalnym, jest kłamstwem. A medycyna zamiast pomagać pacjentom, od lat służy interesom chciwych kapitalistów – koncernów farmaceutycznych.

Opisywałem ten mechanizm w poprzednich artykułach poświęconych tej tematyce:
Medycyna oficjalna, czyli kartel śmierci. Jaka grupa interesu chce zabronić homeopatii?
Ludzie którzy nie byli szczepieni, będą najzdrowszymi pokoleniami w przyszłości
Oto teorie spiskowe które po latach okazały się być realną prawdą
Powinniśmy się opalać bez kremów z filtrem. Są one nie tylko niepotrzebne, ale wręcz toksyczne!

Wielki eksperyment medyczny o nazwie szczepienia, gdzie niejasny do końca jest jego cel, efekty uboczne i tym bardziej wynik końcowy – trwa w najlepsze. Chocholi taniec odbywa się po trupach i na zrujnowanym zdrowiu dzieci i dorosłych ludzi, którzy potem przez całe życie muszą być uzależnieni od farmaceutyków leczących działania niepożądane szczepionek.

Stalin mawiał, że jeśli chce się rozprawić z opozycją w kraju, to należy ją samemu stworzyć a potem ją ściśle, zakulisowo kontrolować. Nauki te wykorzystała wielka i tylko pozornie skłócona rodzina polityków wywodząca się z PZPR i Solidarności po 1989 roku. Koncerny farmaceutyczne pomyślały podobnie, ale w sferze zdrowia. Po co czekać aż człowiek zachoruje, skoro można każdego człowieka uczynić przymusowym pacjentem od najmłodszych lat? I nie chodzi tylko o kasę ze szczepionek, ale także o kasę za leczenie ich powikłań (autyzm, epilepsja, neuralgie, alergia, zaburzenia odporności, i wiele wiele innych).

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Szczepienia dzieci nie przyczyniły się do eradykowania epidemii chorób zakaźnych

Cytuję: „Temat szczepionek wraca jak bumerang. Ze strony „ekspertów” będących na garnuszku firm farmaceutycznych słychać „ochy i achy”, ze strony uczciwych lekarzy i rodziców wychowujących uszkodzone dzieci słychać przestrogi i opisy tragedii. Jednym z argumentów „za” które słychać od przedstawicieli służb farmaceutycznych oraz służby zdrowia jest fakt, że od czasu wprowadzenia szczepień wydatnie zmalała zachorowalność na wiele chorób – a niektóre zostały całkowicie unicestwione. Tylko że ten stan spowodowany jest inną przyczyną: Wydatnie poprawił się standard sanitarny społeczeństwa.

W biednych krajach – gdzie nie ma dostępu do wody, gdzie nie wiedzą co to jest mydło, te wszystkie choroby szaleją w najlepsze i na pewno żadne szczepienia ich nie wyeliminują. Jeśli chodzi o szczepienia przeciwko grypie – to już jest ewidentny szwindel firm farmaceutycznych. Wirus grypy należy do wirusów mutujących, praktycznie każdy kolejny „wysyp” tej choroby powodowany jest „innym”, zmutowanym już wirusem. Szczepienie zadziała skutecznie na tego wirusa z którego szczepionka została zrobiona. W przypadku grypy jest to zupełnie niemożliwe.

W całym tym procederze tak naprawdę chodzi o potężne zyski firm farmaceutycznych, służba zdrowia też nieźle na tym zarabia – bo przecież nie robi szczepień za darmo. Nasze społeczeństwo ma krótką pamięć – i chyba już nie pamięta ogólnoświatowej afery ze szczepionkami przeciwko grypie, gdzie nasza ówczesna minister zdrowia Ewa Kopacz nie dała wyssać z Polski kupy szmalu na jedynie słuszne szczepionki. Ile wtedy pomyj wylano na tą kobietę. A była chyba wtedy jedynym ministrem zdrowia w UE który do tego nie dopuścił.

Coraz częściej niezależni eksperci przestrzegają społeczeństwo o szkodliwości szczepień, publikują prawdziwe wyniki badań naukowych – nie robionych na zlecenie firm farmaceutycznych. W całym tym ambarasie na pewno nie chodzi o zdrowie społeczeństwa. Tu chodzi jedynie o krociowe zyski lobby farmaceutycznego. „Służba zdrowia” to prześmieszna nazwa, to semantyczne nieporozumienie.”

(Autor nieznany)


Rozpad państwa na przykładzie pism MZ ws. szczepionek – 1

Cytuję: „Jak powszechnie wiadomo, w kręgach uniwersyteckich, Polska leżała przez okres kilkuset lat w obrębie cywilizacji łacińskiej. Cywilizacja ta charakteryzuje się personalizacją, czyli indywidualnym podchodzeniem np. w medycynie do człowieka. Każdego człowieka traktujemy jako jednostkę wyjątkową. To do niej dobieramy metodę leczenia, a nie odwrotnie. Od czasów rozbiorowych niestety, rządzą nami co najmniej dwie cywilizacje azjatyckie: bizantyjska w odmianie pruskiej tj. wszechmoc państwa nad obywatelem. Państwo jest mądrzejsze z powodu posiadania armii urzędniczej. Jednak jak to udowodnił p.prof. Bogusław Wolniewicz „masa zawsze ciągnie w dół”, albo jak ładnie to ujął p.prof. Tadeusz Kotarbiński „w więzach organizacji prawdę diabli wezmą”. Drugą cywilizacja, która dominuje na terenie Polski jest cywilizacja turańska. Czyli typowa piramida, wskazująca, że góra rządzi, a reszta ma być potulnym stadem baranów w myśl moskiewskiej zasady ”cisze jedziesz dalsze budziesz”. Czyli społeczeństwo ma wykonywać odgórne decyzje. Decyzje czyli papierkowe dokumenty.

Oczywiście, w tym nawale produkcji papierków, sama biurokracja się gubi i zapomina, co już stworzyła i czego ma przestrzegać. Takim typowym potwierdzeniem powyższej tezy jest pismo, którego kopie otrzymałem pocztą internetową. Pismo podpisał p. Cezary Rzemek, podsekretarz stanu, czyli wiceminister. Pismo odnosi się do skargi na bezprawne działanie wojewody Podlaskiego, a dotyczy przymusu szczepień dzieci, jak leci.

Już pierwsze akapity świadczą albo o niezrozumieniu czytanego tekstu, albo o naginaniu prawa do swojej tezy. Co nie byłoby dziwne, w świetle badań wykazujących, że tylko 1 promil dzieci rozumie czytany tekst i niewiele lepiej jest u nauczycieli. Pan Minister bowiem pisze: „skarga na rzekome naruszanie konstytucji” i jako odpowiedź, Cezary Rzemek podje, że jest to nieprawda, ponieważ konstytucja w art. 68 wskazuje, że władze są zobowiązane do zwalczania chorób epidemicznych. Szerzące się w przeszłości epidemiczne zakażenia i choroby zakaźne były powodem wysokiej śmiertelności i chorobowości, a także powodowały straty społeczne i ekonomiczne” i dalej w tym samym sensie.

Otóż od około 15 lat, obywatel polski może się bezpośrednio odwoływać do konstytucji z pominięciem różnego rodzaju wytycznych i zakulisowych rozporządzeń. Jak wiemy, liczenie zaczyna się o jedności i potem jest 10 i potem dochodzimy do 100. Jest to wiedza z zakresu szkoły podstawowej. Zdziwienie więc budzi cytowanie artykułu 68 Konstytucji, z pominięciem na przykład art. 30 i 31. Jak wskazuje arytmetyka, liczba 30 i 31 są wcześniejsza od liczby 68. Artykuł 30, obowiązującej w Polsce Konstytucji, reguluje prawne podstawy pojęcia godności osobistej. Art. 30.: „Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.” Tak więc artykuł ten mówi wprost, iż nie może być stanowione prawo naruszające istotę praw, a istotą praw ustanowionych w Konstytucji RP jest nienaruszalna godność człowieka.

Natomiast artykuł 31 brzmi: „Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.” I mamy przyjąć do aprobującej wiadomości, że pan Cezary Rzemek, będący vice ministrem, nie zna Konstytucji? Żeby nie było wątpliwości, szczepienie jest bez wątpienia procedurą medyczną, na którą pacjent musi wyrazić zgodę. Tak przynajmniej do tej chwili mówi obowiązujące w Polsce prawo.

Według wykazu procedur medycznych ICD-9-CM, szczepienie jest procedurą medyczną o symbolach: 99.3 (przeciw chorobom bakteryjnym), 99.4 (przeciw chorobom wirusowym), 99.5 (inne szczepienia ochronne).

Jak wiadomo, szczepionki nikogo nie leczą i przez 200 lat ich stosowania nie zanotowano żadnych przypadków, aby szczepionka kogokolwiek chroniła przed czymkolwiek. Skąd wiec u p. C. Rzemka – ekonomisty, ta wiedza o rzekomym zapobieganiu chorobom przez szczepienia? Oczywiście, mowa jest o tzw. profilaktycznym podawaniu tych preparatów. Dokładnie ten problem rzekomego zapobiegania chorobom przez szczepionki zostanie omówiony w dalszej części. Wspomnę tylko w tym miejscu, że wszelkie epidemie w przeciągu ostatnich 200 latach występowały po szczepieniach, poczynając od ospy prawdziwej w Anglii, a kończąc na gruźlicy w Azji. Typowe i powszechnie znane sprawy to: epidemia ospy w Anglii w latach 1857 po wprowadzeniu przymusu szczepień – zmarły 14.244 osoby, epidemia ospy w Anglii w 1872 roku. Zmarło ok. 45.000 osób. Współczynnik śmiertelności uległ podwojeniu z 26 na 46 zgonów na 100.000.

Stwierdzono znacznie wyższy stopień śmiertelności wśród szczepionych aniżeli wśród nieszczepionych. Ciekawostką jest fakt, że w mieście Leicester, gdzie szczepienia nie były przymusowe, epidemii nie było. Grypa zwana hiszpańską, która wystąpiła w 1919/20 roku po zaszczepieniu żołnierzy amerykańskich, wysyłanych na front do Europy. Znamy dokładnie ślad epidemiologiczny, od obozu w forcie D, do portu w Bordeaux, gdzie pierwszymi ofiarami dzielnych chłopców z USA były prostytutki portowe. Kolejne 60.000 zgonów po szczepieniu żołnierzy amerykańskich w 1940 roku, przed wysłaniem ich na front, szczepionką zapobiegającą rzekomo grypie. Kolejne ofiary po szczepieniu, ponownie w tym samym Forcie D, szczepionką przeciw grypie wirusem A1H1, przemianowanym w 2009 roku na wirusa świńskiej grypy.

Jak wiadomo, szczepienia są profilaktyczne i nie leczą nikogo, ani niczego, z wyjątkiem kieszeni prywatnych producentów i ich totumfackich. Jak natomiast dowodzi podstawowa wiedza z zakresu chorób zakaźnych, szczepienia przeciwko tzw. dziecięcym chorobom wirusowym, nie mają żadnego sensu. Podstawowa wiedza podręcznikowa np. Oksfordzki Podręcznik Chorób Klinicznych z 1992 roku, a więc sprzed monopolizacji prasy medycznej przez przemysł w Polsce podaje: „Odra jest to choroba wirusowa – paramykowirus, który rozprzestrzenia się drogą kropelkową powodując katar, osłabienie, wysypkę. Charakterystyczne są tzw. plamki Koplika na śluzówce policzków, które wyglądają jak duże grudki soli. Wysypka o charakterze plamistym pojawia się za uszami w okresie od 3-5 dnia. Następnie rozprzestrzenia się na całe ciało i staje się zlewna. LECZENIE: TYLKO IZOLACJA!!! W krajach uprzemysłowionych na ogól choroba kończy się całkowitym wyzdrowieniem”. Ta cała choroba mieści się na 10 cm bieżących druku (pół strony) w podręczniku, który liczy sobie 800 stron. Jak to się ma do akapitu o zapobieganiu rzekomej epidemii? I w czyjej głowie powstała ta epidemia?

Podobnie jest z innymi chorobami, na przykład różyczką, czy świnką. W świetle więc podstawowej wiedzy medycznej, szczepienia przeciwko tym chorobom są fikcją. Służą li, tylko i wyłącznie wyłudzaniu z kasy z pieniędzy przymusowo opodatkowanych, do prywatnych kieszeni producentów. W Polsce marnuje się w ten sposób ponad 100.000.000 zł. Poza tym, jak uczy się studentów medycyny, dziecko średnio do 6-9 miesięcy życia otrzymuje przeciwciała z mlekiem matki. Jeżeli więc ma te przeciwciała, to po jakiego diabła mu wszczepiać wirusa? Przecież to od razu wywołuje chorobę. Przeciwciała zwalczają bowiem wstrzyknięte wirusy, lub ich części. Czyżby w Ministerstwie o tym nie wiedzieli? Czy też z innych powodów udają, że nie wiedzą? Musisz sobie sam na to pytanie odpowiedzieć, Drogi Czytelniku!

A dlaczego się szczepi noworodki? To proste! Ewentualne powikłania można zrzucić na karb złej opieki matki, lub wad wrodzonych. Przecież o takim jednodniowym noworodku nic praktycznie nie wiemy. A odpowiednich badań przed szczepieniami się nie wykonuje. Mogłoby się bowiem okazać, że szczepienie jest niepotrzebne. Jak potem wyjaśnić podanie szczepionki? I ubytek z kasy?

Tak więc podawanie szczepionki dziecku do pierwszego roku jest typowym eksperymentem, ponieważ żaden przepis, żadna procedura, jeżeli już o tym mowa, nie wymaga sprawdzenia przed podaniem szczepionki, czy dany osobnik jest uodporniony, czy też nie. Innymi słowy, chcąc nie chcąc, cała ta masa neonatologów, biorąc udział w szczepieniu niemowlaków, bierze udział w globalnym eksperymencie, nie posiadając żadnych uprawnień do prowadzenia eksperymentów. Najlepszym dowodem tego stanu rzeczy jest tzw. eksperyment grudziądzki – szczepienia bezdomnych i ich liczne zgony, czy białostocki. Tak więc Ministerstwo wyrażając zgodę na szczepienie niemowląt, ewidentnie prowadzi eksperyment medyczny, w dodatku bez żadnej kontroli, ponieważ nikt nawet nie bada skutków takiego eksperymentu.

Po drugie, każdy jako tako zorientowany w medycynie osobnik wie, że przeciwciała utrzymują się u dziecka po szczepieniu przez kilka lat. Tak więc w świetle dostępnej wiedz, koło 20-tego roku życia i tak nie posiada ten osobnik żadnej odporności sztuczne wywołanej, w odróżnieniu od prawdziwej. Jak sam możesz zauważyć, Szanowny Czytelniku, od 1945 roku, czyli od II Wojny Światowej, w żadnym kraju nie było żadnej epidemii u ludzi dorosłych. A przecież według wakcynologów, dorośli nie posiadają tzw. przeciwciał i w związku z tym, odporności. Co do epidemii, to mała uwaga. Mieliśmy kilka epidemii poszczepiennych, na przykład po szczepieniach polio w Indiach zachorowało ponad 41.000 dzieci, inne źródła podają, że 67.000, podczas gdy normalnie choruje na polio około 250 dzieci rocznie. Czyli twierdzenie p. ministra Rzemka nie znajduje ŻADNEGO oparcia ani w świetle Konstytucji Rzeczypospolitej, ani podstawowej wiedzy medycznej.

Jeżeli cały czas mówimy o integracji europejskiej i powołujemy się na ONZ, to także w tym zakresie powinniśmy przestrzegać uchwał tego zgromadzenia. Niestety, uchwały podane poniżej nie obowiązują naszego Ministra. Już bowiem w 1984 roku Światowa Organizacja Zdrowia przedstawiła Model Deklaracji Praw Pacjenta, jako wytyczne do stosowania w poszczególnych państwach. W dokumencie tym określa się, że każdy ma prawo do: „Poszanowania swojej osoby jako osoby ludzkiej. Samodecydowania (do informacji o stanie zdrowia i proponowanych procedurach leczniczych wraz z ryzykiem i przewidywań korzyści, do decydowania o zgodzie lub odmowie zgody na działania medyczne), poszanowania integralności fizycznej i psychicznej oraz poczucia bezpieczeństwa swojej osoby (do niedokonywania działań medycznych bez zgody, chyba że jest niezdolny do wyrażenia zgody, a natychmiastowa interwencja lekarza jest konieczna, niepoddawania się badaniom naukowym bez zgody i oceny komisji etycznej.” No i mamy problem. Bez wątpienia wbijanie igły w ciało pacjenta jest działaniem medycznym. Tak więc bez zgody tego chorego nie wolno wykonywać takiej czynności.

Bez wątpienia za dziecko odpowiadają rodzice. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że Ministerstwo Zdrowi w przypadku wystąpienia powikłań absolutnie umywa ręce i nie wypłaca żadnych odszkodowań. Mało tego, zwolniło także producenta szczepionki od wypłat odszkodowań. Nie wierzysz, Szanowny Czytelniku? Proszę, pierwszy lepszy przykład: od lat 1950. podawano przymusowo wszystkim dzieciom w Polsce szczepionkę przeciwko polio, skażoną rakotwórczym wirusem SV-40. Robiono to do lat 1980. Od 1960 roku było wiadomym, że szczepionka ta zawiera tego rakotwórczego wirusa. Dlaczego, w rzekomo innym ustroju, kupowaliśmy te same rakotwórcze szczepionki, wzbogacając brzydkiego kapitalistę i PZH – państwowa firma, zgadzał się na to? W 1973 roku w województwie poznańskim po szczepieniu wystąpiła epidemia polio. Do dnia dzisiejszego nie otrzymały te rodziny żadnej specjalnej pomocy. Żadna też z osób, winnych sprowadzenia tej skażonej szczepionki, nie została ukarana chociażby naganą. Żaden minister po 1990 roku, a wiec rzekomej zmianie ustroju, nie próbuje naprawić tamtych krzywd. Tak więc, szanowny Czytelniku, sam musisz siebie zapytać, jakie siły tutaj maczały palce.

To tyle by było na temat łamania Konstytucji i prawa międzynarodowego. Łamanie przepisów prawa karnego poprzez zmuszanie do szczepień zostanie przedstawione w drugiej części. Jak wiadomo, cywilizacja bizantyjska, w przenośni i dosłownie, rozpadła się z powodu nadmiernego rozrostu armii darmozjadów, zwanych urzędnikami. W chwili obecnej Polska, sterowana przez starszych i mądrzejszych, idzie dokładnie tym samym śladem. Armia urzędnicza, liczy prawie jeden milion trzysta tysięcy nic nie robiących ludzi, a armia pracujących budowlańców, prawdziwego motoru gospodarki, uległa zmniejszeniu do poniżej dziewięciuset tysięcy. W sumie, na ok. 15 milionów pracujących, tylko 6 milionów tworzy dochód narodowy. Reszta go konsumuje. Oczywiście, aby tworzyć sobie odpowiednie wynagrodzenie, urzędnik musi uzasadnić swoje istnienie. Armia urzędnicza ma zawsze jeden, niezawodny sposób: tworzy nowe przepisy i ustawy.

Niedawno Biały Dom przyznał się oficjalnie, że szczepienia są wykorzystywane do pobierania materiału genetycznego. Jak pisałem już wcześniej, jedynym powodem pobierania materiału genetycznego populacji jest jego niezbędność przy produkcji broni biologicznej.”

Autor: dr Jerzy Jaśkowski
Dla: „Wolnych Mediów”
Źródło: http://wolnemedia.net/zdrowie/rozpad-panstwa-na-przykladzie-pism-mz-ws-szczepionek-1/

BIBLIOGRAFIA I LEKTURA UZUPEŁNIAJĄCA:

  1. http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.ht

  2. http://www2.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=m4&ms=1&ml=pl&mi=5&mx=0&mt=id&my=48&ma=0890

  3. http://pl.wikipedia.org/wiki/Cezary_Rzemek

  4. http://www.youtube.com/watch?v=gSFJz0ZN4Zs i poprzednie

  5. Dr Jerzy Jaśkowski: Związek szczepień z autyzmem udowodniony!

  6. Dr Jerzy Jaśkowski: Czy czasopisma naukowe z nazwy, szkodzą nauce?

  7. Dr Jerzy Jaśkowski: Dlaczego nie powinno się szczepić dzieci? 3 x 10 Nie! (Część 3.)

  8. Dr Jerzy Jaśkowski: Kolejne dziecko umiera po szczepieniach!

  9. Dr. Jerzy Jaśkowski: Fałszywe flagi – „Zdrowie Publiczne” (Część 2.)

  10. Dr Jerzy Jaśkowski: Dziwna historia szczepionki przeciwko odrze MMR. Dr Andrew Wakefield ma rację – autyzm!!! (Część 5.)

  11. Dr Jerzy Jaśkowski: LEKARZE OSTRZEGAJĄ ! “Chcesz zachorować – szczep się przeciwko grypie. Nie chcesz chorować nie szczep się.” (Czesc III)

  12. Dr Jerzy Jaśkowski: Znajomi króliczka czyli “Flu Forum 2012” pani prof. Lidii Brydak. (Czesc II)

  13. Dr Jerzy Jaśkowski – “Współczesna medycyna” (Cz. III)

  14. http://wolnemedia.net/zdrowie/kolejne-dziecko-umiera-po-szczepieniach/

  15. http://wolnemedia.net/zdrowie/kolejna-kompromitacja-prawa-w-wydaniu-izb-lekarskich-1/

  16. http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=11197&Itemid=53

  17. http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=11461&Itemid=