Susza objęła ponad półtora miliona ha gruntów. Sytuacja jest katastrofalna

Susza objęła ponad półtora miliona ha gruntów. Sytuacja jest katastrofalna

susza w PolsceZmiany klimatu coraz bardziej dają się nam we znaki. Wcale nie chodzi tylko o falę nieznośnych upałów, która trwa w niektórych rejonach kraju od miesiąca. Chodzi m.in. o anomalię El Nino, która w tym roku będzie najpotężniejsza w historii pomiarów. W wyniku El Nino zaburzony jest klimat na całej Ziemi. Na północny-zachód od Wysp Brytyjskich uformował się już jakiś czas temu potężny niż. Jednak nie chłodzi on Europy.

Niż ten stoi cały czas w miejscu, kręci się ruchem obrotowym co powoduje zasysanie gorących i bardzo suchych mas powietrza. Atlantyk przestał „wysyłać” w stronę Europy życiodajne, przynoszące ochłodę niże. Nie chodzi przecież o to, że jest upał, bo upał jest praktycznie każdego lata. Chodzi o to, że Atlantyk przestał już chłodzić Europę swoimi niżami.

Pisałem o tym w poniższym felietonie:
Polsce grozi całkowity paraliż sieci energetycznej! Rząd nas okłamuje!

W konsekwencji, mamy najgorszą od lat suszę. Takie wydarzenie nie miało precedensu we współczesnej historii Polski. Susza trwa tak naprawdę, z pewnymi przerwami, od 2012 roku. Zaś intensywniej zaczęła nam doskwierać już w zeszłym, 2014 roku. Więc nie jest to zjawisko całkowicie nowe, ale trwające już jakiś czas. Mieliśmy ciepłą i suchą zimę, jak i kapryśną, i również suchą wiosnę. Teraz mamy anomalne upały i katastrofalną suszę.

Na domiar złego, rzeki wysychają, nie ma czym chłodzić bloków energetycznych w elektrowniach. Obecnie bloki mają zmniejszoną wydajność ze względu na upały, pracują na granicy bezpieczeństwa. Z tego też powodu, uruchamiane są przestarzałe, zdezelowane bloki energetyczne, które trzymane były w pogotowiu, w uśpieniu. Od początków sierpnia najważniejsze zakłady produkcyjne i fabryki mają zredukowaną moc prądu. Kolejne tysiące korporacji i większych firm same z siebie nakładają reżim energetyczny, polecając pracownikom by oszczędzali prąd.

Susza trwa w rolnictwie i nic nie wskazuje na to, że odpuści. Straty, szczególnie na wschodzie i południu Polski, są ogromne. Wiele roślin wyschło na wiór, co widać nawet w miastach po kolorze i kondycji drzew i trawy. Nawet na zachodzi i północy kraju trwa susza, a plony są gorszej jakości. Żywności może zabraknąć i będziemy musieli ją importować.

O anomalnym zjawisku El Nino poczytać możecie w linku poniżej:
NASA ostrzega przed „Godzillą”. Czeka nas anomalna zima

Autor wstępu: Jarek Kefir Czytaj dalej „Susza objęła ponad półtora miliona ha gruntów. Sytuacja jest katastrofalna”

Jezioro Aralskie to największy kataklizm w dziejach planety. Czy tak będzie wyglądał koniec świata?

Jezioro Aralskie to największy kataklizm w dziejach planety. Czy tak będzie wyglądał koniec świata?

jezioro aralskieZamieszczam relację podróżnika, który zadał sobie trud by pojechać w rejon największej katastrofy ekologicznej w historii Ziemi. Czyli w rejon byłego już Morza (Jeziora) Aralskiego.

Jezioro to było kiedyś czwartym co do wielkości jeziorem na świecie, było obfite w ryby i florę. Jednak z powodu zmiany biegu rzek, jezioro Aralskie przestało być napełniane wodą. Władze barbarzyńskiej Rosji (wtedy ZSRR) zrobiły to z premedytacją, dobrze wiedziały, do czego taki projekt może doprowadzić. Pod tym względem kapitaliści radzieccy (komuniści) byli jeszcze gorsi niż kapitaliści zachodni (neoliberałowie).

Cały tekst jest bardzo smutnym świadectwem tego, jak bujne ekosystemy na powierzchni wiele większej niż powierzchnia Polski, wymarły w tempie kilku dekad niemal zupełnie. Wraz z załamaniem się życia biologicznego, cierpi także gospodarka i sami ludzie. Chorują na straszne choroby, szybko umierają, dzieci rodzą się ze straszliwymi deformacjami genetycznymi. Trwa exodus ludności z tych terenów, kto mógł, to już wyjechał albo planuje to zrobić w najbliższym czasie.

Na dnie byłego jeziora Aralskiego zalegają ogromne ilości soli, ale to nie wszystko. Bowiem znajdują się tam też inne, przemysłowe i rolnicze zanieczyszczenia. Wiatr je rozwiewa i przenosi setki kilometrów dalej. Dzięki temu rejon zapaści ekosystemów stale się rozszerza i obejmuje dużo większy obszar niż same dawne brzegi jeziora aralskiego. Negatywne zmiany, w tym klimatyczne odczuwalne są tysiące kilometrów dalej – w Kazachstanie, Uzbekistanie, Turkmenistanie, Kirgistanie, Tadżykistanie, a nawet w Rosji i Chinach. Czytaj dalej „Jezioro Aralskie to największy kataklizm w dziejach planety. Czy tak będzie wyglądał koniec świata?”