DUCHOWOŚĆ INACZEJ: ROZMOWA Z BOGIEM O DOROSŁYM ŻYCIU

Rozmowa z Bogiem o dorosłości i o życiu na Ziemi

.

Ja:
-Na czym polega życie na planecie, na którą mnie teraz kierujesz?

Wielki Architekt:
Życie dorosłe w społeczeństwie na tej planecie jest proste. Przyzwyczaisz się. Mówisz ludziom, jaki jesteś zmęczony, a oni mówią Ci, jacy to oni są zmęczeni.

Ja:
-A gdybym chciał mówić o tym co dobre, o pasjach, zainteresowaniach, małych codziennych radościach? Nie trzeba od razu mówić o nie wiadomo jakich ważnych tematach, ale o tym, co codziennie pasjonuje, wzrusza, oburza, szokuje i tak dalej.

Wielki Architekt:
-Zapomnij, nazwą Cię jakimś dziwnym i niedostosowanym. Poważny, dorosły człowiek nie rozmawia o takich dziecinnych błahostkach i nie ma czasu na takie bzdury. On jest ciągle zapracowany i zmęczony. No i jest poważny, bardzo poważny. Tak poważny, że aby wstać i żyć, bierze garść antydepresantów, co ukrywa przed znajomymi, bo jak to tak, sukces klasy średniej na psychotropach.

Ja:
-No dobrze, ale w takim razie czemu podczas czasu wolnego człowiek ma się zajmować tylko poważnymi i dołującymi rzeczami, a nie pasjami i tym, o czym przed chwilą mówiłem?

Wielki Architekt:
-Zapomnij o tym. Poważny, dorosły człowiek nie tylko jest stale zapracowany i zmęczony. Ale także nie ma na nic czasu. Zapamiętaj: nie ma na nic czasu. Czas wolny dla samego siebie, lub czas wolny na wspólną wyprawę po pracy za miasto to fanaberia, to dziecinność. Dorosły, poważny człowiek nie tylko ciężko pracuje, ale po pracy zajmuje się dziećmi. To dodatkowy etat, a jeśli tego nie masz, to jesteś Piotrusiem Panem i lekkoduchem, traktującym życie niepoważnie.

Ja:
-Rozumiem, rozumiem, ale pomimo codziennych obowiązków, zawsze jest odrobina czasu dla siebie!

Wielki Architekt:
-I znowu błąd! Jeśli masz choć odrobinę czasu dla siebie, nawet pomimo posiadania ciężkiej pracy i dzieci, to oznacza to, że jesteś niepoważny. Że coś jednak robisz źle. Że coś z Tobą jest nie tak. A nawet jeśli ta odrobina czasu jest, to poważny człowiek wykorzystuje ją na poważne rzeczy. Takie, jak martwienie się obowiązkami, projektami i wskaźnikami sprzedaży w firmie, kryzysem, polityką, czy choćby małżeńskimi kłótniami. O tak, martwienie się jest bardzo ważne! Wręcz zamartwianie się! I narzekanie! Poważny człowiek to także człowiek, który na wszystko narzeka! Bo w pracy szef niewdzięczny i żeruje na niskich pensjach, bo złodzieje w rządzie, bo głupcy w polityce, i w ogóle muzyka w radiu to już nie ta, co kiedyś, a młodzież głupsza niż kiedykolwiek. Zawsze jest się czym martwić i na co narzekać, więc poważny i dorosły człowiek to robi! Radość i szczęście to nie w jego stylu, to dziecinne i niedojrzałe! Poza tym w sklepie jest wciąż tyle niesprzedanego i niewypitego piwa, a w telewizji zawsze jest jakaś telenowela, taniec z gwiazdami czy mecz. Więc jeśli masz choć chwilę wolnego, to by być poważnym i dorosłym człowiekiem, to musisz ją wykorzystać w taki właśnie sposób.

Ja:
-W takim razie co to za życie? Przecież to nie tylko niewolnictwo związane z pracą na etat i z pracą dla społeczeństwa poprzez wychowywanie dzieci. To zwykły marazm! Po co mam tak żyć i w to wchodzić, jak potem nie tylko robi się na dwa etaty, jeden rano a drugi w domu przy dzieciach, ale także traci się wszystko to, co dodaje życiu kolorów?

Wielki Architekt:
-Gratuluję! Więc zyskałeś w wieku trzydziestu paru lat mądrość, którą mają osiemdziesięciolatki! Czytaj dalej „DUCHOWOŚĆ INACZEJ: ROZMOWA Z BOGIEM O DOROSŁYM ŻYCIU”

TY TAKŻE możesz pomóc zakończyć dyktat banków!

Dyktat banków i korporacji: jak walczyć z systemem?

Zdanie z „Małego Księcia”, lektury dla dzieci, którą przynajmniej kilka razy powinien przeczytać każdy.. dorosły, brzmi:

Królowie nie rządzą. Królowie tylko władają. To bankier rządzi, bo ma pieniądze.”

Jak myślisz, gdzie zapadają najważniejsze decyzje doczące Polski? W Warszawie? No nie za bardzo. 😉 W Moskwie czy Berlinie? Też nie. Może więc w Waszyngtonie lub w Nowym Jorku (siedziba ONZ)? Też nie.

Najważniejsze decyzje zapadają w tzw. „Banku Rozrachunków Międzynarodowych” w Bazylei. Jest to praktycznie zupełnie nieznana instytucja. Narzuca ona swoją agendę ekonomiczną (czyli tworzy i modyfikuje zasady ekonomii, tworzy i wygasza tzw. „kryzysy gospodarcze), daje wytyczne bankom narodowym (np. polski NBP czy amerykański FED), kontrolując je.

Każda złotówka, funt, dolar, juan, rubel i tak dalej, które zostały wyemitowane gdzieś na Ziemi, mają „wbudowany” dług. Pieniądz jest z definicji „papierem dłużnym.” Zasady generowania „papierów dłużnych” na ekranach bankowych komputerów zapadają właśnie w tym banku w Bazylei. Nie jest prawdą to, że rządzi ten, kogo nie wolno krytykować. Ludzkie doktryny i normy społeczne zmieniają się przez millenia i będą się ciągle zmieniać, to jest mniej ważne. Ten, kto kontroluje finanse, ten naprawdę rządzi. Ten, kto kontroluje finanse planety (Bank Rozrachunków Międzynarodowych), ten jest prawdziwym i już istniejącym rządem światowym. Choć jeszcze nie jest to rząd, który „zaprezentował się” ludzkości publicznie, to istnieje i działa.

Wszyscy powtarzamy jak mantrę zdanie, że banki rządzą światem. Kto jednak wie, jak temu zaradzić? Główną chęcią bankierów jest likwidacja pieniądza gotówkowego, czyli gotówki. Robi się to powoli i stopniowo, coraz chętniej wprowadzając kolejne ograniczenia na gotówkę. W USA bycie zwolennikiem gotówki jest już oficjalnie „niepoprawne politycznie”. Media w Unii Europejskiej przy każdym zamachu terrorystycznym jak mantrę powtarzają, że zamachowiec używał tylko gotówki, i że gotówka umożliwiła mu zamach. Czytaj dalej „TY TAKŻE możesz pomóc zakończyć dyktat banków!”

Nigdy nie podążaj za tym co narzuca Ci społeczeństwo!

Nigdy nie podążaj za tym co narzuca Ci społeczeństwo!

globalna świadomośćWbrew pozorom wiele zrozumienia dało mi czytanie portali lifestyle’owych. Czytałem tam wiele o problemach mojego pokolenia, pokolenia w wieku 25 – 35 lat. Sam w tym roku kończę 31 lat, ale żyję tak jakbym do swojego pokolenia się zupełnie nie zaliczał. Żyję w społeczeństwie i ze społeczeństwem, ale obok niego – nie daję mu sobie za wiele narzucać.

Nie wiem co to jest sojowe latte, zresztą nigdy bym czegoś takiego nie tknął. Jeśli piję kawę, to sypaną, siekierę, bez mleka, bez cukru i innych świństw. Gorzką jak cholera. Każda inna kawa wydaje mi się pedalska. Nie słucham coraz bardziej i bardziej niszowych i wyszukanych kapel (a przecież rock i metal to najbardziej popularna muzyka mainstremowa – ot, sprzeczność). Słucham albo ciężkie, apokaliptyczne techno, albo muzykę spokojną, romantyczną i podniosłą typu new age, chillout, space-ambient itp.

Wokół mnie trwa festiwal wieczorów kawalerskich i panieńskich, ślubów, galimatias porodów, czy szaleństwo parapetówek na które nie zaproszono najważniejszego gościa – przedstawiciela banku.. Ach ten cynizm. Widzę jak moje pokolenie tatusieje, kapcieje, dziadzieje. Dawne szalone krejzolki czy dawni ekscentryczni kumple teraz nie mają czasu i siły dosłownie na nic, żaden żart ich nie śmieszy, a wszystko oburza i wywołuje ból dupy.

Zero humoru, dystansu, luzu, tej wspaniałej dziecięcej radości, tego szaleństwa i hardcoru. Kiedyś można było z nimi pogadać o kontrowersjach, poszaleć, opowiedzieć jakiś chamski kawał. Dziś nic ich nie śmieszy, nie raduje, tylko ten grymas bólu na twarzy, wieczne rozdrażnienie i święte oburzenie. Oni mówią że teraz żyją na serio, i w pewnym sensie mają rację. Ja mówię że oni umarli za życia, i w pewnym sensie też mam rację.

zmiana życiaCzytanie różnych artykułów o problemach, bolączkach i rozterkach mojego pokolenia naprawdę wiele mi dało. Dało mi to o wiele więcej niż często wydumane teorie ezoteryczne, które w wielu wypadkach są nie do udowodnienia i nie do wcielenia w życie. To jest najważniejszy kompas który zawsze doprowadzi Cię do celu, gdy zastanawiasz się nad jakąś teorią ezoteryczną i każdą inną – JAKI DAJE ONA EFEKT I CZY DA SIĘ JĄ WCIELIĆ W ŻYCIE? Nic Ci nie da wiedza ezoteryczna, jeśli nie podeprzesz ją wiedzą o życiu realnym. Trzeba połączyć te oba źródła wiedzy.

Bowiem co Ci da czytanie kolejnej i kolejnej wydumanej teorii, jak przyjdzie jakaś kobieta której jedyne hobby to seriale, zakupy i plotki, owinie Cię wokół paluszka? A po ślubie, kredytach i urodzeniu dzieci zagoni Cię do roboty na dwa etaty? Gdzie ani na medytację, ani na książkę ani na seks nie będziesz miał nawet chwili czasu? Potrzebna jest nam wiedza o życiu jak i świadomość, że oficjalnie proponowane rozwiązania społeczne, oficjalne recepty na życie, nie działają. Ale mogą wręcz przynieść ogrom cierpienia, zła i trwale zahamować dalszy rozwój.

życieMoja recepta polega na poznaniu jak działa system, a nie jest to wiedza przyjemna dla psychiki. Powinieneś też rozpoznać które wartości, cele i priorytety są autentycznie Twoje (Twojej duszy), a które są syntetycznym tworem narzuconym przez rodzinę czy społeczeństwo. Nigdy nie podążaj za tym, co zostało Ci narzucone. Gdyż prowadzi to do cierpienia, nieszczęścia, niespełnienia, ciężkich chorób i bardzo często przedwczesnej śmierci. Dusza wykończona codziennym kieratem i zupełnym brakiem samorealizacji szybciej będzie chciała podjąć decyzję o śmierci i kolejnej inkarnacji.

Najważniejsze jest jednak to, że w pewnym momencie powinieneś przełączyć swoją percepcję na „tryb wyjebane„. Powinieneś znać tę wiedzę ale tak, by nie zatruła Ci ona życia i nie zniszczyła Twoich relacji. Od pewnego czasu to powtarzam – trzeba żyć, kochać i doświadczać pomimo wiedzy jaki jest ten świat, pomimo wszystko. Nie ma innej drogi. Można a nawet trzeba zrezygnować z tych propozycji życiowych i doświadczeń, o których wiesz, że na pewno byś ich nie udźwignął. Jest to wyjście, które ja nazywam „Hikikomori w wersji lifestyle„, choć ta nazwa jest trochę błędna.

miłośćAle droga całkowitej rezygnacji jest tak samo niszcząca, jak droga całkowitego oddania swego losu w ręce katów – czyli rodziny, społeczeństwa, ideologii, religii. „Tryb wyjebane” dotyczy przede wszystkim ideologii, religii, newsów i informacji, wiadomości o katastrofach, chęci posiadania racji, osądzania i oceniania, pogardy, wywyższania się, niechęci i nienawiści. Ideologie i religie to homeostaty / wahadła, czyli żyjące swoim życiem świadomości zbiorowe.

Są one z natury wampirami, ale nie tylko. Bo jak raz cię „zahaczą„, to będą prowadzić od jednej nieprzyjemności życiowej do drugiej. Mają one potężną moc kreacji przyszłości. Newsy, informacje, wiadomości o katastrofach, teorie spiskowe – są ekstremalnie destrukcyjnymi wahadłami. Odciąć należy się od nich teraz, natychmiast. Nad tym nie ma absolutnie żadnej dyskusji. Czy naprawdę uważasz że masz prawo do posiadania racji, do oceniania i osądzania? Przecież nie znamy nawet 1% prawdy, tak nasze postrzeganie jest zniekształcone. Daj innym ludziom żyć tak jak chcą, choćby to był żywot według Ciebie destrukcyjny i mało treściwy.

No i chęć posiadania racji jest zła z zasady, to od niej bierze się fanatyzm, nietolerancja, „ewangelizowanie” na siłę, nieporozumienia. Ocenianie, osądzanie jak i pogarda czy wywyższanie się generuje zaburzenia równowagi przestrzeni, więc wywyższający się delikwent uważający się za Bóg wie co, zaraz dostaje życiowego prztyczka w nos, np od zapijaczonego żula. Niechęć i jej pochodna, nienawiść, są odczuciami chyba najbardziej zasilającymi system. Stąd elity tworzą podziały we wszelkich dziedzinach życia – ideologie, religie, wierności, drużyny sportowe itp itd.

Popatrzcie na poniższy obrazek. No niestety ale tak to wygląda. Jedyne co można zrobić to odciąć się, zupełnie, by przestać być baterią zasilającą system. Gdy nie dotyczy Cię to zbiorowe szaleństwo, to od razu pół tony ciężaru lżej na duszy:

duchowośćFaceci w wieku 18 – 35, czytajcie portale kobiece i… uważajcie. To kopalnia wiedzy o życiu, której rodzina i ciotki klotki namawiające Was do rodzicielstwa, nigdy Wam nie powiedzą.. Popatrzcie na cytat kobiety z poniższego felietonu – jej seksu nie brakuje, bo ona ma coś co dla niej jest najważniejsze – dziecko. Jest naprawdę wiele kobiet, którym wystarczy miesiąc seksu, potem zapłodnienie, szybki ślub. Facet zrobił swoje, zagoniony do roboty na dwa etaty, więc seks już się nie liczy, nie istnieje.

Facet usidlony i nie ma się co starać. Staranie się o faceta, o związek, o podgrzewanie temperatury w nim – to duży wydatek energii dla organizmu. A natura ma jedno najważniejsze zadanie: oszczędzać energię za wszelką cenę. Związane jest to z „mentalnością niedoboru” charakteryzującą naszą planetę. Skoro „nie starczy dla wszystkich„, to trzeba rywalizować, konkurować, grać nieczysto, niszczyć innych, iść po trupach do celu. Wszystkie ludzkie systemy (kapitalizm, hierarchizm, rywalizacja, konkurencja, polityka, monogamia, purytanizm, patriarchat), a więc doktryny rdzenia cywilizacji, są bezpośrednią pochodną mentalności niedoboru.

Wyjście jest jedno.. stać się generatorem energii zamiast tym oszczędzającym i podkradającym jak większość. Ale to istna kwadratura koła z tym jest. I nie jest to na zawołanie. Inne wyjście to przepracowanie swoich samczych lęków i kompleksów. Związane są one właśnie z powyższymi doktrynami rdzenia cywilizacji. Jeśli zazdrościsz, jesteś zaborczy, chcesz mieć drugą osobę na własność, zakazujesz, nakazujesz – to przyciągasz takie właśnie kobiety. Podobne przyciąga podobne. Gdy uda Ci się wejść wyżej – wtedy będziesz dla nich niewidzialny. Wtedy wielu ludzi z Twojego życia, obojga płci – po prostu odejdzie.

Mężczyzna bez seksu umiera i to dosłownie, nie w przenośni. Seks i dobre emocje ze związku są baterią zasilającą mężczyznę. Gdy tego brakuje, zaczyna się umieranie – depresje, nerwice, choroby autoimmunologiczne, nałogi, zawały, udary, cukrzyce itp itd. Kobieta ma inne, znacznie potężniejsze źródło zasilania, czyli instynkt macierzyński. Jest to energia o sile nuklearnej. Wiele kobiet w tym całym domowym kieracie dzieci, kredytów, rachunków, czuje się autentycznie dobrze. Mężczyźni są w zdecydowanej większości pozbawieni instynktu ojcowskiego, więc tego źródła zasilania nie ma. Mężczyznę zasilają seks, dobre emocje w związku, hobby, pasje, samorealizacja.

Cytuję: „Ochota na seks w każdym razie mija, jak ręką odjął. Ale nieważne. Jesteście razem, ciche porozumienie między wami. Kładziecie się zmęczeni obok siebie. Wtulasz się w jego szyję, on gładzi cię po włosach. „Rano pojadę do przychodni z małym. Wezmę zwolnienie, bo ty masz teraz trudniej w pracy” – mówi. „Zrobię zakupy” – odpowiadasz. „To kup coś na rosół, zrobię dzieciom” – mówi on, bo jak chore, to rosół najlepszy. „A wiesz, jak wyzdrowieją, to odstawimy ich do dziadków, pójdziemy może do kina?”. No pewnie, świetny pomysł – mówisz już prawie przez sen.

I wcale seksu nie brakuje!

Zaraz znajdzie się tłum krytyków, który stwierdzi: co to za życie! Beznadzieja, on cię zostawi! Jesteś kwoką, znajdzie sobie młodszą. Albo: zachowujecie się jak stare dziady, tylko praca i praca, zero spontanu. Dno. Pewnie dorobkiewicze, kredyty spłacają, tylko współczuć.

Tymczasem ty wiesz, że to nieważne. Bo wiesz, że masz na kogo liczyć, że seks to w tym wszystkim tylko jeden z elementów i już nie najważniejszy. Już zbudował, co miał zbudować, teraz liczy się coś więcej.”
DALEJ: http://foch.pl/foch/1,139430,18594231,seks-kobiety-40-letniej-gdy-masz-dzieci-i-psa.html

Gdyby większość społeczeństwa miała rację, to mielibyśmy raj na Ziemi. Mamy za to nieustające wojny, konflikty, rzezie, przestępstwa, zdrady, biedę, nienawiść, i kolejne i kolejne pokolenia, które odeszły w poczuciu straconej szansy życiowej. Wchodząc w dorosłe życie pamiętaj, że są więzy, których nie da się przeciąć do końca życia. Zawiązuj je, wchodź w system, płódź dzieci, bierz kredyty – ale tylko i wyłącznie wtedy, gdy wiesz że te więzy nie staną się dla Ciebie kajdanami, więzieniem bez ścian. Poniższy obrazek pochodzi z popularnego blogu Pokolenie Ikea:

relacje damsko męskieAutor: Jarek Kefir Czytaj dalej „Nigdy nie podążaj za tym co narzuca Ci społeczeństwo!”

Wolność i możliwość wyboru to najważniejsze wartości na Ziemi

Wolność i możliwość wyboru to najważniejsze wartości na Ziemi

wolnośćPisałem już w kilku artykułach o tym, czym jest wg mnie wolność, świadomość że alternatywy i inne wyjścia istnieją, i czym jest wg mnie wybór. I dlaczego tak ważne one są. Cały świat i całe społeczeństwo są tak skonstruowane, by: odbierać Ci wolność, by sprawiać wrażenie że alternatyw i innych wyjść nie ma, że nie masz wyboru. że musisz grać w gry społeczeństwa i koniec.

Według teorii ezoterycznej, społeczeństwo to samoświadomy organizm stworzony z myśli milionów połączonych umysłów, żyjący własnym życiem. To logiczne że taki twór posiadający samoświadomość dba o swoje interesy i ich strzeże. Ale ważniejsze jest pytanie, czy to co chce społeczeństwo, jest zgodne z tym, co chcesz Ty? Jeśli naprawdę jest zgodne – to wchodź w ten system. Są ludzie którzy w tym systemie czują się jak ryby w wodzie. Biorą od życia dokładnie to czego chcą, wszystko co istnieje mają na pstryknięcie palcem, nie boją się niczego. Umownie nazywam ich ekstrawertykami, choć wiem że to nie jest ścisłe i w 100% odpowiadające prawdzie. Ale są też ludzie mniej lub bardziej poranieni, dla których niektóre recepty na życie proponowane przez społeczeństwo oznaczałyby piekło na Ziemi. To z ich perspektywy piszę.

Ludzi którzy w systemie czują się jak ryby w wodzie jest mniejszość. Cele większości ludzi kolidują z tym, co wytycza społeczeństwo. Powód jest jeden – wartości społeczeństwa nie są kompatybilne z rzeczywistością, z realiami XXI wieku. Żyjemy w czasie spektakularnej destabilizacji i rozpadu systemów które przez tysiąclecia zapewniały jako taką stabilność. Systemy religijne, ekonomiczne, polityczne, ideologiczne, społeczne (MPP – monogamia, purytanizm, patriarchat) upadają lub już upadły.

Dzięki dostępowi do wiedzy całej planety, jak nigdy widać ich nieaktualność. Dawniej jeszcze jako tako trzymało się to w ryzach, bo ofiary tych systemów którym życie się nie ułożyło, milczały. Dziś jest internet gdzie anonimowo można się wyżalić, że w życiu nie wyszło, bo realizowaliśmy cudze, nie nasze cele i wartości. Ale wróćmy na chwilę do tego, czym jest w mojej opinii wolność.

Wolność to możliwość wyboru. Wolność to świadomość tego że istnieją inne wyjścia i alternatywy. Wolność to świadomość że masz przynajmniej o jedno wyjście więcej niż myślisz. A najczęściej masz ich o wiele, wiele więcej, choć cały świat próbuje Cię przekonać, że tak nie jest. Wojciech Eichelberger, polski psycholog, wypowiedział zdanie które jest jednym z najbardziej mądrych przysłów jakie zna historia całej planety: „Cnota jest tam, gdzie jest wybór„.

Wszystko co piękne, wzniosłe, boskie, dobre, przyjemne – jest tam, gdzie jest wybór i wolność. Jest tam, gdzie człowiek nie jest ograniczany, gdy wie że ma inne wyjścia, gdy ma świadomość że nic nieodwracalnego go nie krępuje. Porównaj stan zakochanych którzy nie chcą zamykać partnera w złotej klatce z tymi, którzy to robią, którzy zazdroszczą, kontrolują, osądzają. Porównaj stan osób w wolnym związku ze stanem małżeństwa z 10-letnim stażem z kredytami, dziećmi, obowiązkami i milionami innych codziennych, szarych lub wręcz traumatycznych zajęć.

O ograniczeniach możliwości wyboru związanych ze społecznymi rolami, pisałem w linku poniżej:
Związek może być rajem ale może być i piekłem.. Jak postępować?

Życie jest sztuką wyboru. Nie demonizuję tych którzy chcą się sprawdzić w systemie, w społeczeństwie i rzucają się w jego pełny wir. Być może Tobie jest pisana właśnie taka, społeczna droga. Ale chciałbym byś wybierał mądrze i świadomie, nie ponaglany przez nikogo. Byś wiedział że są inne alternatywy i że wszystko ma swoje konsekwencje, także te negatywne. Nie ma nic gorszego niż wybranie nie swojej drogi życiowej, bo inni nas do tego zmuszali. Często po takim narzuconym wyborze pojawia się nerwica, depresja, choroba ciała (fizyczna), nałóg, czy wręcz przedwczesna śmierć.. Tak, to są te prawa wszechświata o których piszę. Dodam jeszcze jeden cytat:

Cytat: „Egoizm nie polega na tym, że żyje się tak, jak się chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy.”
~Oscar Wilde

A ja mam jeszcze jedno do dodania. Egoizm jest wtedy jeśli narzucasz komuś swoją wizję szczęścia. Czyli wtedy, gdy dana osoba nie chce robić tego co Ty, gdy nie chce układać swojego życia tak jak Ty chcesz czy tak jak społeczeństwo żąda. Więc nazywasz ją egoistą by wymusić w niej zmianę zachowań / poglądów. I to jest właśnie egoizm. To jest bardzo paradoksalne – egoiści zarzucają Ci egoizm, ponieważ nie chcesz robić to co oni sobie wymyślili.

A jaka jest najlepsza droga? Przede wszystkim zaakceptowanie świata i społeczeństwa takich jakie są – z ich zakłamaniem, purytańską dulszczyzną, tkwieniem w zbiorowej psychozie, stanem półsnu. I najważniejsze – nie próbować tego zmieniać. Pisać o tym można, ale bez negatywnych emocji i bez chęci by inni zmienili się. Bo to niemożliwe. Zamiast koncentrować się na tym co złe, zakłamane – docenić codzienne radości, także te małe, i pielęgnować je. I kilka innych rzeczy które opisywałem, a które może wcielić w życie dosłownie każdy.

Dalej: jak wybierać to, co jest nasze, przy czym nie chodzi tylko o rzeczy? Pierwsza i najważniejsze sprawa – przeczucie. Druga – gdy wybierasz coś „nie swojego” co nie jest Ci przeznaczone – odczuwasz swoisty dyskomfort i musisz się logicznie przekonywać. To bardzo niedobrze gdy musisz używać logicznych argumentów do wybrania czegokolwiek w życiu. Jeśli coś naprawdę jest Ci pisane, nie będziesz musiał tego robić – bo będziesz to czuł od początku, bez logiki.. Tego nie da się racjonalnie wytłumaczyć w żaden sposób, ale to się sprawdza.

I jeszcze jedno.. Wybór – zawsze masz wybór. Chyba że świadomie pozbawisz się wyboru wybierając nie to co Ci przeznaczone.. Jak nie za pierwszym, to za trzecim czy dziesiątym a nawet dwudziestym razem otrzymasz to czego pragniesz. Jeśli znasz prawa wszechświata i je stosujesz – to szybciej niż później. I raczej nie pozbawiaj się możliwości wyboru i manewru grając w społeczne gry. Lepiej z czegoś zrezygnować niż potem do końca swych dni żałować że źle się wybrało i że nie można odejść.. Nie popełniajmy błędów rodziców – nasze pokolenie ma wiedzę całej planety w zasięgu kilku kliknięć myszką.

Cytuję: „Najbardziej jaskrawym i prostym przykładem, a jednocześnie treningiem zdolności określania swoich celów, jest wyszukiwanie niezbędnej odzieży. Przypomnij sobie, czy bywały wypadki, kiedy w zasadzie kupowałeś odpowiednią rzecz, a potem okazywało się, że przestaje Ci się ona podobać, nie pasuje na Ciebie albo ma jakiś feler. A czy zdarzało się, że ujrzałeś rzecz, od razu bez wahania ją kupiłeś i jesteś z niej zadowolony do dziś? Różnica między tymi rzeczami polega na tym, że pierwsza z nich jest obca, a druga – Twoja.

Pierwsza rzecz, która wydawała Ci się atrakcyjna, była przeznaczona dla innego człowieka.Możliwe, że zobaczyłeś ją u znajomego lub na manekinie. Jeżeli rzecz dobrze wygląda na innych, to jeszcze nie znaczy, że będzie Ci w niej do twarzy. Przy czym nie świadczy to o niedoskonałościach Twojego ciała, tylko o jego zaletach.Źle byłoby być manekinem, na którym wszystko dobrze leży. Silne wrażenie wywołuje nie ogólnie przyjęte piękno, a umiejętnie podkreślona indywidualność.

Zdaję sobie sprawę, że wszystko to wiedziałeś i beze mnie. Lecz długo chodzisz po sklepach i męczysz się, nie wiedząc, co kupić. Nie pomaga nawet znajomość fasonów, wyczucie mody, nawet dobry gust. Po długich poszukiwaniach i tak nie jesteś w pełni zadowolony z rzeczy, którą nabyłeś. Aby zawsze znajdować właśnie to, czego potrzebujesz, musisz nauczyć się odróżniać swoje rzeczy od cudzych. Jak to się robi? Nie uwierzysz, jakie to łatwe!

Po pierwsze, niech Cię nie męczy kwestia wyboru. To ewidentnie zakłóca równowagę. Im bardziej się stresujesz z tego powodu, tym gorszy będzie efekt. Nie ma sensu długo oglądać rzeczy i analizować ich wad i zalet. Umysł nie powinien brać udziału w wyborze, bo on i jego myśli to nie Ty, tylko nalot wahadeł. Po prostu chodź i oglądaj, o niczym nie myśląc, jakbyś był na wystawie.

Najpierw wyrób sobie ogólne zdanie o tym, co chciałbyś nabyć. Wcale nie musisz określać szczegółów. Jedynym opisem powinien być rodzaj odzieży. Na przykład jeżeli potrzebujesz płaszcza, postaw sobie cel – wybrać płaszcz, bez innych zbędnych warunków.

Niech rzecz wybiera Twoja dusza – jest ona znacznie bliższa tego, kim jesteś w istocie. Nie pominie ona ani jednego szczegółu i na pewno w porę wskaże właściwą rzecz. Dowiesz się o tym, jak tylko wśród mnóstwa rzeczy ujrzysz, a raczej poczujesz tę, która wzbudza szczególną sympatię.

Jeszcze raz podkreślam: nie trzeba analizować powodów, dla których dana rzecz wyda Ci się sympatyczna. Po prostu Ci się podoba i tyle. Można o niej powiedzieć: „Tego było mi trzeba”. Kup ją bez zastanowienia.Nawet jeżeli już długo szukasz i nie możesz znaleźć, nie zniechęcaj się – Twoja rzecz na pewno jest w jakimś sklepie. Jak nie w trzecim, to w dziesiątym.”
~Vadim Zeland

Poniżej lista nowych wpisów z kategorii: „Świadomość, wiedza ukrywana, tajniki psychologii, relacje i emocje oraz rozwój osobisty i duchowy„. Są to najnowsze wpisy, opisuję w nich prawa wszechświata i moją przygodę z ich poznawaniem i stosowaniem::)
https://atomic-temporary-22196433.wpcomstaging.com/strony-linki/swiadomosc-nowe/

Autor: Jarek Kefir Czytaj dalej „Wolność i możliwość wyboru to najważniejsze wartości na Ziemi”

JESTEŚMY KOLONIĄ BANKÓW I KORPORACJI KTÓRE ROBIĄ Z NAS EKONOMICZNYCH NIEWOLNIKÓW!

Polska jest rajem dla bankierów i korporacji. Jesteśmy zniewoleni ekonomicznie, ale rzadko się o tym mówi. Nie tylko jesteśmy zasobnikiem taniej, wręcz niewolniczej siły roboczej. Banki i korporacje eksploatują nas na potęgę. Wyprowadzają z Polski kilkadziesiąt miliardów dolarów rocznie. I dzieje się to zupełnie w świetle prawa, bo tym bogatym wolno więcej.

Ryszard Petru przed nastaniem kryzysu gospodarczego zachęcał Polaków do brania kredytów we franku szwajcarskim. Swój kredyt szybko przewalutował. Zaś miliony ludzi zostało z kredytami, których mogą nie spłacić przez całe życie.

Kredyty frankowe są jednym wielkim oszustwem, tak samo jak i cała światowa ekonomia. Zapraszam do obejrzenia ponad godzinnego filmu o problemie kredytów we frankach.

Naszym wrogiem są elity zabierające 99% i nie uczestniczące w kosztach funkcjonowania państwa. Jednym z elementów tzw. planu Balcerowicza było wprowadzenie stałego kursu dolara w stosunku do złotego, w relacji 1 dolar to 9500 starych złotych. Stały kurs utrzymywano przez prawie półtora roku również na mocy porozumienia z MFW.

Potem zmieniono to na sztywny kurs w wysokości 1 euro = około 4 złote, i trwa to do dziś. Jest to tak skrajne tabu, że nikt o tym nie mówi, łącznie z obecnym rządem, który jest jaki jest, ale po 27 latach wziął się za naprawianie kraju. To jest przyczyna tego, że ceny mamy takie jak na zachodzie, zaś ze względu na wartość złotówki płace mamy jak na wschodzie. Pisałem o tym szerzej w poniższym artykule:
Czemu zarabiamy 4x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest szokująca bo to manipulacja elit!

ekonomia i gospodarka

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:

Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://atomic-temporary-22196433.wpcomstaging.com/wsparcie/