Reklamy

Tag: lewica

NADCHODZI PRAWDZIWE ODRODZENIE EUROPY!

Uważamy, że demokracja jest czymś dobrym i niezbędnym. I absolutnie nie chcemy tego przekonania (być może całkowicie mylnego) weryfikować i poddawać analizie.

Uznajemy że tak po prostu jest i koniec. A priori.

A może wcale tak nie jest? Może jest zupełnie inaczej? Czym się różni demokracja od autorytaryzmu? Przecież obecnie mamy „miękki autorytaryzm” pod płaszczykiem demokracji. Owszem, przepracowaliśmy jako zbiorowość pewne historyczne lekcje. Jesteśmy łagodniejsi. W wojnach zabijamy „tylko” 11 milionów Irakijczyków, Syryjczyków, Afgańczyków itp itd przez 20 lat, a nie 100 milionów ludzi w ciągu 6 lat. Nie budujemy już obozów. Nie ma kary śmierci. Ludzie nie giną bez śladu (nie licząc oczywiście jednostkowych przypadków – Lepper i Petelicki w Polsce, Epstein w USA).

.

No, zawsze to jakiś postęp, jakże jestem szczęśliwy z tej mniejszej hekatomby ofiar, niż w latach 1914 – 1956! Jakże się rozwinęliśmy i jakże staliśmy się empatyczniejsi 😀 (Ironia, jakby co). Kojarzymy demokrację (być może mylnie) z szeregiem pozytywnych pojęć i osiągnięć ludzkości. Takich jak prawa człowieka, humanitaryzm, równość, świeckość państwa, neutralność ideologiczną państwa, i tak dalej. Ale demokracja może przybierać formy autorytarne (USA, Unia Europejska) lub formy totalitarne (Rosja, Korea Północna, Chiny), jak i formy upadłe (Wiele krajów Afryki, Indie, Indonezja, niektóre kraje Bliskiego Wschodu).

A co, jeśli demokracja nie gwarantuje żadnego z tych powyższych pojęć i osiągnięć ludzkości, i może w każdej chwili je znieść?

Czy to jest zasługa demokracji, że się rozwinęliśmy i jesteśmy lepsi niż nasi barbarzyńscy ojcowie i dziadowie, czy raczej tysięcy innych procesów społecznych, gospodarczych, technologicznych, cywilizacyjnych i tak dalej? Obecnie jako zbiorowość powoli porzucamy demokrację liberalną i ewoluujemy w kierunku prawicowego systemu hybrydowego, między demokracją a autorytaryzmem. Czy bez demokracji dałoby się obejść? Czytaj dalej „NADCHODZI PRAWDZIWE ODRODZENIE EUROPY!”

Reklamy
Reklamy

OLGA TOKARCZUK: WOLNOMYŚLICIEL CZY POLITYK!?

Spontaniczne, wolne myśli o Oldze Tokarczuk

Stwierdziłam, że przez większą część mojego życia aż do roku zeszłego, skupiałam się bardziej na systemach i ideologiach, w skrócie na epitetach, przymiotnikach, ocenach, nazwach, czyli nie na samych faktach, ale na tym w jaki sposób te fakty segregować, porządkować, układać i oceniać. Skupiałam się więc na ulubionej rozrywce umysłu, który lubuje się w różnorodności narracji wydarzeń. Dzięki bowiem różnorakim interpretacjom i narracjom – czyli korzystaniem z ocen, epitetów, przymiotników i przydawek, pojawia się różnorodność emocji. Która z kolei sprawia, że życie jest ciekawe i wciągające. Nudziło mnie dociekanie czy faktycznie coś się wydarzyło. Wolałam historię – „his story” – czyli swoją historię wymyślać do tych faktów, bo jest to praca twórcza, uruchamiająca serotoninę, dopaminę etc.

Dziś wzięłam notes i zaczęłam pisać coś co mnie zupełnie zaskoczyło, bo jak wiesz piszę zawsze bez planu i samo się układa. Napisałam: Jest niedziela godzina 18:56. W oddali słychać dźwięk włączonej pralki, otula mnie światło choinki z neonowymi lampkami, czuję zamyślenie. Czemu teraz po wielu latach pisania skupiam się nie na opisie jakiś wielkich idei i odkryć, tylko na tym co się dzieje tu i teraz – na faktach.

No i tak piszę dalej i dalej. I doszło do mnie, że w danym momencie może się wydarzyć tylko jeden fakt, czyli rzeczywistość jest jedna w danej chwili. Oczywiście za chwilę może się zmienić. Za chwilę zamiast siedzieć mogę wstać. Podobnie z faktami historycznymi – są one konkretne – albo kogoś zabijasz albo nie. Albo jesteś agresorem zabójcą albo ofiarą zabójcą – oczywiście – może być jednocześnie dwóch agresorów czy dwie ofiary. Ale w momencie zabijania masz jedną motywację, myśl, odczucie – nie można mieć jednocześnie dwóch sprzecznych emocji, myśli, odczuć. Jasne za chwilę może się to zmienić, ale w danym momencie dzieje się zawsze tylko jedna rzecz.

Często rzeczywiście próbujemy walczyć z realiami, albo ich nie widzimy, bo zasłania nam wiedzenie, nasza ideologia, system wierzeń etc., czyli epitety i interpretacje. W odniesieniu do Olgi Tokarczuk, pewnie ma rację, bo jak w każdej wojnie są Polacy, którzy faktycznie zabijali nie tylko ze strachu – jako ofiary – ale także ze zwykłego zła w sobie. Jednak jest wielką niesprawiedliwością kłaść nacisk na ten ułamek prawdziwych skurczybyków. I teraz wracając do faktów: Rzeczywistość jest taka, że większość Polaków zachowywała się w porządku i nieagresywnie. Większość Polaków była ofiarami, a nie agresorami.

Czytając książkę Tokarczuk i nie umniejszając jej talentu – bo moim zdaniem go ma – widzę, że skupia się wciąż na mniejszościach, wyjątkach, odszczepieńcach, dziwakach, na ludziach z marginesu wszelakiego – jak to pisze – osobliwościach. Podobnie też mówi o zbiorowościach – np społeczności Polskiej podkreślając wyjątki i uwypuklając je. A jak wiadomo, wyjątki są i zawsze były. Jednak w badaniach socjologicznych patrzymy na przeciętność. A odchylenia od normy – czyli Polacy, którzy zabijali jak i Polacy którzy heroicznie tracili życie dla innych, są na krzywej Gaussa wskazani jako odchylenia. Czytaj dalej „OLGA TOKARCZUK: WOLNOMYŚLICIEL CZY POLITYK!?”

ZAGADKA KONSETWATYZMU I LIBERALIZMU

Jesteś lewicowcem czy prawicowcem?

Liberalizm jest dobry dla jednostki, szczególnie mądrej, ale niszczy porządek społeczny. Konsetwatyzm jest dobry dla społeczeństwa, ale dławi indywidualizm jednostki. Ot cała tajemnica. 😉

My jako ludzie mamy w sobie te dwa przeciwieństwa. To są skrajności, które spotykają się w naszym umyśle i sercu, jak i w polityce i w społeczeństwie. Doświadczenie historyczne pokazało nam, że źle się dzieje, jeśli bezkrytycznie hołdujemy którejś z tych skrajności. Dotyczy to i jednostki i społeczeństwa.

Ale ludzie lubią skrajności. Skrajne emocje, skrajnych polityków, skrajne idee. Byle się coś działo. Dla wielu ludzi spokój i takie wewnętrzne wyśrodkowanie jest nudne.

Z drugiej jednak strony

Czytaj dalej „ZAGADKA KONSETWATYZMU I LIBERALIZMU”

CZY ELITY WIERZĄ W SWOJE IDEAŁY? PRZYKŁAD SYLWII SPUREK

Sylwia Spurek z partii Lewica jest weganką o lewicowo-liberalnych poglądach. Broni ona zapalczywie praw zwierząt. Uważa, że nie powinniśmy w ogóle jeść mięsa, że jest ono zbyt drogie. Promuje radykalną formę wegetarianizmu, czyli weganizm. Jest to dieta oparta tylko na składnikach roślinnych, bo przy produkcji tych zwierzęcych te zwierzęta bardzo cierpią. A na to Sylwia Spurek jest wyczulona.

.

Nie chcę i nie będę teraz kwestionować tego, że zwierzęta hodowlane cierpią katusze. Bo jest to prawda, a wynika to z logiki kapitalizmu, czyli systemu nastawionemu na zysk za wszelką cenę.

Teraz jednak chciałbym przedstawić Ci coś, co jest i straszne, i śmieszne. Bowiem pani Sylwia została nakryta na noszeniu paska ze zwierzęcej skóry.

Co zrozumiałe, zwierzę z którego zrobiono ten pasek musiało cierpieć, więc jest to niezgodne z filozofią weganizmu jak i z poglądami, które rzekomo wyznaje Sylwia Spurek. Czytaj dalej „CZY ELITY WIERZĄ W SWOJE IDEAŁY? PRZYKŁAD SYLWII SPUREK”

TRWA OSTATECZNY UPADEK DEMOKRACJI. POZNAJ PRZYCZYNY [VIDEO]

O tym, jak lud wydziera władzę elitom i kaście eksperckiej

Zapraszam Cię na szczegółową analizę odnośnie trwającego upadku systemu demokracji liberalnej jak i tego, że rządy wielu krajów powędrowały w ręce tak zwanych populistów.

Tak na marginesie, polecam mój suchar (dowcip) w temacie: 😉

-Skoro dbanie o interes społeczeństwa nazywa się populizm, to jak nazywa się dbanie o interes biznesu, korporacji i elit?
-No jak?
-Liberalizm.

.

Marsz prawicy przez świat, populiści u steru władzy, PiS, Orban, Trump, Brexit, i inne zjawiska spędzają sen z powiek tym, którzy chcą to wszystko przytrzymać w ryzach. Okazuje się, że Fukuyama się mylił, bo teraz ludzie chcą czegoś innego. No jak na złość (liberalnym) rodzicom chcą odmrozić sobie uszy i nie ubrać na głowę czapki w postaci ich ideologii i modelu postrzegania świata. Nosz jak to tak można, tylko my, liberały, mamy rację, tylko my mamy prawo do definiowania pojęcia normalności jak i do ustalania norm społecznych!

A jednak. To się dzieje. Jak tutaj nie zwariować? 😉 Lewica walczy z prawicą, prawica walczy z lewicą. Zaś tym, co są pośrodku (PiSowym symetrystom, platformiano i klaso-średnio centrystom) obrywa się natomiast od każdego. No jak to tak, nie stanąć w ogóle po żadnej ze stron?! My tu tak walczymy o sprawę jedynie lepszą, flaki z siebie wypruwamy, obrywamy od „tych złych”, a Ty nie stajesz po żadnej ze stron?! Trochę trzeźwego spojrzenia na to zjawisko rzuca prezes Warsaw Enterprise Institute, pan Tomasz Wróblewski. W swoim podcaście tłumaczy on zachodzące zmiany i ich prawdziwą, choć ukrywaną naturę. Dlaczego w debacie publicznej tego się nie porusza?

Mowa jest tam o zawiedzionych nadziejach, wykluczeniu wielu grup społecznych z decydowania o losie kraju, oderwania elit od problemów zwykłych ludzi, czy w końcu o tym, że liberałowie tak naprawdę skupiają się na kilku mniejszościach, a reszty społeczeństwa nienawidzą.

Czytaj dalej „TRWA OSTATECZNY UPADEK DEMOKRACJI. POZNAJ PRZYCZYNY [VIDEO]”

SZAŁ POLITYKI i WYZWOLENIE SIĘ Z SYSTEMU

O polityce i ideach inaczej..

Marsze, manifestacje protesty.. Ciągle się jakieś odbywają, ciągle jakaś grupa domaga się uwagi. Prawda? 😉

Przez wiele lat przerobiłem lub przestudiowałem wszystkie możliwe ziemskie doktryny polityczne i religie. Niektóre na serio, inne pobieżnie. Czy w którejś z nich znalazłem prawdę? Nie.

Co definiuje prawdę i normę, np społeczną? Kto ma prawo w ogóle to definiować? Dlaczego poprawna ma być taka idea, a nie inna? Dlaczego prawdziwa ma być taka religia, a nie inna? Przecież każda z nich uważa się za jedyną i prawdziwą, a wszystkie pozostałem są tam uważane za fałszywe. Na argument za słusznością danej doktryny, można natychmiast podać argument jej zaprzeczający.

Wielu z nas zafiksowało się na którejś z tych doktryn. Wielu dało wciągnąć się w walki o Boga, o prawdę, o słuszną sprawę. Często w walkę o sprawę nie naszą Doktryny polityczne łatwo jest porzucić, doktryny religijne czy ezoteryczne trudniej. Bóg – to wielka przecież sprawa, a jak z takiej sprawy zrezygnować? Zwłaszcza, że tutaj jest tak wielkie pole do popisu. Tak wiele książek, guru, metod, tak wiele różnych interpretacji tego samego.

Gdy dojdziesz do tych bardzo prostych przecież wniosków, możesz poszukać swojego prawdziwego JA – ja poza schematami, poza systemem. Czytaj dalej „SZAŁ POLITYKI i WYZWOLENIE SIĘ Z SYSTEMU”

NIE TOLERUJĘ LAKTOZY i OSKARŻYLI MNIE O KROWO-FOBIĘ!

Tolerancja i nietolerancja w debacie publicznej

Najpierw popatrz na poniższy obrazek, który na pierwszy rzut oka wygląda okej, ale zawiera bardzo istotny błąd:

tolerancja

.

A więc tak.. Wiecie co mi się przytrafiło? 😉

Rok 2044. Otóż zrobiłem badania na nietolerancje pokarmowe. Wiecie, różnie to z tymi ludzkimi interfejsami bywa. One zapewniają pewne ciekawe funkcje, ale generalnie ta ludzka forma mnie ogranicza.

Wyszło w wynikach badań, że nie mogę pić mleka, tak po prostu. Wiadomo, ścisła dieta i inne zalecenia lekarskie.

Jednak to wcale nie oznaczało spokoju, a wręcz przeciwnie. Zaczęła się moja istna gehenna, która Wam opiszę.

Otóż napisałem na Facebooku, że nie toleruję laktozy i nie lubię mleka. Co się wtedy stało? Facebook zablokował mi konto za nietolerancje i szerzenie mowy nienawiści. Na 7 dni.

Krowy oskarżyły mnie o gatunkizm, antykrowityzm i mlekofobię. Powiedziały, że moje zachowanie jest nie do zaakceptowania w debacie publicznej w ramach demokratycznego, liberalnego państwa prawa. Zastanawiały się czy podać mnie o to do sądu.

Ale to nie wszystko. Niektóre krowy zaczęły atakować prozdrowotne restauracje w których mogłem zjeść posiłek bez mleka. Domagali się też „opcji mlecznej” w naszych skromnych knajpach. Czytaj dalej „NIE TOLERUJĘ LAKTOZY i OSKARŻYLI MNIE O KROWO-FOBIĘ!”