Tag: matrix

Skolonizowały nas banki i korporacje. Czy potrafimy wybić się na niepodległość?

Skolonizowały nas banki i korporacje. Czy potrafimy wybić się na niepodległość?

banki i korporacjeDziennikarz zwyczajowo kojarzony z prawicą, pan Maciej Pawlicki, napisał artykuł, którego nie powstydziłbym się nawet ja sam. Artykuł ten jest mocną krytyką współczesnego dzikiego kapitalizmu neoliberalnego. Pustoszy on nasze państwo, wpędza w nędzę miliony ludzi, miliony zmusił do emigracji. To właśnie ulgi i przywileje dla korporacji, banków i wielkiego biznesu zatrudniającego podobnie myślących lemingów, doprowadziły nasz kraj do cywilizacyjnej zapaści.

Polska za rządów neoliberałów stała się państwem skolonizowanym, źródłem niewolniczej siły roboczej dla korporacji. Które w dodatku nie płacą ani złotówki podatków, zaś większość zysków transferują za granicę. I niszczą przy tym nasz rodzimy handel i nasz rodzimy biznes. To jest właśnie nastawiona na maxa roszczeniowo „elita próżniacza” – czyli lemingi, urzędnicy, wielki biznes, banki, korporacje. Ludzie biedni, oskarżani przez tych pierwszych o „lewacką postawę roszczeniową„, w ogóle nie mają tych ulg i przywilejów.

Dziki kapitalizm, czyli ideologia neoliberalna, jest tostowana przez szereg partii politycznych i organizacji. Najbardziej pod tym względem przodują partie takie jak: PO, Nowoczesna PL i KORWiN. Neoliberalny porządek świata popierają także, o dziwo, partie lewicowe: SLD, PSL, TR. To naprawdę szokujące dla przeciętnego zjadacza chleba, gdy dochodzi do nich świadomość, że prosystemowa PO, antysystemowy KORWiN i „oburzona” Nowoczesna PL popierają tak naprawdę jeden i ten sam, nieludzki system. Tylko przebrany dla nie poznanki w różne szaty i maski.

Polska osiągnęła takie dno, że do ludzi nawet uważających się za nowoczesnych i postępowych dotarło to, co się dzieje. Pijarem, europejskością, lewacką „obyczajówką” (LGBT, in vitro, aborcja) i nowoczesnością nie naprawi się państwa, nie nakarmi się milionów ludzi których nie stać na podstawowe dobra. Ludzie wreszcie to zauważyli. Czy Wy myślicie, że nagle 70% społeczeństwa zmieniło się w „prawicowych oszołomów„, że chce głosować na PiS czy Kukiza? Ależ skąd! Ludzie widzą co się w naszym kraju od lat dzieje i w końcu poszli po rozum do głowy. I ich nie obchodzi czy ten, kto zniszczy opresyjny system, będzie się modlił do papieża, czy wyznawał „tęczowe” doktryny Dawkinsa.

Do Polaków dotarło to, że są manipulowani i okradani na każdym kroku. Patrząc pod kątem ezoterycznym, taki był zamysł „Rdzenia” (świadomości zbiorowej) planety dla naszej lokalnej, polskiej społeczności. By przebudzić się pod kątem psychomanipulacji i polityki. I to jest teraz realizowane. Objawem takiego przebudzenia jest fakt, że publicyści, politycy i wyborcy zwyczajowo kojarzeni z jedną opcją polityczną, zaczynają dostrzegać, że ich ideologia w pełni nie oddaje obrazu świata. Przykładem jest właśnie dziennikarz Maciej Pawlicki, który w mocno lewicowym felietonie (poniżej) pisze, że podział na lewicę i prawicę jest już anachronizmem.

Poza tym.. Na salonach i wśród elit nie zauważają jednej istotnej rzeczy. Kościelny PiS realnie rządził krócej niż rok. Zaś PO miało pełnię władzy przez 8 lat. To prawie dekada, można było w tym czasie odbudować kraj od zera. Można w takim czasie przeprowadzić naprawdę rewolucyjną, epokową zmianę. Nie tylko tego nie zrobiono, ale doprowadzono nasze państwo do fatalnego stanu.

Psychopaci, czyli kapitaliści, doprowadzili zarówno nasz kraj, jak i cały świat do systemowej zapaści. Upada ekonomia, moralność i etyka, upada wszystko to, co spajało nasze społeczeństwa przez wieki. Surowce naturalne są na wyczerpaniu, trwa kolejne wielkie wymieranie gatunków. Jak to wszystko się skończy?

korporacje i banki w PolsceWstęp: Jarek Kefir Continue reading „Skolonizowały nas banki i korporacje. Czy potrafimy wybić się na niepodległość?”

Polski koszmar dobiega końca. Ale proces oczyszczenia będzie cholernie bolesny!

Polski koszmar dobiega końca. Ale proces oczyszczenia będzie cholernie bolesny!

nowoczesna PL PetruCzęsto jest tak, że trzeba osiągnąć samo dno, by się od niego odbić i budować od zera coś nowego, lepszego. Te procesy dotyczą i pojedynczych ludzi, i zbiorowości takich jak państwo, i całej planety. Obecnie Polska jest na samym końcu takiego ciemnego etapu. System upada w bólach, gnije od środka, rozpada się.

Jedyne priorytety jakie ma obecna skorumpowana politycznie i etycznie władza, to obsadzić jak najwięcej stanowisk „swojakami” i jak najbardziej zepsuć państwo. By następna ekipa miała jak najciężej. Ten proces oczyszczenia będzie cholernie trudny i bolesny, zresztą już jest.

Przyszła ekipa rządząca będzie de facto budowała od zera, na gruzach. Do tego doprowadziły rządy egoistów, kapitalistów i psychopatów, reprezentujących elektorat lemingowy, korporacyjny i urzędniczy w wieku 30 – 40 lat. To właśnie ludzie w wieku blisko mojego pokolenia (roczniki ’75 – ’84′) są winni obecnego status quo.

Kto jest wyborcą Platformy Obywatelskiej lub Nowoczesna PL? Są to dobrze sytuowani urzędnicy, pracownicy korporacji, czasami przedsiębiorcy. Choć o ironio, to PO gnębi polskich przedsiębiorców, za to daje ogromne ulgi bankierom i korporacjom z krajów zachodnich. Tacy ludzie, co oczywiste, nie chcą zmian. Ich nie obchodzi, że ogromna większość społeczeństwa jest biedna, że panuje wyzysk, że miliony ludzi nie mają na chleb.

Oni mają dużo, głównie dzięki przywilejom dla bogatych, które są typowe dla kapitalizmu. Ale chcą mieć jeszcze więcej, a tu taki Ikonowicz, Kukiz, Duda czy Kaczyński im przeszkadza. Dla nich liczy się tylko i wyłącznie ich interes. Taka partia jak PO czy szykowana szalupa ratunkowa – Nowoczesna PL – to dla nich idealne wyjście. Zawsze byli ludzie, którzy sprzeciwiali się niesprawiedliwościom systemu. Zawsze też byli ludzie, którzy na istnieniu opresyjnych i nieludzkich systemów bogacili się i zyskiwali ogromne wpływy, przywileje.

Obojętnie jak nieludzki system panuje w danej epoce historycznej, to zawsze się znajdzie armia sługusów tego systemu, gotowych wykonywać każde jego zalecenie. Obecnie ów elektorat i biznes, który daje mu pracę, to najbardziej.. roszczeniowa i rozbestwiona grupa społeczna. To nie bezrobotni czy ludzie biedni wykazują „lewacką postawę roszczeniową„. Ale właśnie ci najbogatsi, którzy mają już dużo przywilejów, ulg, praw. i chcą mieć ich jeszcze więcej.

Światem nie mogą rządzić żądni władzy, zysku i poklasku psychopaci, tak jak to się dzieje teraz. I w Polsce, i na świecie. Ich działania i stawianie zysku ponad wszystko, doprowadziły naszą planetę na skraj zapaści. I ekonomicznej, i społecznej, i przede wszystkim biologicznej. Surowce są na wyczerpaniu, ogromne połacie Ziemi są nieodwracalnie skażone, trwa kolejne wielkie wymieranie życia biologicznego. Do tego wszystkiego doprowadziła filozofia zysku za wszelką cenę, choćby po trupach.

Widać to nie tylko w działaniach korporacji farmaceutycznych, które gorliwych obrońców mają szczególnie w środowiskach.. lewicowych. Nazywają się oni „racjonalistami” bądź „sceptykami” i bronią interesów korporacji i rządów do upadłego, ile sił w trzewiach. Powiedzcie mi, czy tak się zachowuje prawdziwa lewica, że broni nie społeczeństwa, ale kapitalistycznych katów?

Dziś w mainstreamie z lewicy została obdarta ze wszystkiego (w tym z moralności i etyki) „obyczajówka„. Czyli geje, in vitra, feministki, aborcje. To jest na rękę kapitalistom, więc na to jest zezwolenie. To właśnie o tym najbardziej krzyczą partie polityczne i środowiska niesłusznie uważające siebie za „lewicowe„. Bo im wolno, bo legalizacja związków partnerskich nie uszczupli zysków korporacji. Zaś postulaty socjalne i prospołeczne – już tak, więc się ich nie używa w debacie publicznej.

Wracając do wątku poprzedniego: zauważyłem w pokoleniu nieco starszym ode mnie (30 – 40 lat) wręcz skrajne tendencje egoistyczne. Trudno o bardziej zdemoralizowane i zmanierowane pokolenie, niż pokolenie dzisiejszych „hipsterów” czy też „lemingów” z wielkich korporacji. Cynizm, egoizm i dążenie do celu po trupach to ich główne credo. Polska jak i cała Ziemia jest ich bezsilną ofiarą. Pisałem już kiedyś, że rozumiem zarówno lewaków od Ikonowicza czy z partii Razem, jak i prawaków z PiS a nawet od Korwina.

Bo to są ludzie którzy autentycznie mają dość tego co się dzieje i chcą szczerze coś zmienić. Nie rozumiem natomiast, jak bardzo trzeba nie mieć serca i sumienia, by głosować na PO bądź Nowoczesna PL. Życie nauczyło mnie jednej istotnej rzeczy. Najwięcej zła na Ziemi robią nie złe charaktery, szczególnie barwnie przedstawiane na filmach. Najwięcej zła czynią powszechnie poważani i szanowani prosystemowi purytanie w eleganckich garniturach. To owe białe kołnierzyki doprowadziły nasz kraj i cały świat na skraj zapaści.

Nas nie obchodzi lewacka „obyczajówka„, nie obchodzi nas też pochwała od jakiegoś międzynarodowego bankiera czy jakiejś politycznej prostytutki z UE. Nie obchodzi nas europejskość i nowoczesność. Nie obchodzą nas wasze zafałszowane wskaźniki gospodarcze, wasze nie oddające prawdy statystyki, autostrady, PR i igrzyska. Wypchajcie się nimi i spadajcie, wy zadufani w sobie, egoistyczni i niewrażliwi na ludzką krzywdę gnoje. Continue reading „Polski koszmar dobiega końca. Ale proces oczyszczenia będzie cholernie bolesny!”

Ideologie i religie to toksyczne wirusy uniemożliwiające samodzielne myślenie

Ideologie i religie to toksyczne wirusy uniemożliwiające samodzielne myślenie

ideologie polityczneTe słowa, choć prawie 100 lat temu miały zupełnie inną wymowę, teraz potwierdziły się – choć nieco inaczej i w innej sferze życia:

Cytuję: „Prawie wszyscy ludzie to motłoch i tłum straszny, to owe owce Panurego, biegnące za jednym baranem. Mają pewne formułki, od których odstąpić nie chcą. Idą po ścieżkach udeptanych przez innych i boją się kroku uczynić na prawo i lewo. Tłumem kierują silne jednostki i prowadzą go jak barany, na sznurku.”
~”Listy z Okopów”, Warszawa 1920

Na początek muzyka, słuchajcie od 18:00:

Temat ten był przeze mnie wiele razy poruszany, ale zrobię to jeszcze raz w tym krótkim felietonie. Otóż wielu z Was, Czytelników stron takich jak moja wie, że realna rzeczywistość bardzo często rozmija się z tym, co głoszą rozmaite ideologie i religie. Nie ważne czy z prawicy, lewicy, centrum. Nie ważne też czy chodzi o klasyczny monoteizm, religie archaiczne czy współcześnie obowiązujący paradygmat, czyli racjonalizm i ateizm. Wszystkie te twory są straszliwie niewydolne jeśli chodzi o interpretację otaczającej rzeczywistości.

A to rodzi ogromne napięcia, konflikty, niezrozumienie, cierpienie. To właśnie wtedy, gdy ideologia trafiły pod przysłowiowe strzechy, wybuchła najstraszniejsza z wojen światowych. Bowiem trzeba tutaj przypomnieć, że jeszcze nie tak dawno, w XIX wieku, prawie żaden ówczesny „przeciętny Kowalski” nie znał takich pojęć jak: patriotyzm, nacjonalizm, pro-państwowość, świadomość narodowa, naród. Był jasny podział na arystokrację, która uważała się za Sarmatów, i plebs, który uważał się za „tutejszych„.

Zobaczcie jak wielki dokonał się skok jeśli chodzi o samoświadomość ludzi. Ale czy na lepsze? Obecnie istniejące systemy ideologiczne i religijne roszczą sobie prawo do monopolu na interpretację rzeczywistości i prawo do „ponadczasowości”. Czy słusznie? Jak to będzie wyglądało za taki sam okres czasu, jaki minął od tego w/w XIX wieku, czyli za 150, 200 lat? Czy obecnie istniejące modele rzeczywistości, uważające siebie za „istniejące po wieki wieków” będą pamiętane przez kogokolwiek, nie licząc garstki historyków?

W tym felietonie chciałbym porównać ideologie i religie do mapy. Otóż, wyobraź sobie jezioro, las, polanę i ognisko, które urządzasz w letni wieczór. Zapraszasz kilku znajomych ludzi i świętujesz. Jak taka sytuacja wyglądałaby gdybyś spróbował ją narysować na.. mapie? Czy to w ogóle byłoby możliwe? Przyjrzyjmy się temu.

Miejsce, gdzie rozpaliłeś ognisko, mógłbyś zaznaczyć co najwyżej maleńkim punktem. Droga przez wąwóz i łąkę prowadząca do jeziora, i towarzyszące niej niezwykłe widoki podczas zachodu słońca, na mapie byłaby zaledwie pociągnięciem ołówka, taką czarną kreską. Las zobaczyłbyś jako ciemnozieloną, anonimową plamę, tereny łąkowe i podmokłe – jako jasnozielona, prawie nic nie mówiąca plama. Jezioro oczywiście na niebiesko, grunty orne (nie wszystkie obsiane żółtą pszenicą) widziałbyś jako żółte plamy. Pobliska wioska oczywiście w kolorze jasnoczerwonym.

Co taka mapa powiedziałaby Ci o rzeczywistości realnej, o wydarzeniu jakie miało miejsce nad tym jeziorem, podczas palenia ogniska? Czy pokazałaby Ci na piękne widoki i scenerie? Czy słyszałbyś wtedy cykanie świerszczy, śpiew ptaków? Czy taka mapa oddałaby całe bogactwo wrażeń, barw i emocji? To oczywiste, że nie oddałaby. Mapa co najwyżej może Ci podpowiedzieć szczegóły techniczne, jak w dane miejsce dotrzeć. Nie opisze ona jednak całej rzeczywistości. Są mapy, na których miasto to zaledwie maleńki punkcik, a kraj wielkości Polski zajmuje kilka centymetrów. Continue reading „Ideologie i religie to toksyczne wirusy uniemożliwiające samodzielne myślenie”

Polska „produkuje” umarłych za życia. „Kreatywność jest niewygodna”

Polska „produkuje” umarłych za życia. „Kreatywność jest niewygodna”

system edukacji w PolscePrezentuję poniżej wywiad z wykładowcą jednej z uczelni wyższych w Polsce. Jest to wywiad bardzo ważny. Człowiek ten zdaje się zauważać pewne uniwersalne prawa, omawiane m.in. na stronach takich jak moja. Mówi on o upadku systemu edukacji w Polsce, o systemowym zaszczepianiu braku kreatywności. Mówi też o braku umiejętności prowadzenia sporów wśród młodych ludzi.

Nie potrafimy wyrazić własnego zdania i bronić go. Samo sprzeciwianie się płynięciu z prądem uważamy za niepotrzebne i szkodliwe. Nie dostrzegamy alternatyw dla istniejących modeli społecznych. Wykładowca z którym przeprowadzono poniższy wywiad twierdzi, że polski system edukacji jest jednym z najgorszych w Europie.

Ma on z założenia ogłupiać młodych ludzi i sprawiać, że stają się oni idealnym produktem nie na szczęśliwego i spełnionego człowieka. Ale na idealnego pracownika korporacji. To, w jaki sposób „tresuje” się dzieci w szkołach, ma niebagatelny wpływ na podświadomość i całe późniejsze życie. Obecnie jest model „zera tolerancji” dla odmienności, dla kreatywności i własnego zdania.

Wystarczy wspomnieć to, co jest obecnie m.in. w gimnazjach. Czyli „test kompetencji” zawężający możliwe interpretacje do co najwyżej czterech, odgórnie ustalonych pozycji. Najbardziej destrukcyjnie takie praktyki wpływają właśnie nie na sferę samej wiedzy. Ale właśnie na podświadomość. W młodego człowieka wgrywany jest ten destrukcyjny kod postępowania, pozbawiający tego, co najcenniejsze – kreatywności i własnego zdania.

Cóż, kreatywność i własne zdanie nie są potrzebne w kapitalistyczno-korporacyjnej dyktaturze, tak ochoczo promowanej przez neoliberalne, „tęczowe” lewactwo.

Wstęp: Jarek Kefir Continue reading „Polska „produkuje” umarłych za życia. „Kreatywność jest niewygodna””

GUS: blisko 3 miliony osób w Polsce żyje poniżej minimum egzystencji

GUS: blisko 3 miliony osób w Polsce żyje poniżej minimum egzystencji

bezrobocie i bieda GUSOsiem lat rządów Platformy Obywatelskiej i ogólnie, 26 lat rządów zakulisowych „wajchowych” i reform typu balcerowiczowskiego, ma swoje straszliwe i wymierne koszta. PO może sobie mówić, że w Polsce widać wzrost, i niestety, jest to po części prawda. Dlaczego mówiąc o wzroście w Polsce, użyłem słowa „niestety„? Bo ów wzrost dotyczy tylko beneficjentów systemu (lemingów) i ich pensji. Które puchną ponad miarę, kosztem większości społeczeństwa odwalającego czarną robotę na śmieciówkach.

Przyjrzyjmy się teraz dwóm podstawowym słowom kapitalizmu:
-zysk
wyzysk

W współczesnym kapitalizmie zysk zawsze oparty jest na wyzysku. Nie ważne ile zarabiasz, ale większość owoców Twojej pracy zawsze idzie „do góry” czyli pracodawcy i instytucji państwowych. Zasoby naszej planety są określone, więc logiczne jest że jeśli jakaś korporacja zarabia miliardy dolarów rocznie i te pieniądze bezsensownie gromadzi, to innym tych finansowych zasobów będzie brakować. To jest ten wytrych kapitalizmu, o którym się nie mówi w debacie publicznej.

Dodatkowo dzisiejsza forma kapitalizmu (neoliberalizm) to zabawna hybryda. Z jednej strony – gigantyczne przywileje dla biznesu i korporacji. Jest to najbardziej roszczeniowa, rozbestwiona i najbardziej obdarowywana przywilejami grupa w społeczeństwie. Z drugiej strony, neoliberalizm oprócz przywilejów dla „wybranych„, to także wysokie podatki i ucisk fiskalny dla tych, którzy do tych „wybranych” nie należą. A więc dla biedniejszej części społeczeństwa. Mamy wysoki, coraz bardziej rosnący podatek VAT, który dotyka głównie najbiedniejszych. Ryszard Petru, szef szalupy ratunkowej dla tonącej Platformy (Nowoczesna PL), powiedział, że jednoprocentowa podwyżka VATu to za mało.

I że trzeba ten podatek podwyższyć jeszcze bardziej. Mamy też umowy śmieciowe i niskie pensje dla zwykłych ludzi, którzy wykonują „czarną robotę„. Stan z niskimi wynagrodzeniami jest utrzymywany sztucznie i celowo, bo Europa Środkowa ma przejąć rolę Chin w niskich kosztach pracy. To dzięki wykonywaniu tej czarnej roboty i niewolniczym pensjom, wąska grupa beneficjentów systemu zwana lemingami (urzędnicy, pracownicy korporacji) bogaci się ponad miarę. Dochodzą też jeszcze liczne przywileje i ulgi podatkowe dla korporacji, w których pracują lemingi. Więc problemem nie jest „lewacka postawa roszczeniowa i cebulactwo” zwykłych Kowalskich, bo to nie oni są roszczeniowi. A właśnie lemingi i ich pracodawcy.

Neoliberalizm wspomniany przeze mnie powyżej, oprócz elementów dzikiego, drapieżnego kapitalizmu, zawiera też inne elementy ideologii lewackiej. A mianowicie „lewacką obyczajówkę” w miejscach, gdzie jest to wygodne dla systemu, czyli dla rządzących i dla korporacji. Obyczajówka ta to te wszystkie feministki, in vitro, geje, aborcje, multi-kulti (czyli półdarmowi niewolnicy-imigranci dla kapitalistów) itp. Jest to sfera niewarta naszej uwagi w świecie, który jest już na skraju zapaści. Dzięki działaniom kapitalistów grozi nam ekologiczna, biologiczna zagłada, a oni tu debatują o homo-małżeństwach i pijackich wybrykach FEMENu. I jeszcze mają czelność tę neoliberalną utopię nazywać „lewicą„. Co za tupet.

GUS bieda w PolsceWszystkim polecam przeczytanie poniższego artykułu o biedzie w Polsce – dane z GUS.

Wstęp: Jarek Kefir Continue reading „GUS: blisko 3 miliony osób w Polsce żyje poniżej minimum egzystencji”

Dr Bruce Lipton: świat jest w stanie zapaści, ale nadchodzi wielka zmiana

Dr Bruce Lipton: świat jest w stanie zapaści, ale nadchodzi wielka zmiana

transformacja i przebudzenieWiele razy na swojej stronie definiowałem, czym wg mnie kieruje się obecny świat, jakie są zasady nim rządzące. Kłopot jest tylko jeden – religie, ideologie, doktryny, koncepcje, idee – są martwe już w momencie ich powstawania. Bowiem są odbiciem przeszłości, która była choćby sekundę wcześniej. A świat i wszechświat zmienia się w każdej sekundzie, ewoluuje. To, co zostało opisane na przykład 2 tysiące lat temu, miało na przykład dużo mniejsze zastosowanie 500 lat temu. A dziś jest już straszliwie niewydolne i niezgodne z tym, co wiemy i odczuwamy.

Stąd się bierze to, o czym wspominałem wielokrotnie – globalny kolaps (upadek) wszystkich istniejących od wieków systemów. Od ekonomii, polityki, spraw społecznych, etycznych, religijnych, moralnych, po tak podstawowe koncepcje, jak materializm (ateizm / racjonalizm / redukcjonizm), darwinizm, genetykę, kapitalizm. Wszystkie te systemy doprowadziły świat na skraj zapaści. Nie jest tutaj jednak nic przesądzone. Nic nie jest stałe. Ewoluują rośliny, zwierzęta, ludzie. Ewoluuje też globalna świadomość zbiorowa, zwana także „polem morficznym„, „umysłem planetarnym„, „świadomością zbiorową„.

Ludzkość wielokrotnie zmieniała paradygmaty bazowe. Obecnie panującym paradygmatem jest materializm i wszystkie jego pochodne, które wiele razy opisywałem. A więc: racjonalizm, ateizm, redukcjonizm, ubóstwienie „nauki„, neodarwinizm, darwinizm społeczny, kapitalizm, neoliberalizm, korporacjonizm. I wszystko to, co określamy mianem złego, niesprawiedliwego, nieludzkiego. To samonapędzająca się, psychopatyczna i wyzuta z ludzkich wartości maszyneria, która wielokrotnie była u mnie analizowana i opisywana.

To się jednak zmienia. Paradygmat bazowy jest obecnie w formie „przeskoku„, podlega on przyspieszonej ewolucji. Dziś ta ewolucja „świadomości zbiorowej„, dzięki technologii i swobodnemu dostępowi do informacji, odbywa się miliony razy szybciej, niż w czasach określanych jako jaskiniowe. Na marginesie dodam, że temu służą m.in. ideologie polityczne, ich mnogość (bo jest ich ogrom) i ciągłe walki między ich zwolennikami i przeciwnikami. Ma to uświadomić ludzkości jako zbiorowości to, jak mało wie o świecie, jak niepewne są prawdy dotąd uznawane za „niepodważalne„.

Każda ideologia, doktryna i każda religia z wielką dumą ogłasza, że jest najważniejsza, najprawdziwsza, że będzie trwała wiecznie. I że w żadnym razie nie wolno jej podważać, trzeba brać „na wiarę” jej założenia. A tu nagle przychodzi zwolennik innej ideologii, doktryny lub religii, i wywraca iluzoryczną pewność siebie do góry nogami. W świecie realnym jest wtedy kłótnia, często mordobicie, czasami (na planie zbiorowości), rewolucja lub wojna. W internecie jest natomiast nieustająca „gównoburza” czyli agresywne pisanie naznaczone walką i „ewangelizowaniem„.

Tutaj chodzi o rezonans, jaki wywołuje ta walka idei i doktryn, stąd ich mnogość i ogrom jest cechą pożądaną. Choć każdy zwolennik jakiejś „wierności” powie, że to niedobrze, że jest taki szum informacyjny. Ważne jest to, abyś nauczył się być ponad tymi doktrynami. I ponad ich rozgorączkowanymi, niedolnymi do poza-ideologicznego myślenia zwolennikami.

Dalej: podczas tego wielkiego, światowego kryzysu, oczyszczenia, które jest bolesne, ale konieczne, mamy swoją rolę. Te procesy będą trwały jeszcze jakiś czas. Wszak nikt za nas czarnej roboty nie odwali. Żadna interwencja z nieba wśród archanielskich trąb ani tym podobne bzdury nie nastąpi. Ewolucja globalnej świadomości zbiorowej (tego, co ja nazywałem „Rdzeniem„, „Matką Naturą„), trwa cały czas, ale powoli. Choć owszem, jest obecnie dużo szybsza niż lata temu, a jej tempo ciągle przyspiesza. My jesteśmy jak krople, które drążą skałę częstością padania.

Szczególne znaczenie ta ewolucja ma teraz w Polsce. Nie chodzi o „wygraną” jednej doktryny nad drugą. Ale o uświadomienie sobie przez Polaków, że są manipulowani, sterowani, i że prawdy nie znajdą w „głównym nurcie” społecznych iluzji i halucynacji. Wiadomo że ze względu na wybory dotyczy t teraz głównie polityki. Ale nie tylko, wszak wszystko jest ze sobą połączone, wszystko jest jednym, a „duch” jest we wszystkim, także w polityce. Ale to, jaki jest zamysł „Rdzenia” (globalnej świadomości zbiorowej) dla Polski na ten i na następne lata – to temat na osobny felieton.

Zapraszam do przeczytania poniższego opisu znakomitej książki „Przeskok ewolucyjny” Autorstwa dr Bruce Lipton’a i Steve Braehman’a. Continue reading „Dr Bruce Lipton: świat jest w stanie zapaści, ale nadchodzi wielka zmiana”

Porady na wypadek stanu wojennego, kryzysu, wojny

Porady na wypadek stanu wojennego, wojny, kryzysu

upadek systemuTo kolejny artykuł z serii survivalu, choć takich artykułów jest u mnie mało. Poniższy artykuł omawia tylko niektóre metody inwigilacji elektronicznej. Wystarczy lektura kilkudziesięciu, kilkuset artykułów ze stron takich jak Niebezpiecznik.pl lub Zaufana Trzecia Strona, by przekonać się, że totalna inwigilacja nie jest teorią spiskową.

Jest ona faktem dokonanym, pomimo tego, że łamie ona chyba wszystkie konstytucje świata i wiele ustaleń międzynarodowych. Rzeczywistość dawno przekroczyła, i to wielokrotnie, „przepowiednię” pisarza i wizjonera, George Orwella. Autor poniższego felietonu, dr Jerzy Jaśkowski, jako pierwszą radę w razie wprowadzenia stanu wojennego, daje wyrzucenie telefonu komórkowego. Polecam najpierw wyjąć z niego baterię, potem potraktować elektronikę telefonu (nie baterię!) tzw paralizatorem (zostaje ona sparaliżowana), a potem oba moduły – baterię i resztki telefonu, wrzucić np do studzienki kanalizacyjnej.

Gdyż namierzenie nas jest możliwe nie tylko za pomocą stacji bazowej GSM (z dokładnością bardzo małą, bo do 10 metrów). Ale ze stacją bazową telefonii komórkowej współpracują obecnie nadajniki GPS, mogące namierzyć telefon z dokładnością co do centymetrów. Nic nie pomaga wyłączenie telefonu. Nic nie pomaga też wyjęcie baterii (w telefonach Apple – iPhone – jest to niemożliwe). Jedyna opcja to skuteczne zniszczenie telefonu (trzeba jeszcze wiedzieć jak to zrobić..), wyrzucenie telefonu i baterii do jakiegoś „trudnego” miejsca (kanalizacja, podziemia, rzeka, jezioro, staw, dach wieżowca) i ucieczka w przeciwnym kierunku.

Jeśli interesuje Cię ta tematyka, przeczytaj także:
Porady na wypadek wojny, zamieszek, kataklizmu. Mogą uratować Ci życie..
Szkoła przetrwania, czyli jak przetrwać w dobie wojny
To się zbliża, nieuchronnie. „Bądź przygotowany do szukania schronienia na wiele miesięcy..” Continue reading „Porady na wypadek stanu wojennego, kryzysu, wojny”