Reklamy

Tag: medycyna naturalna

DR PIOTR KOŁACZ: JAK CHRONIĆ SIĘ PRZED KORONAWIRUSEM?

Dr n. med. Piotr Kołacz, wielokrotnie występujący na kanale Niezależnej Telewizji (NTV), tym razem mówi nam o tym, jak wspomóc układ odpornościowy w obliczu epidemii koronawirusa. Twierdzi on, że możliwe jest to, że koronawirus to broń biologiczna, ale teraz ważniejsze jest to, jak przetrwać epidemię.

Zwykły Kowalski, jedyne co może teraz zrobić, to zadbać o swój układ odpornościowy. Czy wiesz, że odporność należy budować przez lata? Większość ludzi ma słabą odporność dlatego, ponieważ sobie na to zapracowała. Np piciem alkoholu – teraz w sytuacji społecznej kwarantanny, spożycie alkoholu gwałtownie wzrosło. Jest to sposób ludzi na to, by radzić sobie z głęboko ukrywanym, podświadomym lękiem, jak i by radzić sobie.. z rodziną.

Z rodziną, której praktycznie nie znali, bo całe dnie przesiadywali w pracy. A teraz albo praca zdalna, albo pobyt na zwolnieniu z powodu opieki nad dziećmi i bach! Wychodzą wszystkie demony, zaczyna teraz wychodzić na jaw, czy wybraliśmy dobrego partnera, jak i to, czy dobrze wychowałeś swoje dzieci.

Jedzenie i wysypianie się także ma wpływ na odporność. Dochodzi tutaj jeszcze szereg innych czynników, o których mówi dr Piotr Kołacz.

Poniżej nagranie video – jak wspomóc swoją odporność:

Czytaj dalej „DR PIOTR KOŁACZ: JAK CHRONIĆ SIĘ PRZED KORONAWIRUSEM?”

Reklamy
Reklamy

LEKARZE W USA STOSUJĄ WITAMINĘ C W LECZENIU KORONAWIRUSA!

Wielu ludzi zadaje sobie pytanie, czy istnieje lek na koronawirusa. Epidemia rozkręca się w coraz to nowych krajach, mamy tysiące zgonów na świecie na dobę. Początki zachorowań notuje się już w Afryce, gdzie w wielu krajach nie tylko służba zdrowia, ale i sama instytucja państwa nie istnieje. Ludzie się boją i chcieliby wiedzieć, czym leczyć koronawirusa.

W tym artykule postaram się na pytanie o lek na koronawirusa odpowiedzieć.

Lek na koronawirusa z Polski!?

W Polsce ruszy produkcja leku na koronawirusa który jest właśnie próbnie testowany w tej chorobie. Jest to stary i znany lek na malarię o nazwie chemicznej hydroksychlorochina. Nową, bardzo tanią metodę produkcji wynalazł Polak, prof. Bartosz Grzybowski. Produkcja ma ruszyć już niebawem. Patent na tę metodę produkcji ma zostać udostępniony całemu światu za darmo. Pomimo tego, że jest to lek na malarię, wykazuje on skuteczność także w leczeniu koronawirusa.

Podobną skuteczność wykazują znane już leki stosowane przeciwko retrowirusom takim jak HIV. Lekarze w Indiach ogłosili całkowitą skuteczność leczenia wirusa. Użyli kombinacji leków takich jak: Lopinavir, Retonovir, Oseltamivir i Chlorphenamine. Zaczęli sugerować używanie tej mieszanki leków reszcie świata. Dowiedziono też, że osocze pacjentów którzy przeszli koronawirusa i wyzdrowieli, może być wykorzystywane w leczeniu innych zarażonych.

Chiny przekupiły Światową Organizację Zdrowia (WHO), by ta przestała blokować terapię wysokimi dawkami witaminy C podawanej dożylnie w leczeniu koronawirusa. W Chinach z powodzeniem stosowano dożylne podawanie askorbinianu sodu, czyli zasadowej formy witaminy C w leczeniu tej choroby. Jednak to nie wszystko. Okazuje się bowiem, że również w Stanach Zjednoczonych używa się z powodzeniem dużych dawek witaminy C w leczeniu koronawirusa.

Witamina C w leczeniu koronawirusa? Lekarze z USA: TAK!

Jak donosi gazeta New York Post, poważnie chorzy pacjenci z koronawirusem w największym kompleksie szpitalnym stanu Nowy Jork, otrzymują ogromne dawki witaminy C – na podstawie obiecujących doniesień, że pomogło to ludziom w Chinach. Chorym oczywiście podaje się mieszaninę kilku leków, a witamina C jest dodatkiem do nich. Nie należy też traktować jej jako „cudownej pigułki” na koronawirusa, że weźmiesz sobie tabletkę z witaminą C i jesteś już bezpieczny.

Dr Andrew G. Weber, lekarz związany z instytucją zdrowotną o nazwie Northwell Health na Long Island, powiedział, że jego pacjenci chorzy na koronawirusa, którzy są na intensywnej terapii, natychmiast otrzymują 1500 mg dożylnej witaminy C.

Powiedział, że identyczne ilości tego silnego przeciwutleniacza są następnie podawane ponownie trzy lub cztery razy dziennie. Każda dawka jest ponad 16 razy wyższa niż zalecana przez National Institutes of Health, która wynosi zaledwie 90 mg dla dorosłych mężczyzn i 75 mg dla dorosłych kobiet. Świadczy to o tym, że te dawki ustalono zbyt nisko. Pytanie, dlaczego to zrobiono? Po to, by ludzie nie brali dostatecznej ilości tej witaminy i chorowali, a potem napędzali zysk korporacjom farmaceutycznym?

Czytaj dalej „LEKARZE W USA STOSUJĄ WITAMINĘ C W LECZENIU KORONAWIRUSA!”

CZY MEDIA MÓWIĄ PRAWDĘ O EPIDEMII WIRUSA Z WUHAN!?

Czy mówią nam prawdę o prawdziwym rozmiarze epidemii koronawirusa z Wuhan w Chinach!? Czy Chiny drastycznie zaniżają liczbę zachorowań i zgonów?

Czy media celowo informują mało i w tonie uspokajającym, by nie wywoływać paniki u ludzi jak i w światowym systemie ekonomicznym? Zauważyłeś to, że pomimo tego, że koronawirus jest bardzo ekspansywny i bardzo agresywny, to media poświęcają mu znacznie mniej czasu i uwagi, niż w przypadku eboli, zika czy choćby nieszkodliwej świńskiej grypy? Czy zauważyłeś, że ten temat zszedł na daleki, trzeci plan w mediach?

Po chwilowym zainteresowaniu, teraz temat zszedł na dalsze pozycje. Uważni czytelnicy zauważyli, że wiele artykułów po prostu zniknęło. Były to artykuły m.in. o tym, że wirus z Wuhan to broń biologiczna, że epidemia koronawirusa już wywołała lekką panikę na giełdach i lada moment może spowodować duży kryzys gospodarczy, taki jak w 2008 roku lub nawet większy.

Wielu antysystemowych ludzi uważa, że ta cała zadyma z koronawirusem jest sztucznie pompowana po to, by zarobić na szczepionce, i przy okazji stworzyć sobie kilka milionów klientów, bo w szczepionce jak to w szczepionce, będą różne syfy. M.in. tanie w produkcji konserwanty, ale szkodliwe. Ja uważam, że to może być prawdą. Ale to wcale nie wyklucza ewentualności, że wirus jest na serio agresywny, zachorowań i zgonów jest kilka razy więcej niż oficjalnie, a oni sami nie wiedzą, co robić i jak to opanować. Jedno drugiego wcale nie musi wykluczać. Czytaj dalej „CZY MEDIA MÓWIĄ PRAWDĘ O EPIDEMII WIRUSA Z WUHAN!?”

CZY BAĆ SIĘ WIRUSA Z WUHAN? „ZANIŻAJĄ LICZBĘ CHORYCH”

Czy powinieneś bać się wirusa z Wuhan, czyli koronowirusa 2019-nCov? Przyjrzyjmy się faktom.

Stan na koniec dnia 4 lutego 2020 to:
-Potwierdzonych zachorowań: 24.324
-Podejrzanych przypadków: 23.260
-Osób w stanie ciężkim lub krytycznym: 3.219
-Wyleczonych: 892
-Zgonów: 490

Daje to 4000 nowych zachorowań i 65 nowych zgonów w ciągu dnia 4 lutego 2020.

Nie wiadomo o tym:
-Ile jest przypadków zachorowań, które przechodzą z bardzo niewielkimi objawami lub wręcz bez objawów
-Ile osób zmarło w domu, chodzi po miastach z wirusem nie mogąc dostać się do lekarza, ile osób zwleka z pójściem po pomoc lub wręcz celowo jej unika
-Ile przypadków choroby jest naprawdę, i jak bardzo rząd Chin ukrywa rozmiary epidemii. Naukowcy w Hong Kongu opublikowali w czasopiśmie medycznym Lancet artykuł o tym, że w samym mieście Wuhan, i to już 25 stycznia, powinno być 76.000 przypadków zachorowań.

Wiadomo za to o tym, że:
-80% ofiar koronowirusa z Wuhan miało więcej niż 60 lat
-75% ofiar wirusa cierpiało na inne przewlekłe choroby

Źródłem powyższych danych liczbowych jest profil Konflikty i Katastrofy Światowe [LINK TUTAJ], zaś autor tego profilu opiera swoje publikacje o oficjalne dane rządu Chin, dane WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) jak i oficjalne dane rządów innych krajów. Polecam ten profil, jest szybki i umie wyszukiwać różne przydatne informacje. Jego czytelnicy też piszą ciekawe rzeczy w komentarzach.

.

Więc: czy masz się bać wirusa z Wuhan (koronawirus 2019-nCov)?

Czytaj dalej „CZY BAĆ SIĘ WIRUSA Z WUHAN? „ZANIŻAJĄ LICZBĘ CHORYCH””

ABSOLWENT AKADEMII MEDYCZNEJ OSTRZEGA PRZED ANTYDEPRESANTAMI!

Ostrzeżenie przed długim braniem leków antydepresyjnych

Leki antydepresyjne są obecnie najczęściej przepisywanymi środkami farmaceutycznymi w USA. Ich spożycie lawinowo wzrasta, co budzi wiele uzasadnionych kontrowersji. Bez wątpienia leki te są lekami pierwszej potrzeby. Uratowały one miliony istnień przed samobójczą śmiercią, i jeszcze większą liczbę ludzi przed kalectwem, niepełnosprawnością i trwałym wykluczeniem z rynku pracy, które mogłyby nastąpić w wyniku braku leczenia choroby. Jednak czy muszą być one brane długotrwale, i czy muszą być przepisywane od razu, bez prób wyleczenia np metodami naturalnymi? Czy muszą być przepisywane nawet na łagodne choroby?

Te kwestie budzą ogromne kontrowersje i obecnie, po latach apeli, są w końcu dostrzegane przez środowisko medyczne.

Zacznijmy od początku. Leki antydepresyjne, leki normorytmiczne (stabilizatory nastroju), podobnie jak leki sedatywne (uspokajające) i leki neuroleptyczne, są stosowane praktycznie we wszystkich chorobach psychicznych. Pomimo tego, że antydepresanty są zarejestrowane do leczenia depresji, a neuroleptyki – do leczenia psychoz, to te grupy leków, razem z lekami sedatywnymi i normorytmicznymi, stosowane w różnych innych chorobach. Innych leków po prostu nie ma. Wiele chorób, i tylko cztery grupy leków.

.

Bezpieczeństwo i skutki uboczne długiego brania antydepresantów

Leki przeciwdepresyjne badano wyłącznie z pacjentami chorymi stricte na depresję. Czas badania wynosił 6 (sześć) miesięcy. Nie badano skutków ubocznych antydepresantów w dłuższej perspektywie czasowej. Ale lekarze i naukowcy już dostrzegają skutki uboczne antydepresantów branych długotrwale. Wcześniej nie były one znane, a dziś nawet niektórzy ludzie medycyny, jak YouTuber „Pod Mikroskopem” ostrzegają przed długim ich braniem. Dochodzi też kwestia politerapii, czyli zażywania wielu leków naraz. Np w leczeniu tzw Złożonego Zespołu Stresu Pourazowego w niektórych przypadkach stosuje się dwa antydepresanty (typowa mieszanka to SSRI plus trittico / trazodon), do tego często jakiś neuroleptyk (np ketrel / kwetiapina) i stabilizator nastroju (np pregabalina lub walproiniany). Taka mieszanka utrudnia dojście do tego, który skutek uboczny jest po którym leku.

Oficjalnie antydepresanty są przeznaczone do stosowania od sześciu miesięcy do roku, dwóch lat. Oficjalne zalecenie jest takie, że w tym czasie pacjent powinien rozpocząć psychoterapię, która jest prawdziwym dojściem do istoty problemu. I która jest bardzo trudna, więc lek antydepresyjny ma w niej pomóc. Jednak twarda praktyka pokazuje, że w ponad 90% przypadków lub nawet więcej tak się nie dzieje. Po prostu lekarz przepisuje na pierwszej wizycie lek antydepresyjny. Jeśli nie działa, to na drugiej wizycie zmienia lek. Jeśli dwa lub trzy leki zawodzą, to lekarz dodaje drugi lub trzeci lek, do stosowania jednocześnie. Wtedy mówimy już o lekooporności i takich ludzi bardzo trudno jest leczyć, jeśli nie podejmują jednocześnie psychoterapii. A chory bierze te leki latami, doświadczając po takim czasie skutków ubocznych, które nie są w pełni poznane. Czytaj dalej „ABSOLWENT AKADEMII MEDYCZNEJ OSTRZEGA PRZED ANTYDEPRESANTAMI!”

SZOKUJĄCE SŁOWA LEKARZA O PACJENTACH: „Durnie których trzeba doić”

Na moim Fan Page na Facebooku „Jarek Kefir Bez Cenzury” pojawił się taki oto mem:

.

Wpis dotarł do około 94.000 ludzi, miał 480 udostępnień. Prawdziwa burza rozpętała się jednak w komentarzach. Do rozmowy przyłączyło się dwóch lekarzy, którzy nie wiedzieli, czym są adaptogeny, kwestionowali ziołolecznictwo, mówili że nie istnieje coś takiego jak subkliniczna niedoczynność danego narządu, czyli stan, gdy np hormony tarczycy są oficjalnie w normie, ale blisko granicy niedoboru, więc pacjent czuje się już źle. Choć oczywiście, wg tych lekarzy było to w normie.

Oprócz tego jeden z lekarzy ujawnił swój wstrząsający proceder, który nadaje się do zgłoszenia do odpowiednich organów. Po prostu szczęka mi opadła do kolan, byłem w szoku, gdy to czytałem. Aż do teraz nie mogę się nadziwić, że są lekarze, którzy robią takie przekręty.

Ale zacznijmy od początku. Tutaj pan doktor nie wie, co to jest subkliniczna nadczynność lub niedoczynność danego narządu (tutaj – nadnercza, kortyzol): Czytaj dalej „SZOKUJĄCE SŁOWA LEKARZA O PACJENTACH: „Durnie których trzeba doić””

TAJEMNICE ZDROWIA: CZY WITAMINA C NAPRAWDĘ DZIAŁA!?

Czy witamina C działa?

Niedawno czytałem taki artykuł.. Jeden z blogerów będący typowym racjonalistą, zwolennikiem wszelkich korporacyjnych i rządowych „wersji oficjalnych” napisał, że witamina C nie działa. Postanowił podzielić się tym ze światem i jednocześnie wyśmiać tych, którzy suplementują witaminę C i popierają medycynę naturalną.

Więc jak to jest? Wyjaśnię to w tym artykule, o dziwo popierając się dokładnie tymi badaniami naukowymi o witaminie C, które przytoczył ten bloger racjonalista. A więc zaczynamy:

FAKT 1: Badano skuteczność witaminy C w dawce 80 mg na dobę, w profilaktyce przeziębień i grypy. W takiej dawce witamina C okazała się całkowicie nieskuteczna.

FAKT 2: W badaniu naukowym o witaminie C okazało się, że wysokie dawki tej witaminy (1000 mg jednorazowo i większe) są bezzasadne. Dlaczego? Ponieważ dawki jednorazowe powyżej 500 mg sprawiają, że witamina ta bardzo słabo się przyswaja. Np przy dawce 1000 mg wchłania się zaledwie 20% do 30%. Cała reszta jest wydalana przez organizm i przy tym obciąża nerki, zwiększając przy tym prawdopodobieństwo powstawania kamieni w nerkach. Czytaj dalej „TAJEMNICE ZDROWIA: CZY WITAMINA C NAPRAWDĘ DZIAŁA!?”