DLACZEGO W TYM ROKU JEST TAK ZIMNO!?

Czemu jeszcze pod koniec maja chodziliśmy w zimowych kurtkach? Czy to jest w ogóle normalne?

Wczoraj wychodzimy do auta. W domu sprawdziłem temperaturę i pokazywało 21 stopni w cieniu. Ale na dworze okazało się, że bez bluzy z długim rękawem jest po prostu strasznie zimno. To nowe zjawisko po ekstremalnie zimnym marcu, kwietniu i maju, że termometr pokazuje powyżej 20 stopni w cieniu, Ty wychodzisz na dwór w krótkiej koszulce i zwyczajnie marzniesz.

Dotychczas, jeszcze w latach 90, już pod koniec marca dni były cieplejsze, można było zdjąć zimowe kurtki chodzić w lżejszych ubraniach. Dzieci często miały WF już na zewnątrz, na boiskach szkolnych. Typowa listopadowa, depresyjna szaruga była może 2 miesiące w roku (listopad,  marzec), potem była piękna biała, śnieżna i mroźna zima. Lato trwało od maja do połowy września i było prawdziwym latem.

Czytaj dalej „DLACZEGO W TYM ROKU JEST TAK ZIMNO!?”

Mini epoka lodowcowa w 2014 roku?! Obserwujmy niebo

Zima 2014 – czy czeka nas epoka lodowcowa?

Czym jest polar vortex – wir polarny?

Jest to ogromny wir, który można nazwać cyklonem polarnym. Obecnie jest ona anomalią, gdyż wyszedł bardzo daleko poza rejony polarne, na południe.

Jeśli chodzi o wielkość – obecnie jest on największy w historii pomiarów satelitarnych.

W jaki sposób on działa? Poniżej schemat:

zima 2014 wir polarny

Ów wir polarny za tydzień czasu przesunie się znad Ameryki Północnej w kierunku Islandii i Norwegii. Centrum tego wiru znajdzie się tuż na północ od północnych wybrzeży Norwegii.

Będzie on kierował na Europę, Rosję i Wyspy Brytyjskie masy bardzo mroźnego powietrza.

Na poniższej fotografii widać już, że wir polarny przemieszcza się w tym kierunku:

zima 2014 silny mrozZ czym jest problem, jeśli chodzi o ów wir polarny? Dlaczego jest on zagrożeniem?

Rozrósł się on obecnie do olbrzymich rozmiarów. Obecnie czerpie on energię z ciepłych mas powietrza z Australii, Oceanii i Ameryki Południowej.

Utworzył się więc na całym globie ziemskim układ naczyń połączonych, gdzie jedno anomalne zjawisko, napędza drugie. Gdyż na półkuli południowej notujemy teraz rekordy ciepła.

Skutki uboczne to:
-huraganowe wiatry w Europie
-sztormowa pogoda na zachodzie Europy

Jest to wstęp do arktycznych mrozów, jakie mają napłynąć na nasz kontynent.

Ciekawym jest to, że dziś w nocy Iran i Turcja zostały nagle zaatakowane przez ekstremalnie niskie temperatury, jak i wielkie opady śniegu.

Na całym Bliskim Wschodzie notuje się duże spadki temperatur. To świadczy o tym, iż wir polarny już teraz decyduje o pogodzie w najróżniejszych regionach świata, na skalę globalną!

Wracając do naszego regionu świata:

Nadchodzący tydzień to równia pochyła, jeśli chodzi o mrozy. Nocami będzie się notować od minus 15 do minus 25 stopni Celsjusza.

Od przyszłej środy (15 stycznia 2014) zapowiadane są wielkie opady śniegu, z zawiejami i zamieciami śnieżnymi.

Kolejny tydzień, po 20 stycznia 2014 – przyniesie rekordowe temperatury, do minus 40 stopni.

To będzie początek wielkich mrozów w Europie.

Sztormowa pogoda na wyspach nie ustanie, mniej więcej za 3 dni, czyli 12 stycznia siła wiatru wzmoże się. Pomiędzy 12 – 15 stycznia uderzy kolejny huragan o prędkości wiatru nawet do 150 km/h. Ponadto w tym okresie temperatura na prawie całym obszarze Wielkiej Brytanii spadnie do od minus 10 do minus 20 stopni Celsjusza.

W wyniku interakcji obydwu niekorzystnych zjawisk równocześnie, będą miały miejsce katastrofalne w skutkach zjawiska związane z zamarzaniem podtopionych od dawna terenów na Wyspach Brytyjskich.

Będzie to preludium do zimowego ataku w Europie od strony Norwegii.

Powyższe prognozy zaczerpnięto z różnych źródeł, w tym: http://miziaforum.wordpress.com/

Doniesienia medialne o mroźnej zimie 2014 roku:

Mrozy w całych Stanach, nawet na Hawajach. Arktyczny front kieruje się teraz na Nowy Jork (TVN 24)
GFS pokazuje dantejskie mrozy! To już niebawem (WP.pl)
Ostrzeżenie przed wiatrem na Pomorzu: „W porywach osiągnie 100 km/h” (TVN Meteo)
MetOffice ostrzega: na Wielką Brytanię zmierza chłodny front z opadami śniegu (TVN Meteo)

Potężny wir polarny nad Ameryką. „Temperatury będą spadać nadal, -50 st. C. już robi wrażenie”

Zima w nowym, 2014 roku, nie rozpieszcza Amerykanów: niezwykle silne mrozy na terenie USA i Kanady

zima w USA 2014

Przeczytaj najpierw inne artykuły dotyczące zimy roku 2014 i zmian klimatu na mojej stronie:

Zima 2014 roku: czy świat czeka “epoka lodowcowa”? Szokująca analiza dr Abdusamatowa
Katastroficzna “przepowiednia” na zimę 2014 roku
Nowa, przerażająca prognoza dla USA: -60 stopni C. nad ranem. “Zbliża się wir polarny”

Cyt. „Już cały teren kontynentu Ameryki Północnej jest w zasięgu potężnego niżu arktycznego. Skutkuje on tym, że w każdym stanie, z wyjątkiem Kalifornii, temperatury są niezwykle niskie. Eksperci zza oceanu sądzą, że to najchłodniejsza zima od co najmniej dwóch dekad.

Polecam obejrzeć ten oto szokujący film video ukazujący pełnię amerykańskiej zimy w 2014 roku:

Rząd ostrzega przed groźnymi dla życia człowieka mrozami, jakie mogą nadejść z powodu zjawiska które ma nazwę: „wir polarny”. Przypomina się w tym momencie film SF produkcji USA właśnie, o tytule: „Pojutrze”. W produkcji tej znacznie bardziej mroźne zjawisko spowodowało zamarznięcie całego kraju. Owszem, obecna sytuacja niczym takim nie grozi. Jednak temperatury na samym starcie zimy – minus 50 stopni – już mogą szokować, a wiadomo, że najzimniejsza pora roku to zwyczajowo koniec stycznia i luty.

Grafika poniżej: rozkład termiczny. Na niebiesko zaznaczone są temperatury poniżej zera. Źródło: Meteoearth:

zima 2014 usa

Jak głosi National Weather Service,  omawiany w artykule wir polarny, z centrum nad północą Kanady, przesunął się bardzo daleko na południe w rejon Wielkich Jezior amerykańskich. Ponad sto milionów obywateli USA, nie wliczając tych żyjących na północ – w Kanadzie – mieszka w rejonie dotkniętym silnym chłodem.

zima 2014 prognoza

Ze względu na to, że wir polarny przenosi wielkie ilości zimnych mas powietrza, na obszar niemal całego kontynentu następuje trwałe ugruntowanie mroźnej aury. Na dodatek może dochodzić do występowania porywistego wiatru, który będzie dodatkowo obniżać odczuwalną temperaturę. Spodziewa się, że na przykład w Montanie, na skutek przy podmuchach wiatru odczuwalna temperatura może wynosić od -50C do -65C

zima 2014 ameryka

Przy takiej pogodzie lepiej nie wychodzić z domu, ponieważ zdecydowanie wzrasta ryzyko zamarznięć. Może też dochodzić do odmrożeń najbardziej wysuniętych części ciała. W wielu częściach USA zamknięte są szkoły. Niektórzy włodarze miast wprowadzają nawet zakazy poruszania się samochodami. Meteorolodzy zwracają uwagę, że temperatury w USA są obecnie chłodniejsze niż na Syberii.

Źródło: http://zmianynaziemi.pl/

Zima 2014 roku: czy świat czeka „epoka lodowcowa”? Szokująca analiza dr Abdusamatowa

Zima 2014: Czy świat czeka mała epoka lodowcowa? Szokująca analiza dr Abdusamatowa? Przepowiednia

Wiem, że to temat nieco oklepany i wraca z dużym zasięgiem już od wiosny 2012 roku, przewijając się od momentu osłabienia Prądu Zatokowego Golfsztrom w 2010, ale.. Spójrzmy na kilka faktów:

-z powodu katastrofalnego wycieku ciężkich frakcji ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej w 2010 roku, został znacznie osłabiony Prąd Zatokowy (Golfsztrom)

-prąd ten, zamiast płynąć aż w okolice północnego wybrzeża Norwegii i tym samym ogrzewać Europę, skręcił w odwrotną stronę, w okolice Grenlandii, gdzie w 2013 roku notowano niesamowicie wysokie jak na ten rejon świata temperatury

-w 2013 roku na wiosnę nie tylko notowaliśmy długo trwającą i mroźną zimę (aż po wielkanoc), ale także pojawiały się pierwsze zapowiedzi, iż zima 2014 roku i przyszłe zimy będą coraz zimniejsze. A trend ochładzania klimatu się z pewnością utrzyma

-tzw „eko-terroryści” (nie mający nic wspólnego z ekologią tak naprawdę), zarabiający na handlu limitami emisji CO2, w jednym mieli rację. Klimat na naszej planecie został, kolokwialnie mówiąc, ‚spieprzony’ i pewne są tylko dwie rzeczy. Coraz więcej anomalii i coraz więcej gwałtownych zjawisk pogodowych, wręcz kataklizmów. Także w tych rejonach, gdzie największym kłopotem w ciągu ostatnich kilku dekad była „zaledwie” 5-metrowa fala powodziowa na rzece.

-Zmiany klimatu są faktem, ale CO2 emitowane przez człowieka oczywiście wpływu na te zmiany nie ma, ani w jedną ani w drugą stronę. Klimat to organizm znacznie bardziej złożony i w poniższym tekście przedstawię Wam aspekty całkiem nowe, o których prawdopodobnie nigdy nie słyszeliście.

Przeczytaj też dwa poprzednie artykuły o mroźnej zimie 2014 roku na mojej stronie:

Katastroficzna “przepowiednia” na zimę 2014 roku
Nowa, przerażająca prognoza dla USA: -60 stopni C. nad ranem. “Zbliża się wir polarny”

-przyp. Jarek Kefir

3 warunki, aby nastąpiło zlodowacenie. Wszystkie one i jeden dodatkowy, wystąpiły w roku 2013!

Cytuję: „Dr Abdusamatow już raz trafił, wbrew wszystkim innym naukowcom. Było to w latach 90-tych XX wieku, kiedy na jednym z międzynarodowych szczytów klimatycznych “wypalił” towarzystwu bez skrępowania, że nie ma żadnego androgennego globalnego ocieplenia.

Globalnego ocieplenia oczywiście nie ma, choć media trąbią, że globalna temperatura wzrosła o 1 stopień Celsjusza. Fakty są jednak takie, że ona się obniżyła o tę wartość.

Dlatego dr Abdusamatow twierdził i nadal twierdzi ze nie ma globalnego ocieplenia. Mało tego, w 2013 roku nastąpiło kilka niezależnych od siebie wydarzeń, które przyspieszają proces powrotu mini epoki lodowcowej na obszarach gęsto zurbanizowanych.

Warto wiedzieć, że wystarczy aby średnia temperatura spadła tylko o 1°C, abyśmy doświadczyli powrotu lodowców w Europie.

Te mało znane zależności bardzo ciekawie i mądrze przedstawił w swojej pracy „Człowiek i klimat” geolog Bogdan Góralski. Odsyłam więc do opracowania tegoż naukowca.

Ciąg przyczynowo skutkowy mroźnej zimy w 2014 roku i gwałtownych zmian klimatu

(Nie bedzie tu cytowanych dosłownie fragmentów raportu ponieważ nie jest on moja własnością. Opiszę raport własnymi słowami co jest dopuszczalne i uszanuje prawa zarówno własności jak i prawa autorskie)

Zmiana osi obrotu Ziemi

Naukowcy z Rosyjskiej Akademii Nauk zwracają uwagę, że na Morzu Ochockim praktycznie, co roku dochodzi do silnych i głębokich trzęsień ziemi. Przykładem może być 7.7 w skali Richtera o głębokości 600 kilometrów, do którego doszło w 2008 roku oraz 6,1 w skali Richtera na 640 kilometrach pod dnem z 2009 roku. Można zatem powiedzieć, że mamy tam do czynienia z serią zdarzeń.

Ze względu na to, że wstrząs z 24 maja zlokalizowano na 605 kilometrach pod dnem morza, fale sejsmiczne rozchodziły się po całym świecie bez tłumienia, jakie zapewniłaby skorupa ziemska. Odczyty zebrały instytuty sejsmiczne na całym świecie a drżenie budynków odczuwano kilka tysięcy kilometrów od epicentrum. Pod tym względem zdarzenie sprzed kilku dni z pewnością było wyjątkowe.

Mimo, że nie było niszczącego tsunami należy zadać pytanie, czy trzęsienie nie mogło wpłynąć na położenie ziemskiej osi. Wiemy z przeszłości, że wstrząsy powyżej 8 stopni w skali Richtera mają taką zdolność i na przykład słynne trzęsienie Tohoku z marca 2011 roku spowodowało przesunięcie osi naszej planety nawet o 25 centymetrów. Podobnie wyglądał wpływ trzęsienia z Chile z 2010 roku oraz trzęsienia w Azji z grudnia 2004 roku. We wszystkich tych przypadkach ze względu na działanie siły odśrodkowej doszło do pewnych korekt osi planety.

Fakt ten jest ogólnie znany medialnie

“Skutek tych głębokich trzęsień ziemi to inny kat padania promieni słonecznych na glob, inna intensywność nagrzewania powierzchni”

Wędrówka biegunów magnetycznych Ziemi

Od dziesięciu lat magnetyczny biegun północny przesuwa się rocznie o 55 kilometrów. W kierunku Rosji.

Geograficzny biegun północny nie pokrywa się z magnetycznym. W kwietniu 2007 roku zespół francusko-kanadyjski przeprowadził bardzo dokładne badania i stwierdził, że magnetyczny biegun północny znajduje się około 550 km na południe od bieguna geograficznego, na wysokości kanadyjskiej wyspy Ellesmere, a dokładnie na 85 st. 95 min szerokości geograficznej północnej i 121 st. 02 min długości geograficznej zachodniej.

Oddalenie między biegunem magnetycznym i geograficznym jest nie tylko duże, ale także nieustannie się zmienia. W roku 1831, gdy brytyjski badacz James Ross zlokalizował go po raz pierwszy, magnetyczny biegun północny znajdował się w centrum półwyspu Boothia w Kanadzie – na 65 st. szerokości geograficznej północnej, a to oznacza, że był oddalony o blisko 2750 km od geograficznego bieguna północnego!

Od czasu tamtej pierwszej obserwacji, przeprowadzonej w sposób naukowy, badacze śledzą położenie bieguna. Okazuje się, że zmienia się ono nieustannie. – Do 1989 roku to przesuwanie następowało stosunkowo wolno, w tempie od 5 do 15 km rocznie. Potem gwałtownie przyspieszyło, by w 2002 roku osiągnąć 60 km. Od następnego roku ustabilizowało się na poziomie 55 km rocznie – wyjaśnia prof. Arnaud Chulliat z Instytutu Fizyki Globu w Paryżu. Był on członkiem zespołu, który dwa lata temu, w ramach programu badawczego “Poly Arctique”, dokonał bardzo dokładnej lokalizacji bieguna. Na razie nie ma oznak zmiany rytmu wędrówki bieguna. Dlatego badacze prognozują, że w 2020 roku znajdzie się na terytorium Rosji.

Dlaczego szybkość wędrówki nagle wzrosła czterokrotnie podczas dekady lat 90 XX wieku?

„Skutek wędrówek biegunów magnetycznych to masowe pomory zwierząt posługujących się wewnętrznym kompasem – wieloryby, delfiny, oraz ptaki”

Podmorskie trzęsienie ziemi, jakie wystąpiło 24 maja 2013 roku na Morzu Ochockim

Wstrząs miał dużą magnitudę, ale również dużą głębokość. Głównie z tego powodu wpływ wstrząsu nie był tak destrukcyjny, jaki mógłby być gdyby doszło do niego bliżej powierzchni.

Ze względu na to, że wstrząs z 24 maja zlokalizowano na 605 kilometrach pod dnem morza, fale sejsmiczne rozchodziły się po całym świecie bez tłumienia, jakie zapewniłaby skorupa ziemska. Odczyty zebrały instytuty sejsmiczne na całym świecie a drżenie budynków odczuwano kilka tysięcy kilometrów od epicentrum. Pod tym względem zdarzenie sprzed kilku dni z pewnością było wyjątkowe.

Mimo, że nie było niszczącego widocznego na powierzchni tsunami,wody głębinowe o ekstremalnie niskiej temperaturze, z wielką szybkością zaczęły się przemieszczać. Ochładzały one warstwy górne oceanu i mieszały się z wodami powierzchniowymi na gigantycznych obszarach.

Duże podwodne trzęsienia ziemi, mogą spowodować znaczne ruchy wód głębinowych, tsunami i wypłynięcie zimnych wód na miejsce cieplejszych powierzchniowych. Udowadniają to zjawisko silne deszcze padające po trzęsieniach dna morskiego w rejonie jego wystąpienia, czego przyczyną jest nagłe schłodzenie powietrza od powierzchni oceanu. Przy znacznej skali takiego zjawiska może wystąpić znaczne oziębienie otoczenia. Dodatkowo zmiana temperatury powietrza nad takimi masami wód powoduje zmianę rozkładu ciśnień i zwiększenie napływu polarnego powietrza.

Wielkie trzęsienie ziemi na Alasce, w roku 1899 spowodowało ochłodzenie klimatu i wzmożone opady śniegu. Wytłumaczenia tego faktu należy szukać w wymieszaniu cieplejszych powierzchniowych i zimniejszych głębinowych wód przyległego oceanu, co spowodowało czasowe, miejscowe obniżenie temperatur.

Można wykazać korelację między wielokrotnymi silnymi wstrząsami podwodnymi w procesie silniejszego kształtowania płyt tektonicznych z okresami zlodowaceń.

„Skutek trzęsienia ziemi na morzu Ochockim to rok 2013 rokiem rekordowym pod względem obserwowanych pomorów organizmów morskich”

W linku poniżej lista i galeria foto za rok 2013:

http://miziaforum.wordpress.com/2013/12/06/miliardy-martwych-zwierzat-rekordowy-rok-2013/

To wszystko co tutaj wymieniłem, zajęłoby średnio 50 lat – tyle właśnie prognozował ów rosyjski naukowiec. Jednak w nocy 29 / 30 grudnia 2013 roku miało miejsce zjawisko faktycznego przebiegunowania Słońca.

Z obserwacji NASA wyglądało to tak:

Pole magnetyczne Słońca zanikło zupełnie na okres około dwóch sekund, a potem pojawiło się odwrócone o 180 stopni.

„Skutek tego wydarzenia nie jest jeszcze w pełni wyjaśniony. Jednak co zauważono niemal natychmiast, to to, że w/w 3 elementy zmian przyspieszyły znacznie. Więc uznano przebiegunowanie Słońca jako swoisty katalizator przyspieszający zmiany klimatyczne na Ziemi”

„Jeden z naukowców powiedział, że jeśli Słońce jest wielkim magnesem wielkości jabłka, to Ziemia – mały magnes wielkości ziarnka maku, nie wiadomo jak się zachowa, jeśli wielki magnes zmieni położenie biegunów… zimna.

Skutek jest widoczny w mediach – przesuwające się z Kanady wiry polarne w kierunku południowym (USA i dalej Meksyk). Jak i jednoczesny zupełny brak typowej zimy na Grenlandii, gdzie powoli, acz nieustannie topnieją lodowce już od kilku lat. Odsłaniając tym samym duże połacie czystej i żyznej ziemi.

Wniosek – bieguny zimna i tzw. wiry polarne podążają za biegunami magnetycznymi.

Po przeciwległej stronie globu, blisko Antarktydy, nastąpiło uwięzienie dwóch lodołamaczy w szybko zamarzającej wodzie. Stało się to na obszarach morskich, które nigdy dotąd nie zamarzały. Ekspedycja, która została uwięziona w lodzie, nie zrobiła przecież tego z premedytacją.

Wody dotąd wolne od lodu, na przełomie lat 2013 / 2014 stały się obszarami podlegającymi zamarzaniu, pomimo tego, że obecnie na półkuli południowej panuje lato.

Tamten biegun magnetyczny i podążający za nim biegun zimna, także zmieniają miejsca w stosunku do biegunów geograficznych, na bliżej Australii. Jaki to będzie miało wpływ na klimat Australii, Nowej Zelandii, Oceanii, Indonezji – nikt nie wie.

Jak szybko bieguny zimna skują lodem nowe miejsca „stacjonowania” – też nie jest to pewne.

Wiadomo jedynie, że zmiany są na skalę globalną, stąd biorą się coraz większe ekstrema zimna i gorąca, i coraz więcej nieprzewidywalnych i gwałtownych zjawisk pogodowych” Koniec cytatu

Źródło: http://miziaforum.wordpress.com/

Prąd Golfsztrom traci energię, czeka nas dotkliwa zima!

zima stulecia golsfsztromNiemiecki meteorolog Dominik Jung, związany z portalem wetternet.de opublikował niedawno analizę zachowania Prądu Zatokowego zwanego też Golfsztromem. Z jego słów wynika, że zmiany w sile jego przepływu mogą zwiastować kłopoty dla Europy.

W ciągu ostatnich dni nasza cześć Europy doświadcza ciepłej temperatury, ale to się szybko skończy, gdy odejdzie front pogodowy czerpiący ciepłe powietrza z nad Morza Śródziemnego. Zatem jest to sytuacja tymczasowa, a potem głównym nośnikiem ciepła do Europy będzie właśnie Golfsztrom.

Ten ciepły prąd zatokowy płynie od Zatoki Meksykańskiej przez okolice wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych potem przepływa przez Atlantyk i omiata Europę zapewniając stosunkowo łagodne zimy krajom takim jak Wielka Brytania. Jak wynika z analiz zdjęć satelitarnych intensywność przepływu Golfsztromu w okolicy Ameryki Północnej jest znacznie niższa niż w tym samym czasie roku ubiegłego.

Istnieje wiele obaw, że nastąpiło jakieś naruszenie cyrkulacji wewnątrz prądu Zatokowego. Jung w swoim komentarzu opublikował dwa zdjęcia porównujące Golfsztrom 14 października 2012 roku oraz 14 października 2013 roku. Jego zdaniem rok temu widać było wyraźny i silny prąd biegnący wzdłuż wybrzeża USA, a obecnie jest wyraźnie osłabiony.

golfsztrom zima 2013 2014

W niektórych miejscach prędkość nie osiąga nawet polowy tej z przed roku. Zdaniem meteorologa może to wywrzeć bardzo negatywny wpływ na tegoroczną zimę w Europie. Po prostu ciepłej wody opływającej nasz kontynent będzie mniej niż zwykle, a to gwarancja ciężkiej i długiej zimy.

Nie jest jasne, co mogło wpłynąć na tak poważne zaburzenia cyrkulacji oceanicznej, ale głównym podejrzanym jest katastrofa ekologiczna w Zatoce Meksykańskiej. Wiadomo, że rozlewano tam duże ilości płynów dyspersyjnych, które mogły dodatkowo poszatkować i tak niejednorodny strumień Golfsztromu.

Źródło: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/golfsztrom-moze-tracic-energie-grozi-nam-ciezka-zima