TAJEMNICE ZDROWIA: CZY SÓL TO „BIAŁA ŚMIERĆ”?! BĘDZIESZ W SZOKU GDY DOWIESZ SIĘ JAK CIĘ OSZUKANO!

Czy sól jest niebezpieczną trucizną, zwaną także „białą śmiercią„?

Medycyna akademicka i lekarze od wielu lat straszą nas solą. Nazywają sól „białą śmiercią„, nalegają, by możliwie jak najbardziej ograniczać jej spożycie. A najlepiej to w ogóle nie jeść tej złej soli. I to pomimo tego, że sód i potas (główne składniki „prawdziwej” soli) są głównymi elektrolitami w organizmie, a ich niedobory mogą powodować bardzo ciężkie, zagrażające życiu powikłania. Gdy człowiek trafia do szpitala, np na SOR, pierwsze co badają w szpitalnym laboratorium, to zawartość potasu i sodu w organizmie. Dopiero potem wykonuje się resztę zleconych przez lekarza badań. Podczas takiego pobytu niemal rutynowo dostaje się również kroplówkę z elektrolitami (sodem, potasem itp).

Czy możliwe jest, że ma tutaj miejsce jedno z medycznych oszustw? Wmawia się ludziom, że powinni znacząco ograniczać spożycie soli kuchennej. Nie jest to jednak prawdą. Nadciśnienie tętnicze jest efektem i odwodnienia, i wypłukiwania cennych pierwiastków. Takich jak: magnez, potas, i właśnie.. sód z tej soli kuchennej. Gdy nie mamy odpowiedniej ilości wody i tych pierwiastków, wtedy następuje wzrost ciśnienia tętniczego. Często nadciśnienie ma ukryte źródło w jakiejś dysfunkcji nerek, lub jeszcze inną przyczynę. Bardzo łatwo zapisać pacjentowi jeden lek na nadciśnienie, potem zwiększać jego dawki do bardzo wysokich, a potem dodawać drugi lek, niż skierować pacjenta na kompleksowe badania wyjaśniające przyczynę nadciśnienia. Bo badania, jak wiadomo, kosztują.

Czy sól szkodzi i wywołuje nadciśnienie?

Szczególnie szkodliwe są tutaj leki na nadciśnienie zwane diuretykami. Powodują one zwiększenie wydalania wody, czyli de facto odwodnienie. Przy stosowaniu większości z nich spada poziom sodu i potasu, czasami aż do poziomów zagrażających życiu. Niektóre oszczędzają potas, niektóre też mogą spowodować nadmierny jego poziom we krwi. A wiadomo, gdy poziom elektrolitów spada, to trzeba zwiększać dawkę leku. Gdy to nie daje rezultatu, to dodaje się lek o innym mechanizmie działania, np beta bloker. To też nie zawsze pomaga, bo chorzy na nadciśnienie często mają incydenty bardzo wysokiego ciśnienia i konieczności pomocy medycznej, nawet pomimo stosowania silnych dawek lekarstw.

Trzeba jednak podkreślić, że wszystkiego nie da się wyleczyć i ogarnąć, bo organizm człowieka do dziś jest zagadką. Leki na nadciśnienie czasami są konieczne, a w przypadkach ciężkich ratują życie. Nagłe odstawienie leków na nadciśnienie może spowodować katastrofalne konsekwencje, takie jak kalectwo lub śmierć. To samo może się stać, gdy nażresz się dużej ilości soli, bo uznałeś, że sól białą śmiercią nie jest i możesz jej jeść ile wlezie. Nie radzę tego robić, bo czegoś się naczytałeś w internecie i wspaniałomyślnie stwierdziłeś, że o zdrowiu wiesz już wszystko. Tym zagadnieniem trzeba zająć się kompleksowo. Moja przyjaciółka zajmuje się rzetelnie medycyną naturalną i pomogła wielu ludziom, w tym mi. Ma gabinet w Szczecinie, jej strona jest TUTAJ [LINK].

Jaką sól wybrać?

Wracając do kwestii soli: sól soli nierówna. Sól ze sklepu, a więc ta krystalicznie biała, jest szkodzącym organizmowi świństwem, zawierającym pochodne cyjanowe jak i glin (aluminium), który jest powszechnie znaną neurotoksyną. Powinniśmy spożywać sól kamienną, taką szarą, wręcz „brudną„, o nieregularnym kształcie kryształków, chropowatą w dotyku. Sól himalajska jest przereklamowana i często fałszowana.

Do zwykłej soli z fabryki dodają trochę różowych i czerwonych barwników, i sprzedają ją kilka razy drożej, jako himalajską. Bardzo dobra jest nasza rodzima sól Kłodawska, w tych dużych granulkach. Niczym nie ustępuje ona soli himalajskiej. No i sól morska też jest przereklamowana. To marketingowy chwyt, by sprzedać czysty chlorek sodu z odsalanej wody morskiej, która jak wiadomo do zbyt czystych nie należy.

Odwodnienie czyli nasz zdrowotny problem cywilizacyjny

Kwestia nawodnienia: ile wody pić? Wielu ludzi cierpi tak naprawdę na lekkie odwodnienie. Pijemy po prostu za mało wody. Jest to nasz cywilizacyjny problem. Szczególne znaczenie ma to podczas upałów. Gdy jest gorąco, z samym tylko oddechem tracimy nawet litr wody dziennie. Już nie mówiąc o utracie wody poprzez pot i mocz. Wtedy powinniśmy pić nawet cztery litry wody dziennie. Odwodnienie nierozerwalnie jest związane z elektrolitami, czyli z kwestią soli. Jeśli nie ma wystarczającej ilości sodu jak i potasu, to woda w organizmie będzie miała problemy z przedostaniem się w te miejsca, w których jest konieczna. Będzie to skutkowało najróżniejszymi chorobami. Najbardziej charakterystyczne to bóle nóg, choroby reumatyczne, stawowe, bóle kości, problemy trawienne, z nerkami, choroby autoimmunologiczne. Bowiem gdy komórki nie mają odpowiedniej ilości nawodnienia, wtedy organizm jest zmuszony wydzielać większe ilości histaminy, która działa zapalnie.

Jak dobrze się nawodnić i zapewnić sobie elektrolity? Do naczynia zawierającego pół litra wody mineralnej, wsypujemy płaską łyżeczkę soli kamiennej lub kłodawskiej. Dobrze rozmieszamy, czekamy aż się rozpuści. Nie wypijamy od razu całego naczynia, ale pijemy po jednym łyku co jakiś czas. Można wypić dwa, trzy kubki zawierające pół litra tak przygotowanej wody na dobę. Jednak te 1,5 litra wody nie zaspokoi i tak prawdziwego zapotrzebowania. Pamiętajmy też o uzupełnianiu innych płynów. Jak i o zasadzie, by nie pić żadnych płynów na 30 minut przed posiłkiem i 60 minut po posiłku. Inaczej pożywienie dostarczone do żołądka będzie się źle trawić i powodować kaskadę problemów.

Dużo więcej o kwestii wody, soli i elektrolitów przeczytasz w poniższym artykule – zapraszam:
Sól jest niezbędna dla zdrowia i życia, medycyna nas okłamuje!

Zapraszam Cię teraz na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków i szczepień:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

TAJEMNICE ZDROWIA: CZY SÓL TO BIAŁA ŚMIERĆ?!

Czy sól jest niebezpieczną trucizną, zwaną także „białą śmiercią„?

Medycyna akademicka i lekarze od wielu lat straszą nas solą. Nazywają sól „białą śmiercią„, nalegają, by możliwie jak najbardziej ograniczać jej spożycie. A najlepiej to w ogóle nie jeść tej złej soli. I to pomimo tego, że sód i potas (główne składniki „prawdziwej” soli) są głównymi elektrolitami w organizmie, a ich niedobory mogą powodować bardzo ciężkie, zagrażające życiu powikłania. Gdy człowiek trafia do szpitala, np na SOR, pierwsze co badają w szpitalnym laboratorium, to zawartość potasu i sodu w organizmie. Dopiero potem wykonuje się resztę zleconych przez lekarza badań. Podczas takiego pobytu niemal rutynowo dostaje się również kroplówkę z elektrolitami (sodem, potasem itp).

Czy możliwe jest, że ma tutaj miejsce jedno z medycznych oszustw? Wmawia się ludziom, że powinni znacząco ograniczać spożycie soli kuchennej. Nie jest to jednak prawdą. Nadciśnienie tętnicze jest efektem i odwodnienia, i wypłukiwania cennych pierwiastków. Takich jak: magnez, potas, i właśnie.. sód z tej soli kuchennej. Gdy nie mamy odpowiedniej ilości wody i tych pierwiastków, wtedy następuje wzrost ciśnienia tętniczego. Często nadciśnienie ma ukryte źródło w jakiejś dysfunkcji nerek, lub jeszcze inną przyczynę. Bardzo łatwo zapisać pacjentowi jeden lek na nadciśnienie, potem zwiększać jego dawki do bardzo wysokich, a potem dodawać drugi lek, niż skierować pacjenta na kompleksowe badania wyjaśniające przyczynę nadciśnienia. Bo badania, jak wiadomo, kosztuje.

.

Czy sól szkodzi i wywołuje nadciśnienie?

Szczególnie szkodliwe są tutaj leki na nadciśnienie zwane diuretykami. Powodują one zwiększenie wydalania wody, czyli de facto odwodnienie. Przy stosowaniu większości z nich spada poziom sodu i potasu, czasami aż do poziomów zagrażających życiu. Niektóre oszczędzają potas, niektóre też mogą spowodować nadmierny jego poziom we krwi. A wiadomo, gdy poziom elektrolitów spada, to trzeba zwiększać dawkę leku. Gdy to nie daje rezultatu, to dodaje się lek o innym mechanizmie działania, np beta bloker. To też nie zawsze pomaga, bo chorzy na nadciśnienie często mają incydenty bardzo wysokiego ciśnienia i konieczności pomocy medycznej, nawet pomimo stosowania silnych dawek lekarstw.

Trzeba jednak podkreślić, że wszystkiego nie da się wyleczyć i ogarnąć, bo organizm człowieka do dziś jest zagadką. Leki na nadciśnienie czasami są konieczne, a w przypadkach ciężkich ratują życie. Nagłe odstawienie leków na nadciśnienie może spowodować katastrofalne konsekwencje, takie jak kalectwo lub śmierć. To samo może się stać, gdy nażresz się dużej ilości soli, bo uznałeś, że sól białą śmiercią nie jest i możesz jej jeść ile wlezie. Nie radzę tego robić, bo czegoś się naczytałeś w internecie i wspaniałomyślnie stwierdziłeś, że o zdrowiu wiesz już wszystko. Tym zagadnieniem trzeba zająć się kompleksowo. Moja przyjaciółka zajmuje się rzetelnie medycyną naturalną i pomogła wielu ludziom, w tym mi. Ma gabinet w Szczecinie, jej strona jest TUTAJ [LINK].

.

Jaką sól wybrać?

Wracając do kwestii soli: sól soli nierówna. Sól ze sklepu, a więc ta krystalicznie biała, jest szkodzącym organizmowi świństwem, zawierającym pochodne cyjanowe jak i glin (aluminium), który jest powszechnie znaną neurotoksyną. Powinniśmy spożywać sól kamienną, taką szarą, wręcz „brudną„, o nieregularnym kształcie kryształków, chropowatą w dotyku. Sól himalajska jest przereklamowana i często fałszowana.

Do zwykłej soli z fabryki dodają trochę różowych i czerwonych barwników, i sprzedają ją kilka razy drożej, jako himalajską. Bardzo dobra jest nasza rodzima sól Kłodawska, w tych dużych granulkach. Niczym nie ustępuje ona soli himalajskiej. No i sól morska też jest przereklamowana. To marketingowy chwyt, by sprzedać czysty chlorek sodu z odsalanej wody morskiej, która jak wiadomo do zbyt czystych nie należy.

.

Odwodnienie czyli nasz zdrowotny problem cywilizacyjny

Kwestia nawodnienia: ile wody pić? Wielu ludzi cierpi tak naprawdę na lekkie odwodnienie. Pijemy po prostu za mało wody. Jest to nasz cywilizacyjny problem. Szczególne znaczenie ma to podczas upałów. Gdy jest gorąco, z samym tylko oddechem tracimy nawet litr wody dziennie. Już nie mówiąc o utracie wody poprzez pot i mocz. Wtedy powinniśmy pić nawet cztery litry wody dziennie. Odwodnienie nierozerwalnie jest związane z elektrolitami, czyli z kwestią soli.

Jeśli nie ma wystarczającej ilości sodu jak i potasu, to woda w organizmie będzie miała problemy z przedostaniem się w te miejsca, w których jest konieczna. Będzie to skutkowało najróżniejszymi chorobami. Najbardziej charakterystyczne to bóle nóg, choroby reumatyczne, stawowe, bóle kości, problemy trawienne, z nerkami, choroby autoimmunologiczne. Bowiem gdy komórki nie mają odpowiedniej ilości nawodnienia, wtedy organizm jest zmuszony wydzielać większe ilości histaminy, która działa zapalnie.

Jak dobrze się nawodnić i zapewnić sobie elektrolity? Do naczynia zawierającego pół litra wody mineralnej, wsypujemy płaską łyżeczkę soli kamiennej lub kłodawskiej. Dobrze rozmieszamy, czekamy aż się rozpuści. Nie wypijamy od razu całego naczynia, ale pijemy po jednym łyku co jakiś czas. Można wypić dwa, trzy kubki zawierające pół litra tak przygotowanej wody na dobę. Jednak te 1,5 litra wody nie zaspokoi i tak prawdziwego zapotrzebowania. Pamiętajmy też o uzupełnianiu innych płynów. Jak i o zasadzie, by nie pić żadnych płynów na 30 minut przed posiłkiem i 60 minut po posiłku. Inaczej pożywienie dostarczone do żołądka będzie się źle trawić i powodować kaskadę problemów.

Dużo więcej o kwestii wody, soli i elektrolitów przeczytasz w poniższym artykule – zapraszam:
Sól jest niezbędna dla zdrowia i życia, medycyna nas okłamuje!

.

Autor: Jarek Kefir

Czy zależy Ci na tym, by wartościowe informacje i demaskatorska wiedza były przekazywane dalej? Ty też możesz pomóc! A wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej utrzymanie darowizną finansową? Jeśli cenisz moje publikacje, możesz to zmienić i wspomóc uświadamianie i docieranie z wiedzą do większej liczby ludzi! Poniżej masz informację, jak to zrobić. Dziękuję!

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Sól to biała śmierć czy zdrowa przyprawa? Chodzi o jej jakość i formę

Sól to biała śmierć czy zdrowa przyprawa? Chodzi o jej jakość i formę

solCzy sól jest niebezpieczną trucizną, zwaną także „białą śmiercią„? Czy raczej składniki dobrej soli (kilkadziesiąt pierwiastków, ok. 80) jest niezbędna do życia, a problemem jest jedynie jej forma? Sól od dawien dawna budzi emocje, często niestety niezdrowe.

Faktem jest, że warto pić wodę z małym dodatkiem soli. Tylko jakiej soli? Sól jodowana, warzona, czyli ta drobniutka i bardzo biała, jest trucizną. Nie tylko zawiera ona niemal wyłącznie chlorek sodu (NaCl), przez co jest pozbawiona innych cennych składników. Ale również traktowana jest toksycznymi substancjami dodatkowymi.

To samo dotyczy tak zwanej „soli morskiej„, która jest jedynie marketingowym chwytem. Morza są obecnie silnie zanieczyszczone przez statki, ścieki, kwaśne deszcze, i poprzez katastrofę w elektrowni Fukushima w Japonii. Zdrowa jest sól różowa, zwana także „himalajską„. Również sól kamienna, ta szara, chropowata w dotyku, wręcz „brudna” – jest zdrowa.

Co ciekawe, okazuje się, że nasza rodzima kopalnia soli w Kłodowie wydobywa sól różową, tylko nie ma na nią dużego zapotrzebowania na polskim rynku. Więc sprzedaje ją jako sól do wysypywania na drogi. Za to do naszych supermarketów i dyskontów trafia sól otrzymywana syntetycznie, czyli ta biała. Na 10 kilo soli „syntetycznej„, sprzedaje się tylko 1 kilogram soli kamiennej, czyli tej zdrowej.

O sprawie soli i tematach powiązanych możecie poczytać na mojej stronie, pod poniższymi linkami:
Sól jest niezbędna dla zdrowia i życia, medycyna nas okłamuje!
Czy pijesz wystarczającą ilość wody? „Większość z nas jest wręcz odwodniona”
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne

Zapraszam do przeczytania relacji jednego człowieka, który wysłał maila z zapytaniem o sól różową do kopalni soli z Kłodowy. Znajduje się ona poniżej.

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „Sól to biała śmierć czy zdrowa przyprawa? Chodzi o jej jakość i formę”

Niesamowite sposoby na upał! Może paść rekord temperatury w Polsce

Nadchodzą potężne upały. Niesamowite sposoby na upał! Może paść rekord temperatury w Polsce

sposoby na upały w PolsceWiem, że globalne ocieplenie jest częściową manipulacją, dzięki której wiadome rządy i koncerny bogacą się ponad miarę. W tę manipulację, usypiającą naszą czujność, wdała się, a jakże, akademicka, oficjalna nauka. Ale trzeba przyznać jedno: trwa kolejne wielkie wymieranie gatunków roślin i zwierząt. Klimat na Ziemi został być może nieodwracalnie zaburzony. Tylko to nie jest tak proste jak chcieliby zwolennicy ideologii globalnego ocieplenia, i nie zależy to tylko od CO2.

W jednych miejscach będzie znacznie goręcej, inne miejsca natomiast notują spadki temperatur. Antarktyda i półkula południowa, zamarza. W Europie jest goręcej, wiosna, jesień i zima de facto przestały istnieć i zmieniły się w takie „ch** wie co„. Lato – raz jest pogoda październikowa, by za chwilę były tropikalne upały. Czekamy na potwierdzenie ze stacji meteorologicznych z Iranu. Tam, na pustyni, było 72 stopnie w cieniu. Byłoby to powicie absolutnego rekordu z 2003 z Arabii Saudyjskiej.

Więcej jest nagłych zmian aury. Więcej jest zjawisk gwałtownych, wręcz katastrofalnych. Jednego dnia możemy się spodziewać zaledwie 12 stopni w dzień i ciągłych opadów deszczu, zaś za 2 czy 3 dni może być plus 36 stopni w cieniu. Mogą zdarzać się często niszczące burze (derecho) burzące niektóre domy do fundamentów, jak to było niedawno w Kujawsko-Pomorskim. Mogą być także coraz częstsze tornada. Już teraz mówi się o „nowej alei tornad„, która przebiega przez środek Polski – od Wrocławia, po Wielkopolskę, Łódzkie, Mazowsze i Podlasie.

W tym artykule przedstawię kilka ważnych faktów odnośnie upału, w tym sposobów na ten upał:

-pij dużo wody. Ilość wody powinna wynosić nawet 4 litry na dobę i powyżej. Z samym oddechem tracimy 1 litr wody na dobę podczas upałów. A co dopiero z potem czy moczem. Wodę pijemy po jednym łyku na jakiś czas, nie od razu, bo wtedy organizm szybko wydali. Uzupełniamy też elektrolity – magnez, potas, sód. Idealna do tego jest sól różowa, zwana też „himalajską„. Zawiera ona aż 85 minerałów, w tym właśnie potas i sód w odpowiedniej proporcji. Robimy to wg przepisu: na pół litra przegotowanej lub źródlanej (nie mineralnej!) wody, dajemy pół małej, płaskiej łyżeczki soli himalajskiej. Mieszamy aż do rozpuszczenia się soli. Pijemy te pół litra wody pojedynczymi łykami, przez 30 minut do godziny. Można pić tak 2 – 3 razy na dobę. Osoby chore na nerki, serce, inne choroby przewlekłe, biorące leki – powinny najpierw skonsultować powyższy przepis z lekarzem.

-nie pić napojów typu cola, i innych gazowanych słodzonych. Nie tylko pozbawiają one nas witamin i elektrolitów. Ale także zawierają syntetyczne kwasy fosforowe, które blokują przyswajanie cennych składników odżywczych na około dobę. Poza tym, wzmagają pragnienie i zapotrzebowanie na wodę, zamiast je gasić. Dają skutek odwrotny do zamierzonego. Zawierają też ogromne ilości cukru, a podczas upałów jest to dodatkowe obciążenie dla organizmu.

-nie pić wody mineralnej. Bo zawiera ona zbyt dużą ilość minerałów – szczególnie chodzi tutaj o wapń, którego nasza dieta ma najczęściej nadmiar. Tak jak pisałem powyżej – pić wodę źródlaną lub przegotowaną z kranu. Ważne by zwracać uwagę na to, by łączna mineralizacja wody nie przekraczała 200 mg minerałów na litr.

-to samo dotyczy alkoholu. Jest on nie tylko niezwykle silną trucizną (de facto narkotykiem) i ma na swoim koncie miliony ofiar. Ale także odwadnia i to dużo szybciej niż napoje z kofeiną. Aby organizm zmetabolizował (unieszkodliwił) jedną cząsteczkę alkoholu, potrzebuje dwóch cząsteczek wody. Kac to po prostu objawy odwodnienia i zatrucia, połączane z silnym deficytem witamin z grupy B, szczególnie B1. Co do kofeiny: polecam ją zdecydowanie ograniczyć, szczególnie podczas upałów. Ale nie tylko, bo ogromna ilość ludzi pije po prostu za dużo kawy czy energy drinków i nabawia się potem różnych chorób.

Pisałem o tym w artykule:
„Kofeina zabija nas na raty! „Byliśmy okłamywani przez lata” (link tutaj).

-nie pij chłodnej wody z lodówki dużymi łykami i porcjami. Po pierwsze, ryzykujesz anginę i przeziębienie, które w lecie są wyjątkowo dotkliwe. Po drugie – jest to szokiem dla organizmu, szczególnie żołądka. To samo dotyczy lodów, których lepiej po prostu.. nie jeść. Możesz brać chłodne prysznice, są bardzo zdrowe. Podnoszą poziom testosteronu i dobroczynnego hormonu wzrostu. Tylko pamiętaj by stopniowo obniżać temperaturę wody, bo organizm może dostać szoku termicznego. To samo dotyczy zresztą wchodzenia do zbiorników wodnych, szczególnie do zimnego jak zawsze Bałtyku.

-jak schłodzić mieszkanie, dom? Spróbuj od rana zasuwać okna zasłonami, roletami itp, by nie dochodziło słońce. Korzystać wtedy można z oświetlenia elektrycznego. Kup sobie wentylator. Następnie napełnij trzy butelki wody wodą z kranu. Wrzuć je na kilka godzin do zamrażarki, by woda zamarzła. Następnie, gdy woda będzie już zamarznięta na maxa – uruchom wentylator, i ustaw butelki z zamarzniętą wodą tuż przed nim, np na krześle. Można również wieszać na karniszach prześcieradła zamoczone uprzednio w lodowatej wodzie. Tylko to trzeba powtarzać wiele razy.

-jak szybko schłodzić napoje? Nie wkładaj napojów gazowanych, w tym piwa, do zamrażarki, bo mogą one.. wybuchnąć ze względu na zawartość CO2. Lepiej zastosować inny sposób. Otóż zakręconą butelkę z napojem okrywasz szczelnie zmoczoną w zimnej wodzie szmatką bądź papierowym ręcznikiem. I taką mokrą, owiniętą butelkę wkładasz do lodówki. Wtedy napój schłodzi się dużo szybciej.

-na plaży noś koniecznie czapkę z daszkiem. To podstawa wakacyjnego BHP. Bez niej istnieje niebezpieczeństwo udaru cieplnego / słonecznego. Nie stosuj kremów z filtrem, tych syntetycznych, bo są one bardzo szkodliwe dla skóry, i całego organizmu. Jeśli już musisz „smażyć” się na plaży dłuższy czas – używaj zamienników naturalnych. Takich jak: olej kokosowy, oliwa z oliwek, olej z pestek winogron.

O szkodliwości kremów z filtrem do opalania i o tym, w jak bardzo podstępny sposób niszczą one skórę i blokują powstawanie witaminy D, pisałem w artykułach poniżej: Czytaj dalej „Niesamowite sposoby na upał! Może paść rekord temperatury w Polsce”

Alkohol potwornie niszczy organizm. „Nowe badania są szokujące”

Alkohol potwornie niszczy organizm. „Nowe badania są szokujące”

alkohol jest szkodliwyPora powoli zerwać z wieloma mitami dotyczącymi picia alkoholu. W świadomości społecznej środek ten uznawany jest za bezpieczny i akceptowalny. W rzeczywistości jest on rujnującą zdrowie neurotoksyną, a gdyby trzymać się ściśle definicji – to jest też narkotykiem twardym.

Alkohol różni się od innych twardych narkotyków takich jak kokaina czy heroina tym, że zabija inaczej i nieco wolniej. Jednak już nawet najmniejsza dawka tej trucizny powoduje uszkodzenia mózgu, co potwierdziły niedawne badania z użyciem rezonansu magnetycznego.

Alkohol negatywnie oddziałuje na każdy organ, układ ciała. Szczególnie silnie uszkadza on: mózg, wątrobę, serce. Ponadto w wielu krajach, szczególnie w krajach słowiańskich, panuje tzw. „kult picia„. Narkomanom zażywającym tę truciznę (alkohol) wolno więcej, mają ogromne przyzwolenie społeczne na robienie chorych, czasami wręcz zbrodniczych rzeczy. Ulgowo ich traktuje prawo.

alkohol szkodliwośćGdy narkoman zatruty alkoholem wjeżdża na izbę przyjęć SOR, to ma pierwszeństwo w obsłudze medycznej. Reszta pacjentów musi łaskawie czekać aż zajmą się odurzonym alkoholem narkomanem. Narkomanów alkoholowych nie leczy się nawet po wieloletnim używaniu tej substancji. Narkotyk ten należy w Polsce do jednych z najtańszych na świecie – bowiem piwo można kupić już za 2 złote, a wódkę za 20 złotych.

Narkomani alkoholowi mają więc więcej przywilejów i ulg niż sam prezydent Rzeczypospolitej. Dziś raczej abstynent musi się długo tłumaczyć, znosić namawianie, prośby, złośliwe docinki, czy wręcz towarzyską stygmatyzację. Jest to o wiele szerszy problem. Bowiem nie potrafimy się bawić, cieszyć, radować, tańczyć – na trzeźwo

Potrzeba do tego ludziom jakiejś szkodliwej neurotoksyny, która poprzez fizyczne uszkodzenie mózgu, choć na chwilę uciszy ten straszliwy ból istnienia. Bo po to ludzie piją – bo trzeźwość jest straszna, jest nie do zniesienia, jest ciągłym cierpieniem. Zastanówcie się choć chwilę – dlaczego tak jest?

Przeczytaj także o alkoholu etylowym, innych narkotykach i nałogach:
Alkohol i inne narkotyki to poziom rynsztoka. Popieram całkowitą abstynencję i prohibicję!
Alkohol to najbardziej niebezpieczny narkotyk na Ziemi! „Nie istnieje bezpieczna dawka”
Szokujące fakty o alkoholu. „Organizm gnije na żywca” [+18]
Rocznie 3,3 miliona ludzi umiera od alkoholu, co 10 sekund jedna osoba. 10 do 12 milionów Polaków jest nałogowymi alkoholikami
Alkoholizm to problem nawet 11 milionów Polaków. Spojrzenie wg nauki Huny
Ibogaina to ratunek dla uzależnionych! W tym dla palaczy i alkoholików
Ukrywane fakty o alkoholu. „Skutki społeczne są przerażające”
80% Polaków się narkotyzuje, 12% jest uzależnionych (alkohol etylowy)
Alkohol a sfera emocji. 12 milionów Polaków jest alkoholikami, większość weekendowymi
Alkohol i Alkoholizm: wpływ na dziecko. Skandalizujący film dokumentalny

alkoholizmalkoholWstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „Alkohol potwornie niszczy organizm. „Nowe badania są szokujące””